Dodaj do ulubionych

ciągle pod górkę..

06.02.10, 11:31
Jak rozmawiać, z chłopakiem. Sprawa wygląda tak, że studijemy i mieszkamy
razem w jednym miescie, ja mam 5letnie on 3 letnie studia i tu zaczyna sie
ambaras, bo on za kilka miesiecy konczy studia, wiec zastanawiacie sie w czym
problem? otoz on nie wie co chce robic dalej, nie rozmawia o tym, ale sugeruje
czesto ze nie bedzie go tutaj ze mna przez nastepne 2 lata, (dodam ze
zdecydowalam sie na studia tutaj za jego namowa, zeby byc z nim, tzn
poswiecilam sie ale nie moge widocznei liczyc na to samo)mnie ta sytuacja
boli, poniewaz utrzymuje sie sama, nie moge liczyc na rodzine, do tej pory byl
wsparciem, a on po prostu nie liczy sie ze mna, nie wiem czy specjalnie tak
mowi, czy rzeczywiscie ma takie plany. Co robic? Probowalam ostro mowic o tym,
ze nie ma takiej molziwosci zebysmy kontynuowali nasz zwiazek, podczas gdy on
bedzie w rodzinnym domu, z kolegami uboku a ja tutaj w obcym miescie sama bez
zadnego wsparcia. on ciagle bagatelizuje problem, nie chce o tym rozmawiac,
czesto powtarza ze bedzie mi wysylal pieniadze jak go tutaj ze mna nie bedzie,
tak zeby mnie pocieszyc.. jakis horror, co robic? facet ktory mowi ze kocha,
jest bardzo zazdrosny, nie rozumiem, o co chodzi...i jeszcze raz pytam co robic?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: ciągle pod górkę.. 06.02.10, 11:33
      żyć dalej. A gdyby ci chłopaka tramwaj przejechał, to sama byś się rzuciła pod
      następny, bo nie umiałabyś bez niego żyć?
      No. Nie ten, to inny.
    • cafem Re: ciągle pod górkę.. 06.02.10, 11:41
      A kij mu w oko.
      Jesli nie mozesz liczyc na niego teraz, to mylisz, ze bedziesz mogla
      za 10 lat?
      Sa inni faceci na tym swiecie;)
    • angie3101 Re: ciągle pod górkę.. 06.02.10, 11:45
      Wrzucić na luz, bo na siłe go nie zatrzymasz...wydaje mi się, że on już podjął
      decyzję, ma swoje plany, w których Ty najwidoczniej nie zostałaś
      uwzględniona...To przykre.
      I co z tego, że mówi że kocha? Liczą się czyny, a jak na razie facet pokazuje Ci
      coś zupełnie innego, niż to co deklaruje...
      • kontome Re: ciągle pod górkę.. 06.02.10, 11:51
        no ok rozumiem, a co z tym, ze mieszkamy teraz razem?on nie dopuszcza myśli do
        tego, że mamy sie rozstac, tzn jak ja zaczynam mowic, co mi nie pasuje i ze nie
        chce tak i ze trzeba porozmaiwac co dalej, to mowi, ze on nie mysli o tym ze w
        czerwcu bedzie myslal o tym, tzn mam z nim byc dopoki jemu sie nie wyklaruje
        czego chce..
        • angie3101 Re: ciągle pod górkę.. 06.02.10, 12:02
          Opcje są dwie: poczekasz i okaże się, że dobrze zrobiłaś, bo facetowi się
          "rozjaśniło" i jednak uwzględni Cię w swoich planach, lub też w czerwcu
          zostaniesz poinformowana,że plany się jednak nie zmieniły i on wyjezdza, ale bez
          Ciebie..I wtedy oczywiście nie możesz mieć do niego o to pretensji, bo przecież
          informował Cię wcześniej, że taka sytuacja może mieć miejsce.
          Jest to trudna decyzja, którą musisz sama podjąć, bo Ty najlepiej znasz swojego
          faceta i wiesz, czego się możesz po nim spodziewać.
          Jednak mimo wszystko myślę, że powinnaś się przygotować na niekorzystne dla
          siebie rozwiązanie. A czy warto czekać do czerwca, żeby poznać jego
          skonkretyzowane plany? To pytanie musisz sobie sama zadać.
    • aga90210 Re: ciągle pod górkę.. 06.02.10, 11:57
      On zamierza wrócić do rodziców i siedzieć w domu?? Niepoważny koleś. Skoro
      skończył studia licencjackie to albo niech idzie na magisterskie, albo do pracy,
      w mieście w którym razem mieszkacie.
      Jeszcze nie daj Boże zechce cię sprowadzić za 2 lata do domu rodziców i będziesz
      tworzyć tysięczny wątek na forum o tym jak źle się mieszka z teściami.

      Pieniądze ma zamiar przysyłać?? Jak utrzymance albo żonie oddalonej o kilka
      tysięcy kilometrów? Dziwaczne.

      Postaw sprawą na ostrzu noża- albo zostaje z tobą albo się rozstajecie. I niech
      sie decyduje teraz a nie w czerwcu.
    • jack20 Re: ciągle pod górkę.. 06.02.10, 12:09
      nie wyglada na to by widzialby ciebie w przyszlosci przy sobie.
      to nie bagatelizacja jak mowisz tylko widoczna jego potrzeba
      zaczecia zycia bez ciebie.
      przeciez wbrew logice jest fakt, ze nie chce mowic o przyszlosci czy
      checi szukania pracy w miejscu gdzie studiujesz gdyby cie uczuciem
      darzyl?
      • angie3101 Re: ciągle pod górkę.. 06.02.10, 12:21
        "nie wyglada na to by widzialby ciebie w przyszlosci przy sobie." - oto masz
        zdanie faceta w tej kwestii, obawiam się, że Jack20 może mieć sporo racji..
    • nutka07 Re: ciągle pod górkę.. 06.02.10, 12:18
      Nic nie rob, jezeli chodzi o niego. Chcesz go zmusic, zeby zostal?
      Chyba sie juz jasno okreslil.

      Znajdz lepsze zrodlo utrzymania.
      • kontome Re: ciągle pod górkę.. 06.02.10, 13:07
        no to jest ciezka sprawa, dziwi mnie to, ze nie moze wytrzymac 2 dni sam, dzwoni
        wypytujeco chwile co robie, snuje jakies insynuacje, zebym np imprez nie robila,
        albo koniecznie chce uslyszec moj glos, i budzi mnie o 2 w nocy zeby sprawdzic,
        podejrewam czy jestem w domu, a z drugiej strony, mowi ze nie wie jakie ma
        plany, nie wiem moze troche wplynelo na to to, ze powiedzialam mu o tym, ze chce
        wyjechac za granice na wakacjach z kolezanka, bo kiepsko z kasa, on tego chyba
        nie pojmuje...
        • angie3101 Re: ciągle pod górkę.. 06.02.10, 13:09
          Pies ogrodnika...sam nie wezmie (w sensie nie określi się), drugiemu nie da
          (sprawdza Cie, czy przypadkiem jakiś inny "pieseczek" nie kręci się koło
          Ciebie)-takie jest moje zdanie, choć oczywiście mogę się mylić.
    • aga90210 Re: ciągle pod górkę.. 06.02.10, 14:06
      Chorobliwa zazdrość nie świadczy o rzeczywistym uczuciu.
      • kontome Re: ciągle pod górkę.. 06.02.10, 14:39
        a co swiadczy o uczuciu?
        • jack20 Re: ciągle pod górkę.. 06.02.10, 14:49
          No właśnie często ktoś potrafi powtarzać słowo kocham, tylko że nie
          robi nic co by udowadniało to uczucie. Prawda czy fadsz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka