Dodaj do ulubionych

Właśnie dzwonił do mnie były facet...

10.02.10, 10:32
Właśnie dzwonił do mnie były facet pod pretekstem jak sie czuje i czy w ogóle
sobie radzę po rozstaniu z nim. A tak w ogóle to znowu usłyszałam, że nie było
sensu ciągnąć tego dalej bo on nie czuł, że ja go kocham.
Wytrąciło mnie to trochę z równowagi. Powiedziałam, że kochałam go, ale życze
mu żeby znalazł kogoś kto go pokocha. Rany ale jestem nieszczera.
Obserwuj wątek
    • varia1 Re: Właśnie dzwonił do mnie były facet... 10.02.10, 10:38
      nieszczera, bo nadal go kochasz?
      czy niby nad czym mamy deliberować?
      • natalii24 Re: Właśnie dzwonił do mnie były facet... 10.02.10, 10:42
        właśnie...nieszczera. Bo po co on do mnie dzwoni? żeby pocieszyć się tym, że
        przeżywam i powiedzieć, że mam sobie życie ułożyć? Już myślałam, że mi przeszło,
        ale jednak chyba nie.
        • varia1 Re: Właśnie dzwonił do mnie były facet... 10.02.10, 10:49
          to jakby w razie mu do głowy przyszło jeszcze raz zadzwonić to nie odbieraj... nie bedziesz musiał być nieszczera, nie będziesz musiała znów przeżywać...
          • natalii24 Re: Właśnie dzwonił do mnie były facet... 10.02.10, 10:55
            tak właśnie zamierzam zrobić...
        • leptosom Re: Właśnie dzwonił do mnie były facet... 10.02.10, 12:54
          zrewanżuj mu się podobnym tekstem telefonicznym
          • natalii24 Re: Właśnie dzwonił do mnie były facet... 10.02.10, 13:15
            pomyśli sobie, że się nim interesuje, więc po co mi to? najlepiej na fulla dać
            poczuć, że mam go gdzieś, ale zrobić to kulturalnie, żeby nie pomyślał, że
            jestem złośliwa

            zobaczę jak to przeżyje :P
            • leptosom Re: Właśnie dzwonił do mnie były facet... 10.02.10, 13:22
              pomyśli sobie, że się nim interesuje...

              zaznacz, że przestał Cię interesować, jakiś rewanż mu się należy.;-)
      • natalii24 Re: Właśnie dzwonił do mnie były facet... 10.02.10, 10:43
        sorry, musiałam to napisać, bo myślę, że zaraz wybuchnę...
    • six_a Re: Właśnie dzwonił do mnie były facet... 10.02.10, 10:43
      do mnie też dzwonił i kazałam mu do ciebie zadzwonić.
      widzę, że przynajmniej słowny chłopak jest.
    • izabellaz1 Re: Właśnie dzwonił do mnie były facet... 10.02.10, 10:46
      natalii24 napisała:

      > dzwonił do mnie były facet
      > czy w ogóle sobie radzę po rozstaniu z nim

      hahahaha, co za skromny człowiek:DDDDD
    • disa ??? 10.02.10, 10:55
      nie rozumiem

      powinien Cie całkiem olać ???
      nawyzywać Ci ???
      czy opluć ???

      nie rozumiem czego oczekujesz...

      to chyba normalne, że jak z kimś jakiś czas jesteś, ale z jakichś powodów nie
      wyjdzie to później mimo wszystko się utrzymuje kontakt.
      Czasami idzie się na kawę, czasami się pogada, poplotkuje, doradzi jak się
      zachować w nowym związku i jakich błędów nie popełnić...


      chyba, że ja żyje w innym świecie i moje kontakty z Exami to jakaś patologia ???
      ale z Exami utrzymuje świetny kontakt (nie licząc patologicznych osobników)


      to, że on zadzwonił uważam za miły gest, byliście razem
      • lacido Re: ??? 10.02.10, 10:59
        pewnie że to norma zadzwonić do zostawionej laski i jeszcze poprzekręcać ten
        wbity nóż
        • disa Re: ??? 10.02.10, 11:06
          lepiej żeby udawali, że ten czas nie istniał?
          że nic między nimi nie było?
          że się nie znają?

          skreślić przeszłość i zapomnieć?

          dziwne
          ja ostatnio jak byłam w Wawie i był mi potrzebny samochód to dostałam od Exa -
          żeby pozałatwiać swoje sprawy
          Jak by jemu potrzebna była pomoc nie widzę przeszkód aby mu pomóc

          była miłość, było rozstanie, żale itd, ale został sentyment i przyjaźń

          ja zawsze mówię, że LUDZI (mężczyzn) poznaje się po tym JAK kończą związek i
          jacy są później
          • izabellaz1 Re: ??? 10.02.10, 11:27
            disa napisała:

            > lepiej żeby udawali, że ten czas nie istniał?
            > że nic między nimi nie było?
            > że się nie znają?

            Ale proszę Cię - nie wyskakiwać z pytaniem "jak sobie beze mnie radzisz":)
            Powinna odpowiedzieć, że właśnie mości sobie piękną dębową trumienkę i układa
            się do snu wiecznego:)
            • disa Re: ??? 10.02.10, 11:38
              a jaki problem jest odpowiedzieć
              "u mnie wszystko dobrze, a u Ciebie?"

              pamiętaj, że jak rozmawiają dwie osoby to są 2 różne perspektywy
              on mógł się zapytać lekko "no, jak tam u Ciebie? Radzisz sobie?" i pytanie pada
              w kwestii życiowej, a ona pomyślała "o Boże, wbija mi nóż w serce i dręczy że
              nie jestem z nim"

              ;]

              aż się boje pomyśleć co sobie myśli mój Ex jak go ciągle męczę "kiedy poznasz
              jakąś dupę/kiedy mi przedstawisz jakąś swoją nową dziewczynę/poderwij kogoś bo
              umrzesz w samotności"

              ;]
              strach się juz odzywać do ludzi HAHAHAHA
              • wyssana.z.palca Re: ??? 10.02.10, 20:35
                Disa, piszesz o przypadkach, gdzie miłość U OBOJGA już wygasła.
                Wyobraź sobie, że nie wszystkie rozstania tak wygladaja i nie zawsze
                da sie utrzymywac dobre stosunki z ex. I nie jest za fajne mieć
                kontkat z kimś, kto np. ciągle kocha. Z resztą uwazam, że takie
                kontakty sa niepotrzebne w życiu.
                • disa Re: ??? 10.02.10, 21:33
                  nie, nie pisze, ze miłosć wygasła równocześnie u obojga

                  różnie bywało
                  raz wygasła u jednej strony innym razem u drugiej
                  ale dało się zachować cywilizowanie
                  • wyssana.z.palca Re: ??? 11.02.10, 09:00

                    W takim razie nie wyobrażam sobie, w sytuacji gdzie były ciągle mnie
                    kocha a ja mam nowego faceta, utrzymywać z nim kontakt. W życiu.
          • lacido Re: ??? 10.02.10, 22:35
            aleś teorię dorobiła :)

            trzeba mieć tupet żeby zapytać: jak się czujesz po rozstaniu ze mną, jeszcze
            roztrząsać coś co już dawno zostało powiedziane zupełny bezsens

      • natalii24 Re: ??? 10.02.10, 11:01
        dla mnie jest normalne, bo niby o czym mam rozmawiać z byłym? o prywatnych sprawach?
        jasne, moge powiedzieć, że robie karierę, skończyłam kolejne studia, ale o
        związku? radzic sie jego?po co? nie widzę w tym żadnego sensu
        • disa Re: ??? 10.02.10, 11:13
          masz koleżanki?
          masz kolegów?

          traktuj Exa tak samo
          nikt nie każe Ci się uzewnętrzniać
          wypłakiwać na jego ramieniu
          czy opowiadać szczegóły z życia

          ja ze swoim Exem ostatnio przy winie analizowaliśmy co źle robiliśmy w związku
          :D już dawno się tak nie ośmiałam :D aż miałam zakwasy na brzuchu :D

          Nigdy nie zrozumiem ludzi którzy po zerwaniu związku zrywają kontakt BO NIE
          JESTEŚMY RAZEM

          moim NAJLEPSZYM Przyjacielem jest mój Ex
          nie mam Taty(zmarł) więc Ex mnie będzie do ołtarza prowadził(będzie ze swoją
          obecną żoną)
          nie traktuję go jak Exa tylko jak PRZYJACIELA
          nikt nie zna mnie lepiej niż On
          Nie wyobrażam sobie kłócić się z nim, denerwować się, że zadzwonił czy obgadywać
          go. Nie wyszło nam BYWA, ale to nie znaczy, ze mamy przestać dla siebie istnieć

          jeśli o mnie chodzi ludzie którzy nie potrafią zachować się po zerwaniu związku
          powinni się głęboko zastanowić czy są wystarczająco dorośli, aby wejść w następny
          • kaguya1982 Re: ??? 10.02.10, 11:51
            Wydaje mi się że to jeszcze zależy jak się ludzie rozstali - i czy się w podobny
            sposob wypalilo z obu stron.

            Chciałam się przyjaźnić z pierwszym ex ale jemu się wydawało że to oznacza że
            jeszcze do siebie wrócimy - i się męczył (no ja zresztą też) - i musiałam
            niestety całkowicie zerwać kontakty.

            Drugi ex odwinął mi na koniec taki numer, że straciłam do niego cały szacunek. I
            nie mam najmniejszej potrzeby rozmawiać z nim nawet o pogodzie.
            • natalii24 Re: ??? 10.02.10, 11:58
              My sie nie pokłociliśmy, osoboje mamy o sobie dobre zdanie, on nadal twierdzi,
              że jestem osobą wartosciową i ambitną, ja twierdze o nim podobnie.
              On szuka miości a ja podobno nie potrafię tego mu dać.
              • kaguya1982 Re: ??? 10.02.10, 12:24
                Coż - ale ci widocznie nie przeszło.

                Sugeruję kwarantannę aż do czasu gdy ci przejdzie - trza to byłemu wytłumaczyć i
                zacząć się przyjaźnić jak już ci przejdzie.
          • policjawkrainieczarow Re: ??? 11.02.10, 03:22
            disa napisała:

            > masz koleżanki?
            > masz kolegów?
            >
            > traktuj Exa tak samo

            no tak, ale kolegow i kolezanek sie nie pyta, jak sie czuja w zwiazku z faktem,
            ze nie sa z nami w zwiazku...
            jelsi u obu stron nie wygaslo, to jednak zdorwiej sobie dac na wstrzymanie a
            kolezenskie kontakty ew. odnowic po jakims czasie.

          • erillzw Re: ??? 11.02.10, 05:30
            disa napisała:
            > traktuj Exa tak samo
            > nikt nie każe Ci się uzewnętrzniać
            > wypłakiwać na jego ramieniu
            > czy opowiadać szczegóły z życia

            Moja droga.. ja sobie nie wyobrazam utrzymywac kontaktu z
            człowiekiem (ex) ktory probowal oczerniac mnie, mojego obecnego
            partnera, nazwyzywal mnie od najgorszych do mnie i do znajomych oraz
            permenentnie mnie zdradzał i jeszcze opowiadał wszystkim to co mu
            mowilam ja zeby pokazac jaka to jestem "zla"..
            To nie jest człowiek na ktorego chciałabym splunac a co dopiero
            mowic o kolezenstwie. To jest przyklad na człowieka ktory pokazuje
            kim jest po rozstaniu. I ten pan pokazal ze jest NIKIM.


            > ja ze swoim Exem ostatnio przy winie analizowaliśmy co źle
            robiliśmy w związku
            > :D już dawno się tak nie ośmiałam :D aż miałam zakwasy na brzuchu
            :D

            Tez mam jednego takiego exa z którym kiedys tak gadalismy.. Ale
            naturalną drogą wiezi nam sie mocno rozluznily. Mieszkamy w roznych
            miastach, mamy kompletnie rozne zycia. Ale na urodziny i swieta
            pamietamy o sobie i jakbym kiedys zawitala w miescie w ktorym jest
            pewnie poszłabym z nim na kawe.

            > Nigdy nie zrozumiem ludzi którzy po zerwaniu związku zrywają
            kontakt BO NIE
            > JESTEŚMY RAZEM

            Wiekszosc ludzi nie utrzymuje ze soba kontaktu dlatego, ze musi
            sobie poradzic z takim rozstaniem. Brak kontaktu nie zawsze znaczy
            nie umiejetnosc utrzymywania wiezi tylko jakis sposob radzenia sobie
            z bolem, rozczarowawniem i innymi. Niektorzy odchorowuja to na tyle
            szybko, ze moga potem przejsc na stope kolezenska.. a inni po
            odchorowaniu nie maja juz okazji do tego by sie skontaktowac.. samo
            zycie.
            Zas kompulsywne utrzymywanie kontaktów z bylymi "bo bylismy razem"
            swiadczyc moze o gleboko zakorzenionych wyrzutach susmienia ktore
            chce sie szybko zakopac poza "zostanmy przyjaciolmi, przeciez tak
            wiele nas laczylo".


            > moim NAJLEPSZYM Przyjacielem jest mój Ex

            No zobacz.. moim najlepszym przyjacielem jest moj OBECNY partner. Bo
            uwazam, ze jest to czlowiek mi najblizszy, najlepiej mnie znajacy i
            przed kim jak nie przed osoba z ktora dziele prawktycznie kazda
            chwile zycia mam sie przyjaznic? :)
            Co nie znaczy, ze nie mam przyjaciolek czy bliskiego kumpla, ktorego
            traktuje jak młodszego brata :)

            > nie mam Taty(zmarł) więc Ex mnie będzie do ołtarza prowadził
            (będzie ze swoją
            > obecną żoną)
            > nie traktuję go jak Exa tylko jak PRZYJACIELA
            > nikt nie zna mnie lepiej niż On

            Wspolczuje partnerowi...

            > Nie wyobrażam sobie kłócić się z nim, denerwować się, że zadzwonił
            czy obgadywa
            > ć
            > go. Nie wyszło nam BYWA, ale to nie znaczy, ze mamy przestać dla
            siebie istnieć

            Oczywiscie, ze nie. Ale tez nie z kazdym sie da po rozstaniu.. po
            prostu.


            > jeśli o mnie chodzi ludzie którzy nie potrafią zachować się po
            zerwaniu związku
            > powinni się głęboko zastanowić czy są wystarczająco dorośli, aby
            wejść w następ
            > ny

            Ale nie mowimy tu o zachowaniu "utrzymuje kontakt z kazdym bylym"?
            Bo troche akurat to nie swiadczy o tej osobie. Do takiego kontatku
            potrzebne sa dwie osoby i rozstanie bez wojny.
        • swojski_fr_1 Re: ??? 10.02.10, 13:56
          Pokorne ciele dwie "pipki" ssie.
          ;-)

          Nie ma dla faceta lepszej zemsty niz przespac sie z byla, jak ta ma
          juz 'nowego' ;-))



          natalii24 napisała:

          > dla mnie jest normalne, bo niby o czym mam rozmawiać z byłym? o
          prywatnych spra
          > wach?
          > jasne, moge powiedzieć, że robie karierę, skończyłam kolejne
          studia, ale o
          > związku? radzic sie jego?po co? nie widzę w tym żadnego sensu
      • baba67 Re: ??? 10.02.10, 14:48
        Ja mysle ze chcial sie dowartosciowac-jaki to on szlachetny-dba o uczucia swojej
        bylej. Kontakty ekspartnerow moga byc bardzo przyjazne ale niekoniecznie
        narzucajace sie tuz po rozstaniu. Tak naprawde rozstaliscie sie bo on Cie nie
        kochal, a wine probuje zwalic na Ciebie. Odetnij sie od goscia.
        • natalii24 Re: ??? 10.02.10, 15:29
          Być moze tak jest, być może próbuje na mnie zwalic całą winę, dodatkowo opowiada
          jak to on przeżywa, nie może jeść itd. Natomiast mnie przeprasza i tłumaczy, że
          mam sobie życie układać itd. Mógł mi to powiedzieć 2,5 roku temu po pierwszym
          spotkabiu.
          • haylee Re: ??? 10.02.10, 20:54
            następnym razem jak zadzwoni,to mu powiedz,że szykujesz się na randkę
            • kseniainc Re: ??? 10.02.10, 22:02
              A może liczył na to , że usłyszy , ze Ci źle........Może chciał sobie dobrze zrobić, a może Tobie dokuczyć? Jak Cię wnerwia telefonami, nie odbieraj, ja tak robię-nie masz takiego obowiązku by odbierac przecież;-0
          • erillzw Re: ??? 11.02.10, 05:33
            natalii24 napisała:

            > Być moze tak jest, być może próbuje na mnie zwalic całą winę,
            dodatkowo opowiad
            > a
            > jak to on przeżywa, nie może jeść itd. Natomiast mnie przeprasza i
            tłumaczy, że
            > mam sobie życie układać itd. Mógł mi to powiedzieć 2,5 roku temu
            po pierwszym
            > spotkabiu.

            Jakie to typowe..
      • erillzw Re: ??? 11.02.10, 05:19
        disa napisała:

        > nie rozumiem
        >
        > powinien Cie całkiem olać ???
        > nawyzywać Ci ???
        > czy opluć ???

        Zajac sie wlasnym zyciem a nie dzwonic do niej i wylewac stare i
        wylane juz zale, ze to on nie czul sie kochany.


        > nie rozumiem czego oczekujesz...

        Mnie sie wydaje, ze spokoju i uszanowania, ze ona chce jednak
        zamknac te drzwi. Ja znam telefony od bylego ktory dzwonil tylko po
        to by pouzalac sie nade mna, ze jestem biedna bo go zostawilam i jak
        to on mi wspolczuje mojego przyzleg marnego zywota bez niego..


        > to chyba normalne, że jak z kimś jakiś czas jesteś, ale z jakichś
        powodów nie
        > wyjdzie to później mimo wszystko się utrzymuje kontakt.

        Nie. To jest normalne gdy mamy do czynienia z osobnikami dojrzałymi.
        A takich jak sie okazuje (najczesciej przy rozstaniach wlasnie) jest
        wyjątkowo niewielu.

        > Czasami idzie się na kawę, czasami się pogada, poplotkuje, doradzi
        jak się
        > zachować w nowym związku i jakich błędów nie popełnić...

        Jesli mamy do czynienia z noralnym, dojrzałym i stabilnym
        emocjonalne i poznawczo człowiekiem to jaknajbardziej. Ale takich
        spotyka sie dopiero od pewnego puapu wiekowego i to i tak nie
        zawsze.. :)


        > chyba, że ja żyje w innym świecie i moje kontakty z Exami to jakaś
        patologia ??

        Mysle, ze Twoi ex sa normalni po prostu. Ex autorki nie jest.
        Sorry dzwonic do bylej z gadka "co slychac? dodbrze? a wiesz u mnie
        tez.. a tak w ogole to jak moglas sprawiac, ze nie czulem sie
        kochany??" wtf?


        > ale z Exami utrzymuje świetny kontakt (nie licząc patologicznych
        osobników)

        O wiec wlasnie. Patlogia to nie zawsze znaczy jakis mocno skrajny
        przypadek.


        > to, że on zadzwonił uważam za miły gest, byliście razem

        Nie no to, ze zadzwonil i owszem. Ale to z jaka trescia zdecydowanie
        milym gestem nie bylo. On nie zadzwonil zeby bylo IM milo, tylko
        zeby JEMU bylo lzej ze znow jej nawrzuca...
        • erillzw Re: ??? 11.02.10, 05:20
          Ale to on Ciebie zostawił czy Ty jego? Bo sie w koncu zgubilam..
          • natalii24 Re: ??? 11.02.10, 08:29
            On mi zaproponował dystans, a ja stwierdziłam, że to koniec i on to przyjął.
            Dystans oczywiście z powodu tego, że czułam do niego nie to co on by podobno
            chciał.Tak naprawdę nawet nie było normalnej rozmowy między nami o problemach
            itd.,a wg mnie to od tego powinnśmy wyjść.Nie tak kończy sie związki, bo to nie
            była przelotna znajomość, dlatego czuje nie wiem co niedosyt?
    • lolcia-olcia Re: Właśnie dzwonił do mnie były facet... 10.02.10, 22:39
      Jak taki bó sprawia Ci rozmowa z nim to następnym razem wystarczy jak nie
      odbierzesz.
      • kasiaczek181987 Re: Właśnie dzwonił do mnie były facet... 11.02.10, 02:05
        co za debil.. po co on dzownił bo ja nie rozumiem ? nie odbieraj od niego i już
    • jowita771 Re: Właśnie dzwonił do mnie były facet... 11.02.10, 07:28
      Dupek chciał sobie ego połechtać Twoim kosztem. Miał ochotę usłyszeć, że wcale
      sobie nie radzisz, kochałaś go i to bardzo, tak bardzo, że ciągle nie możesz
      przestać i nigdy nie przestaniesz.
      • swojski_fr_1 Re: Właśnie dzwonił do mnie były facet... 11.02.10, 10:47
        100% racji.
        fajny jest seks z ex, gdy ona zaczyna miec juz nowego.

        wcale nie dupek, po prostu rasowy wycinacz krow, i tyle.


        jowita771 napisał:

        > Dupek chciał sobie ego połechtać Twoim kosztem. Miał ochotę
        usłyszeć, że wcale
        > sobie nie radzisz, kochałaś go i to bardzo, tak bardzo, że ciągle
        nie możesz
        > przestać i nigdy nie przestaniesz.

        • natalii24 Re: Właśnie dzwonił do mnie były facet... 11.02.10, 12:36
          niestety tak się kończą związki gdy jendo o drugie jest nad wyraz zazdrosne, jak
          zaczęliśmy sie spoytkac wszyscy mi mówili, że on nie jest dla mnie, że powinnam
          znaleźć sobie przystojniejszego, ale ja się uparłam, bo wygląd dla mnie nie ma
          znaczenia...efekt był taki, że pilnował mnie prawie na każdym kroku... poszłam
          na studia podypmowe on za mną, chociaż miał już jedne skończone, spotkania z
          jego kolegami, tak, ale pod warunkiem, że były to większe imprezy, bo na
          mniejsze mnie nie zabierał, bo niby typowo męskie, a później kryzys i słowa, że
          mi na nim nie zależy i że za parę lat i tak go zostawię...więc powinnam sie
          zdystansować i pomyśleć co dalej...teraz sama myślę, że znajomi na początku
          mieli rację..trzeba sie dobierać nawet pod względem wyglądu, a nie tylko
          intelektualnym
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka