Dodaj do ulubionych

Samotnosc a Walentynki

IP: *.finemedia.pl 14.02.04, 23:30
To niepowazne przejmowac sie czyms takim jak Walentynki. Swietem, ktore
wprowadzone zostalo przez ludzi biznesu, aby zapelnic ich kieszenie. To
niepowazne. Ale trudno jest nie myslec o sobie, o tym kim sie jest i w jakim
miejscu zycia sie jest, w takim dniu. I kiedy jest sie na balu pelnym par.
Chce mi sie wyc. Nie moglam zniesc tego miejsa i tych ludzi. I ich szczescia.
Nie moge byc lojalna wobec moich przyjaciol. Zazdroszcze im. Nawet parze,
ktora nie moze miec dzieci. Zazdroszzce im tego, ze sa razem, ze moga dzielic
ten bol. Razem. Jestem samotna. Z wyboru. Poniewaz popelnilam wiele bledow.
Nie potrafilam docenic. Wielu rzeczy. Zaluje. Pokutuje. Modle sie. Pomocy. Z
kazdym dniem coraz bardziej chce mi sie wyc. Nie mam sily nic zrobic. Nie mam
sily pracowac, uczyc sie, nic. Nie mam sily wierzyc.
Obserwuj wątek
    • Gość: mm Re: Samotnosc a Walentynki IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 14.02.04, 23:37
      ja też jestem sama - z wyboru i pewnie z powodu jakiejś dojrzałości. To nie
      znaczy, że nie ma obok mężczyzn, ale ci z którymi może mogłabym być, nie mogą
      być ze mną, a inni się nie liczą. Walentynki to nic! Głupota taka. To że nie
      jesteś teraz z nikim nie znaczy, że tak będzie zawsze. Wczesne i niedojrzałe
      związki się rozpadną, a ty masz szansę spotkać kogoś z kim stworzysz udany i
      dojrzały związek. Życzę powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka