Dodaj do ulubionych

Jak kobieta powinna reagować na obelgi?

24.03.10, 20:20
Witam. Mój problem może dla niektórych wydać się błahy, ale jest to fakt,
który komplikuje mi życie. Jestem jedyną kobietą w mojej grupie na studiach,
często wychodzę z chłopakami z uczelni i czuję się w ich towarzystwie
wyjątkowo komfortowo. Zawsze byłam "chłopczycą" i pozwalałam swoim kolegom na
bardzo wiele swoim zachowaniem. Przeklinam, reaguję na ich zaczepki słowne i
zachowuję się w bardzo "ekstrawagancki" sposób. Ogólnie ich teksty nie robią
na mnie większego wrażenia, jednak panowie zaczęli powoli przeginać. Jeden z
nich nazwał mnie dzisiaj "suką", a ja kompletnie nie wiedziałam, co mam mu na
to powiedzieć. W pierwszy odruchu chciałam wyjść, jednak powiedziałam mu tylko
"nie mów tak do mnie", co nie zrobiło na moich kolegach żadnego wrażenia. Czy
mogłybyście mi pomóc jakoś naprostować te chore relację? Liczę na pomoc.
Jestem strasznie zdesperowana. Chcę w końcu poczuć się kobietą, nie tylko
dlatego, że kupują mi drinki i otwierają przede mną drzwi! Chciałabym też
poznać Wasz sposób na reakcję na obelgi.
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 20:33
      "Przeklinam, reaguję na ich zaczepki słowne i
      zachowuję się w bardzo "ekstrawagancki" sposób."- więc niby dlaczego nagle
      mieliby poczuć żeś wątła dziewczynka, skoro dotąd zachowywałaś się jak chamowaty
      chłopak????
    • ricemice zmienic kolegow 24.03.10, 20:34
      Zmienic kolegow, powaznie.
      Pracuje w meskim zawodzie, na codzien stykam sie z facetami i do tego jestem
      jedyna kobieta w firmie, i zaden kolega czy znajomy nie posunal by sie, nawet w
      zartach nazwac mnie suka.
      Mimo ze na codzien bluzgaja bez opanowania, jak tylko rozmawiaja ze mna lub w
      moim towarzystwie hamuja sie, jak cos im sie grubszego wymsknie przepraszaja. I
      to jest normalna reakcja na kobiete.

      Faktycznie na duzo im pozwalasz, nawet nie niestesty nie sadze by dalo sie to
      zmienic. Nie z ta grupa w ktorej sie obracasz. Mysle ze dla nich jestes juz
      zaszufladkowana jako "niby kumpel"przy ktorym mozna - lub "babofacet" przy
      ktorej nie warto sie wysilac.
      • veralinka Re: zmienic kolegow 24.03.10, 20:37
        na co najmniej 4 lata nie mogę ich zmienić. Moja grupa liczy sobie 30 osób, z
        czego większość to studenci z wymiany.
        • ricemice Re: zmienic kolegow 24.03.10, 21:09
          Hmm czyli znasz ich krotko? to moze sa jeszcze szanse.
          Szanuj sie, nie pozwalaj na tak wyraznie obrazliwe teksty, reaguj krotko, bez
          histerii i obrazania -co inteligentniejszy zalapie.
          Jesli nie bedzie reakcji to skoro porafisz powiedz cos dosadnie (ale bez
          usmiechu i na powaznie), wtedy powinni zalapac ci tepi.
          W ostatecznosci wyjdz.
          I zacznij od siebie, sama mysl o sobie jako o wartosciowej kobiecie.
        • madzioreck Re: zmienic kolegow 24.03.10, 21:24
          veralinka napisała:

          > na co najmniej 4 lata nie mogę ich zmienić.

          Ale chyba nie musisz z nimi wychodzić, jeśli Cię obrażają?
    • kora3 Świat sie zmienia 24.03.10, 20:35
      też bykam jedna w grupie i jedna w klasie wczesniej, ale jakby jakis
      kolo nazwał mnie "uką" to dostałby w pysk i to nie ode mnie, a od
      naszych wspólnych kolegów. Co masz robic? OBRAZIC się na serio.
      • veralinka Re: Świat sie zmienia 24.03.10, 20:38
        co rozumiesz przez "obrazić się na serio"?
        • soulshunter Re: Świat sie zmienia 24.03.10, 20:41
          moze wpisz ta fraze w google?
        • kora3 Re: Świat sie zmienia 24.03.10, 20:47
          veralinka napisała:

          > co rozumiesz przez "obrazić się na serio"?

          przestać się do typa odzywać, az przeptosi - konsekwentnie
      • lacido Re: Świat sie zmienia 24.03.10, 20:47
        jasne byłaby wtedy obrażalską suką ;/ z dzieciństwa pamiętam że obrażanie było
        mało skuteczne ;)
        • kora3 Re: Świat sie zmienia 24.03.10, 20:50
          no to mamy wobec tego inne wyobrazenie. :) nomen omen - jak sobie
          ktos pozwala na nazywanie cie nawet zartem suką, a ty nie
          zareagujesz, zeby nie wyjsc na obrazalską to nastepne moze być
          np. "ty szmato" - ale naturalnie kazdy robi, jak uwaza
          • lacido Re: Świat sie zmienia 24.03.10, 21:04
            :DDD obrażenie to wg Ciebie odpowiednia reakcja i to ma ich powstrzymać przed
            kolejnym takim tekstem?? Pokaże tylko że zachowuje się jak dziecko bo nie
            potrafi sobie z tym poradzić.

            Nie wiem gdzie przeczytałaś że ktoś zwraca się do mnie w taki sposób, jakoś nie
            zauważyłam, żebyś na forum stosowała metodę obrażalską :P
            • kora3 Re: Świat sie zmienia 24.03.10, 21:13
              lacido napisała:

              >
              > Nie wiem gdzie przeczytałaś że ktoś zwraca się do mnie w taki
              sposób, jakoś nie
              > zauważyłam, żebyś na forum stosowała metodę obrażalską :P

              nigdzie nie napisałam , ze do ciebie się ktos tak zwraca :) to było
              cos cos w rodzaju:jeśli amsz gorączkę przez 3 dni, to idziesz do
              lekarza :)- przyklad z uzyciem 2 osoby, ale nie o konkretnej osobie.

              Lcido, mało mnie znasz na forum:) z jednego, na którym pisalam długo
              odezłam po tym, jak mnie obaził pewnien cham:) z tym, ze mje
              obrzanie dziala tak, że po prostu przesyaje sie ozdywać zupełnie i
              na ogół trwale, w zyciu mam dwie takie osoby i całkiem dobrze z
              tym, ze całkiem z nimi nie mam kontaktow.

              Jesli ktoś Cię, a nie sorry, zebyś znów do siebie nie brala :)
              jesli ktoś kogos obrazi, to ta osoba ma prawo czuc sie obrazona.
              Obrazenie sie nie poelga na strzelaniu focha, a na zaprzestania
              odzywania sie i wszelkich kontaktów pozasłuzbowych. Ta osoba która
              obrazila ma wiedziec za co to i przeprosic. Jesli człowiek na obrazy
              ie reaguje, to obrazający i reszta sadzą, ze mu to nie przeszkadza.
              Nie chodzi o obrazanie sie o byle co:) bo jaesli tak sie czyni, to
              faktycznie nie dziala:) ale za nazwanie suką kobitka ma prawo moim
              zdaniem obrazić się na faceta i czesć.
              • lacido Re: Świat sie zmienia 24.03.10, 21:27
                Ej no przestań, ja widzę, że na forum Ty twardo udowadniasz swoją rację i
                starasz się sprowadzić do pionu kogoś kto Ci podskakuje :) dlatego jestem
                zaskoczoną taką radą z twojej strony.

                Wydaje mi się że obrażanie się po prostu nie działa ;/ no chyba ze jest
                poprzedzone konkretnym "wykładem" co do powodu obrażenia
                • kora3 Re: Świat sie zmienia 24.03.10, 21:34
                  lacido napisała:

                  > Ej no przestań, ja widzę, że na forum Ty twardo udowadniasz swoją
                  rację i
                  > starasz się sprowadzić do pionu kogoś kto Ci podskakuje :) dlatego
                  jestem
                  > zaskoczoną taką radą z twojej strony.
                  >
                  > Wydaje mi się że obrażanie się po prostu nie działa ;/ no chyba ze
                  jest
                  > poprzedzone konkretnym "wykładem" co do powodu obrażenia
                • kora3 Re: Świat sie zmienia 24.03.10, 21:44
                  lacido napisała:

                  > Ej no przestań, ja widzę, że na forum Ty twardo udowadniasz swoją
                  rację i
                  > starasz się sprowadzić do pionu kogoś kto Ci podskakuje :) dlatego
                  jestem
                  > zaskoczoną taką radą z twojej strony.

                  Lacido, co innego dyskutowac o czyms, a co innego znosić wyzwiska -
                  no chyba to nie jest tozsame wg ciebie?

                  >
                  > Wydaje mi się że obrażanie się po prostu nie działa ;/ no chyba ze
                  jest
                  > poprzedzone konkretnym "wykładem" co do powodu obrażenia

                  wg mnie dziala, bo to widzialam już :) Faktem jest, ze w sytuacji
                  nie tego kalibru. Moja kolezanka miala takiego dowcipnego kolegę z
                  pracy, uwielbiał ja zaczepiac zarcikami, coraz mniej wybrednymi.
                  Reszta ludzi nie powielała jego zachowania, ale też nie zwracała mu
                  uwagi. Ona tak - kilkakrotnie na osobnosci i prz ludziach mówila mu,
                  zeby przestał bo jej to nie bawi i nie podoba się jej. Glupio sie
                  usmiechal, pzytakiwał i dalej robil tak samo. Ona po kazdej
                  obietnicy popprawy zachowania z jego strony traktowala go normalnie.
                  W końcu juz byla tym powanie wqrzona. Poprosiła o rade kolegę spoza
                  tegokregu opisując mu, jak sprawa wyglada. Poradzil jej
                  prosti: "wiesz K, czasem sie trzeba po prostu na kogoś obrazić".
                  Ptzy nastepnym "zarcie" kolegi po prosu wyszła z firmowej kuchni bez
                  słowa. Przesyala sie do niego odzywac. Po 3 dniach przeprosil za
                  głupie zarty i one się skończyly. Czyli jednak czasem dziala.

                  W przypadku watkodawczyni doczytalam, ze koles ja zaraz przeprosi.
                  Moze dotrze bez obrazania się zatem:) Sama bylam jak wpomniałam w
                  podobnej sytuacji: jedna w klasie, potem w grupie. Wierz mi, ze nie
                  bylam i nie jestem typem łzawej mimozy:) dla moich kolegów bylam
                  kumplem, ale jednak dziewczyną. Pewnie,z e mówili przy nie i ze mna
                  inaczej i o innych sparwach niż z koelzankami spoza tego kregu, ale
                  na takie zachowanie nikt sobie nigdy nie pozwolil.
                  Nie mozna sobie pozwalac na to, zeby ktoś taki styl przejmował wobec
                  nas, bo to się utrwali o goscie nie bedą w tym widzieli nic zlego,
                  ani niestosownego.
                  • lacido Re: Świat sie zmienia 24.03.10, 21:49
                    wydaje mi się że w tej sytuacji bez dyskusji nie da się zmienić zachowania bez
                    dyskusji ;/ obrót na piecie z kwaśną miną to mało, panowie mogą mieć jeszcze
                    ubaw, że tak się przejęła.
                    • kora3 Re: Świat sie zmienia 24.03.10, 21:59
                      lacido napisała:

                      > wydaje mi się że w tej sytuacji bez dyskusji nie da się zmienić
                      zachowania bez
                      > dyskusji ;/ obrót na piecie z kwaśną miną to mało, panowie mogą
                      mieć jeszcze
                      > ubaw, że tak się przejęła.

                      Oj Lacido, my sie prawie nigdy nie rozumiemy:) Jednak to skrzywienie
                      we mnie pozostało jakoś. Nie twierdze, ze ma nic nie gadac tylko sie
                      obrazic. skadinąd napisała, ze POWIEDZIAŁA "NIE MÓW TAK DO MNIE", a
                      gosc przeprosil. Miejmy nadzieję,ze się to nie powtórzy, ale o ile -
                      trzeba jasno dac do zrozumienia paszczowo:) , ze sie na to nie godzi
                      i przestac z gosciem przestawac.
                      Obrazenie sie nie polega na zmlczeniu powodu. Unikac należy tylko
                      wrzasków, szlochów i histerii :)
                      >
        • veralinka Re: Świat sie zmienia 24.03.10, 20:51
          poza tym przeprosił, problem polega na tym, że w ogóle coś takiego powiedział.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Świat sie zmienia 24.03.10, 20:57

          > jasne byłaby wtedy obrażalską suką ;/ z dzieciństwa pamiętam że obrażanie było
          > mało skuteczne ;)

          Obrażanie mało skuteczne, koniec seksu - bardzo :D
          • lacido Re: Świat sie zmienia 24.03.10, 21:01
            ale ona seksu z nimi nie uprawia wiec im to rybka :)

            naprawdę miałeś takie doświadczenia z kobietami że w ramach focha nici z seksu?
            Ja tam nie działam na własną szkodę ;)
    • ritsuko Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 20:41
      Też taka byłam, w sumie mi zostało :). Ale to Ty wyznaczasz im granice,
      oni do siebie będą mówić "Joł bijacz" i ich to nie ruszy, ale Ciebie
      może. Dlatego tak jak dziewczyny radzą- postaw się i postaw granicę.
      Jak myślące chłopaki, to uwzględnią to w przyszłości :)
      • veralinka Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 20:45
        Tylko jak to zrobić? Jeśli taka byłaś i udało Ci się zmienić, możesz mi dać
        kilka rad?
        • kombinerki_pinocheta Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 20:53
          Zachowuj sie jak prawdziwa kobieta, a nie jak babochlop.
          Podejrzewam, ze jeszcze kilka razy zdarzy im sie zapomniec i odezwac sie do Ciebie po chamsku, ale na te chwile taka masz opinie - chlopczycy. Zwracaj im uwage, ze maja sie hamowac to w koncu wszystko wroci do normy. Jak bedziesz rzucala kurwami i chlala wode z gwinta to beda Cie traktowac jak kumpla w spodnicy.
          • madzioreck Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 21:30
            kombinerki_pinocheta napisał:

            > Zachowuj sie jak prawdziwa kobieta, a nie jak babochlop.
            > Podejrzewam, ze jeszcze kilka razy zdarzy im sie zapomniec i odezwac sie do Cie
            > bie po chamsku, ale na te chwile taka masz opinie - chlopczycy. Zwracaj im uwag
            > e, ze maja sie hamowac to w koncu wszystko wroci do normy. Jak bedziesz rzucala
            > kurwami i chlala wode z gwinta to beda Cie traktowac jak kumpla w spodnicy.

            Chrzanisz, i w dodatku zrzucasz na nią odpowiedzialność za ich chamstwo.
        • ritsuko Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 20:56
          Jak się porządnie zapominali to zaczynałam na nich krzyczeć i to tak
          solidnie :), kurczę dopiero sobie zdaję sprawę, że strasznie
          spoważnieliśmy ostatnimi laty :P
          • ritsuko Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 20:58
            A w sumie, to na pewno masz w tej grupie kogoś bliższego, przyjaciela
            (ja przynajmniej tak miałam), jemu powiedz wprost i on powinien ich
            przystopować dyskretniej
        • facettt tak - jak kazdy czlowiek 24.03.10, 20:57
          walczyc , lub ochrzanic,
          a gdy tego nie moze (z roznych wzgledow)
          odsunac sie na dystans.
    • lacido Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 20:50
      Może jakiś tekst w stylu: Może w twojej rodzinie kobiety nazywa się sukami,
      najwyższy czas nauczyć się że w cywilizowanym świecie jest inaczej.
      Wydaje mi się, że najbardziej działa gdy taki chłop sobie uświadomi jakby to
      było gdyby ktoś tak nazwał matkę/ siostrę bądź inną babkę z rodziny.
      Kolejna opcja znaleźć sobie rycerzyka co to wytrzaska takiego buraka po ryju i
      nauczy rozumu :)
      • kombinerki_pinocheta Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 20:57
        Juz widze te wymiane zdan.
        Adrian: Mirek ty suko.
        Miroslawa: Może w twojej rodzinie kobiety nazywa się sukami,
        najwyższy czas nauczyć się że w cywilizowanym świecie jest inaczej. Mam na imie Mirka, a nie Mirek.
        Adrian: Mirek, wez nie pierdol.

        > Kolejna opcja znaleźć sobie rycerzyka co to wytrzaska takiego buraka po ryju i
        > nauczy rozumu :)

        Tutaj juz lepiej, tylko ze towarzystwo moze sie obrazic. :)
        • ritsuko Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 20:59
          Kurcze no ja to byłam Marian jak nic :D
        • lacido Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 20:59
          skoro jesteś jednym z nich to może powiedz, co by mgło sprawić żeby zaczęli ją
          szanować :)

          PS niewielu jest facetów którzy gładko przełknęli by stwierdzenie że ich matka
          to suka
          • kombinerki_pinocheta Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 21:04
            > skoro jesteś jednym z nich to może powiedz, co by mgło sprawić żeby zaczęli ją
            > szanować :)

            A co masz problem ze swoimi kolegami?

            > PS niewielu jest facetów którzy gładko przełknęli by stwierdzenie że ich matka
            > to suka

            Ryzykowalas?
            • lacido Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 21:07
              ej no przecież nie ja jestem autorką wątku, nie mam chamskich kolegów, znajomych
              a języka w gębie rzadko zapominam więc potrafię się odgryźćw stosunku do obcych.

              Powiedzmy, że byłam obserwatorką
          • ritsuko Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 21:27
            Wiesz ja patrząc na swoich kumpli widzę, że oni po sobie mogli (i mogą
            dalej heh) jechać mocno i ich to nie rusza. Oni nie rozumieją do końca
            tej naszej kobiecej potrzeby szacunku siedzącej nawet w chłopczycach,
            bo sami tak nie mają, dlatego jak chłopu na roli dosadnie i brutalnie
            trzeba to wyjaśnić :)
        • maitresse.d.un.francais babochłop - zależy jak, gdzie i z kim 24.03.10, 21:13
          Wśród panów pijących wódę z gwinta niekoniecznie, ale wśród osobników
          cywilizowanych czemu nie?
      • marguyu Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 20:58
        Przeklinam, reaguję na ich zaczepki słowne i
        zachowuję się w bardzo "ekstrawagancki" sposób. Ogólnie ich teksty
        nie robią na mnie większego wrażenia, jednak panowie zaczęli powoli
        przeginać. Jeden z nich nazwał mnie dzisiaj "suką", a ja kompletnie
        nie wiedziałam, co mam mu na to powiedzieć.


        Po prostu nie doroslas do tego co wydawalo sie tobie - byc na luzie.
        W zyciu za wszystko sie placi, za implowqnie ze szczebiakami takze.
        To jest wlasnie cena.
        Ensemble: zalosne !
    • ivvo1984 Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 20:54
      Czesc!!! Uwazam, ze przyczyna zachowania Twoich kolegow jest fakt ze
      przekroczylas granice, ktorej kazda kobieta nie powinna przekraczac.
      Nigdy nie powinnas sie spouchwalac, do tego stopnia w ktorym, jak
      sama zauwazylas cala sytuacja wymyka sie spod kontroli!!! Mysle, ze
      ciezko bedzie Ci odbudowac swoj autorytet!!! Nie ma rzczy nie
      mozliwych:) Powinnas za kazdym razem reagowac i mowic ze nie zyczysz
      sobie takich epitetow pod swoim adresem, poniewaz Ty (mam nadzieje
      ze tak jest) do nikogo sie tak nie zwracasz - szanujesz innych i
      wymagasz takiego samego szacunku w stosunku do Twojej osoby!!!
      Pozdrawiam:)
      • lacido Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 21:00
        co o znaczy spouchwalać?
        • marguyu Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 21:16
          lacido napisała:

          > co o znaczy spouchwalać?


          Pytasz tak jakbys w zyciu nie wypila kieliszka wina.
          • lacido Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 21:29
            marguyu napisała:

            > lacido napisała:
            >
            > > co o znaczy spouchwalać?
            >
            >
            > Pytasz tak jakbys w zyciu nie wypila kieliszka wina.

            sugerujesz że to synonim?
    • bijatyka Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 21:04
      Weź to jako nauczkę na resztę życia. Chciałaś się koniecznie przypodobać i tak
      wyszło. W fabryce też tak będziesz miała. W podobnej sytuacji odpowiedziałabym
      koledze minimum: "a chuj w twoim kierunku ci się spodoba" ?
    • silic Siłom i godnosciom osobistom. 24.03.10, 21:04
      Skoro weszłaś między wrony musisz krakać tak jak one.
      • lacido Re: Siłom i godnosciom osobistom. 24.03.10, 21:08
        ciekawe czy oni w stosunku do siebie też mówią: chuju pożycz długopis
        • veralinka Re: Siłom i godnosciom osobistom. 24.03.10, 21:12
          raczej nie.
          • lacido Re: Siłom i godnosciom osobistom. 24.03.10, 21:29
            czyli sprawdzają jak daleko mogą się posunąć ;/
    • abrakadabra-0 Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 21:09
      Jak już wyżej zostało powiedziane, pozwoliłaś na przekroczenie
      pewnych granic i teraz ponosisz tego konsekwencje. Sądzę, że trudno
      Ci będzie wyjść z roli babochłopa. Ja również częściej obracam się w
      gronie kolegów, zdarza mi się zakląć, czy żłopać piwo "na wyścigi",
      ale nigdy, przenigdy nie zostałam w taki sposób potraktowana. Jedyne
      co możesz zrobić w tej sytuacji to za każdym razem reagować ostrzej
      niż "nie mów tak do mnie". Nie chodzi o to, żeby wdawać się w
      pyskówki i wzajemnie obrzucać się mięsem, ale kulturalnie acz
      stanowczo zażądać zmiany zachowania.
    • maitresse.d.un.francais co to jest "bardzo ekstrawaganckie zachowanie"? 24.03.10, 21:12
      opisz proszę
    • vandikia Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 21:36
      jeśli rzucasz kurwami na prawo i lewo i sama piszesz, ze prowokujesz,
      wchodzi w to, to nie dziw się, ze nagle jakies okreslenie Cię obraza
      chcesz sie poczuc jak kobieta, zmień styl, zmień słownictwo, zachowuj
      się jak dama, wtedy mozesz od innych wymagac dobrego zachowania
      zacząc trzeba od siebie
      • simply_z Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 21:45
        ciekawe..,że studenci tak się zachowują względem kobiety ,co za
        dzicz.
        poza tym jesli sama robisz z siebie chlopczyce rzucająca miesem to
        sie nie dziw...
    • skarpetka_szara Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 21:43
      uwazam ze dobrze mu odpowiedzialas.

      Jezeli chcesz byc traktowana jak kobieta to musisz sie tak
      zachowywac. Czyli, nie przebywaj w chamskiej atmosferze, nie
      przeklinaj, zachowuj sie kulturalnie, nie badz "chlopczyca", i nie
      szlajaj sie WSZEDZIE z chlopami.

      Jezeli oni beda czuli ze jestes "jednym z nich", to tez tak beda
      cie traktowali.
      • kora3 wiesz skarpetko 24.03.10, 21:54
        skarpetka_szara napisała:
        >
        > Jezeli oni beda czuli ze jestes "jednym z nich", to tez tak
        beda
        > cie traktowali.


        Nie zgadzam sie z Tobą ...a mam dokladnie takie doswiadczenia
        edukacyjne:) jak watkodawczyni.
        Wszedzie się "slajałam" - do kina, na basen, na mecz, na impreze, do
        knajpy :) W sumie w tamtym czaie mialam b. mało kolezanek i dopiero
        na 2 studiach, gzie było wiecej lasek niż facetow poznalam kilka i
        stwierdzilam, ze też sie da pogadac :) i zakolegowac:).
        To calkiem normalne, ze się trzyma sztame ze swoją grupą, a ze grupa
        poza nia meska, to co ma robic? sama siedziec? na sile jakie
        kolezanki znaleźc? Ileż mozna ze swoim chlopakiem czasu spedzac na
        studiach?) no bez przesady.
        Po prostu musi jasno postawić sprawe : takiego zachowania wobec
        siebie tolerowac nie bede i kwita.
        Powiedziała - gosc przeprosił i miejmy nadzieję - nic podobnego sie
        nie powtórzy.
        • skarpetka_szara Re: wiesz Koro3 24.03.10, 22:06
          Nie chodzilo mi aby omijala ich szerokim kolem, ale zeby dala
          odczuc ze jest kobieta, a nie "babochlopem" albo chlopem w zenskiej
          oprawce. Rozumiesz?

          Ja tez uwielbiam meskie towarzystwo, ale chciaz jestem z facetami
          na ty, dyskutujemy na rozne tematy i mozemy imprezowac do 6 albo 7
          rano, to jednak zawsze wiedza ze jestem kobieta, wiec chociaz
          miedzy soba przeklinaja, to przy mnie tego nie robia - bo ja nie
          jestem "jednym z nich". Jestem kobieta.
          • kora3 Re: wiesz Koro3 24.03.10, 22:26
            skarpetka_szara napisała:

            > Nie chodzilo mi aby omijala ich szerokim kolem, ale zeby dala
            > odczuc ze jest kobieta, a nie "babochlopem" albo chlopem w
            zenskiej
            > oprawce. Rozumiesz?


            ależ rozumiem Skarpetko. Tle tylko, ze watkodawczyni napisala, ze
            ma taki styl - jest chłopczycą. Na silę nie ma sensu tego zmieniac:
            towarzystwa, zaineresowań. wg mnie powinna pokazac kolegom granice
            poza które nie ma co wychodzic w kumplowskim stosunku do niej i tyle.

            >
            > Ja tez uwielbiam meskie towarzystwo, ale chciaz jestem z
            facetami
            > na ty, dyskutujemy na rozne tematy i mozemy imprezowac do 6 albo 7
            > rano, to jednak zawsze wiedza ze jestem kobieta, wiec chociaz
            > miedzy soba przeklinaja, to przy mnie tego nie robia - bo ja nie
            > jestem "jednym z nich". Jestem kobieta.


            Jak wspomniałam ponizej Skarpetko:) - 10 lat edukacji spedzilam z
            samymi facetami ( umnie na roku byłopare lasek, ale nie w mojej
            grupie, znalysmy się, ale raczej luźno) i nie przypominam sobie
            takich bluzgów z ust mycch kolegów (w kazdym razie przy mnie ich nie
            było:)), jakimi rzucaly niektóre kobiety na moich drugich studiach.
            Serio. Przykre to, ale prawda.
            Nie znoszę, gdy ktos bezmyslnie klnie - przyznaje. wiesz chodzi mi o
            styl "byłem k... w sklepie k... i zamkniety byl k...", a czasem
            zdarza mi sie takie"wywody" słyszec, np. w restauracyjnym ogródku ze
            stolika obok, takze z ust kobitek. Podobnie nie akceptuje wulgarnego
            zwracania sie do kogos konkretnego. Natomiast soczyste "k...mac"
            wqrzonego człowieka jestem w stanie pojąc i mnie samej zdarza się
            czasem, rzadko :)
    • anwad Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 21:50
      Sama się nie szanujesz i oczekujesz, że ktoś Cię będzie szanował? Przecież Ty
      przynosisz wstyd rodzajowi żeńskiemu tym swoim zachowaniem...:)

      Chcesz coś zmienić, to nie pozwalaj facetom w swoim towarzystwie przeklinać,
      brzydko się wyrażać i przede wszystkim sama też tak się nie zachowuj...
      • kora3 Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 22:03
        tatatata tak, jakby kobiety nie przeklinaly :) przyznam się,ze nie
        pamietam z czasów moich studiów z chlopakami:) tak rynsztokowego
        jezyka, jakim poslugiwały się niektóre panny z moich drugich
        studiów. Poniewaz za wiele doswiadczenia w znajomosciach z kobitkami
        wówczas nie mialam:) to bylam zdumiona - tym, ze w ogóle mozna tak
        przeklinac, nie mówiąc o tym, ze to kobiety tak przeklinaly.
        A były to studia podyplomowe, dla ludzi, którzy mieli już magosteki
        i nie na "uczelni" im. Koszałka Opalka w Pcimiu, bynajmniej
        • ricemice Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 22:09
          oczywiscie kobiety tez przeklinaja ale wiesz, jest roznica miedzy przeklinaniem
          typu:
          "ale mam poje..ny dzien, i jestem ku..wsko zmeczona"
          od otwartego tekstu "ty s.ko"
          • kora3 Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 22:18
            ricemice napisała:

            > oczywiscie kobiety tez przeklinaja ale wiesz, jest roznica
            miedzy przeklinaniem
            > typu:
            > "ale mam poje..ny dzien, i jestem ku..wsko zmeczona"
            > od otwartego tekstu "ty s.ko"


            ależ w pelni się zgadzam co do "suki" natomast skomentowany przez
            ciebie mój post odnosil się jak wskazuje drzewko zresztą, do tego,
            co napisala anwad - a co napisala, mozna sobie przeczytac, wiec ...
        • anwad Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 23:19
          Ja to w ogóle żyję w jakimś innym świecie...:) Moje koleżanki w ogóle nie przeklinają, od jednej zdarzyło mi się raz czy dwa usłyszeć słowo "zajebiście", nic nie odpowiedziałam, ale sobie pomyślałam: co to za prostactwo?...

          Ale zdaję sobie sprawę z tego, że kobiety przeklinają, że pozwalają facetom przeklinać w swoim towarzystwie. Uważam je za babochłopy.
          • kora3 Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 23:27
            anwad napisała:

            > Ja to w ogóle żyję w jakimś innym świecie...:) Moje koleżanki w
            ogóle nie przek
            > linają, od jednej zdarzyło mi się raz czy dwa usłyszeć
            słowo "zajebiście", nic
            > nie odpowiedziałam, ale sobie pomyślałam: co to za prostactwo?...


            No wiesz. Mam wrazenie, ze mozesz byc nieco starsza ode mnie. To
            nie zarzut zaden broń Boze. Wiem po prostu osoby w wieku mjej mamy
            podchodzą do "zaj..ste":) Nie jest to móij ulubiony wyraz, ale
            generalnie na tyle juz zagnieździł sie w potocznym jezyku, ze na
            nikim nie robi powalającego wrazenia. Co nie oznacz, ze zachecam do
            jego uzywania :)

            >
            > Ale zdaję sobie sprawę z tego, że kobiety przeklinają, że
            pozwalają facetom prz
            > eklinać w swoim towarzystwie. Uważam je za babochłopy.


            Mozesz sobie uwazac. Ale jest jak jest - kobiety klną na rowni z
            facetami, albo bardziej nawet. I nie jest to rzadkosc żadna.
            • anwad Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 23:32
              Obawiam się, że jestem młodsza i - o zgrozo - tak uważam...;)
              • kora3 Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 23:37
                anwad napisała:

                > Obawiam się, że jestem młodsza i - o zgrozo - tak uważam...;)


                no to nie wiem:) rozumiem, ze otaczasz sie ludźmi, którzy nogdy nie
                przeklinaja na gruncie towarzyskim, ale jakos malo prawdopodobne
                wydaje mi się, byś miala taką mozliwosc w stusunku do otoczenia, na
                wybór którego mamy na ogół ograniczony wplyw, czyli np. w pracy, w
                sasiedztwie, na ulicy.
    • gazetowy.mail Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 22:17
      W tym towarzystwie nie uda Ci się wrócić do realcji damsko - męskiej. Dla
      kolegów nie jesteś kobietą tylko kumpelką. Przy takiej, przy której nie trzeba
      się starać, która nie jest dla nich obiektem do podrywania. Gdy koledzy zaczną
      poznawać sympatie zobaczysz jak będą się starać i jacy będą inni. Ale tylko dla
      tamtych - ty będziesz nadal kumpelką.
      • kora3 stereotyp :) 24.03.10, 22:30
        po pierwsze, na studiach bedac to juz raczej mają jakies dziewczyny,
        a ona chlopaka, nie mówię ze zaraz powazne :) bo zlezy który rok :)

        po drugie - czasem z kumlowskich relacji wychodza calkiem inne. Z
        doswiadczenia pisze - i z klasy miałam chlopaka w szkole i z roku na
        studiach:)
      • madzioreck Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 22:30
        Czegoś tu cały czas nie rozumiem - czy bycie kumpelką jest jednoznaczne z
        przyzwoleniem na obrażanie? Czy jak kobieta rzuci mięsem, używając słowa na k
        jako przerywnika w zdaniu, to jej koledzy są upoważnieni do zwracania się do
        niej: "Ty suko"?
        Dziwią mnie te wszystkie wstawki tutaj, że jak się kobieta zachowuje jak
        kobieta, to nikt jej nie będzie obrażał. To znaczy, jak założy nóżkę na nóżkę,
        tak? Dziwne, naprawdę, ja też w swojej paczce mam samych facetów, zdarza się
        rzucić mięsem i mnie, i im, czasem nawet, o zgrozo, pijemy alkohol, ale nigdy
        żaden z nich mnie nie obraził. NIGDY, ŻADEN.
        • bordowa_kropka Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 22:52
          Dokładnie. Jeżeli facet jest chamem to będzie nim w stosunku do
          każdej kobiety, niezależnie czy będzie "damą" czy "chłopczycą".
          Inną sprawą jest, że niewiele mężczyzn ma szacunek do kobiet. Musisz
          postawić sprawę jasno,jak im pozwolisz tak będą sie zachowywać.
    • ind-ja Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 24.03.10, 23:38
      do mnie zaden,nigdy nie odwazyl sie zapodac podobnego tekstu,bo wiedzial,ze nie
      warto ryzykowac
    • yggdrasill Re: Jak kobieta powinna reagować na obelgi? 25.03.10, 11:12
      Droga Autorko. Fakty są takie: masz wokół siebie stado chłopów,
      którym dałaś do zrozumienia, że nie muszą się przy Tobie hamować. Ok,
      ma to zalety, ale także, jak widać, wady. Masz dwie opcje. 1:
      następnym razem całkiem poważnie powiesz: 'Mój drogi, mogę przeklinać
      i pić z wami piwo, ale jestem kobietą, nie życzę sobie, żeby mnie tak
      nazywano. Oczekują przeprosin.'- czyli pełna kultura. 2: rozwiązanie
      w stylu Wujka Staszka Mistrza Ciętej Riposty: 'Suk szukaj sobie w
      rodzinie, a jeśli nie chcesz, żebym od dziś mówiła do ciebie per
      "tępy ch..ju", zastanów się lepiej, zanim znowu rozpuścisz jadaczkę'-
      czyli niepełna kultura. Wybierz to, co bardziej odpowiada Twojej
      wrażliwości i temu, jak chcesz, by Cię postrzegali. Ale reaguj, nie
      możesz ich przyzwyczaić do braku szacunku dla Ciebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka