maitresse.d.un.francais
03.07.10, 23:20
... bóstwo!
Stawiała duży opór, bo nie znosi chodzić po sklepach, nie cierpi fryzjera
etc., niemniej:
- nabyłyśmy ciuchy
- do nich torebkę
- i buty
mamusia udała się do fryzjera, gdzie ufarbowano i podcięto jej włosy
- kupiłyśmy tani podkład rozświetlający (drogiego nie chciała).
Efekty były następujące:
-sąsiad zbaraniał
- chłopy na ulicy oglądały się za moją matką po raz pierwszy od x lat
(preferuje ona na co dzień styl skutecznie ukrywający wszelkie atuty wyglądu)
- w miejscu docelowym zrobiła wrażenie o wiele większe, niż śmiałam oczekiwać.
Na oko odjęłam jej ze 20 lat.
Kogoś może jeszcze ztobić? ;-)