Dodaj do ulubionych

żyć mi sie nie chce

26.09.10, 18:32
nie widzę sensu ani celu.
żałuję kilku wcześniejszych decyzji i nie wierzę, że coś dobrego mnie jeszcze w życiu spotka.
tak źle mi jeszcze nigdy nie było.
Obserwuj wątek
    • wacikowa Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 18:36
      Sens i cel zawsze jakiś się znajdzie. Jak już jesteś na dnie to teraz tylko jedna droga do góry. Innej nie ma.
      • nick.na.1 Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 18:39
        nie wierze w te bajki.
        moze po prostu niektórym szczęście nie jest pisane.
        • wacikowa Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 18:53
          Szczęście nie dostaje się z przydziału.Trzeba mu pomóc a nie tylko się użalać i poddawać.
          www.youtube.com/watch?v=ghlQA_p91d0
          • nothing.at.all Re: żyć mi sie nie chce 27.09.10, 09:28
            Piękna piosenka:). I zgadzam się.... szcześciu trzeba pomóc, a nie użalać się.
            Jeszcze będziesz happy, zobaczysz:).
    • figgin1 Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 18:38
      Jesienna depresja czy masz tak od dawna?
    • kombinerki.pinocheta Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 18:40
      > żałuję kilku wcześniejszych decyzji i nie wierzę, że coś dobrego mnie jeszcze w
      > życiu spotka.

      Pozwol mi zgadnac. Boisz sie, ze nie spotkasz juz nikogo kto sie w Tobie zakocha? Ze mialas okazje, ale je przegapilas?

      Pamietam Twoj watek i to co w nim napisalem.
      • nick.na.1 Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 20:50
        to też element składowy doła.
        • kombinerki.pinocheta Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 21:41
          Co jeszcze sie sklada na tego dola?
          • nick.na.1 Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 21:51
            to że myślę, że nie myślę o sobie najlepiej, to że nie mam pomysłu na życie (praca mnie zaczęła irytować), że nie wiem czego chcę (bo nie wiem), że boję się podjąć ważnych decyzji dotyczących przyszłości, i jeszcze parę innych rzeczy.
            • raohszana Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 21:53
              Ale wiesz, że mnóstwo ludzi też tak ma? ;)
              • nick.na.1 Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 21:59
                oby nie aż tak.
                ja od 1,5 miesiąca jestem w ogóle innym człowiekiem- unikam spotkań ze znajomymi, tylko praca-dom, i poza tym nic, bo mi sie nie chce.
                i nie wiem skąd wziąć siłę, żeby mi się chciało.
                • raohszana Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 22:01
                  Skąd - z siebie albo od innych. Może zasugeruj przyjaciołom, że jest niezbyt fajnie, niech poratują?
                  • nick.na.1 Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 22:04
                    przyznac sie do upadku to byłaby kolejna porażka.
                    • nick.na.1 Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 22:05
                      poza tym nie chce niczyjej litosci i uzalania sie nad moja osoba.
                      • raohszana Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 22:06
                        Ale wiesz, że przyjaciele to tacy ludzie, co robią coś nie z litości i nie użalają, a pomagają jak umieją? :)
                • kombinerki.pinocheta Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 22:13
                  Ja tak mam od 10 lat, mozna sie przyzwyczaic, ale wtedy sobie tylko wegetujesz.

                  Zrob cos z tym, bo naprawde moze byc nieciekawie. Zacznij powoli, od niewielkich zmian i doceniaj siebie.
                  Znajdz sobie hobby.
                  Banaly.
                  • raohszana Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 22:18
                    A Ty masz jakieś hobby? ^^
                    • kombinerki.pinocheta Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 22:25
                      Dobre pytanie. Mam jedno, ale nie mam aktualnie warunkow, by je, nazwijmy to, pielegnowac.

                      Mam mase zainteresowan, ale szybko mi sie nudza. Znajduje nastepne, ale po jakims czasie odpuszczam.

                      Z tym, ze to hobby dawalo mi kopa i dawke potrzebnych endorfin, przez co czulem sie szczesliwszy, pewniejszy siebie i dodatkowo nie mialem czasu, by myslec jak jest ch...owo. Spotykalem sie z ludzmi i dzielilem informacjami. Jak to bywa w wiekszosci hobby, ktore wymagaja wyjscia z domu i kontaktu z ludzmi.

                      Dlaczego pytasz?
                      • raohszana Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 22:29
                        I wszystkie zainteresowania Cię tak w końcu nudzą?

                        A pytam, bo ja to mam takie hobby - lubię rozmawiać z ludźmi. I pytać o różne rzeczy na przykład.
    • raohszana Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 18:47
      Ale że dlaczemu? Stało Ci się cosik strasznego czy tak zwyczajnie masz ochotę pomarudzić, a jutro Ci przejdzie? :)
      • nick.na.1 Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 18:50
        od miesiąca nie przechodzi.
        nie wiem, wszystko mi się wydaje bez sensu.nie chce mi się spotykać ze znajomymi, w ogóle nie chce mi się z domu wychodzić (do pracy wychodzę bo muszę) a jak sobie o tym wszystkim myślę, to nic tylko płakać.
        • raohszana Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 18:57
          Spoko, spoko - to przez brak słońca, przecież ostatni miesiąc to prawie tylko deszcze i zimno ;)
          A poważniej - czasem chyba każdy tak ma, że musi się odizolować, posiedzieć samemu. Masz coś, co lubisz robić? :)
        • sumire Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 19:10
          całkiem serio - rozważałaś wizytę u psychologa? nawet samo umówienie się na pierwszą wizytę już trochę pomaga. jeśli będzie Cię to dłużej trzymało, nie wahaj się. nie wszystkie doły przechodzą same.
          • nick.na.1 Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 19:43
            nie wyobrażam sobie otworzyć się przed kimś obcym.
            • sumire Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 19:51
              przed obcym zwykle łatwiej, niż przed znajomym.
              i to na pewno lepsze, niż równia pochyła, zapijanie problemów i niewstawanie z łóżka. wierzaj mi, mam pewne pojęcie o temacie. lepiej się przemóc i pójść niż doprowadzić się do stanu psychicznej ruiny.
            • figgin1 Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 19:53
              Przed nami jakoś się otwierasz. Potraktuj to jako wizytę u lekarza. Lekarzowi też mówisz o rzeczach intymnych, czyż nie?
              • nick.na.1 Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 20:00
                tu jestem anonimowa.
                lekarzowi muszę spojrzeć w oczy.
                • gr.een życiu trzeba też spojrzeć w oczy 26.09.10, 20:59
                  a nie z pochyloną głową czekać na następny raz.
                  Zrób krok do przodu , ktoś Ci pomoże pójść dalej.
                  Ja czasami w takich chwilach spotykam własnie takich ludzi co mi pomagają.
    • gr.een a mi się chce :) 26.09.10, 18:51
      ostatni za mną chodzi ktoś krok w krok, zagląda tam gdzie nie powinien wchodzić, jeszcze ktoś się czegoś domysli :)
      nie , to nie jest głód :)
      a ja nie wiem znowu co mam robić.
      Jedyne co mi przychodzi do głowy to nie robić nic :)
    • nutka07 Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 18:57
      I lepiej nie bedzie.
      Przyzwyczaj sie.
      • gr.een Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 19:01
        nutka07 napisała:

        > I lepiej nie bedzie.
        > Przyzwyczaj sie.
        będzie, będzie :)
        jutro być musi, lepsze.
        • nutka07 Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 19:04
          Musi to na Rusi w Polsce jak kto chce :p
          • usunelamkonto Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 19:30
            spokojnie, nie ty jedna jestes. ja jestem jakas zazdrosna o mojego rozmowce bo jesli go strace to wyjdzie ze jestem beznadziejna kobieta.przejmuje sie wszystkim. 3 tygodnie temu wrocilam z usa i nie mam kontaktow poza 2 przyjaciol. przed wyjazdem czas wypelnialam chlopakiem a teraz siedze i przegladam glupoty. jeszcze w usa chetnie posprzatalam, zrobilam zmywarke, pranie mojej rodzinie a teraz w domu nawet nie pozamiatam.
            jutro sie dopytam o psychologa czy terapeute bo mam problemy z akceptacja siebie i ogolnie akceptacja i wyczynami mezczyzn. w dodatku okazalo sie ze bede miala laparoskopie torbieli i troche mnie to martwi bo nigdy nie przechodzilam takiego zabiegu a boje sie bolu i narkozy - strach przed nieznanym
    • alanis11 Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 19:35
      ja też mam życiową dupę , bardzo zły rok , tylko czekam na złe wiadomości bo dobrych 0 już od wielu miesięcy a nieszczescia i zawirowania ZAWSZE u mnie idą parami. Nie chce mi sie funkcjonowac , straciłam pracę ,brakuje mi kasy a rachunki i zobowiązania wciąż rosną ,moje dziecko zaczeło edukacje w szkole ,jest tragicznie ,masa problemów bo dziecko niepełnosprawne , z mężem zobacze sie dopiero pod koniec roku bo wysłali go akurat teraz na kilkumiesieczny na kurs 400 km od naszego miasta. Czuje sie bardzo zle a chorowałam jakis czas temu na raka wiec przed oczami mam wizje nawrotu choroby a czasu na lekarzy 0 , bo jestem sama z niepełnosprawnym dzieckiem , bo terapie , szkołą , zmęczenie. Masakra.
    • vandikia Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 19:49
      kurde było gdzieś napisane, że szukać sensu w życiu to jak szukać igły w stogu siana ale też była jakaś sygnaturka.. nie pamiętam dokładnie, w każdym razie sensu nie ma co szukać, o :)
      cel, cel można mieć, można chwilowo nie mieć, nic się nie dzieje.. a prędzej czy później sam się znajdzie, lepiej nie szukać na siłę

      tak źle nie było, to znaczy że teraz będzie dobrze, takie życie, rzadko kiedy ktoś ma idealnie szczęśliwe, większość ma normalne zycie - raz góry można przenosić, onnym razem się płacze, a i tak więcej chwil dobrych niż złych i to jest dobre

      poza tym życie jest bardzo ciekawe, bardzo, nie wiesz co Cię danego dnia spotka, czasem nic, a czasem coś .. takie COŚ.. podstawa to wychodzić z domu, w domu to ludzie umierają, a pani z warzywniaka może mieć całkiem ciekawą receptę na dzisiejszy dzień

      główka do góry, mnie psycholożka bardoz pomogła, nie dała mi gotowej recepty na życie, nie powiedziała mi jak mam żyć, nie podjęła za mnie ani jednej decyzji.. pokazała mi moje życie z innej perspektywy, słuchałam jej i wiedziałam co ta dziewczyna ma ze sobą zrobić, a później dotarło do mnie, że ta dziewczyna to ja i że wiem co mam ze sobą zrobić ale to wymaga czasu

      poza tym każdy ma gorsze i lepsze okresy, te gorsze bardzo hartują.. paradoksalnie ja jestem szczęśliwsza, że mnie życie kopnęło w dupę, jestem mądrzejsza o 100lat świetlnych nauki, dojrzalsza, nabrałam do wielu spraw dystansu, nauczyłam się wielu rzeczy o sobie, stałam się w wielu przypadkach odporniejsza, bardziej siebie lubię, bardziej siebie doceniam, gdyby nie życiowy zakręt nie wiedziałabym o sobie masy rzeczy i moje życie byłoby uboższe

      wyciągniesz naukę z tego okresu i być może będziesz za niego wdzięczna, póki co zacznij powoli pracę nad sobą :)
    • 0ffka Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 20:08
      Spoko! Wyluzuj! To deprecha jesienna... Nie tylko Ty świrujesz :)
      ____________________
      Kto da dom koteczce Jańci?
      • nick.na.1 Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 21:52
        wydaje mi się, że to nie jesienna deprecha, tylko jakieś załamanie większe...
    • gr.een Eska Rock 26.09.10, 20:57
      nie wiedziałam ,że tak ładnie grają :)
      • usunelamkonto Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 22:34
        ja dzisiaj bylam w domu. rano wyszlam z kolezanka, wrocilam w poludnie ale potem po przejrzeniu internetu nie wiedzialam gdzie mam 4 litery usadowic. nic w tv nie bylo poza 1 serialem. na ogladanie filmow nie mam ochoty,w zasadzie nie mam kolezanek/kolegow zeby gdzies wyskoczyc

        na szczescie jadew ten weekend za granice na kilka dni wiec odpoczne troche
    • deszczowa.a Re: żyć mi sie nie chce 26.09.10, 23:40
      oj wyluzuj:) zycie jest piekne i najlepiej sie cieszyc z drobnostek, malych przyjemnosci, jezeli ten stan bedzie sie utrzymywał dlługi czas to wybierz sie do specjalisty, ktory postara Ci sie pomoc ale nie przesadzaj kazdy ma w zyciu raz lepsze raz gorsze dni
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka