09.12.10, 13:05
Nie uważacie, że sama idea zachowku jest bzdurna i niepotrzebna? Jakim prawem państwo narzuca nam, komu mamy zostawić nasz własny majątek? Dlaczego nie mogę mieć widzimisię podarowania wszystkiego jednej osobie, z pominięciem innych?

Wkurza mnie, że w mojej sytuacji (bezdzietne małżeństwo) nie możemy zapisać po prostu całego swojego majątku współmałżonkowi, co wydaje się oczywiste, z pominięciem rodziców. Paranoja jakaś, żeby w razie czego musieć jeszcze szarpać się z teściami o prawo do własnego domu! (akurat w naszym przypadku nie obawiam się tego ze strony rodziców, ale co do zasady - gdzie tu logika?)

Wiem, wiem, że można wydziedziczyć, ale obiektywnie - ja nie mam żadnych powodów, żeby wydziedziczać moich rodziców, mąż też nie. A jednocześnie - jesteśmy w całym naszym dorosłym życiu kompletnie niezależni od nich finansowo, więc nie widzę powodu, żeby dzielić się z nimi tym, czego się dorobiliśmy.

Może jest w tym jakaś logika, którą trudno mi dostrzec?

I uważam domaganie się zachowku w sądzie za zwykłe świństwo. Skoro ktoś pominął nas w testamencie - to jak można podważać jego wolę po śmierci i wyszarpywać "co nam się należy"? Gdzie tu zwykła ludzka przyzwoitość??
Obserwuj wątek
    • berta-live Re: zachowek 09.12.10, 13:15
      Niby paranoja, ale są i takie przypadki, że ta ustawa ratuje komuś tyłek. Nie przewidzisz co takiej babci czy dziadkowi może odbić przed śmiercią i co komu zapisze w testamencie. A dużo łatwiej wywalczyć zachowek niż obalić testament.
      • a1ma Re: zachowek 09.12.10, 13:16
        No ale nawet jeśli odbije - to chyba mają do tego "odbicia" pełne prawo, prawda?
        • voxave Re: zachowek 09.12.10, 13:24
          prawo to prawo-----ochrania niewinne dzieci ktorych tatuś mniej kocha---po jego śmierci otrzyma takie odrzucone dziecko chociaz 1/2 tego co mu sie należało....
    • lernakow Re: zachowek 09.12.10, 13:21
      Ale jako małżonka jesteś spadkobiercą ustawowym. Zachowek wchodzi dopiero w sytuacji, gdy zmarły zapisał swój majątek spadkobiercom spoza grupy ustawowej.
      • a1ma Re: zachowek 09.12.10, 13:24
        Jako małżonka dziedziczę ustawowo połowę. Druga połowa ustawowo należy się rodzicom zmarłego współmałżonka (o ile nie ma dzieci).
        • voxave Re: zachowek 09.12.10, 13:26
          po mężu dziedziczysz 1/2 jego części a pozostała 1/2 dopiero jego dzieci lub rodzice
          • a1ma Re: zachowek 09.12.10, 13:30
            A co innego ja napisałam wyżej?

            a1ma napisała:
            Jako małżonka dziedziczę ustawowo połowę. Druga połowa ustawowo należy się rodzicom zmarłego współmałżonka (o ile nie ma dzieci).
        • grassant Re: zachowek 09.12.10, 13:36
          no nie.a1ma napisała:

          > Jako małżonka dziedziczę ustawowo połowę. Druga połowa ustawowo należy się rodz
          > icom zmarłego współmałżonka (o ile nie ma dzieci).
          >
          no nie. do drugiej połowy (jej części) masz również prawo, podobnie jak rodzeństwo zmarłego, rodzice itd
          • grassant Re: zachowek 09.12.10, 13:38
            grassant napisał:

            > no nie.a1ma napisała:
            >
            > > Jako małżonka dziedziczę ustawowo połowę. Druga połowa ustawowo należy si
            > ę rodz
            > > icom zmarłego współmałżonka (o ile nie ma dzieci).
            > >
            > no nie. do drugiej połowy (jej części) masz również prawo, podobnie jak rodzeńs
            > two zmarłego, rodzice itd

            pierwszej połowy nie dziedziczysz, ponieważ jest twoja!
            • a1ma Re: zachowek 09.12.10, 13:41
              grassant napisał:

              > grassant napisał:
              >
              > > no nie.a1ma napisała:
              > >
              > > > Jako małżonka dziedziczę ustawowo połowę. Druga połowa ustawowo nal
              > eży si
              > > ę rodz
              > > > icom zmarłego współmałżonka (o ile nie ma dzieci).
              > > >
              > > no nie. do drugiej połowy (jej części) masz również prawo, podobnie jak r
              > odzeńs
              > > two zmarłego, rodzice itd
              >
              > pierwszej połowy nie dziedziczysz, ponieważ jest twoja!

              Ale o czym Wy piszecie? O majątku wspólnym?
              Przecież jasne, że spadek to tylko majątek męża - i ja o tym piszę - mam prawo do połowy JEGO majątku, a do drugiej połowy JEGO majątku mają prawo jego rodzice (bo dzieci nie mamy).

              Moja część majątku jest moja i proszę jej do tego nie mieszać ;)
              • grassant Re: zachowek 09.12.10, 13:44
                a1ma napisała
                > Moja część majątku jest moja i proszę jej do tego nie mieszać ;)
                >
                czyli była rozdzielczość majątkowa? nie wiem czy rzeczywiście masz prawo do połowy jego majątku?
                • a1ma Re: zachowek 09.12.10, 13:46
                  grassant, nie rozumiemy się.
                  Masę spadkową, czyli to, od czego liczony jest zachowek stanowi wyłącznie część majątku męża. I tylko o tej części mówimy.
                  Rozdzielność majątkowa nie ma tu nic do rzeczy.
                  • grassant Re: zachowek 09.12.10, 13:53
                    a1ma napisała:

                    > grassant, nie rozumiemy się.
                    > Masę spadkową, czyli to, od czego liczony jest zachowek stanowi wyłącznie część
                    > majątku męża. I tylko o tej części mówimy.
                    > Rozdzielność majątkowa nie ma tu nic do rzeczy.

                    ok. mówimy o masie spadkowej. nie jestem pewien, czy jako wdowa masz prawo do jej połowy. Ale przyjmijmy, ze masz. Jak ustalisz ową połowę? a co z drugą połową?
                    >
                    • a1ma Re: zachowek 09.12.10, 13:59
                      OK, zacznę od podstaw ;)

                      No więc jest tak - ustawowo wdowa ma prawo do połowy masy spadkowej swojego małżonka )możesz być pewien ;)). Jeśli zmarły miał dzieci - to druga połowa dzielona jest po równo na dzieci, jeśli nie miał, to przypada rodzicom zmarłego. Tyle mówi ustawa.

                      I teraz testament - jeśli kogoś ze spadkobierców ustawowych pominiesz w testamencie, to ma on prawo do dochodzenia "zachowku", który stanowi połowę tego, co dziedziczyłby na mocy ustawy w przypadku braku testamentu.

                      A to właśnie wydaje mi się nie fair - bo jeśli chcę zapisać całość mojego majątku mojemu mężowi, to NIE MOGĘ! To znaczy zapisać sobie mogę, ale moi rodzice i tak mogą upomnieć się po mojej śmierci o 1/4 mojego majątku (bo z ustawy przypadłaby im 1/2). Czyli nie mam swobody rozporządzania swoim majątkiem.
                      • grassant Re: zachowek 09.12.10, 14:07
                        OK. dzięki za wykład :) przyjmuję, że znasz temat dokładnie, a dyskusja skręciła w maliny.

                        Nie wiem, jakie jest uzasadnienie dla zachówku....
                        • a1ma Re: zachowek 09.12.10, 14:13
                          Teoretycznie takie, o jakim wspomniałeś gdzieś tam w dyskusji - zabezpieczenie pozostałych członków rodziny, przy czym wola zmarłego jest tu mniej istotna :/

                          Jeśli ktoś chce poczytać dokładniej (choć i tak w skrócie): pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Dziedziczenie_ustawowe&stable=0&shownotice=1&fromsection=Kolejno%C5%9B%C4%87_dziedziczenia_ustawowego
                          • a1ma Re: zachowek 09.12.10, 14:14
                            edit: nie Ty wspomniałeś, ktoś inny wspomniał
                            • grassant Re: zachowek 09.12.10, 14:18
                              a1ma napisała:

                              > edit: nie Ty wspomniałeś, ktoś inny wspomniał
                              >
                              Podważanie woli zmarłego wydaje mi się nieetyczne.
                              • a1ma Re: zachowek 09.12.10, 14:25
                                > Podważanie woli zmarłego wydaje mi się nieetyczne.

                                Dokładnie to miałam na myśli.
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: zachowek 09.12.10, 14:09
                        > Czyli nie mam swobody rozporządzania swoim majątkiem.

                        Ja bym się bardziej martwił ograniczeniami własnosci które obowiązują nas za życia.
                        A prawo w takiej formie ma w jakimś tam stopniu zabezpieczać interesy różnych osób należących do rodziny. Pewnie że kosztem woli zmarłego, ale jemu i tak jest już wszystko jedno.
                      • jowita771 Re: zachowek 09.12.10, 15:21
                        > No więc jest tak - ustawowo wdowa ma prawo do połowy masy spadkowej swojego mał
                        > żonka )możesz być pewien ;)). Jeśli zmarły miał dzieci - to druga połowa dzielo
                        > na jest po równo na dzieci, jeśli nie miał, to przypada rodzicom zmarłego. Tyle
                        > mówi ustawa.

                        Nie do końca. Wdowa nie zawsze dostaje połowę. Zależy, ile jest dzieci. Masę spadkową dzieli się po równo małżonka i dzieci, z tym, że dla małżonka nie mniej niż 1/4.
                        • a1ma Re: zachowek 09.12.10, 15:23
                          Masz rację, skupiłam się na sytuacji bez dzieci (wtedy zawsze połowa).
            • martishia7 Re: zachowek 09.12.10, 13:42
              Alma pisze już o masie spadkowej, a Ty o majątku wspólnym. Oboje macie rację.
      • martishia7 Re: zachowek 09.12.10, 13:25
        Jak nie mają dzieci to dziedziczy z rodzicami/rodzeństwem.
    • princessjobaggy Re: zachowek 09.12.10, 13:24
      Nie wiem jakim prawem nam narzuca.

      Jesli ma sie co najmniej poprawny kontakt z rodzicami czy tesciami, nie ma problemu. Gorzej jezeli nad twoja trumna ci, z ktorymi nie mialo sie nic wspolnego, walcza o tenze zachowek.

      > I uważam domaganie się zachowku w sądzie za zwykłe świństwo. Skoro ktoś pominął
      > nas w testamencie - to jak można podważać jego wolę po śmierci i wyszarpywać "
      > co nam się należy"? Gdzie tu zwykła ludzka przyzwoitość??


      Przyzwoitosc?! Gdy w gre wchodza pieniadze, nie ma mowy o zadnej przyzwoitosci. A jak juz spore pieniadze - zapomnij! Niestety bylam nie tak dawno temu swiadkiem czegos podobnego. Szok pozostal do dzis.
      • voxave Re: zachowek 09.12.10, 13:29
        w obliczu spodziewanej mamony z rodziny robi sie stado hien
    • grassant Re: zachowek 09.12.10, 13:33
      Skoro ktoś pominął nas w testamencie

      a jeśli nie było testamentu? lub został zniszczony?
      • dzikoozka Re: zachowek 09.12.10, 13:35
        to sie dziedziczy ustawowo, bez testamentu majatek męża dzielony jest na pol. poł dostaje zona, druga polowa dzielona jest na jego dzieci, a jak on nie ma dzieci to rodzice i rodzenstwo, jakos tak jest
        • dzikoozka Re: zachowek 09.12.10, 13:37
          a zachowek to jest wtedy, gdyby był testament i mąż w tym testamencie zapisał np. wszystko małżonce, wtedy rodzice i rodzenstwo moga domagac sie zachowku
          • kasiadoro Re: zachowek 09.12.10, 15:32
            a zachowek to jest wtedy, gdyby był testament i mąż w tym testamencie zapisał n
            > p. wszystko małżonce, wtedy rodzice i rodzenstwo moga domagac sie zachowku


            Do zachowku uprawnieni są wstępni i zstępni, czyli rodzice i dzieci - rodzeństwo juz nie. A więc jeżeli napiszesz w testamencie całość żonie/mężowi, to tylko twoi rodzice i dzieci mogą upominać się o połowę tego co by dostali, gdyby testamentu nie było. I chodzi o równowartość w gotówce, a nie o udział we własności mieszkania czy domu.
        • jowita771 Re: zachowek 09.12.10, 15:27
          Uparliście się na tę połowę, a to nieprawda. Żona czy mąż dziedziczą połowę tylko wtedy, jeśli jest jedno dziecko, wtedy ono dziedziczy drugą połowę. Jeśli dzieci jest dwoje, to żona dziedziczy 1/3 i każde dziecko również 1/3. Jeśli dzieci troje, to żona i każde z dzieci dziedziczy 1/4. A jeśli dzieci jest więcej niż troje, to wtedy żona dziedziczy 1/4, a 3/4 zostaje do równego podziału pomiędzy wszystkie dzieci.
        • jowita771 Re: zachowek 09.12.10, 15:37
          Uparliście się na tę połowę, a to nieprawda. Żona czy mąż dziedziczą połowę tylko wtedy, jeśli jest jedno dziecko, wtedy ono dziedziczy drugą połowę. Jeśli dzieci jest dwoje, to żona dziedziczy 1/3 i każde dziecko również 1/3. Jeśli dzieci troje, to żona i każde z dzieci dziedziczy 1/4. A jeśli dzieci jest więcej niż troje, to wtedy żona dziedziczy 1/4, a 3/4 zostaje do równego podziału pomiędzy wszystkie dzieci.

      • sundry Re: zachowek 09.12.10, 13:36
        Wtedy normalnie dziedziczenie ustawowe.
      • a1ma Re: zachowek 09.12.10, 13:36
        Jeśli nie było testamentu to obowiązuje dziedziczenie ustawowe, więc nie ma mowy o zachowku.
        • grassant Re: zachowek 09.12.10, 13:41
          a1ma napisała:

          > Jeśli nie było testamentu to obowiązuje dziedziczenie ustawowe, więc nie ma mow
          > y o zachowku.
          >
          dziedziczenie ustawowe..coż to takiego??? sądownie trzeba to wydrzeć, podobnie, jak zachówek :)
          • martishia7 Re: zachowek 09.12.10, 13:43
            Niekoniecznie. Można iść do notariusza i sporządzić akt poświadczenia dziedziczenia.
            • grassant Re: zachowek 09.12.10, 13:47
              martishia7 napisała:

              > Niekoniecznie. Można iść do notariusza i sporządzić akt poświadczenia dziedzicz
              > enia.

              można... przy dobrej woli i zgodzie wszystkich dziedziczących... :)
          • a1ma Re: zachowek 09.12.10, 13:43
            grassant napisał:

            > a1ma napisała:
            >
            > > Jeśli nie było testamentu to obowiązuje dziedziczenie ustawowe, więc nie
            > ma mow
            > > y o zachowku.
            > >
            > dziedziczenie ustawowe..coż to takiego??? sądownie trzeba to wydrzeć, podobni
            > e, jak zachówek :)

            Może tak być, ale jeśli nie ma testamentu, który twierdzi inaczej, to przynajmniej nie jesteśmy w otwartej sprzeczności z wolą zmarłego.
            W przypadku zachowku zmarły wyraźnie określa, że chce przekazać majątek komuś innemu z pominięciem konkretnych osób - a te po jego śmierci mają tę wolę kompletnie w dupie i wydzierają swój "zachowek" z rąk wskazanych spadkobierców. Podłość.
    • soulshunter Re: zachowek 09.12.10, 13:40
      i dlatego najlepiej wszystko przepic i przehulac. Przynajmniej czlowiek niczego nie zaluje, ze czegos sobie cale zycie odmawial a pozniej ktos inny za friko dostanie owoc jego krwawicy :)
      • a1ma Re: zachowek 09.12.10, 13:45
        soulshunter, coś w tym jest ;)
      • grassant Re: zachowek 09.12.10, 13:54
        dostanie za friko i np. przepije, albo wyda na dziwki... :)
        • a1ma Re: zachowek 09.12.10, 14:02
          grassant napisał:

          > dostanie za friko i np. przepije, albo wyda na dziwki... :)

          Jakoś się musi pocieszyć po mojej śmierci, więc niech sobie nawet na dziwki wydaje, na zdrowie! ;)
          • grassant Re: zachowek 09.12.10, 14:16
            a1ma napisała:
            dostanie za friko i np. przepije, albo wyda na dziwki... :)
            >
            > Jakoś się musi pocieszyć po mojej śmierci, więc niech sobie nawet na dziwki wydaje, na zdrowie! ;)

            skoro oszczędziłaś na to za zycia... to, na zdrowie! czyje zdrowie? :)
            • a1ma Re: zachowek 09.12.10, 14:25
              No na zdrowie tego mojego biednego męża, nieutulonego w żalu ;)
    • grassant Re: zachowek 09.12.10, 13:58
      a1ma napisała:

      > Nie uważacie, że sama idea zachowku jest bzdurna i niepotrzebna?

      mało tego: np. w testamencie nie możesz zadysponować składnikami majątku tzn. temu to, tamtemu tamto... :)
      • a1ma Re: zachowek 09.12.10, 14:00
        Powalone to polskie prawo spadkowe :/
        • grassant Re: zachowek 09.12.10, 14:02
          a1ma napisała:

          > Powalone to polskie prawo spadkowe :/
          >
          DOKŁADNIE!!! :((
          • princess_yo_yo Re: zachowek 09.12.10, 14:17
            trudno sie nie zgodzic, zwlaszcza wlaczanie w takiej sytuacji nie bezposrednich dziedziczacych czyli rodzicow i rodzenstwa jest wyjatkowo dziwaczne. bo to ze do zachowku mialaby prawo wydziedziczona zona/maz lub maloletnie dzieci to jeszcze moge zrozumiec.
      • p.s.j Re: zachowek 10.12.10, 14:01
        > mało tego: np. w testamencie nie możesz zadysponować składnikami majątku tzn. t
        > emu to, tamtemu tamto... :)

        to niby jest bez sensu, ale nie do końca :)

        wyobraźmy sobie, że w 70. wiośnie życia dziadek sporządza testament, w którym zapisuje wnuczce domek, a wnuczkowi niewdzięcznemu rower i kolekcję komiksów o kpt Żbiku. Ogólnie wnuczka ma ze sto razy więcej warty "spadek", niż zły wnusio.

        Dwa lata później (dziadek żyje zdrowo) pech chce, że domek idzie z dymem, trafiony przez piorun. Dziadunio, zasłyszawszy wieść o pożarze, pada martwym trupem na miejscu, nie zdążywszy zmienić testamentu. I co? Dobra wnuczka zostaje z niczym, a wnusio odjeżdża na rowerze z komiksami....
    • piotr_57 Re: zachowek 09.12.10, 14:19
      a1ma napisała:

      >
      > Może jest w tym jakaś logika, którą trudno mi dostrzec?
      >
      > Miałem nie pisywać pod Tobą ale....

      Przepis ten wprowadzony jest w zastępstwie domniemanego obowiązku alimentacyjnego względem starych rodziców, czy rodzeństwa.
      Zejście zstępnych pogarsza sytuacje prawna rodzica, ponieważ traci kogoś kto jest potencjalnie zobowiązany do alimentowania go. W zamian za ewidentną stratę, ujęto rodzica w ustawowym współdziedziczeniu tylko przy braku wnuków. Gdy są wnuki to one przejmują domniemany obowiązek alimentacyjny.
      Szykują się duże zmiany w prawie spadkowym, i to idące właśnie w oczekiwanym przez Ciebie kierunku. Zobaczymy co będzie, na razie nie martwiłbym się tym.
      • a1ma Re: zachowek 09.12.10, 14:24
        > Przepis ten wprowadzony jest w zastępstwie domniemanego obowiązku alimentacyjne
        > go względem starych rodziców, czy rodzeństwa.
        > Zejście zstępnych pogarsza sytuacje prawna rodzica, ponieważ traci kogoś kto je
        > st potencjalnie zobowiązany do alimentowania go. W zamian za ewidentną stratę,
        > ujęto rodzica w ustawowym współdziedziczeniu tylko przy braku wnuków. Gdy są wn
        > uki to one przejmują domniemany obowiązek alimentacyjny.

        No tak, to jest najbardziej logiczne wyjaśnienie, jakie czytałam. Dziękuję.
    • puszysta_gimnazjalistka Re: zachowek 09.12.10, 14:25
      Tak, zgadzam się. W szczególności gdy jest w rodzinie ktoś kogo się nie znosi i ma się świadomość, że może dziedziczyć i korzystać z krwawicy :)

      Dlatego, zamiast oszczędzać lepiej wydawać.
    • alienka20 Re: zachowek 09.12.10, 14:29
      A nie pomyślałaś, że ten zachowek, to jakby wypełnienie obowiązku alimentacyjnego po śmierci? Bo mamy taki sam obowiązek wobec rodziców jak i wobec dzieci. Dajmy na to, że mąż zapisze cały swój zachowek jakiejś lafiryndzie nie wiadomo skąd, a dzieci zostają z niczym - należy im się tylko to, co da im matka (zwłaszcza, gdy się rozwiedli wcześniej). Zachowek chroni przed ewidentną krzywdą spadkobierców ustawowych. Rodzice też mogą potrzebować pomocy na starość, a po śmierci jedynaka zostaną z niczym.
    • mumia_ramzesa Re: zachowek 09.12.10, 15:47
      Jedna poprawka do tego, co zostalo napisane w tym watku: rodzenstwo dziedziczy tylko wtedy, gdy jedno z rodzicow nie zyje (a zmarly nie ma dzieci) - jest to nowelizacja z ub. roku. Rodzenstwu przypada zatem ta czesc spadku, ktora by otrzymal niezyjacy rodzic.
      • a1ma Re: zachowek 09.12.10, 15:52
        W wątku była mowa o braku dzieci - a wtedy owszem, wdowa / wdowiec dziedziczy połowę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka