Plotki a prywatność

12.12.10, 17:30
Sytuacja 1: jestem z koleżanką w hipermarkecie. Przy kasie spotykamy jej znajome (matka z córką), chwilowa pogawędka, idziemy. W drodze dowiaduję się, że kobietę rzucił mąż dla laski niewiele starszej od córki, facet ma w d... rodzinę, a kobiecie było ciężko.

Sytuacja 2: znajoma opowiada o dziecku, o tym, że ma opiekunkę i przy okazji o tym, że kobieta jest po rozwodzie, mąż wyrzucił ją z domu, a dzieci nie chcą się z nią kontaktować.

Okej, większości osób zdarzyło się kogoś obgadywać, niektórym się to właśnie zdarza, inni robią to nagminnie. Sama czasami oplotkowuję osoby, których nie lubię. Ale co innego powiedzieć "X jest głupi i się wymądrza", a co innego wchodzić na takie prywatne tematy. Dodatkowo na temat osób, których rozmówca nie zna - po co mówić komuś o sytuacji prywatnej kogoś, kogo ta osoba na oczy nie widziała? Co taka informacja wnosi, po co ludzie mówią takie rzeczy? (wiem, mogłam zapytać, mój błąd)

Proszę łaskawie darować sobie komentarze "masz beznadziejnych znajomych". :)
    • jane-bond007 Re: Plotki a prywatność 12.12.10, 17:33
      nie sluchaj ;) i ogranicz kontakty bo warto mieć świadomość ze o Tobie również tak znajoma opowiada :P
    • soulshunter Re: Plotki a prywatność 12.12.10, 17:33
      jak mnie ktos probuje czestowac takimi kawalkami to wale prosto z mostu " Ty, ale powiedz mi, co mnie to qrwa obchodzi" Zazwyczaj czestujacy milknie.
      • sid.leniwiec Re: Plotki a prywatność 12.12.10, 17:35
        No właśnie ja zgłupiałam i po prostu olałam temat, a rzeczywiście powinnam zareagować.
    • kombinerki.pinocheta Re: Plotki a prywatność 12.12.10, 17:42
      moze po prostu jej ciezko i chciala sie wygadac
      • sid.leniwiec Re: Plotki a prywatność 12.12.10, 17:43
        Że niby "jest mi źle, ale inni maja gorzej"?
        • kombinerki.pinocheta Re: Plotki a prywatność 12.12.10, 18:01
          dobra moj blad
          nie przeczytalem dokladnie
    • qw994 Re: Plotki a prywatność 12.12.10, 17:43
      Jeśli ktoś opowiada mi o bardzo prywatnych czyichś sprawach, to jest ok, jeśli ja nie potrafię tej osoby zidentyfikować. Natomiast jeśli tę osobę znam chociażby z widzenia lub pada jej nazwisko, to jestem zażenowana. Zwłaszcza jeśli chodzi o osoby z pracy. Dla mnie na przykład wiadomość o tym, że któraś z kobiet w pracy jest w ciąży lub ktoś ma romans, jest tego typu wrażliwą informacją, której w żadnym wypadku nikomu nie przekazuję dalej.
    • facettt gdzie problem ? 12.12.10, 17:48
      ze ktos chcial pomiedlic jezorem?
      i mezczyznom sie to czasem zdarza :)
    • rzeka.chaosu Re: Plotki a prywatność 12.12.10, 18:05
      1. Co innego omówić jakiś problem na przykazie danej osoby (funkcja poznawcza :)), 2. a co innego obrabiać komuś tyłek z czystej złośliwości (takich osób unikamy).

      Dodatkowo na temat osób, których rozmówca nie zna -
      > po co mówić komuś o sytuacji prywatnej kogoś, kogo ta osoba na oczy nie widział
      > a?


      Jeśli podchodzi pod punkt pierwszy to może być przydatne, ciekawe, może pomóc. Np. opisywanie objawów choroby kogoś znajomego. Dzięki temu ta słuchająca osoba może zobaczyć podobne objawy u siebie/kogoś znajomego i zacząć się leczyć. ;) Mam kolegę, który w ten sposób dowiedział się, że ma ChAD. :)
      • sid.leniwiec Re: Plotki a prywatność 12.12.10, 19:38
        Na pewno nie podciągnęłabym tego pod punkt 1, a czy pod 2... Właśnie nie wiem, nie kumam jaka jest motywacja, bo złośliwości w tym nie widziałam. Następnym razem zapytam, ale wątpię, czy się dowiem.:)
    • princessjobaggy Re: Plotki a prywatność 12.12.10, 19:33
      Obgaduje kazdy. To naturalna tendencja czlowieka do szukania swojego rodzaju wiezi, czegos wspolnego w towarzystwie innych ludzi.

      Dla mnie te granice stanowi mozliwosc identyfikacji osoby, o ktorej mowa.
      Mozna innym nakreslic sytuacje, podac w ramach przykladu, zapytac o zdanie, pod warunkiem, ze nie wiadomo o kim mowa.

      Hobby w postaci zlosliwego obgadywania innych przeraza mnie.
      • sid.leniwiec Re: Plotki a prywatność 12.12.10, 19:41
        A dla mnie dziwne jest takie obgadywanie bez sensu. Obgadywanie osoby znanej obgadującym jest złośliwe, ale powiedzmy, że zrozumiałe. Ale oplotkowywanie kogoś, że tak powiem, obcego? Nie wiem jaki w tym cel, może dla kogoś opowiadanie o nieszczęściach osób abstrakcyjnych słuchaczom, to coś jak "fajny film wczoraj widziałam"?
        • princessjobaggy Re: Plotki a prywatność 12.12.10, 19:57
          > Ale oplotkowywanie kogoś, że tak powiem, obcego? Nie wiem jaki w tym cel, może dla kogoś opowiadanie o nieszczęściach osób abstrakcyjnych słuchaczom, to coś jak "fajny film wczoraj widziałam"?

          Nie ma celu. To cos w stylu - jakie to ja znam historie albo zobacz przez co inni musza przechodzic. Tylko, ze nie kazdy chce tego wysluchiwac, a osoba o niskiej inteligencji emocjonalnej takiego niuansu nie wyczuje. Juz wolalabym o fajnym filmie pogadac ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja