24.01.11, 14:26
Jestesmy małżenstwem,mamy po 30 lat , dziecko . Żyjemy samodzielnie i nie mieszkamy z rodzicami już od wielu lat.Ja jedynaczka , on najmłodszy synuś mamusi kwoki ktora całe zycie siedziała z nim w domu ktorym sie zajmowała. Z obu stron kazdego dnia nacierają na nas nadopiekuńcze matki , chcące kontrolować za wszelką cene chocby zdalnie telefonicznie nasze życie. Dusze sie pod presją odbierania codziennych telefonów , wciąz jestem przepytywana , cokolwiek nie powiem jest jojczenie i nie spanie po nocach, jak gadamy o pogodzie to sugerują nam ze coś ukrywamy. Nie daje rady. Tesciowa co miesiac przyjezdza z torbą jedzenia i pieniędzmi z renty dla synusia musze sie z nią przekomarzac i rzucac ta kasą bo jej nie chcemy ona nie odpuszcza i naciera a to otwiera jeszcze wiekszą furtkę do kontrolowania , ratunku. To nie są zli ludzie ktos z boku powiedzialby troskliwi ale sposob w jaki chcą zyc naszym zyciem nas wykancza.Gdyby to było z jednej strony zasinelibysmy zęby może... ale z dwoch i jeszcze w komitywie ? Obie matki naradzaja sie na nasz temat wciąż , są w stałym kontakcie i analizuja naszą sytacje zyciowa. Rozmowy nie pomagają , nie dobieranie telefonow konczy sie wydzwanianiem po kilkadziesiąt razy do mnie i do meza na zmiane. To jest chore.Marzy mi sie normalny zdrowy kontakt z rodziną jednak jest to nierealne :-((((
Czy ktos z Was czuje sie jako dorosła osoba osaczanym przez rodziców?
Przepraszam za literówki i interpunkcje mam mało czasu. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • tygrysio_misio Re: Osaczenie 24.01.11, 14:31
      ja sie nie czuje...

      mysle, ze czas na bycie "zla corka/synem" i powiedzienie prosto w twarz "odpie...ie sie".. czasem lepsza jest wolnosc niz zycie rodzinne
    • teletoobis Re: Osaczenie 24.01.11, 14:36
      Podziekuj ladnie tesciowej za kase i powiedz, ze skoro sie upiera, bedziecie te forse co miesiac wplacac na fundusz stypendialny, tzn. na stype po niej. Powinna odpuscic :)
    • kombinerki.pinocheta [...] 24.01.11, 14:38
      Wyzalnia jak nic. :)

      Facetowi swojemu nie mozesz powiedziec zeby przekazal odpowiednie rozkazy mamusi?
      • carmelax Re: [...] 24.01.11, 14:51
        Moj mąz jak i ja ograniczamy kontakty , nie odbieramy kazdego telefonu , mowimy wprost zeby dały spokój z tym miałczeniem.Tesciowa to typ który niestety nie ma wlasnego życia , nigdy nie pracowała , nie ma znajomych , całe zycie zajmowała sie domem , mąz zmarł wczesnie skupiła sie wiec na swoim synusiu i tak juz zostało. To nie jest niestety kwestia pogadania , u mozna mowic kłocic sie robic afery i nic z tego nie bedzie. No moze pozostaje wyemigrowac na inny kontynent zmienic nr telefonu...
        Moja matka jest jeszcze aktywna zawodowo ale ja znow jestem jedyna corką , wnuczek tez jest jeden , rodzice nie maja innej rodziny w poblizu zyją nami.
        • forumowiczka.to.ja Re: [...] 24.01.11, 15:05
          Pozostaje współczuć. Rozwiązania nie widzę....jedynie zerwanie kontaktów - powiedzenie tego głośno i wyraźnie, jeden jedyny raz dlaczego zrywacie.
          Cena jest jednak duża, bo z takimi rodzicami źle, ale być całkowicie samemu-jeszcze gorzej. Szczególnie mając dziecko...miło kiedy ktoś zapyta (nie za często) jak się chowa, przyjedzie na urodziny itp.
          Ale jeśli Wam nie przeszkadza bycie samemu, to przeprowadźcie opcję nr 1. Tutaj może pomóc tylko terapia szokowa - a i to nie na pewno.
          • princess_yo_yo Re: [...] 24.01.11, 15:15
            na prawde nie rozumiem jak dorosly czlowiek moze sie dac terroryzowac rodzicom i to zwlaszcza majac rodzicow ktorzy najwyrazniej maja problem z glowa. proponuje albo dorobic sie wreszcie kregoslupa i powiedziec glosno i wyraznie ze chamstwa i wpie...nia sie w wasze zycie nie tolerujecie albo isc na terapie zeby wreszcie moc ta oczywista prawde z siebie wyksztusic. nastepnie wyslac na terapie rodzicow.
            zalozcie dziecku konto oszczednosciowe i niech babcia tam wplaca pieniadze co miesiac - niech sie nawet nie wazy przynosic gotowki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka