Dodaj do ulubionych

Chroby dziecięce a staruch.

12.03.11, 12:51
Żona mi tu do chałupy sprowadza bachory w wieku przedszkolnym i żłobnym. A ja poza ospą wietrzną, jako osobnik bez przeszłości przedszkolnej, nie przeszedłem. I co ja biedny mam począć? Stronić bachory? Może kąpać je w wapnie zanim próg przekroczą?
Obserwuj wątek
    • martishia7 Re: Chroby dziecięce a staruch. 12.03.11, 12:59
      Świnki też nie przechodziłeś? To niedobrze, może pomyśl o szczepionce, dorosłych się też szczepi. Trzeba było na medycynę iść, ponoć po pediatrii wszyscy studenci nadrabają zaległości z wieku dziecięcego. Znajomy tak właśnie ospę przechodził jako stary koń, chociaż pacjenta oglądał stojąc za drzwiami gabinetu ;)
      • eat.clitoristwood Re: Chroby dziecięce a staruch. 12.03.11, 13:03
        Przeciwko śwince to chyba weterynarz szczepi?
        • martishia7 Re: Chroby dziecięce a staruch. 12.03.11, 13:04
          A ja nie wiem, ja przeszłam jako dziecko ;)
      • devilyn Re: Chroby dziecięce a staruch. 15.03.11, 18:13
        Bez przesady...ja tez przechodziłam tylko ospę i to 9 lat temu i nic innego...nie ma potrzeby by się szczepić...
    • sootball Re: Chroby dziecięce a staruch. 12.03.11, 16:03
      Umrzesz. W męczarniach. Nieodwołalnie, za tydzień.
      • eat.clitoristwood Re: Chroby dziecięce a staruch. 13.03.11, 12:12
        Był taki "dowcip" telefoniczny, że dzwoniło się do kogoś i gadało "umrzesz, umrzesz, umrzesz" i jeśli rozmówca wreszcie zapytał, kto mówi należało odpowiedzieć "wszyscy tak mówią".
        • onann Re: Chroby dziecięce a staruch. 14.03.11, 11:25
          ja miałem ospe jak miałem 34 lata. Katorga przez tydzień. ale zadnych powikłań.
        • ursyda Re: Chroby dziecięce a staruch. 14.03.11, 12:23
          ten ostatni akcent mi się podobał:)
        • gr.een Re: Chroby dziecięce a staruch. 15.03.11, 18:12
          :) :)
          ja bym dziś umarła
          ale przeżyłam
          życie jest okrutne
          jutro mam zapowiedzianą rozmowę z szefem
          może jednak umrę
    • frameit Re: Chroby dziecięce a staruch. 15.03.11, 19:35
      Z ospa w starszym (po 30) wieku to nie sa zarty (tak mi powiedzieli w szpitalu kiedy wlasnie tym paskudzstwem zarazilam sie od dzieci)
      • rosa_de_vratislavia Re: Chroby dziecięce a staruch. 16.03.11, 17:16
        frameit napisała:

        > Z ospa w starszym (po 30) wieku to nie sa zarty (tak mi powiedzieli w szpitalu
        > kiedy wlasnie tym paskudzstwem zarazilam sie od dzieci)

        Różnie bywa - ja przeszłam ospę jako dorosła i obyło się bez sensacji. W zasadzie przebieg był b. lekki.
        A inicjatorowi wątku polecam szczepienia - szczepiłam się jako dorosła np. na różyczkę. Na świnkę i ospę też są od lat szczepionki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka