Dodaj do ulubionych

nie mam znajomych... samotnosc

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 14:29
po 4 latach zakonczyl sie moj zwiazek, z przerazeniem odkrylam, ze nie mam
znajomych. mam co prawda trzy kolezanki, ale one maja juz swoje zycie, swoje
sprawy...
siedze w domu, pracuje w domu, zaklety krag, nie wiem jak mam kogos poznac,
nie chodzi o faceta - nie chce wchodzic teraz w zaden zwiazek, ale o zwyklych
znajomych, z ktorymi moglabym gdzies pojsc, porozmawiac... jak wyrwac sie z
samotnosci, jak odnalezc tych ludzi/

myslam kiedys, ze samotnosc nie jest takim zlym stanem, teraz widze, ze jest
przerazajaca. poradzicie cos/
Obserwuj wątek
    • blanchet Re: nie mam znajomych... samotnosc 30.04.04, 14:36
      najlepsze są przypadkowe spotkania
      ale nawet telefon od dawnego znajomego jest powodem spotkania
      jestem zawsze otwarta
      choć pewnego razu spotkałam na mieście dawną dawną koleżankę której wcześniej
      tak naprawdę nie lubiłam
      lecz było mi jej żal
      źle mówiła o swoim życiu więc mnie ruszyło i umówiłyśmy się
      a okazało się , że ona się wcale nie zmieniła- zaczęła się chwalić na tym
      spotkaniu swoimi sukcesami zawodowymi, rozlicznymi romansami etc. także
      poczułam się niczym szara mysza...a chciałam pomóc.
    • mamalgosia Re: nie mam znajomych... samotnosc 30.04.04, 14:50
      Spróbuj zapisać się na studia , może jakiś kurs?
      • Gość: obserwator Re: nie mam znajomych... samotnosc IP: *.chello.pl 30.04.04, 14:52
        nie ma jak dobre rady mamalgosi... zawsze mnie rozwalają twoje posty. przed
        otworzeniem tego byłem pewny że cała wypowiedź zmieści się w max 5 słowach. tym
        razem mnie zaskoczyłaś- aż osiem. szkoda że poziom cały czas ten sam- tak
        gdzies pomiedzy podstawówka a gimnazjom.
        • Gość: obserwator Re: nie mam znajomych... samotnosc IP: *.chello.pl 30.04.04, 14:53
          gimnazjum oczywiscie
          • blanchet Re: nie mam znajomych... samotnosc 30.04.04, 14:59
            nie zgadzam się
            kurs to dobry pomysł
            np. jakiejś sztuki (tańca, lepienia garnków :))) )
            • mamalgosia blanchet 30.04.04, 18:35
              wielu nowych i wspaniałych ludzi można poznać na studiach i kursach, ale skoro
              ty też tak uważasz, to również jesteś na poziomie między podstawówką a
              gimnazjum (jak twierdzi autorytet obserwator) :))
              • blanchet Re: blanchet 04.05.04, 07:08
                pisałam że nie zgadzam się z obserwatorem
                z Tobą się zgadzam.
          • mamalgosia Re: nie mam znajomych... samotnosc 30.04.04, 18:34
            do twojego poziomu nigdy nie dorosnę i jakoś nie mam zamiaru z tego powodu
            rozpaczać
        • mamalgosia Re: nie mam znajomych... samotnosc 30.04.04, 18:33
          a po co wiele słów, skoro można coś powiedzieć krótko? Osobiście poznałam
          mnóstwo fajnych ludzi właśnie na studiach.
    • mela1 Re: nie mam znajomych... samotnosc 30.04.04, 15:21
      Wejsc na forum:) Wybrac takie, ktrego tematka Cie interesuje i poznac fajnych
      ludzi. Sprawdzone - nie jako lek na samotnosc, ale calkiem przypadkiem.
      Polecam:)
    • masza10 Re: nie mam znajomych... samotnosc 30.04.04, 16:18
      Znam ten ból, ze mną było podobnie, chociaż nie pracuję w domu, więc było
      przynajmniej 3/4 dnia spędzone poza domem.
      I te "cudowne" rady typu zapisz się na kurs! Chociaż pewnie w niektórych
      przypadkach skuteczne, ale i tak niedobrze mi się robiło, jak
      widziałam/słyszałam coś takiego.
      W każdym razie żeby nie spędzać samotnie weekendów umaiwalam się ze znajomymi
      trochę nawet na siłę, odgrzebałam jakieś stare znajomości, jak zebrałam siły -
      urządziłam imprezę w domu. Jakoś poszło. Nie jestem otoczona gigantyczną grupą
      rozumiejących przyjaciół, ale da się żyć. Powodzenia, trzymam kciuki.

    • ewka134 Re: nie mam znajomych... samotnosc 30.04.04, 16:28
      Hej. Wiesz ktoś mi kiedyś powiedział, że czasem bardziej mozna być samotnym w
      tlumie, niż naprawdę. Czy rzeczywiście jesteś sama? Na pewno są wokół Ciebie
      jakieś osoby, w pracy, sasiedzi, rodzina. Korczek po kroczku, z czasem znajdą
      sie jakieś osoby! Ale nie ma cudownego nagłego sposobu, nie zamówisz ich i nie
      dostaniesz ich w paczce. Korzystaj z okazji, ze w pracy coś sie dzieje, ze
      zblizaja sie kogos znajomego imieniny. No i najważniejsze. Polub bycie samą
      też. Bo jesli uciekasz od bycia w samotnosci to mozesz miec kłopot w
      znalezieniu kogoś. Ponoć pokochanie siebie to już pierwszy krok do zakochania
      sie w kimś. Pobadz z sobą. Sprawdz co lubisz, w czym jestes dobra, jak lubisz
      spedzać czas. Moze i to jak zaczniesz błyszczeć zacznie przyciagać do Ciebie
      innych.
      • Gość: Joasia Re: nie mam znajomych... samotnosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 17:41
        dziekuje

        ciezko mi po rozstaniu, bardzo je przezywam, moze to ze tak boli, powoduje, ze
        jakos podswiadomie zamykam sie na ludzi. nigdy nie bylam specjalnie towarzyska,
        mialam swoj wlasny swiat, ale kiedy zobaczylam, ze mozna go odkrywac z druga
        osoba, nic juz nie jest takie jak bylo...
        chcialabym odkrywac swiat wspolnie. byc moze faktycznie musze pobyc troche
        sama, by sie lepiej poznac/

        najgorsze jest to, ze nie mam pracy na takiej zasadzie, ze przebywam z ludzmi,
        cos sie wokol mnie dzieje...planuje taka znalezc, nie z leku przed dalsza
        samotnoscia, tylko ze chce, juz wiem co chce robic w zyciu.
        najgorsze sa te wieczory...
        • ewka134 Re: nie mam znajomych... samotnosc 30.04.04, 17:55
          Rozumiem Cie w pełni. Przeczytaj sobie moj temat na tym formu "Randka sama z
          soba..." Tylko ze ja w przeciwieństwie do Ciebie uciekam w samotność by o NIM
          zapomnieć. Wiesz wróciłam własnie z roweru a ON do mnie napisał smsa z gór
          gdzie wypoczywa.
          Jasne że druga osoba nas zmienia. Zapewne widzialas ten film " Uciekajaca panna
          młoda" i motyw z jajkami, gdzie bohaterka nie wie jakie jajka lubi- bo
          zmieniały sie one w zaleznosci od meżczyzn. Jasne z dwojkę swiat łatwiej
          zdobywać, wesprzeć sie na silnym ramieniu mezyzny( o ile on taki jest), ale
          sama też swietnie dasz radę!!! Może rumieniąc sie od czasu do czasu, potykajac,
          ale zdobedziesz go.
          Wiesz ja po roku czekania na jego krok,stanełam w miejscu i z przerazeniem
          stwierdziłam ze sie nie znam. Ze przeciez tu też chodzi o to o czym ja marze,
          pragnę. Pomysl, może i TY masz jeszcze nie odkryte swoje pragnienia, cele.
          No a praca. Powiem tyle, choć to zdanie osoby z drugiej strony kompa,
          dziewczyno poszukaj tej nowej pracy.Wiem ze nie jest to łatwe, ale może własne
          to Ci jest potrzebne, moze to jest Twoim lekarstwem. Poznasz nowch ludzi,
          poznasz nowa siebie, moze zmienisz cos w swoim wygladzie, szafie.
          Dla Ciebie wieczory sa ciezkie a dla mnie poranki. Bo ciagle wspominam cudowny
          moment obudzenia sie kolo niego. Ale wstaję rano, robie sobie wspaniała kawę i
          cudowną kapiel i biegnę ku zyciu. Bo w małych rzeczach jest dużo piekna.
          Jesli boisz sie wieczorów to je zaplanuj. Wieczorem basen, areobik,
          kino,kolacja. Wideo i krwawe filmy lub glupie komedie- nie melodramaty!!! Zapal
          swieczki w calym mieszkaniu, przygotuj wspaniała kolację i ubierz sie w
          wystrzalowa sukienkę, dla siebie!!!

          • Gość: Joasia Re: nie mam znajomych... samotnosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 18:08
            dziekuje Ewciu
            tak wlasnie zrobie, trzeba sie wyrwac z tego krecka,w ktory popadlam, sprobuje
            • Gość: Miki Re: nie mam znajomych... samotnosc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.04.04, 18:48
              Joasiu, a skąd jesteś?
              • Gość: Joasia Re: nie mam znajomych... samotnosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 18:51
                z Wawy...
                • mela1 Re: nie mam znajomych... samotnosc 01.05.04, 17:06
                  Joasiu, adres mailowy masz w nicku, odezwij sie, moze cos wymyslimy:)
                  • Gość: Joasia Melu, Ewko, Mon....i pozostali Foumowicze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 20:48
                    Dziekuje, jestescie super, nawet nie wiecie jak mi milo i dobrze, ze sie
                    odezwalyscie... fajnie, ze bedziemy mogly ze soba pisac! :-)...

                    dziekuje tez wszystkim pozostalym ludziom za naprawde rozsadne rady, coz, musze
                    sie za siebie wziac, byc bardziej otwarta, a pewnie to przyciagnie innych...

                    pozdrawiam wszystkich baaardzo mocno i jeszcze raz dziekuje
          • Gość: Artemida Pytanie do Ciebie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.04, 09:45
            Cześć!
            Twój chlopak sie odezwał do Ciebie po roku czasu? jesteście razem?
            Wow...strasznie dlugo to trwało, ja czekam tydzien by sie odezwal i jak pomysle
            ten ufor moze wyniesc rok to słabo mi sie robi...
            Co jest z facetami, musa sobie uzmyslowic ze jak sa wolni to zaraz sznur babek
            za nimi nie bedzie latac..sparza sie wracaja?
            O co tu chodzi?
    • anahella Re: nie mam znajomych... samotnosc 30.04.04, 19:50
      Polecam kursy hobbystyczne. Jezeli masz jakies zainteresowania to poznasz kupe
      ludzi o podobnych, a do tego - w roznym wieku co tez jest ciekawym
      doswiadczeniem.
    • Gość: mmm Re: nie mam znajomych... samotnosc IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 30.04.04, 21:35
      jak to maja swoje zycie, swoje sprawy? przeciez kazdy ma jakies swoje zycie a
      ty mozesz byc czescia czyjegos a on twojego - na tym polega przyjazn. wiadomo,
      ze koezanki na zaangazuja sie tak jak partner ale moze wlasnie to byl twoj
      blad - zbytnio skoncnetrowalas sie na swoim zwiazku i zapomnialas o
      przyajciolach a oni poczuli sie porzuceni. moze dawni przyjaciele caly czas o
      tobie mysla i wystarczy zadzwonic (i ew. przeprosic ze sie nie odzywalas)?
      • Gość: Joasia mmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 20:51
        bylo dokladnie tak jak piszesz.... teraz juz wiem, jaki blad popelnilam, juz
        nigdy wiecej tego nie zrobie! trzeba miec wlasne zycie w zwiazku, wlasne pasje,
        ja przesadzilam...
        pozdrawiam
        • a-aricia Re: mmm 02.05.04, 01:28
          Witaj!
          Rozumiem Cie dobrze. Piec miesiecy temu zostawil mnie czlowiek, za ktorego
          mialam wyjsc. Byl dla mnie srodkiem swiata, calym swiatem. Gdy odszedl, okazalo
          sie, ze zostalam z komputerem i kotem. Ludzi brak.
          Odnowilam stare znajomosci. Kilkoro z tych osob to gitarzysci, wiec wrocilam do
          mojego starego hobby i regularnie spotykamy sie, zeby grac. Zaczelam chodzic na
          koncerty, na wystawy i inne imprezy. Naprawde nie tak trudno poznawac ludzi,
          szczegolnie, jesli macie podobne zainteresowania (kursy hobbystyczne to nie jest
          zly pomysl).
          Kilka miesiecy samotnosci otworzylo mi oczy na wiele spraw. Wczesniej wierzylam
          naiwnie, ze dla dobra zwiazku warto poswiecic wiele. Poswiecilam zbyt wiele,
          przyjaciol, znajomych i rzeczy, ktore sprawialy mi przyjemnosc.
          dostalam nauczke na przyszlosc. I odzyskalam to wszystko.
          Wierze, ze i Tobie sie uda.
          Powodzenia
          Pozdrawiam
          aaricia
    • ewka134 Re: nie mam znajomych... samotnosc 01.05.04, 08:53
      Hej Asiu. I jak dzisiejsze samopoczucie? Pomoglismy Ci odrobinę? Mam nadzeje że
      tak. Gdyby cos to pisz na maila ewka134@gazeta.pl :)
    • mon212 podobnie 01.05.04, 09:50
      cześć!

      jak czytalam Twoją wiadomośc to mialam wrażenie że to ja ją napisałam
      Bardzo dobrze Cie rozumiem ja wprawzie pracuje pozaz domem i zminilam kilka
      miesiecy temu prace, ale w nowej pracy obraczki mi swieca po oczach i ludzie
      maja wlasne grona znajomych, do ktorych nie jest latwo sie wkrecic.
      Moze napiszesz do mnie? trzeba sobie pomagac...

      mon212@gazeta.pl

      pzdr
      • Gość: Gdańszczanka Re: podobnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.04, 16:42
        Asiu, wiem co przezywasz, i jak ci trudno..ja jestem w tej samej sytuacji..
        wszyscy naokolo maja swoich partnerow, a ja coraz mniej wychodze z domu. Mam 24
        lata, i ani sie spostrzeglam, jak kolezanki zaczely zamieszkiwac ze swoimi
        facetami i nie jest juz tak latwo zlapac jakas na balange w pubie do 2 w nocy
        albo chociaz na zwykla kawe w sobote, albo wyprawe na zakupy..
        Wiekszosc wieczorow siedze w domu przy komputerze.
        Na czaty nie wchodze, to nie dla mnie.

        Moze ktoras z dziewczyn z 3miasta ma ten sam problem?
        pozdrawiam te samotne i cala reszte!
        • joasia-ja Gdanszczanko 01.05.04, 20:56
          bardzo seredecznie Cie pozdrawiam
          jak chcesz to skrobnij do mnie
          wlasnie zalozylam konto ;-))
          joasia-ja@gazeta.pl

        • melia Re: podobnie 04.05.04, 22:13
          czesc :)
          ja tez jestem z gda, tez mam 24 lata. No i takie problemy rowniez nie byly mi
          niestety obce, ale odrobina wysilku i jest coraz lepiej :) zatem glowa do gory
          i kiedy idziemy na piwo? :)
          pozdr
          • Gość: Gdanszczanka Re: podobnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.04, 21:40
            Hejka Melia, masz maila;-)
            • melia Re: podobnie 07.05.04, 11:30
              moj mejl to melia@gazeta.pl :)
    • Gość: Marlena Re: nie mam znajomych... samotnosc IP: *.w82-123.abo.wanadoo.fr 01.05.04, 20:41
      Joasiu, rozumiem Cie dobrze. Wiem czym jest praca w domu i wiem jak siedzenie
      samemu potrafi doskwierac! Ja polowe miesiaca pracuje w domu, a polowe jestem
      w "rozjazdach". Wiec z jednej skrajnosci w druga. Gdy pracuje w domu, czasem
      jest ok, ale czesto czuje sie samotna, mozna zwariowac, nie ma sie do kogo
      odezwac, kontakt telefoniczny to nie wszystko. Ale wiesz, kazdego dnia staram
      sie wychodzic, spotkac z kolezanka itd.
      Wiesz, ludzi mozesz poznac blizej praktycznie wszedzie, gdzie sie regularnie
      pokazujesz i jestes mila i otwarta. W sklepie, aptece, u kosmetyczki, na
      silowni, basenie. Pamietaj, ze trzeba wyjsc do ludzi, a prawda jest, ze praca w
      domu tego nie ulatwia, ale nic straconego!
      Pozdrawiam, jesli masz ochote, napisz pare slow: magda1512@hotmail.com
    • Gość: Tatjana Re: nie mam znajomych... samotnosc IP: *.toya.net.pl 05.05.04, 16:02
      Czytam ten wątek, bo jest mi szczególnie bliski. Tak dokładnie ja też jestem
      samotna. I przez pewien czas myślałam że to tylko mnhie dotyczy. A tu proszę.
      Mam 23 lata i kłania sie Łódx. Szkoda że koleżanki tak daleko gdańsk, Wawa.
      a moze jest ktoś z moejgo miasta???
      • Gość: Justyna Re: nie mam znajomych... samotnosc IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.04, 21:36
        Witajcie, jak większość z kobiet napiszę, że mam wrazenie, iż jest to opis
        mojej sytuacji. Ale dziś przełamałam ten impas porozstaniowy. Odbyłam długą i
        poważną rozmowę ze sobą. Postanowiłam, że koniec użalania się nad sobą, trzeba
        żyć dalej, choć nie jest to proste. Wiecie, co ma niesamowitą moc? Uczucie, że
        atrakcyjnie się wygląda. Jest rewelacyjnie. I mam nadzieje, że wszytskie tego
        próbujecie, bo naprawdę watro! Pozdrawiam ze stolicy
    • Gość: Zawodowiec indywidualisci maja maly krag znajomych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 11:35
      wiem po sobie mam zaledwie 2 kumpli i calą mase takich ktorzy mnie znaja ale ja
      ich nie bardzo, dziewczyny mnie uwielbiaja srednio przez 2 tygodnie potem sa
      przewaznie o cos wsciekłe( sma czesto nie wiem o co) przewaznie slucham kogos
      tylko w pierwszy dzin gdy go poznam potem to juz tylko udaje ze slucham co tez
      czesto jest mi wytykane.

      jak juz faktycznie sie chece wyjscie to zawsze sie jakis inny znajomy samotnik
      znajdzie
    • karolina10000 Re: nie mam znajomych... samotnosc 07.05.04, 13:47
      Joasiu, chętnie cię poznam ,napisz : karolina10000@poczta.fm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka