Dodaj do ulubionych

plotkara w pracy :(

09.04.11, 22:37
nie wiem, co zrobić :((
laska rozpowiada wszystkim po biurze, kto z kim sypia i sprawa wrażenie, że jeśli ktoś się oburzy albo przejmie jej tekstami - jest najszczęśliwsza na świecie. Nie wiem, skąd ona te ściemy bierze :(
na głównej tapecie jest prezes całej firmy, doszedł jeden z dyrektorów...
I po ostatnich podwyżkach - wie, że ja dostałałam, ona - nie wiem, ale chyba nie - ja zostałąm kolejną ofiarą. I niby mam romans z szefem współpracującej z naszą firmy. Oraz z jednym z pracowników w firmie.
Miałam to w doopie dopóki w piątek w niedzielę nie doszło do mnie, że też jestem w "teamie!!"
Aaa, specjalnie nie mogę wydać, kto podsłuchiwał jej rozmowę, bo cholera wie, jak to się rozwinie :( a podsłuchiwacz niczemu nie winny :(

oprócz tego, że intensywnie się rozglądam za nową pracą - coś byście na moim miejscu zrobiły???
Obserwuj wątek
    • kokoryczko Re: plotkara w pracy :( 09.04.11, 22:42
      nagraj i pokaż szefowi:)
    • happy_time Re: plotkara w pracy :( 09.04.11, 22:50
      > Miałam to w doopie dopóki w piątek w niedzielę nie doszło do mnie, że też jeste

      Nie wiem kiedy, za trudne dla mnie.
    • triismegistos Re: plotkara w pracy :( 09.04.11, 22:51
      Kurka, jak widziałaś, że robi doopę innym to było dobrze, tera robi tobie i nagle płacz? Ludzie, nauczcie się w końcu reagować na pewne zachowania!
    • soulshunter2 Re: plotkara w pracy :( 09.04.11, 22:53
      na twoim miejscu zaprosilbym panne do damskiej ubikacji i przypier=dolij jej faacjata w umywalke - poslizgnela sie na mydle w plynie.
      • marguy Re: plotkara w pracy :( 09.04.11, 23:00
        Pewnie niektorzy sie tym zdziwia,, ale popieram metode soula.
        Na osobnosci zrobic babie z geby tatarski stek. Dosc dawno temu wyprobowalam w kibelku Odnowy i wiem, ze to dziala.
        • soulshunter2 Re: plotkara w pracy :( 09.04.11, 23:09
          a ja naprawde nie rozumiem jak mozna sie przejmowac takimi plotkarami a juz w ogole jak mozna takie tolerowac. Toz toto sie tepi jak karaluchy na przyzakladowej stolówce.
        • disco-ball Re: plotkara w pracy :( 09.04.11, 23:12
          raz z nią rozmawiałam, bardzo spokojnie, powiedziałam, że być może oczernia innych i to się może na niej zemścić.
          Tylko najprawdopodobniej nie do końca oczerniała - odnośnie szefa i innej osoby.
          Powiedziałam jej kumplowi od plot, żeby przestali przeginać, bo kogoś mogą skrzywdzić. On niby mi przyznał rację, że laska ma długi jęzor i on by jej nie zaufał (jego też obgaduje). Ja ja słyszę, że się zaczyna "jechanie" to ostentacyjnie wychodzę z pokoju, ale widocznie to było za mało :(
          aha - chodziło mi o piątek, nie wiem, skąd ta niedziela, przepraszam.
          • policjawkrainieczarow Re: plotkara w pracy :( 10.04.11, 03:17
            Ja ja słyszę, że się zaczyna "jechanie" to ostentacyjni
            > e wychodzę z pokoju, ale widocznie to było za mało :(

            jak słyszysz, że zaczyna sie jechanie, to głosno i wyraźnie zapytaj przy wszystkich, w jakim celu to robi. Sprawdzone.
      • mumia_ramzesa Re: plotkara w pracy :( 10.04.11, 10:07
        soulshunter2 napisał:

        > na twoim miejscu zaprosilbym panne do damskiej ubikacji i przypier=dolij jej fa
        > acjata w umywalke - poslizgnela sie na mydle w plynie.

        Cywilizowani ludzie nie uzywaja takich metod. W ogole sie dziwie: uwazasz sie za dobrze wychowanego a tu takie pomysly!
        • soulshunter2 Re: plotkara w pracy :( 10.04.11, 10:34
          cywilizowani ludzie nie rozsiewaja wzietych z dupy plot, obmawiajac innych ludzi. Gdy masz do czynienia z chamem, normy cywilizacyjne nie obowiazuja. Obowiazuje prawo kija.
          • mumia_ramzesa Re: plotkara w pracy :( 10.04.11, 11:54
            Czyli "gwalt niech sie gwaltem odciska"? To nie prowadzi do niczego dobrego, na pewno ta osoba nie bedzie miala refleksji na temat swojego postepowania. Bedzie tylko czekala na okazje do zemsty i z pewnoscia taka okazje wykorzysta.
    • kiira_korpi Re: plotkara w pracy :( 09.04.11, 23:10
      A musisz się przejmować plotkarą? Ja to pewnie miałabym w odwłoku, niech se gada.
      Albo jest jeszcze jedna metoda. Potwierdzasz plotki i sprowadzasz je do rangi absolutnego absurdu, wymyślając niestworzone historie i roznosząc je po biurze.
      W ten sposób zrobisz z plotkary kretynkę.
      • horpyna4 Re: plotkara w pracy :( 10.04.11, 09:28
        I to jest najlepszy sposób. Plotek nie należy dementować, tylko dodawać do nich jeszcze coś.
        "Podwyżka za sypianie z szefem? Podwyżka to mały pikuś, ale żebyś widziała tę kolię z brylantami... musiąłam sejf w mieszkaniu zrobić, żeby była bezpieczna".
        • miau_weglowy Re: plotkara w pracy :( 10.04.11, 11:21
          to wlasnie chcialam napisac i ja. sprawdzone w dzialaniu :D
    • zamysleniee Re: plotkara w pracy :( 09.04.11, 23:17
      Olej to, nie naprawisz pustej głowy plotkującej, im większą obojętność pokażesz, tym szybciej jej się znudzi.
    • izabellaz1 Re: plotkara w pracy :( 10.04.11, 08:59
      Za to koniecznie ktoś musi się dowiedzieć, że skoro tak kłapie ozorem, to nie ma nic do roboty w pracy.

      Metoda Soula też dobra o ile potrafisz dać po gębie.
      • alessia27 Re: plotkara w pracy :( 10.04.11, 09:42
        mam identyczna kolezanke, tylko ze ona o mnie mowi ze ja zarabiam na doopie.
        Powodem jest to ze nam powodzi sie lepiej,lepsze auto, wiecej kasy,urlopy, ciuchy firmowe.
        Przepraszala mnie za to i plakala ze nam zazdrosci.
        Ja z nia nie gadam wcale mam ja w nosie a niech se gada co chce, wszystko jest i tak
        oparte na zazdrosci.
    • mumia_ramzesa Re: plotkara w pracy :( 10.04.11, 10:11
      Jesli nie bedze miala sluchaczy to problem zniknie. Zrobcie sobie zebranie bez niej i obgadajcie sprawe. Umowcie sie, ze bedziecie ja ignorowac.
    • uleczka_k Re: plotkara w pracy :( 10.04.11, 11:39
      Zróbcie jej coś podobnego. Albo pogratuluj jej przyszłego awansu, bo słyszałaś, że przespała się z szefem, albo ją przestrasz, że za sypianie z szefostwem konkurencji, to długo u was miejsca nie zagrzeje. Jestem za zrobieniem jej strasznego świństwa plus opcja soula z poślizgiem na mydle w płynie.
    • boo-boo Najlepiej 10.04.11, 12:44
      Idź do delikwentki osobiście i bez świadków powiedz jej,że jeśli jeszcze raz z jej ust padnie jakaś niestworzona historyjka na twój temat to wytoczysz jej proces z powództwa cywilnego o pomówienie- bo do tego się to kwalifikuje i ,że po ostatniej podwyżce będzie cię stać na adwokata żeby to zrobić, a jej chyba nie skoro nie dostała.


      Miałam taką "ciptę" w pracy kiedyś- korzystając z okazji,że byli wszyscy w jednym pomieszczeniu oświadczyłam,że jeśli jeszcze raz taki numer panna względem mnie wywinie to się zwolnię. No i doigrała się panna swojego- korzystając z okazji,że nadarzyła mi się wówczas nowa praca i akurat ona nie wzięła moich słów poważnie i znowu była z jej strony akcja- na drugi dzień złożyłam wypowiedzenie. Miała więcej niż przejebane bo moje odejście akurat w tamtym czasie z firmy wywróciło wszystko do góry nogami- szefowa autentycznie się popłakała, były obietnice podwyżki, nowego biura etc byle bym tylko nie odchodziła. Nie muszę chyba pisać jak panna se nagrabiła...........
    • velluto Re: plotkara w pracy :( 10.04.11, 13:26
      Mnie tylko zastanawia co to za firma, gdzie pracownicy wiedzą o podwyżkach, które dostali inni i znają ich wysokość. Zadziwiające.

      A ja bym podniosła temat u szefostwa, niech wiedzą.
    • sid-the-sloth Re: plotkara w pracy :( 10.04.11, 22:01
      A może pięknym za nadobne? Metoda bez klasy, ale jeśli inaczej się nie da?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka