piesza-beauty
11.05.11, 20:40
A tę, którą znajdę i tak nie sprosta moim oczekiwaniom.
Nie starczy mi na wakacje, na składanie na dom, na składanie na emeryturę, więc to nie będzie taka prawdziwa praca, tylko takie coś na przetrwanie. W dodatku nie spełni ona moich oczekiwań, bo będę musiała robić coś, czego nie mam sumienia robić w prywatnym życiu ze względu na swoje przekonania. Więc prawdopodobnie przez pracę stracę na zdrowiu, bo już teraz muszę np. siedzieć przed komputerem i wysyłać cv (co jest niezgodne z moim sumieniem - można stracić wzrok). Praca ta z pewnością też nie da mi satysfakcji, bo będzie na nocki, lub w jakimś systemie np. dwuzmianowym, a nie tak jak bym chciała - elastycznym.
W dodatku wszystko to, co zarobię, będę musiała wydać na utrzymanie a nie tak jak reszta - tylko na czynsz, gdy dom już ma zakupiony.
I to wszystko by mnie tak nie martwiło, gdyby nie fakt, że ja nienawidzę przebywać w domu, bo uważam, że dom jest miejscem, w którym można umrzeć z powodu braku czyjejś pomocy. A ja jeszcze mam na to odprowadzać całą prawie swoją pensję, której w dodatku nie mam, gdyż nie ma dla mnie pracy... co za dramat