bonnie79
18.05.11, 20:23
a raczej wq... na mężczyzn ehh jak ja ich dzisiaj nienawidzę!!! Nic mi nie zorbili i wiem, że to ja mam problem, a nie oni....spejcalnie przejechałam prawie 30 km na rowerze po mega dziurawej trasie żeby się zmęczyć i się tak nie denerwować na mężczyzn...ale jakoś średnio pomogło. Już mało nie zlikwidowałam profilu na sympatii (choć zapłaciłam abonament i szkoda go wywalać), bo mnie dzisiaj wnerwili nawet mili Panowie, któzy piękne maile piszą, a ja mam im wszysktim ochotę odpisać, żeby się ode mnie odp.....