Dodaj do ulubionych

Wnerwiłam się- przedszkole

17.11.21, 17:35
Dziewczyny doradźcie co zrobić (długie)
Córka jest zdrowa. Ostatnia infekcję miała na początku października. Nie kaszle, nie smarka. Dziś przy odbiorze z przedszkola Pani przekazała babci żeby córkę zostawić w domu i doleczyc, bo kaszle. Od 13:00 do teraz nie kaszlala i nie kaszle nawet przy przejściu z zimnego w ciepłe. Córka zapytana, mówi ze kaszlala w przedszkolu bo chciało jej się pic. W zeszłym roku w okresie grzewczym zgłaszałam żeby dawać dzieciom więcej wody, bo córka miała po dniu w przedszkolu przesuszone usta z czerwona obwódka od oblizywania. W tym roku ledwie zaczeli grzać to powtórka z rozrywki. Domniemam ze po prostu winne jest przesuszone powietrze ale pani panikuje,bo nasila się covid. Jak to najsensowniej rozegrać? Zawracać głowę pediatrze?
Obserwuj wątek
    • spirit_of_africa Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 17:38
      Dodam, ze mieszkamy blisko babci, która jest na emeryturze i odbiera córkę z przedszkola oraz jest zawsze dostępna do opieki w przypadku choroby córki , W związku z czym nigdy nie puszczaliśmy córki do przedszkola nawet z lekkim katarkiem itp. Rano przed przedszkolem nie kaszlala.
    • mashcaron Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 17:49
      Powiedzieć to, co tu napisałaś spróbuj na początek. A jak nie pomoże, to wtedy się będziesz zastanawiać.
      • bi_scotti Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 17:52
        A istnieje opcja, ze dziewczynka dostanie swoja water bottle na caly dzien z sugestia popijania gdy jest spragniona? Jesli pani trudno zorganizowac picie dla dzieci (no comments suspicious), to powinna byc wdzieczna, ze rodzice zadbaja smile Cheers.
        • mashcaron Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 17:54
          U nas w przedszkolu jest tak, że dzieci mają swoje butelki na półce i piją kiedy chcą. Nie ma "określonego czasu" na picie.
          • bi_scotti Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 17:58
            Exactly. Za szkolnych czasow moich dzieci tez tak bylo + the same na wszystkich zajeciach po szkole, regardless czy to byl sport, czy muzyka, czy rysowanie smile Pic sie chce i nie ma to jak wlasny zapas! Cheers.
          • anielka_667 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 18:09
            To może być trudne, u mnie na przykład dziecko nie może niczego wnosić do sali BO COVID
            • bi_scotti Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 18:15
              W sensie, ze mogloby w garstce wniesc pare wirusow? big_grin Sorry, usmialam sie smile Geeez ... juz chyba caly swiat wie, ze Covid is air-born - skoro dziecko moze przyjsc w ubraniu, w butach, miec kokardke we wlosach to skad discrimination wobec water bottle? Hmmm wink Cheers.
              • kasiaabing Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 18:28
                No oczywiście. Bywało lepiej, u znajomej w przedszkolu prace dziecka, rysunki były poddawane kwarantannie. Wyglądało to tak, że zgłaszało się chęć wzięcia do domu wytworów dziecka, Panie szykowaly i po 3 dniach można było odebrać 😉
                • kira02 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 20:23
                  Dobrze, ze dziecka nie trzeba było trzymać 3 dni przed odbiorem na kwarantannie 🙄 takie to dopiero przenosi wirusy!
                  • kasiaabing Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 21:30
                    Jeszcze mi się przypomniało😂 Jak był bal karnawałowy Panie kazały przynieść stroje na 3 dni przed. Tak, tak... kwarantanna 🤷‍♀️
                    • anilorak174 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 21:34
                      Jak ja dziękuję niebiosom, ze naszym swirowanie z kwarantanną rysunków i innymi aspektami przeszlo okolo lipca ubiegłego roku.
              • anielka_667 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 18:58
                Tak, pluszaki np. mają zakaz wstępu do przedszkola, cukierków na urodziny też nie wolno przynosić.. ludzie powiariowali.
                Powoli na szczęście odpuszczają, ale dojście do normalności zajmie nam wiele lat
                • mashcaron Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 19:05
                  U nas do przedszkola nie mają wstępu jedynie rodzice :p
                  • kropkaa Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 21:00
                    Dobrze, że chociaż dzieci przyjmują 😄
                    • anielka_667 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 21:04
                      Chwilowo nie bo kwarantanna big_grin
                      • kropkaa Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 22:23
                        A to przepraszam za zbytni optymizm 😁
        • kasiaabing Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 18:16
          U nas nie można nic z domu przynosić bo covid. Za to mają w sali dystrybutor do wody i piją kiedy chcą.
          • mashcaron Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 18:59
            Geez, aż dziwne że dzieci wpuszczają 🙄
          • anilorak174 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 19:30
            U nas tez na poczatku nic nie mozna bylo przynieść ani wynieść. A potem się okazało, ze i cukierki można rozdać, i poczęstunek na bal, i prace wziąć do domu. A lalki ubranka odzyskały.
            • bi_scotti Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 19:37
              anilorak174 napisała:

              > A lalki ubranka odzyskały.

              big_grin
              Hallelujah - idzie zima, tak bez ubranek to te lalki (i misie pewnie tez) faktycznie moglyby i pneumonia podlapac, i skonczyc z hypothermia wink
              Kurcze, ludzie chodza do sklepow, dotykaja wszystkiego, przynosza do domow i ... szafa gra ale jak przedszkolak ma miec water bottle, to sie okazuje, ze no way suspicious Crazy, simply crazy! Cheers.
              • little_fish Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 19:55
                Myślę, że tu bardziej chodzi o to, że inny przedszkolak może sobie z tej jego water bottle łyknąć. W razie czego razem z wirusem. W sklepie raczej nie pijasz z ludźmi ze wspólnych flaszek 😉
                • bi_scotti Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 20:05
                  Eeee, dzieci sie uczy - water bottles sa podpisane etc. Tak bylo million lat temu gdy moje dzieci chodzily do szkol, na zajecia after school i dzialalo perfect. Towarzysze czasem dzieciom moich sasiadow gdy maja soccer lub hockey practice - kazde ma swoja water bottle, stoja te bottles w rzadku/porzadku - gdy jest czas na break/drink - kazde lyknie ze swoje i trening continues. A to sa male skrzaty - 4,5 6, lat. No problem. Zeby sie tylko chcialo chciec - zawsze w koncu wszystko sprowadza sie do Wyspianskiego wink Cheers.
                • mashcaron Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 20:07
                  Przedszkolaki to się i tak tulą, gryzą, chuchają i kichają sobie w twarz :p ta flaszka niewiele zmienia :p
                • arthwen Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 20:53
                  Z butelki cudzej może łyknąć, a z cudzego kubeczka już nie?
                  Jestem w stanie zrozumieć zakaz pluszaków - tego się jednak codziennie nie pierze, ale bidonu? Bez jaj, to może dzieci też trzeba wsadzać po przyprowadzeniu do przedszkola do jakiejś komory dekontaminacyjnej? W końcu mają na sobie gumki do włosów, które też pewnie nie są prane codziennie, o kurtce nie wspominając.
                  • droch Re: Wnerwiłam się- przedszkole 18.11.21, 13:12
                    Z butelki cudzej może łyknąć, a z cudzego kubeczka już nie?

                    Próbujesz logiką walczyć z dogmatami religijnymi?
    • lwica_24 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 17:53
      Iść do pediatry, niech zbada dziecko i da stosowny papier. Nie dziwię sie pani w przedszkolu, że sie boi.
      • cruella_demon Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 19:33
        Pediatra nie ma obowiązku dawać żadnego zaświadczenia do przedszkola, a przedszkole nie ma prawa czegoś takiego żądac.
        Nasza lekarka sama poinformowała o tym upierdliwe panie z przedszkola syna i od tej pory mam spokój. Panie nie są lekarzami i nie mają prawa oceniać stanu zdrowia dziecka. Skoro matka mówi że dziecko widział lekarz i jest zdrowe, albo tak reaguje na suche powietrze w pomieszczeniu to nie im to kwestionować.
        • lwica_24 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 19:42
          Nie ma obowiązku, ale normalny pediatra daje. Panie nie są lekarzami i dlatego respektuja opinie osoby kompetentnej czyli lekarza a nie matki, która tez , najczęściej, lekarzem nie jest.
          A matki lubią wypychać chore dzieci do przedszkoli/żłobków.
          Dziecko pół nocy rzyga więc ..idzie do przedszkola a mamuska nie odbiera telefonu a potem rzyga cała grupa i panie.
          Dziecko ma ponad 38, ale dla mamusi to nie gorączka ( bo ono tak ma) albo druga wersja paracetamol i do przedszkola.
          Dziecko zanosi się od kaszlu, ale mama "lekarz" twierdzi, że to alergia albo też tak ma.
          Dziecko zasmarkane - mama "medyk" ( bo u nas wszyscy znają się na medycynie) zaklina jak wyżej.
          • kamin Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 19:59
            Znowu wrzucanie do jednego worka kataru z biegunką i gorączką...
            ..
          • alpepe Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 20:02
            Właśnie, jak to jest z tym zasmarkaniem? Moja matka, rocznik 44 twierdzi, że za jej czasów dzieci stale były zasmarkane i nikt się nie przejmował, w końcu te wszystkie wyzwiska typu smark i zasmarkaniec nie wzięły się z powietrza, a teraz wielkie halo. Moja starsza córka dostawała kiedyś szczepionkę donosową, IRS19, była taka rzecz, po niej miała katar przez miesiąc, a potem mi nie chorowała przez cztery miesiące, więc działało, ale moja matka była wtedy przerażona, że dziecko chore, bo katar.
            • lwica_24 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 20:21
              Osobiście jestem przeciwna posyłaniu dzieci z katarem do przedszkola. Mam takie prawo, ale o ile jeszcze katar można tolerować to innych chorób już nie. I jeżeli w dobie covidu dziecko kaszle pani w przedszkolu , jak słusznie zostało to zauważone, która NIE jest lekarzem, ma prawo sie niepokoić.
              A jesli już porównujemy czasy urodzonych w latach 44-65 ( powiedzmy) to porównujmy we wszystkim. W stosunku do nauczycieli, w dyscyplinie w szkole, w fakcie, że były obowiązkowe szczepienia ( w tym w szkole) i nikt nie pytał rodziców o zdanie.
              • kira02 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 20:25
                I ma w szczycie sezonu na infekcje zawracac głowę pediatrze, bo córka kaszle z powodu przesuszonych od ogrzewania śluzówek? Aha.
                • lwica_24 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 20:34
                  Tak, pediatra jest od tego, żeby zbadać dziecko i ocenić jaki jest powód kaszlu. Pediatra a nie matka.
                  • anielka_667 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 20:40
                    lwica_24 napisała:

                    > Tak, pediatra jest od tego, żeby zbadać dziecko i ocenić jaki jest powód kaszlu
                    > . Pediatra a nie matka.

                    Kaszlu którego matka nie zaobserwowała przez cały dzień? W końcu to tylko matka, nie ma słuchu absolutnego więc nie ma kompetencji ocenić czy dziecko kaszle czy nie kaszle.
                    • lwica_24 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 20:44
                      Nie zaobserwowała, bo może nie chciała zaobserwować? Wychowałam się w rodzinie pediatrów ( babcia, mama), sama co prawda pediatrą nie jestem, ale dyżurowałam swego czasu w pogotowiu i jeżdziłam w ówczenym NPL- naprawdę niejedno widziałam.
                      • anielka_667 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 20:47
                        Jestem matką i miałam kontakt z wieloma lekarzami i też niejedno widziałam. Jednak nie zakładam z góry że to kretyni o złej woli.
                        Tobie również polecam takie podejście do matek, to twój wspólnik w diagnozie dziecka, już Korczak to rozumiał.
                        • lwica_24 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 20:56
                          Wspólnik?????
                          • anielka_667 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 21:06
                            Wiesz, taka osoba która dobrze zna dziecko i możesz ją zapytać np. o objawy.
                            Wiem, szalony pomysł.
                            • lwica_24 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 19.11.21, 17:10
                              Mogę i pytałam. Dla jednego 36.8 to powód do niepokoju u drugiego 38.6 to nic zlego. Dla jednego jak dziecko rzygnie raz czy dwa to problem związany ( ewentualnie) z posprzątaniem u innego to juz oznaka choroby.
                              Ludzie są rózni, organizmy są różne, reakcje są rózne.
                              Dziecko może zanosić się od kaszlu alergicznego, może tak reagować na suche powietrze, może być przeziębione albo chore. Może kasłać z powodu zarzucania treści pokarmowej ( relfuks) albo ze zdenerwowania.
                              Może też być to reakcja na papierosy palone przez otoczenie ( lub inne zapachy).
                              Tak, rodzice zwykle najlepiej znają dziecko, ale lekarz powinien miec też własny rozum ( oprócz dobrze zebranego wywiadu).
                  • droch Re: Wnerwiłam się- przedszkole 18.11.21, 13:29
                    Przy takim podejściu to składka zdrowotna musiałaby wynosić chyba 5x więcej niż obecnie.
                    • lwica_24 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 18.11.21, 16:09
                      I nie byłoby to głupie.
          • anielka_667 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 20:38
            lwica_24 napisała:

            > Nie ma obowiązku, ale normalny pediatra daje. Panie nie są lekarzami i dlatego
            > respektuja opinie osoby kompetentnej czyli lekarza a nie matki, która tez , naj
            > częściej, lekarzem nie jest.
            > A matki lubią wypychać chore dzieci do przedszkoli/żłobków.
            > Dziecko pół nocy rzyga więc ..idzie do przedszkola a mamuska nie odbiera telefo
            > nu a potem rzyga cała grupa i panie.
            > Dziecko ma ponad 38, ale dla mamusi to nie gorączka ( bo ono tak ma) albo druga
            > wersja paracetamol i do przedszkola.
            > Dziecko zanosi się od kaszlu, ale mama "lekarz" twierdzi, że to alergia albo te
            > ż tak ma.
            > Dziecko zasmarkane - mama "medyk" ( bo u nas wszyscy znają się na medycynie) za
            > klina jak wyżej.

            Biedna półsierota sad
          • arthwen Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 20:46
            No ja się zanoszę od kaszlu, pulmonolog stwierdził, że przy moich chorobach przewlekłych to normalne i tak mam tongue_out (alergia, astma i co za tym idzie nadreaktywność oskrzeli). Żeby nie było - nie stwierdził tak telefonicznie, byłam normalnie i u internisty i potem u pulmonologa, jeden i drugi mnie osłuchał, miałam rtg, morfologię. Jestem zdrowa (nie licząc chorób przewlekłych, które nie są zaraźliwe) tylko, że jestem zdrowa bezobjawowo tongue_out
            Dziecko z tymi samymi chorobami tez tak będzie "miało".
    • mikams75 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 18:12
      powiedziec co tu napisalas i sie czepnac, ze nie dbaja o wystarczajace nawodnienie dzieci.
    • wkswks Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 18:17
      Zrób test na covid. I wynik zanieś do przedszkola
    • anilorak174 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 18:54
      Zwrocic się do przedszkola o lepsza opiekę w zakresie dostępu do wody (u nas w każdej sali woda bez ograniczen).
      Jak masz spoko pediatre to moze wypisze ci kwit, ze dziecko zdrowe.
    • anielka_667 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 19:00
      Trzeba zadbać o to nawodnienie (suche gardło to np. łatwiejsza droga do złapania infekcji).
    • strumien_swiadomosci Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 19:08
      Ja miałam z moim podobny problem, choć bardziej uzasadniony z punktu widzenia przedszkola. Starszy ma alergię na roztocza, całoroczną i każdy dzień rozpoczyna od kichania i wodnistego kataru.
      Panie zwracały uwagę, więc w końcu doniosłam zaświadczenie od alergologa i się uspokoiło. U Ciebie jednak nie zawracała bym głowy lekarzowi, rozmowa powinna wystarczyć.
      Swoją drogą u nas dzieciaki mają własne bidony z wodą, bo ponoć w przedszkolu nie da się zorganizować w inny sposób ciągłego dostępu do wody...może daj córce bidon?
      • anilorak174 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 19:15
        U nas stoi dystrybutor w sali, kazde dziecko ma swoj kubeczek (sa tez zapasowe), dwa razy dziennie są myte na kuchni.
    • welcome_back Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 19:11
      Pediatrę zostawić w spokoju, napisać do przedszkola, skąd się to bierze i niech na to zwrócą uwagę, a nie na potencjalną infekcję.
    • rb_111222333 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 19:13
      Myślę, że nie ma powodu do wnerwiania się, no chyba,że sposób przekazania informacji był jakiś skandaliczny. Dużo osób przyprowadza chore dzieci do przedszkola, fajnie, że panie reagują. Ja bym zaczęła od rozmowy z paniami i wyjaśnieniu o co chodzi.
    • berdebul Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 20:15
      Zawrócić głowę i poprosić o karteczkę, że Zyzia musi więcej pić.
      Dziecku dać bidon z wodą, niech pije kiedy potrzebuje.
      Pani wręczyć karteczkę, oraz dziecko z bidonem i prośba o napełnienie jak wypije.
    • skumbrie Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 20:19
      Yyyy, może zacznij od rozmowy z panią, wyposaz córkę w bidon z wodą i naucz z niego korzystać.
      • spirit_of_africa Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 20:42
        Zakaz przynoszenia rzeczy z uwagi na covid. Bidonów wchodzi w grę, szczoteczka do zębów takoż.
        • anilorak174 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 21:28
          Coronapierdolec.
        • annia_ko Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 23:05
          To może po prostu butelki wody? Nienapoczęte, prosto ze sklepu. Trudno, nie będzie to ekologiczne. Albo zapytać się co wolą panie - zapewnić dziecku picie, czy masz donosić ty.
        • hiacynta.bukiet123 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 18.11.21, 09:37
          Zrobiłabym dym. Dziecko ma mieć stały dostęp do wody, więc jeśli nie pozwalają przynosić bidonów, to niech to rozwiążą w inny sposób.
    • bergamotka77 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 20:31
      Niech się odczepia. Mój też chrząka i pokasluje a jeszcze do tego pić wodę zabraniają. A sucho w paszczy, zwłaszcza alergikom i nauczyciele schizuja.
      • folivora Re: Wnerwiłam się- przedszkole 17.11.21, 23:18
        Jak to zabraniają pić wodę?
    • elizzza0147 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 18.11.21, 13:10
      Wcale Ci się nie dziwię, bo takie coś naprawdę może zdenerwować. Mój syn akurat chodził najpierw do żłobka teraz do przedszkola w Trilingual i takich przygód nie mieliśmy. Panie naprawdę dbają o dzieci, wietrzą pomieszczenia, dzieci uczą się języków w naprawdę przyjemnej atmosferze. Kiedy chcą mają wodę do picia. Radziłabym najpierw porozmawiać z paniami i z innymi rodzicami. Warto przegadać takie kwestie na większym forum.
      • folivora Re: Wnerwiłam się- przedszkole 18.11.21, 15:25
        E, zaledwie trójjęzyczne przedszkole, nic dziwnego że potrzebuje marketingu szeptanego. Toż to mój pies chodził do czterojęzycznego przedszkola, naprawdę, dziecię ematki trójjęzyczność osiąga w życiu płodowym!
        • anielka_667 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 18.11.21, 15:32
          Ej, ale fajny ten marketing: dzieci nawet wodę dostają smile
    • spirit_of_africa Re: Wnerwiłam się- przedszkole 19.11.21, 16:14
      Dzięki za pomoc dziewczyny. Zabrałam córkę do pediatry jeszcze rzutem na taśmę tego samego dnia wieczorem. Wytłumaczyłam o co chodzi i dostałam zaświadczenie, ze córka zdrowa i ma być pojona. W przedszkolu rano pogadałam z panią i córka zamiast kawy zbożowej do śniadania i kompotu do obiadu i innych tego typu rzeczy będzie dostawała wodę. Okazuje się, ze między śniadaniem a obiadem jest wydawana woda tylko ze kubeczek na osobę, a córka w zasadzie pila tylko ta wodę (rozmawiałam z nią i przyznała ze zbożowymi itp nie lubi i nie wypija). Dodatkowo będę angażować pozostałych rodziców żeby zakupić nawilżacz, bo maja w tej sali klimat pustynny.
      • anilorak174 Re: Wnerwiłam się- przedszkole 19.11.21, 17:11
        A czemu mają reglamentowaną wodę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka