Jak to ugryźć? ;)

01.06.11, 15:43
Jakiś czas temu poznałam fajnego faceta. Wszystko pięknie, układa nam się itp. Gniecie mnie jednak trochę pewna sprawa, a właściwie to chyba bardziej wkurza;)
On ma swoje grono znajomych, z jednymi jest bliżej, z drugimi dalej, wiadomo. Zostałam przedstawiona, męska część mnie polubiła ( z wzajemnością), damska raczej przeciwnie i usilnie próbują wbijać szpilki, takie cieniutkie, żeby widać za bardzo nie było;) Nie zależy mi jakoś specjalnie na ich sympatii, jednak drażni mnie to, takie podchody.. Właściwie nie bardzo wiadomo, o co damskiej części towarzystwa chodzi. Nikomu nic nie zawiniłam, nie znamy się nawet za bardzo i chyba nie poznamy, bo od początku są najeżone jakieś... Zazdrosne są o nową kobietę w gronie zgranej już dość paczki?
Moje pytanie- Jak się zachować w tej sytuacji? Udawać, że nie widzę? wyjaśnić? ale niby co właściwie?
    • zamysleniee Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 15:45
      olewać.
      • ursyda Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 15:46
        i jeszcze raz olewać
        • cinquanta_mila Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 15:48
          Staram się im dawać delikatnie do zrozumienia, że mam je w dupie, ale to je chyba tylko bardziej nakręca;) Dla mnie jest to dziwne zjawisko, bo ja zawsze starałam się miło przyjmować nowe osoby w grupie. Z takim podejściem spotkałam sie pierwszy raz;)
          • uleczka_k Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 16:49
            Chyba jednak nie masz tak do końca, bo jednak post wysmarowałaś. Skoro czujesz ukłucia i chcesz im oddać to się baw w odpłacanie koleżankom pięknym za nadobne.
            Tylko czy to do czegoś prowadzi?
            • cinquanta_mila Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 16:55
              No może tak do końca to nie, ale nie ze względu na to, że przyjaźnić bym się z nimi chciała. Zależy mi zwyczajnie na dobrej, miłej atmosferze spotkań, bo unikając ich towarzystwa, musiałabym unikać tez osób które lubię i które lubią mnie;)
              • policjawkrainieczarow Re: Jak to ugryźć? ;) 03.06.11, 00:53
                cinquanta_mila napisała:

                > Zależy mi zwyczajnie na dobrej, miłej atmosferze spotkań

                co probujesz osiagnac, pokazujac im delikatnie, ze masz je w dupie.
                :D
          • stephanie.plum Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 17:20
            ależ po co im okazywać, że masz je w dupie?
            po prostu nie okazuj im niczego.
            nie marnuj czasu i sił na to, by w jakikolwiek sposób reagować na te denne zagrania i szpile. na pytania odpowiadaj z chłodną uprzejmością, aluzji nie kumaj. jeśli ten poziom towarzyskich relacji cię nie bawi, nie zniżaj się do niego.
            myślę, że trafiłaś na takie rozkoszne towarzystwo wzajemnej adoracji. pewnie za jakiś czas te laski oswoją się z tobą, przestaną warczeć i wtedy może się okaże, że niektóre są nawet fajne. a jak nie, to ogranicz do minimum kontakty z nimi!
            • cinquanta_mila Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 17:24
              stephanie.plum napisała:

              > ależ po co im okazywać, że masz je w dupie?
              a to już jakos samo wyszło, reakcja obronna na kamuflowane ataki;) ale masz rację, nic nie będe okazywać :)
      • outthereltd Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 15:47
        zdecydowanie olewać
    • sweet_pink Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 15:49
      Ja tam udawałam, że nie widzę i metodycznie i kulturalnie unikałam osób od szpilek. W efekcie większość tak zachowujących się osób samoistnie się się wyeliminowała z towarzystwa lubego. Święty spokój nastał.
    • piotr_57 Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 15:54
      Sama musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcesz wejść do tej paczki czy Ci to lotto.
      Jeśli chcesz, to rób z siebie brzydule, nos brzydkie ciuchy, piecz ciasto z zakalcem itp., wtedy Cie polubią. A jeśli Ci to lotto to rób wszystko przeciwnie. Super wygląd, super ciuch i dobre żarcie.
      Bedziesz miała okazje popatrzeć ja je "skręca" wkurw.
      • cinquanta_mila Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 16:05
        Zależy mi właściwie na kontaktach tylko z częścią paczki, tą lubianą;) ale tak się zwyczajnie nie da. A już na pewno nie będę z siebie idiotki robić, żeby im się przypodobać. A wkurw już je skręca, jak mnie widzą w polu widzenia, ale bardzo się starają to ukrywać;)
      • ursyda Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 16:06
        piotr_57 napisał:

        >
        > Bedziesz miała okazje popatrzeć ja je "skręca" wkurw.
        >
        mylisz się, jeśli sądzisz, ze z tego można czerpać przyjemność
        • cinquanta_mila Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 16:12
          Znajdą się pewnie takie, którym to przyjemność sprawi. Mnie to zwisa, zależy mi tylko na dobrej atmosferze przy różnych spotkaniach. Nie lubie takich zgrzytów, zwłaszcza, kiedy nie znam ich powodu...
        • piotr_57 Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 16:16
          ursyda napisała:
          > >
          > mylisz się, jeśli sądzisz, ze z tego można czerpać przyjemność


          Ja nie myślę, ja wiem. :)
          Mam spore zdolności w tym kierunku. :D:D
          • ursyda Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 17:04
            To się bardzo mylisz Piotrze.
            • piotr_57 Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 17:12
              ursyda napisała:

              > To się bardzo mylisz Piotrze.

              Nie rozumiemy wzajemnego przekazu, ale nie ma we mnie "zacięcia" do wyjaśniania nieporozumień. Traktuję je jako nieunikniony "koszt" rozmów na forum.
    • soulshunter2 Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 15:55
      sprawe zalatwic klasycznie. Zaprosic panne do lazienki pod pretekstem przypudrowania noska, a tam poslizgnac upasc pana o umywalke.
      • cinquanta_mila Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 16:06
        A nie, to nie w moim stylu;) Wolę takie sprawy załatwiać w sposób mózgowy, nie siłowy;)
    • cafem Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 16:00
      > Moje pytanie- Jak się zachować w tej sytuacji? Udawać, że nie widzę? wyjaśnić?

      Bądź miła i nie pokazuj, że Cię ubodło. Jeśli kiedyś CIę polubią, przyda się, aby ich z początku do siebie bardziej nie zrażać.
      Nam kiedyś kolega przedstawił nową koleżankę. No, nie pasowała do nas i tyle, a od kolegi już szczególnie. Chyba każdy z nas dałby wiele, żeby ich rozstać, bo "szkoda chłopaka".

      No, ale się pozmieniało. Dziewczyna okazała się po czasie super i wszyscy za nią przepadają, a związek od lat trwa;) I wszystkim serdecznie głupio, że jej tak bez powodu od początku nie znosili.
      • jej_torebka Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 16:53
        > Nam kiedyś kolega przedstawił nową koleżankę. No, nie pasowała do nas i tyle, a
        > od kolegi już szczególnie. Chyba każdy z nas dałby wiele, żeby ich rozstać, bo
        > "szkoda chłopaka".
        >
        > No, ale się pozmieniało. Dziewczyna okazała się po czasie super i wszyscy za ni
        > ą przepadają, a związek od lat trwa;) I wszystkim serdecznie głupio, że jej tak
        > bez powodu od początku nie znosili.

        ha, też znam taką sytuację. w sumie to nawet o mnie chodziło. można mnie nie polubić na pierwszy rzut oka, bo podobno sprawiam wrażenie gbura.
        wprawdzie ta moja grupa nie była dla mnie jakaś niemiła, ale nie dopuszczała mnie zbyt blisko. po kilku wspólnych wypadach z piwem i scrabble'ami przeszło jak ręką odjął ;) dziś jesteśmy tak zgraną paczką (mimo dzielących nas wielu kilometrów), że wyobrażam sobie, że spotykać będziemy się do późnej starości.
    • princessjobaggy Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 16:06
      Pamietam, ze mialam to samo - meska czesc ok, damska nie bardzo. Olalam.
    • martishia7 Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 16:50
      Najpierw miałam sobie z Ciebie zażartować, ale potem sobie uświadomiłam, że byłam w bardzo podobnej sytuacji. Doradzam: uświadomić sobie, że nie wszyscy muszą Cię lubić, natomiast powinni być wobec Ciebie grzeczni (i vice versa rzecz jasna), nie brać do siebie, być jak miodek oraz odrobinę rżnąć głupa, że nie kumasz o co chodzi.
    • chersona Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 19:21
      o, to ja w przeciwieństwie do was, dziewczyny, nigdy nie byłam obiektem zazdrości i docinków płci pięknej. I to niezależnie od sytuacji - czy to na imprezie, czy w pracy, czy w grupie. Dobrze to, czy nie?
      • cinquanta_mila Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 19:24
        Bo ja wiem... Ja bym sie chyba cieszyła;)
    • grassant Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 19:30
      myślisz, ze długo będzie doprowadzana przez niego do tego grona?
    • lolcia-olcia Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 19:33
      nie lubię poznawania znajomych faceta, ograniczam takie szopki do minimum .. jednak gdy się nie da i jakoś trzeba to udaję, że nie słyszę głupich tekstów, ale gdy nadarzy się okazja odpłacam "dobrym" słowem;-)
      • cinquanta_mila Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 19:44
        z tym, że ze znaczna większością mam dobry kontakt i zwyczajnie sie lubimy:) Damski krąg jest sporo mniejszy i one nie robią jawnie nic, o co sie przyczepić jakos konkretnie można, tylko takie podchody.. no wiecie o co c'mon;)
        • lolcia-olcia Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 19:46
          wiem i nie szczędzę im "słodyczy"
    • lacido Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 20:52
      może Cię zwyczajnie nie lubią?
      • lonely.stoner Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 21:52
        mysle ze powinnas miec je w d.pie, jednakowoz wez pod uwage ze: moga cie nie lubic dlatego ze sa po prostu takie juz sucze z natury, lub: ze cos tam sie dzieje. Ja miewalam podobne akcje, poznalam faceta, i jego kolegow- ok, kolezanki- ostra akcja, wrogosc i totalne olewanie od A do Z. Jak sie pozniej okazalo to albo w gronie byla jakas podkochujaca sie w facecie kolezanka, ktora ktora inne sucze wspieraly (nawet jesli miala zero szans) a ja bylam po prostu wrog nr 1. Albo po prostu nie tolerowaly zadnej ladnej albo ladniejszej dziewczyny w grupie, i byly to po prostu sucze z natury ;) albo jak raz sie okazalo kolezanka jednej z tych dziewuch w grupie miala do mnie wielka pretensje sprzed wielu lat bo odbilam jej faceta i oczywiscie juz bylam znielubiana na wejsciu. Takze oczka i uczka szeroko otwarte. Ale tak na serio to z niesympatycznymi osobami nie ma co marnowac czasu.
    • moonogamistka Re: Jak to ugryźć? ;) 01.06.11, 23:34
      Ale ze co?? wazny facet czy grono? krzan to:)
    • znana.jako.ggigus glupia sytuacja 03.06.11, 01:56
      i wg mnie agresywne porady, tutaj udzielane niewiele pomoga.
      Ktoras juz pisala w watku, ze sie raz uprzedzila do fajnej osoby niepotrzebnie.
      Ja bym nie robila nicd, na zaczepki nie odpowiadac, aluzju nie musisz i nie mozesz rozumiec, byc miala i sympatyczna w stos. do milych i sympatycznych i facetow i kobiet tej grupie. Jakies fajne laski tam musza byc.
      czas pokaze, jak one sie dalej beda jezyc, to chyba nie ma sensu.
      ale agresja jednej osoby w stosunku do zgranej grupy - slabo to widze
      dynamika grupowa, jakies osoby beda sie chcialy pokazac jako szczegolnie waleczne, jako te ze szczegolnie cietym jezykiem i bedziesz poligonem.
      tak to juz jest, ze zgrana grupa moze sie jezyc na nowe osoby.
      kompleksy jakies? przezycia negatywne z dziecinstwa:)
      kto wie, co w innych siedzi
      • to.niemozliwe Re: glupia sytuacja 03.06.11, 04:59
        Taki impas przelamuje sie, przez niekonwencjonalne zachowanie. Np. buduje sie relacje z wybranymi osobami samodzielnie, bez obecnosci grupy. Tez proponowalbym cos zupelnie przeciwnego niz sugerowane tu "odruchowe" reakcje typu odszczekac sie lub olac. Jak sie tak robi, to jest sie w pierwszym rzedzie postrzeganym jako odszczekiwac i olewacz.
        Nie wiem, czy o to chodzi...
        • kocia_noga Re: glupia sytuacja 03.06.11, 09:07
          Pamiętacie tę grę z treningów psychologicznych? Zamknięty krąg i zadanie dla ciebie - masz wejść do środka.
          Techniki są różne, ta powyższa też skuteczna - rozmiękczenie jakiegoś podatniejszego ogniwa.
          Poza tym - siłowe, za pomocą podstępu, grzecznie prosząc itp. Na prawdę każda jest w stanie wynaleźć coś swojego. Co to za zgrana paczka, co nie broni swoich granic?
          Można też ujawnić ukryte gry komunikując, że np "nie wiem, co miałaś na myśli, ale zrobiło mi się ciut przykro" - bez pretensji i oskarżania w głosie. Rozwiązań mnóstwo, a te na przeczekanie i ignorowanie zapory moim zdaniem najmniej skuteczne, ale za to liczne i tanie :P
Pełna wersja