cinquanta_mila
01.06.11, 15:43
Jakiś czas temu poznałam fajnego faceta. Wszystko pięknie, układa nam się itp. Gniecie mnie jednak trochę pewna sprawa, a właściwie to chyba bardziej wkurza;)
On ma swoje grono znajomych, z jednymi jest bliżej, z drugimi dalej, wiadomo. Zostałam przedstawiona, męska część mnie polubiła ( z wzajemnością), damska raczej przeciwnie i usilnie próbują wbijać szpilki, takie cieniutkie, żeby widać za bardzo nie było;) Nie zależy mi jakoś specjalnie na ich sympatii, jednak drażni mnie to, takie podchody.. Właściwie nie bardzo wiadomo, o co damskiej części towarzystwa chodzi. Nikomu nic nie zawiniłam, nie znamy się nawet za bardzo i chyba nie poznamy, bo od początku są najeżone jakieś... Zazdrosne są o nową kobietę w gronie zgranej już dość paczki?
Moje pytanie- Jak się zachować w tej sytuacji? Udawać, że nie widzę? wyjaśnić? ale niby co właściwie?