Dodaj do ulubionych

Jak nauczyć kobietę

03.07.11, 18:58
że jeśli facet nie dzwoni, to nie jest zainteresowany? Wydawałoby się, że nie ma nic prostszego we wszechświecie niż konstatacja tego faktu.

Zawsze jednak znajdzie się kretynka, która będzie się oszukiwać, że "to z pewnością nie to", jest zajęty tym albo śmym, albo chory

do napisania tego postu natchnęła mnie pewna pani, która napuściła na mnie naszą wspólną znajomą by "dowiedziała się" dlaczego nie dzwonię. Dlatego do ktoścet!
Obserwuj wątek
    • wartosc.energetyczna Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:03
      wicehrabia.julian napisał:


      > do napisania tego postu natchnęła mnie pewna pani, która napuściła na mnie nasz
      > ą wspólną znajomą by "dowiedziała się" dlaczego nie dzwonię. Dlatego do ktoścet
      > !
      >

      a znajoma oczywiście przyleciała ci o tym powiedzieć... jakie to kobiece, niestety :/
      • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:04
        wartosc.energetyczna napisała:

        > a znajoma oczywiście przyleciała ci o tym powiedzieć... jakie to kobiece, niest
        > ety :/

        niecałkiem, próbowała mnie wybadać, ale robiła to dość nieudolnie, zdemaskowałem ją i zadałem kilka pytań i wyszło szydło z wora :)
    • lolcia-olcia Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:04
      a właśnie Julek czemu do mnie nie dzwonisz??? wiem może padł tel, nie masz kasy na koncie, albo mój nr zgubiłeś :D
      • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:06
        lolcia-olcia napisała:

        > nie masz kasy

        wypraszam sobie, od 12 lat mam telefon na abonament :)
        • lolcia-olcia Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:07
          a już przelew prawie puściłam na Twoje konto ;-)
          • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:14
            lolcia-olcia napisała:

            > a już przelew prawie puściłam na Twoje konto ;-)

            dobrze wiedzieć, że mam do kogo się zgłosić po darmowy kredyt :)
            • lolcia-olcia Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:17
              spłata ma być w naturze :D
              • encanto1960 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:19
                To twój autorski sposób? ;-)
              • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:21
                lolcia-olcia napisała:

                > spłata ma być w naturze :D

                dobra, ja w sumie mam naturę dziwki
                • lolcia-olcia Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:23
                  Julek, ale ja ha mam do obrobienia :D
                  • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:25
                    lolcia-olcia napisała:

                    > Julek, ale ja ha mam do obrobienia :D

                    ? co masz do obrobienia? :D
                    • lolcia-olcia Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:27
                      ooo wykazałeś zainteresowanie spoko źle nie będziesz miał :D
    • wersja_robocza Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:04
      Co odpowiedzialeśowej pani?
      • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:07
        wersja_robocza napisała:

        > Co odpowiedzialeśowej pani?

        że to nie jej sprawa
    • qw994 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:06
      Musisz się z tym pogodzić :) Pociesz się, że u mężczyzn to działa podobnie.
    • gr.eenka Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:07
      bo z kobietami to już tak jest, one myslą za duzo o facetach.
      A tu krótko trzeba trzymać za mordę i nie zastanawiać się nad niczym :)
      Jest to dobrze a jak nie ma to kij mu w plecy :)
      bez obawy, Julek - ona też się nauczy - wcześniej czy później , ale się nauczy.
      • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:09
        gr.eenka napisał:

        > bez obawy, Julek - ona też się nauczy - wcześniej czy później , ale się nauczy.

        śmiem wątpić, ona jest po 30 i jeśli miałaby się tego nauczyć to już by to nastąpiło
        • gr.eenka Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:15
          po 30 człowiek nabiera przyspieszenia . Czas mu się kurczy i szkoda czasu na jakieś śmieci.
          • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:17
            gr.eenka napisał:

            > po 30 człowiek nabiera przyspieszenia . Czas mu się kurczy i szkoda czasu na ja
            > kieś śmieci.

            nie zauważyłem przyspieszenia, czuję się podobnie jak w wieku lat 25
      • erillzw Re: Jak nauczyć kobietę 04.07.11, 16:44
        gr.eenka napisał:
        > bez obawy, Julek - ona też się nauczy - wcześniej czy później , ale się nauczy.

        Przypuszczam, że wątpie.
        Takie baby sie nie zmieniają. Im się ciagle wydaje, że facet je uprzejmie ignoruje bo jest zajęty i mimo jasnych deklaracji, że nie jest zainteresowany, jest zajety, zakochany, nie zamierza się z nią spotykać ani teraz ani nigdy nie zaprzestają prób kontaktowania się, wyciągania, etc..
    • six_a Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:08
      co to jest ktoścet?

      jak facet nie jest zainteresowany, to chyba nie daje swojego numeru telefonu indaferstplejs? chyba że się bał nie dać;)
      • six_a Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:09
        ewętualnie;) nie bierze telefonu od pani, która mu się nie widzi.
        • almostunreal Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:21
          Zawsze mógł zmienić zdanie. Normalna sprawa.
          A w ogóle dzięki za ten wątek. Stara baba ze mnie, a znowu o tym prostym fakcie zapominam :/
        • encanto1960 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:48
          Albo mówi zadzwonie , nie pytajac o numer telefonu:-)
      • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:13
        six_a napisała:

        > co to jest ktoścet?

        staromodne przekleństwo, poczytaj Sienkiewicza
        • doral2 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:15
          julek, a nie możesz tej stołowej nodze powiedzieć wprost, że masz ja gdzieś??
          to by znacznie sprawę uprościło...
          • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:17
            doral2 napisała:

            > julek, a nie możesz tej stołowej nodze powiedzieć wprost, że masz ja gdzieś??

            nie chciałbym żeby komuś zrobiło się przykro, to nieludzkie :)
        • six_a Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:17
          do kroćset, julusiu, kroćset:)
        • 2szarozielone :-D 03.07.11, 19:18
          a Ty sobie odśwież ;)
          • wicehrabia.julian Re: :-D 03.07.11, 19:22
            2szarozielone napisała:

            > a Ty sobie odśwież ;)

            chciałem napisać do kroćset :)
      • encanto1960 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:18
        wielokrotnosc setek ;-)
        • six_a Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:22
          omasz, widzę, że to powszechne jest.
          w ogóle frazeologia jest na wymarciu chyba.
    • princessjobaggy Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:08
      Moze zaopatrz sie w kilka kopii filmu 'Kobiety pragna bardziej' i takim paniom (albo naslanym przez nie znajomym) sprezentuj. Przynajmniej zrobisz dobry uczynek, zamiast obsmarowywac te 'kretynki' na forum.
    • devilyn Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:11
      Myślałam, że zadajesz się z inteligentnymi kobietami...
      • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:12
        devilyn napisała:

        > Myślałam, że zadajesz się z inteligentnymi kobietami...

        staram się, niekiedy jednak inteligentne z pozoru kobiety są głupsze od stołowej nogi, nie piszę tego żeby kogoś obrazić, po prostu stwierdzam fakt
        • devilyn Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:14
          No no...baby też som gupie czasami :D
        • mumia_ramzesa Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:25
          > niekiedy jednak inteligentne z pozoru kobiety są głupsze od stołowej nogi

          Inteligentni mezczyzni nie daja sie zwiesc pozorom.
      • lolcia-olcia Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:12
        ekhm inteligencja to też pojęcie względne, może długie i ładne nogi ma:-)
        • devilyn Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:15
          Znasz to?

          www.youtube.com/watch?v=LCvPowvKoMw&feature=fvwrel

          :D:D:D
          • lolcia-olcia Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:18
            hahahahahahahhahahahaha padłam ................. jak za 5 min się nie podniosę wezwij pogotowie :D
            • devilyn Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:19
              Miałam wczoraj podobną reakcję :D

              Ale przeżyłam :D
              • lolcia-olcia Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:21
                zawsze mnie czymś odlotowym zaskoczysz :D
                • devilyn Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:23
                  Oooo przeżyłaś :D:D:D
                  • lolcia-olcia Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:25
                    ile można leżeć z ryjkiem w podłogę wbitym poza tym zjadłam mnie ciekawość jaki link Julek podrzucił ;p
                    • devilyn Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:26
                      No no :D

                      odpowiedziałam mu innym :D:D:D
                      • lolcia-olcia Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:28
                        ehhh jeszcze boli mnie brzuch :)
                        • devilyn Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:30
                          Pomasuj, pomasuj :D
                          • lolcia-olcia Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:32
                            :D macius poczuł... hahahhaa
                            • devilyn Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:32
                              :D:D:D
            • six_a Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:32
              :) najlepszy jest hymn ligi mistrzów
              tylko nie wiem, dlaczego w tych wszystkich tekstach występuje Ala

              www.youtube.com/watch?v=Pa5yG1JdvLA&feature=related
              • devilyn Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:33
                Aaaaaaa kaszanka :D
              • lolcia-olcia Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:36
                hahaha dobre :)
          • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:20
            a to znasz :)
            www.youtube.com/watch?v=GEeH9cVbu1E
            • lolcia-olcia Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:22
              ha ha teraz już tak ;-)
            • devilyn Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:25
              Dobrze, że mam jedną słuchawkę zepsutą...moje bębenki... :>

              A to Juluś znasz?

              www.youtube.com/watch?v=TFVtcSVkGdc&feature=related
              • lolcia-olcia Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:29
                ale to o Maciusiu z klany ?
                • devilyn Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:30
                  Oj tam oj tam.


                  :>
                  • lolcia-olcia Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:32
                    to może coś o rysiu i grażynce się znajdzie :D
    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:13
      Mądrzy ludzie mówią, że nie można zmienić innych ale można zmienić swoje nastawienie do pewnych spraw. Czy to naprawdę takie przykre uczucie wiedzieć, że ktoś Cię polubił i chciałby kontynuować znajomość?
      • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:16
        asystentka_prezesa_zarzadu napisała:

        > Czy to naprawdę takie przykre uczucie wiedzieć, że ktoś
        > Cię polubił i chciałby kontynuować znajomość?

        hmmm nie, ale jeśli nie można zrewanżować się przynajmniej tym samym, to lepiej trzymać się z daleka, nie sądzisz?
        • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:20
          wicehrabia.julian napisał:

          > hmmm nie, ale jeśli nie można zrewanżować się przynajmniej tym samym, to lepiej
          > trzymać się z daleka, nie sądzisz?

          No ale przecież ona nie zamieszkała pod Twoimi drzwiami tylko po prostu poprosiła koleżankę, żeby wybadała co i jak. Polubiła Cię i miała nadzieję, że Ty ją też-to jest powód, żeby się tak denerwować i nazywać ją kretynką?
          • encanto1960 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:23
            Hrabia moze wiecej:-)
          • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:24
            asystentka_prezesa_zarzadu napisała:

            > Polubiła Cię i miała nadzieję, że Ty ją t
            > eż-to jest powód, żeby się tak denerwować i nazywać ją kretynką?

            ale my się właściwie nie znamy, żeby kogoś polubić trzeba coś z nim przeżyć
            • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:27
              wicehrabia.julian napisał:

              >
              > ale my się właściwie nie znamy, żeby kogoś polubić trzeba coś z nim przeżyć

              To jest szczegół a nie meritum mojego pytania. Czyli nie polubiła ale spodobałeś się jej wizualnie. Czy to jest powód do zdenerwowania? Tzn. widać, że jest;) ale dlaczego?
              • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:32
                asystentka_prezesa_zarzadu napisała:

                > To jest szczegół a nie meritum mojego pytania. Czyli nie polubiła ale spodobałe
                > ś się jej wizualnie. Czy to jest powód do zdenerwowania? Tzn. widać, że jest;)
                > ale dlaczego?

                powodem zdenerwowania jest napuszczanie na mnie wspólnej znajomej w celu "badania"
                • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:35
                  wicehrabia.julian napisał:


                  > powodem zdenerwowania jest napuszczanie na mnie wspólnej znajomej w celu "badan
                  > ia"

                  Prośba, żeby koleżanka wyczaiła czy ona(ta laska) również Ci się spodobała czy nie, to jest takie wielkie napuszczanie? Co Cię tak zirytowało w tej sytuacji?
                  • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:37
                    asystentka_prezesa_zarzadu napisała:

                    > Prośba, żeby koleżanka wyczaiła czy ona(ta laska) również Ci się spodobała czy
                    > nie, to jest takie wielkie napuszczanie? Co Cię tak zirytowało w tej sytuacji?

                    mieszanie osób trzecich w całą sytuację
                    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:42
                      wicehrabia.julian napisał:


                      > mieszanie osób trzecich w całą sytuację

                      Dla mnie to jest naturalna sytuacja. I dobrze świadczy o tej dziewczynie. Nie jest bierna i nie czeka tylko bierze sprawy w swoje ręce. Poprosiła kogoś do kogo jak rozumiem ma zaufanie, żeby pomógł jej wybadać czy ma u Ciebie szansę. Dowie się/dowiedziała, że nie i na tym zakończy się sprawa hrabiego w jej życiu.
                    • wersja_robocza Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:48
                      wicehrabia.julian napisał:

                      > asystentka_prezesa_zarzadu napisała:
                      >
                      > > Prośba, żeby koleżanka wyczaiła czy ona(ta laska) również Ci się spodobał
                      > a czy
                      > > nie, to jest takie wielkie napuszczanie? Co Cię tak zirytowało w tej sytu
                      > acji?
                      >
                      > mieszanie osób trzecich w całą sytuację
                      >

                      A ja sądzę, ze irytujący to było oczekiwanie od ciebie odpowiedzi. Wyszedł twój brak odwagi w powiedzeniu prawdy o twoim braku zainteresowania najpierw koleżance, a potem koleżance koleżanki. Stąd dla ciebie najlepszym wyjściem z sytuacji było po prostu zerwanie kontaktu bez wyjaśniania. Az ktoś spytał wprost, czy może badał i oczekiwał odpowiedzi. A tak hrabia sobie cichaczem uciekł i liczył ze panna nawet nie napisze, nie zadzwoni... Kiepsko hrabio. Obok manier hrabiowskich to ty nawet nie stałeś.
                      • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:52
                        wersja_robocza napisała:

                        > Stąd dla ciebie najlepszym wyjściem z sytuacj
                        > i było po prostu zerwanie kontaktu bez wyjaśniania.

                        :D widzę że wiesz o tej sytuacji więcej niż ja, stąd obszerna analiza nie poparta jak zwykle u ciebie żadnymi faktami

                        żeby coś zerwać trzeba to najpierw nawiązać
      • wartosc.energetyczna Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:17
        asystentka_prezesa_zarzadu napisała:

        > Mądrzy ludzie mówią, że nie można zmienić innych ale można zmienić swoje nastaw
        > ienie do pewnych spraw. Czy to naprawdę takie przykre uczucie wiedzieć, że ktoś
        > Cię polubił i chciałby kontynuować znajomość?

        jakby było przykre to by się nie chwalił :)
    • encanto1960 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:15
      I tak cie to boli ,ze jakas kobieta sie toba zainteresowała ?
    • alpepe Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:18
      Facet o minimalnej kulturze osobistej zakomunikuje to osobie, którą się interesował, a nie przestaje się odzywać.
      • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:25
        alpepe napisała:

        > Facet o minimalnej kulturze osobistej zakomunikuje to osobie, którą się interes
        > ował, a nie przestaje się odzywać.

        ja bardzo przepraszam, ale jeszcze nawet nie zacząłem się odzywać :)
      • akle2 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:47
        alpepe napisała:

        > Facet o minimalnej kulturze osobistej zakomunikuje to osobie, którą się interes
        > ował, a nie przestaje się odzywać.
        >

        Otóż to!
    • nglka Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:32
      Po jakie hugo chcesz ją czegokolwiek uczyć?
      Pokaż w końcu że jesteś facetem i powiedz / napisz wprost, że nie jesteś Nią zainteresowany.
      W tym wypadku ewidentnie sam robisz z niej kretynkę.
      • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:39
        nglka napisała:

        > Po jakie hugo chcesz ją czegokolwiek uczyć?

        to uwaga o charakterze ogólnym, chciałbym was wszystkie tego nauczyć

        > Pokaż w końcu że jesteś facetem i powiedz / napisz wprost, że nie jesteś Nią za
        > interesowany.

        a jak zrobi jej się przykro i zacznie ryczeć? mnie mięknie serce wtedy ;)
        • nglka Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:46
          wicehrabia.julian napisał:

          > to uwaga o charakterze ogólnym, chciałbym was wszystkie tego nauczyć

          zacznij od nauczenia siebie samego, by nie robić z kobiet kretynek- większości to zdecydowanie wystarczy, bo większość ceni sobie szczerość i odwagę


          > a jak zrobi jej się przykro i zacznie ryczeć? mnie mięknie serce wtedy ;)


          w moim mniemaniu zwyczajnie tchórzysz i zasłaniasz się "a jak..." - mogę się mylić ale sądzę, że jednak się nie mylę...
          to, że komuś zrobi się przykro nie oznacza, że nie zasługuje na szczerość; odmowa nigdy nie jest przyjemna ale człowiek przynajmniej wie na czym stoi
      • encanto1960 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:46
        To kobiecy sposób. Faceci sa subtelniejsi.:-)
        • nglka Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:52
          encanto1960 napisał:

          > To kobiecy sposób. Faceci sa subtelniejsi.:-)

          Co ma subtelność do tchórzostwa?
          To kwestia szacunku dla drugiej osoby (jej uczuć i czasu) oraz zwyczajnej kultury osobistej.
          Przykro to może Jej być, gdy poczuje się olana, z pewnością mniej przykro Jej będzie gdy dowie się, żeby sobie odpuściła.

          Mnie w takiej sytuacji nie byłoby przykro - gdybym się dowiedziała, że facet zniknął nie dlatego, że coś mu się stało - stałby się w moich oczach dupkiem i straciłabym do niego szacunek za takie zachowanie (właściwiej - za brak zachowania).
          Niestety ta cecha daje o sobie znać także w innych sytuacjach - facet po prostu lubi uciekać od trudnych sytuacji i wyjątkowym nietaktem jest przyklejanie kobiecie łatki kretynki czy usprawiedliwianie swojej niedojrzałości obawą że "się biednej kretynce przykro zrobi" :)
          • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:55
            nglka napisała:

            > Niestety ta cecha daje o sobie znać także w innych sytuacjach - facet po prostu
            > lubi uciekać od trudnych sytuacji i wyjątkowym nietaktem jest przyklejanie kob
            > iecie łatki kretynki czy usprawiedliwianie swojej niedojrzałości obawą że "się
            > biednej kretynce przykro zrobi" :)

            tak łatwo przychodzi ci oskarżanie mnie o niektakty i inne zbrodnie :) pewnie nie zainteresuje cię zatem informacja, że ja z tą kobietą się nie spotykałem, więc nie "zniknąłem" bez słowa, bo do tego musiałbym się najpierw "pojawić" - no ale oczywiście to przeczy założonej z góry przez ciebie tezie, że jestem tchórz i cham :D
            • mumia_ramzesa Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:59
              A skad masz jej nr tel? Sila Ci wcisnela?
            • nglka Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:00
              wicehrabia.julian napisał:


              > tak łatwo przychodzi ci oskarżanie mnie o niektakty i inne zbrodnie :)

              to wynika jasno z treści przekazanych przez Ciebie

              > pewnie n
              > ie zainteresuje cię zatem informacja, że ja z tą kobietą się nie spotykałem, wi
              > ęc nie "zniknąłem" bez słowa, bo do tego musiałbym się najpierw "pojawić" - no
              > ale oczywiście to przeczy założonej z góry przez ciebie tezie, że jestem tchórz
              > i cham :D

              Ależ jesteś tchórz bo znaczenie ma to że nie napiszesz Jej wyraźnie, że nie jesteś nią zainteresowany.
              Tak, wiem, że to było piwko w większej grupie, czytałam.
              Nie napisałeś jednak co było pomiędzy. Musi wiedzieć, że masz do niej nr, musiało też zajść coś, co skłoniło panią do takiego a nie innego myślenia, że do niej zadzwonisz. W innej sytuacji już w pierwszym poście poddałbyś w wątpliwość czy pani jest oby normalna, skoro nie dałeś jej żadnych sygnałów, skoro nie masz do niej nru.
              • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:07
                nglka napisała:

                > Ależ jesteś tchórz bo znaczenie ma to że nie napiszesz Jej wyraźnie, że nie jes
                > teś nią zainteresowany.

                mam zatem zadzwonić i powiedzieć, że nie zadzwonię? :D

                > Nie napisałeś jednak co było pomiędzy. Musi wiedzieć, że masz do niej nr, musia
                > ło też zajść coś, co skłoniło panią do takiego a nie innego myślenia, że do nie
                > j zadzwonisz.

                sięgając pamięcią do tego wieczoru (suto zakrapianego z resztą) nic ponad standardową życzliwość mi się nie przypomina, numer jakoś tak przypadkiem wziąłem :)
                • nglka Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:15
                  > mam zatem zadzwonić i powiedzieć, że nie zadzwonię? :D

                  no tak... smsy nie istnieją, maili nie ma (kontakt do koleżanki dziewczyny masz, więc możesz poprosić o maila - problem?)... a jednak szukasz usprawiedliwienia
                  • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:19
                    nglka napisała:

                    > no tak... smsy nie istnieją, maili nie ma (kontakt do koleżanki dziewczyny masz
                    > , więc możesz poprosić o maila - problem?)...

                    nie czujesz absurdalności takiej sytuacji?
                    • nglka Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:21
                      > nie czujesz absurdalności takiej sytuacji?

                      nie :) czuję jedynie zapach strachu :-)
                      • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:25
                        to chyba jeden z głupszych pomysłów, jakie słyszałem - pisać maila/sms, że się nie zadzwoni
                        • nglka Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:34
                          wicehrabia.julian napisał:

                          > to chyba jeden z głupszych pomysłów, jakie słyszałem - pisać maila/sms, że się
                          > nie zadzwoni

                          dedukcja = 0
                          napisać sms, że się nie jest zainteresowanym
                          złej baletnicy...
    • akle2 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:44
      Więc dlaczego kluczysz dookoła, a nie powiesz jej wprost żeby się odwaliła? Pewnie wcześniej były kawki, kwiatki, sratki, kino i długie spacery na molo. A potem cisza, nie wiadomo dlaczego. Właśnie takich cech nie lubię u facetów - totalny brak zdolności (chęci?) do jasnego i wyraźnego komunikowania swoich myśli. I co gorsza - wysyłanie sprzecznych komunikatów.
      • wicehrabia.julian Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:50
        akle2 napisała:

        > Więc dlaczego kluczysz dookoła, a nie powiesz jej wprost żeby się odwaliła? Pe
        > wnie wcześniej były kawki, kwiatki, sratki, kino i długie spacery na molo.

        nic takiego nie miało miejsca, najwyżej ple ple przy piwie w szerszym gronie
        • encanto1960 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:01
          Jestes tu atakowany przez kobiety, a uwazam ze wcale racji nie maja. Chca szczerosci , a tak naprawdę wcale jej nie chcą. Ja z tej ,,szczerości " zostalem wyleczony gdy mialem18 lat. Miałem przyjaciólke , kolezanke, ktora na mnie mocno leciała. Gdy na imprezie osmielony alkoholem powiedzialem jej ze mi sie fizycznie nie podoba i nie moze na to liczyc , straciłem przyjaciolke i partnerke do brydza, za jedym zamachem:-) Obrazila się za szczerosc:-)
          • mumia_ramzesa Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:04
            Nie za szczerosc. Odrzucenie nie jest przyjemne.
          • nglka Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:05
            encanto1960 napisał:

            > Chca szcze
            > rosci , a tak naprawdę wcale jej nie chcą. Ja z tej ,,szczerości " zostalem wy
            > leczony gdy mialem18 lat. Miałem przyjaciólke , kolezanke, ktora na mnie mocn
            > o leciała.

            Tak.. miszczu, masz rację, jedno, dwa, trzy doświadczenia jednej osoby świadczą o całej płci.
            Zauważ, że wypowiadam się tu za siebie - nie mam zamiaru twierdzić że wszyscy faceci są tak płyto myślący by oceniać czego chcą wszystkie nie mając pojęcia nawet o części, zamykając ocenę na swoim skromnym doświadczeniu (i całe szczęście dla mnie, inaczej uciekłoby mi wielu wartościowych facetów - niekoniecznie partnerów)
            • encanto1960 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:10
              Ale oczywiscie ty wiesz swoje , a ja swoje i nie ma co sie spierać.
              • nglka Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:13
                encanto1960 napisał:

                > Ale oczywiscie ty wiesz swoje , a ja swoje i nie ma co sie spierać.

                Zapomniałeś dopisać, że jednak ty wiesz lepiej co myślą kobiety, niż my same :-)
                To nie kwestia sporu tylko czystej logiki.
                Nie chcesz być oceniany odgórnie wg kryterium posiadanego w spodniach - sam tego nie rób.
                • encanto1960 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:20
                  Nie dopisałem , bo tak nie uwazam.To ty tak uwazasz.:-)
                  • nglka Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:22
                    encanto1960 napisał:

                    > Nie dopisałem , bo tak nie uwazam.To ty tak uwazasz.:-)

                    Pisanie "kobiety nie lubią szczerości bo miałam kiedyś taką koleżankę[...]" to generalizowanie i nie ma nic wspólnego z "ja tak uważam".
                    • encanto1960 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:30
                      Wiem juz, ze ty bardzo lubisz szczerosc i zapewne tez jestes zawsze szczera:-)
          • akle2 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:10
            encanto1960, sama sobie winna, że leciała bez wcześniejszego "zbadania terenu". Niemniej jednak uważam szczerość za jedną z najważniejszych cech u kandydata na kandydata. Nie ma nic gorszego, jak ów kandydat najpierw sam zawraca 4 litery, a potem wycofuje się rakiem.
            No, chyba że ta panna, o której pisze wątkotwórca, też sama zaczęła (i podstępem wyciągnęła telefon :P)
            • encanto1960 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:19
              Szczerosc , piękna zaleta. Bądz szczera , a najlepiej tak do bólu ze swoimi patnerami ,lub kandydatami na partnerow , a zobaczysz jak na tym wyjdziesz:-)
              • akle2 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:30
                Hehe, ja w ogóle nie zaczynam, ani tym bardziej nie pozwalam, by ktoś zaczynał ze mną, jeśli ten ktoś mi się nie podoba. Nie dopuszczam do dwuznacznych sytuacji, by później spuścić tą osobę ze schodów (no, chyba że mi potem jakąś świnię podłoży, to wtedy brak reguł staje się regułą). Dlatego nie mam oporów przed szczerością :)
                • encanto1960 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:37
                  Bo ty jestes wyjatkowa.:-)
                  • akle2 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 21:02
                    encanto1960 napisał:

                    > Bo ty jestes wyjatkowa.:-)
                    >

                    Rozumie się :P
    • happy_time Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 19:46
      > Zawsze jednak znajdzie się kretynka, która będzie się oszukiwać, że "to z pewno
      > ścią nie to", jest zajęty tym albo śmym, albo chory

      Albo po prostu jest nieśmiały ;)

      Nie tylko kobiety tak mają. Po prostu są osoby, które nie są w stanie uwierzyć w to, że ktoś może nie być nimi zainteresowany.
      Po co masz ją czegoś uczyć? Powiedz wprost ;)
      • mallwia Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:11
        > Po co masz ją czegoś uczyć? Powiedz wprost ;)>
        Żeby mógł powiedzieć wprost,musiałby wprost zostać zapytany.Dla mnie dziecinada.Wypuszczać osoby trzecie do podpytania to można w liceum,a nie w wieku dojrzałym.



        www.youtube.com/watch?v=e5f1GbsQ6l4
        • happy_time Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:33
          Masz rację :) założyłam, że wcześniej rozmawiał na ten temat z tą kobietą.

          > .Wypuszczać osoby trzecie do podpytania to można w liceum,a nie w wieku dojrzał
          > ym.

          Miałam w liceum taką koleżankę, która ciągle prosiła mnie o takie rozmowy z chłopakami, którymi była zainteresowana. Raz się zgodziłam i okazało się, że on rzeczywiście jest zainteresowany, ale mną. Od tej pory nie zajmuję się takimi głupotami :D
          • akle2 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 21:01
            A ja myślę, że hrabia nie czytał "Niebezpiecznych związków". Tam to się dopiero intrygi sieje. Za pośrednictwem osób trzecich, czwartych i dziesiątych.
            • encanto1960 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 21:08
              takie zberezeństwa czytasz , a o szczerosci w zwiazkach bajdurzysz? ;-) Jeszcze Machiaveli i bedziesz miszczem:-)
              • akle2 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 21:21
                Nie dość, że czytałam, to jeszcze oglądałam. Ale wiesz, trzeba wiedzieć jak się bronić w razie czego ;P
                • encanto1960 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 21:30
                  Z przykroscią podejrzewam ,ze nie w tym celu czytałaś.:-)
                  • akle2 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 21:38
                    No dobra, tak naprawdę wychowawca w LO nam kazał. I jeszcze kartkówkę zrobił.
                    To były czasy..
                    • encanto1960 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 21:42
                      Powalajaca szczerosc:-)
                      • akle2 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 21:52
                        Ano. I ja napisałam, że hrabia de Valmont był podwójnie szczery, bo liczył na profity, awanse i łoże u trzech pań. A historia lubi się powtarzać ;P
                        • encanto1960 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 21:56
                          Po takiej szkole to jestes niebezpieczna:-) Kto cie zechce?
                          • akle2 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 22:08
                            Ehm.. Czasami jednak chcą :P
                            • encanto1960 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 22:15
                              Nawet slepej kurze, ziarno sie moze trafic.;-)
                              • akle2 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 22:45
                                Oj trafia się trafia. Nie ziarno, a ziółko takie, że szczerym do bólu czasami trzeba być. No.
        • akle2 Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 20:59
          mallwia napisała:


          > Żeby mógł powiedzieć wprost,musiałby wprost zostać zapytany.Dla mnie dziecinada.
          > Wypuszczać osoby trzecie do podpytania to można w liceum,a nie w wieku dojrzałym.
          >

          Ale popatrz, skoro ta pani ma pretensje, że on nie dzwoni, to musiała wcześniej nastąpić wymiana telefonów. Kiedy, po co i dlaczego?

          • po-trafie Re: Jak nauczyć kobietę 04.07.11, 11:50
            No tak, napisal ze na pijackiej imprezie wzial numer.

            Panie kochane, od kiedy to wziecie od kogos numeru jest deklaracja zadzwonienia?
            Jesli nie calowal, nie szeptal, nie obiecywal, a jedynie ew. towarzysko przy alkoholu i w miazmatach ogolnej frywolnosci flirtowal i wzial numer, to pani mocno przesadza wysylajac na przeszpiegi kolezanke.
            Numer wzial, panne widzial, chcialby zadzwonic to by zadzwonil,. wstal rano po imprezie i zadzwonic nie chcial - to nie zadzwonil.

            Jak dziwna osoba trzeba byc zeby wtedy kogos wysylac z pytaniem, czemu z numeru nie skorzystal?
            BO NIE CHCIAL.

            Nie zwyklam dawac swojego numeru, zazwyczaj zamiast dawac prosze zeby dal mi swoj i moze zadzwonie. Gdyby kazdy taki wpisany jako 'brunet z baru', 'wysoki z przystanku' czy inny 'krzysiek od kaski' wysylal do mnie kolege, to bym oszalala :-/
            • mumia_ramzesa Re: Jak nauczyć kobietę 04.07.11, 16:28
              Przeciez on sam nie pamieta co tam robil.
    • sootball Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 21:15
      Zawsze można jeszcze na przykład mieć jaja i po prostu powiedzieć wprost, ze się nie jest zainteresowanym.
      • krwawa_orlica Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 21:38
        sootball napisała:

        > Zawsze można jeszcze na przykład mieć jaja i po prostu powiedzieć wprost, ze si
        > ę nie jest zainteresowanym.


        Ale na coś takiego trzeba być najpierw facetem. :D
    • krwawa_orlica Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 21:37
      Zwykle nie masz nic mądrego do powiedzenia, ale w tej kwestii akurat się z Tobą zgodzę.
      Swoją drogą wspaniały pomysł na pochwalenie się przed forumkami, patrzcie, hello, mam powodzenie! A w dodatku wybrzydzam, patrzcie jaki ze mnie super gościu extra klasa, hmm, sądziłam, że pewni siebie faceci potrafią darować sobie tego rodzaju gierki.
    • fajnajozia Re: Jak nauczyć kobietę 03.07.11, 21:37
      Jak nauczyć kobietę

      Niektórych nawet szkoda próbować uczyć czegokolwiek ... Zresztą facetów też.
    • erillzw Re: Jak nauczyć kobietę 04.07.11, 16:41
      Niektórych się nie da. Znam taka jedna co mimo tego, ze wie, ze facet jest zajety, zonaty, zakochany w zonie nie przestaje go nagabywac.. co wiecej na ogol robi to z co rusz innych numerow coby miec gwarancje ze odbierze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka