Gość: Maria
IP: *.zollergasse.xdsl-line.inode.at
18.05.04, 09:52
Potrzebuje rady i pomocy. Jestem bezradna.Od czternastu lat jestem zwiazana z
z czlowiekiem , ktory pije. Duzo i do utraty przytomnosci. Jest obcokrajowcem
i mieszkamy za granica. Swoim pijanstwem doprowadzil do tego, ze powoli
opuszczaja go przyjaciele . Finansowo doprowadzil do ruiny. Zachowuje sie
tak, ze wytrzymac z nim nie sposob.Miewa nastroje i w zaleznosci od nich co
chwile zmienia zdanie, miewa nigdy nie wiadomo czy upije sie na wesolo ,
smutno czy agresywnie . Mysle, ze ma juz kompletnie zrujnowana osobowosc i
psychike. Jego rodzina odsunela sie juz dawno i nie chce go znac.Wszystkie z
nim problemy zrzucila na moje glowe.Mam ochote od niego odejsc. Nie wiem czy
bede w stanie dac sobie rade sama w obcym kraju. Obecnie pije juz codziennie
i to coraz wiecej.
Kazda pora i powod sa pretekstem do pijanstwa.
Nie jestem juz w stanie panowac nad wlasnym zyciem .Pierwszy raz w zyciu mam
doczynienia z kims takim.
Czy sa tu osoby, ktore maja podobny problem? Albo takie, ktorym ten temat nie
jest obcy i moga sie nan wypowiedziec? Jesli tak prosze o doradzenie mi co
dalej.