26.09.11, 22:42
rozwody, jest ich w zachodnich państwach dużo więcej niż w biedniejszych

w Polsce liczba rozwodów rośnie, dlaczego?

wg mnie jedną z ważniejszych przyczyn jest feminizacja lansująca równouprawnienie

równouprawnienie powoduje, że mężczyźni i kobiety zaczynają zachowywać się podobnie, różnice w zachowaniu pomiędzy mężczyznami i kobietami są niwelowane

można gadać wzniosłe rzeczy o humanizmie, równości, braterstwie, równouprawnieniu ale to nie zamaże tak łatwo ewolucyjnych zachowań zakorzenionych głęboko w ludzkich mózgach w ciągu ponad 100 tysięcy lat

owszem, kobiety mogą być premierami, mogą jeździć traktorami, mężczyźni mogą być przedszkolankami i robić na drutach

pytanie czy w głębi duszy kobiety pożądają mężczyzn robiących na drutach a mężczyźni pożądają kobiet na traktorach?

nie bez powodu kiedyś ktoś wymyślił powiedzenie, że przeciwieństwa się przyciągają

ale skoro kobiety w zachowaniu coraz bardziej przypominają mężczyzn a mężczyźni stają się zniewieściali to naturalne przyciąganie obu płci zostaje zachwiane
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie Re: rozwody 26.09.11, 22:43
      wiem, że tekst jest trochę nieskładny, ale pisałem go myśląc o wielu rzeczach na raz :)
    • bijatyka Re: rozwody 27.09.11, 01:36
      Tzw tradycyjny podział ról w stadle rodzinnym nie zapewni nam ochrony przed ewentualnym rozstaniem/rozwodem. Myślę, że w naszych rodzimych warunkach ważniejszą przyczyną rozwodów są pochopne decyzje o zawarciu małżeństwa, brak możliwości "realizacji" tego małżeństwa we własnym mieszkaniu bez "opieki" rodziców i teściów, stresy związane z sytuacją materialną. Oraz oczywiście sama atmosfera dostępności rozwodu oraz brak negatywnych konotacji otoczenia wobec niego. Nie pasuje mi ? To się rozwiodę !
    • salma75 Re: rozwody 27.09.11, 10:12
      jan_hus_na_stosie napisał:

      > rozwody, jest ich w zachodnich państwach dużo więcej niż w biedniejszych
      >
      > w Polsce liczba rozwodów rośnie, dlaczego?
      >
      > wg mnie jedną z ważniejszych przyczyn jest feminizacja lansująca równouprawnienie

      Hmm, tylko jak się mają do tego dane, że ogromna ilość rozwodów spowodowana jest zdradą faceta, odejściem do innej? I bardzo często taki facet ucieka od kury domowej...
      • jan_hus_na_stosie2 Re: rozwody 27.09.11, 10:29
        salma75 napisała:

        > Hmm, tylko jak się mają do tego dane, że ogromna ilość rozwodów spowodowana jes
        > t zdradą faceta, odejściem do innej?

        tyle tylko, że najczęstszą przyczyną rozwodów jest niezgodność charakterów a nie zdrada i jak swego czasu gdzieś widziałem z roku na rok to właśnie "niezgodność charakterów" rośnie jako przyczyna rozwodów (pomimo iż i tak jest na pierwszym miejscu) a zdrada jako przyczyna traci na znaczeniu

        > I bardzo często taki facet ucieka od kury
        > domowej...

        nie wydaje mi się aby to było powszechne



        • doral2 Re: rozwody 27.09.11, 10:54
          imho to nieprzystosowanie obojga partnerów.
          nie wiedzą (bo i skąd?) na czym polega związek.
          nikt tego nie uczy ani w szkole, ani w domu, bo rodzice pracują, młody człowiek uczy się (o ile to nauką można nazwać) zachowań grupowych na podwórku, ulicy, w knajpie.
          wzorzec nieco wątpliwy..
          • salma75 Re: rozwody 27.09.11, 11:03
            A mnie się wydaje, że nie bez znaczenia jest kwestia coraz szybciej przebiegających procedur rozwodowych. O ile kiedyś ludzie bujali się po negocjatorach, poradniach małżeńskich o tyle teraz sprawy rozwodowe toczą się niemal błyskawicznie i nitk się nie bawi w ratowanie czegokolwiek. Wystarczy porozumienie stron, ustalona opieka nad dziećmi i do widzenia.
            • mediator.org Re: rozwody 27.09.11, 12:23
              Hus, masz pewna słuszność - feminizm powoduje, że kobiety stają się (są?) samodzielne, mężczyzna nie jest im do życia a raczej "przetrwania" niezbędny.
              Ja tylko przypomnę (co do feminizmu), że np. we Francji kobiety dopiero w latach 70
              mogły wreszcie same stanowić o takich kwestiach jak np. to...
              czy będą pracowały po wyjściu za mąż. Wcześniej to mąż wyrażał zgodę lub jej brak.

              Poruszasz kilka kwestii w swojej wypowiedzi - fakt, iż mężczyźnie stają się "zniewieściali" chyba jednak nie wypływa ze zjawiska jakim jest feminizm.
              Nie chcę deprecjonować ruchu feministycznego, ale wydaje mi się,
              że nie ma on jednak aż tak dużego wpływu na nasze społeczeństwo ;)

              Zmienia się kultura, zmieniają się wzorce, zacierają wartości.
              Cała nasz kultura to kultura masowa - nastawiona na szybką przyjemność, na mocne, natychmiastowe bodźce, zadowolenie w sekundę, podniety i wciąż nowe doznania.
              Problem? Jakieś bariery? Przeciwności?
              "Jeśli coś ci się nie podoba - zostaw, poszukaj czegoś lepszego".
              Ślub? Czemu nie, przecież jakby co możemy się rozwieść... gdy zrobi się nudno.
              (A czemu te szybkie bodźce, nacisk na ciągłe zmiany? Ktoś na tym zarabia...)

              To co mnie się wydaje najbardziej smutne - młodzi nie są przyzwyczajeni do pokonywania trudności. Nastawieni są na czerpanie samej przyjemności ze wszystkiego z czym się stykają.
              Kupują bez zastrzeżeń papkę, jaką karmią nas media - "bądź tolerancyjny, bądź otwarty. Jeśli czegoś nie akceptujesz to jesteś zacofany, twoje "ja" powinno być dla ciebie drogowskazem, twoje potrzeby i rozwój ponad wszystko" itp.

              Ech, lepiej już zamilknę ;)
              Swojej córce, która ma 10 lat powtarzam - o twojej sile będzie stanowić sposób w jaki podchodzisz do problemów i ludzi. Z reszta sobie dasz radę ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka