15.10.11, 12:15
Witam. Chciałam zapytać o coś, co bardzo mnie rani.

Jestem młodą kobietą, studentką. Jestem zaradna, gdy jestem wśród ludzi dużo się śmieję, jestem też w miarę atrakcyjna (dbam o siebie, ćwiczę, etc). Jednak nie potrafię mieć normalnych relacji z mężczyznami którzy są więcej niż przyjaciółmi. Rozumiem że wydaję siębardzo młoda na takie problemy, i gdyby to był tylko pierdoły w type 'on mnie nie kocha', to nic bym nie pisała, ale chodzi mi o co innego.
Faceci widzą mnie jako zabawkę. Wszyscy zakładają, że chcę z nimi uprawiać seks i bardzo rzadko chcą ode mnie czegoś innego; emocjonalna więź w moim wypadku w ogóle nie wchodzi im w rachubę. Nie jestem łatwa (miałam w życiu jednego prawdziwego partnera), nie ubieram się wyzywająco, nie piję dużo. A jednak zawsze kończy się tak samo: mój były chlopak powiedział mi, że uważa że powinniśmy byli poprzestać na seksie, bo on lubił ze mną sypiać ale jako dziewczyna, człowiek którego trzeba szanować, to już mu się nie podobałam; traciłam wcześniej znajomych, facetów, bo składali nachalne oferty (wiadomo, jakie) a gdy odmawiałam, dalej próbowali mnie przekonać, czasami agresywnie (kończyło się ne tym że musiałam kompletnie ich zignorować i od tak zerwać relacje bo robili się nieprzyjemni); chłopak, który mi się podoba i z którym myślałam, że mamy jakąś głębsząrelację, nagle zmienił zdanie i już nie chce mnie widywać kiedy zrobiliśmy trochę więcej niż całowanie się. Po prostu, nawet nie zarprosił mnie na swoje urdziny, mimo, że przyjaźniliśmy się przez lata. Przykłady te mogą się mnożyć. Na dodatek ogólnie faceci nie biorą mnie na serio, chcą tylko jednego, nawet jeśli lubią ze mną przebywać.

Gdy miałam 15 lat byłam molestowana, ale przeszłam już dawno terapię, antydepresanty etc. i teraz wszystko ze mną ok (przynajmniej tak myślę). Ale nie spotkałam jeszcze faceta, który byłby do mnie gentlemanem i który chciałby ode mnie czegoś więcej niż... Naprawdę nie rozumiem. Na dodatek, zawsze rozmawia nam się dobrze, a potem oni nagle zachowują się jak świnie. Smuci mnie to i boli, bo widzę inne dziewczyny na których chłopakam zależy, o które ewidentnie dbają, dziewczyny które wykorzystują facetów, każą zawsze za siebie płacić, etc. a koniec końców dobra jestem ponoć tylko do jednego. Widzę to też trochę w swoich przyjaźniach: ja jestem gotowa zrobić o wiele więcej dla przyjaciela niż on/ona dla mnie, zazwyczaj. Co robię nie tak? Jak się z tego wyrwać? Proszę pomożcie.
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: Pomocy. 15.10.11, 12:29
      Wydaje mi się, że problem nadal tkwi w tobie i być może nadal potrzebujesz profesjonalnej pomocy.
    • gyubal_wahazar Re: Pomocy. 15.10.11, 12:47
      Ustaw może trochę wyżej poprzeczkę i w miarę wcześnie przy jakiejś okazji napomknij, że szukasz czegoś więcej niż szybkiego seksu. Przeciągnij kolejnego dobiegacza przez 5 randek bez seksu i jeśli będzie chciał pójść na 6-tą, to być może rokuje

      A poza tym, może faceci z którymi masz kontakt o którym piszesz są również w wieku studenckim, a jeśli tak - nie oczekuj cudów. Stabilizują się zwykle po 30-tce.
    • mumia_ramzesa Re: Pomocy. 15.10.11, 12:50
      > Gdy miałam 15 lat byłam molestowana, ale przeszłam już dawno terapię, antydepre
      > santy etc. i teraz wszystko ze mną ok

      Nie jest wszystko OK, problem masz w glowie. On rzutuje na Twoje zachowanie, ktore z kolei determinuje sposob traktowania Ciebie przez innych. Zglos sie z tym na terapie, bo jej nie zakonczylas.
      • laverata Re: Pomocy. 15.10.11, 14:17
        Chyba mnie nie zrozumieliście - terapię przeszłam jak najbardziej, trwała ponad rok i to była terapia z psychologiem. To po pierwsze. Po drugie, to że ktoś był molestowany to nie znaczy od razu, że jest 'czubkiem' ,a niektórzy z Was coś za szybko piszą 'idź na terapię, natychmiast'. Okej, ja rozumiem, to jest Wasze zdanie, ale przez terapię naprawdę ciężko pracowałam i nadal pracuję nad sobą więc nie bagatelizujcie mojej pracy nad sobą.

        Czy możecie wyjaśnić, co rozuumiecie przez 'rzutuje na zachowanie' i 'typ ofiary'? Uważam, że coś w tym może być, na co dzień wydaję się silna i opanowana ale w środku często bywam bardzo neurotyczna.
        • qw994 Re: Pomocy. 15.10.11, 14:25
          Na jakiej podstawie uważasz, że ktoś cię tu uważa za czubka? O pracy nad sobą nawet nie wspomniałaś wcześniej, więc jak ktoś w ogóle mógłby to bagatelizować?
          Twoja reakcja jest całkowicie nieadekwatna.
        • mumia_ramzesa Re: Pomocy. 15.10.11, 14:43
          Ja wszystko zrozumialam i nie uwazam Ciebie za czubka. To, co opisujesz swiadczy o tym, ze psycholog nie zrobil wszystkiego co powinien. Dlatego trzeba cos z tym zrobic - znajdz dobrego psychoterapeute.
          Twoje zachowanie niejako prowokuje takie a nie inne traktowanie Ciebie przez mezczyzn - to znany mechanizm, wyst. nie tylko u osob molestowanych, ale krzywdzonych tez w in. sposob.
    • varia1 Re: Pomocy. 15.10.11, 13:14
      cały czas psychicznie jesteś typem ofiary
      taki wysyłasz podświadomie sygnał

      wróć na terapię, przepracuj to wszystko jeszcze raz... antydepresanty to nie jest żadna pomoc w twoim problemie
      • soulshunter Re: Pomocy. 15.10.11, 13:38
        Dextera niech ogladnie. Z Ritą bylo podobnie a jak sie wyrobila w 2 sezonie?
    • piataziuta Re: Pomocy. 15.10.11, 14:10
      Potrzebujesz profesjonalnej pomocy, nie forumowej. Serio.
      • laverata Re: Pomocy. 15.10.11, 14:18
        Chyba mnie nie zrozumieliście - terapię przeszłam jak najbardziej, trwała ponad rok i to była terapia z psychologiem. To po pierwsze. Po drugie, to że ktoś był molestowany to nie znaczy od razu, że jest 'czubkiem' ,a niektórzy z Was coś za szybko piszą 'idź na terapię, natychmiast'. Okej, ja rozumiem, to jest Wasze zdanie, ale przez terapię naprawdę ciężko pracowałam i nadal pracuję nad sobą więc nie bagatelizujcie mojej pracy nad sobą.

        Czy możecie wyjaśnić, co rozuumiecie przez 'rzutuje na zachowanie' i 'typ ofiary'? Uważam, że coś w tym może być, na co dzień wydaję się silna i opanowana ale w środku często bywam bardzo neurotyczna.
        • raohszana Re: Pomocy. 15.10.11, 14:55
          Chyba Ty nie zrozumiałaś, tylko się zaperzyłaś, bo Ci się wydało, że ktoś ma Cię za czubka.
          Czemu terapia? Bo takich, bolesna prawda prosto w oczy, po prostu wybierasz. Tak to wygląda z opisu.
        • piataziuta Re: Pomocy. 15.10.11, 15:13
          1)nie uważam (nie uważamy?) żebyś była "czubkiem"
          2)nie bagatelizuje twojej pracy nad sobą


          Z twojego posta można wywnioskować tylko tyle, że na maksa przedstawiasz bardzo subiektywnie tylko jedną stronę. Nie umiesz lub nie chcesz chociaż odrobinę się wychylić ze swojego zamkniętego punktu widzenia, żeby spróbować znaleźć przyczyny problemu.
          I to jest powód dla którego zaproponowałam profesjonalną pomoc.
          Zazwyczaj ludzie potrafią przynajmniej pospekulować na temat przyczyn reakcji otoczenia na swoją osobę. Ty tego nie robisz.
          Nikt ci tu nie doradzi na poważnie, bo nie da się doradzić na podstawie tego co piszesz.
          Można tylko zgadywać
    • wicehrabia.julian Re: Pomocy. 15.10.11, 15:15
      laverata napisała:

      > Proszę pomożcie.

      sama sobie pomóż filtrując facetów, mamy znaleźć ci chłopaka?
      • mumia_ramzesa Re: Pomocy. 15.10.11, 15:27
        Sama tez tego nie zrobi. Potrzebny jest specjalista.
        • wicehrabia.julian Re: Pomocy. 15.10.11, 15:29
          mumia_ramzesa napisała:

          > Potrzebny jest specjalista.

          profesjonalny dobór partnerów?
          • mumia_ramzesa Re: Pomocy. 15.10.11, 16:00
            Profesjonalna pomoc w poukladaniu w glowie.
            • wicehrabia.julian Re: Pomocy. 15.10.11, 16:03
              mumia_ramzesa napisała:

              > Profesjonalna pomoc w poukladaniu w glowie.

              na to nie ma lekarstwa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka