Dodaj do ulubionych

Przypadek czy przeznaczenie

25.11.11, 10:39
Pierwszy lepszy przypadek, który przychodzi mi do głowy to mój kolega twierdzący, że urodził się tylko dlatego, że jego matka postanowiła kiedyś wykąpać się w kwietniu w morzu. Od kąpieli rozchorowała się, przez co musiała odwołać wyjazd do swojego ukochanego przebywającego za granicą. leczył ją młody lekarz z którym później wzięła ślub i urodziła mojego kolegę. Kolega ma rodzeństwo i dzieci...tyle istnień zależących od kwietniowego kaprysu nierozsądnej młodej damy.
jak jedna decyzja, jedno na pozór nic nie znaczące wydarzenie może zmienić dalsze życie? wierzący powiedzą, że to było zapisane w gwiazdach/Bóg tak chciał. niewierzący powołają się na teorię chaosu i efekt motyla, gdzie niewielkie zaburzenie warunków początkowych powoduje rosnące z czasem zmiany w zachowaniu całego układu (popularne powiedzenie, że trzepot skrzydeł motyla w Ohio może spowodować burzę piaskową w Teksasie). w filmie pod tym samym tytułem losy kilkorga przyjaciół zmieniają się w zależności od tego jaką decyzję główny bohater podejmie w chwili tragicznego wypadku. jeśli uratuje dziecko, sam straci ręce, a jego ukochana zwiąże się z najlepszym przyjacielem; jeśli nie uratuje, ich drogi całkiem się rozminą a kobieta jego życia stoczy się na samo dno. Fajnie pokazane to jest również w "Ciekawym przypadku Benjamina Buttona" w sekwencji, w której Daisy łamię nogę na skutek zbiegu wielu okoliczności.
Gdybym wstała wcześniej...gdybym nie zapomniała wstąpić rano do sklepu...znacie takie historie?
Ale nie piszcie "gdybym nie poszła na tę imprezę to nie poznałabym mojego misia", albo "gdybym nie nażarł się chilli to nie bolałby mnie brzuch". Ma być ciekawie i z dreszczykiem :-)
Obserwuj wątek
    • niezmiennick Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 10:44
      Cudze chwalicie, swego nie znacie.

      https://merlin.pl/Przypadek_Krzysztof-Kieslowski,images_big,31,D1038.jpg
      • fieldsofgold Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:30
        no tak tak, ale chodziło mi bardziej o historie z życia wzięte, filmy to przykład tylko i jest ich cała masa.
        • niezmiennick Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 12:33
          Ale pojechałaś filmami :)

          Historia którą opowiedziałaś, cóż, jest po prostu ciągiem wynikających z siebie konsekwencji zdarzeń i decyzji.
          Moja jest trochę inna. Zdarzenia nie są w żaden sposób ze sobą powiązane. Oprócz jednego szczegółu.
          Trzy dni temu poznałem pewną dziewczynę. Piękno, humor, inteligencja :) Nazwijmy ją X. Jeszcze tej samej nocy przypadkiem pyknąłem na film z panią o tych samych cechach. Oraz jeszcze jednej o czym potem. Na razie nazwijmy ją X2.
          Dwa dni temu gdzieś tu na forum ktoś przypadkiem napisał coś, co wyglądało jak jawne nawiązanie do innej dziewczyny - X3.
          Wczoraj czyszcząc skrzynkę pocztową znalazłem maila do pewnej osoby, co do którego byłem pewien, że kompletnie go usunąłem by nie kusiło mnie do jeszcze jednej próby "dogadania się". Nazwijmy tę osobę X4.
          Po 3 godzinach szukałem piosenki z odcinka Housea. Znalazłem; słuchając zobaczyłem kontem oka w proponowanych innych utworach panią X4 Woman.

          4 kompletnie niepowiązane osoby. Poza jednym - wszystkie mają to samo imię.

          A dzisiaj Ty zakładasz taki wątek.
          KTOŚ istnieje czy tylko mój mózg tak pracuje?
          • fieldsofgold Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 12:48
            ej no, jakbym zaczęła jechać filmami to wątek przerodziłby się w dysusję filmową, wzięłam przykłady pierwsze z brzegu, a Przypadku Kieślowskiego wciąż jeszcze niestety nie widziałam więc mądrzyć się nie będę.

            co do reszty wypowiedzi...brakuje tylko, aby moje imię brzmiało tak samo :-D
            • niezmiennick Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 12:54
              Lepiej nie...
              • fieldsofgold Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 12:59
                a czym to grozi?
                • niezmiennick Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 13:01
                  W zasadzie to niczym :)
                  • fieldsofgold Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 13:03
                    dobra, to podaj chociaż pierwszą literę imienia, bo mnie ciekawość zeżre
                    • six_a Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 13:17
                      przecież podał: X
                      ;)
                    • niezmiennick Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 13:25
                      Sama podaj :)
                      • fieldsofgold Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 13:32
                        ta litera występuje w wyrazie "przypadek", ale w "przeznaczenie" już nie.
                        • niezmiennick Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 13:37
                          Kryptograficznie mówić lubisz. Zupełnie jak X4...
                        • tabeletka Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 16:26
                          nazywasz sie yeti?
                          • fieldsofgold Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 17:26
                            zdeczko czerstwe :-)
                            • tabeletka Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 17:28
                              a mnie rozsmieszylo :P
            • rudenko Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 12:54
              rany ale zabrzmiało

              to ja chyba zajrze w skrzynke - choć raczej tego nie robię - moze jakiś niezmiennick napisał :-))))))) tylko mam zagwostkę czytac czy nie czytac?
      • holly_godarkly Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 13:52
        Kiedyś umówiłam się z kimś na ten własnie film. Spóźniłam się 5 minut, nie było go przed wejściem, więc czekałam następnych 15 minut. Nie doczekałam się, jak później okazało się wszedł sam. W tym czasie poznałam kogoś innego, też czekającego na kogoś, kto nie przyszedł. I to spotkanie bardzo zmieniło moje życie. Wszystko przez "Przypadek"...
        • sid-sid Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 17:05
          Fajny nick.:)
          • holly_godarkly Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 21:23
            dziękuję (:
      • sid-sid Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 17:03
        To ja dorzucę "Biegnij Lola, biegnij". A w Nieciekawym przypadku Benjamina Buttona, akurat było to przedstawione tak sobie. Ale mnie nie podobał się ten film.
    • wersja_robocza Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 10:49
      A może przeznaczony przypadek albo przypadkowe przeznaczenie.Nie wiem co gorsze.;)
    • simply_z Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 10:53
      fajnie tez pokazano to w filmie Peggy Sue wyszla za maz.
    • rudenko Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 10:54
      przypadek!
      nie ma czegoś takiego jak przeznaczenie
      • rudenko Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:10
        ale filmy tego typu uwielbiam!!!!! i pasjami ogladam

      • alpepe Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:36
        nie ma czegoś takiego jak przypadek, wszystko się ze wszystkim łączy i wszystko ma jakiś sens.
        • fieldsofgold Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:49
          to jest właśnie kwestia wiary
          • alpepe Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:52
            ano właśnie, nie da się tego rozstrzygnąć rozumem, bo sama logika polega na wiązaniu ze sobą zdarzeń logicznych. Takie tam gdybanie. Jedno nie lepsze od drugiego.
    • chmielewska3 Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 10:58
      dorabianie teorii do faktów?
    • czadroman Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:00
      zapomniałaś o najwazniejszym - teori światów równoległych!
      • simply_z Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:03
        a tego nie mozna wykluczyc:)
        skoro mozlwie sa podroze w czasie.
        • czadroman Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:11
          fizycy nie wykluczają, pozatym jest w startreku
      • fieldsofgold Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:29
        nie zapomniałam, mam to "z tyłu głowy" ;-)
    • rasputeen Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:10
      Czasami przypadek, czasami synchroniczność.

      Ot ostatnio wracając do domu pomyślałem sobie, że obejrzałbym "Dziewiąte wrota". Po powrocie zerknąłem do programu tv i okazało się, że będzie na jedynce tegoż wieczora. Przypadek czy synchroniczność?
      • czadroman Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:12
        krótka anomalia kontiunum czasoprzestrznnego na poziomie podświadomosci, nic specjalnego
        • rasputeen Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:13
          No to czad Roman...
    • wez_sie Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:13
      ciezko mowic o przypadku, czy przeznaczeniu, jak sie ciagle siedzi w domu :/ <kara>
      • tora83 Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:40
        Miałam kiedyś taka sytuację - pracowałam razem ze swoją przyjaciółką w knajpie, byłysmy barmankami. Najpierw pracowałyśmy w niewielkim klubie, potem przeniosłysmy się do większego, głosniejszego lokalu tego samego właściciela w centrum miasta. Po niedługim czasie moja A stwierdziła, że wraca na stare śmieci, bo tutaj dla niej zbyt tłoczno, hałaśliwie, za dużo ludzi etc. Mimo, że byłyśmy nierozłączne z jakichś powodów zdecydowałam, że jednak zostanę sama. Zostałam. Kilka dni później poznałam tam kogoś, kto odminił całe moje zycie. Przeprowadziłam się do miasta oddalonego o 350 km, kompletnie zmieniłam środowisko, pracę, jedym słowem wszystko. Potem wszystko potoczyło się już jak kula śniegowa. Czasem zastanawiam się co by było, gdybym wtedy podjęła decyzję taką samą, jaką podjęła moja przyjaciółka, czy mimo wszystko byłabym w tym miejscu w jakim jestem teraz. Nie sądzę ....
        • fieldsofgold Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:48
          o właśnie o to mi chodziło. ja mam w życiu mnóstwo takich sytuacji. i aż nie można nie zastanowić się jak zupełnie inaczej mogłoby potoczyć się nasze życie, gdyby nie takie małe wydarzenie/przypadek.
          • tora83 Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:53
            fieldsofgold napisała:

            > o właśnie o to mi chodziło. ja mam w życiu mnóstwo takich sytuacji. i aż nie mo
            > żna nie zastanowić się jak zupełnie inaczej mogłoby potoczyć się nasze życie, g
            > dyby nie takie małe wydarzenie/przypadek.

            Też się czasem zastanawiam. Ale tego nie wiem nikt :-)
    • six_a Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:35
      wszystko jest przypadkiem. nawet jeśli dokonasz świadomego wyboru, mogłaś przecież wybrać inaczej. przeznaczenie to ludzki wynalazek i w sumie ciężka przypadłość polegająca na doszukiwaniu się dziesiątego dna we wszystkim i dzieleniu włosa na czworo.
      • rudenko Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:39
        niby taka six-a a jaka mądra!
        • simply_z Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:43
          zycie to w ogole jeden wielki przypadek. ,a najgorsze ,zejestesmy zmuszeni do dokonywania wyborow ,kiedy brakuje nam jeszcze doswiadczenia zyciowego. np wybor studiow ,zawodu ,partnera zyciowego ,plodzenie dzieci itd.
          dlatego czesciej to slepy traf niz madra decyzja-
        • wez_sie Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:45
          skads to skopiowala...
          • simply_z Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:46
            wlasnie sama na to wpadlam i jestem w szoku:D
            • six_a Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 12:00
              bo to popularny pomysł;)
              ogranicza frustrację, że siła wyższa taki straszny los zgotowała, albo że samemu się coś spieprzyło:)
        • tora83 Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:45
          Teorie są różne. Znam też taką, która mówi, że nasze życie jest z góry zaplanowane. Mamy możliwość niewielkiej zmiany tej ścieżki poprzez wybory, których dokonujemy na codzień, ale i tak główny wątek i nurt naszego życia jest przesądzony :-) I to trochę tak, że cokolwiek człowiek by nie zrobił to i tak pewnych wydarzeń, ludzi, doświadczeń nie uniknie. Czyli na niewiele się zda powiedzenie, że człowiek jest kowalem własnego losu.
          • rudenko Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:51
            no tak, ale to są tylko teorie i z rzeczywistością mogą nie miec nic wspólnego. Można sobie tłumaczyć wszystko na wiele sposobów im większa fantazja tym więcej teorii ale nie zmienia to faktu, że to tylko słowa.

            No bo jak to się ma do naszej wiedzy "mamy możliwośc niewielkiej zmiany ściezki" kto tego dowiedzie, albo mamy wolną wole i to my decydujemy, albo tak miało byc takie było przeznaczenie. Co głowa to pomysł. Moja mi podpowiada, że rzadzi tym wszystkim przypadek.
          • fieldsofgold Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:51
            upieram się, że to kwestia wiary. możesz wierzyć, że gdyby nie ten przypadek, to inny postawiłby ci przed nosem i tak tego właśnie mężczyznę na męża (przykład). albo możesz wierzyć, że równie dobrze mogłaś spotkać kogoś zupełnie innego, być gdzie indziej, mieszkać gdzie indziej, robić coś innego...
            • rudenko Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 12:08
              bo to jest kwestia wiary
              dyskusje w takich kwestiach nie mają sensu, bo kazdy ma swoją wiarę

              dyskusje tocza Ci co nie są pewni swojej wiary i szukają potwierdzenia u innych
              • fieldsofgold Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 12:11
                w tym wątku nie chodziło mi o rozstrzyganie sporu :-) liczę na jakieś fajne przykłady takich zbiegów okoliczności.
                • rudenko Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 12:17
                  no taka przypadłoś forum, ze intencje autora intencajmi a temat, watek w pewnym momencie zaczyna życ swoim życiem.
                  Fajne przykłady chętnie poczytam
          • stokrotka_a Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 16:48
            tora83 napisała:

            > Teorie są różne. Znam też taką, która mówi, że nasze życie jest z góry zaplanow
            > ane. Mamy możliwość niewielkiej zmiany tej ścieżki poprzez wybory, których doko
            > nujemy na codzień, ale i tak główny wątek i nurt naszego życia jest przesądzony
            > :-)

            Ta teoria jest wewnętrznie sprzeczna, ponieważ jeśli nasze życie jest z góry zaplanowane, to nasze wybory nie mogą go zmienić. Natomiast jeśli nasze wybory wpływają na przebieg życia, to nurt naszego życia nie jest przesądzony, bo nawet błache wybory mogą mieć bardzo daleko idące skutki.
      • fieldsofgold Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:42
        ja myślę, że ludzi często to przeraża: ta możliwość, że życie mogłoby potoczyć się zupełnie inaczej, albo to, że jakaś wazna rzecz zależy od małego, przypadkowego zdarzenia. dlatego dorabiają teorię o przeznaczeniu. to jest trochę usprawiedliwienie i zrzucenie winy na Boga: tak miało być. albo ładna oprawa artystyczna: byliśmy sobie przeznaczeni.
        • rudenko Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:46
          mnie zszokowała kiedyś pewna osoba wierząca święcie w przeznaczenie, rozmawiałam z nią o zdrowiu i badaniach profilaktycznych a ona mi na to ja tam nie chodzę do leakrzy co ma byc to będzie!

          • simply_z Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:49
            haha moja ciotka tak uwaza.
          • rasputeen Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:51
            Pragnę zauważyć, że stwierdzenie, ze wszystko jest przypadkiem też ociera się o wiarę - nikt tego nie udowodnił, ani nie obalił. Co więcej prawdopodobni nie jest to możliwe...
            • rudenko Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 14:48
              o to to nic dodac nic ująć
        • simply_z Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 11:49
          To zalezy ,jesli ktos spotka powiedzmy swoja druga polowke gdzies daleko do miejsca zamieszkania albo w kompletnie egzotycznych okolicznosciach mozna jeszcze sie z tym zgodzic.
        • samentu Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 12:48
          albo ładna oprawa artystyc
          > zna: byliśmy sobie przeznaczeni

          tak się mówi, bo kobiety mają problem z podejmowaniem decyzji, a już zwłaszcza z braniem za nie odpowiedzialności
          więc są przyzwyczajone do zrzucania tej odpowiedzialności za tzw przeznaczenie, los, Boga lub tym podobne
          • fieldsofgold Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 12:53
            samentu, a ty tutaj też z tymi swoimi uogólnieniami n/t kobiet przyszedłeś? zacznę podejrzewać, żeś alter ego jana-husa.
            • samentu Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 12:57
              to się nazywa mania prześladowcza i uważaj
              bo może prowadzić do paranoi;)
              • fieldsofgold Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 13:08
                wiesz co mówisz :-)
                • samentu Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 13:13
                  jak na tak długi czas generowania posta liczyłem na bardziej ciętą ripostę:P
                  • fieldsofgold Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 13:21
                    ale ja tu na czacie nie siedzę :-)
                    • samentu Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 13:27
                      oczywiście że nie
                      to Twoje alter ego generuje te wszystkie posty przy Twojej pełnej nieświadomości....
                • sid-sid Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 17:06
                  > wiesz co mówisz :-)

                  10/10 :DDD
          • alpepe Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 12:57
            popłuczyny po wczorajszych wynurzeniach?
            • samentu Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 13:04
              jeżeli tak to odbierasz to prosze bardzo
              moge nawet przyznać rację:)
              • alpepe Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 13:07
                tak odbieram, bo jakoś częściej się spotyka facetów skomlących u stóp i niepotrafiących ponieść konsekwencji, ergo nieodpowiedzialnych, po tym, jak się im dało kopa na drogę, bo okazali się szujami, niż kobiety.
        • beenthere Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 13:42
          Kilka lat temu szukalam pracy, chodzilam na rozne rozmowy. Pewnego dnia zaproszono mnie do firmy, podajac niedokladny adres. Tzn adres byl dobry, ale siedziba byla w nowym budynku, jeszcze nie ponumerowanym. Krazylam tak po ulicy dobre pol h, w koncu stwierdzilam ze dosc, skoro nie moge ich znalezc to wracam, nie pierwsza rozmowa i nie ostatnia. I wsiadajac juz do tramwaju katem oka zauwazylam tabliczke firmy, wysiadlam z tramwaju i na rozmowe poszlam. Dostalam prace i od tego czasu moje zycie wywrocilo sie do gory nogami. Zaczelam dobrze zarabiac, awansowalam. Rozstalam sie z dlugoletnim facetem, poznalam "milosc mojego zycia", co wprawdzie nie wypalilo dokladnie tak jak bym sobie zyczyla, ale moj swiatopoglad zmienil sie diametralnie. W koncu - wyjechalam za granice do glownej siedziby tej firmy. I tak sobie mysle nawet dosyc czesto, co by ze mna bylo teraz gdybym jednak wtedy wrocila do domu? Ciekawe czy wciaz bylabym w PL...
          • samentu Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 13:47
            Rozstalam sie z dlugoletnim facetem, poznalam "milosc mojego zycia",

            i właśnie dlatego nie warto brać kobiecych słów serio
      • sid-sid Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 17:06
        Zgadzam się z Sixą.
      • holly_godarkly Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 21:31
        six_a napisała:

        > wszystko jest przypadkiem. nawet jeśli dokonasz świadomego wyboru, mogłaś przec
        > ież wybrać inaczej. przeznaczenie to ludzki wynalazek i w sumie ciężka przypadł
        > ość polegająca na doszukiwaniu się dziesiątego dna we wszystkim i dzieleniu wło
        > sa na czworo.
        >
        >
        <
        a może wybór (mniej, bardziej, nieważne jak świadomy) i przypadek wcale się nie wykluczają, tylko wynikają z siebie. Jeśli dokonam wyboru narażam się na jakiś zbiór przypadków, które nie spotkałyby mnie, gdyby wybór był inny. A te przypadki spowodują konieczność podjęcia następnych wyborów i tak dalej. Tylko czy pierwszy był wybór, czy przypadek? ;)
    • nieznany_2 Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 13:30
      Zawsze myślałam, że jest coś takiego jak przeznaczenie ale ostatnio doszłam do wniosku, że niestety nie ma. Jest tylko głupi przypadek i łudzimy się że to przeznaczenie. A kiedy wszystko mija to żałujemy i szukamy innej drogi i myślimy "to przeznaczenie bo tak się układa". Ale to kolejny głupi przypadek, z którego nie ma wyjścia. Zagłębiamy się w swoich problemach jak się tylko da żeby na końcu ponieść porażkę. I tak porażka niesie kolejna porażkę, zawodzimy się na wszystkim i na wszystkich. I co począc dalej??
      • samentu Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 13:32
        dojrzeć
        pozbyć się złudzeń
        i żyć czerpiąc radość z codzienności
        • rudenko Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 14:51
          o i kolejne o to to
          nic dodac nic ująć
          ciesz się chwilą i tym co masz nie planuj bo z planów gie wychodzi i nie żyj przeszłością
    • astrofan Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 14:18
      ja w kwestii formalnej, chaos (deterministyczny, ten od efektu motyla) jest efektem symulacji modelu matematycznego (nieliniowych równań dynamicznych)

      inaczej mówiąc, jest zjawiskiem numerycznym związanym z arytmetyką komputerów dla określonej klasy problemów (jak np. chcemy modelować i prognozować pogodę na komputerze ), nie odnosi się do prawdziwej natury rzeczywistych zjawisk

      efekt motyla jest obrazowym porównaniem jak małe zaburzenie w warunkach początkowych równiań poduje wielkie różnice w ich dalszych komputerowych iteracjach

      proszę nie używać pojęć których się nie rozumie,

      dziękuję
      • rudenko Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 14:53
        o dziękuję za wyjasnienie :-))))

        tak czułam, że ten efekt motyla to nadinterpretacja

        A co matemartyka ma do powiedzenia w kwestii przypadku i przeznaczenia?
        • j-k nie ma przypadkow 25.11.11, 15:03
          rudenko napisała:

          > A co matemartyka ma do powiedzenia w kwestii przypadku i przeznaczenia?

          DUZO:

          Nie ma przypadkow. A przypadek (dla nas) - to regula, ktorej nie rozumiemy, lub nie znamy.
          • rasputeen Re: nie ma przypadkow 25.11.11, 15:17
            Może jakieś źródło na poparcie tak kategorycznego stwierdzenia?
            • iwona334 Re: nie ma przypadkow 25.11.11, 15:20
              rasputeen napisał:
              > Może jakieś źródło na poparcie tak kategorycznego stwierdzenia?

              Zrodlo bylo powazne : - to moj profesor (promotor),
              a ze ma za soba niezle osiagniecia naukowe - to mu wierze na slowo :)
              • rasputeen Re: nie ma przypadkow 25.11.11, 15:26
                Ale ja nie muszę wierzyć na słowo, tym bardziej, jeżeli tenże profesor tak kategoryczne sądy wypowiada. Pewnie można znaleźć wielu (bardziej utytułowanych) profesorów, którzy mają inne poglądy.
                • iwona334 Re: nie ma przypadkow 25.11.11, 15:34
                  rasputeen napisał:

                  > Ale ja nie muszę wierzyć na słowo, tym bardziej, jeżeli tenże profesor tak kate
                  > goryczne sądy wypowiada. Pewnie można znaleźć wielu (bardziej utytułowanych) pr
                  > ofesorów, którzy mają inne poglądy.

                  zapewne.
                  mnie jednak odpowiada wlasnie ten i dlatego ten, a nie inny naglasniam.
          • stokrotka_a Re: nie ma przypadkow 28.11.11, 15:47
            j-k napisał:

            > Nie ma przypadkow. A przypadek (dla nas) - to regula, ktorej nie rozumiemy, lub
            > nie znamy.

            Są przypadki. Jest to szczególnie widoczne na poziomie kwantowym.
        • astrofan Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 15:41
          > A co matemartyka ma do powiedzenia w kwestii przypadku i przeznaczenia?

          niestety w takim sensie jakim to interesuje najczęściej ludzi bardzo mało

          klasyczny rachunek prawdopodobieństwa (tzw. aksjomatyka Kołmogorowa) zaczyna się od założenia, że mamy określoną przestrzeń probabilistyczną tzn. wiemy jakie zdarzenia mogą wystąpić i jakie jest ich prawdopodobieństwo

          zasadniczym celem rachunku prawdopodobieństw jest wyliczenie jednych prawdopodobieństw na podstawie innych, przy czym sami musimy określić te początkowe (jak wyżej)

          rachunek prawdopodobieństwa nic nie mówi nam na temat jak te zdarzenia i prawdopodobieństwa znaleźć, mamy to robić sami, na zdrowy chłopski rozum, np. w rzucie monetą, to my poza matematyką, stwierdzamy, że na bazie naszych doświadczeń szanse orła są 1/2

          w praktyce jest to dobrze działa dla powtarzalnych i masowych doświadczeń

          nasze życie. gdzie nie wiadomo co się zdarzy. a tym bardziej jakie jest tego prawdopodobieństwo całkowicie się wymyka temu aparatowi

          ze względu na powyższe rozwija się nurt tzw. nurt prawdopodobieństwa bayesowskiego, próbującego ująć subiektywne szacowanie szans, tak jak to potocznie robią ludzie, bayesowcy są bardzo agresywni w stosunku do klasyków, twierdząc że to co robią ci pierwsi nie ma nic wspólnego z losowością, i generalnie poza prostymi schematami (urny, monety, kostka) jest to ch..a warte, niemniej ich aparat i dokonania nie jest zbyt przekonujący choć ostatnio są dość modni w kręgach akademickich

          interesująca interpretacja prawdopodobieństwa jest w fizyce kwantowej, ale to nie byłoby zbyt zrozumiałe dla Was
          • princessjobaggy Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 16:01
            > interesująca interpretacja prawdopodobieństwa jest w fizyce kwantowej, ale to n
            > ie byłoby zbyt zrozumiałe dla Was

            Sam Hawking kwestie fizyki kwantowej potrafi przedstawic w miare zrozumiale dla laika, wiec nie kaz sie prosic. :)
            • astrofan Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 16:34
              > > interesująca interpretacja prawdopodobieństwa jest w fizyce kwantowej, al
              > e to n
              > > ie byłoby zbyt zrozumiałe dla Was
              >
              > Sam Hawking kwestie fizyki kwantowej potrafi przedstawic w miare zrozumiale dla
              > laika, wiec nie kaz sie prosic. :)


              ok, spróbujmy

              problem nie jest z fizyką kwantową tylko z Wami, tzw. zdrowym rozsądkiem, tu trzeba wierzyć w magię, taką prawdziwą jak z bajek ;)

              krótko mówiąc w fizyce kwantowej prawdopodobieństwo jest pojęciem teoretycznym, pewnym abstrakcyjnym, wyidealizowanym ale jednocześnie realnie istniejącym bytem, tak jak idealne Platońskie trójkąty, świat bytów idealnych - ale realnie istniejących (tzw. realizm epistemologiczny)

              na poziomie potocznym prawdopodobieństwo jest zjawiskiem związanym z obserwatorem, elementem świata doświadczeń, odczuć i opisu rzeczywistości przez ludzi,

              w fizyce kwantowej jest czymś rzeczywiście istniejącym, czymś co ujmując teoretycznie idealizujemy tak jak „punkt” rzeczywisty i matematyczny, ale jednocześnie jest czyms równie realnym i samodzielnym jak cząsteczki i fale

              przechodząc na dość swobodną interpretację oznacza to że zanurzeni jesteśmy w falach prawdopodobieństwa, a jednocześnie my jesteśmy częścią tych fal, prawdpodbieństwo odziaływuje na nas ale my także je kształtujemy

              jednocześnie prawdopodobieństwo choć odnosi się do losowości ma w sobie pewien element deterministyczny ....,

              ch ...a, chyba nie dam rady, wymaga dłuższego wywodu, bariera wstępu jest tu nieco większa niz na kilka linijek postu, mętnie, ale niech zostanie co jest :)


              • fieldsofgold Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 17:31
                robi mi to. zawsze marzyłam o pilocie myśliwca albo o fizyku kwantowym. serio. ale tylko połowa marzenia spełniona na razie ;-P
              • princessjobaggy Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 21:17
                > ch ...a, chyba nie dam rady, wymaga dłuższego wywodu, bariera wstępu jest tu n
                > ieco większa niz na kilka linijek postu, mętnie, ale niech zostanie co jest :)

                Dobrze zaczales, jeszcze sie nie pogubilam.
                No nic, jak nie dasz rady to sama poszukam. :)
                • astrofan Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 23:59
                  no skoro wytrzymujesz to dokończę ;)

                  prawdopodobieństwo choć odnosi się do losowości, a więc czegoś z natury nieprzewidywalnego i niedeterministycznego, ma w sobie coś deterministycznego,

                  atomy pierwiastków promieniotwórczych rozpadają się losowo, powiedzmy po 1000 lat mamy połowę dzisiejszego kilograma uranu, skąd poszczególne atomy wiedzą ile ma się ich rozpaść by akurat po 1000 lat została połowa?

                  rzucasz monetą jak to jest że w długiej serii rzutów orzeł "musi" wypaść około połowy razy

                  pewna ryba na filipinach składa 100 000 jajeczek, żywią się nimi tylko pewne węgorze, aby system był w równowadze muszą przeżyć tylko dwie ryby, jak to się dzieje że węgorze, losowo i niezależnie od siebie polując zjadają ich dokładnie 99 998?

                  inaczej mówiąc jeżeli poprawnie określmy prawdopodobieństwo to ono się "musi" zrealizować, choć niby zjawisko jest losowe,

                  na czym więc polega ta losowość?
                  • mumia_ramzesa Re: Przypadek czy przeznaczenie 27.11.11, 14:33
                    System biologiczny nie jest dobrym przykladem, bo wyst. w nim masowe pojawy ofiary, ktore powoduja nastepnie zwieksz. populacji drapiezcy, a nast. spadek liczebnosci populacji ofiary i spadek liczebn. popul. drapiezcy. Taki system samoczynnie sie reguluje (o ile nie jest zaburzony przez czlowieka lub in. czynniki).
                    • astrofan Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 00:14
                      też miałem wątpliwości czy on podpada po to, i myślałem o takiej interpretacji jak piszesz, ale trzeba by dokładniej poznać zagadnienie bo niektórych biologów to jednak dziwi i mówią w takich kategoriach jak napisałem (mniej więcej)
                      • mumia_ramzesa Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 11:57
                        Nie znam biologow, ktorych to dziwi. Jest to klasyczny przyklad z podrecznikow ekologii: wykres liczebnosci populacji zajecy i lisow (na osi X czas, na osi Y liczebnosc). Wykres ma postac sinusoidy. Oczywiscie to duze uproszczenie, bo dzialaja tez in. czynniki ograniczajace liczebnosc (chociazby dostepnosc pokarmu dla roslinozercy, konkurencja in. gatunkow, zmiany w srodowisku itp.).
                        Przy odpowiednio duzych populacjach autoregulacja dziala doskonale, problem jest przy malych niszach ekolog. - dlatego im mniejsza nisza tym bardziej zagrozona.
                        • astrofan Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 12:46
                          nie znam zjawiska które w istocie, przy bliższym wglądzie, byłoby równie proste jak to pozornie wygląda w podręczniku czy potocznym odczuciu,

                          nic nie jest proste i pewne w sformalizowanej matematyce tym bardziej zapewne w biologii

                          także równowaga bilogiczna, z faktu że istnieje i to obserwujemy, oraz że mamy prostą interpretację (człowiek zawsze ma jakąś interpretację) nie wynika, że tak to działa,

                          np. mówiąc o równowadze ekosytemu mam wrażenie, że biolodzy skupiają się na tym co przeżyło natomiast nie uwzględniają ginących naturalnie gatunków, co z kolei jest przejwem nierównowagi, pojawia się więc pytanie czy system jest w istocie stabilny, czy tylko lokanie w czasie lub przestrzeni

                          znane mi modele w biologii czy nawet projekty badawcze nie są zbyt "wyrafinowane modelowo", także nie przeceniałbym aktualnych biologicznych ujęć systemowych,

                          ale mniejsza o to, nie chcę dalej kontynuować tego wątku biologicznego, za mało wiem akurat o tych rybach - choć mimo wszystko jest to dla mnie jedak dość dziwne
                          • mumia_ramzesa Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 14:21
                            > także równowaga bilogiczna, z faktu że istnieje i to obserwujemy [...] nie wynika, że tak to działa,

                            Mozesz sobie nawet stwierdzic, ze nic nie dziala tak jak dziala, tylko, ze musisz to udowodnic!
                            • astrofan Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 14:59
                              taka dyskusja jest jałowa
                              • mumia_ramzesa Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 15:08
                                Pewnie, jak sie ioe umie udowodnic swoich tez to dyskusja o nich nie ma zadnego sensu.
                                To tylko filozoficzne bzdury.
                      • princessjobaggy Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 16:16
                        > też miałem wątpliwości czy on podpada po to

                        Moze podpadac, przyklad jak najbardziej ma sens.


                  • princessjobaggy Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 01:29
                    Dzieki, Astrofan. :)

                    • astrofan Re: Przypadek czy przeznaczenie 29.11.11, 22:07
                      proszę bardzo, miło, że Cię zainteresowało
                  • mumia_ramzesa Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 12:05
                    > atomy pierwiastków promieniotwórczych rozpadają się losowo

                    Losowo wybierane sa atomy, ktore podlegaja rozpadowi, natomiast czas polowicznego rozpadu jest okreslony i charakterystyczny dla danego pierwiastka. Nie mylmy przyczyny ze skutkiem.

                    > rzucasz monetą jak to jest że w długiej serii rzutów orzeł "musi" wypaść około
                    > połowy razy

                    Poniewaz w dlugiej serii rzutow to "okolo" jest tez duze.
                    • astrofan Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 13:22
                      tu akurat zupełnie nie rozumiesz o co chodzi

                      to jest dziwne (!), nic tu nie jest mylone
                      • mumia_ramzesa Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 14:18
                        Nie rozumiem o co TOBIE chodzi.
                        Ktos robil dosw. z rzucaniem moneta? Jesli tak to poprosze namiary.
                        • astrofan Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 14:56
                          nie rozumiesz o co chodzi z tym determinizmie w prawdopodobieństwie,

                          mylisz empiryczne częstości z teoretycznym prawdopodobieństwem, też o tym pisałem wyżej,

                          prawdopodobieństwo to coś całkiem innego niż obserwacja częstości empirycznych, jak byś na przykład oszacowała prawdopodobieństwo a priori?

                          jeżeli chcesz namiary to literaturę proszę na szybko,

                          Władysław Krajewski, Konieczność, przypadek, prawo statystyczne, PWN, 1977

                          trochę mętne i filozoficzne, ale nie mam czasu teraz przeszukiwać publikacji, na początek wystarczy,

                          • mumia_ramzesa Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 15:05
                            Literatura sprzed ponad 30 lat? A kim jest autor?

                            > prawdopodobieństwo to coś całkiem innego niż obserwacja częstości empirycznych,

                            To nie jest co innego.

                            > jak byś na przykład oszacowała prawdopodobieństwo a priori?

                            Przeciez to sie robi.
                            • astrofan Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 15:20
                              > To nie jest co innego.

                              słuchaj nie chwytasz tego i to fundamentalnie, nawet na poziomie nawet popularnego wykładu,

                              o epistemologicznych niuansach istoty losowości/prawdopodobieństwa nie ma co mówić, pisałem wcześniej, że to nie dla każdego

                              i co ma do rzeczy wiek Bayes żył 300 lat temu i co niekatualny?

                              tak czy inaczej, jesteś ciekawa czytaj i szukaj, wiesz swoje i Ci wystarcza - Twoja sprawa, nie wiedzę sensu dalszej dyskusji
                              • mumia_ramzesa Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 15:44
                                Epistemologiczne niuanse mam gleboko w tyle a filozofia byla najb. znienawidzonym przeze mnie przedmiotem.
                                • astrofan Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 15:50
                                  to dodajmy że, nie rozumiesz też rachunku prawdopodobieństwa i mamy komplet

                                  to tyle w temacie
                                  • mumia_ramzesa Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 16:33
                                    Rozumiem rachunek prawdopodobienstwa.
                  • stokrotka_a Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 15:43
                    astrofan napisał:

                    > pewna ryba na filipinach składa 100 000 jajeczek, żywią się nimi tylko pewne wę
                    > gorze, aby system był w równowadze muszą przeżyć tylko dwie ryby, jak to się dz
                    > ieje że węgorze, losowo i niezależnie od siebie polując zjadają ich dokładnie 9
                    > 9 998?

                    Czy sugerujesz, że w przypadku każdej ryby liczba złożonych jajeczek wynosi dokładnie 100 000? Czy sugerujesz też, że w przypadku każdej ryby węgorze zjadają dokładnie 99 998 jajeczek? Jeśli tak to, jesteś w błędzie. W rzeczywistości jest tak, że liczba jajeczek "przeżywających" może i różni się w przypadkach poszczególnych ryb, ale średnia wynosi np. 99 998. Pamietaj, statystyka zakłamuje rzeczywistość! ;-)
                    • princessjobaggy Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 16:41
                      Astrofan o zupie, inni o dupie.

                      Do ksiazek, a pozniej sie wypowiadac. :P
                      • stokrotka_a Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 16:50
                        princessjobaggy napisała:

                        > Astrofan o zupie, inni o dupie.
                        >
                        > Do ksiazek, a pozniej sie wypowiadac. :P

                        Sęk w tym, że to astrofan o dupie. ;-)) Mógłby najpierw poczytać, a potem się wypowiadać. ;-)
                        • mumia_ramzesa Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 16:59
                          Dokladnie. Kreci, mota i sie placze udajac madrzejszego od wszystkich ("na pewno tego nie zrozumiecie"). Madry tak umie wyjasnic, zeby bylo jasne.
                        • princessjobaggy Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 17:06
                          W takim razie co sadzisz na temat dysput Bohr - Einstein? :)
                          • stokrotka_a Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 17:14
                            Są niezmiernie interesujące. ;-)
                            • astrofan Re: Przypadek czy przeznaczenie 29.11.11, 17:49
                              stokrotka_a i mumia_ramzesa, dziewczyny ... ale jesteście radośnie głupie :)

                              macie tu coś do pomyślenia, i potrenowania swojej intuicji

                              Twierdzenie Banacha–Tarskiego

                              Korzystając z pewnika wyboru można zwykłą trójwymiarową kulę "rozciąć" na skończoną liczbę części, a następnie używając wyłącznie obrotów i translacji złożyć dwie kule o takich samych promieniach jak promień kuli wyjściowej.

                              Podobnie nieintuicyjnym wydaje się wariant twierdzenia Banacha-Tarskiego, z którego wynika, że ziarnko grochu może być podzielone na skończenie wiele części, z których (przez izometrie) można złożyć kulę wielkości Słońca.

                              <wiki>

                              • mumia_ramzesa Re: Przypadek czy przeznaczenie 29.11.11, 18:44
                                A czy ten Banach-Tarski umie tak samo zrobic z monetami? Bo ja bym sobie chciala podwajac tak 5-zlotowki.
                                Intuicja jest zawodna, np. wiekszosc ludzi powie, ze mniej prawdopodobne jest wylosowanie w totku liczb 1,2,3,4,5,6 niz innych, nie sasiadujacych ze soba.
                                • astrofan Re: Przypadek czy przeznaczenie 29.11.11, 19:48
                                  czyli co, już nie wiesz co sądzić o tej nauce? nie pomądrzysz się?

                                  gdzie Twój zdrowy rozsądek?

                                  zaczynasz rozumieć bezmiar swojej ignorancji?

                                  brak wiedzy sam w sobie nie jest niczym złym, jest rzeczą normalną,

                                  ignorancją i głupotą jest przekonanie o znajomości rzeczy, swej "mądrości", w istocie nie mając w ogóle pojęcia o złożoności problemu,

                                  to co masz tutaj wyżej, jest w istocie jeden z centralnych problemów rachunku prawdopodobieństwa, tzn z problemem miary, nie mamy zadowalającej teorii miary, choć pewne jej elementy są nieco "użyteczne", ale tylko nieco

                                  w zasadzie cały klasyczny rachunek prawdopodobieństwa to teoria miary plus twierdzenie o niezależności


      • fieldsofgold Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 14:58
        pffff...nie ma to jak zabłysnąć. panie! toć ja się na tym od strony matematyczno/fizycznej nie znam i wcale nie napisałam nigdzie, że znam. wiadomo, że to nadinterpretacja, a sama teoria ma wielu krytyków. w wątku użyta jako przenośnia. chill.
        • ichliebemich Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 12:37
          A ja raczej wierzę i w przypadek i w przeznaczenie. Sądzę, że wszystko jest gdzieś zapisane. Jak mogę myśleć inaczej. W moim przypadku jest tak, że gdyby nie koleżanka pewnie by mnie już nie było na tym świecie:) Złapała mnie za rękę, gdy ja prawie wpakowałam się pod samochód. Ona go zauważyła. Ja nie:/ Obie miałyśmy torby sportowe i szłyśmy do akademika załadowane. A jej udało się mnie złapać i zatrzymać. Założę się, że nie ma człowieka, który jakimś dziwnym trafem, czy nazwijmy to zbiegiem okoliczności nie doświadczył czegoś, co można by tak właśnie wytłumaczyć. Przypadek? Przeznaczenie? Jak to się mogło stać? A jednak – stało się. No wiadome.. zdarzają się sytuacje dobre i złe. I tak naprawdę, często ciężko je wytłumaczyć w racjonalny sposób.
          • rudenko Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 13:02
            przypadek!!!! jak można w takim zdarzeniu doszukiwać sie przeznaczenia

            mleko się wylało - przypadek czy przeznaczenie????
            • stokrotka_a Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 15:25
              rudenko napisała:

              > mleko się wylało - przypadek czy przeznaczenie????

              "wszystko jest gdzieś zapisane", więc wylanie mleka też. Toż to przeznaczenie albo plec Boży - do wyboru, do koloru. ;-)
          • stokrotka_a Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 15:18
            ichliebemich napisała:

            > A ja raczej wierzę i w przypadek i w przeznaczenie. Sądzę, że wszystko jest gdz
            > ieś zapisane.

            W tych dwóch zdaniach sama sobie zaprzeczyłaś. Dlaczego? Dlatego że jeśli wszystko jest gdzieś zapisane, to nie istnieje przypadek. Zastanów się zatem, w co wierzysz, bo w tej chwili Twoje wierzenia są wewnętrznie sprzeczne. ;-)

            > Jak mogę myśleć inaczej. W moim przypadku jest tak, że gdyby nie
            > koleżanka pewnie by mnie już nie było na tym świecie:) Złapała mnie za rękę, gd
            > y ja prawie wpakowałam się pod samochód. Ona go zauważyła. Ja nie:/ Obie miałyś
            > my torby sportowe i szłyśmy do akademika załadowane. A jej udało się mnie złapa
            > ć i zatrzymać.

            Zastanawiam się intensywnie, jaki związek z wydarzeniem mają te dwie sportowe torby. Czyżby z faktu niesienia takich toreb przez obydwie uczestniczki wydarzenia miało wynikać, że zachowania i reakcje obu powinny być takie same? Niezbadane są meandry ludzkiego myślenia. ;-)

            > Przypadek? Przeznaczenie? Jak to się mogło stać? A jednak - stało się. No wiadome..
            > zdarzają się sytuacje dobre i złe. I tak naprawdę, często ciężko je wytłumaczyć w
            > racjonalny sposób.

            To prawda, ciężko pewne rzeczy tłumaczyć w racjonalny sposób, zwłaszcza jeśli umysł człowieka jest od dziecka faszerownay przesądami i wierzeniami w istoty nadprzyrodzone. Ale ta "ciężkość" dojścia do racjonalnego wytłumaczenia, wcale nie oznacza, że racjonalne wytlumaczenie nie istnieje.
    • wicehrabia.julian przeznaczenie to bajka dla dorastających 25.11.11, 16:39
      dziewczynek, które chcą wierzyć, że książę z bajki jest im zapisany w gwiazdach

      nie jesteś chyba już dziewczynką?
      • gr.eenka Re: przeznaczenie to bajka dla dorastających 25.11.11, 17:09
        wicehrabia.julian napisał:

        > dziewczynek, które chcą wierzyć, że książę z bajki jest im zapisany w gwiazdach
        >
        > nie jesteś chyba już dziewczynką?
        >
        wydaje mi się, że nie.
        Wszystko co się dzieje w moim życiu to efekt domina. Coś wynika z czegoś.
        Chyba poleciał kolejny klocek...
    • sid-sid Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 17:00
      Z takich przypadków to całe życie się składa i nie ma co do tego dorabiać ideologii albo uważać za coś szczególnego. Na pewne zwracamy uwagę bardziej, bo pociągają za sobą ważne czy też zauważalne wydarzenia. Ale np. może gdybym wyszła dzisiaj z domu minutę później, to wpadłabym pod samochód, bo ten kierowca za którym jechałam, zagapiłby się kiedy przechodziłam przez ulicę?
    • lonely.stoner Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 21:34
      taki jest extra film z ~Gwyneth Paltrow - ktory pokazuje historie tej samej dziewczyny z jakby 2 perspektyw, co by bylo gdyby sie spoznila na pociag do domu 2 minuty- ta sama dziewczyna, to samo zycie, a te 2 minuty moga wszystko zmienic, tytul ang. Sliding Doors po polsku Przypadkowa dziewczyna www.filmweb.pl/film/Przypadkowa+dziewczyna-1998-160
    • taja11 Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 21:48
      Ja urodziłam się przypadkowo-Rodzice nie chcieli mieć więcej dzieci więc gdyby Mama usunęła ciążę to ciekawe z kim by się ożenił mój mąż?No i gdyby mnie nie było,nie byłoby mojego syna i jego dziewczyna miałaby pewnie innego chłopaka...Życie jest dziełem przypadku...Pzdr
    • lacido Re: Przypadek czy przeznaczenie 25.11.11, 22:36
      dobre i jedno i drugie zwłaszcza jak się coś zawali ;)
    • po-trafie Inaczej - zwyczajne konsekwencje i ciagi 26.11.11, 17:03
      Za kazdym momentem naszego zycia stoi jakas przeszlosc ktora do niego doprowadzila.
      Pomysl:
      - ile wyborow i sytuacji doprowadzilo do tego, ze w tym momencie siedzisz przy komputerze?
      - czy gdyby w tym momencie zawalil ci sie dach na glowe, to bylby to przypadek czy przeznaczenie?

      Gdybys godzine temu zdecydowal(a) sie wyjsc na spacer to by cie w tym miejscu nie bylo, gdybys nie odebral(a) telefonu od osoby, ktora prosila cie zebys zostal(a) w domu to by cie nie bylo w tym miejscu, gdybys sie nie przeziebil(a) trzy dni temu etc etc.
      Skoro za kazda decyzja i momentem stoi seria wielu wielu wyborow, to kazdy z tych wyborow prowadzac do chocby troche innej sciezki, rowniez owocowalby jakimis momentami, za ktorymi rowniez stoi ciag wyborow, ktorych sytuacja jest konsekwencja.

      W przypadku historii opisanej przez autorke - gdyby pani sie nie przeziebila, to nie spotkalaby tego lekarza, ale za to poszlaby do kawiarni i tam poznala osobe x, ktora za 3 lata poznalaby ja ze swoim znajomym, ktory stalby sie facetem jej zycia. I wtedy tez moznaby z tym widziec przeznaczenie bo przeciez tyyyle sytuacji do tego doprowadzilo.
      Na 99% sciezek i wyborow COS nas czeka, bardzo ciezko jest sie zupelnie odciac od swiata. Spotykamy jakichs ludzi, ktorzy zloza nam jakies propozycje, przeprowadzimy jakies rozmowy, o czyms sie dowiemy, zostaniemy czyms zainspirowani, cos zobaczymy, cos przeczytamy, damy sie komus na cos namowic, kogos na cos namowimy i tak dalej. Kazda z tych akcji bedzie miala konsekwencje, ktora zaowocuja jeszcze wieksza iloscia akcji i konsekwencji.
      Na wiekszosci z tych sciezek stoi ktos w kim sie zakochamy, praca ktora podejmiemy, miejsce w ktorym zamieszkamy.
      • sid-sid Re: Inaczej - zwyczajne konsekwencje i ciagi 27.11.11, 10:01
        O, bardzo ładnie napisane.:)
      • blueiza77 przypadek czy przeznaczenie? 28.11.11, 11:27
        Byłam z kimś, odeszłam chociaż wciąż go kochałam, ale za bardzo mnie ranił. On się obraził, nie kontaktowaliśmy się. Kilka miesięcy później miałm zły dzień, od rana wszystko szło nie tak, przez myśl przeszło, że w takich sytuacjach najbardziej mi go brakuje. W tym dniu wyjątkowo wcześnie skończyłam pracę, wychodziłam 2 godziny wcześniej niż zwykle. On stał na przystanku czekając na autobus, też o innej porze niż zwykle. Po raz pierwszy wymieniliśmy kilka słów, powiedział, że za miesiąc wyjeżdża do Chin. Kilka dni później zaproponował drinka, zaczeliśmy rozmawiać normalnie, spędziliśmy trochę czasu wspólnie zanim wyjechał. Później były rozmowy na skypie. Za tydzień wyjeżdżam do niego, chcemy dać sobie drugą szansę. Gdyby nie to przypadkowe spotkanie pewnie stracilibyśmy ze sobą kontakt. Zastanawiam się jak się ta nasza historia zakończy, no i czy to był przypadek czy przeznaczenie;)
    • mariuszjom Re: Przypadek czy przeznaczenie 26.11.11, 17:15
      Ja ogólnie wierze w takie coś, że istnieje przeznaczenie. wiele razy tego doświadczyłem :)

      ---

      Optymalizacja ZUS
      namioty handlowe
      krakow.lento.pl/
      wroclaw.lento.pl/
      • stokrotka_a Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 15:29
        A może doświadczyłeś przypadków i wielokrotnego złudzenia, że przypadki są przeznaczeniem? ;-)
    • moonogamistka Re: Przypadek czy przeznaczenie 26.11.11, 17:16
      Lubie myslec o tym, ze co ma byc to bedzie, jednoczesnie moj idealny facet dostaje szalu na te wersje rzeczywistosci, bo twierdzi, ze sam kreuje swoj byt.
      Ja dalej... nie wiem.
      Patrzac wstecz - jedno wydarzenie- uruchamia lawine innych.
      Jeden maly ruch ma niesamowita sile. Moj chlop gada- ze jego mama byla u wrozki i ta powiedziala- ze bedzie mial kobiete " COS TAM COS TAM"- to dosc wyjatkowe i nie da sie pomylic z inna sytuacja. To sie dzieje tu i teraz. Tylko co? Nie wierze w boga czy inne takie, wierze, ze sama kreuje swoj byt. Wiec gdzie jest podstawowa moc przerobu danych? Gdzie sie mieszaja atomy, co ma sens? Bardziej wierze w Howkinsa niz w ducha sw...
      • stokrotka_a Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 15:35
        moonogamistka napisała:

        > Lubie myslec o tym, ze co ma byc to bedzie,

        Tak też można, bo nawet zaniechanie działania (czyli podjęcie decyzji o niedziałaniu) też jest działaniem mającym wpływ na ciąg wydarzeń.
    • marion80 Re: Przypadek czy przeznaczenie 28.11.11, 07:42
      Wypadek w drodze do pracy - auto wpada w poślizg, dachowanie w rowie. Wszyscy pasażerowie w ilości 5 szt. przeżyli.

      Nie powinno nas tam być, bo:

      1 osoba (ja) - dzień wcześniej zmarł mój wujek, miałam pojechać na pogrzeb, właśnie dzień przed wypadkiem. Nie pojechałam.

      2 osoba (właściciel samochodu) - dzień wcześniej wieczorem spożywał alkohol, który do rana "nie wyparował". Mógł nie jechać, tylko leczyć kaca, ale przekazał kluczyki od samochodu kolejnej osobie.

      3 osoba (kierowca) - dzień wcześniej ta osoba miała zostać po godzinach pracy w biurze i nocować w nim (nocleg możliwy). Nie został, wrócił do domu.

      4 osoba - zaspała tego dnia. Nie musiała jechać, mogła spać dalej. Chcieliśmy bez niej jechać, ale się upierała, żeby zaczekać. Poczekaliśmy.

      5 osoba - zabrała się z nami przypadkowo, bo dowiedziała się, że zmarł kolega. Na pogrzebie okazało się, że to całkiem obca osoba, żaden kolega, tylko imię i nazwisko identyczne jak kolegi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka