Dodaj do ulubionych

ogarnąć się wcześnie rano

    • moonogamistka Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 19:42
      Ogarniam sie w 20 min.
      Ciagle pasjonuje mnie opcja: robie makijaz 1,5 h... Ze co? Jak? Czego ja nie robie?
      Czuje sie wykluczona...
    • kol.3 Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 20:24
      Wstaję przed 6 rano, piję kawę, podczytuję coś (to bardzo poprawia humor), potem szybka kąpiel z myciem głowy, makijaż, suszenie układanie włosów.Ubranie mam przygotowane, wskakuję w ubranie i wychodzę godz. 7.10 z domu. Mycie głowy rano nie szkodzi zdrowiu, nawet przy minus 20 stopniach.
      • nabozenstwo_zalobne_z_nim Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 20:30
        kol.3 napisała:

        > Wstaję przed 6 rano, piję kawę, podczytuję coś (to bardzo poprawia humor), po
        > tem szybka kąpiel z myciem głowy, makijaż, suszenie układanie włosów.Ubranie m
        > am przygotowane, wskakuję w ubranie i wychodzę godz. 7.10 z domu. Mycie głowy r
        > ano nie szkodzi zdrowiu, nawet przy minus 20 stopniach.


        Dla mnie koszmar. Po pierwsze" nie wstanę o 6, raz na tydzień, ale nie dzień w dzień.. Jak wstaje to jestem pzauchnieta i.. nie naloze na taka twarz makijazu. Wlosy myje w niedziele, wtorki i czwartki wiecozrem. I nie bede tego orbila czesciej. We wtorek rano moje lwsoy saj uz bardziej tluste i patrzec na nie nie moge. Zle sie czuje ze sowja wagą, dlatego jak nakladam ubranie na te lwosy, przez ta glowe w sorde, albo czwartek rano, to czuje ise potwoernie brzydka.. Niem aluej sie z teg powdu, bo wychodze z zlalzenia, ze ot i tak inczego nie mieni..
    • nabozenstwo_zalobne_z_nim Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 20:26
      tezee napisał:
      Nienawidzę się malować , przygotowywac wizualnie do wyjścia o tak wczesnych porach ,to jest dla mnie męka.

      dla mnie też?
    • lacido Re: ogarnąć się wcześnie rano 30.11.11, 20:49

      wychodzi na to, że idę do pracy nieokrzesana :)
      jak mam na 8.30 to wstaję ok 7.20, budzę dziecko, naganiam do mycia się robię śniadania potem sama się myję, ubieram, wyciągam łaszki dziecku a sama pakuję się do pracy,. Ok 7.50 zbieramy się do wyjścia, na 8 jest w przedszkolu a ja kupuję bułki i jadę do pracy.

      Nie myję głowy rano, nie maluję się, nie jem śniadania, - zamiast tego wolę dłużej spać :)
    • janksy Re: ogarnąć się wcześnie rano 01.12.11, 15:13
      Popieram akcję z porannym prysznicem, nie rozumiem osób ,które twierdzą, że w nocy się nie brudzą, jak się śpi, w piżamce, pod ciepłą kołderką, to nasz organizm mimowolnie dielikatnie się poci (proste, pot usuwa toskyny z naszego organizmu - robi to przez całą dobę, siedząc na kanapie przez półdnia też się pocimy), a jak wszyscy wiemy i każdego to dotyczy pot nie pachnie fiołkami.

      A moje szykowanie się do wyjścia, pobudka 6.00 rano, przeciąganie i wizyta w łazience, mycie ząbków, prysznic z myciem głowy i suszenie głowy, i oczywicie się ubieram, następnie wizyta w kuchni, robienie śniadanka i herbatki i przygotowanie kawy na wynos dla siebie. Po chwili przyjemności przy stole i wracam do łazienki. A tam ponowne mycie ząbków makijaż, jakiś zapach i gotowa. Z kubeczkiem gorącej kawy z mleczkiem gotowa do wyjącia do pracy, generalnie czas przygotowania zajmuje mi jakieś 40-50 minut.
      • siostra.bronte Re: ogarnąć się wcześnie rano 01.12.11, 16:50
      • siostra.bronte Re: ogarnąć się wcześnie rano 01.12.11, 16:51
        Na każdą z wymienionych przez Ciebie porannych czynności wypada średnio po 5 min. Respect :)
      • soczek_bez_gazu Re: ogarnąć się wcześnie rano 10.12.11, 02:28
        po co myjesz zęby 2 razy w odstępie ~ 10 min?
    • kora3 No ja na ogół wstaję później :) 01.12.11, 22:06
      gdzieś w okolicach 7.15-7.30. Na ogół bo zdarza sie i nbardzo wczesnie, ale nieregularnie. Tak normalnie to o wczesniej podanej porze. Nie mam żadnych problemów - najpierw robię kawę, potem ide pod prysznic. Włosy myję na ogół wieczorem, wiec mam suche. Makijaż to jakieś 10 minut, w tym czasie popijanie kawy:). Włosy kolejne 10, tyleż samo prasowanie. Nałozenie kotom jedzonka to sekundy, kuwety sprzata im zwykle mój facet wychodzacy wczesniej. Umycie kubka po kawie - tudzież sekundy. Ubranie się - 2 minuty. Podczas oko 15-20minut toalety słucha, radia, albo zerkam na coś w tv.
      JEsli musze zgodnie z planem wstac wczesniej to po prostu wstaje odpowiednio wczesnie i procedura jest taka sama. Jesli natomiast jestem zbudzona z nagłą i mam na cito wyjsc (taka praca) zakłądam coś co nie wymaga prasowania, włosy układam rekoma :) z pryszniCA i makijazu nie rezygnuję. JEsli mój facet jeszcze jest - on karmi koty, jesli nie - ja i zawsze jakoś zdąze:)
      • simply_z Re: No ja na ogół wstaję później :) 01.12.11, 22:18
        wlosy myję wieczorem ,a pani ,która twierdzi ,że nawet przy-20 stopniach się nie przeziebi -powodzenia:)
        moj kuzyn przedwczesnie wylysial przez takie praktyki:) ,
        • kora3 Re: No ja na ogół wstaję później :) 01.12.11, 22:45
          Wiesz, ja uwazam, ze wyłysienie kuzna na skutek wyjscia z domu w wymytych i SUCHYCh włosach jest mało prawdopodobne. Na pewno nie jest zdrowo wyjsc na mróz, czy zimno w wilgotnych włosach, ale susarka to nie tak droga inwestycja.
          Inna sprawa, że nie wszystkie włosy wymagaja mycia rano, by były swierze. nAie kzademu włosy sie przetłuszczają.
          Ja myję włosy wieczorem, zwykle codziennie, ale nie wymagają tego - raz czy dwa umyłam co drugi dzień i były w dotyku, w wygladzie i zapachu ok. Ale lubię mieć swieze:) a nie mam problemu z przetłuszczaniem, Kiedyś myłam rano, ale od kiedy miałam operację na ucho wole po umyciu włosów zwłaszcza zimą zaraz nie wychodzić (schorzenie nie miało zwiazku z myciem głowy bi wychodzeniem, ale lepiej w mojej sytuacji dmuchać na zimne). Co innego jednak włosy, które bywają bardzo grube, długie, a i sa świeze u wielu po umyciu wieczorem, a co innego prysznic poranny. Nikt mi nie wmówi, ze to szkodliwe. Sa reczniki i UBRANIE! Chyba nikt po prysznicu nie wychodzi nago, czy w bieliźnie szczególnie zimą:)
          • kora3 swieże oczywiscie :) 01.12.11, 22:46
            nie wiem co mi sie stało, chybam zmeczona już:)
        • kol.3 Re: No ja na ogół wstaję później :) 02.12.11, 19:11
          Co jak co ale kudły mam imponująco gęste. Przykro mi, że Twoja teoria się nie sprawdza.
          • simply_z Re: No ja na ogół wstaję później :) 05.12.11, 10:30
            do czasu ,do czasu:)
            • k1k2 Re: No ja na ogół wstaję później :) 05.12.11, 22:25
              Jak bedziesz miala 70+ i Ci sie wlosy przerzeda to bedziesz wiedziala ze to od mycia sie ;-)

              Skadinad ciekawe skad sie biore przepoceni, lysiejacy panowie. Pewnie za pozno zrezygnowali z porannych prysznicow a teraz drogo za to placa.
            • kora3 Guzik prawda :) 09.12.11, 11:02
              Nikt nie mówi, ze wychodzenie na mróz z wilgotnymi włosami jest zdrowe, ale predzej sie człek przeziebi, niż wyłysieje od tego. Zresztą zastanawiające, ze kuzyn twój nie umie obsługoiwać susarki (proste w działaniu:)), albo bo na nią nie stać (tania rzecz). Kłopot z dokładnym wysuszeniem włosów moze mieć osoba mająca bardzo długie włosy (miałam to wiem:)), ale nawet obdarzony gestą czupryną człowiek z włosami niedłuższymi niż do ramion - nie. No vhyba, ze kuzynio niepełnosprawny jest - np. bez rąk i nie ma mu kto pomóc
    • aga90210 Re: ogarnąć się wcześnie rano 02.12.11, 23:28
      Wstaję o 7.40, wychodzę o 8.35...
    • lizawaliza Re: ogarnąć się wcześnie rano 03.12.11, 14:15
      Ja wstaje o 4.20:)wstawiam wodę na kawę, idę myć włosy, zalewam kawę, ubieram się pijąc kawę, pakuje śniadanie przygotowane wieczorem, suszę włosy, maluję się lekko i 4.55 wychodzę na autobus:). Padam wieczorem najpóżniej 21:30
      • olewka100procent Re: ogarnąć się wcześnie rano 03.12.11, 21:51
        podziwiam koleżanke wstającą o 4.20. Nawet sobie nie wyobrażam, ja wstając o 7.00 jestem nie przytomna, opuchnięta i mam uczucie jakbym miała piach w oczach .
        • senseiek Re: ogarnąć się wcześnie rano 03.12.11, 22:06
          olewka100procent napisała:

          > podziwiam koleżanke wstającą o 4.20. Nawet sobie nie wyobrażam, ja wstając o 7
          > .00 jestem nie przytomna, opuchnięta i mam uczucie jakbym miała piach w oczach
          > .

          Przeciez spi 7 godzin.. Wiec nie wiem co tu podziwiac.. ?
          Kladziesz sie o 21:30 to jest sie wyspanym o 4:30.
          Jak idziesz spac o 8:00 to wstajesz o 15:00 itd
          • olewka100procent Re: ogarnąć się wcześnie rano 05.12.11, 12:44
            o 21.30 ? chyba kobieta która nie ma żadnych obowiązków ani dzieci . Życia nie znasz człowieku chyba
            • senseiek Re: ogarnąć się wcześnie rano 05.12.11, 13:09
              > o 21.30 ? chyba kobieta która nie ma żadnych obowiązków ani dzieci . Życia nie
              > znasz człowieku chyba

              Analfabetka wtorna??

              Przeciez ona napisala:

              "Padam wieczorem najpóżniej 21:30 "
              • olewka100procent Re: ogarnąć się wcześnie rano 05.12.11, 22:16
                czytaj ze zrozumieniem pustaku, skoro nie ma dzieci , męża to może sobie pozwolić na chodzenie spać o 21.30 , w innym wypadku to jest logistycznie lekko utrudnione .
            • sundry Re: ogarnąć się wcześnie rano 05.12.11, 16:22
              Jak wstaje o 4.20 i zaczyna pracę powiedzmy o 6, to może ją kończyć o 14 i pół dnia zostaje na obowiązki, dzieci, itd.
    • asiu_3 Re: ogarnąć się wcześnie rano 03.12.11, 15:16
      Ależ fleje tutaj piszą... Jak można nie umyć się rano przed wyjściem z domu? Obrzydliwe.
    • charles_chaplin Re: ogarnąć się wcześnie rano 03.12.11, 20:03
      Też nie cierpię tych porannych obowiązków. Wyjście do pracy zajmuje mi od 25 do 40 minut, w zależności od tego, czy myję głowę, czy tylko biorę szybki prysznic, oraz w zależności od tego, czy układam włosy, czy tylko związuję. Samo pindrzenie się (makijaż) zajmuje mi 5 minut. O braku energii rano nie mam czasu myśleć, gdyż najczęściej śpię do oporu i potem ganiam jak oparzona, energia sama przychodzi - strach przed korkiem na Puławskiej robi swoje i motywuje jak nic;-) Kto z Warszawy ten wie o czym mówię;-)
    • khautala Re: ogarnąć się wcześnie rano 04.12.11, 17:46
      Wstaję -> prysznic (5 minut) -> założenie uprasowanych dzień wcześniej ciuchów -> zrobienie kanapek -> wyjście.

      Jedynie jak w pracy miałam takiego megaprzystojniaka, to wstawałam o 6:00, a wychodziłam o 7.30, bo to włosy trzeba było z rana umyć, co by były napuszone, a nie oklapłe po myciu przed snem, oko podmalować, rajstopy do sukienki założyć tak, co by ich nie podrzeć spiesząc się itd itp. ;) Przystojniaka już nie ma, więc wstaję 7.10, wychodzę 7.30 :)
      • senseiek Ah co to taki przystojniak moze zrobic z fleja :D 05.12.11, 08:40
        > Jedynie jak w pracy miałam takiego megaprzystojniaka, to wstawałam o 6:00, a wy
        > chodziłam o 7.30, bo to włosy trzeba było z rana umyć, co by były napuszone, a
        > nie oklapłe po myciu przed snem, oko podmalować, rajstopy do sukienki założyć t
        > ak, co by ich nie podrzeć spiesząc się itd itp. ;) Przystojniaka już nie ma, wi
        > ęc wstaję 7.10, wychodzę 7.30 :)

        Ah co to taki przystojniak moze zrobic z fleja (nawet tego nie wiedziac!)... :D
        Przeksztalcic w elegancka kobiete.. :)
        • tanebo Re: Ah co to taki przystojniak moze zrobic z flej 05.12.11, 08:45
          Postulowałbym co najmniej 1 przystojniaka na 100 kobiet. Przynajmniej myłyby się.
          • senseiek Re: Ah co to taki przystojniak moze zrobic z flej 05.12.11, 08:54
            > Postulowałbym co najmniej 1 przystojniaka na 100 kobiet. Przynajmniej myłyby się.

            Pomysl o skutkach dla gospodarki swiatowej jakby tak przez pol dnia sie pindrzyly w pracy "bo przystojniak moze wpasc do naszego dzialu i cio to bedzie cio?"... ? :D
            • tanebo Re: Ah co to taki przystojniak moze zrobic z flej 05.12.11, 09:27
              I kryzys poszedł by sobie. A Proctel&cośtam zyskałby pozycję Microsoftu.
              • cukinia123 prysznic rano to podstawa 05.12.11, 11:42
                nie czułabym się dobrze bez tego. A mycie włosów rano nie zabija, gwarantuję. Co do wpływu mycia na przeziębienie, to raczej wątpię. Wszyscy w pracy byli już tej jesieni chorzy, a ja o "dziwo" nie;) Jestem jednak przekonana, że jest wiele osób, które się ze mną nie zgodzą. Miałam koleżankę, która nie zmywała makijażu wieczorem, bo szkoda żeby się zmarnował, rono tylko poprawiała, a po studniówce przez tydzień nie myła włosów, bo nalakierowana fryzura się dobrze trzymała;)))
    • find_myself Re: ogarnąć się wcześnie rano 05.12.11, 15:10
      A daj spokój, maluję się nieraz w pracy bo nie wyrabiam :p
    • mirtillo25 Re: ogarnąć się wcześnie rano 05.12.11, 16:39
      Nie potrafię wyjść rano bez prysznica, bez makijażu i bez śniadania. Choćbym miała spóźnić się do pracy albo na ważne spotkanie, to zawsze najpierw kąpię się, potem maluję, suszę i układam włosy, a na końcu jem śniadanie.
      Ubranie przygotowuję dzień wcześniej. Na prysznic, wysuszenie i ułożenie włosów i make up potrzebuję około 1h. Potem jeszcze 20 minut na śniadanie, mycie zębów i 10 minut na ubranie się. Makijaż do pracy robię delikatny i klasyczny, ale bez niego czuję się po prostu naga ;)
      Moje koleżanki z pracy wolą się wyspać niż malować, więc na ogół wyglądają jak maszkarony. Żeby jednak czuć się maszkaronem z czystym sumieniem, dogadują mi, że one nie mają czasu na pindrzenie się rano przed lustrem ;)
      • grassant Re: ogarnąć się wcześnie rano 05.12.11, 16:43
        Moje koleżanki z pracy wolą się wyspać niż malować, więc na ogół wyglądają jak maszkarony.

        inne malują się, ale nie wezmą prysznica, nie umyją włosów i śmierdzą łojem. fuj :((
        • agusiaki Re: ogarnąć się wcześnie rano 05.12.11, 20:35
          Tak się zastanawiam, czy Ci z Was, którzy się nie brudzą w nocy, korzystają rano z toalety czy nie? Jak można pójść do pracy z brudnym tyłkiem? :)

          Co do kobiet - trafna obserwacja: albo smród+makijaż, albo prysznic rano +niewyraźna twarz.

          Od 2 lat zeszłam z czasem porannej toalety z 1 h na 35-40 minut, z czego jestem dumna. Rano wykonuję:

          - prysznic
          - mycie i suszenie włosów
          - makijaż
          - kawa/ herbata
          - spakowanie się
          - ubranie
          - szukanie kluczy i pilota do bramy :)
          • kseniainc Re: ogarnąć się wcześnie rano 05.12.11, 22:24
            Ja jestem piękna bez makijażu-robię go bo lubię, a nie muszę. Wystarczy mi 20 min, z czego ponad połowę prostuję włosy-wrr
          • liisa.valo Re: ogarnąć się wcześnie rano 08.12.11, 23:58
            > Tak się zastanawiam, czy Ci z Was, którzy się nie brudzą w nocy, korzystają ra
            > no z toalety czy nie? Jak można pójść do pracy z brudnym tyłkiem? :)

            Nie trzeba brać całościowego prysznica włącznie z myciem włosów, żeby umyć dupę, wiesz?
      • raohszana Re: ogarnąć się wcześnie rano 09.12.11, 09:00
        No widzisz, a niektórzy są ładni i nie muszą się sztafirować jak Ty ;)
    • minasz Re: ogarnąć się wcześnie rano 05.12.11, 22:03
      nie jestem w stanie sie ogarnac i tyle
      i nie zamierzam tego zmieniac -moge np pracowac od 12 przed 9 ta z łózka nikt mnie nie sciagnie
    • liisa.valo Re: ogarnąć się wcześnie rano 08.12.11, 12:43
      Ja sobie nie daję rady. Nie tyle ze wstawaniem, co z ogarnianiem. Mam z tym nawet pewną traumę. Otóż kiedyś o nieprzyzwoicie wczesnej godzinie wsiadam w autobus komunikacji miejskiej. Naprzeciw mnie siedzi pewien ładnie pachnący pan i uśmiecha się. Ja się uśmiecham również. Na co on szczerzy się jeszcze bardziej. Pomyślałam sobie, że przesada, spoglądam w okno i me zaspane oczy widzą, że rękawiczki, których próżno szukałam rano, mam zwinięte w kulkę i wepchnięte w czapkę, co sprawia, że na mym łbie powstał tekstylny guz.
      • siostra.bronte Ten wątek przypomina 08.12.11, 14:43
        słynną dyskusję na forum ile czasu zajmuje gotowanie. Wychodziły jakieś rekordy. Tutaj też, dla większości forumowiczek każda poranna czynność zajmuje góra 5 min. A jak ktoś nie ogrania się w max 40 min. to jakaś ofiara losu :) Mam odwagę przyznać się jak koleżanka wyżej, że trudno mi się zebrać rano.
        • simply_z Re: Ten wątek przypomina 09.12.11, 11:18
          i oczywiscie wszyscy ida grzecznie spac o 22 ,wstajac o 7 :) haha ale bzdury
          • sundry Re: Ten wątek przypomina 10.12.11, 10:08
            Ja tak właśnie robię, co w tym dziwnego?
    • grassant Re: ogarnąć się wcześnie rano 09.12.11, 12:10
      Niektóre Was argumentują niemycie poranne nocnym niepoceniem się, ale dodają, że myją zęby. Pytam: czy zęby się pocą?
      Czy zęby śmierdzą? Czemu żadna nie myje jamy ustnej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka