Co się stało?

14.01.12, 12:02
Ponieważ mam małe przełomy w życiu zaczęłam się zastanawiać co i kiedy się ze mną stało?
Kiedyś masę siły, pasji, wolontariaty, akcje, obijanie czterech liter na desce, masę rysunków- dosłownie wszędzie, próby sił we vlepkach, grupa teatralna, która pochłaniała mnie maksymalnie, koło naukowe, na wyrywki cytowanie tematyki koła. Zawsze jakoś wśród ludzi, którzy mają swoje "cuś" i równie radośnie reagują na spontaniczne pomysły, bo może być fajnie.
Kiedy to się tak naprawdę skończyło?
Nieudolnie/udolnie próbuję wrócić do części z rzeczy, które kiedyś kochałam robić lub dopiero zaczynam robić coś, czego chciałam spróbować. Ale wciąż siedzi we mnie myśl, czemu wszystko to gdzieś umknęło? Część logiczne- po przeprowadzce nie mogłam wszystkiego kontynuować, ale może to kwestia durnego podejścia "czas dorosnąć"?
WTTM?
    • wicehrabia.julian Re: Co się stało? 14.01.12, 12:07
      ritsuko napisała:

      > WTTM?

      nie, nie mamy - pasje trzeba kultywować i żadne śluby tego nie zmienią, a jeśli chcą zmienić, to niech się wynoszą :)
      • ritsuko Re: Co się stało? 14.01.12, 12:20
        Dzięki Julek, chyba tak powinno być i dobrze, że się wcześnie budzę :). Jakoś rodziciel mój mógł połączyć wiele rzeczy, a ja mam jakby nie patrzeć jego geny, więc chyba dam radę ;)
    • kochanic.a.francuza Re: Co się stało? 14.01.12, 12:10
      To sie nazywa starzenie materialu. Sorry, ale nie bedziesz cale zycie tak aktywna ja w wieku 22 lat. To nie to samo cialo. Skup sie na czyms najwazniejszym, nie dzialaj na sile jakbys byla 15-stka bez obowiazkow.
      • ritsuko Re: Co się stało? 14.01.12, 12:19
        Nie chodzi o to, że chcę znowu szaleć jak nastolatka, dochodzi praca, trzeba też mieć czas dla bliskich, ale kurczę nie posiadam potomstwa, siły mam, a czas przetracałam i to mocno. Zaczęłam dodatkowe szkolenie, mam czas i chęci, więc czemu nie? Zresztą de facto ja większość z tych rzeczy zarzuciłam własnie w okresie największej aktywności, powoli odcinając kolejne rzeczy, poza zawodowymi.
      • marguy Re: Co się stało? 14.01.12, 14:33
        kochanica,
        to co? po 25 roku zycia polozyc sie w trumience i czekac na koniec?
        Chyba zartujesz!
    • kitek_maly Re: Co się stało? 14.01.12, 12:21
      A mnie interere co się stało ze z Twoim zauroczeniem. :>
      • wicehrabia.julian Re: Co się stało? 14.01.12, 12:29
        kitek_maly napisała:

        > A mnie interere co się stało ze z Twoim zauroczeniem. :>

        mnie też, więc bądź łaskawa kuknąć gdzie trzeba
        • ritsuko Re: Co się stało? 14.01.12, 12:39
          Poszło i się zmyło, byś czytała moje odpowiedzi do Twoich zgryźliwości, to byś wiedziała :P
          (pod Julkiem, jako kolejnym zainteresowanym :>)
    • bialorzytko Re: Co się stało? 14.01.12, 12:30
      Mam znajomego, który mieszka w bloku, w mieszkaniu 3-pokojowym o powierzchni gdzieś z 60m2 z żoną i dwoma synami i ma w tym mieszkaniu 30 akwariów. Jest to niewątpliwie przykład odważnego połączenia pasji z życiem :)
      • kitek_maly Re: Co się stało? 14.01.12, 12:34
        Ja nazwałabym to inaczej, ale mam dobry dzień, więc nie będę ludzi obrażać. :P
        • bialorzytko Re: Co się stało? 14.01.12, 12:50
          Żeby w dorosłym życiu realizować swoje pasje, trzeba rozwinąć kilka dodatkowych umiejętności, np. umiejętność przeciwstawiania się polskiej szkole ściągania w dół.
    • berta-death Re: Co się stało? 14.01.12, 13:11
      Jak to mówią, licznika nie da się cofnąć a starość nie radość. ;P
    • kombinerki.pinocheta Re: Co się stało? 14.01.12, 13:29
      A pracowalas wtedy?

      Nigdy nie rozumialem skad ludzie biora tyle energii, by robic wiele rzeczy "na raz". Ja po zajeciach przychodzilem do domu, robilem obiad i bylem tzw detka.

      Dopiero pozniej zrozumialem co moze byc przyczyna, ze brakowalo mi energii.
      • ritsuko Re: Co się stało? 14.01.12, 13:45
        Zależy kiedy :). Miałam okres kiedy miałam zajęcia w weekend, w tygodniu praca, po pracy wolontariat i zajęcia koła. I zmęczenia nie czułam. To chyba kwestia tego, że im więcej robisz tym więcej czujesz energii, bo nie masz czasu na nudę i zmęczenie
    • ka-mi-la789 Re: Co się stało? 14.01.12, 13:36
      A ja mam dokładnie odwrotnie - naszła mnie chęć na przewrócenie życia do góry nogami i zastanawiam się, jak się do tego zabrać.
      • ritsuko Re: Co się stało? 14.01.12, 13:44
        Właśnie przewrót robię, po okresie stagnacji ruszam do przodu, zapisałam się na dodatkowe zajęcia, mam w głowie masę pomysłów, które stopniowo realizuję :). I od razu czuję jakiś mega przypływ energii
        • jael53 Re: Co się stało? 14.01.12, 14:08
          Witaj z powrotem wśród żywych :-). Pasje to integralna część życia; jak się je wytnie (bo to przecież takie "niedorosłe"), to dość rychło przychodzi marazm, nuda i poczucie, że się nie tyle żyje, ile zabija czas.
    • samentu Dojrzewasz 14.01.12, 14:05
      to się nazywa odnalezienie samego siebie
      próbuje się x rzeczy
      na samym końcu zostanie tylko jedna
      i to będzie TO co będziesz chciała w życiu robić
      • alpepe Re: Dojrzewasz 14.01.12, 14:29
        pięknie to samentu napisałeś.
      • iwona334 Ale mozna i przejrzewac :) 14.01.12, 15:16
        samentu napisał:

        > na samym końcu zostanie tylko jedna

        - albo i nie. mnie sie ostal jeno sznur :)

        Money making is a wonderful thing:)

        a jeszcze piekniejsza rzecza jest ich wydawanie :)

    • jan_hus_na_stosie2 Re: Co się stało? 14.01.12, 15:08
      https://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201111/1326246246_by_muzzy123_500.jpg
    • maly.jasio Re: Co się stało... to sie nie odstanie... 14.01.12, 15:13
      ale... walnij sobie dwie puszki Energy Drink

      i...

      do dziela ! think pink :)
      cher-homespun.blogspot.com/2011/08/think-pink-woman-should-be-pink-and.html
    • wez_sie to menopauza 14.01.12, 15:38
      to menopauza
    • chat_calin Re: Co się stało? 14.01.12, 15:50
      Czlek sie zuzywa, jak stary samochod. Mlodsze modele wyprodukowane na lepszych komponentach ciagna troche dluzej, i dluzej lepiej wygladajaja, ale i tak nowsze od nich beda... lepsze.

      To naturalne, ze masz mniej energii, mniej sily, mniej ochoty. KAZDY przez to przejdzie, tak jak kazdy nastolatek uzna starsze pokolenia za nudnych staruchow. C'est la vie. Nieuniknione.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja