Dodaj do ulubionych

Panie pracujace:/

25.05.12, 16:51
Zaliczylam dzis klasyczny opad szczeny,dawno z czyms takim sie nie spotkalam.

Laboratorium w przychodni,przyszlam do pobrania krwi.W srodku dwie panie 50+ zajete rozmowa.Na moje "dzien dobry" nie zareagowala zadna.Jedna na mnie spojrzala,wiec powiedzialam po co jestem i dalam skierowania.Ona z pretensja:To jedno to nie do mnie!Przeprosilam.Usiadlam,pobrano mi krew,zaklejono uklucie,podziekowalam.Wychodzac powiedzialam "do widzenia".Zero reakcji.

Opowiedzialam historie corce,ona tez czasami tam bywa,wiec wie jakie panie sa "mile".Na moje oburzenie powiedziala,ze jej wisi,czy panie sa uprzejme,czy nie.Ona tam przychodzi,zalatwia co trzeba,wychodzi i nie oczekuje nic wiecej.Niby racja,ale ja poczulam sie bardzo niefajnie.Sama nie wiem jak powinnam zareagowac..Przeciez nie powiem:Prosze odpowiedziec na moje,k...a,grzeczne zachowanie,nie;)?
Wiem jedno,wiecej tam nie pojde (no,jeszcze musze wyniki odebrac;),ale nie rozumiem jak takie "cos" moze funkcjonowac w dzisiejszych czasach..Normalnie jak powrot do przeszlosci;)
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: Panie pracujace:/ 25.05.12, 17:26

      Prosze odpowiedziec na moje,k...a,grzeczne zachowanie,nie;
      > )?

      :D
      Chciałabym to zobaczyć.
      • maitresse.d.un.francais Re: Panie pracujace:/ 25.05.12, 17:34
        Ja bym poleciała z tzw. pyskiem. Niemówienie "dzień dobry" jest wyjątkowym chamstwem.
        • gaviota44 Re: Panie pracujace:/ 25.05.12, 18:02
          Nie bardzo umiem "latac z pyskiem"w ogole,a chyba juz zupelnie nie w sytuacjach,kiedy mam do czynienia z taka chamska wyniosloscia.Najczesciej pozostaje wtedy z lekka oglupiala i czuje,ze sytuacja mnie przerasta,niestety.
    • facettt czasami lepiej byc mezczyzna... :) 25.05.12, 17:33
      wiem, znam ten "bul", wspolczuje...

      zauwazylem jednak, ze te med-biurwy inaczej traktuja mezczyzn, jakby z wiekszym respektem...

      no coz...

      niekiedy i kobieta kobiecie wilkiem (nie chcialbym napisac suka ...:)
      • maitresse.d.un.francais to laborantki były, siroto 25.05.12, 17:35
        biurówki (proszę tu nie używać określeń nawiązujących do dam negocjowalnego afektu) jednak się witają
        • facettt widze, ze rozumienie glebi przekazu 25.05.12, 17:50
          maitresse.d.un.francais napisała:
          > biurówki (proszę tu nie używać określeń nawiązujących do dam negocjowalnego afe
          > ktu) jednak się witają

          widze, ze rozumienie glebi przekazu i przenosni literackiej jest Ci cokolwiek obce.

          te laborantki - to polowe czasu przeznaczaja na papierkowa robote,
          wiec sa rowniez med-biurwami.
          niech Ci bedzie, ze podlejszej klasy.
          • maitresse.d.un.francais wpis zupełnie bez sensu 25.05.12, 17:54
            ani z głębią przekazu, ani z metaforą nie mam najmniejszych problemów.

            Brakowało tu jedynie MALEŃKIEJ informacji z twojej strony o tym, że wypełniają one papiery, o czym nie mam obowiązku wiedzieć.

            Zatem są po części BIURÓWKAMI.

            No ale biedaku nie byłbyś sobą, gdybyś nie dowalił babom. Rozumiem. To chorobliwe. Można leczyć.
            • facettt Tfuj wpis zupełnie bez sensu 25.05.12, 18:10
              Rozumiem, ze kwestia , ze sa to jednak tez biurwy, w koncu dotarla.
              To cieszy. Przyznaje przeciez , ze to jakas forma pokraczna, bo nie potrafia nawet dzien dobry powiedziec, wiec gdzie tu klotnia ?

              Mylna hipoteza jest natomiast sugerowanie mi, ze chce dokopac kobietom.
              Wsadz te zdanie w kieszen moze Jozkowi.
              Wielkrotnie tu juz pisalem, ze uwielbiam babska durnote.
              w przwciwienstwie do meskiej, ktora bywa nudna, a czasem nawet niebezpieczna,
              damska durnota bywa czesto urocza, a nawet powabna.
      • koham.mihnika.copyright bedac w Warszawie 26.05.12, 02:44
        lat temu ciut, musialem wziac zastrzyk domiesniowy. Poszedlem do prywatnej kliniki, gdzie za drobne pieniadze zastrzyk zostal zrobiony przez bardzo uprzejma pania pielegniarke. Da sie.
        Cala ta spoleczna sluzba zdrowia to o kant doopy potluc. Wlasnie szef NFZ dostal kopa, to ile jeszcze kopow trzeba, zeby to uzdrowic?
        Chamstwo jest tym wieksze, ze skierowane do wspolobywatela, rownie ciezko doswiadczonego. Dziekujcie komunie za wychowanie Nowego Czlowieka.
    • happy_time Re: Panie pracujace:/ 25.05.12, 17:34
      Miałam ostatnio podobnie. Podchodzę do rejestracji, mówię dzień dobry. Żadnej reakcji, dwie panie siedzą i rozmawiają. Nie mogły znaleźć karty pacjentki i zastanawiały się gdzie mogły ją odłożyć. Po jakiś 5 minutach jedna z nich uznała, że wystarczająco długo już czekam więc wzięła moje skierowanie i powiedziała, do którego pokoju mam się zgłosić. Pokój obok, połączony z rejestracją. Więc wchodzę tam, ale pielęgniarka nie ma mojego skierowania. Tłumaczę, że przed chwila (może minuta minęła) zostawiłam w rejestracji. Panie znowu rozpoczynają poszukiwania. Po około 15 minutach im się udało. Żadnego przepraszam, że musiała pani czekać nie usłyszałam :)
      • maitresse.d.un.francais Re: Panie pracujace:/ 25.05.12, 17:36
        happy_time napisała:

        > Miałam ostatnio podobnie. Podchodzę do rejestracji, mówię dzień dobry. (...)

        O, niestety muszę uznać moje twierdzenie sprzed minuty za nieprawdziwe, a szkoda.

        Skąd się biorą takie babska? Pomijam chamstwo, ale te kompetentne działania, jakie podjęły...
        • happy_time Re: Panie pracujace:/ 25.05.12, 20:17
          > > Miałam ostatnio podobnie. Podchodzę do rejestracji, mówię dzień dobry. (.
          > ..)

          ;)

          > Skąd się biorą takie babska? Pomijam chamstwo, ale te kompetentne działania, ja
          > kie podjęły...

          Nie mam pojęcia skąd. To co się tam działo było tak absurdalne, że z wrażenia nawet nie zareagowałam :)
    • best.yjka Re: Panie pracujace:/ 25.05.12, 18:23
      Jak w filmie Barei ;)

    • vandikia Re: Panie pracujace:/ 25.05.12, 19:48
      ja bym pewnie na odchodne rzuciła "strasznie panie uprzejme" ale znając życie takie kwoki tylko by coś między sobą potem burknęły i tyle
      szkoda zdrowia, w każdym miejscu możesz spotkać takie prostaczki, życie
      • vandikia Re: Panie pracujace:/ 25.05.12, 19:53
        aha jest jeszcze metoda
        to znaczy po tym jak się w zeszłym roku błąkałam po różnych laboratoriach, bo musiałam i trwało to długo, to zauważyłam że na te baby działa pewny krok i pewny ton głosu
        to znaczy wszystko uprzejmie, dzień dobry ale powiedziane tak, że musi na mnie spojrzeć, poza tym przestałam się ceregielić, jak mi powiedziała pani, że wyniki za pol godziny ale ona podejdzie a mijało 32 minuty, to już warowałam przy dzwonku do labo
        zwykle wyglądało to tak "przeciez mowilam pani, ze dam znac", odpowiadalam na sucho "prosze sprawdzic czy juz są wyniki", o dziwo w 90% przypadkach były i byly od ręki dawane

        ludzie są ogólnie podli, leniwi i trzeba nauczyć się walczyć o swoje i załatwiać wszystko stanowczo, taka uprzejma stanowczość działa najlepiej, bo jak się wkurzysz i to okażesz, to możesz jedynie wydłużyć sobie czas załatwiania sprawy
    • akle2 Re: Panie pracujace:/ 25.05.12, 20:03
      Nie chcę ich usprawiedliwiać, ale za najniższą krajową też bym nie była miła.
      • lacido Re: Panie pracujace:/ 27.05.12, 22:14
        a za ile byś była?
    • carbone77 Re: Panie pracujace:/ 25.05.12, 20:32
      Gaviota,
      Tym sposobem myślenia uzależniasz swoje samopoczucie od zachowania ponurych bab z przychodni. Przecież nie masz na nie wpływu, prawda? Spróbuj w takich sytuacjach naśladować zachowanie swojej asertywnej córki :). Możesz być z niej dumna.
      • gaviota44 Re: Panie pracujace:/ 25.05.12, 21:20
        Mysle,ze to tylko i az roznica pokolen,nic wiecej.Ja jestem malo przejmujaca sie,ale moja corka powinna w tej dyscyplinie dostac Nobla;).
        Humoru mi nie popsuly,bo o to trudno (to udaje sie zazwyczaj tylko mojej asertywnej corce;)),ale ciagle nie moge wyjsc z podziwu jak tak mozna.Takie zadbane,wyfiokowane paniusie,ktore pewnie zawsze maja duzo zlego do powiedzenia o innych.
        Ehh,nie lubie takich ludzi:(.
    • kala.magal Re: Panie pracujace:/ 25.05.12, 21:21
      Polki to takie same chamy jak Polacy.
    • kora3 bardzo rzadko spotykam się z reakcją 25.05.12, 21:51
      podobną do twojego doświadczenia, ale powiejm jak Twoja córka, jesli to zwisa mi to i powiewa:)
      Jesli tylko zostaję ok obsłuzona w zakresie merytorycznym, to gra. Jasne - fajniej i milej jest w miłej atmosferze, ale też rozumiem, ze nludzie miewają, jako i i ja gorsze dni
    • pod.sufitka Re: Panie pracujace:/ 26.05.12, 00:06
      rozumiem cie, bycie co najmniej grzecznym to jest, za przeproszeniem, psi obowiazek zarowno klienta jak i sprzedawcy/pracownika a moze zwlasza pracownika bo przez pryzmat jego zachowania oceniania jest firma,
      w skrajnych przypadkach mozna pojsc ze skarga do przelozonego ale akurat wsrod pracownikow sluzby zdrowia nie liczylabym na jakikolwiek efekt
    • headvig Re: Panie pracujace:/ 26.05.12, 05:15
      A mnie tam generalnie zwisa, jak się kto zachowuje, jak załatwia to na czym mi zależy. Raz mnie tylko jeden biurwa w UG wkurzył ostro 5 lat temu, jak przyniosłam odręcznie napisane pismo a ten mnie objechał ze nie mam szacunku dla urzędnika panstwowego i mam to przepisać na kompie. Bez słowa obróciłam się na pięcie i pojechałam do rodzinki skorzystać z kompa, rzuciłam mu jeszcze tylko zabijający wzrok. Ale facet się przejął bo załatwił mi ważną sprawę na drugi dzień i jeszcze zadzwonił że już gotowe... a zależało mi na czasie bardzo :-P
    • i.am.girl Re: Panie pracujace:/ 27.05.12, 18:57
      Ja reaguję może i nie grzecznie, ale inaczej się nie da. Np ostatnio w urzędzie pani nie wydała się zainteresowana pracą i była zajęta innymi sprawami. Zapytałam trochę głośniej, żeby wszyscy słyszeli, czy ja tu jestem dla niej czy ona dla mnie. Wzięła się zaraz do roboty, ona wkurzona a ja z wielkim uśmiechem. I nie dać się!
    • disa to "urok" naszej epoki 27.05.12, 21:17
      Ja zwracam takim ludziom uwagę. Potrafię 3 razy powtórzyć "dzień dobry" bezczelnie się patrząc, a gdy wreszcie usłyszę "dzień dobry" z drugiej strony to z uśmiechem komentuje "a jednak da się być miłym".

      Ostatnio zwróciłam Babie w Empiku. Przeglądałam gazety/książki i jakieś dziecko tuptało obok jęcząc, że nogi bolą i chce krzesełko. Baba odjęczała, "nie ma, zajęte". Ja od razu wstałam i powiedziałam: "proszę usiądź tu sobie" na co Baba posadziła tam dziecko i CISZA
      powiedziałam: "wypadało by powiedzieć dziękuje i dziecko takiej kultury nauczyć"
      ... już dawno nie widziałam tak zbulwersowanej Baby ... wzrok bazyliszka :)
      Starsza niż ja ..... społeczeństwo chamieje z dnia na dzień :(
      • sabrilla Re: to "urok" naszej epoki 27.05.12, 21:22
        Ale może to dziecko Twoją uwagę zapamięta.
        Coś w tym jest, gdy moje dzieci poszły do przedszkola, pani przedszkolanka powiedziała mi o swoim zdumieniu, że moje dzieci mówią dzień dobry, proszę, dziękuję. Szczęka mi trochę opadła, bo za zdumiewające uznałabym coś zupełnie przeciwnego.
        • disa Re: to "urok" naszej epoki 27.05.12, 21:52
          To chyba skutek nowobogackiego, wychowania bezstresowego - im się należy.
          Gdyby ta Baba była w ciąży to zapewne by uwagę zwróciła, że jej nikt nie ustąpił miejsca.

          Takie czasy nastały :( ludzie głupieją i chamieją - ot sami z siebie bo tak wygodniej.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: to "urok" naszej epoki 29.05.12, 08:04
        Ależ ja nie cierpię takiego podejścia jak twoje...
        Taki pasywnie-agresywny komentarz uważam za wyątkowo antyskuteczny.
        Czyli po twoim komentarzu osoby do których 3 razy powiesz dzień dobry będą wkurzone, i jeszcze mniej chętnie będą witać.

        Takie komentowanie w stylu "wypadałoby coś tam coś tam" kojarzy mi się nieodmiennie z kłótniami w autobusach gdzie ludzie "w tłum" rzucają hasła ale się nie zwrócą bezpośrednio do "winowajcy" .

        Ja potrafię na wszystko reagować grzecznością, plus ewentualnie stanowczo żądać tego co mi się należy. I podziękować bardzgo grzecznie.
        Bo wychodze z załozenia że jeśli ktoś jest niemiły, to zapewne jest sfrustrowany (pracą/pensją/żoną/pogodą). Nie widzę powodu aby miało to wpłynąć na mój stan emocjonalny, ale też nie zamierzam samemu dokładać mu kolejnej frustracji(pod tytułem wku...ony petent) do koszyka
      • six_a Re: to "urok" naszej epoki 29.05.12, 08:21
        jak już tak wrzucasz innym od chamów, to WYPADAŁOBY nie nazywać innych kobiet "babami".
    • lacido Re: Panie pracujace:/ 27.05.12, 22:11
      trzeba było nachylić się babie do ucha i ryknąć: DZIEŃ DOBRY i na jej reakcję stwierdzić, to pani słyszy? bo jak za pierwszym razem mówiłam to pani nie zareagowała :)
      mnie też to wkurza i czasem mnie ponosi
      • joanna_mik Re: Panie pracujace:/ 29.05.12, 07:41
        Niestety takie uwagi raczej już nic nie zmienią. Te panie mają po prostu taki wypracowany styl bycia i chyba trzeba się z tym pogodzić. Szkoda tylko, że w ten sposób uczą młodzież "cudownego" zachowania.
        • lacido Re: Panie pracujace:/ 29.05.12, 20:46
          potem teksty: ta dzisiejsza młodzież :)
    • girl.anachronism Re: Panie pracujace:/ 29.05.12, 09:49
      mi szczerze mówiąc zwisa, czy ktoś mi odpowie dzień dobry, czy nie (a zdarza się to z reguły pół na pół, w zależności też od miejsca oczywiście). nie powiedziałabym, że społeczeństwo chamieje - raczej pozbywa się naturalnym cyklem chamów zza lady z czasów PRL-u, ponieważ młodzi ludzie (tak mniej-więcej od 35 r.ż. w dół) ZAWSZE mówią grzecznie "dzień dobry" w odpowiednich sytuacjach. nie robią tego najczęściej starsze panie pracujące właśnie. może dlatego głównie w publicznej służbie zdrowia, bo przyzwyczaiły się, że pacjent i tak przyjdzie / zrobi / nie złoży skargi. oczywiście byłoby miło, gdyby każdy używał grzecznościowych zwrotów, ale tak pięknie nie będzie nigdy, ludzie są różni i mają różne dni. po mnie to spływa tak jak po Twojej córce - chcę być po prostu dobrze obsłużona, zawsze staram się być miła i żadne "dzień dobry" czy "dziękuję" kogoś obcego nie ma na to wpływu.

      a swoją drogą, takie obcesowe zwracanie uwagi typu "chyba wypadałoby powiedzieć >>dziękuję<<" albo "może jakieś >>dzień dobry<<?" jest mniej kulturalne od nieużywania takowych zwrotów... można w tym względzie pouczać swoje dziecko, ewentualnie ucznia w szkole. ale nie obcych ludzi. to jest dopiero chamstwo.
    • anten_ka Re: Panie pracujace:/ 29.05.12, 10:02
      Panie są pewnie pozostałością z czasów prehistorycznych , czyli PRL kiedy to klient musiał się kłaniać, prosić o swoje i cierpliwie czekać. Dinozaury pójdą na emeryturę to może coś się zmieni w urzędach, służbie zdrowia i innych instytucjach państwowych.
    • schere To ja optymistycznie 29.05.12, 10:06
      powiem. Też laboratorium w państwowej przychodni, też pobieranie krwi.
      Panie 45 +, przemiłe.
      (Trzeba zaznaczyć, że mam jakąś fobię i nic mnie nie przestraszy tak jak zastrzyk, a pobieranie krwi zawsze kończy się zasłabnięciem).
      Panie mnie ułożyły na leżance, otworzyły okno, przyniosły wody i skakały dookoła, aż mi się głupio zrobiło :).
      A jak leżałam na tej leżance, za parawanem, to słyszałam, że miło gawędziły z innymi pacjentami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka