k1k2
03.07.12, 21:01
po tym jak sie ostatnio przepracowalam naszla mnie refleksja....
jeden z komentarzy do tego nadmiaru "szczescia" w pracy brzmial mniej wiecej: TO DAJ MI
Nie zadne "a moze szukasz podwykonawcy, chetnie pomoge" albo "jakie kwalifikacje sa potrzebne do takiej pracy, bo ja umiem XYZ" tylko "daj mi" jakbym ta prace znalazla pod plotem.
I pomyslalam, taka disa na przyklad (za ktora skadinad nie przepadam) pewnie zawsze bedzie miala wiecej pracy niz potrzebuje - bo sie przyklada, wie ze uklady trzeba pielegnowac, i w ogole 'kuma' etos pracy i biznesu.
Natomiast ludzie ktorzy w cudzym sukcesie nie widzi paru lat doswiadczenia, budowania zaufania z klientem, okreslonych kompetencji, i mysla ze "daj mi" zalatwiloby cokolwiek w ich zyciu, moim zdaniem bardzo bardzo sie myla. A swoja roszczeniowa postawa jeszcze bardziej zniechecaja do pomocy.