14.09.12, 15:23
z uwagi na dluga posuche seksualna w moim zyciu i na fakt ze po rozstaniu z moim "jeszcze" mezem powoli odzywam (czytaj powraca chec) a nie bardzo mam ochote na nowe znajomosci zastanawiam sie nad zakupem gumowego przyjaciela.
Zawsze byl to temat na smichy-chichy ale teraz zastanawiam sie nad tym zakupem tak samo jak nad zakupem miksera do kuchni.

I tu pytanie do kobiet: macie doswiadczenia, uzywacie, polecacie?
Obserwuj wątek
    • potworski Oto... 14.09.12, 15:34
      Jak kobiety z FK wyobrażają sobie "gumowego przyjaciela"=

      https://www.partydomain.co.uk/images/P/19830.jpg

      https://4.bp.blogspot.com/-8ommxt2VPHg/T9leWPEnrNI/AAAAAAAAA48/YMySVBInPbI/s1600/guma_donald.jpg

      https://oferta.hengst.pl/img/kalosze/kalosz-damski-zielony.jpg

      https://teslawski.files.wordpress.com/2009/06/guma_arabska.jpg
      • khadroma Re: Oto... 14.09.12, 15:38
        O przepraszam bardzo, ja tak:

        https://zetand.pl/galerie/podstawka-pod-telefon-sy_296.jpg
        • potworski Re: Oto... 14.09.12, 15:41
          Za co przepraszasz?
          • khadroma Re: Oto... 14.09.12, 15:42
            To było zwrócenie uwagi na siebie. Coś jakby: hej hej, hopsa, sa!
            • potworski Re: Oto... 14.09.12, 15:48
              Chytrze. Wykorzystam to=jeśli kiedykolwiek się zdarzy, że będę płynął transatlantykiem i on nagle zacznie tonąć, to ja wtedy pływając po wodzie w kapoku jako rozbitek krzyknę "o przepraszam bardzo" i przyleci helikopter ratunkowy.
              • khadroma Re: Oto... 14.09.12, 15:54
                W wodzie to nie działa. :)
                • potworski Re: Oto... 14.09.12, 16:00
                  W każdej czy tylko w słonej?
                  • khadroma Re: Oto... 14.09.12, 16:09
                    W każdej. Ale może spróbuj w destylowanej, bo nie jestem pewna.
                    • potworski Re: Oto... 14.09.12, 16:17
                      khadroma napisała:

                      > W każdej. Ale może spróbuj w destylowanej, bo nie jestem pewna.


                      Nie znam oceanu żadnego większego od flaszki akwenu składającego się z wody destylowanej. A już na pewno takiego, po którym pływają transatlantyki.
                      • khadroma Re: Oto... 14.09.12, 16:25
                        No to ja Ci poradze...
                        Jeszcze w święconej jest szansa.
    • hetman.polny Re: wibrator 14.09.12, 15:45
      Używanie vibratorow prowadzi do powiększenia sie pochwy.
      • khadroma Re: wibrator 14.09.12, 15:47
        Czy to oznacza, że używanie gumowych lalek prowadzi do powiększenia penisa? ;)
        • koham.mihnika.copyright gorzej!!!! ;(((( 14.09.12, 15:57
          sexuality.about.com/od/sextoys/a/phthalates_sex.htm
        • jeriomina Re: wibrator 14.09.12, 15:59
          Na chwilę na pewno ;-)
        • hetman.polny Re: wibrator 14.09.12, 16:48
          Czy to oznacza, że używanie gumowych lalek prowadzi do powiększenia penisa? ;)

          Jak sobie bedziesz cos wkladac do penisa to tak.
      • rekreativa Re: wibrator 14.09.12, 16:07
        Nawet jeśli są malutkie? Te wibratory?
        • hetman.polny Re: wibrator 14.09.12, 16:48
          Jak takie malutkie to nie lepiej palcem?
          • rekreativa Re: wibrator 14.09.12, 18:25
            Palcem niewygodnie.
            • wlody1 Re: wibrator 14.09.12, 18:31
              rekreativa napisała:

              > Palcem niewygodnie.
              W znanej książce Nienackiego dr Niegłowicz poznał że dziewczyna używa paluszka- miała jeden z ładnie opiłowanym paznokciem:)
          • mona_mayfair Re: wibrator 15.09.12, 09:42
            Palec nie wibruje;p
      • best.yjka Re: wibrator 14.09.12, 21:23
        Co masz na myśli? Nie będzie wystarczająco ciasna dla następnego samca?! O sodoma i gomora! Bo celem życia kobiety - "jest zaspokojenie mężczyzn". Pochwa jej się rozciągnie. Używasz mózgu od czasu do czasu? Nie lubię psychopatów. ZGŁOŚ SIĘ DO PSYCHIATRY, BO TO OSTATNI DZWONEK DLA CIEBIE! Nie życzę nikomu spędzić rok na oddziale zamkniętym, a co dopiero kilkanaście.
    • kruche_ciacho Re: wibrator 14.09.12, 15:47
      Lo matko, zapytalam normalnie a tu sie zejszly wszystkie stwory .....
      • rekreativa Re: wibrator 14.09.12, 16:10
        Fajny wątasek, już drugi raz parsknęłam śmiechem.
        A na temat: miałam, ale używałam niezbyt chętnie. Jakieś toto takie nieporęczne było.
        • wlody1 Re: wibrator 14.09.12, 18:22
          rekreativa napisała:

          > Fajny wątasek, już drugi raz parsknęłam śmiechem.
          > A na temat: miałam, ale używałam niezbyt chętnie. Jakieś toto takie nieporęczne
          > było.

          Miałam. To znaczy że się spiłował czy wyrzuciłaś?:)
          • rekreativa Re: wibrator 14.09.12, 18:24
            Wyrzuciłam.
            • wlody1 Re: wibrator 14.09.12, 18:29
              rekreativa napisała:

              > Wyrzuciłam.
              Bo się spiłował lub zepsuł:)
              A swoja drogą czy są serwisy które naprawiają? No co? Nie wszystko musi być jednorazowe . Poza tym jak się dziewczyna zaprzyjaźni to może sobie szukać takiego samego...
              • rekreativa Re: wibrator 14.09.12, 18:55
                Bo brzydki był :) (nie ja go wybierałam)
                • wlody1 Re: wibrator 14.09.12, 19:02
                  rekreativa napisała:

                  > Bo brzydki był :) (nie ja go wybierałam)
                  Taki nietrafiony prezent...
                  A swoją drogą ciekawe jak to wyrzucać aby było ekologicznie:) Czy jako elektrośmieci?
      • maly.jasio I slusznie 14.09.12, 16:12
        kruche_ciacho napisała:
        > Lo matko, zapytalam normalnie a tu sie zejszly wszystkie stwory .....

        I slusznie.
        Bo wibrator to sie kupuje jako uzupelnienie, a nie "zamiast".

        Kupowanie go "zamiast" - to jest egoistyczne psucie rynku.
        • kruche_ciacho Re: I slusznie 14.09.12, 16:20
          ale co mam uzupelniac jak uzupelniacza nie ma? nawet dochodzacego nie ma?

          teraz sobie uswiadomilam jaka ja poszkodowana jestem....... :-/
          • maly.jasio Re: I slusznie 14.09.12, 16:25
            Wpadnij na foro "Ogloszenia Towarzyskie" i przedstaw Twoje rozterki.

            Znajdziesz od razu 10-ciu pocieszaczy vel pocieszycieli.
            Naprawde bedzie w czym wybierac.
            A pisze to - bo osobiscie to b. nie lubie, gdy mi sie NIEZAGOSPODAROWANE kobitki marnuja :)
        • six_a Re: I slusznie 14.09.12, 16:31
          jakiego psucia rynku. to jest do leczenia histerii, ogarnij się. i kup w prezencie, jeszcze podziękuje;)
          • maly.jasio Re: I slusznie 14.09.12, 16:37
            six_a napisała:
            > jakiego psucia rynku. to jest do leczenia histerii, ogarnij się. i kup w prezen
            > cie, jeszcze podziękuje;)

            ja tam kobiecie w potrzebie - to nigdy pomocy tak od serca nie odmawiam, wiec nie rozumiem dlaczego mialbym pomagac jej w najgorszy mozliwy sposob.
        • wlody1 Re: I slusznie 14.09.12, 18:24
          maly.jasio napisał:

          > kruche_ciacho napisała:
          > > Lo matko, zapytalam normalnie a tu sie zejszly wszystkie stwory .....
          >
          > I slusznie.
          > Bo wibrator to sie kupuje jako uzupelnienie, a nie "zamiast".
          >
          > Kupowanie go "zamiast" - to jest egoistyczne psucie rynku.

          Można też uniwersalnie- jak posucha to zamiast a jak będzie ten co nie zawsze jest gotów jako uzupełnienie....
      • six_a Re: wibrator 14.09.12, 16:13
        nie przejmuj się, pomyśl, co by było, jakbyś zadała pytanie na forum maszyny budowlane.
        • rekreativa Re: wibrator 14.09.12, 16:26
          Dobre :)
        • maly.jasio Byloby lepiej 14.09.12, 16:28
          six_a napisała:

          > nie przejmuj się, pomyśl, co by było, jakbyś zadała pytanie na forum maszyny budowlane.

          Bo widzialem takie zelektryfikowane, budujace nastroj samodzielnie (ale podlug zyczen)
          z elektronicznym (komputerowym) oprogramowaniem.
    • mocno.zdziwiona Re: wibrator 14.09.12, 16:36
      Uważam, że w Twojej sytuacji zakup wibratora to bardzo dobry pomysł. Czy Tobie będzie odpowiadać nie wiadomo, ale spróbować warto, zwłaszcza że nie ma innej formy przekonania się niż sprawdzenie na własnym ciele. Na początku radziłabym jakiś nieduży i z silikonu albo innego ciepłego materiału (te "metalowe" są mało zachęcające bo zimne w dotyku). Takie zabawki są stosunkowo tanie, więc nawet jeśli Ci nie podejdzie to straty nie ma.
      • kruche_ciacho Re: wibrator 14.09.12, 16:39
        najwyzej bedzie czym ciasto zamieszac :)
        • mocno.zdziwiona Re: wibrator 14.09.12, 16:47
          Oj nie, wibratory aż takiej mocy nie mają żeby za mikser robić :p
        • hetman.polny Re: wibrator 14.09.12, 16:49
          Fuuu
    • nie.strzelac.towarzysze Re: wibrator 14.09.12, 16:54
      > zastanawiam sie nad zakupem gumowego przyjaciela

      Jedną z rzeczy, które mnie fascynują w języku, są eufemizmy. (Ponoć polszczyzna obfituje w nie szczególnie, nie wiem, czy to prawda). Polecam niniejszym bardzo gorąco Słownik eufemizmów polskich, czyli w rzeczy mocno, w sposobie łagodnie Anny Dąbrowskiej – niezwykle udana praca.
      • wlody1 Re: wibrator 14.09.12, 18:27
        nie.strzelac.towarzysze napisał:

        > > zastanawiam sie nad zakupem gumowego przyjaciela
        >
        > Jedną z rzeczy, które mnie fascynują w języku, są eufemizmy. (Ponoć polszczyzna
        > obfituje w nie szczególnie, nie wiem, czy to prawda). Polecam niniejszym bardz
        > o gorąco Słownik eufemizmów polskich, czyli w rzeczy mocno, w sposobie łagod
        > nie
        Anny Dąbrowskiej – niezwykle udana praca.
        >
        Moja koleżanka mówiła na to Stephan...
        • sundry Re: wibrator 14.09.12, 21:31
          Mój jest John, nawet na pudełku było napisane:)
    • mahadeva Re: wibrator 14.09.12, 18:25
      uzywałam
      osłabia potem wrazenia w relacji z ludzkim cialem
    • ryszard_mis_ochodzki skoro jesteś sama to Ci warunkowo wolno 14.09.12, 19:04
      inaczej gdybyś miała przydział do młócenia

      wtedy tylko za aprobata pana

      ja stawiam warunek, robisz dobrze, masz prawo do jednorazowego użycia

      wilk syty i owca cała
      • six_a Re: skoro jesteś sama to Ci warunkowo wolno 14.09.12, 20:16
        a kto cię, misiu kolorowy, będzie w ogóle pytał o zgodę???
        buahahahahaha
        • ryszard_mis_ochodzki Re: skoro jesteś sama to Ci warunkowo wolno 14.09.12, 21:21
          każda...


          partnerka ;-) dziwne nie?
          • six_a Re: skoro jesteś sama to Ci warunkowo wolno 14.09.12, 21:23
            megadziwne.
    • asiu_3 Re: wibrator 14.09.12, 19:07
      a ja mam faceta i dwa wibratory, wszystkich uzywam i polecam :)
    • evenjo Re: wibrator 14.09.12, 20:15
      Mój wibrujący przyjaciel jest zrobiony z czegoś co się nazywa cyber skin. Bardzo sobie go chwalę, używam jak chcę i kiedy chcę (i mogę). Kupił mi go mój realny sex buddy, a potem chciał odebrać, bo był zazdrosny.
      • nie.strzelac.towarzysze Re: wibrator 14.09.12, 20:35
        > Kupił mi go mój realny sex buddy

        Przepraszam, kto Ci go kupił!?
        • six_a Re: wibrator 14.09.12, 20:40
          > Przepraszam, kto Ci go kupił!?
          po polskiemu: przydupas
          • nie.strzelac.towarzysze Re: wibrator 14.09.12, 20:54
            > > Przepraszam, kto Ci go kupił!?
            > po polskiemu: przydupas

            Dziękuję. :)

            Ale to jeszcze nie koniec, bo zaintrygował mnie, a może wręcz zaniepokoił, przymiotnik realny w odniesieniu do tego „sex buddy”. Czy ma to oznaczać, że nasza zamerykanizowana użytkowniczka ma kilku takich przydupasów: niektórych zrobionych – jak powiedziałby zapewne Kurt Vonnegut, gdyby był wśród nas – z mięsa i napędzanych jedzeniem, innych całkowicie mechanicznych na baterię, jeszcze innych, być może, zupełnie bez duszy (tzw. dildo) – i wszystkich ich traktuje na równi i wymiennie?

            Tak bym to chyba rozumiał, być może mylnie.
            • six_a Re: wibrator 14.09.12, 21:10
              mechanicznych albo wirtualnych.

              w ogóle buddy to imię dla psa, co jeszcze bardziej może zamącić w wyobraźni. w jednym filmie nawet o tym było, oczywiście amerykańskim;)

              prosz, buddy z filmu bounce (na zdjęciu w środku i po prawej;)

              https://img2.bdbphotos.com/images/orig/j/p/jp0387g0xsubsxb7.jpg
              • nie.strzelac.towarzysze Re: wibrator 14.09.12, 21:18
                > w ogóle buddy to imię dla psa, co jeszcze bardziej może zamącić w wyobraźni.

                Ale to już są chyba wyobrażenia poza granicą przyzwoitości. ;)

                > w jednym filmie nawet o tym było, oczywiście amerykańskim;)

                Nie oglądam amerykańskich filmów. Zresztą prawdę mówiąc w ogóle nie oglądam filmów. Raz w miesiącu tylko oglądam na YouTube zbiór najlepszych wypadków (tzw. fail compilation). Bardzo śmieszne to jest. :)

                > prosz, buddy z filmu bounce (na zdjęciu w środku i po prawej;)

                Buddy w środku wygląda normalnie, ale ten po prawej ma dość dziwny przyodziewek. Wygląda wręcz, strach pomyśleć, na jakiegoś hipstera albo kogoś w tym rodzaju. To możliwe?
                • six_a Re: wibrator 14.09.12, 21:25
                  z tego co pamiętam, to on był korporacjuszem. ale z tym strojem dobrze by się odnalazł w polskiej rzeczywistości. brakuje tylko zimnego łokcia wystającego z otwartego okna wypasionego merca w dyzlu z lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia.
                  • nie.strzelac.towarzysze Re: wibrator 14.09.12, 22:19
                    > z tego co pamiętam, to on był korporacjuszem.

                    Dobre słowo. :)

                    > ale z tym strojem dobrze by się odnalazł w polskiej rzeczywistości. brakuje tylko
                    > zimnego łokcia wystającego z otwartego okna wypasionego merca w dyzlu z lat
                    > osiemdziesiątych ubiegłego stulecia.

                    Wydaje mi się, mogę się mylić, że tak właśnie ubierają się obecnie właśnie tacy korporacjusze (świetne słowo! jak templariusze albo kuracjusze). No, po godzinach, oczywista, bo godzinach służbowych muszą oni ubierać się, mężczyźni i kobiety, ściśle według wytycznych. Krążyły kiedyś nawet po sieci takie właśnie wytyczne, wykradzione najwidoczniej z którejś korporacji: i śmieszno, i straszno.

                    PS Całe szczęście, że nie pracuję w żadnej takiej korporacji. Brr! Na samą myśl ciarki człowieka przechodzą.
                  • rannie.kirsted Re: wibrator 15.09.12, 03:11
                    ej co to za podsmiechujki z boskiego bena?
        • evenjo Re: wibrator 14.09.12, 20:59
          Wolę określenie sex buddy niż fuck friend. Ale w praktyce na jedno wychodzi.
          • nie.strzelac.towarzysze Re: wibrator 14.09.12, 21:05
            > Wolę określenie sex buddy niż fuck friend. Ale w praktyce na jedno wychodzi.

            A czemu Twoim zdaniem sex budda jest lepszym określeniem od fuck friend? Zwłaszcza że ostatecznie na jedno przecież wychodzi, przynajmniej w praktyce. (Zupełnie, jakby taki „przyjaciel” był od czegokolwiek innego. Ha! ha! :D).
            • evenjo Re: wibrator 14.09.12, 21:13
              Bo wolę buddę niż przyjaciela. Nie przyjaźniłam się nigdy z żadnym mężczyzną.
              • triismegistos Re: wibrator 14.09.12, 23:25
                A mnie się ff bradziej podoba. Przynajmniej netowo. W realu, kiedy opowiadam o moich ff używam raczej określenia "tak zwany taki jeden", a jak się który przyszęda na dłużej, to po prostu po imieniu, albo numerami.
    • sundry Re: wibrator 14.09.12, 20:32
      Dostałam na urodziny, ale nie używam, po pierwsze za duży, a po drugie jakoś mnie śmieszył;)
    • grassant Re: wibrator 14.09.12, 21:02
      a rozmiar swój już znasz?
    • best.yjka Re: wibrator 14.09.12, 21:03
      Nie ma się nad czym się zastanawiać! "Zrób sobie dobrze" :) Minus zabawek, nie ma się do kogo wtulić po. Ale na bezrybiu i rak ryba ;) To taki etap w życiu.
    • lonely.stoner Re: wibrator 14.09.12, 21:04
      bardzo przydatna rzecz :) mam pare, chociaz juz dawno nie uzywalam. kup sobie jakis zwykly na poczatek- bez zadnych udziwnien i zobacz jak bedzie. A tak poza tym to dziwi mnie ze to temat na smichy-chichy, przeciez chyba normalne ze wiekszosc ludzi sie masturbuje, i co dziewczyny uzywaja do tego ogorka? czy moze swieczki jak w tych zartach o zakonnicach?
      • grassant Re: wibrator 14.09.12, 21:06
        zatylone mężatki często obcują ze świeczkami :))
    • triismegistos Re: wibrator 14.09.12, 21:09
      am kilka i używam.Osobiście polecam jakieś cudeńko z tych zabaweczek nowej generacji. Poszukaj w necie pod hasłem "luksusowe wibratory"
      • six_a Re: wibrator 14.09.12, 21:22
        z opisu wibratora luksusowego, który na pewno jest luksusowy, bo kosztuje 489 zeta, uwaga:

        "Delikatnie pieść, ściskaj uszami, albo nie rób nic i pozwól mu działać samodzielnie."

        :D
        • sundry Re: wibrator 14.09.12, 21:29
          :D Może i poodkurza za taką kasę;)
          • six_a Re: wibrator 14.09.12, 21:35
            :)

            a teraz coś z klasy ekonomicznej:

            https://lovestore.barbarella.pl/shop_files/imagecache/product_large/56dade90561766b17b71f774c9af6977.jpg

            Przyłóż jej pulsujące oko (aaaaaaa to dlatego ten wytrzeszcz) lub wibrujący ogon, do najbardziej spragnionych pieszczot miejsc. jak się wstydzisz, przyłóż do bolących pleców, pono też daje radę;)
            • sundry Re: wibrator 14.09.12, 21:46
              A jak cię nie bolą plecy, to może pies się pobawi;)
        • six_a Re: wibrator 14.09.12, 21:30
          przesadziłam, to był miniluksus, prawdziwy luksus kosztuje 6399 zeta, powlekany pazłotką 18-karatową i dobrze się układa na kości łonowej. można używać w operze, ale tylko w loży.
          • sundry Re: wibrator 14.09.12, 21:34
            Zaryzykuję stwierdzenie, że za tą kasę można by sobie jakiegoś gościa z biedniejszego kraju do domu sprowadzić:)
            • six_a Re: wibrator 14.09.12, 21:37
              nie można. to niepatriotycznie.
              ;)
            • lonely.stoner Re: wibrator 14.09.12, 21:42
              sundry napisała:

              > Zaryzykuję stwierdzenie, że za tą kasę można by sobie jakiegoś gościa z biednie
              > jszego kraju do domu sprowadzić:)

              to nie daje gwarancji orgazmu. Nie ma to jak profesjonalna zabawka :)
              • sundry Re: wibrator 14.09.12, 21:48
                Ja tam daję radę bez gadżetów;)
        • best.yjka Re: wibrator 14.09.12, 21:38
          six_a napisała:


          > "Delikatnie pieść, ściskaj uszami, albo nie rób nic i pozwól mu działać samodzi
          > elnie."

          A trawnik wyrówna?

          • six_a Re: wibrator 14.09.12, 21:39
            nie wiem, na razie szukam tutoriala, jak ściskać uszami
            :D
            • triismegistos Re: wibrator 14.09.12, 23:27
              Jak znajdziesz to daj linkę, brzmi fascynująco...
    • vandikia Re: wibrator 14.09.12, 21:51
      ja się nawet zastanawiałam ostatnio co by było gdybym była sama, cykliczna seksualna mania kilkudniowa, a celibat
      chyba trzeba mieć bardzo bujna wyobraźnię, by wibrator stał się namiastka faceta w łóżku, nie wiem jakąś otoczkę myślową sobie stworzyć, plakat mieć przed oczyma takiego Ryana Goslinga czy nie wiem co, żeby faktycznie osiągnąć satysfakcję seksualną, która każdemu dorosłemu jak tlen potrzebna, a nie tylko krótki, mechaniczny orgazm
      no i wymyśliłam, że chyba jednak bez przyjaciela seksualnego w pewnym wieku ni rusz
      z drugiej strony pomyślałam, że jak ktoś jest samotny - nie ma nikogo przez ileś czasu, to może nie myśli o seksie na codzień, może coś innego zajmuje jego myśli?
      \
      • vandikia Re: wibrator 14.09.12, 21:53
        aha.. pisząc przyjaciela seksualnego miałam na myśli żywego ;P kumpla z liceum czy studiów, który też ma potrzebę, lubicie się ale miłości wielkiej z tego nie będzie ale seks jest ok i tyle
        guma, zimno, sztuczne jakoś mimo wszystko do mnie nie przemawia
      • sundry Re: wibrator 14.09.12, 21:56
        > z drugiej strony pomyślałam, że jak ktoś jest samotny - nie ma nikogo przez ile
        > ś czasu, to może nie myśli o seksie na codzień, może coś innego zajmuje jego my
        > śli?

        Ja tak właśnie mam, normalnie jak gdyby wyłącza mi się ta sfera.
        • vandikia Re: wibrator 14.09.12, 22:56
          no własnie, napięcie można na pewno jakoś inaczej zredukować, nawet jeśli świadomie o tym się nie myśli
          wysiłek fizyczny? przeczekanie?
          wibrator? w sumie to jest ciągle tabu w Polsce.
          zastanawiać się kto uzywa w otoczeniu wibratora, to jak zastanawianie się czy rodzice wciąż to robią heheh
          • berta-death Re: wibrator 14.09.12, 23:25
            > wibrator? w sumie to jest ciągle tabu w Polsce.
            > zastanawiać się kto uzywa w otoczeniu wibratora, to jak zastanawianie się czy rodzice wciąż to robią heheh

            No tabu. Raczej nieprędko doczekamy się czasów, że będą je sprzedawać na stoisku ze szczoteczkami do zębów i artykułami farmaceutycznymi, typu plastry, witaminy czy środki na przeziębienie. Ale prezerwatywy już tam są, więc jakaś iskierka nadziei jest. Pewnie jakby się kobiety nie wstydziły to więcej osób by to kupowało.
            Ciekawi mnie jeszcze kwestia naprawy i utylizacji zepsutego sprzętu. Pewnie nikt by tego do mechanika nie zaniósł. Nawet wątek założyłam ale z bliżej nieokreślonego powodu wylądował na ośle. Na odpowiedź administracji co do przyczyn tego stanu podobno czeka się 2tyg, więc jak już to nieprędko wróci.
            • six_a Re: wibrator 15.09.12, 11:58
              ależ sprzedawali, pamiętam katalogi quelle itp. w latach osiemdziesiątych, wibratory jak wół siedziały sobie wśród przyborów łazienkowych typu masasżery do stóp czy tam maty rozgrzewające, a na zdjęciu zawsze była kobieca twarz i przyłożony do policzka wibrator.
              oczywiście w kształcie neutralnym, ale jednak wibrator;)
      • sumire Re: wibrator 14.09.12, 21:58
        nie, nie zajmuje. pewnych potrzeb nie da się łatwo wyłączyć - można je wyciszyć trochę, ale nie przestać myśleć o seksie, chyba że ktoś ma bardzo niskie libido.
        wibrator to dobra rzecz, nawet nie wiem, czy nie lepsza od luźnych partnerów łóżkowych, dużo pewniejsza pod względem satysfakcji. i to nie ma być żadnego rodzaju namiastka faceta.
        • vandikia Re: wibrator 14.09.12, 22:53
          a widzisz, piętro wy ze sundry napisała, że się wyłączyła hm?
          i czym w takim razie ma być wibrator jeśli nie namiastką ok - penisa bardziej niż faceta może?
          mnie się wydaje, że jednak namiastka, bo inaczej wystarczyłyby palce czy prysznic czy co tam jeszcze
          • sumire Re: wibrator 14.09.12, 23:38
            a ja napisałam, że kwestia poziomu libido...

            czym ma być? ot, poza skuteczną metodą sprawiania sobie przyjemności jest choćby pomocą naukową ;) toteż i masa kobiet w związkach go używa (i nie tylko kobiet, ale to już inna historia). palce, prysznic, wibrator, jedwabny szalik, co tam jeszcze etc. - to wszystko daje inne efekty i niby jedno z tych nich powinno wystarczać, ale po co poprzestawać na jednym? ;)
            • sundry Re: wibrator 15.09.12, 10:24
              No, może moje libido nie sięga Himalajów, ale jak jestem w związku raczej mi się chce:)
              • koham.mihnika.copyright powiadasz, morena polodowcowa?? nt 15.09.12, 10:29

                • sundry Re: powiadasz, morena polodowcowa?? nt 15.09.12, 10:44
                  Można to tak nazwać;)
      • berta-death Re: wibrator 14.09.12, 22:50
        A jak sobie zakonnice radzą? Bo księża to podobno mają kochanki a niekiedy nawet i dzieci, ale co z zakonnicami?
        • vandikia Re: wibrator 14.09.12, 22:59
          zapytaj u źródła :P
          skoro księża mają kochanki, to niektóre zakonnice pewnie kochanków prawda?

          ja myślę, że jednak osoby konsekrowane w większości trzymają się zasad, inaczej musiałabym przyjąć, że większość zwykłych osób przyjmie łapówkę, większość sprzeda się dla kasy itd..
          a tak na pewno nie jest. wierzę
          • berta-death Re: wibrator 14.09.12, 23:19
            Nie znam żadnej zakonnicy a tymi księżmi to jakiś raport był, który stwierdzał, że na ogół mają jakieś połowice. Do niektórych zakonów, żeby zostać przyjętym podobno trzeba być fizycznie dziewicą, co specjalna komisja potwierdza. Nie wiem ile w tym prawdy ile urban legend, natomiast nawet w przypadku urban legend nie słyszałam, żeby okresowo sprawdzano dziewictwo zakonnic. Zatem może i wibratory mają, kto ich tam wie. A może da się jakoś wyciszyć popęd albo do zakonu wstępują osoby z niskim libido.
    • mariuszg2 Re: wibrator 15.09.12, 03:19
      psa se kup pies jest najlepszym przyjacielem kobiety...do wibratora nie powiesz "waruj" albo "stol pysk"
    • mona_mayfair Re: wibrator 15.09.12, 09:38
      Uzywam, polecam.
    • samuela_vimes Re: wibrator 15.09.12, 10:52
      śmiało :-)
    • demonii.larua Re: wibrator 15.09.12, 12:42
      Śmiało spraw sobie zabawkę, najlepiej zwykłego bena z cyber skóry albo gumy.
      Żelowych nie polecam, bo szybko się zużywają :P
    • piataziuta Re: wibrator 15.09.12, 13:53
      używanie wibratora porównałabym do jedzenia paskudnego fast fooda, gdy jest się bardzo głodnym - niezbyt satysfakcjonujące, ale przynosi trochę ulgę

      mam wibrator z silikonu medycznego, ze wygiętą końcówką do stymulacji punktu g
      jest dla mnie zdecydowanie za duży, ale do stymulacji łechtaczki się nadaje
      (dlatego nie polecam kupowania przez internet - nie podają wymiarów, mój na zdj wyglądał całkiem niewinnie)
      równie dobrze mogłabym mieć wibrujące jajko, które jest tańsze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka