Dodaj do ulubionych

Pytanie do heteryczek i heteryków

31.01.13, 16:41
Ciekawi mnie pewna kwestia, w której rozwiązaniu mogą mi pomóc osoby orientacji heteroseksualnej a na tym forum jest was większość. Chyba nawet przytłaczająca większość.

Czy macie gej-dar, czyli, czy na podstawie wyglądu, zachowania i chwili rozmowy z obcą osobą umiecie stwierdzić, że jest to biseksualista, lesbijka czy gej?

ja mam tak i jestem bi. rozmawialam ze spora ilością osób i o ile osoby niehetero na ogół miały gej-dar, to heterycy ani rusz :P i ukułam teorie, że heterycy są przez naturę gej-daru pozbawieni, bo w sumie po co im. a teraz pragnę ową teorię zweryfikować...
Obserwuj wątek
    • krakoma Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 16:44
      mamy co do typowych gejow i lesb.
    • piataziuta Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 16:58
      Nie mam.
      Czasami tylko jak poznaję faceta i reaguje na mnie jakbym była osobą bez płci (nie prześlizguje ukradkiem wzrokiem po tyłku, nie patrzy na mnie ze złością prawicowca, który marzy żeby mnie ukarać za poglądy i bezczelność seksem, nie stresuje się, nie unika mojego wzroku - jednym słowem, traktuje mnie jak normalnego człowieka)
      wtedy zazwyczaj okazuje się że jest gejem. Aczkolwiek, łatwo się na tym poślizgnąć.

      Poznałam kilka dziewczyn, które mi się od wejścia podobały, bo miały 20x więcej męskiego pierwiastka w sobie, niż wszyscy moi koledzy razem wzięci i po fakcie okazywało się, że są lesbijkami. Ale to też żadna reguła.
      • piataziuta Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:05
        > ja mam tak i jestem bi. rozmawialam ze spora ilością osób i o ile osoby niehete
        > ro na ogół miały gej-dar, to heterycy ani rusz :P i ukułam teorie, że heterycy
        > są przez naturę gej-daru pozbawieni, bo w sumie po co im. a teraz pragnę ową te
        > orię zweryfikować...

        podsumowując, myślę że masz rację

        A propos.
        O ile jestem w stanie zrozumieć że ktoś jest hetero albo homo, nie mieści mi się w głowie jak można być bi.
        Zawsze mi się to kojarzyło z wewnętrzną słabością i zostawianiem sobie furtki ucieczki, spowodowanej strachem przed przyznaniem się przed sobą, że jest się homo.
        Albo niskim poczuciem wartości i wynikającą z niego tak wielką potrzebą akceptacji, że w efekcie jesteś w stanie pokochać każdego, byleby tylko oddał coś w zamian.
        Możesz zweryfikować moje poglądy? :P
        • irmina_anastazja Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:20
          jestem bi, ponieważ i kobiety, i męzczyźni są dla mnie pociągający, sypiam i z tymi i z tymi i seks z kobietą jest
          > Zawsze mi się to kojarzyło z wewnętrzną słabością i zostawianiem sobie furtki u
          > cieczki, spowodowanej strachem przed przyznaniem się przed sobą, że jest się ho
          > mo.
          > Albo niskim poczuciem wartości i wynikającą z niego tak wielką potrzebą akcepta
          > cji, że w efekcie jesteś w stanie pokochać każdego, byleby tylko oddał coś w za
          > mian.
          Fake. Kocham tylko mojego psa, do żadnej z kochanek ani kochanków nie zywiłam i nie zywię takiego uczucia jak miłość.
          aczkolwiek niektórych, oprócz seksu, polubiłam jako miłe i fajne osoby.
          > Możesz zweryfikować moje poglądy? :Pdla mnie tak samo fajny jak seks z mężczyzną.
          • irmina_anastazja Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:21
            *i seks z kobietą jest dla mnie równie dobry jak z mężczyzną, ucięło mi kawałek zdania w poście wyżej
          • stephanie.plum Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:27
            >Kocham tylko mojego psa, do żadnej z kochanek ani kochanków nie zywiłam i nie zywię takiego >uczucia jak miłość.

            kurde, może taka wszechstronność ma swoją cenę...
            • irmina_anastazja Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:30
              u mnie to raczej efekt bycia ofiara przemocy w dziecinstwie -,-
              • stephanie.plum Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:34
                współczuję.

                ja też kocham psa :~)
          • damajah Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:52
            do żadnej z kochanek ani kochanków nie zywiłam i
            > nie zywię takiego uczucia jak miłość.

            Tym zdaniem wpisujesz się w niechlubny obraz osób homoseksualnych/ew. bi. Seks i tylko seks.
            Szczerze mówiąc mimo mojego braku zrozumienia dla homoseksualizmu jednak wierzę że są tacy którzy poza seksem potrafią kochać. Takich ludzi którzy to przechodzą przez życie z rzeszami kochanek i kochanków chwaląc się że miłości to oni nie czują - nie potrafię ocenić pozytywnie. Już wolę zdeklarowanego geja kochającego swojego faceta a nie szukającego tylko seksu dookoła, niż napalonego tylko na cielesne doznania osobinika który żyje w myśl zasady "żeby życie miało smaczek..."
            • irmina_anastazja Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:58
              istnieją osoby hetero, które interesuje tylko seks- podobnie jak homo/ bi które pragną związku. Gdybym była hetero, zachwywałabym sie tak samo, tyle że miałabym li tylko kochanków płci męskiej.
              btw. czemu niechlubny? dla mnie niechlubne jest robienie komus krzywdy. Ja nie robie nikomu krzywdy, jako żę uprzedzam od razu, że na związek nie ma co liczyć- więc jeśli ktoś sie we mnie zakocha, to będzie cierpiał na własną prośbę, a nie z mojej winy.
              • damajah Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:33
                Dla mnie rozwiązłość seksualna nie jest powodem do dumy. Takie mam przekonania.
                Nie wiem skąd się bierze obraz geja - być może stąd że ta grupa mówi więcej o swojej seksualności niż ktokolwiek inny (wręcz krzyczy) Ty swoim świadectwem się wpisujesz w taki obraz ale ja wcale nie uważam że tak faktycznie jest. To że nie popieram homoseksualizmu nie znaczy że uważam że Ci ludzie nie kochają się i nie potrafią kochać.
                Właściwie rozwiązłość w każdym wydaniu dla mnie jest niechlubna. Akurat tutaj jest stereotyp w który się wpisujesz.
                • stokrotka_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:38
                  damajah napisała:

                  > Dla mnie rozwiązłość seksualna nie jest powodem do dumy. Takie mam przekonania.
                  >
                  > Nie wiem skąd się bierze obraz geja - być może stąd że ta grupa mówi więcej o s
                  > wojej seksualności niż ktokolwiek inny (wręcz krzyczy)

                  O swojej seksulaności tak, ale nie o tym z kim, jak często i na jakich zasadach uprawiają seks. Te szczegóły to już sobie sami anty-homo dopowiadają.

                  Poczytaj wypowiedzi heteryków w internecie. Zobaczysz jak oni krzyczą o swojej seksualności i to nawet z pikantnymi szczegółami! ;-)
                  • damajah Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:49
                    Nie no proszę Cię, jakoś nie widzę marszów z setkami półnagich hetero w dziwacznych strojach obnoszących swoją seksualność. Dla mnie tego typu praktyki to strzał w stopę.

                    A poza tym jeszcze raz napiszę - nie ja wymyślam stereotypy. Ja tylko napisałam że takie wypowiedzi jak autorki (o kochankach bez miłości) tylko stereotyp podsycają.

                    Znam przecież homoseksualistów żyjących razem od wielu lat - wiem że potrafią kochać jak każdy inny człowiek. I co więcej - lubię ich. Ale faktem jest że tak jak oni nie rozumieją i nie zgadzają się z moją wiarą tak ja nie rozumiem i nie zgadzam się z ich sposobem na życie. Po prostu te tamaty są nierozwiązywalne. Ja się za nich modlę a oni mnie i tak lubią. I cóż - każdy z nas ma prawo do własnych poglądów.
                    • z_pokladu_idy Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:34
                      > Nie no proszę Cię, jakoś nie widzę marszów z setkami półnagich hetero w dziwacz
                      > nych strojach obnoszących swoją seksualność. Dla mnie tego typu praktyki to str
                      > zał w stopę.

                      No proszę Cię, a karnawał w Rio, w Wenecji, Mardi Gras? Przecież to nic innego jak wstęp do wielkiego heteryckiego bzykania.
                      • damajah Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:43
                        nie jestem fanką półnagich tancerek. Ale - nie są to demonstracje seksualne tylko zabawa (przecież bawią się zresztą zapewne i hetero i homo i nie ma w tym podtekstu ryczenia na około o swojej homo czy hetero seksualności. Moim zdaniem jednak nie to samo.
                        • stokrotka_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 01.02.13, 08:59
                          damajah napisała:

                          > nie jestem fanką półnagich tancerek. Ale - nie są to demonstracje seksualne tyl
                          > ko zabawa (przecież bawią się zresztą zapewne i hetero i homo i nie ma w tym po
                          > dtekstu ryczenia na około o swojej homo czy hetero seksualności. Moim zdaniem j
                          > ednak nie to samo.

                          Mylisz się. Są to demonstracje, w których hetero-seksualność jest prezentowana jako jeden z najważniejszych elementów zabawy. Demonstracje ludzi homoseksulanych też odbywają się w formie zabawy. Ciebie jednak demonstracje hetero nie rażą tak bardzo jak homo, bo sama jesteś hetero.
            • stokrotka_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:01
              damajah napisała:

              > Tym zdaniem osób homoseksualnych/ew. bi osób homoseksualnych/ew. bi. Seks
              > i tylko seks.

              Niechlubny obraz osób homoseksualnych/ew. bi? WTF? A nie pomyślałaś, że lepiej byłoby napisać: wpisujesz sie w niechlubny obraz osób zainteresownaych jedynie seksem a nie związkami uczuciowymi? Nie pomyślałaś, że faceci bzykający co popadnie i nimfomanki też wpisują się w jakiś obraz? Co tu orientacja seksualna ma do rzeczy?

              A poza tym zauważ, że autorka utrzymuje, że była ofiarą przemocy (seksualnej?) w dzieciństwie.
              • irmina_anastazja Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:08
                > A poza tym zauważ, że autorka utrzymuje, że była ofiarą przemocy (seksualnej?)
                > w dzieciństwie.
                zwykłej, spoko :P agresywny alkoholik w rodzinie, co w europie środkowej nie jest czyms szczegolnie niezwyklym
                ogólnie, obserwacja związku moich rodziców skłoniła mnie do konkluzji, iż z uczuć i związków powstają tylko problemy
                • stokrotka_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:12
                  irmina_anastazja napisała:

                  > ogólnie, obserwacja związku moich rodziców skłoniła mnie do konkluzji, iż z ucz
                  > uć i związków powstają tylko problemy

                  Być może masz rację, ale uczucia powstają niezależnie od naszej woli.
                  • irmina_anastazja Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:15
                    cóz, to możliwe że mój mózg działa nie tak jak powinien, bo jakoś nie produkuje uczuc wyzszych (chyba że w stosunku do pieska) :P co mnie kompletnie nie martwi, prawde mowiac
                    • stokrotka_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:19
                      No i bardzo dobrze. Przecież nikt z tego powodu nie cierpi, a twój pies na pewno jest zadwolony. ;-)
                • piataziuta Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:17
                  agresywny alkoholik w rodzinie, co w europie środkowej nie je
                  > st czyms szczegolnie niezwyklym

                  i determinuje życie emocjonalne wszystkich, którzy tego doświadczyli, nie determinuje zaś orientacji płciowej - że tak pozwolę sobie dodać
              • damajah Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:40
                > A poza tym zauważ, że autorka utrzymuje, że była ofiarą przemocy (seksualnej?)
                > w dzieciństwie.

                ja również byłam. Nigdy o tym nie pisałam i pewnie więcej nie napiszę ale owszem byłam i to solidnie. Tyle że ja ogólnie odkąd dorosłam uważam że człowiek jest odpowiedzialny za siebie i usprawiedliwianie się przeszłością jest słabe. Wiem sama po sobie że można pewne skłonności mieć (nie o seksualnych tu piszę akurat) w wyniku zdarzeń z dzieciństwa ale od nas zależy czy sie bedziemy użalać nad sobą czy z tym zawalczymy. Ja wybrałam to drugie. A obciążeń miałam, nie powiem - sporo.

                > Niechlubny obraz osób homoseksualnych/ew. bi? WTF? A nie pomyślałaś, że lepiej
                > byłoby napisać: wpisujesz sie w niechlubny obraz osób zainteresownaych jedynie
                > seksem a nie związkami uczuciowymi? Nie pomyślałaś, że faceci bzykający co popa
                > dnie i nimfomanki też wpisują się w jakiś obraz? Co tu orientacja seksualna ma
                > do rzeczy?

                Jak najbardziej masz rację - już gdzieś tu napisałam że rozwiązłość w każdym wydaniu jest dla mnie niechlubna. Jednak jest pewien stereotyp dotyczący homo i nie ja go wymyśliłam. Może źle to ujęłam ale chodziło mi o to że takimi wypowiedziami autorka tylko taki negatywny sterotyp podtrzymuje. Jak już pisałam moja niechęć do seksualizmu nie znaczy że uważam że homo nie kochają. Naprawdę nie. Dla mnie sam stosunek fizyczny pomiędzy osobami tej samej płci jest po prostu z powodów religijnych grzechem. Tyle.
                Ludzie opowiadający wszech i wobec że są homo czy bi i dodający info o kochankach męskich i żeńskich (i to bez miłości, no może sympatia ale poza tym tylko seks) sami tworzą ten stereotyp geja który szuka tylko gdzie tu włożyć. Przecież nie ja to wymyślam...
                • damajah Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:41
                  niechęć do *homoseksualizmu oczywiście :)
                • irmina_anastazja Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:44
                  Jak najbardziej masz rację - już gdzieś tu napisałam że rozwiązłość w każdym wy
                  > daniu jest dla mnie niechlubna.
                  dla ciebie jest niechlubna, dla mnie przykładowo nie.
                  > Ludzie opowiadający wszech i wobec że są homo czy bi i dodający info o kochanka
                  > ch męskich i żeńskich (i to bez miłości, no może sympatia ale poza tym tylko se
                  > ks) sami tworzą ten stereotyp geja który szuka tylko gdzie tu włożyć. Przecież
                  > nie ja to wymyślam...
                  jak wyżej- tak wygląda moje zycie i nie wstydze sie go.
                  • damajah Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:50
                    no i git. Dla mnie jest niechlubna - dla Ciebie nie. I nic dalej nie ma chyba sensu pisać.
                  • irmina_anastazja Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:52
                    btw. uzalanie sie wygląda nieco inaczej.
                    stwierdzam obiektywny fakt- to że spotkały mnie takie i takie wydarzenia, sprawia, że mogą byc inna niz ludzie, których nie spotkaly.
                    innymi słowy- czy gdy osoba, której w dzieciństwie odcieło rękę mówi, że nigdy nie nauczy się grać na skrzypcach*, użala sie nad sobą? raczej stwierdza fakt.
                    (nie znam sie na muzyce, ale zdaje mi sie że z jedna reką się nie da grac na skrzypcach. ale to tylko przykład)
                    • damajah Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:05
                      to chyba niezbyt dobry przykład. Braku ręki nie nadrobisz. Ale np. jeśli nauczyciel w szkole się nademną znęcał psychicznie (a znęcał, przeszłam terapię) to ja teraz mam się znęcać nad moimi dziećmi? A skoro moja mama (kochana i dobra na ogół ale z nerwicą cholerną i depresją) wydzierała się na mnie w atakach szału i rozwalała na ścianie talerze z obiadem bo nie chciałam zjeść albo pakowała walizki i udawała że się wyprowadza (a ja umierałam ze strachu bo w to wierzyłam) bo jej brakowało cierpliwości to ja mam teraz urzadzać to samo moim dzieciom?
                      Właściwie robiłabym to bo mam takie odruchy. Ale WIEM że sama tego doświadczyłam i WIEM że to jest złe. Więc zwalczyłam (bądź walczę) to co najgorsze. Ideałem nie jestem ale nie daję sobie usprawiedliwienia bo miałam doświadczenia w dzieciństwie.

                      Wiesz co temat fatalnego dzieciństwa mam przerobiony, naprawdę widzę jak ludzie brną dalej w to samo g. co ich rodzice usprawiedliwiając się przeżyciami. Np. osoba z bliskiej rodziny - tuczona od dzieciństwa jak gęś, teraz tuczy swoje dziecko, uczona nieporadności i roszczeniowości - uczy swoje dziecko tego samego choć cierpi w życiu przez te cechy bardzo. Na wszystko ma odpowiedź że miała trudne dzieciństwo. A refleksji nad sobą ZERO. Wszystko jest winą innych - cały świat jest winny. Oj to się toczy i toczy pokoleniami.
                      Dla mnie gadanie że nie będę kochać bo mnie tata nie kochał to wygodnictwo i tchórzostwo. Łatwiej się obudować murem niż zaryzykować, wyleźć ze skorupy i nie cięgnąć shitu który zadali nam rodzice/bliscy/ktokolwiek w dzieciństwie.
                      Mój mąż też to przerabia - z sukcesem. Może to kwestia wyznania też, u nas doradcy nie klepią nas po główkach "tak, masz prawo, oj tak biedaku to nie Twoja wina ze tłuczesz dzieci - to wina tatusia bo tłukł Ciebie" U nas mówią "tak, byłeś krzywdzony ale teraz jesteś odpowiedzialny za siebie i od Ciebie zależy jaki będziesz, nie możesz wiecznie jechać na samousprawiedliwianiu się"
                      • irmina_anastazja Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:12
                        cóż, rozumiem co masz na mysli- ja akurat z wyżej wymienionych powodów nie chcę mieć dzieci, bo co prawda walczę z własną skłonnoscią do agresji czy ciągotami do używek, leczę depresje farmakologicznie, ale nie sądzę, żeby udało mi sie nie skrzywdzić hipotetycznego dziecka- nie mam ochoty ryzykować. no i jestem raczej leniwa
                        • damajah Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:23
                          No, lenistwo w tym temacie niewskazane. Trzeba się cholernie nad sobą napracować.
                          Ja dzieci mam, niedługo trójkę. Żadne nie jest bite, na żadne nie wrzeszczę, awantur nie robię, generalnie to co mnie raniło ze strony mojej mamy ja wykorzeniłam u siebie. I potrzebowałam do tego pomocy pastora, psychologa i męża (mieliśmy umówione że jak sie zaczynam rozkręcać to mi pomaga się uspokoić i odciąga) Bardzo się cieszę że nie zabrnęłam w to samo kółko co moja mama (maltretowana w dzieciństwie - ja nie byłam maltretowana, ona tak) Moja mama zrobiła ogromną pracę nad sobą - moje dzieciństwo a jej dzieciństwo to niebo a ziemia. A ja idę dalej.
                          U mojego męża podobnie - co najmniej 2 pokolenia wstecz schematy są takie same. Myślę że jego jeszcze więcej kosztuje wyjście z tego bo on na początku szedł tym torem (pierwsze małżeństwo) i dosyć późno się ocknął.
                • stokrotka_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 01.02.13, 09:08
                  damajah napisała:

                  > Tyle że ja ogólnie odkąd dorosłam uważam że człowiek jes
                  > t odpowiedzialny za siebie i usprawiedliwianie się przeszłością jest słabe.

                  Nie chodzi o usprawiedliwianie się, tylko o fakt, że doświadczenia z dzieciństwa mogą mieć silny wpływ na psychikę i zachownia w doroślym życiu. Jedni są w stanie poradzić sobie emocjonalnie z przeszłością a inni niekoniecznie.

                  > Jednak jest pewien stereotyp dotyczący homo i n
                  > ie ja go wymyśliłam. Może źle to ujęłam ale chodziło mi o to że takimi wypowied
                  > ziami autorka tylko taki negatywny sterotyp podtrzymuje.

                  Wypowiedź jednej osoby podtrzymuje stereotyp o milionach innych ludzi? Nie żartuj!
                  Nie wiem, czy zauważyłaś, że ona jest bi, więc jej wypowiedź nie ma nic wspólnego z ludźmi homoseksualnymi.

                  > Jak już pisałam moja n
                  > iechęć do seksualizmu nie znaczy że uważam że homo nie kochają. Naprawdę nie. D
                  > la mnie sam stosunek fizyczny pomiędzy osobami tej samej płci jest po prostu z
                  > powodów religijnych grzechem. Tyle.

                  No, to zmienia postać rzeczy. Zostałaś zindoktrynowana religijnie jako dziecko, więc grasz tak jak ci rządcy dusz zagrają. A do innych masz zastrzeżenia, że nie są w stanie uwolnić się od wpływów z dzieciństwa...

                  > Ludzie opowiadający wszech i wobec że są homo czy bi i dodający info o kochanka
                  > ch męskich i żeńskich (i to bez miłości, no może sympatia ale poza tym tylko se
                  > ks) sami tworzą ten stereotyp geja który szuka tylko gdzie tu włożyć. Przecież
                  > nie ja to wymyślam...

                  Nie ty to wymyśliłaś, ale możesz pomyśleć samodzielnie, a anie podpierając się stereotypem. Steretypy dotyczące Żydów też stosujesz do oceniania ludzi?
        • stokrotka_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:05
          piataziuta napisała:

          > O ile jestem w stanie zrozumieć że ktoś jest hetero albo homo, nie mieści mi si
          > ę w głowie jak można być bi.

          Popatrz, a naukowcy utrzymują, że biseksulność jest rzeczą powszechną, z tym że poziom biseksulaności ma szeroki zakres i nie jest wartością stałą przez całe życie.
          • piataziuta Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:14
            znam tą teorię, ale wydaje mi się, że jest jedna z wielu teorii na ten temat, bynajmniej nie jedyna właściwa
            • stokrotka_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:15
              To nie jest teoria, tylko wynik badań. ;-)
              • piataziuta Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:18
                a podasz źródła?
                • stokrotka_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:25
                  Poczytaj Kinseya, Izdebskiego. Poczytaj też opracowania historyczne na temat starożytnej Grecji lub Rzymu, to dowiesz się, co się dzieje, gdy społeczeństwo akceptuje zachowania biseksualne.
                  • allatatevi1 Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 20:30
                    Nie rzucaj ogólnikami.
                    Co się dzieję kiedy społeczeństwa akceptują biseksualizm?
                    • stokrotka_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 01.02.13, 09:53
                      Wtedy ludzie nie muszą ukrywać swojej orientacji seksualnej i okazuje się jak dużo jest ludzi biseksulanych.
                      • magnusg Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 01.02.13, 20:08
                        Gdyby morderstwa byly niekaralne, to bys z domu nie wyszla.Takie teorie tez sa.I co mamy z tego wnioskowac-ze jestesmy totalnymi degeneratami,ktorych tylko rezim prawny trzyma przed wzajemnym unicestwieniem sie?Rzym i Grecja byly znane z niewolnictwa,totalnej dekadencji,okrutnych kar i totur-to jest wzor dla ciebie?Gratuluje
                        • stokrotka_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 04.02.13, 09:38
                          magnusg napisał:

                          > Gdyby morderstwa byly niekaralne, to bys z domu nie wyszla.Takie teorie tez sa.

                          To nie tylko teorie. Zaciwanie ludzi w warunkach anarchii czy wojennych jest znane.

                          > I co mamy z tego wnioskowac-ze jestesmy totalnymi degeneratami,ktorych tylko re
                          > zim prawny trzyma przed wzajemnym unicestwieniem sie?

                          Ale co cochodzi? Chcesz porównać biseksualizm ze skłonnością do zabijania???

                          > Rzym i Grecja byly znane z
                          > niewolnictwa,totalnej dekadencji,okrutnych kar i totur-to jest wzor dla ciebie
                          > ?Gratuluje

                          Czego mi gratulujesz? Czy ja gdzieś napisałam, że Rzym i Grecja są dla mnie wzorem?
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 01.02.13, 10:27
          Pita,

          bardzo dziwne pytanie.
          Poza tym, podobno większość z nas jest biseksualna, czy mogłaby być, tylko kultura nas warunkuje do wyboru orientacji (zazwyczaj hetero, przynajmniej deklaratywnie).

          O gustach się nie dyskutuje.
          Nikt Ci nie każe udowadniać, że jak lubisz gruszki, a jabłek nie, to jesteś niekonsekwentna, bo albo się lubi owoce, albo nie.

      • krytyk-systemu-edukacji Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:57
        > Czasami tylko jak poznaję faceta i reaguje na mnie jakbym była osobą bez płci
        > (nie prześlizguje ukradkiem wzrokiem po tyłku, nie patrzy na mnie ze złością
        > prawicowca, który marzy żeby mnie ukarać za poglądy i bezczelność seksem, nie
        > stresuje się, nie unika mojego wzroku - jednym słowem, traktuje mnie jak normalnego
        > człowieka)

        To mnie byś uznała za geja, chociaż tego „traktowania jak normalnego człowieka” nie jestem właściwie pewien. :/
    • stephanie.plum Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:05
      no, ja zupełnie nie mam, faktycznie mi niepotrzebny. hetero-dar zresztą też nie :~)

      a na drugim niż ja biegunie są osoby, które bez przerwy węszą, czy aby ktoś nie jest gejem.
      nie podrywa wciąż lasek? na pewno pedzio.
      jest fryzjerem? pedzio.
      urolog? pedzio.
      ksiądz? jeszcze gorzej.
      sama z pewnością bywam podejrzewana przez takich, że jestem les, bo się lubię na ładne babki gapić.
      • lenka.magdalenka Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:13
        oj tam tez lubię gapić się na fajne laski a ostatnio mam sny z takmi samymi fajnymi laskami :D
      • fuzja.jadrowa Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:17
        Wiekszosc babek gapi sie na ladne babki.
        • stephanie.plum Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:34
          a niech to, na mnie się nie gapią!!!
          :~(
        • grassant Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:41
          fuzja.jadrowa napisała:

          > Wiekszosc babek gapi sie na ladne babki.

          tak samo, jak większość facetów na ładnych facetów, haha.
          • rekreativa Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:43
            Może nie tyle na ładnych, co na wyróżniających się. Jeśli zobaczysz na plaży kolesia z zajebistymi bicepsami, to się chwilę nie pogapisz? Nie to, że Cię bicepsy kręcą :), ale po prostu na zasadzie: o kurde, ale kolo przypakował.
            • grassant Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:49
              no i co mogę odpowiedzieć, aby nie zostać posądzony o gejostwo?
              • rekreativa Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:52
                A myślisz przy tym :ale bym go pomacał po tych bicepsach? :)
                Bo jeśli nie, to Cię nie posądzę. :)
                • grassant Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:59
                  nie myślę tak! po bicepsach, ani po niczym innym. :)) myślę, że dłużej, jak 2, 3 sekundy nie taksuję jego wyglądu :))
                  • grassant Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:00
                    ps. umiesz wyławiać gejów?
                    • rekreativa Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:22
                      Różnie z tym bywa. Jeśli mam okazję poobserwować faceta z bliska, to owszem, można poznać.
                      Ale zazwyczaj nie muszę się domyślać, bo albo mi ktoś z góry powie, albo po prostu wiadomo, bo poznaję te osoby na imprezie gejowskiej na przykład.
                  • fuzja.jadrowa Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 01.02.13, 10:24
                    > myślę, że dłużej, jak 2,
                    > 3 sekundy nie taksuję jego wyglądu :))

                    O, i to jest glowna roznica miedzy podziwianiem przedstawicieli wlasnej plci przez mezczyzn i kobiety. Panie przygladaja sie innym paniom bardziej natretnie.

                    Przeprowadzono kiedys podobny eksperyment. Wyszlo na to, ze mezczyzni, nawet na kobiety, patrza krocej, bardziej calosciowo i mniej "lapczywie", niz kobiety na kobiety. One sie zwyczajnie wgapialy. Byc moze dlatego, ze oprocz podziwiania, dochodzi tu jeszcze element nieswiadomego porownywania wygladu danej kobiety do wlasnego.
                    • rekreativa Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 01.02.13, 11:37
                      A ja myślę, że przyczyna jest inna.
                      Kiedy facet patrzy na babkę, to jest tak: rzut oka na cycki, zjazd na zadek, wjazd na twarz. I starczy, otaksowana.
                      A kobieta patrząc na drugą kobietę taksuje i figurę, i twarz, i ubranie, i fryzurę, i biżuterię, i torebkę, i lakier na paznokciach, i makijaż itd. Dlatego zabiera jej to więcej czasu :)
                      • fuzja.jadrowa Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 01.02.13, 12:07
                        > Kiedy facet patrzy na babkę, to jest tak: rzut oka na cycki, zjazd na zadek, wj
                        > azd na twarz. I starczy, otaksowana.
                        > A kobieta patrząc na drugą kobietę taksuje i figurę, i twarz, i ubranie, i fryz
                        > urę, i biżuterię, i torebkę, i lakier na paznokciach, i makijaż itd. Dlatego za
                        > biera jej to więcej czasu :)

                        Nie powiem, przeszlo mi to przez mysl. :)

                        Podczas eksperymentow, ktore ogladalam, mezczyzni (niezaleznie czy w zwiazku, czy samotni) najdluzej zatrzymywali wzrok na twarzy. Nawet, jesli kobieta byla polnaga lub calkiem naga. Na drugim miejscu byl szybki skan okolic talia-biodra-podbrzusze-gorna czesc ud.

                        Kobiety ocenialy glownie cialo. Dluzej niz panowie patrzyly na piersi.
      • grassant Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:40
        sama z pewnością bywam podejrzewana przez takich, że jestem les, bo się lubię na ładne babki gapić.

        rasowa samica nienawidzi ładnych babek. jeżeli masz wystającą szczękę to jesteś les, niezależnie, czy już sobie to uświadomiłaś.
        • stephanie.plum Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:45
          ojej.
          jak to zmierzyć?
          • grassant Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:51
            nie potrzeba mierzyć, to widać, szczególnie z profilu. :))
    • nglka Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:17
      jestem hetero i bez problemu rozpoznaję; z tego, co mi wiadomo - nie jestem odosobniona
    • duende76 Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:19
      Haha :)
      Taki temat jest możliwy tylko na Forum Kobieta.
      A teraz zweryfikujcie moja teorię. Tak czy nie? ;P
      • irmina_anastazja Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:46
        rozwazałam tez forum meżczyzna, ale doszłam do wniosku iż tu bedzie ciekawiej :p
        • duende76 Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:56
          Tutaj pewnie dobije do 200 postów.
    • headvig Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:24
      generalnie mi to lotto czy kto hetero czy gej czy bi-homo-niewiadomo. najważniejsze, że wiem jakie są moje preferencje.
      • irmina_anastazja Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:39
        a nie miałaś nigdy głupich sytuacji w związku z tym- np. nie próbowałaś podrywać faceta, który okazał sie kompletnie niezainteresowany kobietami?
        • headvig Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:47
          nie :)
    • leniwy_pierog Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:36
      Nie mam. Zwykle jestem ostatnią osobą w towarzystwie, która się orientuje, że np. kolega jest gejem:)
    • rekreativa Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:40
      Na pierwszy rzut oka geja nie rozpoznam (chyba że jest przegięty, a rzecz ma miejsce przed klubem gejowskim :):)
      Natomiast jeśli z tą osobą jakiś czas poprzebywam, to tak. Ja zwracam uwagę na to, za kim ktoś wodzi wzrokiem i w jaki sposób.
      Kobiet lesbijek nie rozpoznaję za cholerę.
    • varia1 Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:47
      jestem absolutnie hetero, chociaż potrafię doceniać piękno kobiecego ciała, mam dużo przyjaciół homoseksualnych, o bi nic mi nie wiadomo oficjalnie

      geja wyczuwam zawsze, bo natychmiast zawiązuje się między nami taka braterska nić, nie ma żadnej chemii, mimo że jest ogromna sympatia
      lesbijki zazwyczaj mnie omijają, nie jestem w ich typie zupełnie, raczej muszę poobserwować zanim dojdę do jakichś wniosków, no chyba że trafię na takie które o tym otwarcie mówią
    • damajah Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:48
      hehe - ja raczej nie mam. Zdarzyło mi się kilka razy pomyśleć o kimś że chyba nie jest hetero ale nigdy nie zweryfikowałam moich przypuszczeń. Tym bardziej ze poza tolerancją dla homo (tzn niech żyją i robią ze sobą co chcą i mają prawo owszem, ale ja nie muszę tego popierać ani rozumieć) nie żywię raczej sympatii dla praktyk seksualnych niezgodnych z naturą. Więc siłą rzeczy moje przypuszczenia raczej pozytywne nie są więc staram się do nich nie przywiązywać nie chcąc kogoś w moim mniemaniu skrzywdzić niesłusznym pomówieniem.
      • stokrotka_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:09
        damajah napisała:

        > nie żywię raczej sympatii dla praktyk seksualnych niezgodnych z naturą.

        Praktyk niezgodnych z naturą? A jakie to? Bo jeśli chodzi o naturę (zwierzęta żyjące w stanie dzikim), to homoseksualne zachowania seksualne nie są niczym nadzwyczajnym.
        • irmina_anastazja Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:13
          jak to było? homoseksualizm obserwuje sie u kilkuset* gatunkow zwierząt, homofobie u jednego
          (*nigdy nie pamietam u ilu)
          • damajah Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:29
            odpisałam powyżej
            Ale spoko - być gejem jest cool, być wierzącym to straszny wstyd. Każdy musi wielbić gejów a wierzących wyśmiewać.
            Właściwie mnie to niespecjalnie rusza, ale lubię czasem napisać że mam swoje zdanie i tyle.
        • damajah Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:27
          ah, napisałam to ale szczerze mówiąc nie bardzo chcę się w dyskusję zanurzać bo to nie ma sensu.
          Dla mnie natura=Bóg. Homoseksualizm jest absolutnie niezgodny z Bożymi nakazami.
          Ja tak właśnie wierzę. I jak sądzę mam do tego prawo. Nikogo do podzielania mojej wiary nie zmuszam ani życia wedle własnych zasad nie zabraniam. Ale nie muszę wszystkiego uznawać za dobre ani normalne. Po prostu nie muszę.
          • rekreativa Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:31
            Masz absolutnie rację.
            Ja na przykład ludzi wierzących w matki-dziewice, wniebowzięcia i cuda w Sokółce uważam za nienormalnych.
            • damajah Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:53
              Oh, takich jak ty jest wielu, no i co - mam rozpocząć kampanię z żądaniami że wszyscy mają mnie rozumieć i się ze mną zgadzać?
              Chyba raczej nie :)
              • rekreativa Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:58
                Nie musisz, jesteście w większości (póki co).
                A środowiska LGBT nie żądają, by rozumieć i by się zachwycać, jakie to wspaniałe, kiedy jeden pan drugiemu panu... oni tylko chcą mieć takie same prawa jak reszta obywateli.
                • damajah Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:11
                  Nie jestem Katoliczką. W tym kraju nie jestem w większości i spotykam się z nietolerancją. Zdarzyło mi sie np. stracić pracę przez to że jestem protestantką. W rodzinie też mi (nam) nieźle dokopywali (babcia, rodzina męża). A w takich miejscach jak forum to już nie mówię - jestem obrażana na okrągło. I co z tego. Wiesz, jest wiele krajów gdzie chrześcijanie UMIERAJĄ za swoją wiarę, dosłownie, w naszych czasach, teraz. Nie będę się licytować kto ma gorzej.
                  • rekreativa Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:23
                    Są też kraje, gdzie śmiercią karze się za homoseksualizm.
                    Ale chyba o Polsce była mowa, prawda?

                    Co do Twojego wyznania, to wszystko jedno, katoliczka, protestantka, prawosławna - trzon tych religii jest ten sam, stosunek do homoseksualizmu i legalizacji takich związków podobnież.
                    A skoro na własnej skórze doświadczasz dyskryminacji, to tym bardziej powinnaś rozumieć, jak się czują ludzie homoseksualni: oni też wylatują z pracy z powodu swojej orientacji.
                    • damajah Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:42
                      przecież nie popieram wyrzucania z pracy. Dla mnie w ogóle kwestaia wiary czy orientacji jest kwestią całkowicie osobistą. Zresztą małżeństwo gejów też mnie zupełnie nie boli (świeckie)
                      Adopcja to trudny temat - mam na ten temat zdanie ale chyba już dzisiaj nie mam siły na pisaninę - ciąża u mnie robi swoje, spać chodzę okropnie wcześnie :)
          • stokrotka_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:32
            damajah napisała:

            > ah, napisałam to ale szczerze mówiąc nie bardzo chcę się w dyskusję zanurzać bo
            > to nie ma sensu.
            > Dla mnie natura=Bóg. Homoseksualizm jest absolutnie niezgodny z Bożymi nakazami.
            > Ja tak właśnie wierzę. I jak sądzę mam do tego prawo. Nikogo do podzielania moj
            > ej wiary nie zmuszam ani życia wedle własnych zasad nie zabraniam. Ale nie musz
            > ę wszystkiego uznawać za dobre ani normalne. Po prostu nie muszę.

            Natura to Bóg? No dobrze. Przecież Bóg stworzył zwierzęta, które wykazują zachowania homoseksualne i nie dał im ani duszy ani wolnej woli. A zatem to Bóg stworzył te zachowania i logicznie rzecz biorąc, są one naturalne. Wiara nie wyklucza (a przynajmniej nie powinna) logicznego myślenia. Pomyśl trochę samodzielnie zamiast powtarzać rzeczy ustalone przez znawców pisma. ;-)
            • damajah Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:16
              Moja droga, ja nie muszę sobie wymyślać ani tworzyć teorii. W Słowie Bożym (w Biblii) jak WÓŁ stoi że homoseksualne stosunki są GRZECHEM. Koniec kropka. Nie są to teorie znawców pisma, nie są to interpretacje, to jest napisane jasno i wyraźnie w wielu miejscach.

              Dla wyjaśnienia - jeszcze raz napiszę że jestem wierzącą chrześcijanką, protestantką, jedyną i niepodważalną podstawą mojej wiedzy na temat wiary jest Biblia. Więc pisanie że mam sobie sama wymyślać teorie jakieś jest trochę bezsensowne, dla mnie nawet dosyć zabawne. Nie będę podważać słowa Bożego, nie sądzę żebym była mądrzejsza niż Bóg.
              • wolverine_14 Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 20:48
                Ahhhh... jakbyś jeszcze mogła mieć pewność, że to rzeczywiście słowo boże...
              • stokrotka_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 01.02.13, 09:58
                damajah napisała:

                > Moja droga, ja nie muszę sobie wymyślać ani tworzyć teorii. W Słowie Bożym (w B
                > iblii) jak WÓŁ stoi że homoseksualne stosunki są GRZECHEM. Koniec kropka. Nie s
                > ą to teorie znawców pisma, nie są to interpretacje, to jest napisane jasno i wy
                > raźnie w wielu miejscach.
                >
                > Dla wyjaśnienia - jeszcze raz napiszę że jestem wierzącą chrześcijanką, protest
                > antką, jedyną i niepodważalną podstawą mojej wiedzy na temat wiary jest Biblia.
                > Więc pisanie że mam sobie sama wymyślać teorie jakieś jest trochę bezsensowne,
                > dla mnie nawet dosyć zabawne. Nie będę podważać słowa Bożego, nie sądzę żebym
                > była mądrzejsza niż Bóg.

                Dla wyjaśnienia - Biblię napisali ludzie, więc to co tam napisane opiera się na zasadach wyznawanych przez ludzi. Ale jeśli nie chcesz podważać Biblii i uważasz ją za Słowo Boże, to rzeczywiście logiki stosować nie możesz z uwagi na fakt istnienia w Piśmie Świętym ogromnej liczby sprzeczności dotyczących Boga. Przyjęcie dogmatu zwalnia cię z myślenia, a jednocześnie czyni cię doskonałym materiałem do urabiania przez tych, którzy powołują się na autorytet Słowa Bożego.
                • damajah droga stokrotko 04.02.13, 23:56
                  o, dopiero teraz doczytałam.
                  A zatem ja bardzo proszę o te sprzeczności na temat Boga jakie znajdują się w Biblii. Bardzo, bardzo proszę :)
                  • stokrotka_a Re: droga stokrotko 05.02.13, 09:59
                    damajah napisała:

                    > o, dopiero teraz doczytałam.
                    > A zatem ja bardzo proszę o te sprzeczności na temat Boga jakie znajdują się w B
                    > iblii. Bardzo, bardzo proszę :)

                    Widać, że nie czytałaś Bibllii. Poczytaj. Zobaczysz, że w Nowym Testamencie piszą o Bogu jako uosobieniu doskonałej miłości do człowieka, o jego nieskończonym dobru i mądrości. A jak poczytasz Stary Testament, to poznasz Boga okrutnego, stosującego regułę odpowiedzialności zbiorowej, zazdrosnego, poddającego ludzi okrutnym próbom (Abraham, Hiob). Z jednej strony zobaczysz, że Bóg jest wszechmocny i kochający ludzi, a z drugiej strony ujrzysz istotę pozwalającą Szatanowi swobodnie działać i szerzyć zło. Zobaczysz Boga, który pomimo swego miłosierdzia i miłości potrafi skazać człowieka na wieczne potępienie w piekle bez możliwości poprawy czy złagodzenia wyroku.
                    • damajah Re: droga stokrotko 05.02.13, 14:40
                      Nie to Ty Biblii nie czytałaś. Ja czytałam i to nie raz. Ty powtarzasz frazesy i kompletnie nie rozumiesz Biblii. Zdania jakie piszesz pokazują typowe powierzchowne pseudopoznanie - czytanie na wyrywki żeby sobie udowodnić jaki to Bóg jest zły. Biblia jest podstawą mojej wiary i studiuję ją nie tylko w domu i w zborze ale i na specjalnych spotkaniach i seminariach.
                      Bóg nie jest dobrym dziadkiem w chmurach. Jest miłosierny dla swoich dzieci (jeszcza raz napiszę - dla swoich dzieci) ale jest również sprawiedliwy. Boży gniew jest straszny. A Boża sprawiedliwość i Boże plany nie do ogarnięcia ani przeze mnie ani przez Ciebie ani przez żadnego człowieka. To co dla Ciebie jest długim czasem dla Boga jest ułamkiem czasu. To co Tobie się wydaje że rozumiesz dla Boga pewnie jest zabawne. Ty i tobie podobni nie pokuszą się o głębokie studiowanie Pisma świętego tyllko przeczytają kilka wyrywków i wydaje im się ze nabyli jakiejś wiedzy i mają jakiś dziwny żal że nie są na równi z Bogiem. Chcieliby mieć tą samą wiedzę i zrozumienie co wszechpotężny Bóg. To mi się zawsze wydaje zabawne i jest to typowy ludzki brak pokory.
                      Każdy człowiek ma możliwość zbawienia. KAŻDY. Jeśli ktoś to odrzuca to nie rozumiem o co potem płacz. Zbawienie jest za darmo - to prezent. Tylko go wziąć. Ale jeśli wydaje Ci się że jesteś większa od Boga, mądrzejsza i Jego nie potrzebujesz to cóż - Twój problem.
                      A jak wygląda piekło nie wiem - i jaka jest Boża sprawiedliwość też nie wiem. Ufam mu po prostu. Ty nie i stąd Twój bunt. To Twój wybór - dokonujesz go świadomie więc kiedyś będziesz mogła mieć pretensje do samej siebie.
                      • damajah Re: droga stokrotko 05.02.13, 14:45
                        A już twierdzenie że próby na jakie wystawia nas Bóg są złe jest po prostu totalnym brakiem pokory, zrozumienia działania Bożego i jest dziecinnym obrażaniem się na Boga za to że ojej, jak on może nie sprawiać żeby nam było wiecznie dobrze.

                        Wiesz co - mam swoje doświadczenia. Dużo. Trudnych również. Za każde dziękuję - za KAŻDE. Większość z nich spowodowana była moją głupotą, część miała mnie czegoś nauczyć i spełniła swoje zadanie. Człowiek który zawsze ma z górki i zawsze mu dobrze nie dojrzeje, nie rozwinie się, nie nabierze mądrości, pokory. A moim celem nie jest dążenie do maksymalnego szczęścia na ziemi (to dostanę w niebie i to mam pewne i na to czekam) Tutaj chcę pracować nad sobą i być coraz bliżej Boga. Nawet jeśli to obejmuje trudne doświadczenia. Tylko żeby to zrozumieć trzeba mieć wiarę - więc dla Ciebie pozostanie to niepojęte.
                        • stokrotka_a Re: droga stokrotko 05.02.13, 16:09
                          damajah napisała:

                          > A już twierdzenie że próby na jakie wystawia nas Bóg są złe jest po prostu tota
                          > lnym brakiem pokory, zrozumienia działania Bożego i jest dziecinnym obrażaniem
                          > się na Boga za to że ojej, jak on może nie sprawiać żeby nam było wiecznie dobrze.

                          Jakim brakiem pokory? To jest po prostu brak indoktrynacji religijnej. Oczywiście rozumiem naleganie na pokorę wiernych przez kościoły. To przecież naturalne, że pokornym rządzi się łatwiej. A już za pomocą gróźb wiecznego potępienie i piekła to cuda można na tej ziemi zdziałać.

                          Ja się na Bog nie obrażam, bo istota nadprzyrodzona nie istnieje. Ja tylko pokazuję, że opis Boga bawiącego się Hiobem, to opis istoty okrutnej.

                          > Wiesz co - mam swoje doświadczenia. Dużo. Trudnych również. Za każde dziękuję -
                          > za KAŻDE. Większość z nich spowodowana była moją głupotą, część miała mnie cze
                          > goś nauczyć i spełniła swoje zadanie.

                          Każdy ma swoje doświadczenia i nie trzeba religii, by zastanawiać się nad sobą, nad swoim postępowaniem i dążyć do wewnętrznego doskonalenia się.

                          > Człowiek który zawsze ma z górki i zawsze
                          > mu dobrze nie dojrzeje, nie rozwinie się, nie nabierze mądrości, pokory.

                          Myślę, że nie ma takich ludzi, którzy zawsze mają dobrze i z górki.

                          > A moi
                          > m celem nie jest dążenie do maksymalnego szczęścia na ziemi (to dostanę w niebi
                          > e i to mam pewne i na to czekam)

                          Czekaj, czekaj. Życzę powodzenia! ;-)

                          > Tutaj chcę pracować nad sobą i być coraz bliże
                          > j Boga. Nawet jeśli to obejmuje trudne doświadczenia. Tylko żeby to zrozumieć t
                          > rzeba mieć wiarę - więc dla Ciebie pozostanie to niepojęte.

                          Nie możesz być coraz bliżej czegoś, co nie istnieje. Możesz być jedynie coraz bliżej swoim wyobrażeniom o Bogu, a do tego żaden rzeczywisty bóg nie jest potrzebny.

                          Nie posiadając wiary, można spojrzeć na świat w sposób nieskażony religią. Można też z życia czerpać radość i dawać radość innym bez konieczności zginania kolan i zachowywania się jak niewolnik w stosunku do Wielkiego Satrapy.
                      • stokrotka_a Re: droga stokrotko 05.02.13, 15:59
                        damajah napisała:

                        > Nie to Ty Biblii nie czytałaś. Ja czytałam i to nie raz. Ty powtarzasz frazesy
                        > i kompletnie nie rozumiesz Biblii. Zdania jakie piszesz pokazują typowe powierz
                        > chowne pseudopoznanie - czytanie na wyrywki żeby sobie udowodnić jaki to Bóg je
                        > st zły. Biblia jest podstawą mojej wiary i studiuję ją nie tylko w domu i w zbo
                        > rze ale i na specjalnych spotkaniach i seminariach.

                        Wiesz na czym polega problem? Na tym, że ty czytasz Biblię przez pryzmat swojej wiary. Twój światopogląd jest ukształtowany przez wiarę w istnienie istoty boskiej, która jest wszechwmocna i może ukarać cię za grzech niewiary. Dlatego ty nie jesteś w stanie podejść do Biblii w sposób logiczny. Nie jesteś w stanie zakwestionować jej treści i dostrzec w niej sprzeczności. Twój mózg jest po prostu zaprogramowany na zgadzanie się Biblią.

                        Zarzucasz mi, że ja powtarzam frazesy. Przecież ja mogę zarzucić ci to samo.

                        > Bóg nie jest dobrym dziadkiem w chmurach. Jest miłosierny dla swoich dzieci (je
                        > szcza raz napiszę - dla swoich dzieci) ale jest również sprawiedliwy.

                        Dla sowich dzieci? A kim są te dzieci? A dla cudzych dzieci, dla innych ludzi, którzy żyją uczciwie, czynią dobro, to już miłosierny nie jest? Wystarczy nie być dzieckiem Boga, żeby zasługiwać na brak jego miłosierdzia?

                        Sprawiedliwy? O czy ty piszesz? Jak może być sprawiedliwy ktoś, kto w czasie potopu zabił wszystkich ludzi (dzieci, kobiety i starców też), a ocalił tylko Noego i jego kompanię? Wszyscy oni zasługiwali na śmierć oprócz tych wybrańców?

                        > Boży gnie
                        > w jest straszny. A Boża sprawiedliwość i Boże plany nie do ogarnięcia ani przez
                        > e mnie ani przez Ciebie ani przez żadnego człowieka.

                        To jest stara spiewka. Za pomocą argumentu o nieogarniętej, nie do zrozumienia naturze Boga utrąca się wszelkie pytania o jego okrucieństwo. To tani chwyt, ktory nie działa na ludzi myślących.

                        > To co Tobie się wydaje że rozumiesz dla Boga pewnie jest zabawne.

                        A skąd ty wiesz, co dla Boga jest zabawne, skoro jego istota jest nie do pojęcia.

                        > Każdy człowiek ma możliwość zbawienia. KAŻDY. Jeśli ktoś to odrzuca to nie rozu
                        > miem o co potem płacz. Zbawienie jest za darmo - to prezent. Tylko go wziąć. Al
                        > e jeśli wydaje Ci się że jesteś większa od Boga, mądrzejsza i Jego nie potrzebu
                        > jesz to cóż - Twój problem.

                        Daj sobie spokój z tymi bajeczkami o zbawieniu. Opium dla ludu to jest.

                        > A jak wygląda piekło nie wiem - i jaka jest Boża sprawiedliwość też nie wiem. U
                        > fam mu po prostu. Ty nie i stąd Twój bunt. To Twój wybór - dokonujesz go świado
                        > mie więc kiedyś będziesz mogła mieć pretensje do samej siebie.

                        Skoro nie wiesz, to jak możesz ufać? Przecież ty nie wiesz nawet komu ufasz. Nie znasz natury istoty, której ufasz. A jeśli chodzi o moje pretensje do samej siebie, to bądź spokojna. Ja nie żyję w strachu przed nieskończenie okrutną karą nieskończenie dobrego Boga.
                        • rekreativa Re: droga stokrotko 05.02.13, 16:32
                          Jałową dyskusję prowadzisz.
                          Na jakąkolwiek próbę wytknięcia absurdów, nieścisłości i nielogiczności biblijnych usłyszysz, że nie rozumiesz bożego planu. W ten sposób każdej bzdurze można nadać głęboki sens, którego głębi Ty swoim małym ludzkim rozumkiem nie jesteś w stanie pojąć.
                          Co ciekawe, ci sami ludzie, którzy tak maniacko usiłują nadać sens biblijnym bajkom, nie mają żadnego problemu, by wyszydzać idiotyzmy w Koranie, albo w księgach innych jeszcze religii .
                          Nie chcą zobaczyć, że są tylko jedną z wielu grup religijnych na tym świecie i tak samo, jak każda inna grupa, swój zbiór bajek uważają za podyktowany przez boga i dla tej innej grupy są tak samo śmieszni jak ona dla nich.
                          Plotą, że Boga nie da się poznać, że jest niezbadany, poza naszym pojęciem, ale notorycznie go opisują i jeszcze utrzymują, że wiedzą, co Bóg miał na myśli.
                          Szkoda z nimi gadać.
                          • stokrotka_a Re: droga stokrotko 05.02.13, 17:05
                            Zgadzam się z tym, co napisałaś z wyjątkiem pierwszego i ostatniego zdania. ;-)
          • irmina_anastazja Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:33
            nie musisz, po prostu np. dla mnie jako ateistki pojecia "Bóg" i "Natura" są dość rozbieżne i jedno mi sie za cholere nie kojarzy z drugim, wiec zrozumiałam twoj post inaczej niz ty go rozumiałas piszac
        • stephanie.plum Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:30
          takie tam homoseksualne zachowania, pożal się Boże.

          może wyłączając te wyjątkowo kreatywne seksualnie małpiszony,
          "homoseksualnie" zachowują się samce niektórych gatunków, kiedy nie ma dla nich samic, bo wszystkie są zajęte przez samców alfa.
          te niżej w hierarchii tak się zabawiają, z braku laku.
          ale bynajmniej nie jest to preferencja.
          • stokrotka_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:34
            stephanie.plum napisała:

            > takie tam homoseksualne zachowania, pożal się Boże.
            >
            > może wyłączając te wyjątkowo kreatywne seksualnie małpiszony,
            > "homoseksualnie" zachowują się samce niektórych gatunków, kiedy nie ma dla nich
            > samic, bo wszystkie są zajęte przez samców alfa.
            > te niżej w hierarchii tak się zabawiają, z braku laku.
            > ale bynajmniej nie jest to preferencja.

            Może i pożal się Boże, ale to Bóg stworzył. ;-)
            • stephanie.plum Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:56
              "pożal się Boże" to takie wyrażenie.
              przecież całe forum wie, że Ty uważasz, iż Boga nie ma, więc co tu wyskakujesz, że stworzył?
              • stokrotka_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 01.02.13, 10:01
                stephanie.plum napisała:

                > "pożal się Boże" to takie wyrażenie.
                > przecież całe forum wie, że Ty uważasz, iż Boga nie ma, więc co tu wyskakujesz,
                > że stworzył?

                Ale ja przecież odnoszę się do opinii wierzących, którzy argumentują, że homoseksualizm jest nienauturalny, a przecież to Bóg według nich stworzył ten homoseksualizm. A zatem ich argumenty są wewnętrznie sprzeczne. ;-)
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:52
      > Czy macie gej-dar, czyli, czy na podstawie wyglądu, zachowania i chwili rozmowy
      > z obcą osobą umiecie stwierdzić, że jest to biseksualista, lesbijka czy gej?

      Ja zupełnie nie mam, i przez to żyję w przekonaniu, że znam tylko jedną osobę homoseksualna, co jest, oczywiście, statystycznie niemożliwe.
      • nie.mam.20 Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 01.02.13, 10:46
        statystycznie niemożliwe.

        raczej - staystycznie malo prawdopodobne
    • allerune Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 17:56
      lesbijki łatwo rozpoznać, szczególnie jak wchodzą do knajpy i robią "skan" po ludziach, facetów traktują na równi z meblami, wzrok zatrzymują jedynie na kobietach

      geje robią odwrotnie...
      • irmina_anastazja Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:01
        w sumie to na nieheteroseksualny podryw idzie sie do nieheteryckiej knajpy lub loguje na branzowym portalu. ja przynajmniej tak robię, na ogół :P
        • allerune Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:14
          widzisz, ja mam różnych znajomych i czasem chodzę do dosyć otwartych knajp i (co mnie zdziwiło) nierzadko zdarzało mi się że geje mnie podrywali (raz nie zwróciłem uwagi że trzymam piwo na tęczowej podstawce z napisem "euro jest dla wszystkich" :P)

          strasznie to wqrwiające, że gdybym zmienił orientację to miałbym 10x wieksze powodzenie niż teraz :D
          • irmina_anastazja Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:23
            (raz nie zwró
            > ciłem uwagi że trzymam piwo na tęczowej podstawce z napisem "euro jest dla wszy
            > stkich" :P)
            >
            dobre ;)
    • six_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:01
      może i bym rozpoznała, ale prawdę mówiąc, do niczego mi to niepotrzebne. większości ludzi nie biorę pod uwagę jako potencjalnych parterów, więc jest mi doskonale obojętne, z kim tam sobie sypiają.

      nie obrzydza mnie ani seks homo ani les, i kompletnie nie rozumiem, dlaczego w heterysckich porno są sceny les, a nie ma homo. jest to jedna z moich ulubionych zagadek wszechświata:)
      • irmina_anastazja Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:04
        w sumie, z drugiej strony, w porno dla gejów nie ma scen heteryckich :p
        w porno dla lesbijek też niewiele...
        • six_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:14
          no, ale les są. a te les oglądają ci sami panowie, którzy potem plują np. na forach na obleśne lesby.
          noniehalo, kompletnie.
          • stokrotka_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:17
            six_a napisała:

            > no, ale les są. a te les oglądają ci sami panowie, którzy potem plują np. na fo
            > rach na obleśne lesby.

            Plują, bo lesbijki są dla nich niedostępnym obiektem seksualnym. A skoro niedostępna, to obleśna i qrwa.
          • stephanie.plum Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:21
            achaś, bo na filmie porno to zupełnie tak jak w życiu jest...
            więc rzeczywiście bardzo dziwna ta zmiana nastawienia.
            :~D
            • stokrotka_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:28
              stephanie.plum napisała:

              > achaś, bo na filmie porno to zupełnie tak jak w życiu jest...
              > więc rzeczywiście bardzo dziwna ta zmiana nastawienia.
              > :~D

              Zapytaj przeciętnego faceta, czy odmówiłby dwóm lesbijkom (bi-), ktore miałyby na niego ochotę. Myślę, że nastawienie anty szybko by mu przeszło. ;-)
            • six_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:29
              > achaś, bo na filmie porno to zupełnie tak jak w życiu jest...
              chyba się nie rozumiemy.
              ja wcale nie uważam, że porno jest odbiciem życia, właśnie nie jest. a ponieważ nie jest, skoro są sceny seksu lesbijskiego, to powinny być i homo.

              odbiciem życia i ścisłych upodobań płciowych są firmy wyłącznie dla lesbijek i wyłącznie dla gejów. nie uświadczysz w nich miksu płci.
              • stephanie.plum Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:39
                a tam, co znaczy jedno nieporozumienie w temacie scen w filmach porno wśród przyjaciół.

                ja się już pogubiłam, ale ogólnie myślę sobie, że na filmach te lesbijki to są seksowne, cycate laski, i faceci są za. ci sami faceci myślą, że w życiu lesbijki to wąsate babska z kudłatymi nogami i wystającą szczęką, i są przeciw.

                co do scen gejowskich - zagadki rozwiązać nie pomogę, ale osobiście dla mnie taki widok jest już powyżej progu bólu. podobnie zresztą, jak widok niektórych scen niegejowskich, więc sobie nie aplikuję.
                • six_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:45
                  aaaaaaaaaaaha, no dla mnie nie jest powyżej progu, chociaż oczywiście nie jest tak, że każda scena trafi, zresztą nawet nie każda heterycka trafia, niestety. no ale mi tam brakuje różnorodności, bo uważam, że zwykłe porno, bez specjalizacji to przeważnie skuteczna pożywka dla wyobraźni i powinno mieć trochę tego i trochę owego. a nima.

                  tak więc na to konto obejrzę sobie dzisia brokeback mountain;)
                  • rekreativa Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:51
                    Ja tam oglądam wyłącznie porno gej.
                    Odpada mi dylemat feministyczny: czyli uprzedmiotowienie kobiety :):)
                    • six_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:17
                      ew. przerzuć się na dominy, tam facet jest przedmiotem z tego co pamiętam;)
                  • stephanie.plum Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:57
                    dobra, a ja 1001 dalmatyńczyków!
                    • six_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:18
                      też ładnie:)
          • rekreativa Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:28
            Oj rany, przeciez to proste: w pornolku "lesby" to są modelkowate lasencje ze sterczącym cyckiem, ideały masowej męsko-heteryckiej wyobraźni.
            A lesba z reala to wiadomo: babochłop, zero seksapilu. To obraża męski zmysł estetyczny.
            :):):)
            • six_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:31
              nieeeeeeee, tak nie jest
              oni wogle zmysłu estetycznego nie majom, więc to nie to:)
              • rekreativa Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:49
                To wiem co.
                W pornolu "lesby" są po to, by podniecić heteryckich chłopów.
                W realu lesby mają chłopów w nosie, a oni mają im za złe, że śmieją mieć ich w nosie.
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:11
        > dlaczego w heterysckich porno są sceny les, a nie ma homo.

        Przypuszczam, że musi być to w jakiś sposób powiązane z popytem. :)

        > jest to jedna z moich ulubionych zagadek wszechświata:)

        A nie jest nią równoważność masy bezwładnej i grawitacyjnej? :/
        • six_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:15
          > A nie jest nią równoważność masy bezwładnej i grawitacyjnej? :/

          nie, takie zagadki są dla nudziarzy;)
          • krytyk-systemu-edukacji Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:38
            > > A nie jest nią równoważność masy bezwładnej i grawitacyjnej? :/
            >
            > nie, takie zagadki są dla nudziarzy;)

            Nie wydaje mnie się. Osobiście jestem straszliwym nudziarzem, ale nie rozumiem zupełnie, co jest dziwnego w równoważności masy bezwładnej i grawitacyjnej. Bo one są rzecz jasna równoważne, ale ponoć jest to dziwne i zgoła nieoczywiste.

            Natomiast jeśli o mnie chodzi, to chciałbym wiedzieć, co znajdowało się w osobistym archiwum Józefa Stalina, zniszczonym zaraz po jego śmierci. Nigdy się niestety tego nie dowiem. :(

            PS Mówiłem, że jestem nudziarzem.
            • six_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 18:48
              >PS Mówiłem, że jestem nudziarzem.

              nie przejmuj się, ja dla odmiany jestem ignorantką i nawet nie wiem co to te rzeczone masy som. za to stalin wię. słyszałam, dawno, ale słyszałam.
              • irmina_anastazja Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:01
                Stalin to taki facet z wąsem i brwiami, tak? nawet ja to wiem :P
                • krytyk-systemu-edukacji Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:15
                  > Stalin to taki facet z wąsem i brwiami, tak? nawet ja to wiem :P

                  A czy wiesz może, że Stalin był w młodości przystojnym Gruzinem?
                  • six_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:20
                    a znasz ten skecz? gruzuje u nas suzin - studiuje u nas gruzin
                    :)

                    • krytyk-systemu-edukacji Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:39
                      > a znasz ten skecz? gruzuje u nas suzin - studiuje u nas gruzin :)

                      Trolling poziom master. Inżynier Witek był wściekły jak ja, gdy gadam z Kallką. :)
                • six_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:19
                  aha, czyli pomyliłam z hitlerem, dzięki:P
                  • irmina_anastazja Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:42
                    hitler miał grzywke jeszcze :P
                    • krytyk-systemu-edukacji Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:45
                      > hitler miał grzywke jeszcze :P

                      I był faszystą – oto podstawowa różnica!
              • krytyk-systemu-edukacji Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:14
                >nawet nie wiem co to te rzeczone masy som.

                Ja wiem. Otóż masa grawitacyjna to ta, od której zależy siła grawitacji; natomiast masa bezwładnościowa to ta, która powoduje, że ciało stawia opór, jeśli próbujemy zmienić jego przyspieszenie (im cięższe ciało, tym trzeba większej siły, by je rozpędzić bądź zatrzymać).

                No i okazuje się, że te masy są oczywiście równe (też mi dwumian Newtona!), ale fizyków to dziwi.

                > nie przejmuj się, ja dla odmiany jestem ignorantką

                Cześć, ja też. :) Jestem ignorantem zupełnym na polu gieografii. Otóż kolega w pracy pytał, czy w RPA mają internet, na co ja mówię, że oczywiście, bo robiłem kiedyś strony facetom z Dubaju.

                Wcześniej mowa była o kowbojkach z Trypolisu, a ja myślałem, że to materiał. :(

                No i jeszcze kiedyś nie wiedziałem, czego uczą na iberystyce, ponieważ nie wiedziałem, gdzie leży Półwysep Iberyjski. :/

                PS Tak, to prawdziwe zdarzenia. I zwróć uwagę, że podałem je w odwrotnej chronologii, jak w CV. Śmieszne? :)
                • stephanie.plum Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:24
                  ale nie interesuje cię w ogóle, gdzie co jest na świecie, czy po prostu nazwy ci się mylą...?
                  • krytyk-systemu-edukacji Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:44
                    > ale nie interesuje cię w ogóle, gdzie co jest na świecie, czy po prostu nazwy ci się mylą...?

                    I jedno, i drugie. :) Ostatnio na przykład pomyliłem Zieloną Górę z Jelenią, trochę jak Ryszard Ochudzki, prezes klubu sportowego „Tęcza” (z tym że on pomylił Jelenią z Jasną).
      • wolverine_14 Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:10
        Ponieważ "heterysckich" mężczyzn pociągają gołe kobiety, a w przypadku scen les mogą sie gapić więcej niż na jedną na raz !@! W scenach gejów nie ma żadnej gołej baby, to i się nie ma na co gapić. Proste.
        • six_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:32
          nie kupuję tego. wooooogle.
          heteryczni faceci nie są wyłącznym targetem tych filmów, więc sory.
          :)
          • wolverine_14 Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:39
            Może nie wyłącznym, ale głównym :)

            Poza tym podobno wśród kobiet jest więcej bi niż wśród mężczyzn, do tego sporo kobiet nawet jeżeli nie jest bi, to podobno (tutaj się nawet takie wypowiadają) lubi się patrzeć na atrakacyjne, kobiece ciało, hetero-mężczyźni na nagie męskie? Nie słyszałem o takich.
            • six_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 20:11
              >Nie słyszałem o takich.
              no nie słyszałeś, bo to potworny wstyd dla faceta. przyznać się, rozumiesz. tak że już wiesz, dlaczego nie słyszałeś. jestem zdania, że anal o ciągotach jak najbardziej świadczy. ale to taka teoryjka tylko:)
              • wolverine_14 Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 20:23
                > no nie słyszałeś, bo to potworny wstyd dla faceta. przyznać się, rozumiesz. tak
                > że już wiesz, dlaczego nie słyszałeś

                W czeluściach internetu również nie czytałem (mowa oczywiście o mężczyznach hetero), a będąc mniej/bardziej anonimowym wstyd się w mniejszym/większym stopniu ulatnia.

                > jestem zdania, że anal o ciągotach jak n
                > ajbardziej świadczy. ale to taka teoryjka tylko:)

                O ciągatach w kierunku mężczyzn? Być może. Ja takowych ciągot nie mam.
                • six_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 22:57
                  a jakie czeluście masz na myśli?
                  jak się nie interesujesz nawet po kryjomu, to się nie zaplączesz w czeluście, chyba jasne? :)

                  > a będąc mniej/bardziej anonimowym wstyd się w mniejszym/większym stopniu
                  > ulatnia.
                  no toteż się ulatnia, jak najbardziej, ale na forum etata ani na forum mężczyzna zapewne o tym nie poczytasz.
              • nie.mam.20 Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 23:09
                jestem zdania, że anal o ciągotach jak n
                > ajbardziej świadczy. ale to taka teoryjka tylko:)

                z d teoria, sorki gwiazdo.
                • six_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 23:14
                  no spoko, ty możesz uważać, że to metoda utrzymania dziewicy do ślubu dajmy na to, nie mam nic przeciwko.
              • fuzja.jadrowa Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 01.02.13, 10:09
                > no nie słyszałeś, bo to potworny wstyd dla faceta. przyznać się, rozumiesz. tak
                > że już wiesz, dlaczego nie słyszałeś.

                Poruszylas ciekawy temat. Zdarzaly sie na forum watki zon, ktore trafialy na gejowskie porno w historii odwiedzanych stron i zastanawialy sie, czy maz czasem nie jest ukrytym gejem.

                Podejrzewam, ze wielu mezczyzn podnieca seks pan-pan, lecz w obawie, ze to oznaka homo- lub biseksualizmu - jak mowisz - nie przyznaja sie do tego.


                > jestem zdania, że anal o ciągotach jak n
                > ajbardziej świadczy. ale to taka teoryjka tylko:)

                Hmm, nie wiem, nie wiem. Czy tu nie chodzi raczej o zwiekszone poczucie dominacji, a nie sam fakt wlazenia komus w tylek?
                • rekreativa Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 01.02.13, 11:42
                  Dobrze piszesz.
                  Wystarczy sobie wejść na gejowskie ogłoszenia "towarzyskie". Od cholery facetów hetero szuka chłopaka do wyru...ia.
                  Z tą dominacją to też prawda. Wyru... kobietę to przecież takie zwyczajne, żadne tam osiągnięcie. Ale wyru... faceta to już jest stopień wyżej w dominacji.
                  • fuzja.jadrowa Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 01.02.13, 15:43
                    Wiesz co, o dominacji pisalam raczej w kontekscie teoryjki wspomnianej gdzies wyzej przez Sixe.

                    Dazenie do seksu analnego z partnerka, moze wynikac z checi doznania przyjemnosci plynacej ze zwiekszonej kontroli, dominacji, a nie ukrytego bi-/homozapedu. Choc teorii Sixy wcale nie wykluczam. Kto wie, kto wie...
          • krytyk-systemu-edukacji Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:47
            > heteryczni faceci nie są wyłącznym targetem tych filmów, więc sory.
            > :)

            Trudno żeby dla Ciebie jednej kręcili specjalne sceny. :>
            • six_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 20:08
              no nie sądzę, bym była jakaś wyjątkowa pod tym względem. nie przesadzajmy.

              dobra, starczy tego. pora na seans:)
              • krytyk-systemu-edukacji Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 20:10
                > no nie sądzę, bym była jakaś wyjątkowa pod tym względem. nie przesadzajmy.

                Wiem, żartowałem przecież. :)

                > dobra, starczy tego. pora na seans:)

                No ja idę czytać. Od godziny. ;)
                • six_a Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 20:13
                  już poszłam, wogle mnie tu nie ma
                  :D
    • good_morning Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:17
      ilekrosc widze ten post to czytam heretycy i heretyczki. to byloby znacznie ciekawsze :D
      • irmina_anastazja Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:43
        jedno drugiego nie wyklucza :P
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 19:57
        > ilekrosc widze ten post to czytam heretycy i heretyczki.

        Tak się składa, że Adaś „Nergal” Darski jest heretykiem (heterykiem zresztą również, ponieważ przez pewien czas spotykał się z panią Dodą).

        Zachorował on na białaczkę, ponieważ spożywał dużo nabiału, ale już wyzdrowiał.
    • mila2712 Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 20:48
      irmina_anastazja napisała:
      > Czy macie gej-dar, czyli, czy na podstawie wyglądu, zachowania i chwili rozmowy
      > z obcą osobą umiecie stwierdzić, że jest to biseksualista, lesbijka czy gej?

      Nie posiadam tego niby daru ( swoją drogą co do za dar ? ) Gdy rozmawiam z innymi ludzmi, patrzę na nich to nie myślę w pierwszej kolejności o ich orientacji seksualnej.
    • kawoosia Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 31.01.13, 23:25
      W życiu nie słyszałam większej niedorzeczności:
      > Ciekawi mnie pewna kwestia, w której rozwiązaniu mogą mi pomóc osoby orientacji
      > heteroseksualnej a na tym forum jest was większość. Chyba nawet przytłaczająca
      > większość.

      A co, SMG KRC przybyło Ci z pomocą?

      > Czy macie gej-dar, czyli, czy na podstawie wyglądu, zachowania i chwili rozmowy
      > z obcą osobą umiecie stwierdzić, że jest to biseksualista, lesbijka czy gej?

      Drogi Boże. Gej-dar... powtórzmy to jeszcze raz: gej-dar. OK, czy muszę go mieć, żeby Panią Grodzką zakwalifikować jako osobę bi... gej...czy....trans????

      > ja mam tak i jestem bi.

      Gratuluję daru i bycia bi.

      >i ukułam teorie, że heterycy
      > są przez naturę gej-daru pozbawieni, bo w sumie po co im. a teraz pragnę ową te
      > orię zweryfikować...
      To jest ta kwestia, która spędza Ci sen z powiek? Wiesz, nie jestem heretykiem. I nie mam gej-daru. Czy to wprowadza zamęt w Twych teoriach?
    • nie.mam.20 Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 01.02.13, 10:27
      w 100% masz racje. Jako hetero nie zwracam uwagi na czyjas predylekcje seksualna. W zasadzie interesuje mnie to wylacznie, gdy mam do czynienia z potencjalnym celem ataku :)
      Odmienne zachowania widze, gdy sa oczywiste. Swojego czasu (studenckiego) przesiadywalismy w roznych lokalach, m.in. Europejskim i Bristolu. Jedna z rozrywek bylo odgadywanie zawodow - cinkciarz, panienka, kapusta, kolega Henia Melomana?
      Ale na polowania juz nie chodze :( , najwyzej mnie jaka lania wielkimi oczami/oczyma/okami uwodzi z daleka.

      jak to w przyrodzie, narzad nieuzywany ulega atrofii, gej-dar takze.
    • 5th_element Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 01.02.13, 10:28
      o boshe co za beUkot
    • magnusg A co to za dar?? 01.02.13, 20:18
      Daru jakiegos trzeba, zeby piszczacego dziewczecym glosem albo chodzacego jak nastolatka pederaste poznac??Albo lesbe ostrzyzona jak amerykanski Marine i mowiaca jak Grodzka/ki/ko??
      Takich slepy by rozpoznal, a to znaczny odsetek tego srodowiska jesli wnioskowac po osobnikach z tych ich spedow(Parady Rownosci).Sa oczywiscie tez tacy,ktorzy zachowuja sie normalnie i ich pewnie ty tez nie rozpoznajesz.
      • wersja_robocza Re: A co to za dar?? 01.02.13, 20:28
        Magnus, serio laska ostrzyżona na zapałkę to że zacytuję: lesba?
        • magnusg Re: A co to za dar?? 01.02.13, 20:53
          Nie zawsze,ale czesto.
          • wersja_robocza Re: A co to za dar?? 01.02.13, 21:34
            A jak facet nosi pomarańczową koszulę albo ma opiłowane paznokcie to gej. Boszzz.:>
            • magnusg Re: A co to za dar?? 02.02.13, 11:04
              Ja swoje kryteria napisalem juz wyzej.Nie bede powtarzal.
              • stokrotka_a Re: A co to za dar?? 04.02.13, 09:43
                Twoje kryteria są nie tylko proste, ale i prostackie.
    • light_in_august Re: Pytanie do heteryczek i heteryków 04.02.13, 11:39
      Nie, kompletnie nie umiem tego rozpoznać. Wiele razy zdarzyło mi się spotkać kogoś, pomyśleć: gej/ 100% hetero (choć to się podobnmo w przyrodzie nie zdarza ;)), a potem okazywało się coś dokładnie przeciwnego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka