Dodaj do ulubionych

Aborcja mezczyzny

24.02.13, 10:29
Nie uwazacie, ze decyzj o aborcji powinna zostac podjeta przez rodzicow a nie tylko matke?
W rozlozeniu 50%.
A jesli kobieta chce urodzic wbrew mezczyznie to mezczyna ma prawo zrzec sie praw rodzicielskich i wszelkich rzeczy typu alimenty. Dodatkowo dac mu lifetime zakaz kontaktu sie z dzieckiem.
Z kolei jesli facet chce a kobieta nie chce to powinno sie umozliwic urodzenie niechcianego dziecka przez kobieta rowniez z mozliwoscia zrzeczenia sie praw rodzicielkich lecz dodatkowo powinna byc jakas kwota odszkodowania za 9 miesiecy wycietego zycia.
Przeciez sa odszkodowania za zlamana noge albo reke. Np kazdy miesiac ciazy to 5 tys zlotych. Ewentualnie w zaleznosci od regionu i zarobkow ojca.
Z kolei w przypadku gwaltu to kobieta by miala prawo podjac decyzje jaka chce.
To chyba bylby sprawiedliwy system.
Obecny dyskryminuje mezczyzn.
Obserwuj wątek
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 10:31
      Pomysł tak idiotyczny że niewart komentarza.
      Ale przy okazji ładnie definiuje cię jako trola.
      • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 10:33
        Niefajnie, ze nie masz nic do powiedzenia i od razu rzucasz epitetami.
        Moze jednak wysyl sie i napisz dlaczego uwazasz ten pomysl za idiotyczny.
        • gr.eenka Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 10:43
          w przypadku amputacji ręki na przykład, taki delikwent dostaje rentę dożywotnią, czy w przypadku wykonanej aborcji też takową rentę przewidujesz?
          • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 10:52
            chyba nie rozumiecie mojego pomyslu
            odszkodowanie mialoby by byc tylko za 9 miesiecy ciazy, ktorej kobieta nie chce - po tym czasie zrzeka sie praw rodzicielkich i znika z zycia dziecka - to przypadek gdy ojciec chce dziecka a matka nie
            na dzien dzisiejszy jesli matka podejmie decyzje o usunieciu np dlatego, ze dziecko moze sie urodzic chore to ojciec nie jest w stanie powstrzymac tej decyzji
            naprawde nie rozumiecie tego?
            • jeriomina Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 10:54
              Już widze ojca który się zajmie chorym dzieckiem, którego matka nie chce - sytuacja jak z kosmosu.
            • gr.eenka Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 11:00
              pierwsze słyszę by ojciec chciał dziecka a matka nie. Aborcję wykonują kobiety bo facet się ulotnił .
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 11:23
                :
                gr.eenka napisał:

                > pierwsze słyszę by ojciec chciał dziecka a matka nie. Aborcję wykonują kobiety
                > bo facet się ulotnił .

                Nie sądzę aby było to najpopularniejszy powód...
                Ale zgodzę się że przypadek "matka dziecka nie chce, a ojciec chce" jest niesamowicie rzadki. Ale mówimy o DZIECKU.
              • kawoosia Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 12:44
                Tu się gr.eenka z Tobą nie zgodzę. Generalizujesz zbyt ten temat, aborcji kobieta dokonuje nie zawsze z winy mężczyzny bo się przykładowo ulotnił, nie obarczajmy mężczyzn i tylko ich za ten proceder. Co do pomysłu śmietany, to polecam wcześniej kłaść sie spać, to i z rana myśli może będą jaśniejsze :) Kto niby miałby płacić kobiecie za te 9 m-c ciąży niechcianej? W państwie, gdzie z braku kasy zamyka się oddział w Warszawie dla chorych na raka krtani?
                • good_morning Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 13:53
                  kawoosia napisała:

                  > Tu się gr.eenka z Tobą nie zgodzę. Generalizujesz zbyt ten temat, aborcji kobie
                  > ta dokonuje nie zawsze z winy mężczyzny bo się przykładowo ulotnił, nie
                  > obarczajmy mężczyzn i tylko ich za ten proceder.

                  racja. jesli twierdzi sie, ze uprawiajac seks mezczyzna powinien byc swiadom ewentualnych konsekwencji, taka sama swiadomoscia powinna wykazywac sie bioraca w tym udzial kobieta.
                  i powinna rowniez liczyc sie z faktem, ze w razie ciazy, ona moze jej nie chciec, ale partner moze chciec miec to dziecko.
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 14:00

                    > i powinna rowniez liczyc sie z faktem, ze w razie ciazy, ona moze jej nie chcie
                    > c, ale partner moze chciec miec to dziecko.

                    No i w razie sporu w tej kwestii np. przestaną żyć razem. Ale to nie daje facetowi prawa do decydowaniu o ciele kobiety.
                    • good_morning Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 14:08
                      dla mnie to kwestia mocno dyskusyjna
                    • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 15:34
                      ale daje mu prawo do odrzucenia pozniej tego dziecka i nieplacenia alimentow
                • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 15:35
                  kawoosia ty sie smietany nie czepiaj
                  to sa mocne przemyslane kwestie dotyczace dyskryminacji mezczyzn w przypadku gdy ten mezczyzna tego dziecka nie chce
              • triismegistos Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 15:49
                Nieprawda, absolutnie.
              • allatatevi1 Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 22:50
                jeriomina, greenka, jakie wy macie negatywne zdanie o mężczyznach.
                Pomysłu śmietany nawet nie warto komentować, ale chyba trochę przesadzacie ze stwierdzeniem, że gdyby matka odrzuciła chore dziecko to ojciec by się nim nie zajął, albo że aborcji najczęściej chce mężczyzna a nie kobieta.

                Różni są mężczyźni - odpowiedzialni i nie, wrażliwi, opiekuńczy albo też nie, z rozwinietym instynktem rodzicielskim lub jego brakiem.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 11:25

              stanislaw.smietana napisał:

              > chyba nie rozumiecie mojego pomyslu
              > odszkodowanie mialoby by byc tylko za 9 miesiecy ciazy, ktorej kobieta nie chce
              > - po tym czasie zrzeka sie praw rodzicielkich i znika z zycia dziecka - to prz
              > ypadek gdy ojciec chce dziecka a matka nie

              To niech sobie facet surykatkę zatrudni, albo dziecko adoptuje.
              W aborcji(i prawie do tejże) nie chodzi o dziecko, lecz o prawo do decydowania o swoim ciele.
              • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 11:32
                Nie idzie o to czy przypadki takie sa rzadkie czy nie.
                Idzie o zniesienie dyskryminacji mezczyzn w przypadku decydowania o losie plodu.
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 11:34

                  stanislaw.smietana napisał:

                  > Nie idzie o to czy przypadki takie sa rzadkie czy nie.
                  > Idzie o zniesienie dyskryminacji mezczyzn w przypadku decydowania o losie plodu
                  > .

                  Nie ma dyskryminacji. O losie płodu możesz sobie decydować. Jak tylko będziesz miał go we własnej macicy. Ty zaś chciałbyś prawa do decydowania o cudzym ciele.
                  • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 11:37
                    Niech bedzie - przyjales feministyczny punkt widzenia.
                    Ale jak napisale nizej to kwestia dyskusyjna.
                    Dla mnie sprawa jest w takim razie prosta gdy ojciec nie chce dziecka a matka chce - po 9 miesiacach ojciec powinien miec prawo zrzeczenia sie praw do dziecka a takze placenia alimentow
                    • princess_yo_yo Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 11:48
                      to jest jedyny logiczny punkt widzenia chyba ze uznamy ze prawodawstwo jest od zarania dziejow 'feministyczne'
                      nie przejmuj sie jak sie kiedys dorobisz macicy to twoja zona tez nie bedzie miala prawa glosu na temat tego co zrobisz jej zawartoscia I bedzie musiala placic alimenty jak sie zdecydujesz urodzic.
                      • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 11:57
                        widze, ze nie jestescie w stanie merytorycznie dyskutowac

                        ewentualnie nie rozumiecie problemu - czyli zmuszanie mezczyzny to wiazania swojego zycia z dzieckiem, ktorego nie chce a wiec placenia alimentow
                        dajac jednak pelne prawo kobiety do decydowania o plodzie - nie zgadzam sie z tym, ze kobieta ma pelne prawo do decydowania o losie dziecka i mezczyzny ale skoro prawo mowi, ze mezczyzna ma obowiazek placenia alimentow to sie do tego stosuje albo tak wykorzystuje prawo by nie placic alimentow ktore wg mnie sa efektem dyskryminacji mnie wczesniej

                        moze jednak ktos mi bedzie w stanie wytlumaczyc dlaczego ojciec dziecka ma placic alimenty na dziecko ktorego nie chce i nie bedzie mial kontakt w przyszlosci? ale nie z punktu widzenia prawa
                        • rekreativa Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 12:05
                          Drogi stanislawie, mężczyzny nikt nie zmusza do zrobienia dziecka, którego nie chce. Decyzję tutaj jak najbardziej może mężczyzna podjąć: z gumą, czy bez? A jeśli ona chce bez i w kwestii tabletek też niegodna zaufania, to idź z choojem gdzie indziej. Tego kwiatu jest pół światu.
                          • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 12:11
                            Przyznam sie, ze to bardzo wazny argument na rzecz pozostawienia decyzji matce o aborcji
                            lecz zgodzilbym sie na takie prawo gdyby istnialo 100% zabezpieczenie przed ciaza
                            • skrytapiromanka Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 12:53
                              > lecz zgodzilbym sie na takie prawo gdyby istnialo 100% zabezpieczenie przed cia
                              > za

                              ależ istnieje, to Ty nie wiesz? nie chcesz - nie dymasz.
                              • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 15:37
                                nie chodzi tylko o dymanie
                                ale o zwiazek gdzie kobieta zmienia zdanie i nie informuje partnera (i wbrew jego woli) i przestaje brac np tabletki
                                no nie mow, ze wcale sie tak moze nie zdarzyc
                                • skrytapiromanka Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 15:50
                                  może, ale to jest też kwestia umiejętności doboru partnera. nie ufam - nie dymam (ewentualnie robię to w gumie bez względu na paplaninę o tabletkach). a to już sprowadza się do tego, co poruszyłam wyżej.
                                  • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 16:11
                                    kwestia umiejetnosci doboru partner ma maly wplyw na to czy kobiecie potem odbije i nie zechce jej sie dziecka
                                    swiat nie jest czarno-bialy i nie ma jednoznacznie okreslonych ksztaltow

                                    potem taki wrobiony ojciec zostaje z rodzina i unika pomocy w wychowaniu dziecka - jest oczywiscie wielkie halo jaki to niedobry tata ale z jego punktu widzenia wszystko gra, bo majac do wyboru odejscie, placenie alimentow i generalnie skrzywdzenie dziecka (dziecko bez ojca wychowuje sie gorzej) to zostaje i kisi sie w tym zwiazku
                                    swoje zrobil
                                    ja takie sytuacje widzialem i inteligencje ludzi, ich wiedza, bystrosc nie zapobiegly takim scenariuszom
                        • princess_yo_yo Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 12:06
                          rozumiem ze to moze byc nowosc ale dziecko nie jest w stanie samo o siebie zadbac wiec odpowiedzialni za potrzeby dziecka sa rodzice, w innym przypadku odpowiedzialni musieliby byc wszyscy podatnicy.
                          • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 12:10
                            tak
                            lecz takiej sytuacji matka moze zapobiec podejmujac aborcje na zadanie ojca
                            nie zgadzanie sie na usuniecia a potem wymaganie od ojca utrzymania dziecka ktorego on nie chcial jest najzwyklejsza dyskryminacja
                            • princess_yo_yo Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 12:14
                              ale juz ci powiedzialam jak to rozwiazac wyzej, zeby zapobiec dyskryminacji powinienes wnioskowac zeby mezczyzni tez mogli zachodzic w ciaze I wtedy tak samo traktowac matki
                              ponizej tez dostales porede jak sie w miedzyczasie zabezpieczyc przed mozliwoscia placenia alimentow, mezczyzni na razie w ciaze nie zachodza wiec uprawiaj seks z nimi.
                              • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 12:18
                                hmm niby tak
                                ale nie rozumiesz, ze to co piszesz to opierasz na istniejacym prawie
                                a ja pisze o ogolnej sytuacji - no chyba, ze (jak dobrze rozumiem) uwazasz ze kobieta ma niezbywalne prawo do decydowania nie tylko o plodzie ale o przyszlym statusie materialym mezczyzny (placenie alimentow)
                                dobrze rozumuja - uwazasz, ze to swiete prawo kobiety do takich zachowan?
                                • gr.eenka Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 12:24
                                  nie rozumiem tego odnosnie statusu i alimentow?
                                  • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 12:31
                                    zmuszanie mezczyzny do placenia alimentow na dziecko, ktore nie chcial sprawia ze jego sytuacja finansowa jest gorsza
                                    • gr.eenka Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 14:14
                                      stanislaw.smietana napisał:

                                      > zmuszanie mezczyzny do placenia alimentow na dziecko, ktore nie chcial sprawia
                                      > ze jego sytuacja finansowa jest gorsza
                                      no to mógł go nie robic
                                      • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 15:38
                                        ale mogl zostac wplatany w sytuacje gdzie dziecko sie pojawia choc jego nie chce
                                        zdarzaja sie takie przyszle mamucie co nagle im sie strasznie dziecka chce i daza do tego nie patrzac na nic
                                        • gr.eenka Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 16:56
                                          stanislaw.smietana napisał:

                                          > ale mogl zostac wplatany w sytuacje gdzie dziecko sie pojawia choc jego nie chc
                                          > e
                                          > zdarzaja sie takie przyszle mamucie co nagle im sie strasznie dziecka chce i da
                                          > za do tego nie patrzac na nic
                                          o biedactwo, rodzice mu nie powiedzieli skąd się biorą dzieci
                                          • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 17:01
                                            nie badz dziecinna
                                            • gr.eenka Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 17:16
                                              stanislaw.smietana napisał:

                                              > nie badz dziecinna
                                              tylko w ten sposób można spojrzeć na twój głupi tok myslenia :)
                                              według ciebie, mężczyzna nie ponosi odpowiedzialności za niechciane dziecko, I wystarczy by powiedział , że nigdy go nie chciał i nie ponosi ani odpowiedzialności ani nie płaci . To bardzo wygodne rozwiązanie. Ze względu na taki to myslenia powinno się wprowadzić pszymusową chemiczną kastrację facetów.
                                              • gr.eenka Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 17:17
                                                oczywiście przymusową
                                                i nie denerwuj mnie , bo się od dwóch tygodni odstresowuję
                                                • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 19:19
                                                  ja mowie o sytuacji gdy kobieta jest w ciazy i prawnie ma mozliwosc ustalenia ze (powiedzmy do 12 tygodnia):
                                                  1. urodzi dziecka za zgoda ojca i wtedy ma prawo domagac sie alimentow i pomocy
                                                  2. urodzi dziecko wbrew zgodzie ojca ale wowczas nie ma prawa do alimentow a ojciec nie ma praw rodzicielskich

                                                  co w tym dziecinnego?
                                                  • gr.eenka Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 20:13
                                                    stanislaw.smietana napisał:

                                                    > ja mowie o sytuacji gdy kobieta jest w ciazy i prawnie ma mozliwosc ustalenia z
                                                    > e (powiedzmy do 12 tygodnia):
                                                    > 1. urodzi dziecka za zgoda ojca i wtedy ma prawo domagac sie alimentow i pomocy
                                                    > 2. urodzi dziecko wbrew zgodzie ojca ale wowczas nie ma prawa do alimentow a oj
                                                    > ciec nie ma praw rodzicielskich
                                                    >
                                                    > co w tym dziecinnego?
                                                    dziecinny jest punkt 2
                                                  • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 20:20
                                                    nie pytalem sie ktory punkt tylko dlaczego
                                                  • gr.eenka Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 20:27
                                                    stanislaw.smietana napisał:

                                                    > ja mowie o sytuacji gdy kobieta jest w ciazy i prawnie ma mozliwosc ustalenia z
                                                    > e (powiedzmy do 12 tygodnia):
                                                    > 1. urodzi dziecka za zgoda ojca i wtedy ma prawo domagac sie alimentow i pomocy
                                                    > 2. urodzi dziecko wbrew zgodzie ojca ale wowczas nie ma prawa do alimentow a oj
                                                    > ciec nie ma praw rodzicielskich
                                                    >
                                                    > co w tym dziecinnego?
                                                    W odpowiedzi na punkt drugi, aborcja jest nielegalna bez względu na to czy ojciec dziecka jest za czy przeciw
                                                  • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 20:35
                                                    ehh czasem sadze, ze dowolna ksiazka (wliczajac to ksiazke kucharska) jest ciekawsza i bardziej merytoryczna niz forum
                                                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 20:47

                                                    stanislaw.smietana napisał:

                                                    > ehh czasem sadze, ze dowolna ksiazka (wliczajac to ksiazke kucharska) jest ciek
                                                    > awsza i bardziej merytoryczna niz forum

                                                    Nieszczególnie odkrywcze...
                                                  • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 21:07
                                                    lepiej pozno niz wcale
              • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 11:35
                sorki zle odpowiedzialem

                bierzesz pod uwage tylko jedna strone medalu - prawo matki do decydowania o swoim ciele nie rozumiejac, ze matka decydujac sie na urodzenie dziecka rowniez otrzymuje prawo do decydowania o przyszlym losie mezczyzny - musi placic alimenty
                ok - ma prawo decydowac o swoim ciele i kwestia jest dyskusyjna gdy on chce dziecka a ona nie chce natomiast sprawa jest dla mnie prosta gdy matka chce dziecka a ojciec nie - czyz nie powinno tak, ze ojciec ma prawo decydowac o swoim losie i o ile przez 9 miesiecy powinien byc odpowiedzialny za plod to pozniej ma prawo zrzec sie praw do dziecka ktorego nie chce
                czyz nie?
                • swiete.jeze Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 12:29
                  stanislaw.smietana napisał:

                  > bierzesz pod uwage tylko jedna strone medalu - prawo matki do decydowania o swo
                  > im ciele nie rozumiejac, ze matka decydujac sie na urodzenie dziecka rowniez ot
                  > rzymuje prawo do decydowania o przyszlym losie mezczyzny - musi placic alimenty
                  > ok -

                  Mam dla ciebie bardzo proste rozwiązanie. Zrób jak kolega z nickiem na x i przerzuć się na laski w .bmp, gwarantuję, że żadna w ciążę nie zajdzie.
                  • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 12:32
                    jak masz sie tak wypowiadac to prosilbym o zaniechanie tego
              • kino.mockba Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 12:30
                g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                > To niech sobie facet surykatkę zatrudni, albo dziecko adoptuje.

                https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/82/Surykatka.JPG/201px-Surykatka.JPG

                A nie surogatkę czasem?
                • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 12:33
                  moglbym prosic o niespamowanie watku i trollowanie?
                • 28stasia Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 13:10
                  > g.r.a.f.z.e.r.o napisał:
                  >
                  > > To niech sobie facet surykatkę zatrudni, albo dziecko adoptuje.

                  > A nie surogatkę czasem?

                  Mi się bardziej ta surykatka podoba :):):):):):)
            • ipsetta Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 21:01
              Mnie się twój pomysł podoba
      • wielkafuria Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 12:14
        postaw się w sytuacji kiedy:
        - facet od początku deklaruje ze nie chce się żenić, oficjalnie twierdzi ze związek z dana kobieta jest niezobowiązujący ----> laska chce go jednak "zmotywować" i przez "przypadek" zachodzi w ciąże. Facet mówi, ale ja nie chcę być ani z Tobą ani miec z toba dziecka. Mówiłem jasno, kupowałem ci pigułki. Laska swiadomie te pigułki przestała brac. Dlaczego facet ma ponosic tego konsekwencje? Jesli chce urodzic mimo ze facet nie chce dziecka to nie powinien placic za głupotę kobiety.

        - facet nie chce miec dzieci i tez jasno o tym mówi, dalej jest w zwiazku niezobowiązującym. jest osobą majętną. -----> laska o tym dobrze wie, ale stwierdza ze nie musi byc z facetem, tylko zrobic sobie z nim dziecko dla kasy. Znowu pytanie: czy jesli kobieta zachodzi w ciaze z premedytacja to dlaczego facet ma płacic alimenty????
        • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 12:25
          no swietnie
          takich kobiet brak na swiecie - rozsadnie myslacych
        • fuzja.jadrowa Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 12:27
          > Znowu
          > pytanie: czy jesli kobieta zachodzi w ciaze z premedytacja to dlaczego facet m
          > a płacic alimenty????

          Kwestia praktyczna - jak niby przed sadem mialby udowodnic, ze ona zaszla w ciaze "z premedytacja"?
          • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 12:35
            mozna to ominac podpisujac zobowiazanie przez ojca, ze zrzeka sie praw rodzicielkskich i placenia alimentow
            jesli jednak w przyszlosci udowodni mu sie kontakt z dzieckiem to bedzie zobowiazany do zaplacenia zaleglych alimentow + inflacja
        • 28stasia Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 13:18
          > pytanie: czy jesli kobieta zachodzi w ciaze z premedytacja to dlaczego facet m
          > a płacic alimenty????

          Przypomina mi się historia Borisa Beckera. Bidulek, aż mi się go żal zrobiło. A pewnie to nie jest pierwszy mężczyzna, który został tatusiem w wyniku seksu oralnego...
        • sumire Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 13:31
          to nie jest takie proste. po pierwsze, starannie zaplanowane wpadki zdarzają się również w małżeństwach i wtedy gość łoży, czy mu się to podoba, czy nie. po drugie, cholernie ciężko udowodnić premedytację. po trzecie, dorosły człowiek uprawiający seks - ze zobowiązaniami czy bez, jeden pies - powinien zdawać sobie sprawę z tego, że konsekwencją może być niemowlę, wszak jedynym stuprocentowo pewnym środkiem antykoncepcyjnym jest szklanka wody zamiast. no i po czwarte, zdarza się, że facet w takiej sytuacji odkrywa nagle, że w sumie to on jednak chciałby zostać ojcem. znam kilka przypadków, w których zamożny luzak drżący na myśl o potomstwie nagle stawał się zamożnym luzakiem pchającym wózek i bardzo z tego zadowolonym.
          • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 15:40
            bardzo duzo jest takich sytuacji
            sporna kwestia jest dlaczego w prawie nie ma narzedzia, ktore by pozwolilo by ojcu odciac sie od dziecka - zarowno w kwestiach biologicznych (brak praw rodzicielskich) jak i finansowych
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 15:44

              > sporna kwestia jest dlaczego w prawie nie ma narzedzia, ktore by pozwolilo by o
              > jcu odciac sie od dziecka - zarowno w kwestiach biologicznych (brak praw rodzic
              > ielskich) jak i finansowych

              Bo możliwość takiego odcięcia się powodowała by zbyt duże koszty społeczne.
              • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 16:06
                no i rozumiem ale dlaczego facet ma ponosic spoleczne koszty czegos czego nie chcial i zostal zmuszony
                moze niech matka ponosi te koszta spoleczne za swoja bledna decyzje (koszta spoleczne) a nie obarcza ojca
            • sumire Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 16:28
              nie ma? pozwolę sobie zauważyć, że jeśli facet nie jest mężem kobiety, która urodziła dziecko, to musi je uznać (lub nie), albowiem nie jest ono z automatu traktowane jak jego potomek. póki tego nie zrobi, z punktu widzenia prawa jest dla dzieciaka obcym człowiekiem. czego byś jeszcze chciał?
              • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 16:34
                rozumiem, ze jak nie uzna to ma droge wolna w sprawie alimentow?
                nawet jak mu udowodnia w sadzie DNA i te rzeczy
                • sumire Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 16:46
                  jeśli nie uzna, to nie jest ojcem. chyba, że kobieta pociągnie go do sądu - ale są takie, którym nie chce się bawić w udowadnianie ojcostwa, zresztą mało przyjemna to zabawa.
                  nie znasz żadnej dziewczyny samotnie wychowującej dziecko, bez grosza alimentów od tatusia, który wziął i zapadł się pod ziemię? to dziwne, bo dużo ich. naprawdę nie trzeba 'męskiej aborcji' w żadnym wydaniu, żeby zapomnieć, że spłodziło się dzieciaka.
                  • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 16:58
                    ale nie o tym jest watek
                    • sumire Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 17:06
                      ach, racja - wątek jest o pochylaniu się nad biednymi mężczyznami wkopanymi w ojcostwo. jakże mogłam nie zauważyć.
                      • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 19:20
                        ja mowie o sytuacji gdy kobieta jest w ciazy i prawnie ma mozliwosc ustalenia ze (powiedzmy do 12 tygodnia):
                        1. urodzi dziecka za zgoda ojca i wtedy ma prawo domagac sie alimentow i pomocy
                        2. urodzi dziecko wbrew zgodzie ojca ale wowczas nie ma prawa do alimentow a ojciec nie ma praw rodzicielskich


                        o tym pisze
                        • sumire Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 19:55
                          słoneczko, ale dziecko to nie coś, na co się można zgodzić albo nie zgodzić. można go nie chcieć, owszem, można starać się zapobiec, można pojechać do Czech - ale gdybym zaszła w ciążę i facet mi tupał nóżką, że on nie wyraża zgody, to bym go wyśmiała. równie dobrze mógłby nie wyrażać zgody na to, że kataru dostał.
                          • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 20:09
                            kompletnie nie rozumiesz istoty problemu
                            sorry
            • alienka20 Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 17:38
              Jeśli nie chce, to tego dziecka nie robi - czyli zakłada gumę a nie liczy na szczęśliwy traf. Ewentualnie wazektomia. Babka siłą sobie sama tego penisa nie włożyła w odpowiednie miejsce. A jak nie podoba mu się z gumą, to niech liczy się z "wrobieniem w dziecko z premedytacją".
              Mój eks też był taki mądry - dziewczyna niech się faszeruje hormonami, bo jemu ma być przyjemnie bez gumy. I g.... go cała reszta obchodzi. Rzygać mi się chce na jego wspomnienie. I na myśl o takich wrabianych misiach
              • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 19:21
                jej
                spokojnie dziewczyno
            • sundry Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 18:01
              Niby nie ma narzędzia, a jednak masa jest mężczyzn, którzy od płacenia się migają, dziećmi nie interesują i nic nie można im zrobić.
              • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 19:21
                ale to calkiem inna sprawa niezwiazana z tym
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 19:26
                Jak to nic? Nawet do pierdla trafiają za alimenty..
        • rkkrakow Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 22:34
          chyba mylicie pojecia - alimenty sa nie po to zeby ojciec chcial uczestniczyc w zyciu dziecka. Alimenty sa po to zeby dziecko mialo co jesc, w co sie ubrac itd, itp. Jak mozna zrzec sie zobowiazan do dziecka i w zwiazku z tym alimetow?? to nie zabawka zeby sie jej zrzekac. Tak samo jak i kobieta, facet powinien miec swiadomosc ze kazdy seks moze sie skonczyc dzieckiem i jesli nie jest w stanie sobie wyobrazic potencjalnej sytuacji "wpadki" po prostu nie wkladac gdzie nie trzeba. Zachodzenie w ciaze z premedytacja to zerowanie na glupocie faceta w takim ukladzie. No coz glupi ma w zyciu trudniej ale ja nie zmierzam przyklaskiwac pomyslom sugerujacym zdjecie odpowiedzialnosci za byt dziecka z idiotow
    • xolaptop Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 11:17
      Nie rozumiem facetów wkładających penisa do pochw(y), z których potem ktoś w kaprysie usunie dziecko. To wykładnicze matoły i czy na pewno mężczyźni?
      • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 11:38
        nie ma stuprocentowego zabezpieczenia przed ciaza
      • fuzja.jadrowa Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 11:51
        > Nie rozumiem facetów wkładających penisa do pochw(y), z których potem ktoś w ka
        > prysie usunie dziecko. To wykładnicze matoły i czy na pewno mężczyźni?

        :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 13:37
      Pomysł o którym piszesz - czyli mężczyzna rezygnuje z praw do dziecka i jednocześnie pozbywa się zobowiązań (czyli męska aborcja), nie usunął by "dyskryminacji".
      On by spowodował że mężczyźni mogli płodzić potomków bez JAKICHKOLWIEK konsekwencji.
      Kobiety zaś zostawałyby z dziećmi.
      Zgodzisz się chyba że nie jest to model równych szans i obciążeń.
      Obowiązek alimentacyjny to normalny układ - robisz więc bedziesz za swoje działania odpowiedzialność.
      Dzisiejszy system prawny przewiduje taką sytuację że ojciec zostaje z dzieckiem, a matka ich porzuca - wtedy ona płaci alimenty. Nic nadzwyczajnego.
      A aborcja dotyczy decydowania o swoim ciele, a nie o potomstwie.
      • xolaptop Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 14:05
        Ostatnie zdanie byłoby prawdziwe, gdyby ciało w postaci płodu przekładano do innego ciała albo do inkubatora i dalej mógł się rozwijać. Z aborcjami należy poczekać, aż będą takie możliwości techniczne.
        • sumire Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 14:13
          mhm. można by wysnuć wniosek, że kobieta = inkubator.
          • xolaptop Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 14:22
            a płód to martwy przedmiot.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 14:41

          xolaptop napisał:

          > Ostatnie zdanie byłoby prawdziwe, gdyby ciało w postaci płodu przekładano do in
          > nego ciała albo do inkubatora i dalej mógł się rozwijać. Z aborcjami należy poc
          > zekać, aż będą takie możliwości techniczne.

          Gdyby była taka możliwość, to faktycznie - facet też miałby prawo do decydowania o aborcji, albo o przejęciu dziecka. Ale póki co nie ma, więc ciąża jest sprawą czysto kobiecą.
          • xolaptop Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 14:46
            Rozstrzyganie na rzecz silniejszego z braku możliwości technicznych, to swoisty sposób pojmowania rzeczywistości.
      • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 15:44
        Dzisiejszy system prawny przewiduje taką sytuację że ojciec zostaje z dzieckiem
        > , a matka ich porzuca - wtedy ona płaci alimenty. Nic nadzwyczajnego


        Udajesz, ze nie rozumiesz czy naprawde nie rozumiesz?
        Pisze o sytuacji gdzie ojciec dziecka z roznych powodow nie chce miec cokolwiek wspolnego z dzieckiem a matka mimo tego rodzi wbrew jego zdaniu i jeszcze sie domaga alimentow.
        Chcesz miec dziecko? Zgoda ojca. Rodzisz wbrew jego opini - nie ciagaj potem po sadach za alimenty.
        Nie wierze, ze nie rozumiesz.
        Jak nie rozumiesz to mi Cie bardzo szkoda.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 15:53
          > Pisze o sytuacji gdzie ojciec dziecka z roznych powodow nie chce miec cokolwiek
          > wspolnego z dzieckiem a matka mimo tego rodzi wbrew jego zdaniu i jeszcze sie
          > domaga alimentow.

          Nie tyle matka domaga się alimentów, co raczej system prawny zakłada że oboje rodziców będą łożyć na utrzymanie dziecka.
          Chcesz mieć pewność że cię to nie spotka - albo wazektomia albo rezygnacja z seksu.

          Poza tym wprowadzenie takiego systemu jak proponujesz byłoby kosztowne. Bo gdyby to się jeszcze w mentalności przyjęło to
          a) faceci masowo olewaliby dzieci.
          b) społeczeństwo musiałoby dokładać się do tych samotnych matek.
          Mogłoby się okazać że twoja składka na cudze porzucone dzieci (zawarta w podatkach) byłaby wyższa niż koszt utrzymania własnego potomka lub alimenty :D
          • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 16:18
            ja sobie zdaje sprawe, ze taki system podnosi koszta spoleczne i jest nieefektywny ale...gdy juz te dziecko jest

            ja mowie o sytuacji gdy kobieta jest w ciazy i prawnie ma mozliwosc ustalenia ze (powiedzmy do 12 tygodnia):
            1. urodzi dziecka za zgoda ojca i wtedy ma prawo domagac sie alimentow i pomocy
            2. urodzi dziecko wbrew zgodzie ojca ale wowczas nie ma prawa do alimentow a ojciec nie ma praw rodzicielskich

            Gwarantuje Ci, ze takie postawienie sprawy nie tylko eliminuje dyskryminacje mezczyzn w tym konkretnym przypadku ale takze sprawiloby ze ilosc samotnych matek spadlaby drastycznie.

            I nie jestem pewien czy z punktu widzenia spoleczenstwa taka sytuacja nie bylaby lepsza - wojna o alimenty, brak ojca w rodzinie, ojciec zmuszony do stworzenia rodziny a wiec nie majacy szacunku do niej itp - to sa dopiero koszta spoleczne, wychowywanie dzieci w dysfunkcyjnych rodzinach itp.
    • paco_lopez Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 15:02
      zastanawiam się śmietana skąd ty takie przypadki masz pod kopułą. u mnie było tak, ze ona nie chciała , to mi tez sie nie chciało tego dziecka. nic do tej pory na dwa nie piłujemy.
      • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 15:42
        po prostu nie zrozumiales przekazu
        zdarza sie
        • paco_lopez Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 17:53
          a co tam za przekaz ? objasnij bardziej. ja rozumiem smietana, ze ty starasz się dociekac o rzeczach, które cię nie dotyczą wcale, więc nie rozumiem po co w ogóle.
          • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 19:22
            ja mowie o sytuacji gdy kobieta jest w ciazy i prawnie ma mozliwosc ustalenia ze (powiedzmy do 12 tygodnia):
            1. urodzi dziecka za zgoda ojca i wtedy ma prawo domagac sie alimentow i pomocy
            2. urodzi dziecko wbrew zgodzie ojca ale wowczas nie ma prawa do alimentow a ojciec nie ma praw rodzicielskich


            takie to trudne o czym pisze?
            • paco_lopez Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 09:32
              o tyle to trudne do zrozumienia, ze po prostu we łbie mi sie nie mieści, ze ludzie potrafią sobie tak koncertowo chrzanic zycie, iż dochodzi do podobnych dylematów. to chciałem wyrazić. można przypuszczać że zostałem złapany na dziecko - jak to sie mówi popularnie, ale do głowy by mi nie przyszło wywierać presję w te, czy w drugą stronę na kobiecie w ciąży, obojętnie czy zrobionej z udziałem mojego fiuta czy bez. to kwestia kultury i wychowania oraz przyjęcia pewnych pryncypiów, których nie wyartykułuję, gdyż są bardzo niedyplomatyczne, a jednak pozwalają uniknąć wielu problemów.
    • irmina_anastazja Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 15:35
      chyba przed seksem zacznę informować facetów że jesli antykoncepcja zawiedzie to jadę się wyskrobać do Czech więc jeśli jest pro-life to ma szansę się ulotnić i nie przyczyniać do potencjalnej aborcji. Żeby było uczciwie :P
      • xolaptop Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 15:37
        bardzo dobrze, powinien wiedzieć, co zamiarzasz.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 15:42

        irmina_anastazja napisała:

        > chyba przed seksem zacznę informować facetów że jesli antykoncepcja zawiedzie t
        > o jadę się wyskrobać do Czech więc jeśli jest pro-life to ma szansę się ulotnić
        > i nie przyczyniać do potencjalnej aborcji. Żeby było uczciwie :P

        Wbrew pozorom to nie taki głupi pomysł. Zdecydowanie lepiej jest uprawiać seks z ludźmi o podobnym światopoglądzie - mniej komplikacji w razie czego.
        • irmina_anastazja Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 16:18
          z drugiej strony, jesli facet uprawia seks z laska widziana pierwszy raz w zyciu (czyli ze mna) ktora wyraznie zaznacza ze tylko sie bawi (to akurat zawze mówię) i z którą niekoniecznie jeszcze kiedykolwiek sie zobaczy, to zwykle smiało zakladałam że ma światopogląd taki jak ja, czyli, hmmm, daleki od konserwatywnego.
          W każdym razie, skoro uprawia seks bez slubu, to nie może byc katolikiem, bo katolikom, zdaje się, nie wolno tak robić
      • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 16:22
        i tak powinno byc
        albo powiedziec, ze urodzisz
        wtedy tez sie ulotni jesli jest taki jak Ty
        • simply_z Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 16:41
          a powiedz Stasiu jestes nowym wcieleniem wez -sia ,six-y czy może kochanicy francuza?;) a może martinsam...
          • rekreativa Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 16:46
            Sixy??? Że tak spytam: zwariowałaś?
            To raczej klon jerzego kryszaka vel michael praed.
            • sumire Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 16:48
              o tak! :) też obstawiam to drugie.
              • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 17:02
                trolling is a art

                sorry nie jestem tak bystry po przejrzeniu postow tych ludzi
            • simply_z Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 17:15
              a kryszak to nie byl koham michnika?
              • rekreativa Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 17:18
                koham michnika nie pamietam, bo za nowa jestem, więc Ci nie powiem.
          • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 16:57

            simply_z napisała:

            > a powiedz Stasiu jestes nowym wcieleniem wez -sia ,six-y czy może kochanicy fra
            > ncuza?;) a może martinsam...

            sorry
            zadnym z nich
            moj pseudonim to stanislaw a na drugie mam janek
            i tego sie trzymajmy
    • drinkit Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 18:16
      stanislaw.smietana napisał:

      > Nie uwazacie, ze decyzj o aborcji powinna zostac podjeta przez rodzicow a nie t
      > ylko matke?

      uważam że to kobieta ma decydujący głos, bowiem to ona przede wszystkim ponosi konsekwencje ciąży. I bynajmniej nie mówię tylko o sytuacji gdy ona chce usunąć, a on nie. Odwrotnie: pan namawia panią na aborcję, ona jej nie chce. Czy powinna go posłuchać? Nie sądzę.
      • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 19:23
        a konsekwencje wychowania dziecka tez tylko ona ponosi?
        • altz Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 20:24
          Stachu, szkoda słów, do tych głów nic nie dojdzie, w naszych czasach jest za dużo prymitywnych (chociaż wykształconych) kobiet, które nawet jakby były w stanie, to nie chcą nic zrozumieć, bo tak jest wygodniej, wyprą to.

          Facet ma prawo (i obowiązek!) płacić alimenty, do niczego więcej nie ma prawa.
          Panie mówią, że chcą decydować o swoim ciele, a jak już się to "swoje ciało" urodzi, to już jest podstawa do alimentów. Głupie to nie jest, bo dziecku trzeba zapewnić warunki, ale taka jednostronna decyzja już jest głupia.
          Pani potrafi powiedzieć, że urodzi chore dziecko, bo tak! Ojciec nie ma wpływu na to, że pani się chciało to chore dziecko powołać na świat.
          Pani potrafi powiedzieć ojcu dziecka (nienarodzonego), że to dziecko usunie, bo tak jej się chce, chociaż ojciec prosi o inne rozwiązanie i chciałby jakoś to zrównoważyć, o czym piszesz.
          Jak już urodzi dla ojca dziecko, to się rozmyśli, bo jednak ona będzie wychowywała, bo dziecko jest jej częścią, jako jej ciało, a panu proponuje alimenty zamiast dziecka.

          Uczucia faceta się nie liczą, bo on przecież nie ma macicy!
          Niech sobie kupi do seksu temperówkę. Panie ośmieszą, wyśmieją, bo są prymitywne i nie muszą się liczyć z uczuciami panów, mogą sobie na to pozwolić, więc z tego korzystają.
          Na tym poziomie nie może być porozumienia i z takim nastawieniem, może być wyłącznie wojna płci.

          Znam taką panią, która urodziła dziecko ojcu i zrzekła się praw. Był to jeden jedyny taki przypadek.
          Znam za to bardzo dużo przypadków, gdy pani zawłaszcza dziecko i potem się dziwi, że wygasła więź między dzieckiem i ojcem. Po prostu jest głupia i nic z życia nie rozumie, ale takich pań są całe armie.

          Szkoda słów, przyjdź z takimi pomysłami za 50 lat, wtedy nie będą śmieszne i ktoś się nad nimi pochyli. Obecnie to jest bez sensu.
          Trzeba po prostu znaleźć sobie mądrą i zrównoważoną emocjonalnie kobietę, bo takie też się trafiają. Może się uda, czego Ci życzę!
          • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 20:38
            ciesze sie, ze w koncu ktos zrozumial istote problemu
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 18:36
      https://prawicowo.files.wordpress.com/2010/07/11123123.jpg
    • facettt uwazamy 24.02.13, 19:01
      stanislaw.smietana napisał:

      > Nie uwazacie, ze decyzj o aborcji powinna zostac podjeta przez rodzicow a nie t
      > ylko matke?
      > W rozlozeniu 50%.

      kto opiekuje sie vel placi - ten wymaga
      nastepne pytanie poprosze.
      • stanislaw.smietana Re: uwazamy 24.02.13, 19:23
        kto co wymaga/placi?
        • facettt Re: uwazamy 24.02.13, 21:08
          stanislaw.smietana napisał:
          > kto co wymaga/placi?

          a jusz sprawiales wrazenie, ze trafilem na inteligentnego czlowieka.

          1. nie wazne kto.
          2. wazne ze ma i za co.
          • stanislaw.smietana Re: uwazamy 24.02.13, 22:11
            Nie interesuje mnie jakie sprawiam wrazenie.
            Chcesz brac udzial w dyskuji to wyrazaj sie jasniej pelnym zdaniem. Skomplikowane zdania i skroty myslowe nie sprawia iz Twoja sentencja wyglada madrzej.
            • facettt dalej uwazamy 24.02.13, 22:14
              stanislaw.smietana napisał:
              > Nie interesuje mnie jakie sprawiam wrazenie.

              - z wzajemnoscia.

              > Chcesz brac udzial w dyskuji

              - kto tak powiedzial ?

              to wyrazaj sie jasniej pelnym zdaniem.
              Skomplikowane zdania i skroty myslowe nie sprawia iz Twoja sentencja wyglada madrzej.

              - od powyzszego to mam Ciebie.
    • wladek.6 Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 20:40
      Facet ktory robi dziecko dziweczynie jest stukniety
      i dlatego nie ma zadnych praw.
      • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 20:41
        aha
      • altz Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 20:56
        wladek.6 napisał:

        > Facet ktory robi dziecko dziweczynie jest stukniety
        > i dlatego nie ma zadnych praw.
        :-D

        A może po prostu nie robić dzieci ze stukniętą dziewczyną.
        Tylko, jak taką rozpoznać, gdy one się tak pięknie maskują? :-D
    • zeberdee28 Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 20:54
      Dyskusja jest bezcelowa. Nakłanianie kogoś do spowodowania u siebie uszczerbku na zdrowiu jest przestępstwem. Brak popełnienia przestępstwa nie może być powodem dociekania roszczeń. Równie dobrze złodziej mógłby się domagać odszkodowania z tytuły utraconych zysków za to że alarm uniemożliwił mu kradzież. Kompletny absurd.
      • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 20:58
        Natomiast idac Twoim tokiem myslenia wyludzanie pieniedzy od ojca za niechciane dziecko juz jest ok?
        • altz Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 21:07
          stanislaw.smietana napisał:

          > Natomiast idac Twoim tokiem myslenia wyludzanie pieniedzy od ojca za niechciane
          > dziecko juz jest ok?
          Jest według mnie OK, o ile nie ma poważnych przeciwwskazań medycznych i dziecko będzie mogło normalnie funkcjonować.
          Ja bym za to wprowadził bardzo wysokie odszkodowania płacone ojcu za zamordowanie nienarodzonego dziecka przez matkę, gdy nie ma przeciwwskazań medycznych a ojciec deklaruje się, że będzie się zajmował dzieckiem. Wtedy byłaby jakaś równowaga.
          • zeberdee28 Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 21:15
            Kolejny absurd - przeprowadzenie ingerencji w organizm matki celem ustalenia ojcostwa przed narodzinami będzie przestępstwem, a bez ustalenia ojcostwa nie można dochodzić swoich praw.
            • altz Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 21:39
              zeberdee28 napisał:

              > Kolejny absurd - przeprowadzenie ingerencji w organizm matki celem ustalenia o
              > jcostwa przed narodzinami będzie przestępstwem, a bez ustalenia ojcostwa nie mo
              > żna dochodzić swoich praw.
              I na to jest metoda, matka przeprowadza aborcję, bada się usunięty płód i jeśli się okaże wszystko prawdą, że pan chciał się zająć dzieckiem, a matka uczyniła panu szkodę, można matkę skazać na zapłacenie odszkodowania panu np. 100 tys. zł.
              Jeśli matka będzie się tłumaczyć, że nie wiedziała, z którym panem zaszła w ciążę, zawsze można powiedzieć sposobem pań, że wiedziała, co robi, a jak nie chce dziecka, to może przecież mieć seks z wibratorem!
              • zeberdee28 Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 21:57
                Oj - ten brak nauczania matematyki i co za tym logiki jednak odciska swoje piętno:) Skoro facet nie wiedział w trakcie ciąży czyje to dziecko to na jakiej podstawie miałby się domagać braku aborcji ? Matka też nie wiedziała czyje to jest więc spokojnie może zasłonić się niewiedzą:) No i powróćmy do pierwotnego argumentu - najistotniejszego, nikt nie ma prawa nakłaniać kogokolwiek do poczynienia sobie uszczerbku na zdrowiu.
                • altz Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 22:11
                  zeberdee28 napisał:
                  > Skoro facet nie wiedział w trakcie ciąży czyje to dziecko to na jakiej pod
                  > stawie miałby się domagać braku aborcji ?
                  A jeśli wiedział? :-) ja nie zakładałem, że nie wiedział, to są Twoje założenia. W takiej sytuacji, nic się nie poradzi. To tak, jakby złodziej ukradł mi coś, czego posiadania nie byłem świadomy. Patologia, ale nic na to nie poradzę.
                  Ja wiem, że to jest trudne, ale powinna być możliwość wystąpienia ojca z pozwem przeciwko matce, która zabiła ojcu zdrowe dziecko nienarodzone, bez żadnych powodów medycznych.

                  > No i powróćmy do pierwotnego argu
                  > mentu - najistotniejszego, nikt nie ma prawa nakłaniać kogokolwiek do poczynien
                  > ia sobie uszczerbku na zdrowiu.
                  Jasne, że tak, ale ja pisałem o zagrożeniu zdrowia i ogólnie o wskazaniach medycznych i z tym się zgadzam, bo, według mnie, nie może być zagrożone życie i zdrowie urodzonego człowieka, jeśli byłoby to konieczne do uratowania człowieka nienarodzonego.
            • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 22:10
              Kolejny absurd - przeprowadzenie ingerencji w organizm matki celem ustalenia ojcostwa przed narodzinami będzie przestępstwem,

              Rowniez absurdem w takim razie jest sam stosunek plciowy gdyz potencjalnie moze on doprowadzic zmian i ingerencji w ciele matki - ciaza.
              • zeberdee28 Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 22:11
                No jest on absurdem a wręcz przestępstwem - nazywa się to potocznie 'gwałt'. Ingerencja w czyjś organizm wbrew woli.
                • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 22:19
                  widzisz - zgadzam sie z Toba
                  jesli cos sie dzieje za obopolna zgoda to nie ma problemu
                  jesli jednak dzieje sie cos wbrew opinii jednej strony to chyba cos jest nie tak
                  • altz Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 22:27
                    stanislaw.smietana napisał:

                    > widzisz - zgadzam sie z Toba
                    > jesli cos sie dzieje za obopolna zgoda to nie ma problemu
                    > jesli jednak dzieje sie cos wbrew opinii jednej strony to chyba cos jest nie tak

                    To jest prawda, kobiety mają za dużo możliwości i uchodzi im to bez skutku. To nie jest uczciwe. Ja już dzisiaj pisałem, że kobieta może oskarżyć męża bez powodu o pedofilię i nic jej się za to nie stanie. Za te same czyny otrzymują dużo niższe wyroki, niż panowie.
                    Ja nie będę walczył z systemem, bo w tych czasach nie ma szans na zmiany, a nawet paniom uważają, że tak powinno być i chełpią się tym.
                    Trzeba sobie znaleźć empatyczną kobietę szanującą ludzi, co nie jest łatwe, ale takie panie też się zdarzają.
                    • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 22:33
                      Ja znam przypadek z miasta obok gdzie kobieta poszla na policje i powiedziala, ze sasiad ja zgwalcil. Oczywiscie nie zgwalcil ale zostal zabrany i to co przezyl to jego.
                      Potem podal ja o odszkodowanie ale nic z tego nie wyszlo.
                      • altz Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 22:38
                        stanislaw.smietana napisał:
                        > Potem podal ja o odszkodowanie ale nic z tego nie wyszlo.

                        Powinna skończyć na bruku za takie numery.
                        Gdyby posadzić na raz te wszystkie babki na miesiąc odsiadki za fałszywe oskarżenia, od razu by się skończyły takie numery.
          • rekreativa Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 21:42
            "Ja bym za to wprowadził bardzo wysokie odszkodowania płacone ojcu za zamordowan
            > ie nienarodzonego dziecka przez matkę, gdy nie ma przeciwwskazań medycznych a o
            > jciec deklaruje się, że będzie się zajmował dzieckiem. Wtedy byłaby jakaś równo
            > waga."

            Chyba zapominasz, że kobieta wcale nie musi informować faceta o ciąży, a aborcję może przeprowadzić po cichu za jego plecami.
        • zeberdee28 Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 21:11
          Dlaczego niechciane ? Ktoś kto poczynił wszelkie czynności konieczne aby dziecko przyszło na świat raczej nie może powiedzieć że jest ono niechciane. Równie dobrze zabójca może powiedzieć że przecież on tylko dziabnął nożem a śmierć jest niechciana i chcą go wrobić w odsiadkę, i jeszcze ma pretensje że świadek nie zgodził się na to żeby go zastraszyć celem cofnięcia zeznań. Zrobiłeś co zrobiłeś, wiedziałeś czym to grozi, i nie możesz mieć pretensji że ktoś nie chce zagrozić swojemu zdrowiu po to żebyś uniknął konsekwencji(oczywiście nie mówię do ciebie osobiście, tylko używam takiej formy aby ułatwić zrozumienie tego co mam na myśli).
          • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 22:08
            Niechciane jesli powstalo z przypadku albo z manipulacji. Np kobieta celowa zaszla w ciaze by utrzymac mezczyzne przy sobie lub by podniesc swoj standard zyciowy (jakkolwiek krotkie to bylo) - takie przypadki znam wiec nie sa wyssane z palca.
            • altz Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 22:16
              stanislaw.smietana napisał:
              > Niechciane jesli powstalo z przypadku albo z manipulacji. Np kobieta celowa zas
              > zla w ciaze by utrzymac mezczyzne przy sobie lub by podniesc swoj standard zyci
              > owy (jakkolwiek krotkie to bylo) - takie przypadki znam wiec nie sa wyssane z p
              > alca.
              Jeśli niechciane, to trzeba się samemu zabezpieczać albo wybrać kogoś odpowiedniejszego dla siebie. Jak dla mnie ten przypadek jest nieciekawy.
              Zrobiłby się ciekawy, gdyby pani pana odurzyła, podała środki pobudzające i doprowadziła wbrew woli do poczęcia albo choćby w prostszy sposób - kradnąc prezerwatywę po stosunku.
              • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 22:22
                Zycie nie jest takie proste.
                Jak jestes w zwiazku to jakies zaufanie sie nalezy, chocby w kwestii srodkow antykoncepcyjnych.
                Moze lepiej by pani sie okreslila jak bedzie dzialac w razie wpadki - rodzi czy zgodzi sie na usuniecie.
                • aroden Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 22:36
                  stanislaw.smietana napisał:
                  Moze lepiej by pani sie okreslila jak bedzie dzialac w razie wpadki - rodzi czy zgodzi sie na usuniecie.

                  rownie dobrze, toby bylo, gdyby Anglicy przeszli w koncu na ruch prawostronny.
                  Bo tak, to sie ciongle wqoorviam na ich rondach.
                  • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 24.02.13, 22:42
                    czy dobrze rozumiem, ze zaufanie w zwiazku dla Ciebie nie istnieje?
                • alienka20 Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 18:28
                  Takie określenie jest jeśli nierealne, to nawet mało realne... Tutaj działa syndrom "koszula bliższa ciału" i naprawdę poglądy kobiety mogą się bardzo szybko zmienić w odniesieniu do przerwania własnej ciąży, gdy ogólnie nie ma się nic przeciwko temu. Poza tym, człowiek nie krowa, może zmienić zdanie w każdej chwili.
    • ina_nova Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 09:55
      Biologia również dyskryminuje mężczyzn, gdyż nie pozwala na ich równy, fizyczny udział w ciąży. Gdzie tu sprawiedliwość?!
      • rekreativa Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 11:05
        Uwaga ze wszech miar słuszna.
        Proponuję, by pokrzywdzeni panowie założyli Ruch na Rzecz Męskiej Ciąży.
        • poezja1983 Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 11:38
          takie mi się nasunęło pytanie odnośnie tamatu- może ktoś przerabiał.
          kobieta po urodzeniu może zrzec się praw do dziecka- maluszek najczęściej idzie do adopcji,brak prawdo alimentów. czy mężczyzna nie może zrzec sie prawdo dziecka nawet po jego urodzenniu? no i co wówczas z alimentami bo chyba o to głownie rozchodzi się autorowi wątku? nie obowiązuje analogiczne prawa co do kobiet?
          • rekreativa Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 11:48
            Bo to jest jednak inna sytuacja, choćby ekonomicznie. Dziecko, które idzie do adopcji przechodzi na utrzymanie swojej nowej rodziny, nie traci ekonomicznie, a wręcz może zyskać. O możliwości chowania się w pełnej rodzinie już nie wspominam, bo to oczywista korzyść psychologiczna.
            W sytuacji, gdy matka zostaje sama z dzieckiem, a ojciec umywa ręce, dziecko traci na każdym polu, zatem takie sytuacje należy ograniczać, a nie sprzyjać ich upowszechnieniu.
            • poezja1983 Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 11:52
              ale ja nie dyskutuję na prawem dziecka i korzyściami płynącymi z adopcji bądź tez wychowania w pełnej rodzinie.mało tego uważam podobnie. zastanowiła mnie tylko taka kwestia,
              • poezja1983 Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 11:55
                poza tym wszystkim (tak tylko teoretycznie) jesli matka zrzeka się praw do dziecka to ono jednak traci. naprawdę teoretycznie to nigdy nie wiadomo czy dla takiego dziecka znajdą się rodzice adopcyjni, zatem zostaje ono skazane na jakąś placównę opiekuńczą.myślę tu np.o dzieciach chorych z jakąś wadą genetyczną.
                • rekreativa Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 11:59
                  Może chodzi też o zmniejszenie liczby dzieciobójstw?
                  W sensie, że gdyby kobieta nie miała takiej możliwości legalnego zrzeczenia się praw i przekazania dziecka komuś, kto się nim zajmie, to może częściej pozbywałaby się problemu w ten najgorszy możliwy sposób.
                  • poezja1983 Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 12:10
                    ależ ja sie naprawdę nie doszukuję powodów takich rozwiązań prawnych.zastanawia mnie tylko taka możłiwość odnośnie mężczyzny.i nie chcę dyskutować tutaj nad poczuciem sprawiedliwości, moralności czy odpowiedzialności czyjejkolwiek.zastanawia mnie tylko takie rozwiązanie
                    • rekreativa Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 12:16
                      No ale właśnie powody są istotne, by zrozumieć, dlaczego prawo matki do zrzeczenia się dziecka wchodzi w grę , a w przypadku ojca takich rozwiązań nie bierze się w ogóle pod uwagę.
                      • poezja1983 Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 12:28
                        ale ja nie potrzebuje powodów za lub przeciw. interesowała mnie kwestia czy mężczyźni mają analogiczne prawa co kobiety,co nie oznacza że uważam zaraz,żeby mieć powinni
          • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 12:17
            nie obowiązuje analogiczne prawa co do kobiet?

            nie obowiazuje i o to mi sie rozchodzi
            dobrze wszyscy wiemy o czym pisze ale kazdy udaje, ze nie wie (szczegolnie kobiety) bo tak latwiej
            poza tym niektore ubzduraly sobie jakas walke plci
            • poezja1983 Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 12:30
              zaraz walka płci,albo udawanie że nie wiemy o co chodzi.a może zwyczajnie mamy prawo mieć inne zdanie od Twojego.
              • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 12:34
                zdanie mozesz miec jakie chcesz
                to Twoje zdanie
                mnie smieszy zaprzeczanie rzeczywistosci i udawanie ze czegos nie ma
                mam nadzieje, ze rozumiesz - mozesz sadzic, ze jakas rzecz jest wlasciwa ale nie mozesz nie zauwazac ze 2+2=4
                • poezja1983 Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 12:39
                  z tym, że niestety prawa i obowiązki względem dziecka nie są tak proste jak matematyka
                  • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 12:42
                    a co to ma wspolnego z tym watkiem?
                    to calkiem osobny temat
                    • poezja1983 Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 12:49
                      źle się może wyraziłam
                      odnośnie wątku to powiem tak:
                      uważam że w NORMALNYM związku oboje ludzi decyzduje o posiadaniu potomstwa bądź też skutkach niechcianej ciąży.a jeśłi ktoś jest w innym związku to sory- sam ponosi tego konsekwencje. sami jestesmy odpowiedxzialni za dobór partnera. a sprawiedlowości niestety nie uświadczysz w tym kraju. no chyba że masz ochotę to zawsze możesz pisać projekt ustawy,zbierac podpisy itd.
                      • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 12:59
                        wybor partnera to nie jest zakup w sklepie
                        ludzie moga chowac (i to gleboko) rozne dewiacje, ktore pozniej wychodza
                        nitk nie jest w stanie przeswietlic druga osoba na wylot a jesli ta druga osoba ma troche oleju w glowie to latwo moze zmanipulowac
                        zwiazek opiera sie na zaufaniu i takie zaufanie latwo wykorzystac
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 21:28

            poezja1983 napisała:

            > takie mi się nasunęło pytanie odnośnie tamatu- może ktoś przerabiał.
            > kobieta po urodzeniu może zrzec się praw do dziecka- maluszek najczęściej idzie
            > do adopcji,brak prawdo alimentów. czy mężczyzna nie może zrzec sie prawdo dzie
            > cka nawet po jego urodzenniu? no i co wówczas z alimentami bo chyba o to głowni
            > e rozchodzi się autorowi wątku? nie obowiązuje analogiczne prawa co do kobiet?

            Zostawienie dziecka w szpitalu "zrzeczenie się " przez oboje rodziców jest sytuacją wyjątkową.
            Gdyby matka dziecko porzuciła, a ojciec był znany, to wtedy matka najzwyczajniej w świecie płaci alimenty. tak samo jak ojciec. Ba, ojciec ma nawet prawo dochodzić ojcostwa, nawet jeśli matka go nie podała jako ojca.
            Naprawdę ciągle nie wiem gdzie ta płciowa niesprawiedliwość w tym temacie.
            • rekreativa Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 22:02
              "Naprawdę ciągle nie wiem gdzie ta płciowa niesprawiedliwość w tym temacie."
              W tym, że to baba, ta wredna małpa, jest w ciąży, a z tego już tylko same niedogodności dla faceta płyną: bo nie może babie nakazać, coby w ciąży być przestała, a jak w ciąży być nie chce, to nie może nakazać, coby była.
              I podstępna ta krowa potrafi jeszcze w ciążę zajść za plecami biedaka, tabletki nie połknąć z wyrachowaniem. A że prezerwatywy są dla frajerów, poza tym pękają, jak wieść gminna niesie, to trzeba koniecznie babę na tabletki posłać i się stresować nieustannie, że ona tej piguły cholernej nie weźmie, bo akurat jej strzelił do łba szatański pomysł, by misia złapać na dziecko.
              I tu, tu właśnie jest najgorszy objaw dyskryminacji: miś nie może zrzec się praw do tego, co tam w brzuchu baby rośnie. Co więcej, ta potwora nienasycona ma prawo domagać się drogą sądowną od misia alimentów.
              Tyle straszliwej niesprawiedliwości, a Ty się śmiesz pytać, gdzie ona?
        • gr.eenka Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 11:45
          rekreativa napisała:

          > Uwaga ze wszech miar słuszna.
          > Proponuję, by pokrzywdzeni panowie założyli Ruch na Rzecz Męskiej Ciąży.
          i dołaczyli do Ruchu Palikota
          :D
        • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 12:19
          Proponuję, by pokrzywdzeni panowie założyli Ruch na Rzecz Męskiej Ciąży.

          A mnie zawsze zastanawial fakt zaprzeczanie rzeczywistosci.
          Dla mnie i innych bardziej rozgarnietych jasne jest, ze prawa mezczyzny a tym przypadku sa pogwalcone. Kobieta ma prawo i moze zrobic cokolwiek z dzieckiem nie pytajac sie o zdanie ojca natomiast ojciec takiego prawa nie ma.
          Chocby nie wiem jakbyscie zaklinali rzeczywitosci i jak drwili z tego faktu to on jest.
          Czesciowo to usprawiedliwia mezczyzn unikajacych alimentow.
          Kiedys ich potepialem.
          Teraz po przemysleniu sprawy i spotkaniu sie z takimi sytuacjami sam im pomagam sie zorganizowac.
          • altz Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 12:36
            stanislaw.smietana napisał:
            > A mnie zawsze zastanawial fakt zaprzeczanie rzeczywistosci.
            Zaprzeczają, wyśmiewają, bo widzą nierównowagę i jakoś trzeba to sobie zracjonalizować.
            Jeśli ktoś kogoś skrzywdzi, to zazwyczaj stara się wyciągnąć jakieś minusy ofiary i uzasadnienie, że wolno było tę krzywdę zrobić.
            Najbardziej mnie jednak denerwuje przygotowanie artyleryjskie przed walką. Planuje się jakieś świństwo do wykonania na mężczyźnie i mówi wcześniej o konkretnym mężczyźnie, że na pewno zachowa się jak świnia, bo oni wszyscy są tacy sami itd.
            • stanislaw.smietana Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 12:45
              oczywiscie, ze facet to swinia
              bo swiat jest czarno-bialy
              biedne nekane kobiety i szowinistyczny swiat mezczyzn
              prosty wniosek, ze kazdy facet to swinia i mozna mu wszystko podlozyc bo...bo przeciez to swinia

              brak rozsadnych kobiet na tym swiecie
              oj brak
              a ten watek niesamowicie to pokazuje
    • poecia1 Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 21:05
      Gdy mężczyzna nie chce dziecka, to uwaga trudne słowo wkłada PREZERWATYWĘ. Wtedy ilość dywagacji na temat niechcianych płodów drastycznie spada.
    • mila2712 Re: Aborcja mezczyzny 25.02.13, 22:01
      stanislaw.smietana napisał:

      > Nie uwazacie, ze decyzj o aborcji powinna zostac podjeta przez rodzicow a nie t
      > ylko matke?
      oczywiście że decyzja powinna zostać podjęta wspólnie. Zresztą o ile prościej byłoby przed podjęciem jakichkolwiek 'działań' przeprowadzić szczerą rozmowę i ustalić pewne zasady. Może mniej byłoby historii o niechcianej ciązy i mnie ludzkich dramatów.

      > A jesli kobieta chce urodzic wbrew mezczyznie to mezczyna ma prawo zrzec sie pr
      > aw rodzicielskich i wszelkich rzeczy typu alimenty. Dodatkowo dac mu lifetime z
      > akaz kontaktu sie z dzieckiem.
      > Z kolei jesli facet chce a kobieta nie chce to powinno sie umozliwic urodzenie
      > niechcianego dziecka przez kobieta rowniez z mozliwoscia zrzeczenia sie praw ro
      > dzicielkich lecz dodatkowo powinna byc jakas kwota odszkodowania za 9 miesiecy
      > wycietego zycia.
      Odszkodowanie może przysługiwać w przypadku nieszczęśliwego wypadku na który nie mieliśmy wpływu. Nie mogliśmy go przewidzieć. Ciąże można przewidzieć i jej zapobieć. o odszkodowaniu nie może być mowy . Ciąża to nie jest nieszczęśliwy wypadek ale efekt nierozważnego działania.
      > Przeciez sa odszkodowania za zlamana noge albo reke. Np kazdy miesiac ciazy to
      > 5 tys zlotych. Ewentualnie w zaleznosci od regionu i zarobkow ojca.
      Oj szczodry jesteś
      > To chyba bylby sprawiedliwy system.
      żaden system nigdy nie będzie sprawiedliwy
      > Obecny dyskryminuje mezczyzn.
      W pewnych przypadkach tak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka