Dodaj do ulubionych

Słowa faceta

01.03.13, 14:03
Chciałabym opisać wam pewną sprawe i poznać wasze zdanie, nie wiem co o tym myśleć. Zaczne od tego że nie pracuję. Jestem z facetem od 4 lat, nieraz dochodziło między nami do kłótni z różnych powodów. Wczoraj nastąpił chyba przełom. Wrócił z pracy po piwie, jak mu zaczęłam mówić że wkurza mnie to ponieważ codziennie po pracy wypija piwo z kumplem a ja na niego czekam w domu a on musi z tym kumplem zawsze najpierw postać z pół godz. to mi powiedział : za twoje nie pije, powiedziałam mu ze skoro tak to ja też będe sobie wychodziła. Zapytałam ile wypił bo napewno nie jedno to mi powiedział że nie będzie mi się tłumaczył. Ja powiedziałam ze mam tego dość, że nie musimy być razem a on na to że nie musimy i już cie nie będe utrzymywał a ja że ok poradzę sobie bez ciebie. Powiem tylko tyle że on sam kupował mi jedzenie i inne rzeczy, nawet nie musiałam mu mówić, poprostu mi kupował a teraz nagle taki tekst że nie będzie mnie utrzymywał. Więc postanowiłam dziś wogóle go nie wpuścić jak przyjdzie ( nie mieszkamuy razem ) nie chce z nim gadać. Do tej pory było tak że on pracował a ja gotowałam i prałam jego rzeczy też, miał wszystko podstwaione pod nos a teraz to się skończy skoro takim chamem jest. Co o tym myślicie? Jak byście zachowały się na moim miejscu?
Obserwuj wątek
    • karolajna83g Re: Słowa faceta 01.03.13, 14:15
      Skoro mówi Ci, ze już Cie nie bedzie utrzymywał, to może znajdz jakąś pracę i mu pokaz,ze sama dasz sobie radę?
      Mi facet kiedys powiedział,ze on sam moze sobie wsadzic ciuchy do pralki, to zadna filozofia dla niego, jak uzyłam takiego samego argumentu, jak Ty odnośnie sprzątania, prania itp.

      PS. Skoro nie mieszkacie razem, to jak masz go nie wpuścic?
      • al.exia Re: Słowa faceta 01.03.13, 14:20
        karolajna83g napisała:

        > Skoro mówi Ci, ze już Cie nie bedzie utrzymywał, to może znajdz jakąś pracę i m
        > u pokaz,ze sama dasz sobie radę?
        > Mi facet kiedys powiedział,ze on sam moze sobie wsadzic ciuchy do pralki, to za
        > dna filozofia dla niego, jak uzyłam takiego samego argumentu, jak Ty odnośnie s
        > przątania, prania itp.
        >
        > PS. Skoro nie mieszkacie razem, to jak masz go nie wpuścic?

        chodziło mi o to że on zawsze po pracy do mnie przychodzi i pewnie dziś też przyjdzie, jak zawsze po kłotni ale ja go nie chcę widzieć i nie otworze drzwi. A pracy szukam ale nie jest łatwo.
        • grazkavita Re: Słowa faceta 01.03.13, 15:33
          Długo jesteście razem? Może rzeczywiście , trzeba poszukac innego, faceta.Myślę, że ten nie chce żadnych zmian, może w ilości wypijanego codziennie piwa...Tobie chyba taki facet nie wystarczy...
        • facettt mam pomysla:) 01.03.13, 15:39
          zaproponuj, zeby przychodzil co drugi dzien trzezwy, a co drugi dzien chlal z kolegami.
          ja bym na cos takiego chetnie poszedl, bo baba co drugi dzien zupelnie mi wystarczy.
        • krokodil123 Re: Słowa faceta 01.03.13, 17:16
          "chodziło mi o to że on zawsze po pracy do mnie przychodzi i pewnie dziś też prz
          > yjdzie, jak zawsze po kłotni ale ja go nie chcę widzieć i nie otworze drzwi. A
          > pracy szukam ale nie jest łatwo."

          To że nie mieszkacie razem zrozumiałam. Nie zrozumiałam natomiast czy on ma obowiązek od razu z pracy z zegarem w ręku lecieć do ciebie do domu?

          Sama się stawiasz w roli gdakającej starej i nie ciekawej baby która każdemu by się znudziła.
          Osobiście nigdy nie byłam w takiej roli że mam czekać na faceta i przybierać nóżkami a w dodatku rozliczać go z zegarkiem w rękę.
          • grazkavita Re: Słowa faceta 02.03.13, 10:40
            Tak z zegarkiem w reku! Obiad to rzecz bardzo ważna w życiu rodzinnym i nie należy się na niego spóźniać, przeciwnie :zadzwonić, że spotkał kumpla i że dziś na obiedzie będzie jego kolega, albo przeprosić i powiedzieć , że dziś zje na mieście, z tym , że to "na mieście" nie powinno się tak często zdarzać, no powiedzmy raz na miesiąc. Punktualność to wyraz szacunku dla kobiety, która ten obiad przyszykowała moi Panowie.
            • krokodil123 Re: Słowa faceta 02.03.13, 15:51
              grazkavita napisała:

              > Tak z zegarkiem w reku! Obiad to rzecz bardzo ważna w życiu rodzinnym i nie nal
              > eży się na niego spóźniać, przeciwnie :zadzwonić, że spotkał kumpla i że dziś n
              > a obiedzie będzie jego kolega, albo przeprosić i powiedzieć , że dziś zje na mi
              > eście, z tym , że to "na mieście" nie powinno się tak często zdarzać, no powied
              > zmy raz na miesiąc. Punktualność to wyraz szacunku dla kobiety, która ten obiad
              > przyszykowała moi Panowie.


              Ja akurat jestem kobieta jeżeli do mnie pisałaś.

              Ale....tu nie ma "życia rodzinnego" dlatego że oni nawet nie mieszkają razem.
              Domyślam się że to są młodzi ludzie którzy mieszkają jeszcze u rodziców.
              Po drugie- ewidentnie nikt nie prosi i nie oczekuję od autorki obiadu i nie rozumiem po jakiego grzyba ona się ciągłe z tym obiadkiem narzuca.
              • krokodil123 Re: Słowa faceta 02.03.13, 15:55
                I uwaga do autorki:
                Jeżeli facet nie mieszka u ciebie to on nie "...Wrócił z pracy po piwie..."
                a po pracy i piwie jadąc do siebie wstąpił do mnie.....
                (chyba taka jakoś szło po polsku jak dla mnie)
            • obrotowy Re: Słowa faceta 02.03.13, 20:49
              Panna najwyrazniej ubzdurala sobie, ze ona tworzy zwiazek, a pan jest zepewne innego zdania, skoro na punktualnosci mu niespecjalnie zalezy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka