Dodaj do ulubionych

dla kogo sa pornole?

25.03.13, 10:12
Wlasnie sluchalem dyskusji w pytaniu na sniadanie, o tym, ze mlodziez uczy sie seksu z pornoli.
Zastanawia mnie w tym jedna rzecz. Pomijajac niewinne pornole, a raczej erotyki z pozycja misjonarska, znaczaca jak nie dominujaca ilosc pornoli to se nazwijmy to dewiacje- seks grupowy, brutalny seks oralny, seks 'w kolejarza', polykanie spermy paru facetow itp.

Z deklaracji ludzi wychodzi, ze wiekszosc ludzkosci takich praktyk nie uprawia. Z drugiej strony jest popyt na taka 'sztuke'. No i tego ucza sie dzieci. Pytanie- po co powstaje takie porno? Czy to odbija meskie fantazje, ktore i tak sie nie zrealizuja? czy to sztuka dla sztuki? Skoro wiekszosc ludzi nie tylko nie robi ale nie chcialaby uczestniczyc w praktykach tego typu.

Nie kojarze zbyt wielu przypadkow kumpli, ktorzy by 'pukali' kobiete w kolejarza, a te ktore kojarze to byl jakis margines spoleczny i osiedlowa uposledzona cichodajka. Nie kojarze tym bardziej jakichs zbiorowych seksow oralnych czy grupowych. Nie mowiac o sado-macho czy bardzo brutalnym seksie.

Po co wiec to powstaje, skoro niby nikt tego nie lubi. a moze jednak lubi?
Obserwuj wątek
    • 5er Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 10:19
      Czy to odbija meskie fantazje, ktore i tak sie nie zrealizuja?

      znowu potwierdzasz swoje niedoświadczenie.
      • kropidlo5 Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 12:50
        5er napisał:

        > Czy to odbija meskie fantazje, ktore i tak sie nie zrealizuja?
        >
        > znowu potwierdzasz swoje niedoświadczenie.

        Nigdzie nie twierdzilem, ze jestem mocno doswiadczony. Ale nie chodzi o mnie, przeciez rozmawia sie z ludzmi, no nie wiem, czy akurat wszyscy sa takimi hipokrytami, znajac plec meska to raczej faceci lubia sie przechwalac niz udawca nobliwych i jakos nie kojarze, aby moi znajomi pochwalili sie ty, by robili to, co oglada sie na tych bardziej niestandardowych pornolach. Moze nie mam wsrod znajomych tego bylego szefa MFW i stad ta ubogosc relacji.

    • coffei.na Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 10:27
      kto mówi,ze nie lubi jest zwyczajnym hipokrytą-wszystko jest dla ludzi i jeżeli partnerzy gustują w tego typu produkcjach to why not??kolejna rzecz to to ,iż niekoniecznie trzeba robić to co owy film przedstawia!
      z drugiej strony nie są to dobre filmy poglądowe dla młodzieży :/ znacznie zaburzają pogląd na temat seksu-upraszczają, sprowadzają do najniższego poziomu-bardzo często acz nie zawsze-potem taki 18 latek jest wielce rozczarowany,że od pierwszej chwili kobieta nie wyje z rozkoszy-skoro "tak właśnie robi ta pani w filmie!!
      nie do końca kojarzę o jakich filmach porno piszesz-ja mam na myśli takie bardziej..hm "zwyczajne"-zabij mnie ale nie mam pojęcia co to seks 'w kolejarza' :D
      • twojabogini Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 11:05
        coffei.na napisała:

        > kto mówi,ze nie lubi jest zwyczajnym hipokrytą

        Niekoniecznie hipokrytą. Większość ludzi byłaby zdziwiona tym, że komuś może nie smakować standardowy słodki shake, albo hamburger. To produkty stworzone po to, aby były odczuwane jako smaczne. A jednak są ludzie z wysublimowanym smakiem, którzy uznają to za obrzydlistwo - i będzie to ich realne odczucie. Podobnie jest ze standardowym pornosem. Dla osoby przyzwyczajonej do wyrafinowanych bodźców, widok pana upychającego swój narząd w wyjącej bez sensu kobiecie o zmęczonym i nieobecnym wyrazie twarzy może nie być bodźcem erotycznym, lub wręcz budzić niesmak.

        -wszystko jest dla ludzi i jeżeli
        > partnerzy gustują w tego typu produkcjach to why not??

        a tu sie zgadzam.
        • triismegistos Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 11:25
          Oj, oj, jakież to niezwykłe upodobanie do wyrafinowanych bodźców przez ciebie przemawia :D
          Nie, nie będę cię namawiać na oglądanie kina fikanego, chciałabym cię tylko uświadomić, że porno pornu nierówne. Oprócz zalewu filmików, o jakich piszesz są tez zupełnie inne.
          • twojabogini Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 11:48
            triismegistos napisała:

            > Oj, oj, jakież to niezwykłe upodobanie do wyrafinowanych bodźców przez ciebie p
            > rzemawia :D

            I po co ta ironia? Lubię wyrafinowane bodźce i unikam prostych i silnych, we wszystkich obszarach: muzyki, estetyki, erotyki, smaku. Zauważyłam, że daje mi to większa radochę, a ja lubię kiedy jest mi dobrze. Muszę wkładać więcej wysiłku w osiągnięcie satysfakcji, ale jest ona pełniejsza.

            > Nie, nie będę cię namawiać na oglądanie kina fikanego, chciałabym cię tylko uśw
            > iadomić, że porno pornu nierówne. Oprócz zalewu filmików, o jakich piszesz są t
            > ez zupełnie inne.

            Ależ ja znam kino fikane, podobnie jak fast foody. Świadomie z nich zrezygnowałam na rzecz bardziej wyrafinowanych. Co ma swoje minusy - gdy zmienisz swój zakres wrażliwości, łatwe i szybkie bodźce przestają cię satysfakcjonować, a zaczynają razić. Także sympatyczny jak na pornostandard Rocco. Za to przez przypadek trafiłam kiedyś na produkcję jakiejś szwedzkiej reżyserki, z kategorii dość niszowych dewiacji (fisting) - ewidentnie porno, dosłowne do bólu, ale zawierające element sublimacji bodźców, budowy napięcia, sama nie wiem czego jeszcze. Różnica jak między pizzą z fastfoodowej sieci zjedzoną w standardowym lokalu, a przygotowaną według specjalnej receptury i z wysokiej jakości składników, zjedzoną w gustownie urządzonej restauracji. Albo jak 50 twarzy Greya przy Dziennikach don Rigoberta.
            • lampardzikus Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 12:07
              No właśnie to wyrafinowanie- o czym piszesz twojabogini - to jest klucz do sukcesu. Nie iść na łatwiznę. Poszukać czegoś co jest niby detalem, czymś innym. Przez to uruchamia się w sobie takie sfery, które są niecodzienne, i bardziej ciekawe, sprawiające przyjemność. I głębsze.
            • triismegistos Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 12:55
              twojabogini napisała:
              >
              > I po co ta ironia?

              Ponieważ "wyrafinowane upodobania" wcale się nie kłócą z oglądaniem pornografii, chyba, że uznamy, że istnieje tylko kiepska i mało pomysłowa.

              >
              > Ależ ja znam kino fikane, podobnie jak fast foody.
              To znasz, czy wmawiasz nam, że wszystkie filmy są kiepskie i na jedno kopyto, hę?
              • twojabogini Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 15:08
                > Ponieważ "wyrafinowane upodobania" wcale się nie kłócą z oglądaniem pornografii
                > , chyba, że uznamy, że istnieje tylko kiepska i mało pomysłowa.

                Ależ istnieje dobra i pomysłowa pornografia, pornografia wyrafinowana estetycznie itp. Niemniej jednak każda pornografia jest bodźcem z kategorii mocnych, a nie z kategorii subtelnych. Celem pornografii jest osiągnięcie szybkiego stanu podniecenia u widza. Im bardziej wyrafinowany konsument pornografii, tym bardziej wyrafinowany musi być zaoferowany mu towar.
                Niektórzy jednak rezygnują z łatwych bodźców i w ramach wyrafinowania szukają innych dróg osiągnięcia stanu zadowolenia. Nie mówię, że to lepsze. Mówię, że ja wolę osiągać stan satysfakcji korzystając z mniej bezpośrednich bodźców. Efektem ubocznym jest to, że bodźce bezpośrednie zaczynają z czasem razić, śmieszyć, wydają się zbyt prymitywne. Osobie która rozwinęła zmysł smaku przestaje smakować fastfood, osobie rozwijającej zmysł węchu nie spodobają się na ogół tandetne perfumy. Tak samo jest z porno - są subtelniejsze i bardziej wyrafinowane sposoby. Przekładając na świat muzyki - porno może być swojskim dichem, może być niezłym jakościowo popem, ale raczej nigdy nie stanie się wyrafinowanym koncertem instrumentalnym albo wyjątkowo wyrafinowanym rifem gitarowym. Nie ten poziom stymulacji zmysłów.
                • triismegistos Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 15:27
                  Bogini, absolutnie nietrafione porównanie z tymi fastfudami. Wystarczy stwierdzic, że porno ci nie pasuje, anie musisz dorabiać do tego żadnej wyższej ideologii.
                  • twojabogini Re: dla kogo sa pornole? 26.03.13, 13:13
                    triismegistos napisała:

                    > Bogini, absolutnie nietrafione porównanie z tymi fastfudami. Wystarczy stwierdz
                    > ic, że porno ci nie pasuje, anie musisz dorabiać do tego żadnej wyższej ideolog
                    > ii.

                    To nie jest ideologia. Porno jest jednym ze sposobów stymulacji, mającej na celu satysfakcję. Stymulację zmysłową można osiągnąć za pomocą różnych sposobów.
                    Jedzenie, muzyka, stymulacja wizualna - to też są sposoby pobudzeń.
                    Upraszając. Najprostszy i najbardziej prymitywny sposób pobudzenia i uzyskania satysfakcji to zaspokojenie podstawowych potrzeb: głodu, popędu seksualnego (określmy to jako szybkie rozładowania). Następny poziom to szybka i bezpośrednia stymulacja, nie związana zaspokajaniem podstawowych potrzeb, ale nakierowana na satysfakcję: w tej kategorii jest porno, słodki batonik, film typu wyciskacz łez, tabloid, program o Magdzie M. czy K. i wiele innych. Bodziec działa bezpośrednio, satysfakcja następuje szybko. Na tym poziomie możemy mieć do czynienia zarówno z arcydziełami, jak i kiczem. Batonik może być wspaniały w smaku, a pornos genialny, dopracowany w szczegółach, fantastyczny estetycznie. Niemniej jednak schemat stymulacji jest ten sam - silny bodziec, krótka faza pobudzenia, satysfakcja.
                    Kolejny poziom to bodźce mniej bezpośrednie, wydłużanie czasu pobudzenia i odwlekania stanu pełnej satysfakcji. Rozwija się ogromne pole symboliki, pobudzeń pośrednich, alegorii, przesunięcia symetrii, synestezji, gier erotycznych, wyrafinowanych technik seksualnych, technik uwodzenia.
                    I tak jak batonik nawet najsmaczniejszy pozostanie batonikiem, tak pornos nawet najgenialniejszy pozostanie środkiem szybkiej i niewyrafinowanej stymulacji seksualnej. W obu przypadkach częste korzystanie z szybkich pobudzeń zamyka drogę do osiągania satysfakcji z bardziej wyrafinowanych sposobów pobudzeń (konsument batoników i ketchupu nie doceni w pełni smaku wykwintnego dania, bo nie jest wyczulony, nie ma rozwiniętej percepcji smakowej). System nerwowy człowieka tak ma - albo idziesz w kierunku coraz silniejszych pobudzeń, albo sublimacji bodźców. To nie ideologia, tylko biologia. Ja wolę to drugie, bo mam z tego więcej przyjemności. Jeśli ktoś woli silne bodźce - nie uważam go za gorszego, tylko za innego ode mnie.
                • lampardzikus Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 15:28
                  Zgodzę się z Tobą. Brak subtelności. Z tego nie wydobędzie się półtonów, tylko twarde i skrzeczące twarde dźwięki. Nie ma półcienia. Wszystko jaskrawo białe lub czarne. A przecież - w eros chodzi o te półtony i półcienie... Choć wydają się na boku, to przecież jest kwintesencja.
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: dla kogo sa pornole? 28.09.13, 17:07
              A fisting to "dewiacja"? Dlaczego?:)
        • coffei.na weź... 25.03.13, 11:29
          > widok pana upychającego swój narząd

          nie podnieca Cię to??!!!

          :P
          • twojabogini Re: weź... 25.03.13, 12:01
            coffei.na napisała:

            > nie podnieca Cię to??!!!
            > :P

            Ano nie. Podniecało kiedy byłam małolatą i niewiele wiedziałam o seksie, a byle bodziec był w stanie wywołać u mnie podniecenie. Teraz z praktyki wiem, że takie młócenie pałą jest bez sensu. Prowadzi mężczyznę do szybkiego orgazmu, szast prast i po wszystkim. Ani mężczyzna nie ma szansy na głęboką satysfakcję, ani kobieta.
            Co nie znaczy że nie doceniam uroku okazjonalnych szybkich numerków, ale raczej w mniej prostackim wydaniu. Dominacja mężczyzny (w porno standard) + szybki numerek oznacza brak satysfakcji kobiety. Przy szybkich numerkach albo kobieta musi dominować, albo musi mieć partnera, który jest z partnerką doskonale zsynchronizowany i wie jak młócić.
            Oglądanie ludzi, którzy udają że mają seks i udają że mają satysfakcję mnie nie kręci.



            • 5er Re: weź... 25.03.13, 12:12
              Oglądanie ludzi, którzy udają że mają seks i udają że mają satysfakcję mnie nie kręci.

              Dla takich są live-show'y. Rynek nie znosi pustki.:)
              • twojabogini Re: weź... 25.03.13, 12:29
                5er napisał:

                > Oglądanie ludzi, którzy udają że mają seks i udają że mają satysfakcję mnie nie
                > kręci.
                >
                > Dla takich są live-show'y. Rynek nie znosi pustki.:)

                Nie wszystkich kręci komercha. Mam znajomego, który jeździ na zloty indianistyczne i sypia w tipi, czy jak tam się zwie ten szałasik oraz wszystkie inne spędy, tylko dlatego, że uwielbia słuchać jak inne pary się kochają. Komercyjne pokazy go nie kręcą.
                Są ludzie, których kręci udział w umawianych orgiach w komercyjnych klubach i są tacy, którzy potrafią takie orgie sprowokować.
                • 5er Re: weź... 25.03.13, 12:35
                  są tacy, którzy potrafią takie orgie sprowokować.

                  to proste, gdy obecni pojawili się z taką nadzieją:))
                • lampardzikus Re: weź... 25.03.13, 12:37
                  twojabogini napisała:

                  > 5er napisał:
                  >
                  > > Oglądanie ludzi, którzy udają że mają seks i udają że mają satysfakcję mn
                  > ie nie
                  > > kręci.
                  > >
                  > > Dla takich są live-show'y. Rynek nie znosi pustki.:)
                  >
                  > Nie wszystkich kręci komercha. Mam znajomego, który jeździ na zloty indianistyc
                  > zne i sypia w tipi, czy jak tam się zwie ten szałasik oraz wszystkie inne spędy
                  > , tylko dlatego, że uwielbia słuchać jak inne pary się kochają. Komercyjne poka
                  > zy go nie kręcą.
                  > Są ludzie, których kręci udział w umawianych orgiach w komercyjnych klubach i s
                  > ą tacy, którzy potrafią takie orgie sprowokować.

                  A to jest ta subtelność, inność o której wcześniej pisałaś właśnie. NIe łopatologiczne łubudubu, tylko coś... innego. Ciekawego
                • triismegistos Re: weź... 25.03.13, 13:24
                  twojabogini napisała:

                  > Są ludzie, których kręci udział w umawianych orgiach w komercyjnych klubach i s
                  > ą tacy, którzy potrafią takie orgie sprowokować.

                  A najciekawsze jest to, ze te grupy się mocno zazębiają.
      • kropidlo5 Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 12:53
        jak wejdzisz na byle portal porno to masz kategorie- i wiekszosc z nich ma niewiele wspolnego z produkcjami porno z lat siedemidziesiatych. rozumiem, ze wiele jest rzmaitych gustow i perwersji, ale tutaj nie chodzi o jakies nisze, ale o to, ze takie produkcje sa mainstreamowe.
        Seks 'w kolejarza' jest to seks z jedna kobieta kilku panow jeden po drugim.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: dla kogo sa pornole? 28.09.13, 17:09
          Filmy z lat 70-tych rządzą;) Takie Głębokie gardło, czy Za zielonymi drzwiami - klasyka;)
      • maitresse.d.un.francais Re: dla kogo sa pornole? 17.07.13, 17:41
        coffei.na napisała:

        > kto mówi,ze nie lubi jest zwyczajnym hipokrytą

        No bo nie ma na świecie takiego osobnika, który by tego nie lubił. Ani jednego. Nie ma i już.
    • triismegistos Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 10:29
      Co to jest "pukanie w kolejarza"?
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 10:36

        triismegistos napisała:

        > Co to jest "pukanie w kolejarza"?

        "praca zmianowa" :)

        Ja myślę że to "wina" przemysłu pornograficznego.
        W "normalnych" filmach postęp osiągnąć dość łatwo, nowa fabuła, lepsze aktorstwo, zdjęcia, efekty specjalne.
        Natomiast w filmie o pukaniu - cóż, jak chcesz nowych klientów znaleźć to jedyne co ci zostało to szukanie nowych sposobów pukania.
        Tym bardziej że ze względu na ograniczony sposób stymulacji przez pornola (tylko wzrok), trzeba cały czas wymyślać nowe, bo inaczej nie staje...
        I tak chłop o ile mógłby całe życie na misjonarza żonę pukać szczęśliwy, o tyle oglądanie takiego pukania w tv znudzi go dość szybko.
        • triismegistos Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 10:40
          Oj, polemizowałabym. Dzisiejsze produkcje porno, a takie sprzed lat mocno się różnią, i nie mam na myśli wymyślności samego seksu.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 10:49

            triismegistos napisała:

            > Oj, polemizowałabym. Dzisiejsze produkcje porno, a takie sprzed lat mocno się r
            > óżnią, i nie mam na myśli wymyślności samego seksu.

            Ok, od lat 70 pewnie można było w porno zobaczyć wszystko to co widać i dziś.
            Myślę że absolutnie fundamentalną różnicą jest poziom dostępności.
            Dziś jest wszystko i za darmo na dwa kliknięcia myszką.
            Nigdy nie było łatwiej.
            • triismegistos Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 10:59
              Moja ulubiona wytwórnia powstała dopiero w 97, ale to tak na marginesie. Od lat 70 produkcje pornograficzne są zupełnie inne. Dopiero niedawno zaczęto np. dbać o urodę występujących w kinie fikanym mężczyzn, co suktecznie obrzydza mi starsze produkcje. Oczywiście, są wyjątki. Jestem na przykład miłośniczką produkcji z Rocco, a to przecież głuche lata 80.
    • niesubordynowana Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 10:43

      >
      > Po co wiec to powstaje, skoro niby nikt tego nie lubi. a moze jednak lubi?


      lubi, lubi.
      A kto chce ten znajdzie :)
      w towarzystwach "na pseudo poziomie" rzadko rozmawia sie na ten temat. Dopiero po kilku głębszych przechodzi sie do czynu a nie tam gadanie......
      chyba :)
    • twojabogini Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 10:56
      Pornole traktuję jak fast food - unikam. Zarówno fast food jak i standardowe porno dostarczają szybkiej i łatwej satysfakcji. Zarówno fast foody jak i pornosy stępiają wrażliwość, upraszczają doznania, wymagają zwiększania dawek, wzmacniania bodźców. Dla kogo zatem pornosy? Dla ludu, szukającego łatwej, taniej i szybkiej rozrywki.
      Co do dzieci - nie powinny mieć kontaktu z pornografią, podobnie jak z fast foodem. Nastolatki powinny mieć za sobą rzetelną edukację seksualną, wtedy porno byłoby dla nich jedną z dostępnych rozrywek. To, że porno jest dla nich "źródłem wiedzy" i wzorcem zachowań, to porażka naszego systemu edukacji i zakłamanego społeczeństwa.
      A czy ludzie zachowują się jak na pornolach? Niektórzy tak. Miałam kumpla, który odjechał w świat porno. Nikt jednak nie oceniał jego zachowań jako normalnych, raczej jako dno, a on sam był zdziwiony tym, że nie daje mu to wszystko takiej satysfakcji, jak się spodziewał. Inny z moich znajomych, całkiem sympatyczny człowiek, siedzi sobie od lat w pornoświecie i jest coraz bardziej zdziwaczałym i coraz starszym kawalerem. Cóż, edukacja wielu ludzi nie objęła takich pojęć, jak fikcja, konwencja twórcza, ani tym bardziej zasad działania ośrodka nagrody w mózgu. Mają więc wyraźny problem ze zrozumieniem, że świat fikcji to nie to samo co rzeczywistość.
      • facettt fifi 25.03.13, 11:02
        analiza tfurcza jest w porzondku.

        tylko po co ten text ?

        stac cie na wiecej.
        • twojabogini Re: fifi 25.03.13, 11:13
          facettt napisał:

          > analiza tfurcza jest w porzondku.
          > tylko po co ten text ?
          > stac cie na wiecej.

          Ciebie za to najwyraźniej nie.
          • facettt jeszcze raz fifi 25.03.13, 18:22
            powiem wiencej:
            nawet sie nie staram.
            ale daj buzi, bo moze byc jeszcze gorzej.
          • rodzynekelo Re: fifi 16.07.13, 23:24
            twojabogini napisała:

            > facettt napisał:
            >
            > > analiza tfurcza jest w porzondku.
            > > tylko po co ten text ?
            > > stac cie na wiecej.
            >
            > Ciebie za to najwyraźniej nie.
            Bez nerwów :)
        • thelma333.3 Re: fifi 17.07.13, 19:09
          coz to? uderz w stol ...?
          widac trafila w czuly punkt
          a ty jak zwykle sie kompromitujesz, ty nasz fk-owy don zuanie
          zenada
      • piataziuta Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 11:02
        > Pornole traktuję jak fast food - unikam. Zarówno fast food jak i standardowe p
        > orno dostarczają szybkiej i łatwej satysfakcji. Zarówno fast foody jak i pornos
        > y stępiają wrażliwość, upraszczają doznania, wymagają zwiększania dawek, wzmacn
        > iania bodźców.

        Oooooo !
        Bardzo treściwe opisanie sedna sprawy. Podpisuję się.
        :)
      • 5er Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 12:16
        Zarówno fast foody jak i pornosy stępiają wrażliwość, upraszczają doznania, wymagają zwiększania dawek, wzmacniania bodźców.

        tak, jak wszystko podawane za często.
      • fuzja.jadrowa Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 12:46
        > Nastolatki powinny mieć za sobą rzetelną edukację seksualną, wtedy porno b
        > yłoby dla nich jedną z dostępnych rozrywek. To, że porno jest dla nich "źródłem
        > wiedzy" i wzorcem zachowań, to porażka naszego systemu edukacji i zakłamanego
        > społeczeństwa.

        Jak ty sobie taka rzetelna edukacje seksualna wyobrazasz? O orgazmach i roznicy w ich osiaganiu chcesz gadac? O tym, ze normalny ku.tas rzadko ma dlugosc, jak te na filmach? Nie uwazasz, ze niektorych rzeczy nie da sie w ten sposob nauczyc? Jak ktos jest przyglupem, to i 10 godzin lekcji dodatkowych mu nie pomoze. Wszystko chcesz zrzucic na szkole? Od czego, do cholery, sa rodzice?
        • 5er Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 12:51
          które z rodziców powinno edukować chłopca?
          • fuzja.jadrowa Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 13:00
            Nie obchodzi mnie to. Jak nie chca, to moga wcale nie edukowac. To nie jest sprawa panstwa, czy mlody Stasio zadowoli swoja partnerke, czy tez dojdzie wczesniej, a ja oleje.

            Temat antykoncepcji, chorob, ciazy itp. w szkole - ok (choc, jak widac, tepakom nawet to nie pomaga). Cala reszta zbedna.
            • 5er Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 13:11
              tato co to jest seks oralny?
              nie mam czasu, spytaj matkę,
              ...
              ?
              • rodzynekelo Re: dla kogo sa pornole? 16.07.13, 23:27
                5er napisał:

                > tato co to jest seks oralny?
                > nie mam czasu, spytaj matkę,
                > ...
                > ?
                So true
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: dla kogo sa pornole? 28.09.13, 17:13
              No ale w szkole nie mówi się rzetelnie o takich sprawach (w większości).
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 12:59

          >
          > Jak ty sobie taka rzetelna edukacje seksualna wyobrazasz? O orgazmach i roznicy
          > w ich osiaganiu chcesz gadac? O tym, ze normalny ku.tas rzadko ma dlugosc, jak
          > te na filmach? Nie uwazasz, ze niektorych rzeczy nie da sie w ten sposob naucz
          > yc? Jak ktos jest przyglupem, to i 10 godzin lekcji dodatkowych mu nie pomoze.
          > Wszystko chcesz zrzucic na szkole? Od czego, do cholery, sa rodzice?

          Słusznie piszesz - edukacja tutaj nie pomoże. Pomoże jedynie wychowanie seksualne - wychowanie, czyli działanie codzienne, prowadzone przez rodziców.
          Nie spodziewam się tego w najbliższym XXI wieku :D
          • rekreativa Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 13:18
            Żeby dziecku przekazać pewną wiedzę, to trzeba ją posiadać samemu. Jak ma dziecku mówić o seksie oralnym matka, która nigdy czegoś takiego nie wykonała, albo o tym, jak zadowolić partnerkę - ojciec, który włazi, wsadza 5 razy i wyłazi?
            O rzeczach typu metody antykoncepcyjne, cykl miesiączkowy, zaburzenia hormonalne nie wspomnę, bo o tym przeciętny człowiek ma marne pojęcie.
            Edukatora szkolnego można przynajmniej wyuczyć, skontrolować, i dać mu konkretny program nauczania do realizacji.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 13:57
              > Edukatora szkolnego można przynajmniej wyuczyć, skontrolować, i dać mu konkretn
              > y program nauczania do realizacji.

              Ja to rozumiem. I faktycznie porządna edukacja seksualna byłaby świetnym pierwszym krokiem.
              Ale to o czym mówimy, to bardziej kultura seksualna. To należałoby w całym społeczeństwie raczej wytworzyć a nie wyuczyć.
              Bo przecież nie chodziłoby tu o to jak lizać czy jak wkładać, tylko o większe ucywilizowanie tej dziedziny życia.

              Czytałem króciutki w sumie artykuł o tym jak to amerykańska okupację Japonię skrzywiła.
              Wcześniej nie znali oni pojęcia pornografii. To znaczy, mieli gołe baby na rysunkach, i to ze szczegółami czy w trakcie seksu (czyli to co byśmy pornografią nazwali), mieli materiały pisane o pukaniu... Ale to był po prostu element sztuki, literatury itp. Jeden rysował tygrysa, inny kwiat wiśni, a trzeci parę w trakcie seksu. Przyszli amerykanie ze swoją moralnością i powstało tabu.
        • twojabogini edukacja 26.03.13, 13:41
          fuzja.jadrowa napisała:

          > Jak ty sobie taka rzetelna edukacje seksualna wyobrazasz? O orgazmach i roznicy
          > w ich osiaganiu chcesz gadac? O tym, ze normalny ku.tas rzadko ma dlugosc, jak
          > te na filmach?

          Właśnie o tym. Rzetelna edukacja obejmuje nie tylko dostarczenie pakietu informacji, ale także rozprawienie się z przesądami. Dopiero wtedy informacje mogą się przyjąć. Jeśli wiemy, że młodzież traktuje porno jak rzeczywistość, to edukację zaczynamy od analizy czym jest fikcja, a czym real. Skoro nikt nie naśladuje batmana, to czemu ma naśladować aktora porno, który gra, a nie uprawia realny i satysfakcjonujący seks? Skoro aktorka udaje, że sprawia jej przyjemność połykanie, to nie każda dziewczynka musi nauczyć się połykać.
          A potem trzeba dostarczyć wiedzy - sposoby osiągania satysfakcji, rodzaje orgazmów, sublimacja bodźców, rodzaje zachowań seksualnych, płeć a seksualność, płeć a gender, inne kultury seksualne, antykoncepcja, regulacje prawne, seks a prokreacja, funkcje seksualności, aborcja. Dane. Nie ideologia.

          Nie uwazasz, ze niektorych rzeczy nie da sie w ten sposob naucz
          > yc?

          Jak to się nie da? Proszę: współcześnie tylko około 40% kobiet osiąga pełną satysfakcję seksualną. Wynika to z braku wiedzy o sposobach stymulacji seksualnej kobiet oraz budowie ich narządów płciowych. Pierwszym obszarem stymulacji jest łechtaczka, składająca się z 18 części (rysunek), drugim strefa G, zaczynająca się wokół ujścia cewki moczowej, a kończąca na przedniej ścianie pochwy pofałdowaną strukturą. Inne obszary szczególnie wrażliwe na stymulację to sklepienie pochwy, oraz punkt, określany czasem punktem G lub świętym miejscem, stanowiący miejsce w którym zbiegają się zakończenia nerwowe łechtaczki, strefy G oraz prostaty. Znajduje się on wewnątrz pochwy, na jej przedniej ściance, pod skórą. W trakcie stymulacji, gdy kobieta jest podniecona nabrzmiewa. Jego umiejętna stymulacja (za pomocą palców dłoni lub podczas stosunku) w przypadku gdy kobieta jest odprężona i zrelaksowana, co można osiągnąć także za pomocą określonych technik masażu (co będzie przedmiotem odrębnego wykładu) prowadzi do pełnej satysfakcji oraz bardzo często - do wytrysku (film instruktażowy).
          Podobny punkt posiadają mężczyźni, jednak z przyczyn uprzedzeń kulturowych jeszcze mniej mężczyzn niz kobiet doświadcza jego stymulacji.

          I czego tu się nie da wyjaśnić?Bez wulgarnych lub ideologicznych treści, zwykłe informacje.

          Jak ktos jest przyglupem, to i 10 godzin lekcji dodatkowych mu nie pomoze.

          Ktos kto nie ma informacji lub ma błedne informacje nie jest przygłupem.

          > Wszystko chcesz zrzucic na szkole? Od czego, do cholery, sa rodzice?

          Dopóki rodzice nie sa wyedukowani, funkcje te musi pełnić szkoła. za jakieś dwa trzy pokolenia to nie bedzie potrzebne. Słowa orgazm, stymulacja, wytrysk kobiecy, opóźnianie wytrysku, stymulacja piersi nie będą jakimś tabu.






            • thelma333.3 Re: edukacja 17.07.13, 19:13
              BOSKIE!
    • piataziuta Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 10:58
      Mając w dorobku kilkanaście lat regularnego oglądania pornoli chyba naturalnie zaczyna się szukać czegoś trochę innego, po prostu dla odmiany i rozrywki.
      Jest to zwyczajna kolej rzeczy.

      Inną kwestią tego notorycznego ogłupiania są skutki, ale o tym nie będę pisać bo nie mam zamiaru się wkur.wiać przy kawie.
      • triismegistos Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 11:02
        Ja myślę, że łatwo pomylić skutki z przyczyną. To, że ktoś oddaje się, nazwijmy to, mniej popularnym praktykom seksualnym wcale nie musi wynikać z oglądania perwersyjnej pornografii, raczej pociąg do tych praktyk skutkuje chęcią oglądania filmików.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 11:06

          triismegistos napisała:

          > Ja myślę, że łatwo pomylić skutki z przyczyną. To, że ktoś oddaje się, nazwijmy
          > to, mniej popularnym praktykom seksualnym wcale nie musi wynikać z oglądania p
          > erwersyjnej pornografii, raczej pociąg do tych praktyk skutkuje chęcią oglądani
          > a filmików.

          Mnie bardziej zastanawia wartościowanie różnych form ekspresji seksualności. Że niby tak jest bardziej-lepiej niż inaczej...
          • triismegistos Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 11:27
            Wartościowanie na podstawie zachowań i upodobań seksualnych jest "normalne" w naszej kulurze. Przeważnie ma niewiele sensu.
            • kropidlo5 Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 12:57
              Nie chodzi o wartosciowanie, tylko o relacje popyt/podaz.
              W telewizji o dwudziestej jest telenowela albo reality show, bo wiekszosc ludzi to lubi, a teatr alternatywny albo koncert muzyki awangardowej jest po polnocy, a w porno biznesie wydaje sie na odwrot, choc uczicie powiem nie liczylem ile jest i jakich produkcji, i nie wnikalem w poszczegolne kategorie, ale wystarczy krotka wizyta na porno stronie by zobaczyc to 'bogatcwo' a takze to, ile czego jest bo przy kazdej kategorii jest ilosc filmow podana w nawiasie.
              • triismegistos Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 13:30
                Nie uważam, by popyt na telenowele wynikał z tego, że prawdziwe życie tak wygląda. Co do pornografii, to jest ona różna. Coś dla siebie znajdą zarówno miłośnicy wyrafinowanej erotyki, zwolennicy ciężkiej perwy i tacy, których kręci samo "wsadzanie", które słusznie wyśmiała bogini.
                Część miłośników porno bardzo wyuzdanego to ci, którzy lubią sobie tylko popatrzyć, część to ci, którzy naprawdę uprawiają seks... mniej typowy. A takich ludzi jest więcej niż się wydaje, tylko, że przeważnie się z tym nie afiszują.
                • kropidlo5 Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 13:42
                  Zgoda. Tylko popatrzmy na to z pozycji logiki calej dyskusji. To, co mnie zainspirowalo do tego watku- czyli poranna dyskusja w TV- jak i wiekszosc takich debat opiera sie na zalozeniu, ze mlodzi ludzie nie powinni ogladac pornografii i uczyc sie z niej seksu, bo jest to dalekie od zycia.
                  Taki punkt wyjscia w tych dyskusjach juz na starcie, z gory, zaklada dwie rzeczy, ktore poddalem pod debate:
                  1. Ze pornografia odstaje od zycia
                  2. Ze pornografia odstaje od zycia w nazwijmy to negatywny sposob, czyli w domysle- ze pokazuje seks 'brudniejszy' niz 'powinno byc'.

                  W przeciwnym razie, co zlego mogloby byc dla mlodziezy w ogladaniu porno? Lepiej obejrzec ladnie nakrecony erotyk niz czytac pisane naukowym jezykiem opisy z ksiazek, czyz nie?

                  Bo chyba nie chodzi tylko o wielkosc penisa i czas trwania stosunku?

                  Tak wiec z zalozenia pornografia jest bardziej perwersyjna niz realne zycie, moze chodzi o to, ze tak jak w telenowelach ludzie widza lepsze zycie niz sami maja, w porno ogladaja lepszy seks niz sami maja. Tylko czy naprawde lepszy? Z konserwatywnego punktu widzenia za lepszy uznalbym seks dwojga mlodych, ladnych ludzi w pieknym lozku i z dobra muzyka ogladany przez dwoje starych znudzonych ludzi w M2, ale tutaj jest raczej dwoje misjonarzy oglada orgie seksualna.
                  • triismegistos Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 13:53
                    Zakaz pokazywania pornografii dzieciakom popieram, ale nie dlatego, że pokazywany w porno seks jest "brudniejszy" (idiotyczne określenie) niż prawdziwy, tylko, że wpaja nieprawdziwy obraz seksu młodym ludziom. W porno cycki są jędrne i silikonowe, członki w pełnym wzwodzie a spontaniczny anal nie kończy się brudną niespodzianką. Większość porno powinna być antyinstrukcją zadowolenia kobiety, znacząca większość kobiet nie odczułaby najmniejszej przyjemności, gdyby ją potraktować tak, jak w większości produkcji pornograficznych.

                    pozwolę sobie też skomentować bez kopiowania koniec twojej wypowiedzi. Nie będę wyrażać się na temat wyższości seksu w dwójkę nad seksem w większym gronie, ale na litość, nie mieszajmy urody i młodości do udanego seksu!
                    Moje ciało ma dużo więcej defektów niż te naście lat temu, ale moje życie seksualne jest o wiele, wiele bardziej udane. Podejrzewam, ze za kolejne lat naście, kiedy będę jeszcze mniej atrakcyjna będzie mi jeszcze fajniej.
                    • kropidlo5 Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 14:02
                      No tak, poczynilem takie skrajne porownanie, aby bylo rownolegle do telenoweli.

                      Nie wiem, czy wszyscy mysla tylko o tym, ze seks w pornolach jest nierealny jesli chodzi o aspekty fizjologiczne, pewnie czesciowo tez, ale czesto pobrzmiewa jednak ton moralistyczny, moze to pewne przewrazliwienie np prawicowych srodowisk, nie wiem.

                      No ale moze 'stare' erotyki typu blekitna laguna moglyby jednak byc mlodziezy wyswietlane, czemu nie.

                      • triismegistos Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 14:10
                        Do mnie argumenty o "brudnym" seksie nie przemawiają w najmniejszym nawet stopniu. W czym coś, na co wyrazili zgodę i z przyjemnością uczestniczą wszyscy zainteresowani jest gorsze od kopulacji po ciemku pod pierzyną? Albo lepsze.
                        • kropidlo5 Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 14:17
                          Ja osobiscie nie oceniam, nie osadzam, nie wnikam. Mowie o pewnego rodzaju opinii publicznej, tej oficjalnej przynajmniej. tak wnioskuje jak slucham tego typu debat. No chyba ze chodzi o ksiedza, wtedy piana na kolanach zlizywana przes nastolatki jest zupelnie niewinna zabawa.
                          • kalllka Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 14:22
                            owszem oceniasz.
                            zas podajac w kolko tylko negatywne widzicisie, fiksujesz jeszcze bardziej

                            przyklad wywleczonego 'ni z gruchy ni pietruchy' ksiedza tylko potwierdza twoja fiksacje.


                            • kropidlo5 Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 14:31
                              ty masz jakies fiksacje na moim punkcie. lazisz za mna jak cien i wszedzie doszukujesz sie nieistniejacych motywow. pisalem ci juz, zajmij sie tuleja albo innym 'agentem bolkiem'.
                          • triismegistos Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 14:33
                            :D
          • twojabogini Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 12:23
            > Mnie bardziej zastanawia wartościowanie różnych form ekspresji seksualności. Że
            > niby tak jest bardziej-lepiej niż inaczej...

            Wartościowanie jest bez sensu jeśli patrzymy z pragmatycznego punktu widzenia. Ilu ludzi tyle potencjalnych form ekspresji, jedna lubi zabawę z wężem, inny lubi zlizywać sos chili z nóg żony, inna pani przebierać się za batmana, a pan skakać na kobietę z szafy. Na tym poziomie nie można powiedzieć, że coś jest lepsze lub gorsze, tylko dające satysfakcję jednostce lub nie.
            Niemniej jednak wartościowanie ma sens gdy wchodzimy w sferę relacji. Pomimo, że pedofil lub gwałciciel może osiągać wysoki poziom satysfakcji raczej nie ocenimy ich zachowań jako równie wartościowych, co powiedzmy uczestnika orgii sadomasochistycznych w których wszyscy uczestnicy są nimi świadomie i dobrowolnie.
            Jest też wartościowanie z punktu widzenia tzw. wartości. Przywiązanie do tradycji i głębokie przekonanie o prokreacyjnej roli seksu spowoduje, że większość ludzi oceni jako bardziej wartościowy seks małżeński, niż seks pary homoseksualnej, i - mimo przywiązania do tradycji - także wyżej oceni seks heteroseksualnej pary niebędącej małżeństwem niż seks homoseksualny lub akt autoerotyczny. Czyli wartościowy będzie ten seks, który może doprowadzić do zapłodnienia. Odrzucając rolę prokreacji jako wiodącej funkcji seksu wyzwalamy się z takiego punktu widzenia.
            Każdy ma też swoją indywidualną skalę wartościowania - i to jak najbardziej ma sens.

    • fiigo-fago Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 12:14
      Popyt -> podaż. Widać są osoby preferujące bardziej nietypowe formy seksu jeśli powstają takie rzeczy. Co nie znaczy że musza się do tego wszystkim na około przyznawać, bo dla ludzi może być to gospodyni piekąca ciągle ciasta, a w nocy przywiązująca swojego męża do łóżka i biczująca go. ;)

      A pruderyjne krowy i barany zawsze zaglądali innym do łóżka i próbowali wtrącać się im w życie seksualne, pod płaszczykiem moralności/walki w imię zmuszania kogoś do czegoś, czy innych bzdur. Bo to miernoty które by niczym innym się nie wybiły, a tak to maja poklask u podobnym im kreatur.
    • rekreativa Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 14:19
      Tu artykuł na temat:
      www.polityka.pl/spoleczenstwo/1519166,1,nastolatki-mysla-o-seksie-jak-o-porno.read?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss
      • kropidlo5 Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 14:33
        dzieki za link.
      • fuzja.jadrowa Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 15:33
        Kolejnego doznają, widząc koleżanki na żywo. W badaniach brytyjskich uczniom pokazano zdjęcia wielu nagich biustów z prośbą o ocenę; żaden naturalny biust nie załapał się na pozytywną ocenę. Za ładne (i naturalne) dzieciaki uznały tylko piersi silikonowe.

        Nie wariujmy w druga strone.

        Juz kiedys o tym pisalam. Ogladalam program o tych badaniach. Prawda jest taka, ze te naturalne biusty ze zdjec byly, rowniez w mojej opinii, brzydkie. I nie mialo to nic wspolnego z brakiem silikonu.

        Gdyby uczniom pokazano zdjecia ladnych biustow naturalnych, to reakcja bylaby zupelnie inna. A tak - wybrali jakies znieksztalcone, malo atrakcyjne obwisy (sorry, ale jesli tak wygladaja piersi przecietnej kobiety, to ja sama zylam w slodkiej nieswiadomosci!) i probowali chlopakom wmowic, ze tylko dlatego, ze sa one naturalne, to sa piekne. Nie, nie kazdy naturalny biust jest ladny.
      • fiigo-fago Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 17:40
        Ale to jest problem tego że w polskim szkolnictwie nie ma edukacji seksualnej, bo te same krowy co chcą zablokować porno blokują wdrożenie tej edukacji. Za to chętnie pewnie by dodatkowe lekcje religii wprowadziły…
        • rekreativa Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 18:10
          No właśnie, właśnie. U nas radę mają jedną: zablokować porno, zakazać nastolatkom seksu.
          A to zła droga jest.
          Bo nie chodzi o to, żeby dzieciaki nie uprawiały, tylko żeby uprawiały z głową i może niekoniecznie od razu seks grupowy. No ale do tego trzeba nastolatkom zaproponować jakieś alternatywne źródło informacji niż twarde porno z netu.
          • przemysl.rad Re: dla kogo sa pornole? 28.09.13, 17:12
            rekreativa napisała:

            > No właśnie, właśnie. U nas radę mają jedną: zablokować porno, zakazać nastolatk
            > om seksu.
            > A to zła droga jest.
            > Bo nie chodzi o to, żeby dzieciaki nie uprawiały, tylko żeby uprawiały z głową
            > i może niekoniecznie od razu seks grupowy. No ale do tego trzeba nastolatkom za
            > proponować jakieś alternatywne źródło informacji niż twarde porno z netu.

            Niestety, ale szkołami kierują stare i krzywe du.py.
            Nie dziwne, że nastolatki wybierają często ostre porno...
            :o/
        • przemysl.rad Re: dla kogo sa pornole? 28.09.13, 09:26
          fiigo-fago napisał:

          > Ale to jest problem tego że w polskim szkolnictwie nie ma edukacji seksualnej,
          > bo te same krowy co chcą zablokować porno blokują wdrożenie tej edukacji. Za to
          > chętnie pewnie by dodatkowe lekcje religii wprowadziły…

          Kiedy słyszę, że 30% dorosłych kobiet nigdy nie przeżyło orgazmu,
          to zaczynam się zastanawiać, czy to jakiś mechanizm-blokada czysto biologiczna,
          czy zasługa wzorców kultury.
          Tak czy tak, faceci chyba nie mają takich problemów...
          mimo tej samej kultury wychowania, tak ?

          Czyżby to dobry Bóg Watykanu tak upośledzał dziewczyny ?
          :o/
          Moim zdaniem to trzeba koniecznie zbadać i winnych
          pociągnąć do odpowiedzialności :)


    • berta-death Re: dla kogo sa pornole? 25.03.13, 15:33
      Da pornomanów? Pornol pornolowi nie równy. Z nimi tak jak z produktami sklepowymi. Idzie się z koszykiem i ściąga z półki co komu pasuje. Jeden lubi sobie popatrzeć na klasyczny seks, inny na gwałty zbiorowe albo ostre sado maso. Jeden ogląda z ciekawości, żeby zobaczyć co to takiego, żeby np podedukować się w anatomii albo pozycjach a inny, żeby tym sposobem rozładować swoje napięcie seksualne czy dostarczyć sobie nowych wrażeń.

      Myślę, że w dziedzinie edukacji seksualnej to i tak jest postęp. Chyba lepiej żeby sobie młodzian pornola pooglądał, niż żeby go ojciec do burdelu zabrał, albo żeby już w wieku kilku lat podglądał co Gienka z Józkiem na sianie robią, albo żeby pokojówki molestował. To ściema, że dawniej młodzież była nieuświadomiona i nie rozpoczynała seks zabaw przed ślubem. Nawet panienki takie święte nie były.
    • paco_lopez Re: dla kogo sa pornole? 17.07.13, 07:34
      z nastaniem internetu kultura podzieliła się na kilka nurtów. ten mozna nazwać nurtem szambiarskim. przejść koło szamba można , ale żeby zaraz w nie włazić , to nie koniecznie. a zastanawiasz się dla kogo jest na przykład lokalna muzyka środka ??? bo ja tego też nie kumam.
    • wez_sie o czym w ogole sa pornole? 17.07.13, 10:28
      o czym w ogole sa pornole?
      bo jeszcze nie ogladalem i nie wiem czy mnie to moze zainteresowac.
      moze mi ktos wyjasnic albo podeslac link do jakiegos fajnego porno? najlepiej dostosowanego do mojego wieku :)
    • hansii dla ludzi 17.07.13, 12:29
      masz z tym problemy ?
    • maitresse.d.un.francais sado-maso, nie "macho" 17.07.13, 17:40
      widzę, że po flustracjach i fobiach przyszedł czas na zbitkę "sado-macho"*

      *mam na myśli kreacje językowe jednostek niedouczonych
    • stokrotka_a Re: dla kogo sa pornole? 17.07.13, 17:48
      kropidlo5 napisał:

      > Pomijajac niewinne pornole, a raczej erotyki z pozycja misjonarska,

      hehehe erotyki z pozycja misjonarska! (sic!)

      > polykanie spermy paru facetow itp.

      Połykanie spermy paru facetów jest be, a połykanie spermy jednego faceta jest cacy? No tak, domyślam się, że jeśli twoja sperma jest połykana to wszystko OK, ale konkurencji nie znosisz. ;-D
      • henieklato Re: dla kogo sa pornole? 28.09.13, 04:27
        dla normalnych ludzi, trudno zeby wszystko zalatwiac w realu:)
    • samuela_vimes Re: dla kogo sa pornole? 28.09.13, 12:42

      > Nie kojarze zbyt wielu przypadkow kumpli, ktorzy by 'pukali' kobiete w kolejarz
      > a, a te ktore kojarze to byl jakis margines spoleczny i osiedlowa uposledzona c
      > ichodajka. Nie kojarze tym bardziej jakichs zbiorowych seksow oralnych czy grup
      > owych. Nie mowiac o sado-macho czy bardzo brutalnym seksie.

      tak tak, brutalny seks i swingers party to tylko patologia. Niech żyją stereotypy i szufladkowanie.
    • akle2 Re: dla kogo sa pornole? 29.09.13, 14:19
      Młodzież "uczy się" z pornoli, bo nie ma skąd. Kiedyś były Wisłocka i Lew-Starowicz, skrzętnie trzymane przez rodziców w koszach z bielizną, a także "Bravo" z lajtową rubryką po dwa zdania na każde pytanie. W szkole nie ma specjalistów, nie ma pieniędzy i jeszcze ksiądz zgromi z ambony. A rodzice nie nauczą, bo się wstydzą, z reszta ich samych też nikt nie uczył. Dla kogo pornole? Dla tych, którzy chcą tam zaglądać. Jak się jest pełnoletnim, to nic złego, tylko że nawet pełnoletni nie potrafią odróżnić rzeczywistości od fikcji (dwadzieścia orgazmów na godzinę).
    • varna771 Re: dla kogo sa pornole? 02.10.13, 22:05
      twojabogini - szacun za elaboraty, które wypisujesz:)
      • mordka_mojego_kota Re: dla kogo sa pornole? 02.10.13, 22:33
        Pornole sa dla mojego kolegi lekarza, ktory oglada je namietnie a po nich jest tak naladowany, ze nawet zgwalcilby kure (ptaka co znosi jaja)- sam tak kiedys powiedzial.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka