kasi-a789
05.07.13, 10:34
Zamawiam kuriera:
standardowe pytania, skąd przesyłka, kto płatnikiem itp.
i pytanie ze strony firmy przewozowej"
- "godność pani?"
na co ja:
- "tak, tak" myślałam że pani pyta "zgadza się pani" ( w sensie na odbiór z danego punktu)
pani powtarza
- "godnośc pani " na co ja znowu "tak, tak" i ta krępująca cisza zanim zrozumiałam że ona pyta o coś innego..
normalnie takie gafy zdarzają mi się non-stop.
Kiedyś zapytałam kolegę z pracy przy pacjencie czy mu strzepnąć (miałam na myśli otrzepanie koszuli w okolicy barku z tynku który mu się osypał - punkt nasz był świeżo po remoncie") mina kolegi nie do powtórzenia:) Pacjenta również.