Dodaj do ulubionych

gafy telefoniczne

05.07.13, 10:34
Zamawiam kuriera:
standardowe pytania, skąd przesyłka, kto płatnikiem itp.
i pytanie ze strony firmy przewozowej"
- "godność pani?"
na co ja:
- "tak, tak" myślałam że pani pyta "zgadza się pani" ( w sensie na odbiór z danego punktu)
pani powtarza
- "godnośc pani " na co ja znowu "tak, tak" i ta krępująca cisza zanim zrozumiałam że ona pyta o coś innego..

normalnie takie gafy zdarzają mi się non-stop.
Kiedyś zapytałam kolegę z pracy przy pacjencie czy mu strzepnąć (miałam na myśli otrzepanie koszuli w okolicy barku z tynku który mu się osypał - punkt nasz był świeżo po remoncie") mina kolegi nie do powtórzenia:) Pacjenta również.
Obserwuj wątek
    • a_nonima Re: gafy telefoniczne 05.07.13, 10:42
      Ja ciągle teraz odbieram tel od dzieci albo do nich dzwonię (są wakacje brrr). Wczoraj zadzwoniłam do koleżanki, zanim odebrała zapomniałam, że dzwonię właśnie do niej. Na słowo halo odpowiedziałam: kopyta Ci walo!! Zamilkła.
      • kasi-a789 Re: gafy telefoniczne 05.07.13, 10:46
        hehe, do mnie kiedyś zadzwoniła teściowa - z innego numeru i 20 minut rozmawiałam z nią na temat sukienki mojej córy będąc przekonaną że rozmawiam z moją koleżanką, na końcu zapytałam się jej czy chce przyjśc do mnie po ta sukienkę czy chce się spotkać na osiedlu, zapytałam się jej jeszcze czy wie gdzie ja mieszkam.

        Chwila Ciszy, po czym tesciowa zapytała lodowatym tonem czy wiem z kim rozmawiam
    • kasi-a789 Re: gafy telefoniczne 05.07.13, 10:49
      a kiedyś mój promotor nagarał mi się na komówrkę, pytał kilka razy gdzie jestem i kiedy wrócę do domu i żebym się odezwała jak odsłucham.
      Okazało się że chciał zadzwonic do swoejej córki a mnie w telefonie miał zapisana jako "doktorantka" a córka ma na imię Dominika i jakos tak wyszło:)
    • jeriomina Re: gafy telefoniczne 05.07.13, 10:54
      kasi-a789 napisała:

      > Kiedyś zapytałam kolegę z pracy przy pacjencie czy mu strzepnąć (miałam na myśl
      > i otrzepanie koszuli w okolicy barku z tynku który mu się osypał - punkt nasz b
      > ył świeżo po remoncie") mina kolegi nie do powtórzenia:) Pacjenta również.

      Dzisiaj to wszystko prawie można skojarzyć, czasem strach cokolwiek powiedzieć.
    • lenka.magdalenka Re: gafy telefoniczne 05.07.13, 10:56
      kiedyś w pracy przez telefon tłumaczyłam koleżance jak pobrać i uruchomić jakąś aktualizacje w programie no i tłumaczę jej jak krowie na rowie
      "teraz musisz spuścić to na pasek" chodziło o zakładkę programu.W momencie kiedy wypowiedziałam to słowo parsknęłam głośnym śmiechem bo sama dopiero co zorientowałam się jak to brzmi .
      Musiałam się szybko rozłączyć bo nie mogłam opanować śmiechu.
      W tym momencie wchodzi do biura kolega który oczywiście słyszał moje słowa rozbawimy na całego, moja mina i purpurowe poliki po prostu... bezcenne w tym momencie :)))
      • alpepe Re: gafy telefoniczne 05.07.13, 12:48
        a jak to niby brzmi: teraz musisz to spuścić na pasek?
    • wez_sie super te historie 05.07.13, 11:04
      super te historie
      dzieki ze jestes tu z nami
      • kasi-a789 Re: super te historie 05.07.13, 11:08
        dzięki weź się:) chyba że to nie do mnie:)
      • facet_on_line Re: super te historie 05.07.13, 12:17
        wez_sie

        gdzieś Ty się podziewała ?
        steskniłaś się mocno za mną ?
    • kasi-a789 Re: gafy telefoniczne 05.07.13, 11:15
      i jeszcze jedna gafa - nie telefoniczna już niestety.
      Przyszła do mnie moje studentka, chciała żebym zgrała jej zdjęcia z mojego laptopa (potrzebne jej były do stworzenia prezentacji na konferencję) nie mogłam ich odnaleźć i otworzyłam jakiś dziwny program (jestem mało komputerowa) pokaz slajdów i zaczeły wyswietlac się moje prywatne zdjęcia - niektóre bardzo kompromitujące, ja nie mogłam zatrzymać pokazu slajdów, w akcie desperacji zamknełam laptopa, ale co zobaczyła to jej:)

      raz też pomyliłam numery i zaprosiłam nie mojego studenta na zaliczenie materiału do naszego gospodarwsta, ciągałam chłopinę po polu, on coś próbował mi tłumaczyć ale do mnie to jakos nie bardzo docierało o co mu chodzi, dopiero po dłuższej - dużo dłuższej chwili sprawa się wyjasniła. Głupio mi było
      • alpepe Re: gafy telefoniczne 05.07.13, 12:50
        ojp.
        Po co ci kompromitujące zdjęcia?
        • kasi-a789 Re: gafy telefoniczne 05.07.13, 12:56
          zdjęcia zrobione np. przez moje dzieci (szczególnie młodsze) na których wyglądam tak że nie powinien nikt tego oglądać,np. mama rób głupie miny a ja Ci zrobie zdjęcie:) zrzucam wszystko na dysk i nie segreguje i takie o rzeczy wychodzą.
          • alpepe Re: gafy telefoniczne 05.07.13, 13:06
            e tam
            • grassant Re: gafy telefoniczne 05.07.13, 14:02
              haha, co za rozczarowanie :))))
    • cafe_latte80 Re: gafy telefoniczne 05.07.13, 12:49
      Z telefonicznych to pamiętam, że kiedyś miałam ważną sprawę do koleżanki i zadzwoniłam przez pomyłkę do drugiej a że nerwy mnie już brały bo na czasie mi zależało to jak tamta odebrała i usłyszałam, ze to nie ten głos to jeszcze z pretensjami wyskoczyłam, że odbiera i linię blokuję :-P

      Za to często do mnie dzwonią przez pomyłkę ale jeden telefon szczególnie zapadł mi w pamięć zadzwoniła kobieta i tonem nieznoszącym sprzeciwu z prędkością karabinu maszynowego mówiła bez przerwy przez ok. 5 min, nie byłam w stanie jej przerwać poza tym mnie zatkało tak to mniej więcej leciało:
      "Witam nazywam się X jestem matką YX, który u pani pracuje w pani firmie. Otóż dzwonię, żeby panią poinformować, że mój synek jest chory, naprawdę chory i nie może dziś przyjść do pracy, no naprawdę nie może, musi pani to zrozumieć. Oczywiście na pewno by bardzo chciał przyjść no ale nie może, rozumie pani?" i tu nie czekając na moją odp. pani dalej ciągnęła, że synek jest chory bo nagle biedaczek zaniemógł wymioty itp itd. bo wczoraj się spotkał w gronie znajomych, potem nastąpiła lekka wazelina, że na pewno ja to zrozumiem, a na końcu już ostrym tonem " no ale jak się pani tak strasznie upiera to ja mogę zaświadczyć lub przynieść zwolnienie, to jak będzie?" no i w tym momencie nastąpiła pauza gdy wykrztusiłam inteligentnie "eeeeee ale to pomyłka..." kobieta trzasnęła słuchawką.
      • kasi-a789 Re: gafy telefoniczne 05.07.13, 13:00
        to ja też odebrałam kilka tego typu telefonów - jeszcze komórek nie było, tylko stacjonarne, kiedyś zadzwoniła kobieta i wystrzeliła tylko szybko "zdejmij pranie, burza idzie" i też się rozłączyła.
        Kiedyś w środku nocy zadzwonił pan z Ameryki;) oczywiście pomyłka, obudził oczywiście wszystkich domowników,
        • cafe_latte80 Re: gafy telefoniczne 05.07.13, 13:09
          Do mnie kiedyś przychodziły smsy z bramki internetowej bez podpisu i nr tel (próbowałam odpisać na bramkę ale się nie udało) że ktoś tam gdzieś już jest na miejscu i czeka, na początku były spokojne ale po chwili, "no gdzie ty k*rwa jesteś?!"

          Ale przypomniała mi się gafa smsowa swego czasu wysyłaliśmy do siebie pikantne smsy z ówczesnym narzeczonym a że korzystam z t9 słowa się zapisały. No i miało być spotkanie w grupie i miałam wysłać do wszystkich informacje żeby przynieśli pendrivy bo mieliśmy zdjęcia zgrywać. Czasu było mało więc szykując się do wyjścia pisałam jedną ręką na szybko "tylko koniecznie weź ze sobą pennisa drive" po czym radośnie wysłałam do większości osób jak się spotkaliśmy ich miny były bezcenne :-D
          • ponis1990 Re: gafy telefoniczne 06.07.13, 01:48
            aargggghh, udławiłam się z tego!;d
    • triismegistos Re: gafy telefoniczne 05.07.13, 17:09
      Do mnie na komórkę zadzwoniła kiedyś jakaś babka i bardzo ostrym tonem zarządała jakiegoś Maćka, czy innego Radka do telefonu. Kiedy powiedziałam, że nie znam nikogo takiego strasznie się wściekła i dużo brzydkich słów do mnie powiedziała.
    • gree.nka normalnie o nazwisko nie mogła się zapytać? 05.07.13, 18:30

      • maitresse.d.un.francais No co ty greenka 09.07.13, 17:45
        Do mnie regularnie dzwonili ludzie żądając jakiegoś Roberta czy innego Krzysztofa.

        W tym dwie panie, jedna na łzawo, aż żal mi jej było (czy nie wie pani, gdzie jest Robert?), a jedna na bojowo (a kto pani w ogóle jest???).

        Obu wytłumaczyłam grzecznie, choć każdej innym tonem :-P, że nie jestem żoną ani kochanką Roberta, tylko to po prostu mój nowy telefon.

        W końcu zdaje się wszyscy znajomi Roberta załapali, że nie poinformowałam ich o zmianie numeru, i dali mi spokój.
        • maitresse.d.un.francais O tfu 09.07.13, 17:48




          > W końcu zdaje się wszyscy znajomi Roberta załapali

          rzecz jasna że to Robert ich nie poinformował :-P
    • rotkaeppchen1 Re: gafy telefoniczne 05.07.13, 19:03
      Ja kiedys zdenerwowalam "szefa" podczas praktyk, ktore odbywalam w tak zwanym biurze. Do szefa wydzwaniali ludzie z calej Polski, poniewaz dobrze znali sekretarke, nie musieli sie dokladnie przedstawiac, niektorych poznawala od razu po glosie, sposobie mowienia itd. Sekretarki nie bylo, wiec postanowilam odebrac telefon a tam: "Halo, Gawrych Ruda z tej strony". Przelaczam do "szefa" i mowie: "Panie przewodniczacy, lacze z panem Gawych Ruda" :D
      Po rozmowie szef wyszedl z gabinetu i troche mnie zbesztal :D
    • akle2 Re: gafy telefoniczne 05.07.13, 22:32
      Raz mi się zdarzyło kontynuować rozmowę z 15 min co najmniej, nie wiedząc z kim rozmawiam. To znaczy myślałam początkowo, że z panem X, a okazało się że to był pan Y. Na szczęście pan Y miał poczucie humoru i mi wybaczył :P
    • lukka74 Re: gafy telefoniczne 09.07.13, 16:49
      Jest taka firma LASKA Technika Przemysłowa. Nasz klient w poprzedniej firmie. Dziewczyna, która ich obsługiwała poszła na urlop i przekazała na czas wakacji innej. Razu pewnego dzwonią z naszego oddziału i mają jakieś pytania dot. tego klienta. Dziewczyna, która odebrała telefon i chce przekazać rozmowę do właściwej osoby wydziera się na całe biuro:

      "Dziewczyny, która robi Laskę!!!"

      W tym momencie wszyscy wybuchnęli...

      • via_z_raydell Re: gafy telefoniczne 27.07.13, 21:43
        ja kiedyś odebrałam telefon z poleceniem "otwórz bramę, już jesteśmy" 5 minut zajęło mi wytłumaczneie dzwoniącej pani, że nie mam bramy, mieszkam w bloku i nie mam na imię Ania.

        Za to moja mama odebrała kiedyś komórkę ze słowami "słucham, basen". Tak dla wyjaśnienia, w ten sposób odbiera w pracy, bo pracuje na basenie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka