Gość: leo
IP: *.devs.futuro.pl
05.08.04, 15:24
Witam,
Sprawa ma się tak, że bardzo, ale to bardzo, obawiam się antykoncepcji
hormonalnej. Mam juz jedno dziecko. Przed ciążą łykałam Marvelon, potem
przeszłam na Depo Proverę (karmienie piersią), a od pół roku - plastry.
Wiadomo - anty hormo daje komfort i pewność, ale mi niestety tez wielki
starch przed choróbskami typu rak piersi.
Zaczełam na ten temat rozmowy z mężem. On twierdzi, że nie zmusza mnie do
hormonów, ale wyraźnie też daje mi odczuć, że nie zachwyca go perspektywa
globulek i prezesek. Mówi, że wtedy nie bedzie już nam tak dobrze...
Miałyście kiedyś podobne historie w waszych związkach? I jak z tego
wybrnęłyście?A może trochę przesadzam z tym strachem o skutki uboczne.
Leo