Dodaj do ulubionych

Siwe włosy

12.10.14, 18:52
Przejmujecie się nimi i farbujecie czy macie to gdzieś?

A jeśli farbujecie, to regularnie? Często? Samodzielnie czy u fryzjera?

Znam kobiety, które ze względu na siwusy zaczęły włosy rozjaśniać (mniej widać odrastające podobno) i/lub noszą krótkie, żeby łatwiej im było ogarnąć częste samodzielne farbowanie. Ale znam też takie, które mają do siwych odrostów stosunek luźny - nie farbują wcale albo raz na jaaakiś czas.

Właśnie kolejny raz pokryłam swoje farbą. Pierwsze odrosty widać u mnie już po dwóch tygodniach, farbuję mniej więcej raz na miesiąc, wizyt u fryzjera nie lubię, więc unikam, a włosy mam dość gęste i długie - i tak się męczę, i kurw.uję.
Obserwuj wątek
    • freyete Re: Siwe włosy 12.10.14, 19:34
      Na razie wyrywam;) Jak będzie ich więcej, to zacznę farbować- jak będzie mnie stać, to u fryzjera (podobam się sobie w jaśniejszym kolorze, niż mam), ale dość prawdopodobne, że sama (na coś w stylu mojego naturalnego koloru).
      Znam kobietę w średnim wieku, która całe życie farbowała się na ciemny kolor, jak zaczęła siwieć, przeszła na blond. I znam dziewczynę chyba jeszcze przed 30, brunetka, która się nie farbuje.
    • horpyna4 Re: Siwe włosy 12.10.14, 19:38
      Nie farbuję i nie zamierzam, zawsze chciałam mieć szpakowate włosy. Same korzyści - siwiejące bardziej mi się podobają, nie wydaję forsy na farbowanie, nie mam paskudnych odrostów, a w dodatku młodzi ludzie coraz częściej ustępuja mi miejsca w autobusach i tramwajach.
    • kachaa17 Re: Siwe włosy 12.10.14, 19:42
      Ja swoje farbuję sama. Pierwsze siwe włosy pojawiły mi się po 30. Jak dla mnie zdecydowanie za szybko tym bardziej, że jeszcze nie zostałam matką i powodowało to u mnie wzmożoną panikę. Ale tylko ze względu na macierzyństwo. Jakoś tak irracjonalnie. Na początku pojedyncze włosy wyrywałam chociaż podobno nie można. Teraz mam już siwych może 1/3. Ja zaczęłam farbować włosy jak miałam 17 lat i od tamtej pory nieprzerwanie je farbuję. Raz zastanawiałam się czy nie odhodować własnych, naturalnych włosów ale wtedy zauważyłam, że już nie mogę nie malować bo będzie widać siwe a moim wieku mieć siwe to dla mnie obciach. Zastanawiam się tylko czemu tak szybko? Moi rodzice zaczęli siwieć może około 50.
      • fuzja_jadrowa Re: Siwe włosy 13.10.14, 11:34
        > Zastanawiam s
        > ię tylko czemu tak szybko? Moi rodzice zaczęli siwieć może około 50.

        Może podłapałaś jakieś krzywe dziadkowe geny. ;)

        Po trzydziestce, to wcale nie tak wcześnie. U mnie pierwsze pojawiły się, gdy miałam ok. 20 lat. Wtedy wyrywałam. Teraz musiałabym sobie z pół skroni wyrwać.
        • horpyna4 Re: Siwe włosy 14.10.14, 08:46
          U mnie pierwszy siwy włos nad czołem pojawił się, jak miałam 9 lat. A i tak należę do późno siwiejących, więc nie ma znaczenia, kiedy pojawiają się pierwsze siwe. U mojej mamy zresztą było tak samo - pierwsze pojedyncze bardzo wcześnie, wyraźne siwienie po sześćdziesiątce.

          Natomiast moja młodsza siostra podłapała w tym zakresie geny rodziny ojca - dziadek był całkowicie siwy w wieku 30 lat.
          • fuzja_jadrowa Re: Siwe włosy 14.10.14, 10:33
            > więc nie ma znaczenia, kiedy pojawiają się pierwsze siwe.

            To prawda.

            Akurat w moim przypadku siwizna postępowała dość szybko. Z tego, co pamiętam, już jako 24-latka musiałam włosy farbować. Szkoda, lubiłam swój naturalny kolor.
    • zbyfauch Re: Siwe włosy 12.10.14, 20:08
      Kobiety w większości farbują i dlatego nie dziwi. Pomarszczony ryj dziada przykryty kruczoczarną czupryną wygląda żałośnie. Ostatnio pojawiły się pono specyfiki "rewitalizujące", które mają rzekomo przywrócić owłosieniu naturalną barwę, wychodzi rude. :)
      • soulshuntr Re: Siwe włosy 12.10.14, 20:18
        > Ostatnio pojawiły się pono specyfiki "rewitalizujące", które mają rzekomo przywrócić owłosieniu naturalną
        > barwę, wychodzi rude. :)

        Na jajkach takie ci wyszly?
      • fuzja_jadrowa Re: Siwe włosy 13.10.14, 11:22
        > Pomarszczony ryj dziada przykryty kruczoczarną czupryną wygląda żałośnie.

        Niektórzy nie wyglądają najgorzej. Może to kwestia przyzwyczajenia. Na początku ostro komentowano czuprynę trenera niemieckiej reprezentacji w piłce nożnej. Teraz mało kogo ona bulwersuje, choć ryj coraz bardziej pomarszczony. ;)

        Problem z siwymi włosami jest taki, że inaczej chwytają farbę i bardzo ciężko dobrać odcień, który wyglądałby w miarę naturalnie. Szczególnie, gdy czupryna już mocno siwa. U kobiet nie do końca naturalne odcienie tak bardzo nie rażą, za to u mężczyzn potrafią wyglądać komicznie.
        • liselle Re: Siwe włosy 15.10.14, 10:47
          Ale przecież Low jest szpakowaty. Chyba nie farbuje włosów. Więc co komentowali? W ogóle to ja podziwiam, że ma tylko tyle siwusów przy tak stresującym zawodzie :)
          • fuzja_jadrowa Re: Siwe włosy 15.10.14, 11:28
            > Ale przecież Low jest szpakowaty. Chyba nie farbuje włosów. Więc co komentowali?

            A nawet nie wiem, czy jest szpakowaty, nie przyglądałam mu się ostatnio. Parę ładnych lat temu komentowano jego włosy (włączając w to "poważne" programy piłkarskie) twierdząc, że farbuje. Może przestał? ;)

            No ale niektórzy sugerowali też perukę, więc już sama nie wiem... :D
            • liselle Re: Siwe włosy 20.10.14, 11:58
              Nie, chyba nie ma peruki :) Za to na pewno ma więcej włosów ode mnie :)
    • facettt nie przejmujemy sie. 12.10.14, 22:14
      fuzja_jadrowa napisał(a):
      > Przejmujecie się nimi i farbujecie czy macie to gdzieś?

      Nie przejmujemy sie, farbujemy i mamy to kompletnie gdzies.
      Postepujaca lysina boli bardzej, niz postepujaca siwizna.
      • man_sapiens Re: nie przejmujemy sie. 12.10.14, 23:06
        Z co dopiero łysina, która już przestała postępować :)
        • facettt Re: nie przejmujemy sie. 13.10.14, 15:06
          man_sapiens napisał:
          > A co dopiero łysina, która już przestała postępować :)



          Tesz sie troche obawiam sytuacji, ze jusz nie bede mial co farbowac...

          ale moze jakies bokobrody mi zostana, a te lepsze farbowane , niz siwe :)
    • hanti Re: Siwe włosy 13.10.14, 09:01
      czy mu się przejmować, naturalna kolej rzeczy ;) farbuję sama i nie dopuszczam do odrostów
    • vandikia Re: Siwe włosy 13.10.14, 09:26
      jestem właśnie na etapie zastanawiania się co zrobić, bo do tej pory wyrywałam ale ile można :) nawet nie mam dużo siwych - 3-4 ale akurat z przodu, w takim miejscu, że je naprawdę widać, długie, wyraźne siwulce
      nie farbowałam włosów od lat i nie lubię, może jak ktoś wyżej napisał, trochę je rozjaśnię szczególnie, że mój kolor jest lekko mieszany, sporo osób myśli, że to farba
      • fuzja_jadrowa Re: Siwe włosy 13.10.14, 11:01
        3-4? Daj spokój, nie farbuj. Wyrywaj, póki możesz i ciesz się, że nie musisz farbować. :)

        Całe lata nastoletnie męczyłam włosy wszelkimi możliwymi kolorami. Gdybym głupia wiedziała, że siwe tak wcześnie mnie dopadną i farbowanie kiedyś zacznie mi wychodzić bokiem...
        • anula36 Re: Siwe włosy 13.10.14, 11:08
          przeczytalam kiedys i bardzo utkwilo mi to w glowie jak ludzie potrzegaja siwizne w zaleznosci od plci: siwy facet= dojrzaly, siwa kobieta= zaniedbana.
          Dlatego farbuje regularnie, samodzielnie, mam krotkie, bo marne i nie ma co hodowac dlugich, zdechlych, siwych piorek, na kolor maksymalnie zblizony do wlasnego. I farbowac bede chyba ze osiwieje w 100% , wtedy sobie podrasuje tylko odcien i bede wesola siwa babcia;)
          • fuzja_jadrowa Re: Siwe włosy 13.10.14, 11:26
            > przeczytalam kiedys i bardzo utkwilo mi to w glowie jak ludzie potrzegaja siw
            > izne w zaleznosci od plci: siwy facet= dojrzaly, siwa kobieta= zaniedbana.

            Otóż to, dlatego w starterze użyłam "przejmować się". Bo jednak kobiety z prześwitującą siwizną, do pewnego wieku przynajmniej, postrzegane są jako zaniedbane.

            > chyba ze osiwieje w 100% , wtedy sobie podrasuje tylko od cien i bede wesola siwa babcia;)

            Ja też! Niektórym kobietom siwe włosy wręcz dodają uroku:

            https://thecozyminimalist.com/wp-content/uploads/2014/04/kh.jpg
            • facettt Resume: 13.10.14, 15:14
              fuzja_jadrowa napisał(a):
              jak ludzie potrzegaja siwizne w zaleznosci od plci: siwy facet= dojrzaly,

              - nie wszyscy :) czesto tak, ale np. wlasnej siwizny nienawidze i farbowanie
              (tonikem, a nie farba) stosuje i polecam tez innym panom
              - wiedzac jednak, ze niektorych to smieszy.

              siwa kobieta= zaniedbana

              rowniez czesto tak bywa, ale gdy sie jest np. malarka, czy inna interlektualistka
              - to siwizna czesto dodaje kobiecie "charakteru"
              (znam podobna do tej z Twojego zdjecia - ujmujaca jest)

              slowem - wszystko to zalezy od otoczenia i kontekstu.
            • znana.jako.ggigus fuzjo, siwienie masz w genach 13.10.14, 21:36
              jakość i ilość farb nie ma żadnego wpływu na aktualny kolor włosów (naturalnych odrostów) czy siwenie. Przypominam, że włosy podawane farbowaniu są z biolog. punktu widzenia martwe.

              Tak, może isę wydawać, że rozjaśnianie przyciemnia włosy - kontrast farba i odrost. Im więcej odrostu, jak mawiała moja ukochana fryzjerka, tym mniej kontrastu.
              • fuzja_jadrowa Re: fuzjo, siwienie masz w genach 14.10.14, 10:41
                > jakość i ilość farb nie ma żadnego wpływu na aktualny kolor włosów (naturalnych
                > odrostów) czy siwenie. Przypominam, że włosy podawane farbowaniu są z biolog.
                > punktu widzenia martwe.
                >
                > Tak, może isę wydawać, że rozjaśnianie przyciemnia włosy - kontrast farba i odr
                > ost. Im więcej odrostu, jak mawiała moja ukochana fryzjerka, tym mniej kontrastu.

                Odpowiadasz na niewidzialne posty? :)
    • slottka.ja Re: Siwe włosy 13.10.14, 13:44
      temat na czasie, jutro idę do fryzjera:)
      Długo farbowałam sama, teraz mnie to już męczy więc poprosiłam fryzjerkę, skasowała mnie 170!!!! jutro ma mi pokryć odrosty, ale podejrzewam że wrócę do samodzielnego farbowania, zwyczajnie szkoda na to kasy, to jak walka z wiatrakami:)
      i rozważałam jaśniejszy kolor...ale się boje
    • poczta.kwiatowa Re: Siwe włosy 13.10.14, 14:32
      Kup korektor do odrostów w sztyfcie. Może nie rewelacja, ale pogotowie ratunkowe w sytuacjach podbramkowych.
      • eat.clitoristwood Re: Siwe włosy 13.10.14, 15:19
        poczta.kwiatowa napisała:
        > Kup korektor do odrostów w sztyfcie. Może nie rewelacja, ale pogotowie ratunkowe
        > w sytuacjach podbramkowych.

        Usiłuję sobie właśnie taką podbramkową sytuację wyimaginować, na przykład: jadę sobie tramwajem do Biedronki a tu dzwoni komórka, która powiadamia mnie, że xsiążę znalazł mojego pepega i szuka pasującej nogi, z przerażeniem spostrzegam, że znienacka wyskoczył mi odrost, horror. Na szczęście motorniczyni trawmwaju okazuje się dobrą wróżką i ratuje mnie cudownym sztyfcikiem.
        • slottka.ja Re: Siwe włosy 14.10.14, 08:28
          eat.clitoristwood napisał:

          Na szczęście motorniczyni trawmwaju okazuje się dobrą wróżką i ratuje mnie cudownym sztyfcikiem.

          nie bagatelizuj sytuacji, odrosty wyglądają tragicznie;)
          • eat.clitoristwood Re: Siwe włosy 14.10.14, 10:01
            slottka.ja napisała:
            > nie bagatelizuj sytuacji, odrosty wyglądają tragicznie;)

            Wyglądają, jak wyglądają, niemniej nie pojawiają się znienacka, żeby konieczna była interwencja Sił Szybkiego Reagowania.
            • slottka.ja Re: Siwe włosy 14.10.14, 11:45
              eat.clitoristwood napisał:

              > Wyglądają, jak wyglądają, niemniej nie pojawiają się znienacka, żeby konieczna
              > była interwencja Sił Szybkiego Reagowania.

              no dobra to jak, nie farbować dzisiej? zaoszczędziłabym lekko ze stówe...tylko co z nią zrobić?
              • eat.clitoristwood Re: Siwe włosy 14.10.14, 14:16
                slottka.ja napisała:
                > no dobra to jak, nie farbować dzisiej? zaoszczędziłabym lekko ze stówe...tylko
                > co z nią zrobić?

                Nie jestem doradcą majątkowym. Podobno nieruchomości się powodzeniem cieszą.
                • slottka.ja Re: Siwe włosy 14.10.14, 14:24
                  takiś kolega, nieruchomości mam aż nadmiar i tylko same kłopoty z nimi.
                  • fuzja_jadrowa Re: Siwe włosy 14.10.14, 14:30
                    Nieruchomości? Proszę... Z jachtami to dopiero kłopoty.
                    • eat.clitoristwood Re: Siwe włosy 14.10.14, 14:48
                      fuzja_jadrowa napisał(a):
                      > Nieruchomości? Proszę... Z jachtami to dopiero kłopoty.

                      Z jednym i z drugim. Cholernie ciężko dzisiaj o fachowy i godny zaufania personel.
                      Ale, jak się dysponuje stówką ...
                      • slottka.ja Re: Siwe włosy 14.10.14, 14:55
                        żeby nie mieć podobnych dylematów, poproszę o full service u fryzjera i problem ze stówką z głowy, a efekt na głowie cnie :)
        • poczta.kwiatowa Re: Siwe włosy 14.10.14, 09:47
          Trafiłeś w samo sedno :)
      • fuzja_jadrowa Re: Siwe włosy 14.10.14, 10:35
        > Kup korektor do odrostów w sztyfcie. Może nie rewelacja, ale pogotowie ratunkow
        > e w sytuacjach podbramkowych.

        Pomyślę. Nie malujesz sobie takim sztyftem przy okazji skóry na skroniach? Co przejechanie sztyftem pozostawia na włosach (tłustą powłokę? zlepia włosy? a może wysusza?)? Jak naturalnie to wygląda? Łatwo go niechcący (ro)zmazać?
        • poczta.kwiatowa Re: Siwe włosy 14.10.14, 14:21
          Sztyft ma konsystencję szminki, więc łatwo sie rozsmarowuje na odrostach. Niestety jest tłusty i pozbawia włosy blasku, dlatego jest środkiem doraźnym tylko do kilkumilimetrowych odrostów. Twarzy raczej nie brudzi, w razie co i tak łatwo zmywa się z twarzy wacikiem. Utrzymuje się do pierwszego mycia głowy. Nie rozmazuje się, ale palcami lepiej nie dotykać. Z tego powodu stosuję tylko w sytuacjach awaryjnych. Absolutnie nie można go porównać z normalną farbą, ale życie ratuje;) Jest tani ok. 12 zł z przesyłką. Starcza na kilka miesięcy. Ja kupuję odcień ciemniejszy od właściwego koloru. Używam tylko do newralgicznych, widocznych miejsc, czyli przedziałka i nieszczęsnego gniazdka.
          • fuzja_jadrowa Re: Siwe włosy 14.10.14, 14:35
            Dziękuję. Może rzeczywiście wypróbuję, jak taki specyfik u mnie zadziała.
    • znana.jako.ggigus farbowanie odrostów nie jest 13.10.14, 21:02
      takie trudne.
      Potrzebujest specjalnego grzebyczka i lecisz. Przediałek, farba, przedziałek. Z tyłu też się nauczysz sama, ja po farbowaniu pasm masuję jeszcze odrosty rękawiczką.
      Ja farbuję włosy od 15 roku życia i siwe mam, ale rozjaśniam, to się jeszcze mogę luzować.
      • fuzja_jadrowa Re: farbowanie odrostów nie jest 14.10.14, 10:40
        Nie chodzi o trudność samego procesu, farbuję włosy od lat. Irytuje mnie, że muszę farbować i że nie jest to dla mnie, jak np. malowanie paznokci - mam ochotę, to pomaluję, a jak nie mam, to nie.

        Męczy mnie cała otoczka. Męczy mnie rozmyślanie i planowanie: zaraz, zaraz, jeżeli pofarbuję włosy dzisiaj, a za 3 tygodnie mam coś tam, coś tam, gdzie wielu ludzi będzie do mnie gadać w bliskiej odległości, to będzie widać odrosty, więc chyba się wstrzymam kilka dni. Ale nie, nie mogę się wstrzymać, bo pojutrze zjazd miłośników pieczonych kurczaków, jak ja będę wyglądać...

        Wypadałoby nakładać farbę co dwa tygodnie. Biorąc pod uwagę moją niechęć do czynności, to nie ma mowy. Zresztą i tak wystarczająco dużo chemii ładuję na swoje ciało.
        • kachaa17 Re: farbowanie odrostów nie jest 14.10.14, 11:53
          ooo, no to skoro aż tak rozkminiasz to faktycznie jest to dla ciebie wielkie utrapienie. Ja się przejmuję ale nie aż tak. Nie kombinuję, że ktoś stanie koło mnie i będzie widać. U mnie wygląda to tak: Generalnie dbam, żeby nie było odrostów, tak jak zawsze, nawet jak nie miałam siwych. Przez jakiś czas nie zwracam uwagi na włosy aż tu któregoś dnia staję przed lustrem, patrzę na siebie i myślę: kurdę, już mi włosy odrosły, jakoś już dość mocno widać. Ale jeszcze chwilkę odczekuję( tydzień, dwa) aż stwierdzam, że już tak dalej być nie może i wtedy maluję. Choć przyznaję, że ostatnio malowałam częściej niż zwykle bo co miesiąc. Zazwyczaj maluję co 6 tygodni. Jestem szatynką a włosy maluję na odcienie brązu. Czasem kolor farby jest dość zbliżony do mojego naturalnego więc aż tak nie widać. I siwe też jakoś tak giną w tłumie. Najwięcej siwych mam nad uchem, jak podniosę jedną warstwę, bo one jakoś tak pod spodem siedzą. Więc wolę tam za często nie zaglądać.
          • fuzja_jadrowa Re: farbowanie odrostów nie jest 14.10.14, 12:29
            Na szczęście rozkminy nie są stałe, przychodzą falami. Ostatnio nie farbowałam 7 tygodni i przeżyłam. Zdaję sobie sprawę, że nikt nie ogląda mnie pod lupą, przeżywając moją siwiznę, więc się nie katuję i tak całkiem blisko przed tym lustrem nie staję. ;)

            U mnie niestety część siwych nie ginie w tłumie. Głównie te z przodu głowy. Jak bym nie ułożyła przedziałka, i tak widać. No i jedna skroń całkiem biała.
            • kachaa17 Re: farbowanie odrostów nie jest 14.10.14, 13:06
              Po tej naszej wymianie postów nasunęła mi się taka myśl: skoro tak rozkminiasz te siwy włosy to raczej można uznać cię za szczęściarę. Myślę, że po prostu nie masz większych życiowych problemów i skupiasz się na włosach. Nie piszę tego złośliwie. Mam nadzieję, że też osiągnę wreszcie taki stan, że będę miała tego typu zmartwienia. Ja należę do osób zamartwiających się wieloma sprawami i aktualnie mam problemy jak wyjść w życiu na prostą więc moje siwe włosy są na odległej pozycji w zamartwianiu się.
              • fuzja_jadrowa Re: farbowanie odrostów nie jest 14.10.14, 13:39
                Forumowe rozkminy, to mikroskopijny wycinek naszego życia. Z poważnymi problemami nigdy nie zwróciłabym się tutaj.

                • znana.jako.ggigus moze farbuj na b naturalny kolor? 14.10.14, 14:31
                  ja mam ciemne naturalne, farbuje na blond, odrosty farba z drogerii, co daje ciemny blond, ergo slabo widoczne odrosty.
                • kachaa17 Re: farbowanie odrostów nie jest 14.10.14, 15:13
                  Nie o to mi chodziło, choć podejrzewałam, że tak może zostać zrozumiane to co napisałam,. Ale ponieważ nie wiem jak wytłumaczyć o co mi chodziło to niestety nie zrobię tego.
                  • fuzja_jadrowa Re: farbowanie odrostów nie jest 14.10.14, 16:42
                    > Nie o to mi chodziło, choć podejrzewałam, że tak może zostać zrozumiane to co
                    > napisałam,. Ale ponieważ nie wiem jak wytłumaczyć o co mi chodziło to niestet
                    > y nie zrobię tego.

                    Nie przejmuj się. Nie rozumiem tylko, czemu miał służyć tamten komentarz. Pocieszeniu? Uświadomieniu mi, że mam bezproblemowe życie? Kopem do nabrania dystansu? Dzięki, ale nie potrzebowałam go. Zdaję sobie sprawę z rangi opisywanego tu problemu.

                    Chyba że tak po prostu, przy okazji mojego wątku, chciałaś wyrzucić z siebie coś, co trapi Cię we własnym życiu, w którym na razie nie ma miejsca na przejmowanie się włosami?
                    • kachaa17 Re: farbowanie odrostów nie jest 14.10.14, 16:54
                      Tamten komentarz napisałam dlatego, że przyszła mi taka myśl do głowy. Nie służył on umniejszeniu twego problemu i daniu ci do zrozumienia, że zajmujesz się pierdołami i nie masz innych problemów a raczej stwierdzenia faktu, że naprawdę masz dobre życie. Bo to są zwykłe rzeczy do przejmowania się.
                      Ja niestety nie. Pocie
              • poczta.kwiatowa Re: farbowanie odrostów nie jest 14.10.14, 14:31
                skoro tak rozkminiaszte siwy włosy to raczej można uznać cię za szczęściarę. Myślę, że po prostu nie masz większych życiowych problemów i skupiasz się na włosach.
                Kobiecie tzw. zadbanej łatwiej zmagać sie z problemami.
                • kachaa17 Re: farbowanie odrostów nie jest 14.10.14, 15:08
                  Tylko czasem są takie problemy, że nawet zadbane włosy nie pomagają,a nawet ma się je gdzieś.
                  Choć muszę przyznać, że włosy to był zawsze mój duży atut, bo mam wyjątkowo gęste i grube i jest to jedyna część mego ciała, o którą bardzo dbam.
        • poczta.kwiatowa Re: farbowanie odrostów nie jest 14.10.14, 14:27
          Nie chodzi o trudność samego procesu, farbuję włosy od lat. Irytuje mnie, że muszę farbować i że nie jest to dla mnie, jak np. malowanie paznokci - mam ochotę, to pomaluję, a jak nie mam, to nie.Męczy mnie cała otoczka. Męczy mnie rozmyślanie i planowanie: zaraz, zaraz, jeżeli pofarbuję włosy dzisiaj, a za 3 tygodnie mam coś tam, coś tam,

          Eh te wieczne kalkulacje. Jakbym czytała siebie : ))
        • slottka.ja Re: farbowanie odrostów nie jest 15.10.14, 09:35
          fuzja_jadrowa napisał(a):

          > Męczy mnie cała otoczka. Męczy mnie rozmyślanie i planowanie: zaraz, zaraz, jeż
          > eli pofarbuję włosy dzisiaj, a za 3 tygodnie mam coś tam, coś tam, gdzie wielu
          > ludzi będzie do mnie gadać w bliskiej odległości, to będzie widać odrosty, więc
          > chyba się wstrzymam kilka dni. Ale nie, nie mogę się wstrzymać, bo pojutrze zj
          > azd miłośników pieczonych kurczaków, jak ja będę wyglądać...
          >
          Święta racja, sytuacja z wczoraj u fryzjerki, ona do mnie:
          - to jak farbujemy dzisiaj?
          - tak poproszę
          -ale to na Wszystkich Świętych już będzie odrost
          - nie szkodzi, farbujemy,
          czyli dobra fryzjerka bo miała dylemat za mnie:)
    • varia1 Re: Siwe włosy 14.10.14, 17:23
      moje naturalne są w takim kolorze, że siwe nie rzucałyby się w oczy, moja rodzina jest z późno siwiejących, więc szczerze mówiąc, ja widziałam u siebie może ze trzy razy jakiś pojedyńczy siwulec około 35-go r.ż
      odkąd farbuję na czarno, jakos nie zastanawiam się nad tym
      niestety rosną szybko i są długie więc często nakładam farbę na odrosty ... na szczęście są mocne z natury
      • fuzja_jadrowa Re: Siwe włosy 15.10.14, 10:12
        > niestety rosną szybko i są długie więc często nakładam farbę na odrosty ...

        Wiesz co, nawet nie zdawałam sobie sprawy - miałam w głowie zarysowany Twój obraz. Wyobrażałam sobie Ciebie z ciemnymi, ale bardzo krótkimi włosami. Teraz te długie w ogóle mi tu nie pasują. :)
        • varia1 Re: Siwe włosy 16.01.15, 15:07
          nie wiem kiedy sobie mnie zaczęłaś wyobrażać, jeszcze 4 lata temu miałam bardzo krótkie włosy :)
    • six_a Re: Siwe włosy 14.10.14, 18:57
      ja przestałam w pewnym sensie, bo nie wiem, czy używanie rozjaśniacza w spreju można nazwać farbowaniem. w każdym razie nic innego chwilowo nie robię, nawet tnę własnoręcznie, co mi oszczędza jakieś trzy stówy na kwartał.

      a tera wszyscy zaśpiewajmy: jak dobrze być blondynką, blondynką, ołjes.
      • fuzja_jadrowa Re: Siwe włosy 15.10.14, 10:05
        > ja przestałam w pewnym sensie, bo nie wiem, czy używanie rozjaśniacza w spreju
        > można nazwać farbowaniem.

        Aaa, to o tym piszą blondynki rozjaśniające włosy rumiankiem. Nie wiedziałam, że ten rumianek w spreju jest.


        > nawet tnę własnoręcznie, co mi oszczędza jakieś trzy stówy na kwartał.

        A ile zaoszczędzonego czasu i wysiłku - przynajmniej nikt mnie do mówienia nie zmusza.

        Też tnę własnoręcznie. Cieniuję. Nawet nieźle wychodzi.
        • six_a Re: Siwe włosy 15.10.14, 10:34
          rumiankiem też robię, ale to jest bardziej upierdliwe, więc góra raz na dwa tygodnie. a rozjaśniacz może ze dwa razy na tydzień.
          w sumie to nie wiem, co i w jakim stopniu się przyczynia, bo odżywki też mam jakieś dla włosów blond, w każdym razie z farbą nie trzeba się pieprzyć, a efekt jest;).
          a tyyyyyle lat farbowałam.
          • eat.clitoristwood Re: Siwe włosy 15.10.14, 10:46
            six_a napisała:
            > rumiankiem też robię (...)

            Pracowałem kiedyś na WOC-u z gościem, który sobie farbował łeb rivanolem. Też ładnie.
            • horpyna4 Re: Siwe włosy 20.10.14, 14:34
              Może być i rivanol, skoro pół wieku temu siwiejące kobiety chętnie używały gencjany. I chodziły z takimi lekko fioletowymi fryzurami.

              Jeszcze dawniej stosowano najrozmaitsze naturalne środki, głównie wywary roślinne. Napar z łupin niedojrzałych orzechów włoskich, czy z łupin cebuli. A nawet esencję herbacianą.

              Jeden z XIX-wiecznych sposobów był dość paskudny - czesano włosy grzebieniem wykonanym z ołowiu. Ołów jest bardzo miękki, więc niewielka jego ilość rozsmarowywała się na włosach, nadając im ciemny kolor.
    • sabriel Re: Siwe włosy 14.10.14, 22:40
      Jestem już w takim wieku, że teoretycznie powinna już mieć siwe włosy, Farbuje włosy regularnie (mam ciemne i rozjaśniam) co 2 m-ce i nie widzę na szczęście siwusów u siebie. Poza tym w mojej rodzinie siwe włosy pojawiają się późno. Mam koleżanki co jeszcze przed 30 zaczęły siwieć. Porażka, bo taka kobieta jak niefarbowała wcześniej włosów to już jest skazana, aby to robić, jeśli chce wyglądać dobrze. Niestety siwe włosy nie wyglądaja korzystnie u 30 czy40 latek. Wizualnie siwe włosy postarzają. Pisze o kobietach bo u facetów jest chyba inny problem - łysienie. Z dwojga złego leposze siwienie bo można się zafarbować.
      • stokrotka_a Re: Siwe włosy 15.01.15, 08:47
        sabriel napisała:

        > Mam
        > koleżanki co jeszcze przed 30 zaczęły siwieć. Porażka, bo taka kobieta jak nie
        > farbowała wcześniej włosów to już jest skazana, aby to robić, jeśli chce wygląd
        > ać dobrze.

        Jaka porażka? To przecież naturalny proces, a farbowanie włosów wcale nie jest potrzebne, żeby dobrze wyglądać.
    • liselle Re: Siwe włosy 15.10.14, 10:51
      Ja mam to gdzieś, ale może dlatego, że siwków to u mnie może z 5 %. Lubię swój naturalny kolor - bardzo ciemny i szkoda mi go farbami niszczyć dla tak małej ilości siwków rozrzuconych po całej głowie. Nerwus jestem i pewnie dlatego się w ogóle ich dorobiłam :) Podobno, jeśli ktoś zaczyna siwieć naprawdę, to odbywa się to pasmami. Jeśli natomiast włosy siwe pojawiają się równomiernie na całym łbie, to się zupełnie nie siwieje, tylko właśnie szpakowacieje. I coś w tym jest chyba.
    • zewszad_i_znikad Re: Siwe włosy 15.01.15, 00:32
      Absolutnie nie. Chcę mieć siwe, chcę być jednoznacznie widoczna jako buntowniczka przeciw nakazowi wiecznej młodości. (Na razie niestety mam niewiele siwych.)
      Choć zaznaczam, że tak czy inaczej nie mogłabym farbować. Jestem alergiczką, prawie zawsze mam jakieś podrapania na skórze głowy. Kilkanaście lat temu moja ostatnia próba farbowania włosów (zaznaczam, że farbą - łagodne środki "koloryzujące" dawały u mnie okrągłe zero efektu) skończyła się "przeżarciem" tych podrapań i przez cztery dni ropiejącą skórą głowy.
      Nie stosuję też żadnych metod przeciwzmarszczkowych, a nawet kiedy w wieku lat ok. 15 wyczytałam, że n zmarszczeń powoduje powstanie trwałej bruzdy, zaczęłam w wolnych chwilach raz za razem marszczyć czoło.
      Po prostu lubię się odróżniać, buntować i nie wypełniać narzucanych kobietom wymogów.
    • joanna9969 Re: Siwe włosy 15.01.15, 01:56
      Ja mam duzo siwych z przodu i farbuje regularnie co 5-6 tygodni , sama w domu , bo raz ze zbankrutowalabym na fryzjera a dwa ze im nie ufam , raz moj fryzjer sie rozpedzil ze zrobi mnie na rudo i wyszla jakas marchewka koszmar
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka