Dodaj do ulubionych

codzienne rytuary

06.03.15, 12:45
jakie macie codzienne rytuary?
ja np nie wyjde z domu jak sie nie zalatwie albo jak wracam sie do domu po cos czego zapomnialem to musze usiasc na czyms i odliczyc do 10
inne rytuary to np ze najpierw myje zeby a pozniej dopiero ide sie kapac albo jak robie herbate to zawsze nalewam czyczwarte i dolewam zimnej wody
inne tez mam ale nie moge zdradzic chyba ze na priw bo pracuje w nietypowej firmie i mam nietypowy zawod i mogliby mnie namierzyc
Obserwuj wątek
    • mendigo Re: codzienne rytuary 06.03.15, 12:57
      Ja żuję torebkę od herbaty, popijając, a jak wypiję już połowę, to ugniatam torebkę łyżeczką aż się rozedrze i wiem, że tam naprawdę jest herbata, a nie rodzynki na przykład (fuj).
      Jak mam owoce w kompocie, to zawsze wyjmuję na łyżeczce, unoszę hen wysoko i spuszczam z powrotem, aż się robi takie plum i rozbryzg, i zazwyczaj wtedy mąż mi zabiera łyżkę. To wyjmuję palcami i wtedy zabiera mi kompot w ogóle, przelewa przez sitko i daje z powrotem.
      I jeszcze zanim wyjdę z domu, patrzę przez kilka minut przez wizjer, czy nie ma na klatce sąsiadów, chociaż nigdy ich nie ma, bo nikt obok nie mieszka. Ale nigdy nie wiadomo, więc sprawdzam na wszelki wypadek.
      • babciajadzienka [...] 06.03.15, 13:15
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mendigo Re: codzienne rytuary 06.03.15, 13:30
          Babciu, a ziemniaczki obrane i pokrojone?
          • coffei.na paczajcie... 06.03.15, 13:43
            dziołszka nie może bez echa innej laski suką nazwać,a babcinka nam tutaj jedzie ostrą łacinką...

            4 zdrowaśki jako pokuta Babciu!
            + jutrznia i gorzkie żale...

            • mendigo Re: paczajcie... 06.03.15, 13:44
              Cicho, ona nie nas, tylko swojego tajemniczego rozmówcę, z którym się komunikuje przez to forum. Może z ziemniaka nie będzie do niej przemawiał, stąd moje pytanie.
              • coffei.na Re: paczajcie... 06.03.15, 13:53
                AAAA taka telepatia!! ups...
                W takim razie udostępnijmy jej nasze łącza,mózgowe rzecz jasna!

                Ale! ziemniaki już puszczajo...może wreszcie się połączy
                • mendigo Re: paczajcie... 06.03.15, 14:19
                  Oby nie, bo wtedy tak pojedzie, że ją zbanują i co my zrobimy? Ziemniaki do lodówek!
              • facettt jaki on Ci tajemniczy ? 07.03.15, 04:04
                mendigo napisał:
                > Cicho, ona nie nas, tylko swojego tajemniczego rozmówcę, z którym się komunikuje przez to forum.

                Jaki on Ci tajemniczy ?
                - przeciez to nasz dobry znajomy - Gajowy Marucha:
                marucha.wordpress.com/about/
                • coffei.na to Ci wyszło facettt 07.03.15, 09:26
                  nawet się uśmiałam!!

                  Jeżeli to faktycznie ten film delikwent gnębi Babcinke...to ja też tak kcem 😁

                  Marucha-od dzisiaj mój wierny fan!!!
                  Abo idol??!! 😊
        • wez_sie sama prawda 06.03.15, 13:33
          tez tak uwazam
          dzieki za zabranie glosu, to mile
          moja babcia prosi zeby cie pozdrowic
        • leptosom Babciu, babciu 06.03.15, 14:13
          Dziura w kapciu
    • czoklitka Re: codzienne rytuary 06.03.15, 13:48
      ja nie wyjdę z domu, gdy się nie załatwię i się nie umyję
      kładę się zawsze na lewym boku, a wątróbkę kurczecą jem zawsze w sosie pieczeniowym
    • leptosom Re: codzienne rytuary 06.03.15, 13:58
      zachęcony wypowiedziami, w których zawarte były przekazy o obieraniu i krojeniu ziemniaków, oraz o sosie pieczeniowym, wyznam, że nie obieram pieczarek, natomiast kroję je na 4 części. Wczoraj zaś wyjątkowo pokroiłem na 8, ponieważ były małe.
      • leptosom Re: codzienne rytuary 06.03.15, 14:02
        ps. zazwyczaj nie czytuję Babci J. Musiała tym razem nieźle naświnić. czy może ktoś udostępnić kopię.
        psps. z ostatniej chwili! uwaga na oszustów podszywających się pod pge dystrybucja (gaz)
        • coffei.na Re: codzienne rytuary 06.03.15, 14:09
          masz czego żałować...takich textów użyła,że.....uff!!
          jacie!

          lepiej nie cytować...
          • eat.clitoristwood Re: codzienne rytuary 06.03.15, 20:44
            coffei.na napisała:
            > masz czego żałować...takich textów użyła,że.....uff!!
            > jacie!
            > lepiej nie cytować...

            Ja w dalszym ciągu jestem przekonany, że bbacia i weśsię to ta sama osoba.
            • mendigo Re: codzienne rytuary 06.03.15, 22:16
              Ja czasem mam wrażenie, że jedna czwarta tego forum to jedna i ta sama, niezwykle pojebana osoba. Zaliczam to jednak do odjazdów paranoicznych i lekceważę.
              • coffei.na Re: codzienne rytuary 07.03.15, 00:23
                Co jak co...ale taką Babcię to ja bym chciała!

                Co to przeklnie ,tupnie nóżką,o seksie pogada..heh..Jadźka jest okej,nawet jak ostro ją nawiedzi!
                Nie oceniajmy jej zbyt surowo..niewiadomo co my będziemy odwalać na starość :-P
            • leptosom Re: codzienne rytuary 07.03.15, 11:26
              ...jestem przekonany, że bbacia i weśsię to ta sama osoba

              dołączam się.
        • mendigo Re: codzienne rytuary 06.03.15, 14:24
          Zazwyczaj jestem w stanie odtworzyć, co przeczytam, ale nie dotyczy to niestety tekstów o takim poziomie psychodelii - było coś, że: jest to "dziwne, ale co człowiek, to ewenement". Że długo czyta to forum i że nie przypuszczała, że można tak się szmacić publicznie, ale widzi, że to powszechne. [Tutaj jakiś standardowy babciny bełkocik]. I że teraz widzi, że była narzędziem w rękach jakiejś siły, które miało wytknąć "ci" [komu?], że jest obrazą bożą i czymś w tym guście."
          Kiepsko mi poszło, oceniam na trzy plus, ale z drugiej strony, czy ja muszę wszystko pamiętać...
          • nudzimisie_strasznie Re: codzienne rytuary 06.03.15, 17:48
            Ja pamiętam, ja, ja, ja! Było o tym, że sposób w jaki pijesz kompot obraża pana boga. Tak że trzeba z tym kompotem uważać.
            • mendigo Re: codzienne rytuary 06.03.15, 18:56
              A to już jest interpretacja. Nie robi się takich rzeczy, jak się z pamięci odtwarza cudzą wypowiedź, bo a nuż się okaże, że dotyczyła ona czegoś innego, na przykład sposobu, w jaki przekładam pismem automatycznym komunikaty tajemniczego rozmówcy babci (że rozlewam przy tym kompot, tak stukam) albo w ogóle nie chodziło o mnie, tylko o jakiegoś Włocha z Madagaskaru, który tutaj pisuje, przywiedziony palcem bożym. Nigdy nie wiesz, a jak nie wiesz, to trzymaj się literek i dalej nie wychodź.
              • nudzimisie_strasznie Re: codzienne rytuary 06.03.15, 19:03
                Nie, nie, nie. Kompot i boża obraza tak pięknie mnie się komponują, że będę się upierać, że właśnie o to chodziło.
          • leptosom Re: codzienne rytuary 06.03.15, 21:28
            Dzięki. Nie można odmówić ci pewnych zdolności.
            • mendigo Re: codzienne rytuary 06.03.15, 22:17
              Ale ja nie proszę, więc o odmawianiu mowy być nie może.
              • leptosom Re: codzienne rytuary 07.03.15, 11:27
                Wstrząsająco piszesz.
          • facettt tak, ale... 07.03.15, 04:08
            mendigo napisał:
            ale co człowiek, to ewenement".
            ale Ciebie to nie dotyczy - bos Ty - to Event.
            • mendigo Re: tak, ale... 07.03.15, 09:48
              Jasne - hold the 'S' because I am an Ain't.

              Miło było, ale powoli będę spie...ć z tego forum, więc ściskam cię serdecznie i, jako się rzekło, niniejszym spie...m.
              Adios.
              • dziala_nawalony Re: tak, ale... 07.03.15, 18:11
                mendigo napisał:

                > Jasne - hold the 'S' because I am an Ain't.
                >
                > Miło było, ale powoli będę spie...ć z tego forum, więc ściskam cię serdecznie i
                > , jako się rzekło, niniejszym spie...m.
                > Adios.


                ..Mendi, na wszystko co najswietsze.., nie strasz mnie,prosze.Rozumiem i szanuje kazda decyzje /sam sie przeiez tu wymiksowalem/, ale ten ton jest mocno niepokojacy, nie znamy sie i zapewne nigdy nawet sie nie zobaczymy, ale naprawde dzieciaku jestes mi bardzo bliska..przypominasz mi moja corke, ktorej juz nie ma z nami..powiedz, ze to cos nowego w twoim zyciu sie otwiera, wtedy bede spokojny..qwa, poryczalem sie.
                • mendigo Re: tak, ale... 07.03.15, 19:39
                  Spokojnie, nawalony, wprawdzie bywam posępna, ale stronię też od ekstremów. Zmieniam piaskownicę, nic ponad to. Trzymaj się, że dobry człowieku ;)
                  • dziala_nawalony Re: tak, ale... 07.03.15, 19:46
                    ufff..ulga, to bardzo dobrze. bierz lopatke, wiaderko i baw sie dobrze!!
    • paco_lopez Re: codzienne rytuary 06.03.15, 14:52
      ja też nie wyjdę, ale jak się wracam to nie siadam - to jest głupi przesąd. z herbatą robię tak samo. z pracą też.
    • varia1 Re: codzienne rytuary 06.03.15, 15:05
      tak
      przy popołudniowej kawie obowiązkowo czytam forum Kobieta
    • berta-death Re: codzienne rytuary 06.03.15, 15:39
      Gdzież to gimnazjalista może pracować, że to aż tak nietypowe miejsce jest? Myślałam, że coś zdrożnego będzie a tu o myciu zębów. Czyżbyś się wstydził napisać o reszcie?
    • liisa.valo Re: codzienne rytuary 07.03.15, 23:27
      Zawsze nakładam najpierw lewy but.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka