17.10.15, 19:29
czytam książkę, w której narrator-kobieta twierdzi, że dzisiejszy mężczyzna to zgliszcz. Jeśli tak jest, to jakie jego cechy w naszych czasach o tym decydują. W międzyczasie nie naruszając praw autorskich postaram się dopisać, dlaczego według tej kobiety tak jest. W każdym razie zaraz przyjeżdżają do mnie conajmniej dwie kobiety z dziećmi. To będzie razem z moją minmum trzy na mnie jednogo. Zobaczymy kto jutro będzie zgiszcz. Mamy wódkę i cztery wina.
Obserwuj wątek
    • dziala_nawalony Re: zgliszcz 17.10.15, 19:34
      3 na 1? w takich okolicznosciach wybywa sie do garazu w celu wykonania pilnej roboty,
    • obrotowy a nie swinia? 17.10.15, 19:42
      - bo moja znajoma (rozwodka) twierdzi, ze:

      - die alle sind Schweine...

      - wszyscy oni - to swinie...

      nie viem, co lepsiejsze...
    • gyubal_wahazar Re: zgliszcz 17.10.15, 19:53
      Jak sobie na dziś jakiegoś lewusa narychtowała, to niech ma pretensje do siebie, primabalerina
    • piataziuta Re: zgliszcz 17.10.15, 19:56
      Bo to była pewnie zwolenniczka patriarchatu, która tęskni za ostrym rżnięciem i wydaje jej się, że w związku opartym na równouprawnieniu ostre rżnąć się nie wolno.
      Zamiast wydawać książkę powinna wpaść na fk, to by wystarczyło na rekonensans.

      Jak wypijecie wszystko, będziecie zgliszczami po równo i to razem z psem, i sąsiadką.

      • obrotowy no bez jaj, Dobra Kobieto, 17.10.15, 20:10
        piataziuta napisała:
        > Jak wypijecie wszystko, będziecie zgliszczami po równo i to razem z psem, i sąsiadką.

        no bez jaj, Dobra Kobieto,
        - taki Ruski to do jednej butelki vudki na czworke - w ogole nie siada

        - bo nie bedzie sie q... rozdrabnial.
        • piataziuta Re: no bez jaj, Dobra Kobieto, 17.10.15, 21:34
          CZTERY WINA i butelka wódki

          butelka wina na głowę normalnemu człowiekowi wystarczy na 3-4 godzinne spotkanie, żeby się porządnie upić
          jedna czwarta wódki do tego, to gwóźdź do trumny

          moim zdaniem
          • gyubal_wahazar Re: no bez jaj, Dobra Kobieto, 17.10.15, 21:39
            aleososieroschozi
            • piataziuta Re: no bez jaj, Dobra Kobieto, 17.10.15, 22:15
              obrotowy to pijak
          • obrotowy a moim zdaniem - lubie kobiety, like you. 17.10.15, 22:47
            piataziuta napisała:
            > moim zdaniem

            a moim zdaniem - to lubie kobiety, like you.

            - niedrogo bys mi wychodzila w uzyciu...
            • piataziuta Re: a moim zdaniem - lubie kobiety, like you. 18.10.15, 20:15
              oooj
              idąc tą drogą mógłbyś się nieźle naciąć
              • obrotowy w kazdej kobiecie, staram sie... 18.10.15, 21:20
                piataziuta napisała:
                > oooj
                > idąc tą drogą mógłbyś się nieźle naciąć

                w kazdej kobiecie, staram sie...
                widziec jej dobre strony...
                - zle i tak wyjda (pozniej) na jaw.
          • paco_lopez Re: no bez jaj, Dobra Kobieto, 18.10.15, 11:16
            0,7 rozpracowałem z jedną z nich. Ona jeszcze dopijała troszkę winem. Ja muszę byc radykalny żeby wstać w takiej formie jak teraz piszę. Jeszcze na dole nie byłem, ale krystynka ze mną spała , żeby się czuć pewnie. Pewnie ktoś powie , że 0,7 na dwie osoby to pikuś, ale dla mnie to zupełnie w sam raz żeby nie być zgliszczem. Ostatnio miałem ze dwa testy gdzie przepytywano mnie a propos picia alkoholu. Za każdym razem nie wiedziałem co zaznaczyć w tym teście. Najistotniejsze to jest chyba to, że w pewnym momencie kranik w jamochłonie mi się zakręca i idę spać. Nie robię się wcale aktywniejszy, ani głośniejszy. Chwała moim konstruktorom. Robiony w krzakach, to moje alter ego. Tego się będe trzymał do emerytury.
          • czoklitka Re: no bez jaj, Dobra Kobieto, 18.10.15, 13:21
            >butelka wina na głowę normalnemu człowiekowi wystarczy na 3-4
            >godzinne spotkanie, żeby się porządnie upić

            :D :D :D :D

            >moim zdaniem

            no raczej
            • piataziuta Re: no bez jaj, Dobra Kobieto, 18.10.15, 20:14
              ale co??
              nie prawda? :(
              • czoklitka Re: no bez jaj, Dobra Kobieto, 18.10.15, 20:24
                no popatrz, a tyż się uważam za normalną. Z tym że jak dawno temu pijałam to dziadostwo wino, to tak gdzieś kupowałam dwie-trzy butelki. Po jednej, wychlanej przez jakąś godzinę, nic się nie działo takiego.
                • piataziuta Re: no bez jaj, Dobra Kobieto, 18.10.15, 20:44
                  :O
                  wow

                  dziadostwo? wino może być pyszne!
                  • lilith45 Re: no bez jaj, Dobra Kobieto, 18.10.15, 20:52
                    Może ja nie ąz tak, ale też mam silną głowę i wypijam ponad butelkę wina i nie jestem jakaś nieprzytomna ani chora następnego dnia.
                    Wódkę - 0,5 l na wieczór i tez spokojnie wiem co się dzieje, a czasem więcej i nie bełkoczę.
                    Tylko na piwo wykazuję mniejszą tolerancję bo max. 4. Potem szukam już miejsca do spania.
                    I żeby nie było...to nie jakieś przechwałki...czasem chciałabym być bardziej eteryczną niewiastą ale niestety jakoś moja tolerancja na alkohol jest wyższa.
                  • czoklitka Re: no bez jaj, Dobra Kobieto, 18.10.15, 21:19
                    z wyjątkiem wermutów nic mi, szczerze mówiąc, nie podchodziło z win i to nigdy. A dziadostwo - bo wypiłam taką butelkę, półtora lub dwie i mnie na płacz się zbierało oraz miałam ból głowy.
                    • lilith45 Re: no bez jaj, Dobra Kobieto, 18.10.15, 21:30
                      Vermuthy są ciężkie, ziołowe, nie do upicia, chyba że pół na pół ze sprajtem i cytryną. Najlepsze to wina półwytrawne. ale tez nie kazdy toleruje, to fakt.
                      • czoklitka Re: no bez jaj, Dobra Kobieto, 18.10.15, 21:51
                        Ja tam nawet je lubiłam, na pewno dużo bardziej niż jakiekolwiek czerwone, białe i różowe winka. Choć pijałam różne, ale efekt był podobny - ból głowy i płacz.
                      • six_a Re: no bez jaj, Dobra Kobieto, 18.10.15, 21:52
                        chyba ci się z jakimś jaegermajstrem pomerdało.
                        wermuty są pycha.
                    • piataziuta Re: no bez jaj, Dobra Kobieto, 18.10.15, 21:46
                      wermut syf najgorszy, nic dziwnego, że bolała potem głowa
                      • czoklitka Re: no bez jaj, Dobra Kobieto, 18.10.15, 21:49
                        Aha. :)
                        O, teraz mi się przypomniało, że w sumie to z win mogę wypić porto.
      • znana.jako.ggigus piataziuta- autorem tego tekstu 19.10.15, 11:19
        jest mezczyzna:)
        • piataziuta Re: piataziuta- autorem tego tekstu 19.10.15, 11:48
          czyli mężczyzna projektuje sobie kobietę która jest niedorżnięta i wkłada jej w usta bełkot
          echh do wszystkiego umiem dorobić ideologię ;P
    • znana.jako.ggigus kobiety są z Marsa, a mężczyźni z Wenus 17.10.15, 22:05
      Odwrotnie.
      A do tego Płeć mózgu.
      I jeszcze coś nowszego Manueli Gretkowskiej, która pisze teraz tak grzecznie i tradycyjnie z tą samą wirtuoezerią, gdy jechała postmodernizmem w latach 90.
      Pomieszasz i będzie git.
      • piataziuta Re: kobiety są z Marsa, a mężczyźni z Wenus 17.10.15, 23:37
        > I jeszcze coś nowszego Manueli Gretkowskiej, która pisze teraz tak grzecznie i
        > tradycyjnie z tą samą wirtuoezerią, gdy jechała postmodernizmem w latach 90.

        łot?
        "jechała postmodernizmem"??
        w książce??
        w latach 90???
        a ja tego nie czytałam
        ku...!
        • znana.jako.ggigus nie w jednej, a w wielu 18.10.15, 12:04
          My zdzies emigranty czy Namiętnik., czy coś z tarotem w tytule. Jako redaktorka literacka Elle robiła wywiady i jechała po bandzie z całą symboliką. Może za młodaś:)
          • czoklitka Re: nie w jednej, a w wielu 18.10.15, 19:27
            O, z symboliką jechała po bandzie? Ciekawe!
            • znana.jako.ggigus symbolika postmodernizmu 19.10.15, 10:44
              pomieszalam np. karty tarota, dodala emigrancje we Francji poszlo.
              Przyznam, ze mnie sie to wtedy b. podobalo.
              czytane dzisiaj - jest inaczej:)
          • piataziuta Re: nie w jednej, a w wielu 18.10.15, 20:43
            w oparciu o postmodernizm zrobiłam sobie mgr
            tyle że w bardziej projektowej dziedzinie niż literatura
            dlatego "jechała z wirtuozerią postmodernizmem w latach 90" (jakieś 20 lat wcześniej niż ja się za to wzięłam, a ten temat w mojej dziedzinie był mało popularny i nowatorski jeśli chodzi o Polskę, do tego stopnia, że nie miałam prawie żadnych źródeł), zabrzmiało mega podniecająco

            choć nurt syboliczny w postmodernizmie isteresował mnie najmniej
            • znana.jako.ggigus moge Ci wyslac moja prace na ten temat 19.10.15, 10:43
              ale jest po niemiecku:)
              Postmodernizm to bylo jedno z najczesciej odmienianych w literaturze slow na poczatku lat 90.
              :)

              A w jakiej dziedzinie, jesli wolno spytac?
              • piataziuta Re: moge Ci wyslac moja prace na ten temat 19.10.15, 11:52
                spytać wolno, ale nie odpowiem :)
                chyba, że na priv
                bo równie dobrze mogłabym od razu podać swoje imię i nazwisko
                • znana.jako.ggigus to spytam na priva 19.10.15, 14:24

                  • piataziuta sprawdz maila 19.10.15, 15:41
                    ale nie odpisuj bo i tak nic nie dostanę
                    nie aktywowałam maila czy cośtam
                    • znana.jako.ggigus nic nie dostalam!! 20.10.15, 00:05
                      n
                      • znana.jako.ggigus ale link do dyskusji jest fajny!! 20.10.15, 00:05
                        dzieeeki!
                        • znana.jako.ggigus reżyserka nie wymawia końcówek ą i ę 20.10.15, 00:11
                          i mówi jeszcze praę zabawnych rzeczy, których jednak dłużej nie mogłam znieść. Kałużyński by ją rozłożył na części pierwsze w dwóch minutach.
                          • piataziuta Re: reżyserka nie wymawia końcówek ą i ę 20.10.15, 11:20
                            czepiasz się wiesz? :D
                            normalnie mówi: "bendom" "biorom"

                            "studiowałam kulturoZNASTWO filmoZNASTWO"

                            wymowa lepiej jej idzie niż merytoryka :D
            • znana.jako.ggigus ps pisalam o symbolach postmodernizmu 19.10.15, 11:44
              w moich postach,a nie o nurcie w tym pradzie:)
              • piataziuta Re: ps pisalam o symbolach postmodernizmu 19.10.15, 12:19
                gdy mowa o symbolach postmodernizmu o symbolicznym nurcie to prądu zaczyna mi brakować
                kupię sobię jakąś książkę gretkowskiej, a co

                choć widziałam kiedyś film postmodernistyczny i to było chyba największe gó... jakie w życiu widziałam
                • znana.jako.ggigus a co to za film? 19.10.15, 12:19

                  • piataziuta Re: a co to za film? 19.10.15, 12:33
                    Big love :)
                    • znana.jako.ggigus nie znam:) 19.10.15, 12:43

                      • piataziuta Re: nie znam:) 19.10.15, 12:56
                        i tego się trzymaj :)
                        • znana.jako.ggigus przyznaje Ci racje 19.10.15, 12:59
                          czytalam o filmi. ale on jest z 2012, co jest w nim postmodernistycznego?
                          • piataziuta Re: przyznaje Ci racje 19.10.15, 13:21
                            ja widzę tam jedną postmodernistyczną cechę, mianowicie: dorabianie ideologii do filmu przez jego reżyserkę :D
                            ale masz tu linka, może z niego dowiesz się więcej
                            www.youtube.com/watch?v=5HJHyBZIqxw
                            • czoklitka Re: przyznaje Ci racje 19.10.15, 13:30
                              >dorabianie ideologii do filmu przez jego reżyserkę :D

                              Ha! Obejrzałam to kiedyś! Tzn. tą rozmowę a nie film. Miałam podobne odczucia. :)
    • wiarusik Re: zgliszcz 18.10.15, 01:34
      dzisiaj prawdziwi mężczyźni to robole. babka tam się nie tyknie.
      a jak przyjdą z pracy, to domowników ustawią po kontach ;)
      a reszta, to z kobietami drapie się o stanowiska.
      • alpepe Re: zgliszcz 18.10.15, 01:37
        Wiarusik, bój się Złego, o tej porze jeszcze nie śpisz?
        • wiarusik Re: zgliszcz 18.10.15, 01:39
          zaraz się kładę, więc się nie rozpędzaj ;)
          • alpepe Re: zgliszcz 18.10.15, 01:45
            Obok mnie już jedna taka chrapie, mówię ci, jaka suka, a jeszcze do łóżka nie poszłam...
            • wiarusik Re: zgliszcz 18.10.15, 01:51
              a co ona myśli, gdy świecisz ekranem po nocy? ;)
              • alpepe Re: zgliszcz 18.10.15, 01:53
                A nie wiem, ale nie szczekała, że mam zgasić.
                Miłej nocy, muszę jeszcze przejrzeć Morgenpost i inne portale i wreszcie się położyć.
                • wiarusik Re: zgliszcz 18.10.15, 01:57
                  dobranoc ;)
    • ecri współczesny zgliszcz made in USA 18.10.15, 08:01
      to może być np. Bruce obecnie Caitlyn Jenner.
      www.businessinsider.com/bruce-jenner-revealed-as-caitlin-jenner-2015-6
      Taka forma, produkt po zastosowaniu wysokiej jakości techniki medycznej umożliwiającej zgliszczenie (zniszczenie) swoich atrybutów męskości do cna.
      Na marginesie P. Jenner wciąż lubi otaczać się kobietami i za kołnierz nie wylewa.
    • berta-death Re: zgliszcz 18.10.15, 15:54
      Jak osiedlą się u nas chłopaki z ISIS, to będzie miała okazję poznać co to prawdziwy samiec.
      • czoklitka Re: zgliszcz 18.10.15, 19:28
        Nie osiedlą się, bo tak szybko jak przyjdą, tak pójdą dalej na Niemcy i tyle będzie po nich słychu ;)
        Ciekawe tylko, ile zdewastują po drodze.
        • berta-death Re: zgliszcz 18.10.15, 21:20
          Przecież cały czas odgrażają się, że cały świat w państwo islamskie zamienią. A prawdziwy mężczyzna zawsze dotrzymuje słowa.
          • czoklitka Re: zgliszcz 18.10.15, 22:25
            Myślisz, że oni będą chcieli się u nas osiedlić? I uczyć się wymawiać np. "chrząszcz brzmi w trzcinie"? ;) Może za sto-dwieście lat, jak będą w większości na Zachodzie i przejmą wojska takie czy siakie.
    • molly_wither Re: zgliszcz 18.10.15, 19:15
      Wszyscy. Jedna butelka wina kobiete czyni latwą, to samo 1 butelka wodki robi z faceta. Nie bedzie jutro czego zbierac z podlogi.
      • czoklitka Re: zgliszcz 18.10.15, 19:25
        Czy jest to myślenie typu - pij więcej, będziesz łatwa? Oj, byś się wstydziła takiego prostackiego myślenia, Molleńko.
        • dziala_nawalony Re: zgliszcz 18.10.15, 19:39
          czoklitka napisała:

          > Czy jest to myślenie typu - pij więcej, będziesz łatwa? Oj, byś się wstydziła t
          > akiego prostackiego myślenia, Molleńko.

          to sterotypy mocno zakorzenione, a tu prosze cos na przywrocenie trzezwego myslenia historyjka z moralem ..www.youtube.com/watch?v=CeMeDihwyrg
          • czoklitka Re: zgliszcz 18.10.15, 19:47
            Trzeźwego myślenia kogo?
            • dziala_nawalony Re: zgliszcz 18.10.15, 19:50
              jesli obejrzalas clip to jasne,dedykuje to tym,ktorym sie wydaje,ze jesli jestes pijana to jestes latwa albo chetna.
              • czoklitka Re: zgliszcz 18.10.15, 19:54
                Aha, ok.
                Pioseneczka nawet niezła. Taka rzeczywiście ku przestrodze.
                • dziala_nawalony Re: zgliszcz 18.10.15, 20:00
                  kapela jest rewelacyjna,a historyjka wymowna..hi..hi..8)
                  • czoklitka Re: zgliszcz 18.10.15, 20:14
                    :)
                    niech Ci będzie, choć jakoś za takim rockiem czy tam co to jest, to w sumie nie przepadam.
        • molly_wither Re: zgliszcz 19.10.15, 20:09
          dlaczego mam sie wstydzic? Skads sie wzielo przyslowie:"baba pijana, d...a sprzedana".

          czoklitka napisała:

          > Czy jest to myślenie typu - pij więcej, będziesz łatwa? Oj, byś się wstydziła t
          > akiego prostackiego myślenia, Molleńko.
          • czoklitka Re: zgliszcz 20.10.15, 16:52
            No właśnie skądś... Ale czy od Ciebie lub ode mnie lub np. od naszych matek?
    • joanna9969 Re: zgliszcz 18.10.15, 19:33
      Aktualny uklad sil strasznie facetow rozleniwil , odpadl mu status jedynego zywiciela rodziny , o kobiety starac sie nie musza bo owe same o ich wzgledy zabiegaja totez robic im sie nie chce juz kompletnie nic , prawdziwy mezczyzna to dzis gatunek na wymarciu
      • paco_lopez Re: zgliszcz 19.10.15, 11:08
        to całkiem możliwe. A co w sprawie długozwiązkowych czterdziestolatków ?
      • znana.jako.ggigus joanna9969 jedyny zywiciel rodziny 19.10.15, 11:23
        no nie wiem, moja mama pracowala, moje babcite tez. Ten model jest mi dzis malo znany.
        co to jest prawdziwy mezczyzna?
        • piataziuta Re: joanna9969 jedyny zywiciel rodziny 19.10.15, 12:03
          to taki, który jako jedyny w związku pracuje, więc wydziela pieniądze, więc wszystko od niego zależy, więc może jawnie dominować nad kobietą i nawet dać w mordę gdy zupa jest za słona,
          a ona go za to nie zostawi, bo nie ma od wielu lat pracy/albo nigdy nie miała i nie będzie miała gdzie mieszkać i z czego utrzymać dzieci
          ponieważ kobiety skazane były na coś takiego od zarania dziejów, dla pocieszenia, w miejsce "przemocowiec" używały określenia "prawdziwy mężczyzna"
          • piataziuta Re: joanna9969 jedyny zywiciel rodziny 19.10.15, 12:04
            i teraz, co głupsze, dalej marzą o tzw. "prawdziwym mężczyźnie" bo nie potrafią połączyć prostych faktów :D
          • znana.jako.ggigus prawdziwy mezczyzna w wymiarze ekonomicznym:) 19.10.15, 12:22

            bo ja mam inne wizje prawdziwego mezczyzny
            silownia i te sprawy:)
            • piataziuta Re: prawdziwy mezczyzna w wymiarze ekonomicznym:) 19.10.15, 12:34
              ekonomicznym, emocjonalnym lub fizycznym
              grunt żeby dominował
              • mariuszg2 Re: prawdziwy mezczyzna w wymiarze ekonomicznym:) 19.10.15, 12:44
                piataziuta napisała:

                > grunt żeby dominował

                Jakie atrybuty ubioru, zachowania, wyglądu czynią mężczyznę w oczach innych dominującego samca?

                Nie wiem, biała koszula i czerwone szelki?, broda i tatuaż?, stringi i oliwka?
                • znana.jako.ggigus dla mnie prawdziwy mezczyzna nie musi 19.10.15, 12:45
                  dominowac:)
                  • piataziuta Re: dla mnie prawdziwy mezczyzna nie musi 19.10.15, 12:52
                    wiadomo :)
                    musi za to w xuj innych rzeczy :D
                • piataziuta Re: prawdziwy mezczyzna w wymiarze ekonomicznym:) 19.10.15, 12:51
                  zapytaj joanny9969 bo to raczej jej target
                  • mariuszg2 Target 19.10.15, 12:57
                    chyba trafiłaś w punkt. Mężczyźni przestali być prawdziwi odkąd stali się targetem.

                    przez to prawdziwy mężczyzna to towar "niszowy" a wręcz "luksusowy"... Z kobietami jest odwrotnie.

                    One przestały być targetem a stały się FMCG (dobra szybkiej i masowej konsupcji)
                    • piataziuta Re: Target 19.10.15, 13:12
                      ależ ja wiem, że wolisz, żeby to kobieta była targetem
                      i to całe wychylanie się kobiet z patriarchatu bardzo cię drażni, irytuje i odrzuca, bo skrycie obawiasz się, że próbują odebrać ci jaja

                      i nie masz racji mariuszku,
                      bo współczesna kobieta nie jest winna temu, że masz je takie małe
                      :*
                      • czoklitka Re: Target 20.10.15, 16:54
                        >i nie masz racji mariuszku,
                        >bo współczesna kobieta nie jest winna temu, że masz je takie małe
                        >:*

                        przepraszam, ze się wtrącę, ale muszę - finezja!
                • dziala_nawalony Re: prawdziwy mezczyzna w wymiarze ekonomicznym:) 19.10.15, 13:38
                  najlepszy atrybut to dobra pala w reku, w pewnych kregach zwana maczuga.;)
              • paco_lopez Re: prawdziwy mezczyzna w wymiarze ekonomicznym:) 19.10.15, 14:08
                u edka i kryśki wygląda to tak, że kiedy krysia straci kontolę nad swym lękiem, edziu chwyta ją za nadgarstek tak , że się krysia z miejsca ruszyć nie może, a kiedy emocje opadną i zrobi się noc krystynka wmontowuje się w edzia jakby o połowie zycia zapomniała. Kiedy wiezie edzia na koncert nagle edek staje się swoim sarkazmem, Na co krysia reaguje alergicznie. Wjeżdża na najbliższy parking i mówi: dalej jedziesz autobusem. Edek myśli; jakim kurde autobusem ??? Ona 3 razy w życiu metrem jechała, a mi każe z Prymasa na Torwar autobusem jechać. Trzeba więc zrobić blokadę na kierownicy. Albo krysia zawiezie edzia na koncert albo nigdzie nie pojadą. W końcu jednak lądują przy Łazienkowskiej. Potem udają, że się nie znają. Każde idzie na ten sam koncert, ale tylko ze sobą. Kiedy indziej znów edek mówi ; słuchaj, to moze ja też na tenis będę chodził. Edziu proszę cię, przecież ja muszę mieć chociaż jedno coś, w co cię ogrywam...... kurtyna
            • paco_lopez Re: prawdziwy mezczyzna w wymiarze ekonomicznym:) 19.10.15, 12:47
              a rozwiń proszę tę siłownię i sprawy, bo ja kiedy widzę mężczyznę siłownia, pasza w słoikach to widzę zgliszcz. marszczone czoło itp
              • znana.jako.ggigus to u mnie jest inaczej 19.10.15, 12:54
                ladne chlopaki, muskuly, tatuaze i nawet mili sa.
                I rozmawiaja nie tlyko na temat odzywek, np. jden opowiadal, jak pomaga syryjskim uciekinierom. Gral z dzieciakami w pilke
          • joanna9969 Re: joanna9969 jedyny zywiciel rodziny 19.10.15, 12:38
            Ach to poslanie kobiety do pracy jest sposobem na wyeliminowanie w 100 procentach przemocy w domu ,przeciez w takich ukladach to sie nigdy nie zdarza uff co za ulga
            • piataziuta Re: joanna9969 jedyny zywiciel rodziny 19.10.15, 12:49
              "posłanie kobiety do pracy"?
              kobiety się same do pracy posłały, bo w przeciwieństwie do ciebie, były na tyle inteligentne, żeby zauważyć, ze uzależnienie finansowe jest czynnikiem, który najbardziej ze wszystkiego sprzyja przemocy, a własne pieniądze to podstawa jakiejkolwiek wolności
              • joanna9969 Re: joanna9969 jedyny zywiciel rodziny 19.10.15, 15:58
                Spytam jeszcze raz , uwazasz ze tam gdzie kobieta pracuje nie ma nigdy przemocy domowej?
                • piataziuta Re: joanna9969 jedyny zywiciel rodziny 19.10.15, 16:26
                  a czy gdzieś napisałam cokolwiek, co by tak sugerowało?
                  czy jeżeli brud jest pożywką dla bakterii, oznacza, że gdy jest czysto, to bakterie nie istnieją?
    • wiarusik a jak tu nie być zgliszczem? 18.10.15, 19:37
      kiedyś wszystko było takie proste. gdy coś ci brzęczało nad uchem, mucha czy coś innego, brało się kij i za chwilę nie brzęczało.
      dziś, kiedy wielu przechodzi na wegetarianizm, to nawet muchę zabić szkoda. bo ma swoje prawa do życia.
      bezstresowe wychowanie, rozwydrzanego bachora nie uderzysz, bo przyjdzie policjant/ka.
      kobiety nie uderzysz, a na pyskówki z nią nie wygrasz. przez stulecia nauczyła się papleć ozorem.
      • czoklitka Re: a jak tu nie być zgliszczem? 18.10.15, 19:50
        >dziś, kiedy wielu przechodzi na wegetarianizm, to nawet muchę
        > zabić szkoda. bo ma swoje prawa do życia.

        szkoda ci? Taki słaby psychicznie jesteś, że ci szkoda?

        >bezstresowe wychowanie, rozwydrzanego bachora nie uderzysz, bo przyjdzie policjant/ka.

        istnieją przecież jakieś bezprzemocowe metody wychowawcze, które rozwydrzonego bachora uspokoją. Każdy, kto ma bachory, powinien o nich wiedzieć.

        >kobiety nie uderzysz, a na pyskówki z nią nie wygrasz. przez stulecia nauczyła się papleć ozorem.

        to się ucz wojny, to wygrasz.
        • facettt niekoniecznie... 18.10.15, 21:15
          czoklitka napisała:
          > to się ucz wojny, to wygrasz.

          po cco ?
          nervow szkoda.

          o wiele lepiej dziala Ignor - wsrod mlodych zwany dzis "zlewka"
          - doprowadza je w sposob radosny do bialej goronczki :)))
          • czoklitka Re: niekoniecznie... 18.10.15, 21:47
            >o wiele lepiej dziala Ignor - wsrod mlodych zwany dzis "zlewka"
            >- doprowadza je w sposob radosny do bialej goronczki :)))

            O, i to jest świetna myśl! Ignor! Ta, to jest to!
      • znana.jako.ggigus wiaruski, wegetarianizm jest passé 19.10.15, 10:49
        obecnie modny jest weganizm:)
    • lilith45 Re: zgliszcz 18.10.15, 20:21
      Zgliszcz to facet ograniczony....
      Co do picia, wszystko zalezy od głowy albo etapu alkoholizmu :P :D
    • six_a Re: zgliszcz 18.10.15, 21:34
      czytasz pisiont twarzy greja?
      no najwyższa pora była.
      • paco_lopez Re: zgliszcz 19.10.15, 09:54
        nie nie , to nie to. Mam za to ciekawe spostrzeżenia względem bardzo młodych kobiet, które w ępiku biorą do rąk te pisiąt twarzy greja , kucają i obracają tę książkę w rękach jak zakonnice pismo święte. Oczki im chodzą to w lewo to w prawo..... skradają się , żeby to kupic, ale żeby może nikt nie widział.

        Tu w tej mojej książce tez jest sporo mięsa i wkładania łap pod majtki , lecz wiwisekcja dotyczy długoletniego związku baby z chłopem i z ich dziećmi. Czyli coś dla nas koleżanko.

        Kobieta stwierdza , że dzisiejszy mężczyzna jest rozsypany i kobieta musi go składać do kupy. Jej koleżanki potwierdzają, że żaden nie nadaje się na męża. Miękną i wiotczeją , a jak się ten proces zacznie, to już nie stwardnieją. Miękki w sensie opikuńczości byłby w porządku, ale taki wcale nie jest. Jak zarabia mniej to dramat się potęguje. itd
        • six_a Re: zgliszcz 19.10.15, 10:12
          zacytuj no mi to zdanie. o tym zgliszczu.

          >Czyli coś dla nas koleżanko.
          no nie, przepraszam, ale ja już wyrosłam. musisz zmierzyć się z tym sam. sorki.
          • paco_lopez Re: zgliszcz 19.10.15, 11:07
            a tam zmierzyć. Ja też wyrosłem. To nie chodzi o wolny rynek. Konkretnie to idzie tak:

            ''My musimy być człe wobec dzieci i swoich męzczyzn, to znowu twarde w walce o byt w domowych wojnach. Dawniej kazdy znał swoje miejsce , teraz nie ma stałeych miejsc. Rozpieprz męski jest faktem. I kobiety muszą to męskie rozsypanie zbierać do kupy. Niby porobiło się sporo punktów stycznych w mesko-damskim świecie, tylko, ze na tych stykach zapieprzeją iskry jak małe samochodziki i powstają pozary''

            Kolonia Karna - sceny z życia małżeńskiego Tomasz Jastrun wyd Czarna Owna
            • znana.jako.ggigus kobieta-narrator, a autor 19.10.15, 11:12
              mezczyzna
              :)
              • znana.jako.ggigus to pitolenie: twarde na zewnatrz, 19.10.15, 11:16
                czule dla dzieci, walka i tkaie tam jets typowe dla meskich narratorow, wcielajacych sie w role kobiet.
                Sa kobiety nieczule dla dzieci i rodziny i twarde w walce o byt i szydelkujacy mezczyzni.
                • paco_lopez Re: to pitolenie: twarde na zewnatrz, 19.10.15, 11:43
                  no tak ale w książce o '' nim '' i o ''niej'' można wybrać tylko jedną opcję jego i jej. To akurat mówi ona o mężczyznach. Ja się też z tym nie zgadzam. Powiedziałbym jej, że trafiła na bałwana i koniec . I nie ma to wcale przełożenia na ogół. Chciałem znać wasze zdanie na ten temat. I widzę, że jak na razie okazuje się, że to co najwyżej bełkot lub stereotyp. To dobrze.
                  • znana.jako.ggigus :)) 19.10.15, 11:54

                  • czoklitka Re: to pitolenie: twarde na zewnatrz, 20.10.15, 16:56
                    >Powiedziałbym jej, że trafiła na bałwana i koniec . I nie ma to wcale przełożenia na ogół.

                    Też bym jej tak powiedziała. Natomiast czy ma przełożenie - nie wiadomo, bo nie zna się osobiście większości.
              • paco_lopez Re: kobieta-narrator, a autor 19.10.15, 11:27
                wyjaśnię: książka składa się dwóch części : ONA i ON. Czyta się ją od dwóch stron. nie wiadomo, kto opowiedział autorowi o NIEJ, ale spróbował napisać w pierwszej osobie. To nie jest chyba nic dziwnego tymbradziej , że ten akurat utor napisał już nie jedną ksiązkę esej, felieton. Dzisiaj takie rzeczy bywają sprawnymi kompilacjami z blogów, forów itp.
                • znana.jako.ggigus Re: kobieta-narrator, a autor 19.10.15, 11:32
                  Mnie nie interesuje, kto komu co opowiedzial i kto z czego kopiowal.
                  Mnie interesuej stworzenie pelnowymiarowej postaci przez autora/autorke, a nie walenei schematami.
                  kobieta mila na wewnatrz, w domu. Akurat znam z mojego pokolenia mase niezbyt milych matek:)
                  Reprodukcja takich rewelacji...
                  • paco_lopez Re: kobieta-narrator, a autor 19.10.15, 11:38
                    czytałaś to w całości ? bo nie bardzo rozumiem o co ci chodzi. Myślałem, że kwestionujesz fakt autora mężczyzny i narratora kobiety. Autor i narrator nie muszą / nie powinny byc tożsame. Ale to chyba wiesz.
                    • znana.jako.ggigus opisywany fragemtn mowi sam za siebie 19.10.15, 11:41
                      nie kwestionuje pisania w imieniu kogokolwiek, zycze sobie tylko, aby powstawaly madre teksty. A nie zrzut z blogow i uprzedzen, ze jak kobieta, tmo musi byc mila w domu. I twarda na zewnatrz, jak facet.
                      • paco_lopez Re: opisywany fragemtn mowi sam za siebie 19.10.15, 11:49
                        o ezu kochany. To nie chodziło o mądry tekst . ONA nie jest wcale bardzo mądra. Czy według .poza tym ONA się na to żali w tym fragmencie - zaledwie fragmencie. To część większej całości. Ona nie wymaga tylko się skarży.
                        • znana.jako.ggigus no ale dlaczego nie czytalam jeszcze 19.10.15, 11:53
                          tekstu autora-mezczyzny o MADREJ kobiecie? nie widzialam takiego filmu.
                          o jezu kochany
                          • piataziuta Re: no ale dlaczego nie czytalam jeszcze 19.10.15, 12:15
                            borze jakie intensywne dyskusje
                            chyba zrobię sobie do czytania kawę
                            • znana.jako.ggigus co nie! 19.10.15, 12:18

            • six_a Re: zgliszcz 19.10.15, 11:25
              niezły bełkot, a "zgliszcz" gdzie?
              • paco_lopez Re: zgliszcz 19.10.15, 11:34
                zglisz to ja se tak wymyśliłem , bo jakbym dał w temacie ropieprz to by wycięto.
                Dla mnie ONA w tej książce to też kawał kretynki. Ten bełkot jest chyba celowy. Ona ma kilka porządnych świrów, a on ją w końcówce poddusza. Niezły kibel. Teza jest więc taka, że wszędzie wychodzi podobny kibel. Ja tego potwierdzić nie mogę. Dlatego pytam czy to rzeczywiście racaj z tym rozpieprzem/zgliszczem czy to raczej swój do swojego ciągnie i tyle.
                • znana.jako.ggigus kobiety opisywane przez autorow 19.10.15, 11:40
                  mezczyzn (fim, ksiazka), to najczesciej idiotki.
                  moze to jakas projekcja...
                  • paco_lopez Re: kobiety opisywane przez autorow 19.10.15, 11:52
                    w tajemnicy powiem ci, że mężczyzna w tej książce dla mnie to też idiota. Przeciez ci książki nie przepiszę ....Może napisz swoją gdzie wszyscy są mądrzy piękni i pachnie im rano z buzi łąką majową. To będzie super.
                    • znana.jako.ggigus pisalam o postaciach 19.10.15, 11:54
                      p e l n o w y m i a r o w y c h.
                      nie o ladnych.
                      nieladnie tak dyskutowac
                      • paco_lopez Re: pisalam o postaciach 19.10.15, 12:05
                        sori, toll mnie nawiedził. ale zrozmumiałem, że autor książki w jednej postaci miał zmieścić całe spektrum kobiecych aspektów. To byłoby niedorzeczne. Człowiek zawsze jest gdzieś ograniczony i jesli tworzyć postać aldony x , to aldona siłą rzeczy nie może być dzisięcioma innymi kobietami , bo wyjdzie nieprawdziwie. Tu wychodzi prawdziwie. Oto pani x - nawet nie znamy jej imienia opisuje sceny ze swojego zycia małżeńskiego. Obraz nie jest pozytywny - wręcz odwrotnie. A tezy jak to człowiek klasy średniej budujący swoje otoczenie i zewnętrzność na kredyt ma stereotypowe. Dla równowagi ten jej mąż też jest w mojej ocenie koszmarny typ. Chciałem wiedzieć czy wasze doświadczenia/spostrzeżenia są podobne. No i chciałem sobie pogadać przy sobocie - aż do poniedziałku.
                        • znana.jako.ggigus dlaczego mnie obrazasz? 19.10.15, 12:18

                          ogladam wlasnie filmy z lat 80, research, bo tez pisze ksiazke i widze cala mase idiotek.
                          Stad frustracja.
                          I jeszcze Ty obrazasz, bo prostestuje przeciwko spisywaniu blogow i uprzedzen.
                          Ale do ksiazki zajrze.
                          • paco_lopez Re: dlaczego mnie obrazasz? 19.10.15, 13:01
                            oj zaraz tam obrażam. Epitetami w Ciebie bezpośrednio nie lutuję. Ja tez nie jestem za kompilacjami z internetu, ale w sumie czemu nie . Obserwacje kompilacje trawestacje . Dla mnie w książce ważne jest żeby się czytało z ochotą. Jakim sposobem się to osiągnie , to nie moja sprawa. Czytałem ostatnio wywiad z jednym pisarzem. On też twierdzi , że współczesny mężczyzna zanika jako taki, ale dla niego to nawet dobrze. Ma rację.
                            • znana.jako.ggigus to nie jest mile: 19.10.15, 14:22
                              sori, toll mnie nawiedził
                              tym b. ze mamy porzadny dykusje, a nie pitu pitu o sygnalach od pana.

                              Ja nie wierze w koncept prawdziwego mezczyzny, kobiety, dziecka, psa, singla, kota, slonia....
                              • paco_lopez Re: to nie jest mile: 19.10.15, 14:52
                                Ja chyba też nie, chociaż konsekwentnie z zamiłowania będę ciął stal i drewno, szlifował, wiercił dziury, warczał silnikiem, machał cięzarkami, strzelał gole a nie siedział u kosmetyczki czy smarował się antyzmarszczkowymi maziami. Mężczyzna musi się zużywać i mierzyc się z przemijaniem biorąc to na klatę a nie umykając i oszukując czas. Celowo czy też nie, udało mi się zrealizować wszystkie dwudziestowieczne kryteria męskości i dobra jest.To dotyczy tylko mnie. Poza tym nie brzydzę się prasowaniem, zmywaniem, czy jeżdżeniem mopem po podłodze oraz zakupami wg listy. Co do prawdziwości kobiet mam natomiast sporą tolerancję i nie wiem co się mieści w tym pojęciu. Nie mieści mi się natomiast coś co staje się karykaturą a la mariolka by paranienormalni, heloooł i poruszanie głową w lewo w prawo, noszenie torebki w zgięciu łokcia zamiast na ramieniu, rżenie jak koń zamiast śmiechu, wyskubywanie brwi i rysowanie sobie ich zamiast, i kończenie zdań na taaaak ze znakiem zapytania. Czysta subiekcja
                                • znana.jako.ggigus no wiesz 19.10.15, 15:12
                                  mam kolezanke, co naprawia sobie simsona, a chlopaki na silowni chadzaja do solarium:)
                                  Moj ojciec, b. meski mezczyzna, szyl na maszynie i poprawial spodnie, ktore sobie sama zwezalam.
                                  Wg mnie im mniej sami mamy w glowe te koncepty, tym pelniej pozwalamy zyc. Sobie i innym.
                        • czoklitka Re: pisalam o postaciach 20.10.15, 16:58
                          >ale zrozmumiałem, że autor książki w jednej postaci miał zmieścić całe spektrum kobiecych >aspektów.

                          a tak w sumie, to czy ta książka, to jest jakiś manifest albo np. część jakiejś serii książek?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka