Dodaj do ulubionych

chodzenie w butach po parkiecie

06.11.15, 10:47
apel do kobitek, zmiłujcie się nad sąsiadami, nie chodźcie w butach po parkiecie !!! Dajcie se rade, załóżcie jakieś miększe obuwie Nie musicie się tak dowartościowywać w domu Wystarczy jak rąbiecie tymi obcasami po schodach Wszyscy was już słyszą i podziwiają !
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: chodzenie w butach po parkiecie 06.11.15, 11:07
      demotywatory.pl/4566306/Ulubione-klapki
    • czoklitka Re: chodzenie w butach po parkiecie 06.11.15, 11:07
      Dobrze, dostosujemy się.
      • molly_wither Re: chodzenie w butach po parkiecie 06.11.15, 18:23
        Chyba, ze ty.
        • czoklitka Re: chodzenie w butach po parkiecie 08.11.15, 20:40
          Mogę być ja.
          Skoro lubisz przeszkadzać sonsiadom... ;
          • molly_wither Re: chodzenie w butach po parkiecie 09.11.15, 18:45
            Nie , nie lubie. Zostalam dobrze wychowana, w moim rodzinnym domu (mieszkaniu) do przesady mnie uciszano i strofowano. Ciagle slyszalam, ze pod nami i nad nami mieszkaja ludzie,mimo,iz ci LUDZIE z kolei za bardzo sie nie przejmowali naszym. Staram sie wie stosowac zasade: zyj i daj zyc innym.
            czoklitka napisała:

            > Mogę być ja.
            > Skoro lubisz przeszkadzać sonsiadom... ;
    • obrotowy a masz kij od szczotki ? 06.11.15, 12:11
      stukasz pare razy w sufit i po klopocie:
      • mendiga Re: a masz kij od szczotki ? 06.11.15, 12:14
        Na hołotę nie pomoże. Możesz za to spróbować stuknąć parę razy w suflet, czyli mordę. Ale to karalne.
        • obrotowy pomoze, pomoze... 06.11.15, 12:26
          mendiga napisał(a):
          > Na hołotę nie pomoże. Możesz za to spróbować stuknąć parę razy w suflet, czyli
          > mordę. Ale to karalne.

          pomoze, pomoze...
          od lat mam nade mna zmieniajacych sie mlodych lokatorow (glownie studentow...)
          i stukanie skutkuje...

          ale moze faktycznie masz racje, ze nie tej szczotki sie boja,
          a tylko mojej nieciekawej Facjaty ???

          masz ode mnie Prezenta: - takiego wlasnie goscia ze szczotka, like me.
          - Moze Ci sie przyda ?
          darkangel.flog.pl/wpis/644059/szczotka-pasta
          • mendiga Re: pomoze, pomoze... 06.11.15, 12:30
            Dzięki, ale nie otwieram linków od ciebie. Spodziewam się najgorszego i nie chcę się zawieść.
            • obrotowy eehh... 06.11.15, 12:47
              wiedzialem, ze trudno polegac na kobiecie,

              ale chciec dla niej dobrze - to czasem tesz jak najgorzej...

              eehh...
      • molly_wither Re: a masz kij od szczotki ? 06.11.15, 18:23
        Czym?
        • obrotowy no tom ostrom czensciom 07.11.15, 22:35
          molly_wither napisał(a):
          > Czym?

          no tom ostrom czensciom
          - tom miekkom z wlosami - to sie ten sufit maluje.
    • slottka.ja Re: chodzenie w butach po parkiecie 06.11.15, 13:20
      e tam po parkiecie to jest nic, po panelach to dopiero idzie pogłos,
      moja była sąsiadka to tak rąbała obcasamy po schodach jakby jom wilcy goniły:))
      • quiconque Re: chodzenie w butach po parkiecie 06.11.15, 13:40
        a, to chyba ona się przeprowadziła do mnie
      • molly_wither Re: chodzenie w butach po parkiecie 06.11.15, 18:25
        No, panele to masakra.
    • rudenko Re: chodzenie w butach po parkiecie 06.11.15, 14:02
      o matyjaśku jus se nawet w łobcasach pochodzić nie dajo

      wrażliwe się to takie wszytkie porobiły ze hej,

      kiedyś panocku to se można było i potańcować na tych łobcasach ze hej !!!!
      • horpyna4 Re: chodzenie w butach po parkiecie 06.11.15, 14:06
        I podkuwane byli te łobcasy, jak trza. Iskry się krzesało...

        • mariuszg2 Re: chodzenie w butach po parkiecie 06.11.15, 14:12
          eh ożywają wspomnienia lat młodzieńczych... o ile dobrze pamiętam fajne obcasy na nogach kobiet wywoływały erekcję co nie rzadko kończyło się rąbaniem na schodach, na parkiecie, panelach...gdzie popadnie... no i nie da się ukryć hałas był i się niszczyło podłoże a nawet płytki pękały i kafelki odpadały...a nie było jeszcze oznaczeń "uwaga mokra i śliska podłoga"...
          • rudenko Re: chodzenie w butach po parkiecie 06.11.15, 14:32
            nooo ino żyrandole u sunsiadów dyndały :-)))) tera człowiek może se tylko powspominać ze hej! Bo jeszcza trochu pamięci się ostało :-)))
          • rudenko Re: chodzenie w butach po parkiecie 06.11.15, 14:37
            mariusku
            a ta śliska podłoga to od tych erekcyjów bo ni pamiętom?
          • rudenko Re: chodzenie w butach po parkiecie 06.11.15, 14:44
            ech kiedyś to były erekcyje nie to co teroski
          • rudenko Re: chodzenie w butach po parkiecie 06.11.15, 14:45
            teraz to se ni ma nawet z kim pogadać panocku

            człek musi som ze sobom ech :-(
            • mariuszg2 Re: chodzenie w butach po parkiecie 06.11.15, 14:51
              za dużo emocji wywołanych wspomnieniem obcasów.... wszystkie uczestniczki forum wolą je przeżywać w ciszy i samotności... klawiatura mokra od łez...palce się ześlizgują...nie idzie normalnie pisać....
              • molly_wither Re: chodzenie w butach po parkiecie 06.11.15, 18:26
                Sory Gregory,ale ja sie w butach nie bzykam, i w kapciach tez nie.
                • obrotowy a skarpety ? 07.11.15, 22:37
                  molly_wither napisał(a):
                  ale ja sie w butach nie bzykam, i w kapciach tez nie.

                  a w skarpetach ?
                  - bo mnie, to stopy marzna...
                  • molly_wither Re: a skarpety ? 09.11.15, 19:00
                    Skarpet nie nosze. Rozumiem,ze do lozka nie sciagasz skarpet? Moze chociaz zmieniasz na swieze?
                    obrotowy napisał:

                    > molly_wither napisał(a):
                    > ale ja sie w butach nie bzykam, i w kapciach tez nie.
                    >
                    > a w skarpetach ?
                    > - bo mnie, to stopy marzna...
                    • obrotowy Re: a skarpety ? 10.11.15, 13:53
                      molly_wither napisał(a):
                      > Skarpet nie nosze.
                      Rozumiem,ze do lozka nie sciagasz skarpet?
                      Moze chociaz zmieniasz na swieze?


                      Tak zmieniam, specjalnie na te okolicznosc zakladam takie cieple, welniane.

                      Ale dobrze , ze Ty skarpet nie nosisz...
                      - lubie obcalowywac stopki...
                      • molly_wither Re: a skarpety ? 10.11.15, 19:07
                        A lacze zdejmujesz?

                        obrotowy napisał:

                        > molly_wither napisał(a):
                        > > Skarpet nie nosze.
                        > Rozumiem,ze do lozka nie sciagasz skarpet?
                        > Moze chociaz zmieniasz na swieze?
                        >
                        >
                        > Tak zmieniam, specjalnie na te okolicznosc zakladam takie cieple, welniane.
                        >
                        > Ale dobrze , ze Ty skarpet nie nosisz...
                        > - lubie obcalowywac stopki...
                        • obrotowy no, sondzilem, ze info o skarpetach wystarczy. 10.11.15, 19:34
                          molly_wither napisał(a):
                          > A lacze zdejmujesz?

                          no, sondzilem, ze info o skarpetach wystarczy.
                          ale jak nie chcesz obcalowywania stopek
                          - to nie bende sie napraszal.
                          • molly_wither Re: no, sondzilem, ze info o skarpetach wystarczy 10.11.15, 19:36
                            Przyzwyczajona jestem,ze to mnie sie ssie palce u stop.
                            obrotowy napisał:

                            > molly_wither napisał(a):
                            > > A lacze zdejmujesz?
                            >
                            > no, sondzilem, ze info o skarpetach wystarczy.
                            > ale jak nie chcesz obcalowywania stopek
                            > - to nie bende sie napraszal.
                            • obrotowy przykro mi, mamy inne gusta. 10.11.15, 19:39
                              molly_wither napisał(a):
                              > Przyzwyczajona jestem,ze to mnie sie ssie palce u stop.

                              przykro mi, mamy inne gusta.
                              stopki tylko obcalowuwuje.
                              a sse tylko cycuszki.
                              sorry.

                              • molly_wither Re: przykro mi, mamy inne gusta. 10.11.15, 19:45
                                Sse se. A czy ja sie prosze o ssanie? Tylko ci odpowiedzialam. A te skarpety to cerowane chociaz som?
                                obrotowy napisał:

                                > molly_wither napisał(a):
                                > > Przyzwyczajona jestem,ze to mnie sie ssie palce u stop.
                                >
                                > przykro mi, mamy inne gusta.
                                > stopki tylko obcalowuwuje.
                                > a sse tylko cycuszki.
                                > sorry.
                                >
                                • obrotowy Na Malte tesz Cie nie zabiore. 10.11.15, 19:50
                                  - chociaz jade (w zastepstwie...)

                                  - bo wyraznie nie chcesz splawic Twojego Starego.
    • molly_wither Re: chodzenie w butach po parkiecie 06.11.15, 18:23
      Eeeee, a po jakiemu to? I dodam: nie po parkiecie , bo po deskach i nie caly dzien tylko rano.

      quiconque napisała:

      > apel do kobitek, zmiłujcie się nad sąsiadami, nie chodźcie w butach po parkie
      > cie !!! Dajcie se rade, załóżcie jakieś miększe obuwie Nie musicie się tak dow
      > artościowywać w domu !
    • molly_wither Teraz ludziom wszystko przeszkadza. 06.11.15, 18:30
      Psa musze zabierac do pracy, bo jest stary, slepy i gluchy i wyje od dwoch lat, kiedy jest sam.
      Ubieram rano buty na obcasie, chwile pochodze przed wyjsciem do pracy, wracam wieczorem, a tu baba wątek na FK zaklada o mnie. Kiedys sasiadka, ktora mieszka pietro wyzej zwrocila mojemu synowi uwage,ze kiedy schodzi ze schodow, zeby robil to ciszej.Rozumiecie to? Nigdy w zyciu kolo jej drzwi nie przeszedl , ale jej i tak przeszkadzalo.Wiec wzial i wyjechal z tego kraju. I ma spokoj.
      • czoklitka Re: Teraz ludziom wszystko przeszkadza. 08.11.15, 20:42
        Ale na klatce schodowej każdy dźwięk bardzo się roznosi.
        • molly_wither Re: Teraz ludziom wszystko przeszkadza. 09.11.15, 18:47
          Doprawdy? Polecam dobrej jakosci drzwi dzwiekochlonne.

          czoklitka napisała:

          > Ale na klatce schodowej każdy dźwięk bardzo się roznosi.
          • czoklitka Re: Teraz ludziom wszystko przeszkadza. 09.11.15, 19:00
            To powinnaś polecić je tej sąsiadce, co ją syn denerwował. ;)
            • molly_wither Re: Teraz ludziom wszystko przeszkadza. 10.11.15, 18:01
              Jej to moge polecic psychiatre. Ja denerwuje wszystko i wszyscy. Z nikim nie utrzymuje kontaktow.
              • czoklitka Re: Teraz ludziom wszystko przeszkadza. 10.11.15, 18:03
                :)
                • molly_wither Re: Teraz ludziom wszystko przeszkadza. 10.11.15, 19:06
                  Ze mnie czy z sąsiadki?
                  czoklitka napisała:

                  > :)
    • kk55aa Re: chodzenie w butach po parkiecie 09.11.15, 18:14
      Moja sąsiadka z góry jak idzie po schodach to budzi całą klatkę. Chyba musi być przy tym głucha, bo jej to nie przeszkadza.
      Niby młoda, zwinna, a wali że aż uszy puchną. A buty wyglądają zwyczajnie, bo się przyglądałam.
      Też kiedyś miałam walące buty ale były za duże i zwyczajnie mi spadały , ale chodziłam w nich tylko w pracy, i przeżywałam koszmar gdy w nich szłam.

    • zgred.polarny Re: chodzenie w butach po parkiecie 10.11.15, 11:36
      Czyżbyś mieszkał pod nami?? :/
    • szadet Re: chodzenie w butach po parkiecie 27.11.15, 14:16
      To jest kwestia przyzwyczajenia, myślę że na pewno żadna kobieta nie robi tego specjalnie żeby utrudnić życie sąsiadom.
      • zgred.polarny Re: chodzenie w butach po parkiecie 28.11.15, 09:26
        szadet napisał(a):
        > ... myślę że na pewno żadna kobieta nie robi tego specjalnie żeby utrudnić życie sąsiadom.

        Oczywizda, że nie robią tego specjalnie.
        One po prostu są głupie i nie są zdolne przewidzieć następstw swoich czynów. Ta teza obejmuje również inne działania :?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka