wasia
18.04.02, 09:29
Oczywiście, nie chodzi mi o Su, której nieobecność była jak najbardziej
usprawiedliwiona, ale o szeregową Wasię, która uciekła z posterunku z bronią w
ręku... Ale dezercja jak najbardziej usprawiedliwiona: moja magisterka jakby
trochę mniej nieistniejąca - hip hip hurra!!! Jeszcze tylo 40 stron :(
Btw, gdzie jest gutek??
pzdr, wasia