Dodaj do ulubionych

adopcja w przypadku samotnej kobiety

IP: *.veracomp.com.pl 22.02.01, 14:27
podjęłam decyzję o rozstaniu, z chłopakiem( Nina i Mirek) są w temacie, zawsze rozmawialismy na ten temat, chcieliśmy adoptowac dziecko, i nie dlatego że nie moglibysby mieć swoich dzieci, ale dlatego , że w ten sposób dalibyśmy dom choć jednej sierocie, od jakiegoś czasu, myslałam o tym że chciałabym sama adoptować dziecko, ale z tego co wiem w naszych polkich warunakach to nie mozliwe, ale dlaczego, czy do tego żeby pokochac dziecko, potrzebna jest jak to się mówi,"pełna rodzina:, co brakuje samotnej kobiecie jesli tego chce, i jesli ma do tego warunki, napiszcie co o tym myślicie,pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: mina Re: adopcja w przypadku samotnej kobiety IP: *.e-point.pl 22.02.01, 14:35
      A siostra (zakonna) Chmielewska to nie ma adoptowanego dziecka?
    • Gość: Mirek Re: adopcja w przypadku samotnej kobiety IP: 195.205.248.* 22.02.01, 14:35
      tu nie chodzi o uczucia - raczej o prawo.
      Moje zdanie? NIE. Dzieciak potrzebuje obojga rodziców.
      To byłoby wprawdzie tzw "lepsze zło" ale jak wiemy lepsze zło wcale nie jest lepsze.
      Nie patrz tylko na siebie - PATRZ NA DZIECKO
      • Gość: M Re: adopcja w przypadku samotnej kobiety IP: 213.77.91.* 22.02.01, 14:37
        Uważam, że lepszy jeden rodzic niż pełna rodzina z byle jakim przykładem, pijaństwem i takimi podobnymi historiami.
        • Gość: jolka Re: adopcja w przypadku samotnej kobiety IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.03.01, 14:44
          całkowicie się z tobą zgadzam M
      • Gość: Jo Re: adopcja w przypadku samotnej kobiety IP: *.unregistered.formus.pl 22.02.01, 14:43
        Mirku, czy byłeś kiedyś w Domu Małego Dziecka? Gdybyś był to byś nie pisał takich rzeczy. Mina - wydaje mie się, że teraz już można, o ile potrafisz udowodnić, że możesz sobie pozwolić na wychowywanie dziecka, czyli że masz warunki. Zadzwoń do DMDz na Nowogrodzką w Warszawie (albo gdziekolwiek - nie wiem skąd jesteś) 022 621 20 41; 022 629 80 41 i powiedz mi też.
        • Gość: miki Re: adopcja w przypadku samotnej kobiety IP: *.veracomp.com.pl 22.02.01, 14:46
          dzieki za telefon, a pisze z krakowa,
      • Gość: miki Re: adopcja w przypadku samotnej kobiety IP: *.veracomp.com.pl 22.02.01, 14:45
        gdybym patrzyła na siebie, urodziłabym swoje,ale to nie o to chodzi,byłam kiedyś w takim domu dziecka, uwierzcie mi tego widoku nie da sie opisac, te małe bezradne dzieci, czy myslisz że lepsze zło dla nich to spędzenie tam swojego dziecinstwa, czy bycie z kims kto je pokocha, nawet jeśli to by miała być tylko przybrana mama, a to chyba lepsze niż ta nasza tzw pełna rodzina, jakże czesto nieudana, tak jak pisze M, z awanturami, pijaństwem, co dobrego w takim prawie!!!
        • Gość: Ninka Re: adopcja w przypadku samotnej kobiety IP: *.MS1.srv.t-online.de 22.02.01, 14:52
          Wiecie, nie popieram Mirka, Lepszy dom z 1 kochajacym rodzicem, anizeli najlepszy dom dziecka.
          Na pwno dziecko potrzebuje obojga rodzicow, najlepiej, ale jeden kochajacy rodzic wystarczy, by malenstwu z domu dziecka dac dom, milosc. Mirku co bys wolal- jednego rodzica, czy wogole( dom dziecka)? Jezeli ta jedna osoba jest zdecydowana dac dom, ma warunki i milosc, ktora moze sie podzielic, to dlaczego nie? Zycze powodzenia miki
          • Gość: Mirek Re: adopcja w przypadku samotnej kobiety IP: 195.205.248.* 22.02.01, 15:01
            no nie byłem w takim domu i chyba w ogóle nie powinienem się wypowiadać.
            Zmieniam zdanie i pozdrawiam
          • Gość: miki Re: adopcja w przypadku samotnej kobiety IP: *.veracomp.com.pl 22.02.01, 15:40
            dzięki Ninka, zrobię wszystko żeby się udało, choć wiem że bedzie trudno, i nie szybko.
            • Gość: Ninka Re: adopcja w przypadku samotnej kobiety do miki IP: *.MS1.srv.t-online.de 22.02.01, 15:43
              z calego sercazycze powodzenia
              Nie bedzie latwo, ani teraz, ani jak bedziesz miala juz dziecko
    • Gość: Alicja Re: adopcja w przypadku samotnej kobiety IP: 195.94.211.* 27.02.01, 21:05
      Pewnie z adopcją jako taką mogłyby być problemy, sugeruję spróbować stworzenie jednoosobowej rodziny zastępczej. Prawnie dziecko nie będzie Twoje, ale również możesz mu stworzyć szczęśliwe dzieciństwo.
      • Gość: hanka Re: adopcja w przypadku samotnej kobiety do miki IP: 212.244.57.* 28.02.01, 11:13
        Będę za ciebie "trzymać kciuki". Aby dzięki tobie ktoś malutki zaznał szczęścia. Oczywiście, że lepiej, gdy dziecko ma obojga rodziców, ale cudownie jest mieć nawet jednego " na własność", który kocha . Lepiej zaznać miłości od jednego człowieka niż wcale. Popieram cię i życzę szczęścia.
    • Gość: k Re: adopcja w przypadku samotnej kobiety IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.03.01, 14:42
      Też myślałam nad tym rozwiązanie. Nie wnikalam narazie czy polskie prawo na to
      pozwala, ale pomysł sam w sobie jest dla mnie OK. W "normalnych" rodzinach też
      często brakuje miłości ojca, bo albo prawie go nie ma w domu, albo nie troszczy
      się o dziecko.
    • marijka Re: adopcja SPRAWDZ W FUNDACJI MAJA !!! 20.03.01, 12:57
      Podobno jest mozliwa adopcaj przez kobiete samotna. Umozliwia to Fundacja
      Wioski Dzieciece MAJA, mozna wejsc na ich strone internetowa i tam sa kontakty.
      Dopiero tearaz pisze bo jeszcze tu niewchoddzilam, mam nadzieje, ze to
      przeczytasz. Powodzenia !!!
      • Gość: asia lepszy rydz niż nic????? IP: *.mediacom.pl 26.04.01, 13:21
        Jestem innego zdania, dzieci powinny trafaiać do pełnych rodzin. Wychowankowie
        domu dziecka w większości mają rodziców lub opiekunów. To złe prawo jest
        przynczyną, dla której się tam znajdują. Rodzicom, którzy z jakichkolwiek
        względów odbiera się dzieci lub też sami je oddają, nie zabiera się praw
        rodzicelskich. Te dzieci nie mają szansy na adopcję!!! Jeśli chcesz pomóc zrób
        tak jak radzi Alicja.
        Powodzenia
        • Gość: ania Re: lepszy rydz niż nic????? IP: *.*.*.* 26.04.01, 13:39
          Zgadzam sie, ze lepiej miec jedno z rodzicow niz byc w domu dziecka. Ale
          zastanawiam sie nad jeszcze innym aspektem - czy jestes pewna, ze nie wyjdziesz
          kiedys za maz, albo nie zamieszkasz z jakims mezczyzna? Jak na to zareaguje
          dziecko? A jesli nie przekona sie do twojego poartnera, ktorego ty pokochasz?
          Do podjecia takiej decyzji o adopcji nie wystarczy - moim zdaniem - wspolczucie
          dla zlej doli dziecka, trzeba byc w pelni pewnym siebie, ze jestes gotowa
          poswiecic nawet wlasne szczescie dla tego dziecka. Trzeba czuc ekstremalna
          odpowiedzialnosc takiego kroku. Nie chce nikogo zniechecac do adopcji, ale
          lepszy brak adopcji niz zla adopcja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka