Dodaj do ulubionych

gdzie One są?

IP: 81.210.97.* 21.10.04, 16:53
Od jakiegoś czasu przewija sie we wszystkoch wątkach temat że dzisiejsze
kobiety przerosły mężczyzn. Są pewne siebie, atrakcyjne, wykształcone a
faceci boją sie ich. Nie przecze że tak własnie nie jest, w każdym razie rad
bym był taką poznać, lubie ludzi z pasją i własnym zdaniem. Chyba nie
zdzierżyłbym z kobietą która nie byłaby mi parntnerem. Sęk w tym że ja ich
wcale nie zauważam, faktycznie nie jestem zbyt spostrzegawczy ;). Mam 27,
pasję (alpinizm - wiele kobiet tego nie toleruje)objeździłem pół świata na
nic nie mam czasu (praca). Właściwie nei wiem po co pisze ten post - może
chce usłyszeć że faktycznie takie kobiety istnieją. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Max Re: gdzie One są? IP: *.mad.east.verizon.net 21.10.04, 17:06
      Spinajac sie po gorach ich nie znajdziesz.

    • concordia01 Re: gdzie One są? 21.10.04, 17:16
      Owszem istnieją. Siedzą najczęsiej w biurach po 10 - 12 godzin na dobę. Dobrze
      zarabiają i uwielbiają swoją pracę. Rzadko udzielają sie na forum z braku
      czasu. Kariera to kariera.
      • Gość: m. Re: gdzie One są? IP: 81.210.97.* 21.10.04, 17:23
        hmm... skadś to znam, tylko na cholere nam ta kariera. Kidyś czytałem kilka
        ksiązek w miesiącu teraz w roku.
    • Gość: Zgorzkniała Przed monitorem IP: 5.6.1D* / *.netz.sbs.de 21.10.04, 17:42
      Właśnie zostaję po godzinach w pracy, mam 25 lat - do siebie nie wrócę - bo po
      co, jak wracam od razu idę spać - wstaję o 3, nie czuje sie wówczas samotności.

      Mieszkam sama, zupełnie sama - mam pasje, pracę ... i od zawsze jestem sama - bo
      każdego chłopaka .. odstraszałam ?.
      Zgorzkniałam, juz nie wierzę, że tacy jak ty istnieją i kiedykolwiek mnie znajdą.

      Czyżbyś zwiedził pół świata - a nie potrafiłeś zwiedzić własnego miasta i
      dotrzeć do ludzi?
      • Gość: m. Re: Przed monitorem IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 21.10.04, 22:08
        Zgorzkniałaś? To źle, właściwie gorzej nie można. Wiesz... ja nie czuję się
        jakoś nieszczęśliwy, w pewnym sęsie to nawet lubie samotność, tzn może nie
        samotność ale dobrze sie czuje w swoim towarzystwie. Z drugiej strony bardzo
        lubie ludzi i sa dla mnie najważniejsi. Nie wiem czym sie zajmujesz ale to
        przecież pasja daje nam siłę i pcha nas do przodu, nie można być zgorzkniałym
        jeśli się realizujesz.

        > Czyżbyś zwiedził pół świata - a nie potrafiłeś zwiedzić własnego miasta i
        > dotrzeć do ludzi?
        hmm... na to wyglada, z drugiej strony mam kupe znajomych, kilku przyjaciół a
        moj dom bez przerwy ktoś odwiedza, ...lubię to.
        Tyle że wciąż czegoś brak.

        > Właśnie zostaję po godzinach w pracy, mam 25 lat - do siebie nie wrócę - bo po
        > co, jak wracam od razu idę spać - wstaję o 3, nie czuje sie wówczas
        samotności.

        Za każdym razem gdy wyruszam i wstaję w nocy obiecuję sobie że będę to robił
        częściej. Moje miasto wygląda wtedy niesamowicie. Rany musisz mieć niezłą
        psyche żeby wstawać o 3 ;) .
        3maj sie.
        • daimona Lubić samotność 22.10.04, 13:23
          Taaak... ja też nawet lubię samotność, właśnie dlatego, że całkiem nieźle czuję
          się w swoim towarzystwie. Mam paru wypróbowanych przyjaciół i znajomych, i nie
          czuję potrzeby brylowania w każdym towarzystwie.
          Mam pracę, mam pasje i zainteresowania, uwielbiam jeźdźić po świecie (również
          sama - taka specyficzna wolność, całkiem inne "zwiedzanie", z poznawaniem ludzi
          <łatwiej nawiązuje się kontakty, podróżując samemu>).

          I chociaż "kogoś brak", to czasami się zastanawiam, czy potrafiłabym żyć z kimś
          drugim, tak sciślej... nie mógłby przesadnie ograniczać mi wolności, musiałby
          akceptować moje zainteresowania i nie traktować ich z przymrużeniem oka (co
          niestety czyni wielu mężczyzn, traktując kobiece zainteresowania, jako miłe ale
          mniej ważne od ich własnych, co przejawia się w określaniu ich np.: "te Twoje
          zygzaczki").
        • Gość: ta_sama Przed tym samym monitorem w weekendy tez IP: 5.6.1D* / *.netz.sbs.de 22.10.04, 17:43
          Dzis znow zostaje, wszyscy juz wyszli, wiadomo - weekend, kolega z biurka obok
          kilka razy umawial sie ze swoją ukochaną dziewczyną. Ja jeszcze troszkę
          poczytam, pójdę poprzymierzać jakieś ubrania, potem do empiku. Samotność jest
          trudna i nudna. Teraz jestem spokojna, kiedys mi mowili ze jestem zbyt
          zwariowana. Pdlę.PaPa
          • daimona A masz jakąś pasję, jakieś zainteresowania? 22.10.04, 17:51
            Przyznam, że ja własnie dzięki temu nie czuję (a przynajmniej baaardzo
            rzadko) "trudów" samotności. Jak dla mnie to tych trudów jest tyle samo, jak
            jest się samotnym i jak jest się z kimś - są tylko innego rodzaju.
          • Gość: m. Re: Przed tym samym monitorem w weekendy tez IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 22.10.04, 20:19
            hmm... samotność może też być twórcza. Daje nam dużo czasu. Czasu tylko dla
            siebie, a im bardziej sie polubisz i nabierzesz dystansu tym łatwiej z kimś
            porozmawiać, polubić go. Znam to z autopsji. Tylko my sami narzucamy sobie
            ograniczenia, bo cóż stoi na przeszkodzie żeby wywrócić nasze życie. pozd.
    • Gość: kinga Re: gdzie One są? IP: 81.168.185.* 21.10.04, 23:24
      Wiesz nie wiem czy faceci chca kobiet z własnym zdaniem, Własnie od takich
      uciekają.
      Ja ostatnio usłyszałam w pracy w czasie dyskusji o związkach damsko-męskich od
      faceta własnie, że dlatego jestem sama, bo nie chce być uległa...
      Zabolało!
      No ale pomyślałam że jest w tym dużo prawdy, rozglądając się wokoło widze że
      mężczyźni chcą kobiety zapatrzonej w nich i ich nie przerastającej.Ambicja ?
      • kochanica.francuza Re: gdzie One są? 21.10.04, 23:36
        Gość portalu: kinga napisał(a):

        > Wiesz nie wiem czy faceci chca kobiet z własnym zdaniem, Własnie od takich
        > uciekają.
        > Ja ostatnio usłyszałam w pracy w czasie dyskusji o związkach damsko-męskich od
        >
        > faceta własnie, że dlatego jestem sama, bo nie chce być uległa...
        > O! Rozwiń temat,jeśli możesz!
      • Gość: m. Re: gdzie One są? IP: 81.210.97.* 22.10.04, 12:33
        Bzdura! Jak można żyć z kimś kto ci tylko przytakuje i nie wnosi nic nowego.
        • alpepe Re: gdzie One są? 22.10.04, 20:49
          można, mój mąż po paru latach spędzonych ze mną, marzy o takiej uległej,
          przytakującej i głupiutkiej...
    • Gość: Dalila Re: gdzie One są? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 13:04
      Wiesz, pewnie dlatego jesteś sam, że dużo jeździsz po świecie i na nic nie masz
      czasu (praca). Kobiety lubią, żeby z nimi przebywać i mieć dla nich czas. Jakie
      by nie były wykształcone i samodzielne. Bo inaczej po co się w ogóle wiązać?
    • agniecha75 jaki piękny wątek :-)) 22.10.04, 13:09
      1)Gdzie Ci mężczyźni ????
      2)Jestem silna, ambitna mam wiele planów na życie, niejedna porażka mnie nie
      złamała, ale uczyniła silniejszą (zgodnie z przysłowiem "co Cie nie zabije, to
      Cię wzmocni"), jestem atrakcyjna, mam poczucie humoru, zdrowy dystans do siebe i
      innych i ... nie umiem znaleść faceta, który po prostu potraktowałby mnie jak
      partnerkę.
      Jak się zdarzy, taki co zauważy moją siłę, to
      wariant 1. ucieka i unika dalszych kroków
      wariant 2. uważa mnie za tak silną kobietę, ze właściwie nie mogę liczyć na jego
      pomoc w bardzo ekstremalnych przypadkach jak np, przeprowadzka, przeniesienie
      mebli (dobrze że mam równie silne, ambitne koleżanki, bo "przecież sobie
      poradzę...")
      wariant 3. czeka żeby go poderwać, generalnie wykazać inicjatywe a potem zwiaja
      się, bo "przecież to Ty mnie poderwałaś..."
      • Gość: m. Re: jaki piękny wątek :-)) IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 22.10.04, 20:33
        wariant4. facet okazuje się typem nieśmiałym. Nie chodzi o brak odwagi, ma
        odpowiedzialną pracę, czesto podejmuje ważne decyzje, spełnia się w swoich
        pasjach, zwiedza świat. Jedyne czego brakuje to refleks aby przelotne spotkanie
        z kobietą zamienić...-sytuacja patowa.- może zwracasz uwagę na niewłaściwych
        facetów. nie każdy spokojny facet jest nijaki.
    • Gość: Fema Re: gdzie One są? IP: *.pool.mediaWays.net 22.10.04, 17:51
      Ja wcale nie uwazam ,ze kobiety przerosly mezczyzn. po prostu mamy teraz wybor
      i wiecej szans:)
      Normalny, psychicznie zdrowy mezczyzna nie boi sie atrakcyjnej, wyksztalconej,
      wiedzacej czego chce kobiety. Bo taka kobieta moze byc jego partnerka, nie
      owinie sie na nim jak bluszcz i nie ograniczy swojego zycia tylko do mezczyzny.
      Ja tez lubie ludzi z pasja i wlasnym zdaniem. I juz Cie lubie:)
    • Gość: malta Re: gdzie One są? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 21:01
      Gdzie one sa? - pytasz. Otóz intensywnie pracuja, aby zarobic m.in. na swoje
      hobby, a po pracy przesiaduja w domu lub w innym sprzyjajacym rozwojowi ich
      zainteresowan miejscu, którym bynajmniej nie jest pub czy dyskoteka. Orientuja
      sie, ze nalezaloby sobie zorganizowac zycie osobiste dopiero wtedy, gdy nie
      moga sie opedzic od natarczywosci cioc, rodzicow, znajomych, ktorzy intensywnie
      sugeruja rychle zamazpójscie. Wtedy okazuje sie, ze maja do wyboru tylko
      mezczyzn z odzysku lub innych hobbystow, byc moze wartych uwagi, ktorzy,
      niestety, nie sa dostepni, bo tkwia w swiecie swoich zainteresowan i nie ma
      okazji, by ich blizej poznac. Fatum - ludzie ciekawi, z pasja rzadko tworza
      pary. Przewaznie mamy do czynienia z banalnymi zwiazkami, w ktorych obie strony
      musza isc na spore ustepstwa.
    • magrat5 Re: gdzie One są? 23.10.04, 00:38
      Kurcze stary ty narzekasz? ja tez sie wspinam ale jestem kobieta, a wspinanie
      to typowo meski sport, wiec faceci nie wspinajacy sie bardzo kiepsko znosza ta
      moja pasje, tym bardziej ze lubie sie wspinac z facetami. No a kobietom
      imponuje chlopak alpinista, a mezczyzna dziewczyna alpinistka tak srednio.
      Reasumujac jakbys byl kobieta mialbyc gorzej.
    • Gość: Dexter Te co przerosly to jest margines swiata kobiet... IP: *.250.105.116.Dial1.Weehawken1.Level3.net 23.10.04, 05:40
      dlatego masz problem, aby je poznac. Daj sobie spokoj i poszukaj sobie normalnej
      kobiety.
      • Gość: Fema Re: Te co przerosly to jest margines swiata kobi IP: *.pool.mediaWays.net 23.10.04, 08:59
        A co to jest, wg Ciebie "normalna" kobieta? To taka, ktora poza rodzina nie ma
        nic, zadnach zainteresowan, zadnych pasji, zadnach ambicji? To taka,
        ktora "dba" o meza, jest mu podpora jednoczesnie rezygnujac z wlasnego zycia?
        I dlaczego uwazasz, ze kobiety ,ktore przerosly mezczyzn to tylko margines?
        Czyzbys stawial kobiety nizej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka