natalaxx
07.05.20, 22:48
Cześć wszystkim
Mam taki problem, a mianowicie trochę zazdroszczę mojemu chłopakowi i czuję się od niego gorsza. On ma 29 lat, ja mam 26. Jak się poznaliśmy, to byliśmy całkiem atrakcyjni (5 lat temu). On dużo w młodości trenował - około kilkanaście lat, do tego studiował na bardzo dobrych studiach i się udzielał społecznie. Jest wysoki (prawie 2 metry) i przystojny. Ja też się uważam za atrakcyjną i nie tylko ja ale czuję, że starzeję się i wyglądam gorzej niż te parę lat temu. Do tego moje życie było zawsze takie zwykłe - coś tam trenowałam kiedyś, trochę tańczyłam ale nic na poważnie. Tak w głównej mierze to mogę się pochwalić jedynie moimi studiami i pracą w zawodzie ale nie ma fajerwerków. Co do mojego TŻ , to odnoszę wrażenie (a właściwie to jest fakt) to on wygląda dużo lepiej, niż jak się poznaliśmy. Ma pięknie wyrzeźbione ciało, mimo że ćwiczy mniej niż kiedyś. Nabrał trochę masy. Ja też się staram dbać o formę i bawię się w jakieś diety i nic nie pomaga. On to w zasadzie może jeść co chce i dalej ma widoczny sześciopak. Jak ostatnio zaczął jeść ze mną, to tak się wyciął, że nie mogłam uwierzyć. Przykro mi też z tego powodu, że właściwie w każdym polu jestem od niego gorsza. Mam wrażenie, że on może mieć każdą i z roku na rok jego atrakcyjność wzrasta, a moja spada. Zarabia dużo lepiej ode mnie. Całe życie trenował, studiował, działał, posiada różne osiągnięcia. Ma świetny gust i potrafi się ekstra ubrać. Praktycznie nie ma wad. Dziewczyny się za nim oglądają. Czuję się od niego gorsza :(. On jest wspaniałym człowiekiem, nigdy nie daje mi odczuć, że jest lepszy. Nie da go się wyprowadzić z równowagi. Troszczy się o mnie i wspiera. Mówi, że kocha i jest bardzo czuły. Planujemy razem przyszłość. Mimo to czuję, że niedługo się mną znudzi, tym bardziej że ostatnio nie ma już takiej ochoty na seks. Przestałam mu się podobać?