mackbet
25.04.02, 19:49
A wiec tak: bylam kochanka zonatego typa. Oczywiscie, wszystko lecialo wedlug
znanego schematu: zona, juz prawie nie zona. Rozmowy o rozwodzie itd,itp.
Doszlam do tego, ze to wszystko bujda. Jak zwykle. Gadka o dzieciach (prawie
doroslych) ktorych nie mozna zostawic,zona itd. Skonczylam. Ale teraz mnie
gnebi mysl, czy powinnam jego zonie powiedziec, jakiego ma meza? Moze ona
mysli, ze jej maz to nigdy jej nie zdradzil? Gdyby ona wiedziala, co on o niej
mowi. I to nie chcec zemsty przeze mnie przemawia i nie chcec odzyskania go.
mam tez dowody jego dzialalnosci. Maile, zdjecia. I to nie ja jego podrywalam,
to on mnie. Moze powinna sie dowiedziec, czym sie jej maz zajmuje w godzinach
pracy?? I wszystkie zony mezow pracujacych do pozna w nocy!! Otworzcie oczy
szeroko!!! To, co niektorzy mezowie wyrabiaja w internecie w "godzinach pracy",
to sie w pale nie miesci!! I czy chcialybyscie wiedziec, czym sie wasz
czcigodny malzonek zajmuje?? Chcialbyscie wiedziec prawde??