Dodaj do ulubionych

25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 22:26
No właśnie.. Skończyłam 25 lat w maju.Zbiegło się to ze skończeniem studiów.I
trudno tu nie zrobić małego podsumowania.Cv świetne, mogłabym obdzielić nim 3
rówieśników, 3 języki obce, 2 fakultety, tylko nie mogę znaleźć pracy i na
dodatek nie mam prawa do zasiłku. Na razie jeżdżę na rozmowy, wysyłam cv i
czekam na odpowiedź.Mieszkam u rodziców, bo nie stać mnie na własne
mieszkanie ani na wynajęcie.Jestem tez na ich utrzymaniu. Życie osobiste: 1 w
miarę trwały związek, niestety już zakończony 3 lata temu, choć nadal się
przyjaźnimy. A nowej miłości jeszcze nie spotkałam. Przyjaciele: kilku
wiernych rozrzuconych po Polsce i świecie..A znajomych coraz mniej, biorąc
pod uwagę, że mam problemy z pracą.
Zdrowie: po przejściach: cyrki z żołądkiem i w krótkim czasie z kręgosłupem i
to takie, że nie mogłam się ruszyć.
Stan ducha: optymistka, choć mam czasami wątpliwości, czy czegoś ważnego w
życiu nie przegapiłam lub straciłam.
A jak wygląda wasz bilans 25 latki?Nie chodzi mi o licytację i porównywanie
kto ma lepiej a kto gorzej w zyciu, tylko o przemyślenia na temat
dotychczasowych wydarzeń w życiu. Jak sądzicie, czy 25 lat to duzo, czy mało
dla kobiety?
Obserwuj wątek
    • aretse11 Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? 03.11.04, 22:38
      ja skonczylam 25 w lipcu,a w sierpniu obronilam prace magisterska. Wiesz
      nike..to fakt..zaczal sie nowy etap w naszym zyciu..i jakbym miala patrzec na
      to co mialam i na to co mam to miernie to wszystko wyglada.
      Do tej pory wlasciwie prawie wszystko ukladalo mi sie po mojej mysli:ukonczylam
      technikum jako najlepsza uczennica,obronilam tego magistra. Nie brakuje mi tez
      urody i zdrowia..wlasciwie same sukcesy-wybory miss,
      zawody plywackie..wszedzie super. I robilam zawsze to co lubilam-podrozowalam
      duzo,bawilam sie..nie miala tez problemu z facetami-to ja wybieralam..Z
      pieniedzmi tez zero problemu0jak latwo jest dorobic studentce...
      Skonczyly sie studia..zaczelo nowe zycie..i na razie jestem w dolku psychicznym
      i fizycznym. Poznalam faceta na ostatnim roku studiow...po zakonczeniu ich
      mialam mozliwosc podjecia dobrej pracy..ale poszlam za glosem serca i mieszkam
      z nim juz 2,5 miesiaca w Holandii.Wyjechalam do niego i co..Jak wyglada moje
      zycie?Nie umiem jezyka..ucze sie caly czas holenderskiego..ale zanim zaczne
      gadac to mina wieki..siedze wiekszosc czasu w domu,bo on chodzi do pracy 7 dni
      w tyg.Jestem na jego utrzymaniu i prowadze dokladnie taki try zycia jakiego
      nigdy nie chcialam..czyli kura domowa.Gotuje,sprzatam..bo nie mam tu
      przyjaciol,nikogo i nawet gdzie wyjsc..ale kocham go i zostane tu dla
      niego..Tylko ciekawe jak dlugo bedzie trwala ta egzystencja..czy cos sie
      zmieni..czy cos sie ruszy..czy znajde wreszcie prace....??/Sama widzisz..jest
      ciezko..teraz wiem dlaczego zawsze wszyscy mowili,ze uczenie sie,szkola to
      najlepszy okres w zyciu.,ale wierze,ze 25 to nie jest duzo..ze jeszcze tyle
      przed nami i czasem sytuacja moze zmienic sie z dnia na dzien ..cos moze sie
      wydarzyc co zmieni wszystko..Dodam tez ,ze dzieci mam zamiar miec za jakies 5-7
      lat..dopiero..pozdrawiam wszystkie 25latki
    • kopov oblicz ile lat Ci jeszcze pozostalo to będziesz 03.11.04, 23:13
      wiedziala czy to duzo czy malo:)
    • Gość: Richelieu* Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? IP: 217.98.107.* 03.11.04, 23:15
      bez przesady panno chwalipięto. Takich jak Ty na pęczki, a nie, że 3
      rówieśników. Nie chodzi o licytację, to po jakiego grzyba się licytujesz?
      Szkoły, języki, choroby..

      Mam rok więcej, skłonność do wyliczanek mija, jeszcze nie do końca, ale jest na
      dobrej drodze. Z nadzieją na wyleczenie się z papierkomanii, której też uległam

      i 25 lat to przeciętnie dla dziewczyny, kobieta o ten wiek nie zahacza
      • Gość: Richelieu* Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? IP: 217.98.107.* 03.11.04, 23:17
        a, i dziecko chciałabym już, chyba ;)
      • histeryczna_trzydziestka Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? 06.11.04, 14:28
        Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

        > bez przesady panno chwalipięto. Takich jak Ty na pęczki, a nie, że 3
        > rówieśników. Nie chodzi o licytację, to po jakiego grzyba się licytujesz?
        > Szkoły, języki, choroby..
        >
        > Mam rok więcej, skłonność do wyliczanek mija, jeszcze nie do końca, ale jest
        na
        >
        > dobrej drodze. Z nadzieją na wyleczenie się z papierkomanii, której też
        uległam
        >
        > i 25 lat to przeciętnie dla dziewczyny, kobieta o ten wiek nie zahacza



        Ojej! Jak masz fajnie! Ja mam 30 lat, a nie skończyłam studiów. Na szczęście
        mam pracę, a ostatnio dostałam podwyżkę. Nie jest źle, chociaż mogłoby być
        lepiej. Męża nie mogę znależć.
        • r.richelieu Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? 10.11.04, 03:06
          zainwestuj w mikroskop jeśli szukanie lupą nie skutkuje
          wyobrażasz sobie zalety chłopa powiększone 1000 razy? ;)
      • Gość: thistle Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? IP: *.crowley.pl 09.11.04, 21:04
        pardon, ja sie kobietą poczułam poraz pierwszy jeszcze przed 16tymi
        urodzinami ;)
        • r.richelieu Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? 10.11.04, 03:08
          co, miałam ci jabłonkę tylko się nacięłam? ;)
    • nadal-jestem ani duzo ani malo.................... 03.11.04, 23:20
      To chyba najlepszy wiek dla kobiety , ale nie jest to juz 1 mlodosc , ale do
      starosci tez jeszcze daleko :)
      • Gość: gośc Re: ani duzo ani malo.................... IP: *.devs.futuro.pl 04.11.04, 12:32
        Jak to nie jest 1 młodośc to co to jest???
    • kopov Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? 03.11.04, 23:30
      o tu sobie mozesz policzyć:) mnie wyszlo 149lat:)
      kobieta.gazeta.pl/poradnik_domowy/1,48633,2367315.html
      • Gość: Richelieu* Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? IP: 217.98.107.* 04.11.04, 00:02
        hehehe, najlepszy był punkt o bliskości rodziny by do nich wpadać. Ciekawe, a
        gdy do rodziny nie chce się wpadać to trzeba dla testu jednak wpadać aby było
        dobrze? ;)

        ps. ja dożyję tylko do 103 lat, buuu
        • kopov Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? 04.11.04, 00:08
          zacznij chodzić w berecie to jeszcze Ci przybędzie 15 lat a za cieple gacie to
          z 5:)
          • Gość: figa Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 11:33
            Dużo czy mało to rzecz wzgędna. Tak czy inaczej to już niestety "pierwsza
            przecena".
    • mario2 Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? 04.11.04, 11:35
      Pogadamy za 15 lat.... :)
    • six_a Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? 04.11.04, 11:36
      mnie tam 25 lat nie zadowala, wolę dożywocie!
    • Gość: mm Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 12:15
      O boziu jak bym chciała mieć aż tyle lat ;-))))
    • quenten Zalezy... 04.11.04, 13:45
      Zalezy czego oczekujesz, szukasz w zyciu, co chialabys osiagnac/zdobyc, czy
      jestes zadowolona z tego co masz... Ja sadze, ze 25 lat to niewiele dla
      kobiety, chociaz Ty niewiele tez osiagnelas (bez urazy). Ja jestem mlodsza,
      ukonczylam (tylko) jeden fakultet, pracuje juz 4 lata (w banku), mam
      narzeczonego, swoje male i duze hobby, i wciaz jeszcze szukam innych mozliwosci
      spelniania sie w zyciu:) Zycze powodzenia:)
    • Gość: klara Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? IP: 213.199.197.* 04.11.04, 17:56
      skońćzyłam miesiac temu 25 lat. Magister w kieszeni, w tym roku licencjat z 2
      kierunku, 2 języki obce, masa dodatkowych szkolen, kursow, itd (to tak w
      nawiazaniu do Twojego CV - 2 fakultety dzisiaj to naprawdę niewielka sztuka).
      Ze zdrowiem tez roznie bylo - powazna operacja, muszę na siebie ciagle uwazac.
      za soba mam 5 letni zwiazek, zakonczony 1,5 roku temu. Mam dobra prace - moze
      nie do końca to o czym marzylam, ale na to jeszcze przyjdzie czas, pol roku
      temu poznalam mezczyzne mojego zycia z ktorym planuje przyszklosc. Wlasnie
      kupujemy mieszkanie - oczywiscie w wiekszej czesci na kredyt. i jestem bardzo
      szczesliwa. ale nie bylo zawsze tak dobrze! dlatego teraz potrafie sie cieszyc
      tym co mam. a to czy jestesmy szczesliwi zalezy od nas samych.
      • gogi30 Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? 05.11.04, 12:27
        Ja skończyłam 25 lat w lutym.
        Wyszłam za mąż mając 21 lat.W wieku 23 lat urodziłam córeczkę która ma dziś 2
        latka i oczywiście jest naszym oczkiem w głowie.Mam sliczne i fajne dziecko.
        Skończyłm studia licencjackie i po dwóch latach przerwy właśnie wybrałam się
        razem z mężem na uzup. studia magisterskie.Mam dobrą pracę,mieszkanie,
        średniej klasy samochód.Po ciąży ujawniła mi się tarczyca-to praktycznie obok
        alergii, którą mam od dziecka tyle moich chorób.Lubimy spotykać się ze
        znajomymi.Jeżdżę co roku na wakacje ,jeździmy na nartach.Mam wspaniałą rodzinę-
        siostry,gdzie jedna za drugą w ,,ogień skoczy".Myślałam sobie właśnie jak
        skończyłam 25 lat-czy aby nic się nie zmieni w moim życiu .mam nadzieję że
        nie.Boję się pomyśleć o czymś złym co comogłoby dotknąć mnie i moją
        rodzinę.Niestety jestem pesymistką która chce się zmienić w optymistkę-ale
        przyznam ciężko mi to wychodzi.Wiem że są osoby ,które mają nieudane 25 letnie
        życie dlatego pomimo mojego nieraz marudzenia,niezadowolenia doceniam naprawde
        to co mam.
    • boski.zawodowiec jestes rok starsza wiec sporo bo ja sie czuje 05.11.04, 12:29
      staro ale niewinnie.
    • Gość: anja Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 15:06
      W styczniu skończę 25 lat.W czerwcu obroniłam pracę magisterską z zarządzania.
      Czuję sę rozbita otaczającą mnie rzeczywistością: na studia podyplomowe
      pożyczyłam od rodziców, na języki wziełam pozyczkę, marzyłam o doktoracie ale
      2500 za semestr to poza moimi możliwościami( razy 8 semestrów)a na dzienne
      doktoranckie nie ma szans<układy albo trzeba być totalnie wybitnym chociaż
      ostatnio nawet wybitnym odmawiaja bo potrzebja miejsc dla dzieci
      profesorów...>Pracuje za marne pieniądze i bez satysfakcji zawodowej.Nie nosze
      ciuchów Sisleya i Morgana...jak kupię cos HM to jest dobrze.I głupio wierze w
      uczciwość i pracowitość. A moze lepiej być kochanką bogatego Pana po 40 jak
      moja koleżanka bez studiów, która smieje sie ze mnie ze haruje i ucze sie a i
      tak g...wno mam...
      • Gość: agatka Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 17:05
        tez sie kiedys zastanawialam, nad znajomoscia :) z bogatym panem po 40... heheh
        ale potem stwierdzilam, ze to nie dla mnie...

        buzia

        aaa.....caly czas wierze, ze w zyciu spotka mnie kiedys cos dobrego :)

    • odrey Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? 05.11.04, 17:19
      rozmyślania na tematy otaczającej rzeczywistości vs moje życie mam niemal na
      codzień i mam nadzieję że mój świat wolny będzie od rozterek jakie tu
      prezentujecie, gdy wybije 25 lat mojego życia:)))))
      z drugiej jednak strony w perspektywie wszystkich nieszczęść świata... te są
      całkiem "przyjemne" :)
    • kolop Re: wiem ze na pewno 05.11.04, 17:41
      Mam 25 lat w lutym koncze 26. Zadnej radosci z obecnego zycia, zadnego
      szczescia. Co osiagnalem? Nie wiele. Ale wczesniejsze lata byly cudowne.
      Magistra bede mial w przszyszlym roku, na studia poszedlem dwa lata po moich
      rowiesnikach. Jeden rok w plecy przez rodzicow (nie wiedzialem gdzie mam isc
      po podstawowce) - wyslali mnie do technikum. Z perspektywy czasu uwazam to za
      strate czasu. Pozniej studia. 1 rok w plecy z mojej winy. Poszedlem na kierunek
      pokrewny z technikum. ale po pol roku sie tam nie odnalazlem. w koncu
      stwierdzialem, ze czas zarobic na siebie. Tak wiec od czterech lat pracuje na
      siebie i calkiem niezle mi sie wiodlo. Przenioslem sie do innego miasta na
      studia, zalozylem firme. Gignatyzne obroty, wyjazdy za granice, przemyt za
      moimi plecami, milionowe kary z urzedu skarbowego. Trzeba bylo zamknac, wujek
      nawalił. Stracilem wszystko co mialem, samochod, dom i dobre samopoczucie.
      Zostaly wspomnienia i dobre mysli, ze kiedys zrobie cos podobnego tylko nie na
      siebie, bo jestem udupiony az do smierci, bo nie zamierzam placic za cos czego
      nie zrobilem.Nikt nie ma takiej kasy ale urzad wymyslil. Poznalem kobiete rok
      temu, kolejna - starsza. Gdy nic juz nie mialem wrocilem do rodzinnego
      miasta.i... i sie rozstalismy. Wiec siedze tu teraz i pracuje za grosze. Ale na
      dwa etaty. Moja sprawa jeszcze sie nie skonczyla ale mam nadzieje ze uda mi sie
      skonczyc magistra i wyjechac z tego kraju.
      Cel: magister
      Optymizm: (0-10); 6
      Doswiadzczenie: duze
      Co o tym mysle?: żałuję wszystkiego
      czy sie oplacalo?: i tak i nie (z przewaga na nie)
      czy dla kobiety 25 lat to duzo? : duzo
      czy dla mezczyzny duzo? : duzo
      bo juz dawno powinna byc rodzina, normalne zycie, i widok na lepsze perspektywy
      • Gość: Richelieu* Re: wiem ze na pewno IP: 217.98.107.* 05.11.04, 19:46
        g. prawda, że dużo. Od takiego gadania depresjonowców przybywa
        W życiu nic być nie powinno, a może być. Często gęsto mówi się o poślizgach w
        życiorysie? Bez sensu kompletnie. 2 lata poślizgu w stosunku do rówieśników?
        Życie to nie podstawówka, a dorosły powinien chyba dorosnąć do życia jak mu się
        chce żyć, a nie jak powinien według schematu.
        Te wyliczanki też są tylko po to, aby porównać czy odstajemy od średniej 25-
        latkowej. Co to ma być za konkurs na najlepsze życie? Zgodnie z konsumerskimi
        wartościami.
        Poczytaj pamiętniki osób z zabitych dechami wsi i miaseczek, jeśli chcesz
        porównań. Ja na przykład ze swoistą zazdrością patrzę na dziewczynę, która w
        wieku 25 lat ma 2 letnie dziecko. Lecz gdy ona rodziła ja zajmowałam się
        papierkową robotą
        • Gość: ciekawy Re: wiem ze na pewno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 14:23
          Bo nikt cię nie chciał przelecieć?
        • veritas1 hahahaha 09.11.04, 20:02
          Niunia ciebie przede wszystkim nikt nie chce, nie wykrecaj sie papierkami.
          • r.richelieu Re: hahahaha 10.11.04, 03:12
            Niuniuś, nadzieję mam na Twoje towarzystwo i nadal czekam
            zadzwoń
            nr 999
            4,22 + kilovat za minutę
            dla stałych odbiorców obniżki
            obniża się z parapetu cegły na łeb, kiedy się pofatygują osobiście
    • Gość: T. Re: Nie masz pracy ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 19:03
      > nie mogę znaleźć pracy i na dodatek nie mam prawa do zasiłku.

      Nie masz pracy ?
      Ja mam dla Ciebie ...zajęcie.
      • kohanek Re: Nie masz pracy ? 05.11.04, 22:22
        25 to juz duzo to dojrzala baba. PO 20stce to juz stare baby
    • Gość: dzolo "ty stara dupa jestes" ;) n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 22:31
      • Gość: .................. Re: "ty stara dupa jestes" ;) n/t IP: *.dialup.sprint-canada.net 10.11.04, 04:56
        Wiekszosc z was w wieku 25 lat dopiero sie staje kobieta.
    • Gość: ana_banana Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? IP: 156.17.253.* 10.11.04, 10:17
      No to ja sie pogubilam. Mam jakas trzydzieche, wygladam na dwudzieche, a
      samopoczucie mam nastki. No to ile ja mam?
    • kohinor Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? 10.11.04, 11:18
      Pora umierac (skoro zadajesz takie durne pytania)
    • Gość: smak_życia Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? IP: *.bydgoska.ds.uj.edu.pl / 195.150.224.* 11.11.04, 19:42
      W kwietniu skończyłam 25 lat. 2 lata temu skończyłam wymarzone studia, teraz
      kończę drugie i planuję doktorat. Od 19 roku życia zawsze gdzieś pracowałam,
      najczęściej dorywczo, po to by samej się utrzymać bo samo stypendium nie
      starczało, nie chciałam obciążać mamy, ale ta zawsze pomagała. Od 1,5 roku
      pracuję jako pilot wycieczek, każdy kolejny wyjazd to nowe wyzwanie, nowe
      miejsce i awans. Planuję otwarcie własnego biura w przyszłym roku, teraz chcę
      kupić mieszkanie. Marzę o prawdziwym domu na wsi i koniach. Z mężczyznami jest
      gorzej - zawsze duże powodzenie i świetne porozumienie, ale duży pech w
      miłości. Pewnie to moja wina, zbyt silny charakter, teraz jestem cudownie
      zakochana, ale to trudna miłość i większość z Was ją potępi - bo On się
      rozwodzi, ma dziecko i jest 15 lat starszy. Czuję się bardzo młodo, zwłaszcza
      jak patrzę na to co osiągnęłam i jak patrzę w lustro :) Czekam na kolejne
      wyzwania, trochę mi żal upływającego czasu, ciągle mam poczucie, że zbyt mało
      robię. Ale chyba to co najważniejsze to lubić siebie i mieć marzenia.
      Pozdrawiam wszystkich, niezależnie od wieku...
    • Gość: smak_życia Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? IP: *.bydgoska.ds.uj.edu.pl / 195.150.224.* 11.11.04, 19:42
      W kwietniu skończyłam 25 lat. 2 lata temu skończyłam wymarzone studia, teraz
      kończę drugie i planuję doktorat. Od 19 roku życia zawsze gdzieś pracowałam,
      najczęściej dorywczo, po to by samej się utrzymać bo samo stypendium nie
      starczało, nie chciałam obciążać mamy, ale ta zawsze pomagała. Od 1,5 roku
      pracuję jako pilot wycieczek, każdy kolejny wyjazd to nowe wyzwanie, nowe
      miejsce i awans. Planuję otwarcie własnego biura w przyszłym roku, teraz chcę
      kupić mieszkanie. Marzę o prawdziwym domu na wsi i koniach. Z mężczyznami jest
      gorzej - zawsze duże powodzenie i świetne porozumienie, ale duży pech w
      miłości. Pewnie to moja wina, zbyt silny charakter, teraz jestem cudownie
      zakochana, ale to trudna miłość i większość z Was ją potępi - bo On się
      rozwodzi, ma dziecko i jest 15 lat starszy. Czuję się bardzo młodo, zwłaszcza
      jak patrzę na to co osiągnęłam i jak patrzę w lustro :) Czekam na kolejne
      wyzwania, trochę mi żal upływającego czasu, ciągle mam poczucie, że zbyt mało
      robię. Ale chyba to co najważniejsze to lubić siebie i mieć marzenia.
      Pozdrawiam wszystkich, niezależnie od wieku...
    • Gość: smak_życia Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? IP: *.bydgoska.ds.uj.edu.pl / 195.150.224.* 11.11.04, 19:42
      W kwietniu skończyłam 25 lat. 2 lata temu skończyłam wymarzone studia, teraz
      kończę drugie i planuję doktorat. Od 19 roku życia zawsze gdzieś pracowałam,
      najczęściej dorywczo, po to by samej się utrzymać bo samo stypendium nie
      starczało, nie chciałam obciążać mamy, ale ta zawsze pomagała. Od 1,5 roku
      pracuję jako pilot wycieczek, każdy kolejny wyjazd to nowe wyzwanie, nowe
      miejsce i awans. Planuję otwarcie własnego biura w przyszłym roku, teraz chcę
      kupić mieszkanie. Marzę o prawdziwym domu na wsi i koniach. Z mężczyznami jest
      gorzej - zawsze duże powodzenie i świetne porozumienie, ale duży pech w
      miłości. Pewnie to moja wina, zbyt silny charakter, teraz jestem cudownie
      zakochana, ale to trudna miłość i większość z Was ją potępi - bo On się
      rozwodzi, ma dziecko i jest 15 lat starszy. Czuję się bardzo młodo, zwłaszcza
      jak patrzę na to co osiągnęłam i jak patrzę w lustro :) Czekam na kolejne
      wyzwania, trochę mi żal upływającego czasu, ciągle mam poczucie, że zbyt mało
      robię. Ale chyba to co najważniejsze to lubić siebie i mieć marzenia.
      Pozdrawiam wszystkich, niezależnie od wieku...
    • Gość: smak_życia Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? IP: *.bydgoska.ds.uj.edu.pl / 195.150.224.* 11.11.04, 19:42
      W kwietniu skończyłam 25 lat. 2 lata temu skończyłam wymarzone studia, teraz
      kończę drugie i planuję doktorat. Od 19 roku życia zawsze gdzieś pracowałam,
      najczęściej dorywczo, po to by samej się utrzymać bo samo stypendium nie
      starczało, nie chciałam obciążać mamy, ale ta zawsze pomagała. Od 1,5 roku
      pracuję jako pilot wycieczek, każdy kolejny wyjazd to nowe wyzwanie, nowe
      miejsce i awans. Planuję otwarcie własnego biura w przyszłym roku, teraz chcę
      kupić mieszkanie. Marzę o prawdziwym domu na wsi i koniach. Z mężczyznami jest
      gorzej - zawsze duże powodzenie i świetne porozumienie, ale duży pech w
      miłości. Pewnie to moja wina, zbyt silny charakter, teraz jestem cudownie
      zakochana, ale to trudna miłość i większość z Was ją potępi - bo On się
      rozwodzi, ma dziecko i jest 15 lat starszy. Czuję się bardzo młodo, zwłaszcza
      jak patrzę na to co osiągnęłam i jak patrzę w lustro :) Czekam na kolejne
      wyzwania, trochę mi żal upływającego czasu, ciągle mam poczucie, że zbyt mało
      robię. Ale chyba to co najważniejsze to lubić siebie i mieć marzenia.
      Pozdrawiam wszystkich, niezależnie od wieku...
    • Gość: smak_życia Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? IP: *.bydgoska.ds.uj.edu.pl / 195.150.224.* 11.11.04, 19:42
      W kwietniu skończyłam 25 lat. 2 lata temu skończyłam wymarzone studia, teraz
      kończę drugie i planuję doktorat. Od 19 roku życia zawsze gdzieś pracowałam,
      najczęściej dorywczo, po to by samej się utrzymać bo samo stypendium nie
      starczało, nie chciałam obciążać mamy, ale ta zawsze pomagała. Od 1,5 roku
      pracuję jako pilot wycieczek, każdy kolejny wyjazd to nowe wyzwanie, nowe
      miejsce i awans. Planuję otwarcie własnego biura w przyszłym roku, teraz chcę
      kupić mieszkanie. Marzę o prawdziwym domu na wsi i koniach. Z mężczyznami jest
      gorzej - zawsze duże powodzenie i świetne porozumienie, ale duży pech w
      miłości. Pewnie to moja wina, zbyt silny charakter, teraz jestem cudownie
      zakochana, ale to trudna miłość i większość z Was ją potępi - bo On się
      rozwodzi, ma dziecko i jest 15 lat starszy. Czuję się bardzo młodo, zwłaszcza
      jak patrzę na to co osiągnęłam i jak patrzę w lustro :) Czekam na kolejne
      wyzwania, trochę mi żal upływającego czasu, ciągle mam poczucie, że zbyt mało
      robię. Ale chyba to co najważniejsze to lubić siebie i mieć marzenia.
      Pozdrawiam wszystkich, niezależnie od wieku...
      • Gość: Richelieu* Re: 25 LAT - DUŻO CZY MAŁO DLA KOBIETY? IP: 195.117.90.* 11.11.04, 20:33
        silny charakter pomaga w miłości a nie utrudnia. Jeśliw tym takie bzdury
        wypisujesz to co z resztą?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka