Dodaj do ulubionych

Kiedy dziecko?

IP: *.cust.poz.supermedia.pl 27.08.01, 11:58
No wlasnie, czy nie czujecie czasami ogromnej potrzeby posiadania malego
brzdaca. Mam na mysli kobiety, ktore doskonale wiedza,ze nie moga sobie
pozwolic na dziecko. Mam 20 lat i chwilami moje mysli staja sie obsesja, jak
widze na ulicy kobiete w ciazy, lub z maluchem to jej cholernie zazdroszcze.Mam
jednak swiadomosc, ze to nie zabawa, a ogromna odpowiedzialnosc i wiem, ze
decyzja o dziecku jest na cale zycie. i pojawia sie pytanie : kiedy najlepiej
sie na nie zdecydowac?
Obserwuj wątek
    • Gość: Mol Re: Kiedy dziecko? IP: 10.128.133.* / *.acn.pl 27.08.01, 13:59
      Ja mam 25 l. i mysle o tym od dluzszego czasu. Wiem, jednak iz to nie wiek gra
      role, lecz partner/partnerka. Jeli masz kogos z kim jestes szczesliwa i kto
      zadba o rodzine to ..... Takie jest moje zdanie.
      Pozdrawiam.
    • Gość: b Re: Kiedy dziecko? IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 27.08.01, 14:16
      Ja mam 29 lat i wlasciwie nie opuszcza mnie mysl o dziecku, ale mój chłopak nie
      podchodzi do tego entuzjastycznie. I pewnie niedługo stanie się to powodem
      naszego rozstania, bo jeżeli mamy tak dalej ciągnąć związek, który nie
      przekracza kolejnego etapu, to ja chyba wolę być sama. Piszę "chyba", bo
      strasznie się boję tego sama, a z drugiej strony wiem, że to chyba jedyne
      wyjście. Też zazdroszczę kobietom w ciąży i wszystkie one wyglądają dla mnie
      pięknie. I nie biorę dzieci na ręce, bo boję się, że się rozpłaczę. Może jestem
      nienormalna?
      Pozdrawiam.
    • Gość: claudel Re: Kiedy dziecko? IP: *.*.*.* 27.08.01, 14:49
      Ja mam 26 lat i na myśl o dziecku jest dla mnie totana
      abstrakcją. I nei to jest najgorzsez, ż eaktualnie nie
      mam z kim i nie mam warunków życiowych, tylko to, z
      ejak miałam lat 20, to myślałam, ze w weiku 26-27 lat
      dziecko juz będę miala. A ja psychicznie wcale nie
      jestem na to przygotowana, i to z nie z racji
      dojrzałości czy jej braku. Po prostu jestem tak
      pzrywiązana do swojego wolnego stylu życia, że żadne
      dzieckjo w ogóel nie wchodzi w grę. Obawiam się, że po
      długim byciu singlem już samo wejście w związek będzie
      dla mnie bolesne z racji setek konmpromisów w życiu
      codziennym, które on wymaga. A co dopiero posiadanie
      dziecka.
      Dziecko bym bardzo chciała w ogóle kiedyś mieć, tylko
      kiedy będę chciała? Upływający czas nie robi na mnie
      wrażenia.
    • Gość: ola Re: Kiedy dziecko? IP: *.cust.poz.supermedia.pl 27.08.01, 15:11
      Najbardziej boje sie tez tego,ze bede odkladala to w nieskonczonosc. No bo
      najpierw mieszkanie, samochod, podroze itd.itp.Wiem ze jeszcze nie musze sie
      spieszyc ale kurcze tak bym chciala.A moj partner...tez jest zapalony, ale woli
      narazie mowic o przygotowaniach do tego, uwaza, ze nie wystarczy milosc, trzeba
      miec warunki.Zgadzam sie, tylko to moje uczucie...
      • Gość: Emilka Re: Kiedy dziecko? IP: 195.216.97.* 27.08.01, 15:27
        Na dzieci nigdy nie ma czasu,pieniędzy i sprzyjających okoliczności.Zawsze
        trzeba cos zobaczyc, zrobic,kupić. No i ZREZYGNOWAC z tak wielu rzeczy..Cztanie
        ksiazek do późnej nocy, codzienne malowanie paznokici,wypady do kina, do
        dyskoteki,teatru, słodkie nic nie robienie, gapienie sie w telewizor , bo
        leci "Xena.Wojownicza księżniczka".. itp. Tym bardziej, że coraz częsciej
        naprawdę kobiety same decydują kiedy chcą miec dziec, bo jest tabletka
        antykoncepcyjna i nie ma co liczyc na niewinny "wypadek przy pracy".
        Mam 25 lat i ogromnie kocham synka mojej młodszej siostry.Gdy z nim jestem chcę
        mniec swoje dziecko, uważam, ze byłabym dobrą mamą.Ale z tylu rzeczy musiałabym
        zrezygnować..
        pzdr
        Em.
      • Gość: Sisi Re: Kiedy dziecko? IP: 212.244.106.* 27.08.01, 15:27
        Nigdy. Miszkanie , samochód , dobra praca, rewelacyjny facet. 28 lat.
        Nie chcę mieć dzieci- tyle jest jeszcze rzeczy do zrobienia , obejrzenia , tyle
        podrózy. Nie , nigdy.
    • Gość: paul Re: Kiedy dziecko? IP: *.tucson1.az.home.com 27.08.01, 17:42
      DZieci to :
      nieprzespane noce
      czeste choroby
      placz bez powodu
      placz z powodu
      pieluszyska i kupska
      nerwy na bacznosc, ze ...zachoruje, zginie,wsadzi paluch do kontaktu
      rezygnacja z SIEBIE na kazdym kroku
      szkola nieludzkiej cierpliwosci
      zlosc
      stres
      placz
      bunt(nasz)....

      Ale tez:
      usmiech,ten jeden jedyny na swiecie(Zwlaszcza pierwszy)
      slodkie tuptanie malych nog obok wielkich ,maminych
      buziak ni stad ni zowad , kiedy placzesz
      "mami, to dla ciebie ten kwiatek!"
      boze, jaki on juz wielki, radosc az kipi
      zabawy z Tata, ktory kocha jak szalony
      pomysly,ktore inspiruja nawet nas, doroslych
      szal na widok psa, kota, konika (ostatnio owcy, "mami, kupiszmi opce?")
      beztroska
      czysta nieswiadomosc obrzydliwosci swiata (budzi moja zazdrosc)
      slodki zaspany policzek na twojej poduszcze
      slowa, ktorych oczekujesz"kocham cie mami"



      I jak tu wybierac?Chyba trzeba oddzielic WAZNE od niewaznego...
      • kasiapro Re: Kiedy dziecko? 30.08.01, 20:53
        widze ze myslimy podobnie, my czyli kobiety........
    • Gość: A Re: Kiedy dziecko? IP: 217.153.35.* 28.08.01, 10:13
      Wtedy, kiedy czujesz, że ty i twój partner na prawdę tego chcecie i potraficie
      zrezygnować z bardzo wielu przyjemności dla dziecka, i czujecie się dorośli i
      odpowiedzialni, żeby podjąć się jego wychowania, bo jest to chyba jeden z
      najtrudniejszych sprawdzianów, jakie przechodzi dorosły człowiek. Niestety,
      bardzo wielu rodziców tego nie rozumie, choć są przekonani, że są dobrymi
      rodzicami i ich dzieciom nigdy niczego nie brakowało.
      • Gość: MISSKITY Re: Kiedy dziecko? IP: 62.233.128.* 28.08.01, 10:30
        Oto jest pytanie!

        Mamy po 23 lata.... Ja mam pracę i studiuję... on też... Na razie jednak nie
        możemy pozwolic sobie na dzidziusia:
        ślub za rok
        nowe mieszkanie do umeblowania
        brak samochodu
        brak pewności, ze nie stracimy pracy
        .... ale wiemy, że będziemy mieć dzieci!

        W wieku 26 lat... Później - pierwsze dziecko w wieku 30 lat grozi zespołem
        Downa i porażeniem mózgowym - nie można odwlekać w nieskończoność takiej
        decyzji....
        • Gość: am Re: Kiedy dziecko? -TO NIE TAK!!!!!! IP: 212.160.156.* 28.08.01, 10:40
          To nie tak:
          1. zespól Downa zależy od wieku mężczyzny (ojca), a
          nie kobiety
          2. porażenie mózgowe od przebiegu porodu, który często
          jst zwiany z budowa anatomiczną
          3. w mojej rodznie WSZYSTKIE kobiety rodziły piewsze
          dziecko po 32 rż, a niektre nawet po 40 (pierwze
          dziecko!!!) i nie ma żadnego zespołu Downa ani innych
          wad genetycznych. Aha, przeżywalnośc 100% i dośc
          wysoki iloraz inteligencji, uzdolnienie w rozmaitych
          dziedzinach.
          Ja osobiscie nie zdecyduję sie na dziecko przed 35 r.ż.
          • Gość: królik do am IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.08.01, 11:34
            Mam pytanie o źródło Twoich informacji wiele krąży przesądów na temat wieku, w
            którym powinno się rodzić. Sądzę, że brakuje rzetelnej informacji na ten temat,
            szkoda, że nie dyskutuje się o skutkach urodzenia dziecka z tej powinności,
            nacisków rodziny czy otoczenia, straszenia chorobami, nie potrafię sobie
            wyobrazić matki, która dlatego zdecydowała się na dziecko. To przerażające!!!
          • Gość: A Re: Kiedy dziecko? -TO NIE TAK!!!!!! IP: 217.153.35.* 28.08.01, 11:57
            Gość portalu: am napisał(a):

            > To nie tak:
            > 1. zespól Downa zależy od wieku mężczyzny (ojca), a
            > nie kobiety

            Niestety, to ty się myslisz - zależy od wieku kobiety.

            > 2. porażenie mózgowe od przebiegu porodu, który często
            > jst zwiany z budowa anatomiczną
            > 3. w mojej rodznie WSZYSTKIE kobiety rodziły piewsze
            > dziecko po 32 rż, a niektre nawet po 40 (pierwze
            > dziecko!!!) i nie ma żadnego zespołu Downa ani innych
            > wad genetycznych.
            I bardzo dobrze, bo nikt nie "gwaranruje", że po 35 r.ż rodzi się dzieci
            upośledzone, tylko wskazuje się, że wówczas jes wyższe ryzyko niz w wieku lat 25.

            > Ja osobiscie nie zdecyduję sie na dziecko przed 35 r.ż.
            Mam nadzieję, że uda ci się zrealizować swój plan w 100%. Ja w wielu 28 lat
            zapragnęłam mieć dziecko i od 4 lat walczę z niepłodnością - okazało się,że nie
            zawsze dziecko jest "na zawołanie", a im później tym większe prawdopodobieństwo
            trudności. Nie oznacza to, że zachęcam kogokolwiek do wczesnego rodzicielstwa -
            zwracam tylko uwagę, że nie zawsze wszystko można w życiu zaplanować tak jak się
            chce.

            • Gość: am Re: Kiedy dziecko? -TO NIE TAK!!!!!! odpowidzi IP: 212.160.156.* 28.08.01, 14:15
              1. Żródło moich informacji: mój lekarz z instytutu
              Matki i dziecka i mąż znajomej, który jest genetykiem
              (więc co nieco o zespole Downa wie), i wpływ na niego
              ma wiek (m.i. wiek mężczyzny). Kbiecie z wiekiem jest
              trudniej ciążę donosic do końc, to fakt, i troche
              trudniej o zapłodnienie ( na ogół- po35 r.ż.)
              2. Wiem,że czasami w życiu nie wychodzi tak jak sobie
              zaplanujemy, trzeba się z tym pogodzić. Nadmieniam, że
              kobiety z mojej rodziny twierdza zgodnie, że
              macierzyństwo po 30 (grubo) jest bardziej "dojrzałe",
              gdyz juz nie ciągnie tak do np. kina, na kawę z
              koleżankami. człowiek (ponoć ) nie ma się juz ochoty
              wyrwać z domu, nawet na moment. Zazanczam raz jeszcze
              - to sa opinie matek w mojej rodzinie.
              3. Kwesie trudności z zjsciem w ciążę. Na pweno z
              wiekiem się pojawiają, znów chyba omijaja moja rodzię.
              Ale z drugiej strony - jest przeciez in vitro,
              operacje na udrożnienie jajowodów, etc. Własciwie
              macierzyństwo wyklucza jedynie brak macicy; a że
              cxasami trzeba się troche postarać? Bywa tak,
              niestety. I to w każej dziedzinie życia. Pozdrawiam
              • Gość: królik Re: Kiedy dziecko? -TO NIE TAK!!!!!! odpowidzi IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.08.01, 14:40
                Dzięki za odpowiedź. Jeszcze jedno - o jaki wiek mężczyzny chodzi?
              • Gość: A Re: Kiedy dziecko? -TO NIE TAK!!!!!! cd. IP: 217.153.35.* 28.08.01, 14:48
                Gość portalu: am napisał(a):

                > 2. Wiem,że czasami w życiu nie wychodzi tak jak sobie
                > zaplanujemy, trzeba się z tym pogodzić. Nadmieniam, że
                > kobiety z mojej rodziny twierdza zgodnie, że
                > macierzyństwo po 30 (grubo) jest bardziej "dojrzałe",
                > gdyz juz nie ciągnie tak do np. kina, na kawę z
                > koleżankami. człowiek (ponoć ) nie ma się juz ochoty
                > wyrwać z domu, nawet na moment. Zazanczam raz jeszcze
                > - to sa opinie matek w mojej rodzinie.

                Całkowicie się z tym zgadzam; mnie co prawda "przejadło" się wybujałe życie
                towarzyskie już w wieku 28 lat i dlatego wówczas postanowiłam powiększyć rodzinę,
                ale to nie ma większego znaczenia czy dojrzejemy do rodzicielstwa w wieku 26 czy
                34 lat - ważne, że wtedy czujemy, że naprawdę możemu dziecku coś zaoferować sami
                z siebie, a nie kosztem poświęceń i wyrzeczeń.

                > 3. Kwesie trudności z zjsciem w ciążę. Na pweno z
                > wiekiem się pojawiają, znów chyba omijaja moja rodzię.
                > Ale z drugiej strony - jest przeciez in vitro,
                > operacje na udrożnienie jajowodów, etc. Własciwie
                > macierzyństwo wyklucza jedynie brak macicy; a że
                > cxasami trzeba się troche postarać? Bywa tak,
                > niestety. I to w każej dziedzinie życia. Pozdrawiam

                Istnieje powszechne przekonanie, że obecna medycyna z ofertą np. in vitro jest w
                stanie rozwiązać problemy niepłodnych par. Prawda jest taka, że tylko 20-30%
                zabiegów in vitro kończy się powodzeniem, a in vitro jest obecnie ostatnią deską
                ratunku w walce o własne dziecko. Ja jestem po 4 zabiegach (i kilkunastu
                transferach zamrożonych embrionów) i lekarze są bezradni - w podobnej sytuacji
                jest wiele innych par, o których rzadko się mówi - najczęściej pokazywane są
                tylko szczęśliwe rodziny, którym się udało. Nie wspomnę z jakimi obciążeniami
                psychicznymi i finansowymi wiążą się te starania. Życzę ci, żeby natura nie
                obdarzyła ciebie (ani twojego partnera) takimi problemami i wszystko potoczyło
                się tak, jak sobie zaplanowałaś.
                • Gość: am Re: Kiedy dziecko? -am do A. i krolika IP: *.nik.gov.pl 28.08.01, 15:04
                  2. Z dokładną granicą wieku nie jestem pewna na 100%.
                  Na 90 przypominam sobie, ze ryzyko zespołu Downa
                  wzrasta po 45 r.ż ężczyzny, ale oczywiscie mówimy tu o
                  statystyce.
                  A!
                  Życze powodzenia. Ufam że się uda! Polecam "novum", od
                  przyjaciółki wiem, że podobno rewelacja.
                  A jak juz je urodzisz, to nie chowaj pod kloszem,
                  tylko dlatego, że było długooczekiwane! Wiem cos o
                  tym, bo ja byłam choana w ten sposób (mimo iz
                  niedługooczekiwana) i wiem, że nie zrobię tego swemu
                  dziecku.
                  Pozdrawiam jak najgoręcej
                  am
                  • Gość: A Re: Kiedy dziecko? -do am IP: 217.153.35.* 28.08.01, 15:21
                    NIestety, właśnie w Novum są zupełnie bezradni i choć wiem, że wielu pomagają to
                    60% par i tak odchodzi z przysłowiowym kwitkiem. Ale jeśli się kiedykolwiek uda,
                    z pewnością zachowam dużo rozsądku w wychowaniu i nie będę "krzywdziła" swego
                    dziecka, tylko dlatego, że wiele przeszłam, żeby je mieć. Dzięki za rady i
                    życzenia.
    • Gość: Kosta Re: Kiedy dziecko? IP: 217.153.80.* 28.08.01, 14:40
      Przypowiastka o sensie życia

      Profesor filozofii stanął przed swymi studentami i położył przed sobą kilka
      przedmiotów.
      Kiedy zaczęły się zajęcia, wziął spory słoik po majonezie i wypełnił go po
      brzeg dużymi kamieniami.
      Potem zapytał studentów, czy ich zdaniem słój jest pełny, oni zaś potwierdzili.
      Wtedy profesor wziął pudełko żwiru, wsypał do słoika i lekko potrząsnął.

      Żwir oczywiście stoczył się w wolną przestrzeń miedzy kamieniami.
      Profesor ponownie zapytał studentów, czy słoik jest pełny, a oni ze śmiechem
      przytaknęli.

      Profesor wziął pudełko piasku i wsypał go, potrząsając słojem. W ten sposób
      piasek wypełnił pozostałą jeszcze wolną przestrzeń.

      Profesor powiedział: "Chciałbym, byście wiedzieli, ze ten słój jest jak Wasze
      życie:
      Kamienie - to ważne rzeczy w życiu: Wasza rodzina, Wasz partner, Wasze dzieci,
      Wasze zdrowie. Gdyby nie było wszystkiego innego, Wasze życie i tak byłoby
      wypełnione.
      Żwir - to inne, mniej ważne rzeczy: Wasza praca, Wasze mieszkanie, Wasz dom
      albo Wasze auto.
      Piasek symbolizuje całkiem drobne rzeczy w życiu.

      Jeżeli najpierw napełnicie słój piaskiem, nie będzie już miejsca na żwir a tym
      bardziej na kamienie. Tak jest tez w życiu: Jeśli poświęcicie całą Wasza
      energię na drobne rzeczy, nie będziecie jej mieli na rzeczy istotne.
      Dlatego dbajcie o rzeczy istotne - poświęcajcie czas Waszym dzieciom i
      Waszemu partnerowi, dbajcie o zdrowie. Zostanie Wam jeszcze dość czasu na
      prace, dom, zabawę itd.

      Zważajcie przede wszystkim na duże kamienie - one są tym, co się naprawdę
      liczy. Reszta to piasek.
      • Gość: Ellen Moja droga "b"... IP: *.wardynski.com.pl 28.08.01, 14:55
        ...zostaw mi, proszę, swój e-mail.
        Pozdrawiam.
        • Gość: b Re: Moja droga IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 28.08.01, 15:43
          Gość portalu: Ellen napisał(a):

          > ...zostaw mi, proszę, swój e-mail.
          > Pozdrawiam.

          Chwilowo wolalabym pozostac choc troche anonimowa, ale chetnie podyskutuje tutaj.
          b

          • Gość: Ellen Re: Moja droga IP: *.wardynski.com.pl 28.08.01, 16:58
            E, tutaj to ja nie chcę.
            Mam sytuację identyczną do Twojej i pomyślałam, że co dwie głowy to nie jedna,
            może coś zaradzimy.
            Jak się namyślisz daj znać.
            Albo ja założę sobie jakieś niefirmowe konto i się odezwę.
            • Gość: b Re: Moja droga IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 29.08.01, 11:19
              Dobra, czekam na jakis sygnal. Pa
    • Gość: XXL Re: Kiedy dziecko? IP: *.echostar.pl 29.08.01, 15:27
      Tylko na wiosnę, najlepsze dzieci są na wiosnę ......
      Próbujcie !
    • Gość: GGG Re: Kiedy dziecko? IP: *.fnet.pl 30.08.01, 21:23
      Najlepiej nigdy.Same wydatki,problemy i ciagłe zamartwianie się. JAK dorośnie
      to jest ryzyko,że go zdenerwujesz i w nocy Cię udusi,po co Ci to???!!!!!!
      • Gość: ola Re: Kiedy dziecko? IP: *.cust.poz.supermedia.pl 31.08.01, 10:18
        Gość portalu: GGG napisał(a):

        > Najlepiej nigdy.Same wydatki,problemy i ciagłe zamartwianie się. JAK dorośnie
        > to jest ryzyko,że go zdenerwujesz i w nocy Cię udusi,po co Ci to???!!!!!!

        Jeszce sie nie spotkalam z takim (kategorycznym)zdaniem!? Ile masz lat kobieto!
        Wydatki, problemy, mord...to maja byc argumenty?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka