IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 10:50
Chyba prztrafiło mi się to, o czym do tej pory tylko czytywałam na
forach...Facet poznany przez internet, z którym byłam od 7 miesięcy nagle
zniknął.Przepadł, ulotnił sie jak kamfora. GG milczy, telefon milczy, na smsy
nie odpowiada.Czepiam sie jeszcze resztek nadzieji, że może coś się
stało...że to jednak nie jest świadoma ucieczka z jego strony. Resztki
nadzieji.Bo tak naprawdę cóż ja o nim wiem? Związek na odległość, rzadkie
spotkania, piękne słowa, w które wierzyłam. Musiałam to z siebie
wyrzucić.Cóż, chyba zostałam bohaterką historii, jakich wiele, chyba pora
wytrzeźwieć. Fuck, 30 lat i kolejna historia bez happy endu.
Obserwuj wątek
    • beatach1 Re: zniknął 30.11.04, 10:52
      Nie badz naiwna. Pewno go zona przylapala na tym co robi i teraz jest cicho...

      Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego
      Beata
      __________________________________
      Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z
      przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow jedna
      ze stron przyjacielem.
      Bias z Prieny
      (VI / V w. p.n.e.)
    • six_a Re: zniknął 30.11.04, 11:05
      ŻONATY :)
      Internet to nie jest dobre miejsce do szukania partnera.
      A nieliczne wyjątki, którym się udało, potwierdzają regułę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka