Gość: olina
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.12.04, 00:44
Czy są jeszcze faceci-anioły,oferujący bezinteresowną pomoc swojej koleżance?
Ciekawi mnie, co Wy o tym myslicie.Mam kolegę z którym znamy się ponad 3
miesiące.Fecet ten niesamowicie mi pomaga:) tzn.oferuje naprawę auta,szuka
części do mojego samochodu na giełdach,załatwia mi różne rzeczy,gdy byłam
niezmotoryzowana-odwoził często do domu.Robił do nocy mi samochód.Dzwoni
wieczorami i długo rozmawiamy.Dodam,ze pomoc ta wynika z jego inicjatywy-ja
nigdy Go o nią nie prosiłam.On nie chce słyszeć słowa dziekuję!Jednocześnie
nie próbuje się do mnie zblizyć!trzyma mnie raczej na dystans.Nie mówi
czółych słówek!Może i dobrze!
Chciałabym poznać jego intencje.Zastanawiam się, czy istnieją jeszcze tacy
koledzy, którzy nie są zainteresowani dziewczyną, ale jednocześnie bardzo jej
pomagają-ot tak dla idei!Coraz bardziej podoba mi się to co on dla mnie
robi :)...jest bardzo dobrze wychowany i jest prawdziwym dżentelmanem :)
Jak Wy to widzicie?