Gość: M.
IP: *.abo.wanadoo.fr
10.06.02, 22:58
Bardzo prosze aby na ponizszy tekst odpowiadaly jedynie osoby, ktore nie beda
sie ze mnie smialy, nazywaly idiotka czy robily cale mnostwo glupich uwag.
Zaczne od tego, ze jestem dziewczyna i mam 26 lat.
Boje sie, poniewaz przytrafia mi sie cos....Nie wiem jak powiedziec...nazwijmy
to proroczymi snami. Sa to sny rozniace sie od moich zwyklych snow, sny
zadziwiajace, ktore pamietam bardzo wyraznie, rozrozniam w nich kolory,
natezenie swiatla, slysze muzyke a takze bardzo czesto czuje zapach. Sny te
pojawiaja sie nieczesto, ale wywoluja na mnie niesamowite wrazenie.
Zaczelo sie kiedy mialam jakies 12 lat.
Przysnila mi sie biala, obszerna sala, calkiem pusta za wyjatkiem jednego
bialego krzesla ustawionego na srodku. Siedzial na nim moj dziadek.
Dwa lata pozniej moj dziadek zostal niespodziewanie przewieziony do szpitala
gdzie zmarl.
Potem przez szereg lat powtarzal mi sie ciagle ten sam sen: stalam na srodku
szkolnego boiska ale wokol siebie nie widzialam niczego procz czerwonozoltych
plomieni. Bylam otoczona ogniem, ktory jednak nie parzyl mnie. Widok byl za
kazdym razem niesamowity, budzilam sie z bijacym sercem. Jakis rok, czy dwa
lata temu dowiedzialam sie ze na szkolnym boisku gdzie biegalam jako dziecko
znaleziono pod ziemia czynna bombe, ktora byla zaledwie metr pod ziemia. Bomba
przelezala kilkadziesiat lat ( od II wojny swiatowej)i tylko Bog jeden wie jak
to sie stalo, ze nigdy nie wybuchla.
Dwa lata przed matura mialam inny sen: stalam na cmentarzu obok trzech czy
czterech innych osob. Nie byl to koszmar. W tym snie byl jasny, sloneczny
dzien, chyba wiosna czy lato.
Nie widzialam co to byli za ludzie, ani czyj grob. Jedno wiedzialam na pewno:
mezczyzna (chlopak) stojacy najblizej grobu ze zwieszona glowa to byl moj
kolega z klasy. Mial na sobie czarny garnitur i tylko... zaskoczylo mnie, ze na
glowie mial czarny, koronkowy welon.
Dokladnie dwa lata pozniej, przed wakacjami ten kolega jadac samochodem zabil
idaca poboczem 15-letnia dziewczyne.
Raz przysnilo mi sie, ze trzymam za lewa reke mojego kuzyna i ide z nim na
spacer tak, jakbysmy byli para. Sen byl takze brdzo wyrazny. Szlismy w strone
przystanku autobusowego, wyraznie czylam zapach spalin i smaru.
Nie pamietam juz ile czasu pozniej, dowiedzialam sie, ze zostal wypchniety z
pociagu i obcielo mu lewa reke.
Od dwunastego roku zycia az do teraz mialam jeszcze kilka innych snow, zawsze
tak samo odcinajacych sie od tych "zwyklych" snow.
Przedostatni...no coz, to moj trzeci sen, ktory sie powtarzal przez rok czasu.
Snilo mi sie, ze jestem w hali wejsciowej jakiegos wiezowca, calego oszklonego.
Widok z niego ( na parterze) byl przepiekny. Widzialam przez sciany miasto,
ogromne miasto. Pogoda na zewnatrz byla wspaniala. Swiatlo, tyle swiatla...
Bylo ze mna w srodku cale mnostwo ludzi, ale oni jakby nie widzieli tego
piekna, poruszali sie bardzo szybko, niektorzy biegli.
I nagle zawsze stawali w miejscy i spogladali w tym samym kierunku co ja: przez
jedna szklana sciane za ktora w odleglosci jakichs 500 metrow stala sciana wody-
olbrzymia, wysoka na kilkadziesiat, kilkaset metrow fala. Widok za kazdym razem
zapieral mi dech w piersiach. Byla blekitna, blyszczaca w sloncu
i ...niesamowicie ogromna, chyba tak ogromna jak wiezowiec. Wiedzialam, ze za
chwile zwali sie na nasz wiezowiec i wszyscy zginiemy. Wiedzialam, ze nie ma
przed tym ucieczki. Bo w ktora strone uciekac przed taka fala?
Stala wiec i patrzylam z innymi jak nadchodzi.
Skojarzylam to z katastrofa w NY. Kiedy uslyszalam te wiadomosc w radio obrazy
nalozyly sie na siebie automatycznie. Juz wiedzialam, czulam to gdzies gleboko.
Wiem, ze to przeczulam.
O innych moich snach nie pisze, nie wiem, moze tyle komus wystarczy, zeby
powiedziec mi co to wszystko znaczy... Bardzo prosze o pomoc. Ostatni sen jaki
mi sie powtarza to ten , w ktorym wsiadam do windy bedac w piatym miesiacu
ciazy. Sen jest z tych "proroczych" Wsiadam do windy i ogornia mnie straszny
niepokoj. Jedna rzecz wiem na pewno, ktos wsiada razem ze mna a ja jestem w
piatym miesiacu.
Prosze, niech sie wypowie ktos, kto ma podobne doswiadczenia. Wiem, ze to
glupie, ale boje sie.
Ps. Czytalam juz jakies ksiazki o tym, ze sny sa bezladnym splotem obrazow,
uczuc etc. rzeczy ktore przezylismy w ciagu dnia, ale powtarzam, ze moje sny sa
czym innym. Wiem to. Zwierzylam sie tylko jednej osobie, ale ona mi nie
uwierzyla, jakby myslala, ze mam jakistam sen a potem doczepiam sobie do niego
sytuacje z wlasnego zycia. Nie. To nie tak. Te sny sa inne. Sa jakby wyraznie
podkreslone. Obrazy sa po prostu niesamowite.
Prosze, niech mi odpowie ktos, kto sie zderzyl z czyms podobnym.
M.