Dodaj do ulubionych

TOKSYCZNA TEŚCIOWA

IP: 213.216.82.* 15.06.02, 00:19
Nienawidze mojej tesciowej.Mecze sie z nia kilkanascie lat.Omal nie rozbila
naszego malzenstwa.Synka-jedynaka szantazuje emocjonalnie /w dziecinstwie nawet
tygodniami nie odzywala sie do niego chcac cos wymusic, ma troche
wyimaginowanych chorob a glownie "serce"/.Mieszkalam z nia 3 lata i byly to
najgorsze lata mojego zycia.Potem tez staralam sie schodzic z drogi.Ale nic nie
jest sposobem na kogos takiego.Ona za moimi plecami prowadzila swoja walke
napuszczajac mojego meza na mnie, sterujac nim za pomoca wiecznego
niezadowolenia /glownie ze mnie/.Doszlo do sytuacji w ktorej przestalo mi
zalezec na mezu i spakowalam mu rzeczy.Chyba wtedy sie opamietal.Musialo minac
jeszcze troche czasu bym znow nie "wyrobila" i wyrzucilam tesciowa za
drzwi.Byla w szoku, bo synek nie poszedl za nia. Przez 2 lata prawie sie nie
widzialysmy.Teraz ona zaczyna byc nadzwyczaj "serdeczna".Gdy sklada mi zyczenia
to omal nie placze takie piekne zyczenia sobie ulozy/i slysze ze zawsze byla po
mojej stronie i zyczyla mi jak najlepiej/.Przy okazji stara sie przemycic to co
powinnam zmienic jej zdaniem.Stopuję to i zachowuję sie chlodno.Ale nawet
kurtuazyjna grzecznosc powoduje ze ona rzuca sie do mnie z radami i tym co
dobrze dla mnie.../by byc lepsza zona,synowa i matka na uslugi/.Nie znosze
jej.Omijam szerokim lukiem.Bo tak jak wczesniej wszystko bylo u mnie zle tak
teraz jest dobre.Nie wierze nawet ze tak mysli. Jest zaklamana
starucha.Zmienila tylko metode ingerowania w cudze sprawy.Wiem ze nienawiscia
do kogos zatruwa sie wlasne zycie ale jak mozna czuc cos innego?Jak wyzbyc sie
negatywnych uczuc w stosunku do kogos kto jest podly, kogo zmuszona jestem
trzymac na dystans.Moj maz pomaga matce ale -wiem to - w ogole nie rozmawia z
nia o swoich sprawach czy to dom,zona, dziecka czy praca.On nie daje jej
okazyji ani punktu zaczepienia by mogla z niego byc niezadowolona.Ustala ze mna
co mozemy jej powiedziec -a wlasciwie wyglada na to ze z nia rozmawia sie o jej
zdrowiu i o pogodzie.Czy mozliwe jest poukladanie wlasnych uczuc i wyrzucenie
negatywnych?
Obserwuj wątek
    • Gość: HMMM Re: TOKSYCZNA TEŚCIOWA IP: 2.4.STABLE* / 172.21.12.* 15.06.02, 22:03
      wiesz, w poznanskiej palmiarni jest atki olbrzymi okragly kaktus, nazywa
      sie "fotel tesciowej" az chce sie zaproponowac, za te
      wszystkie "uprzejmosci" :"take a seat sweetheart"
      • Gość: Mrufka Re: TOKSYCZNA TEŚCIOWA IP: *.abo.wanadoo.fr 15.06.02, 22:34
        No to wspolczuje jesli chodzi o tesciowa.

        Moja tesciowa to dla mnie najlepsza kumpela.
        Nigdy sie nie miesza do naszego malzenstwa( bo nie ma jak, mieszka 500 km. od
        nas ;pp)tak w sferze pieniedzy, jak i wychowywania naszych dzieci, oraz etc...
        Wydzwaniamy do siebie, zeby pogadac o tym i o owym, pytam ja jak upiec ciasto,
        ona z wizyta przywozi dzieciakom slodycze, mnie jakis garnek, czasem jak
        przyjedzie to polatamy razem po sklepach, wszelkie swieta spedzamy razem, przy
        kawie obgadujemy wspolnie wrogow, polecamy sobie kosmetyki upiekszajace,
        wymieniamy pooglady odnosnie seksu, polityki, itd;

        Ale najlepsze, ze moge jej sie zawsze poskarzyc na jej syna, kiedy ten zaczyna
        mi grac na nerwach ;p Tesciowa zawsze mnie wyslucha a potem zwykle idzie zlac
        mojemu mezowi glowe :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka