Dodaj do ulubionych

bałagan, co z tym zrobić?

19.04.05, 15:24
Witam,
ciekawią mnie Wasze opinie na temat bałaganu i bezskutecznych prób
przeciwdziałania mu. Mi się to nie udaje, mimo ciągłych walk. Mieszkam z
mężem i malutką córeczką. Ona odpada jako służba porządkowa (dopiero uczy się
siadać:)))) A mąż całe dnie siedzi w pracy. Nasz domek zazwyczaj wygląda jak
po wybuchu jakiejś wielkiej bomby, choć tak naprawdę to ja w nim wiecznie
sprzątam :( Nie wiem, jak to jest i co z tym zrobic. Doradźcie lub pocieszcie
opisując "artystyczne niełady" Waszych domowych pieleszy. A i jeszcze
jedno.... rady typu: trzeba od razu wszystko odkładać na miejsce u nas nie
mają, niestety, żadnego zastosowania.
Pozdrawiam wszystkich bałaganiarzy i tych, którzy żyją inaczej :)))0
Obserwuj wątek
    • charlie_x Re: bałagan, co z tym zrobić? 19.04.05, 15:26
      ..służba do wynajęcia 8 pln/godz. i po kłopocie
    • margie Re: bałagan, co z tym zrobić? 19.04.05, 15:29
      Moze sprobuj usunac nadmiar rzeczy z zasiegu reki do pudel, szaf i schowkow?
      Ja tez balaganiara jestem, ale jedyna metoda, to spzratac po sobie.
      Natychmiast. Ewentualnie raz na jakis czas, ale zawsze wtedy instnieje
      niebezpieczenstwo ze wyrzucisz cos, co ci jest potrzebne....
    • ticoqp z tego co piszesz to Ty robisz ten bałagan 19.04.05, 15:29
      szczytem jest wymaganie od męża który siedzi cąły dzień w pracy zeby po
      przyjściu sprzątał po Tobie no a córeczka odpada:)
      • popatrzmy.na.niebo Re: z tego co piszesz to Ty robisz ten bałagan 19.04.05, 15:36
        a kto powiedział, że ja wymagam od mojego męża, zeby sprzątał???? Nic takiego
        nie powiedziałam, bo tego bym nawet nie chciała. Nic bym później nie znalazła,
        bo on nie umie odkładać rzeczy na swoje miejsce. A to prawda, ze ja robię ten
        bałagan, ale nie sama, tylko właśnie z nim. Bo on jak już wróci to domu, to się
        musi przebrać i to, co ma na sobie rzuca, gdzie akurat stoi. Poza tym, jak zje
        lub cos wypije to zamiast naczynia lub resztki chować do zmywarki lub odtawic
        do lodówki stawia to na stół lub blat i dla niego jest juz po sprawie. Nie
        złoszczę się o to na niego, bo poza tym jest super. To tak, zeby było jasne, ze
        nikogo nie obwiniam. Pozdrawiam
        • lena_zet Re: oj nie wkurzaj się na ticoqp :) nt 19.04.05, 15:38
    • lena_zet Re: a po co ci rady 19.04.05, 15:31
      może podtrzymam cię na sercu pisząc, że u mnie w chałupie to bajzel na
      kółkach.Już nawet ciuchy po praniu nie składam tylko zwijam i upycham nogami do
      szafki :) masakra, ale też nas całymi dniami nie ma.
    • sprite36 Re: bałagan, co z tym zrobić? 19.04.05, 15:33
      Moja była żona też jest bałaganiarą. Na szczęście ja już nie muszę po nikim
      sprzątać....
    • trzydziecha1 Re: bałagan, co z tym zrobić? 19.04.05, 15:35
      Nie pomogę ci, bo chociaż do pedantek nie należę, nie lubię bałąganu. Nie
      znoszę. Strawię jeszcze sweter czy bluzę na fotelu, ale jak mogę to zaraz
      sprzątam. Lubię, jak jest czysto i już.
      • miawalles Re: bałagan, co z tym zrobić? 19.04.05, 15:37
        też tak mam:( i jak tylko mam chwilę czasu i bałagan w chałupie, to sprzatam:)
        z czego mąz skwapliwie korzysta;((
    • rachela180 Ja uwielbiam bałagan 19.04.05, 15:37
      Jak mi ktoś sprząta do nic nie moge znaleźć i wszystko mi ginie :( ostatnio
      zginął mi pit :(((((((( a to dlatego, że babcia przełozyła jego w inne miejsce
      i teraz nie pamięta gdzie!!!!
      • lindtt Re: Ja uwielbiam bałagan 19.04.05, 18:38
        Pracuję po 12 godzin dziennie, nie ma mnie praktycznie całymi dniami w domu a
        mimo to mam bałagan.. Za sprzątanie biorę sie dopiero w niedzielę (ta...w
        niedzielę, w sobotę odspypiam) jeśli nie posprzątam tego dnia, cały kolejny
        tydzień znowu żyję w nieładzie. Najgorszy bałagan robię gdy rano śpieszę sie do
        pracy, wybieram ciuchy w które mam sie ubrać, szukam nerwowo papierzyska
        jakiegoś, rachunku, buta od pary... Praktykowałam juz panie do sprzątania, inne
        metody - nic nie pomaga. Najgorsze jest to że nie wypoczywam w takim domu...
    • speedymika Re: bałagan, co z tym zrobić? 19.04.05, 18:39
      zapraszam do mnie.pozbedziesz sie kompleksow ;)
    • nadja11 Re: bałagan, co z tym zrobić? 19.04.05, 18:55
      Ja tez mam wrazenie ze cały czas sprzatam i cały czas mam bałagan z tym ze moj
      synek jest na etapie chodzenia, wiec psoci i brudzi niemiłosiernie, wyciaga
      wszytko z szaf , sciaga z polek , roznosi zabawki i smaruje sciany, moj pies
      roznosi zarcie i kudli sie strasznie , maz sie stara ale tez rozwala ubrania po
      powrocie do domu.A wiec kazdy moj dzien zaczyna sie gruntownym sprzataniem
      wciagu dnia latam za dzieckiem sprzatajac koncze dzien układajac rzeczy na
      miejsce ,juz nie pamietam czasow gdzie bylo inaczej czasami mam ochote to olac
      w cholere i zajac sie czyms przyjemnym ale nienawidze bałaganu i zle sie w nim
      czuje.A co najgorsze zauwazylam ostatnio u siebie cos strasznego i
      niepokojacego ja zawsze zadbana kobieta jestem tak pochłonieta sprzataniem
      mieszkania ze zapominam o dbaniu o siebie , straszne!!!!
    • anahella Re: bałagan, co z tym zrobić? 19.04.05, 19:07
      Kochana! Jestem mistrzem w robieniu balaganu wokol siebie. Nikt mnie nie
      przebije, i nie przyjmuje zadnych glosow sprzeciwu:)

      Kiedys myslalam, ze im mniej rzeczy w domu, tym wiekszy porzadek. Bylam w
      bledzie. Otoz balagan mozna zrobic z niczego. Czasem mysle, ze gdy przy
      urodzeniu dostajemy przydzialy na rozne rzeczy, to ja pozbywajac sie swojego
      przydzialu piwa (nie cierpie piwa) zamienilam go na wszechobecny bajzel.

      Co zrobic? Jest tylko jedna rada: pokochac!
    • niedzwiedzica_sousie wyprowadź się :) 20.04.05, 12:05

    • sagis zamień dom na mieszkanie,to będziesz miała mniejsz 20.04.05, 12:06
      y bałagan:-)))
    • mmagi Re: bałagan, co z tym zrobić? 20.04.05, 12:09
      nie patrz w niebo tylko sie wez za robote,zapewne masz fure gratów do wywalenia
      i zapewne to twoje sprzatanie polega na przekładaniu tego wszystkiego z miejsca
      na miejsce:-))
      • sagis Re: bałagan, co z tym zrobić? 20.04.05, 12:10
        dobre:-))))
        • mmagi Re: bałagan, co z tym zrobić? 20.04.05, 12:34
          sagis napisała:

          > dobre:-))))

          takie odniosłam wrazenie po przeczyutaniu tego watku:-DDD
    • grogreg Re: bałagan, co z tym zrobić? 20.04.05, 12:38
      Nie dopuszczaj do balaganu.
      Pozluze sie swoim przykladem. Jakos tak sie utarlo, ze to ja zmywam naczynia.
      Jesli zmyje po kazdym posilku to zaden wysilek. Ale jak mi sie nazbiera z dwu
      dni (co sie mi zdarza) to ju mordega jak w kamieniolomach.

      • sagis Re: bałagan, co z tym zrobić? 20.04.05, 12:39
        ja zmywam już w trakcie robienia jedzenia:-)))
    • blanchet Re: bałagan, co z tym zrobić? 20.04.05, 14:38
      moj sposób jest taki że :
      ubrania mam prawie wszystkie na wieszaku-a nie poukładane na pułkach
      naczynia wewalam zaraz do zmywarki
      rzeczy do niepoukładania nie będące ubraniami wewalam do kartonów, puszek -
      ładne są w ikei
      oraz.........wiecznie się kłuce o sprzatanie ze swoim chłopem.....a co mi tam
      • blanchet Re: bałagan, co z tym zrobić? 20.04.05, 14:39
        kłócę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka