matrek 28.06.02, 09:44 Może byśmy umówili się dziś w końcu ? Pogoda jak nabardziej barowa ..., a w końcu Thank God Is Friday Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kini Re: No dobra, narodzie warszawski 28.06.02, 09:48 Taka nieuczesana jestem dzisiaj... Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: No dobra, narodzie warszawski 28.06.02, 09:50 kini napisał(a): > Taka nieuczesana jestem dzisiaj... Nie martw się, ja mam myśli nieuczesane... Odpowiedz Link Zgłoś
agick Re: No dobra, narodzie warszawski 28.06.02, 09:50 no i leje.... opcja pod dachem... Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: No dobra, narodzie warszawski 28.06.02, 09:51 agick napisał(a): > no i leje.... > opcja pod dachem... No przecież piszę że pogoda barowa, więc to jakby oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
kini Re: No dobra, narodzie warszawski 28.06.02, 09:59 A twoja żonka nie miałaby nic przeciwko temu? A w ogóle (to pytanie do wszystkich), czy wasi bliscy wiedzą o tym, że "forumujecie"? Odpowiedz Link Zgłoś
agick Re: No dobra, narodzie warszawski 28.06.02, 10:01 moi bliscy wiedzą... bar..? why not. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frisky2 Re: No dobra, narodzie warszawski IP: 62.233.139.* 28.06.02, 10:02 bar pod barbakanem? Barszcz z fasola..... Odpowiedz Link Zgłoś
balkan Re: No dobra, narodzie warszawski 28.06.02, 10:02 No może nie powinna się wypowiadać, bo jestem raczej dość nowa, ale czy coś jest złego w forumowaniu, że trzeba to w tajemnicy trzymać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frisky2 Re: No dobra, narodzie warszawski IP: 62.233.139.* 28.06.02, 10:04 Jak nie flirtujesz, to nic. Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha27 Frisky 28.06.02, 10:12 Gość portalu: frisky2 napisał(a): > Jak nie flirtujesz, to nic. Co? Bez filtrowania...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frisky2 Re: Frisky IP: 62.233.139.* 28.06.02, 10:13 Ja tam flirtuje ze swoja zona:)) Niezle sie nam dzis rano flirtowalo:) Odpowiedz Link Zgłoś
agick Re: No dobra, narodzie warszawski 28.06.02, 10:04 chodzi chyba (bo nie wiem czy na pewno) o flirty wirtualne...:) Odpowiedz Link Zgłoś
balkan Re: No dobra, narodzie warszawski 28.06.02, 10:05 O ile są wirtualne, to raczej nic złego w tym nie ma.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frisky2 Re: No dobra, narodzie warszawski IP: 62.233.139.* 28.06.02, 10:06 Jasne, maz/zona nie widzi to mozna pouzywac:))) Odpowiedz Link Zgłoś
kini Re: No dobra, narodzie warszawski 28.06.02, 10:06 balkan napisał(a): > No może nie powinna się wypowiadać, bo jestem raczej dość nowa, ale czy coś > jest złego w forumowaniu, że trzeba to w tajemnicy trzymać? A czy czasami zastanawiacie się, czy wasi bliscy nie mieliby nic przeciwko temu, że mówicie tutaj o jakichś intymnych sprawach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frisky2 Re: No dobra, narodzie warszawski IP: 62.233.139.* 28.06.02, 10:07 A nawet jak ktos mowi, to nikt z nas i tak go nie zna Odpowiedz Link Zgłoś
kini Re: No dobra, narodzie warszawski 28.06.02, 10:08 No tak, ale ja mam w związku z tym poważne obawy, żeby się z wami spotkać. I nie tylko w związku z tym. Zresztą o tym już wcześniej pisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frisky2 Re: No dobra, narodzie warszawski IP: 62.233.139.* 28.06.02, 10:09 Kini, ze mna mozesz sie spotkac bez obawy. Ja nie pamietam z czego ty sie tu zwierzalas. Odpowiedz Link Zgłoś
kini Re: No dobra, narodzie warszawski 28.06.02, 10:12 Tylko ja odczuwam w związku z tym pewien dyskomfort. Wszystko jest w porządku, dopóki sobie "tylko" forumuję, ale gdybym miała się spotkać, to nagle mam ogromne skrupuły, moje zwierzenia stają się nagle "realne", bo ja staję się dla was osobą realną. Może te wyjaśnienia to bełkot, ale tak mniej więcej to odczuwam. Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha27 Kini 28.06.02, 10:14 kini napisał(a): > Tylko ja odczuwam w związku z tym pewien dyskomfort. Wszystko jest w porządku, > dopóki sobie "tylko" forumuję, ale gdybym miała się spotkać, to nagle mam > ogromne skrupuły, moje zwierzenia stają się nagle "realne", bo ja staję się dla > > was osobą realną. Może te wyjaśnienia to bełkot, ale tak mniej więcej to > odczuwam. Ja Ciebie rozumiem. Już o tym zresztą rozmawiałyśmy. Przyznaję Ci rację... Aczkolwiek, jak oni się w końcu umówią, to pewnie będę im zazdrościła... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: No dobra, narodzie warszawski 28.06.02, 12:13 kini napisał(a): > Tylko ja odczuwam w związku z tym pewien dyskomfort. Wszystko jest w porządku, > dopóki sobie "tylko" forumuję, ale gdybym miała się spotkać, to nagle mam > ogromne skrupuły, moje zwierzenia stają się nagle "realne", bo ja staję się dla > > was osobą realną. Może te wyjaśnienia to bełkot, ale tak mniej więcej to > odczuwam. Dla mnie i tak wszystkie zwierzenia z tego forum są realne. Jakoś tak nie potrafię oderwac ich od człowieka. Nie wiem, może to nawyk zawodowy, ale pod każdym nickiem widze jakiegoś człowieka. A to, że nie widze jego twarzy, jakie to ma znaczenie... Odpowiedz Link Zgłoś
balkan Re: No dobra, narodzie warszawski 28.06.02, 10:10 Właśnie o tym samym myślałam, a poza tym może się zrobić mniej ciekawie na forum po takim spotkaniu, a może się mylę.... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: No dobra, narodzie warszawski 28.06.02, 15:53 balkan napisał(a): > Właśnie o tym samym myślałam, a poza tym może się zrobić mniej ciekawie na > forum po takim spotkaniu, a może się mylę.... :)) Mylisz się, no... chyba że masz zamiar napluć komuś w Twarz. Odpowiedz Link Zgłoś
agick Re: No dobra, narodzie warszawski 28.06.02, 10:08 czego oko nie widzi tego sercu nie żal....:)) Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha27 Kini 28.06.02, 10:11 kini napisał(a): > A twoja żonka nie miałaby nic przeciwko temu? A w ogóle (to pytanie do > wszystkich), czy wasi bliscy wiedzą o tym, że "forumujecie"? Mój najbliższy wie, ale nie wie jakie to zabawne i sam nie próbuje... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kini Re: Kini 28.06.02, 10:15 A mój nie wie. Nie mówiłam mu o tym i teraz już chyba na to za późno. Jakby wiedział od początku, że tu bywam, to pewnie wielu rzeczy ze względu na niego bym tu nie napisała. Nie chodzi o to, że go tutaj obsmarowałam, czy coś w tym stylu, ale mam obawy, czy on by poparł takie publiczne uzewnętrznianie się. W końcu pisząc tutaj o sobie, piszecie również o innych ludziach, których nie pytacie przecież o zgodę, czy możecie to robić. Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha27 Re: Kini 28.06.02, 10:17 No i właśnie tu dochodzimy do sedna sprawy... Jeżeli jesteśmy anonimowi, to jednocześnie bardziej skłonni do szczerszych wyznań. Jak się spotkamy, to może zabraknąć tej szczerości... Forum na tym straci i nasze fajne relacje... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frisky2 Re: Kini IP: 62.233.139.* 28.06.02, 10:19 A czy w rozmowach towarzyskich w realu nie mowimy o innych ludziach i to czesto o sprawach dosc intymnych? Odpowiedz Link Zgłoś
kini Re: Kini 28.06.02, 10:20 Gość portalu: frisky2 napisał(a): > A czy w rozmowach towarzyskich w realu nie mowimy o innych ludziach i to czesto > > o sprawach dosc intymnych? No tak, ale są to trochę inne relacje, niż tutaj, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: Kini 28.06.02, 10:25 agniecha27 napisał(a): > kini napisał(a): > > > A twoja żonka nie miałaby nic przeciwko temu? A w ogóle (to pytanie do > > wszystkich), czy wasi bliscy wiedzą o tym, że "forumujecie"? > > Mój najbliższy wie, ale nie wie jakie to zabawne i sam nie próbuje... :))) Moja już mi kiedyś powiedziała, że muszę jej to kiedyś pokazać, a swoją drogą, już ileś razy bardzo żałowalem, że nie czyta niektórych postów... Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha27 Re: Kini 28.06.02, 10:34 matrek napisał(a): > agniecha27 napisał(a): > > > kini napisał(a): > > > > > A twoja żonka nie miałaby nic przeciwko temu? A w ogóle (to pytanie d > o > > > wszystkich), czy wasi bliscy wiedzą o tym, że "forumujecie"? > > > > Mój najbliższy wie, ale nie wie jakie to zabawne i sam nie próbuje... :))) > > Moja już mi kiedyś powiedziała, że muszę jej to kiedyś pokazać, a swoją drogą, > już ileś razy bardzo żałowalem, że nie czyta niektórych postów... Ty też?... ale z tego względu, że chciałbyś, żeby przeczytała Twoje opinie...? Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: Kini 28.06.02, 10:38 agniecha27 napisał(a): > matrek napisał(a): > > > agniecha27 napisał(a): > > > > > kini napisał(a): > > > > > > > A twoja żonka nie miałaby nic przeciwko temu? A w ogóle (to pyta > nie d > > o > > > > wszystkich), czy wasi bliscy wiedzą o tym, że "forumujecie"? > > > > > > Mój najbliższy wie, ale nie wie jakie to zabawne i sam nie próbuje... > :))) > > > > Moja już mi kiedyś powiedziała, że muszę jej to kiedyś pokazać, a swoją dr > ogą, > > już ileś razy bardzo żałowalem, że nie czyta niektórych postów... > > Ty też?... ale z tego względu, że chciałbyś, żeby przeczytała Twoje opinie...? Chyba żartujesz, swoje opinie wyrażam jasno i nie potrzebuję do tego internetu. Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: Matrek 28.06.02, 10:59 agniecha27 napisał(a): > ... ? > Uśmiechnij się... :) .... kurcze..., no fakt... masz rację, jak zwykle, bo już się wprawiłem w idiotyczne klimaty. :) Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: No dobra, narodzie warszawski 28.06.02, 10:16 kini napisał(a): > A twoja żonka nie miałaby nic przeciwko temu? A w ogóle (to pytanie do > wszystkich), czy wasi bliscy wiedzą o tym, że "forumujecie"? Moja wie Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Streśćcie się. 28.06.02, 10:36 Wpisujcie się pod tym postem, kto byłby chętny na dzisiaj, by tyle tych postów, w tym wątku, że już nie wiem, kto reflektuje, a kto nie ma ochoty. Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: Streśćcie się. 28.06.02, 11:44 dundee_girl napisał(a): > a gdzie? ja lubie Harende Gdzie to jest ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario2 Re: No dobra, narodzie warszawski IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 11:37 Towarzyskie robi impreze na Stegnach, wiec.... Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: No dobra, narodzie warszawski 28.06.02, 11:49 Gość portalu: mario2 napisał(a): > Towarzyskie robi impreze na Stegnach, wiec.... Nikogo stamtąd nie znam, wiCharles de Cazanove zbyt by mnie to bawiło. Odpowiedz Link Zgłoś