Dodaj do ulubionych

ja was obrzucal bede dowcipami dzisiaj

03.07.02, 11:16
Podczas wycieczki statkiem nastapila katastrofa.
> Nie poszly na dno tylko trzy mlode kobiety.
> Dryfujac na falach pierwsza z nich zaczela sie modlic:
> "Boze prosze Cie o drabine z taka iloscia szczebli ilu mialam kochanków"
> Nagle pojawia sie drabina wysoka az do nieba. Kobieta sie po niej wspiela
> i zniknela w chmurach.
> Druga kobieta zrobila to samo. Jej sie równiez udalo. Trzecia z kobiet
> poprosila o taka sama drabine, ale nic sie nie wydarzylo i utonela.
> Jaki z tego moral ?
> "kobiety, nie zamykajcie sobie drogi do nieba
Obserwuj wątek
    • tuli_pan Re: ja was obrzucal bede dowcipami dzisiaj 03.07.02, 11:18
      Leci samolot. Nagle jakaś awaria, kupa dymu, ogień ludzie panikują.
      Jeden z pasażerów podbiega do kapitana i pyta:


      - Pierdolić kobiety!!!

      - A zdążymy?...
      • tuli_pan Re: ja was obrzucal bede dowcipami dzisiaj 03.07.02, 11:21
        --------------------------------------------------------------------------------
        Kraków, autobus linii 173 - prawie pusty, na dworze pada snieg . POSTACIE:
        jakis chlopak, Kanar, Kierowca Chlopak siedzi w
        autobusie. Na jednym z
        przystanków wsiada kanar . KANAR: Bileciki do
        kontroli! Chlopak siedzi
        dalej i tylko szyderczo sie usmiecha . KANAR:
        Bilecik! CHLOPAK: Trabka!
        KANAR: Jaka trabka? CHLOPAK: Jaki bilecik?
        KANAR: Prosze sie nie wyglupiac
        i pokazac mi bilet! CHLOPAK: Po co? KANAR:
        Jestem kontrolerem MPK!
        CHLOPAK: Nie wierze panu! KANAR: (pokazujac
        legitymacje kontrolera MPK):
        Oto moja legitymacja . CHLOPAK: A oto moja
        (odpowiada, pokazujac
        legitymacje szkolna) . KANAR: Prosze mi pokazac
        pana bilet! CHLOPAK:
        Prosze mi pokazac panska karte szczepien! KANAR:
        Ma pan bilet? CHLOPAK:
        Nie! KANAR: W takim razie prosze o dokumenty .
        CHLOPAK: Nie mam . KANAR: A
        ta legitymacja? CHLOPAK: To nie moja!
        Znalazlem!! KANAR: To dlaczego jest
        na niej pana zdjecie? CHLOPAK: Zbieg
        okolicznosci! KANAR: Prosze mi
        pokazac dokumenty! CHLOPAK: Sa tam! (mówi
        wskazujac na wewnetrzna kieszen
        kurtki Kanara) . KANAR: Prosze mi pokazac PANA
        dokumenty! CHLOPAK: Którego
        pana? KANAR: Pokaze mi pan dokumenty? CHLOPAK:
        Nie pokaze! KANAR: Bo
        zawolam policje! CHLOPAK: Bo zawolam ojca!
        KANAR: Prosze przestac sie
        wyglupiac! CHLOPAK: Prosze przestac sie czepiac!
        KANAR: Pokaze mi pan
        bilet albo dokument? CHLOPAK: No nie! Pan jest
        monotematyczny!!! KANAR:
        Jezeli nie zobacze biletu, bede zmuszony pana
        zatrzymac . CHLOPAK: Moze
        wreszcie mi pan wyjasni kim pan jest? KANAR:
        (troche zmieszany): Jestem
        kontrolerem MPK! CHLOPAK: Prosze o legitymacje .
        KANAR: Juz pan widzial!
        CHLOPAK: Chce do reki! Kanar wyciaga legitymacje
        i podaje mu ja . CHLOPAK:
        (bierze ja, chowa, po chwili wyciaga i mówi):
        Dzien dobry, bileciki do
        kontroli . KANAR: Co prosze? CHLOPAK: Slyszal
        pan, jestem kontrolerem i
        prosze o bilet do kontroli . KANAR: To ja jestem
        kontrolerem! CHLOPAK: Ma
        pan bilet? KANAR: Nie potrzebuje, pracuje w MPK!
        CHLOPAK: Tak, a mój
        ojciec w NASA. Placi pan teraz czy mam wystawic
        blankiecik? KANAR:
        (rzucajac sie na niego): Prosze mi oddac moja
        legitymacje!!! CHLOPAK: Aaa!
        To jest napad na czlowieka na sluzbie! Panie
        kierowco, prosze zatrzymac
        autobus!!! Kierowca zatrzymuje autobus, wychodzi
        z kabiny i podchodzi do
        nich . KIEROWCA: Co sie tu dzieje? CHLOPAK:
        Jestem kontrolerem MPK, a ten
        pan nie ma biletu . KANAR: Nieprawda! To ja
        jestem kontrolerem, a on nie
        ma biletu! (Chlopak podaje mu legitymacje, a ten
        oglada ja dokladnie i
        mówi do chlopaka): To nie jest pana zdjecie!
        CHLOPAK: Jestem po operacji
        plastycznej! KIEROWCA: (do Kanara): Ale pan jest
        calkiem podobny.. .
        KANAR: Bo to moja legitymacja! KIEROWCA:
        (wskazujac na chlopaka): Tylko
        dlaczego mial ja ten pan? KANAR: Bo mi ja
        zabral! CHLOPAK: Nieprawda! To
        jest pomówienie! Przypadkiem chlopakowi wypada z
        kieszeni karta autobusowa
        . KIEROWCA: (podnoszac ja): Czy to pana? KANAR:
        Przeciez mówil pan, ze nie
        ma biletu! CHLOPAK: A niby skad mialem wiedziec,
        ze wystarczy karta?
        Przeciez pytal pan o bilet . KANAR I KIEROWCA:
        (razem): IDIOTA!!!!!
        • tuli_pan Re: ja was obrzucal bede dowcipami dzisiaj 03.07.02, 11:22
          Przychodzi facet z wizytacja do szpitala. Oglada pierwsza sale - a tam
          siedza pacjenci i sie onanizuja. Pyta - czemu oni to robia? Maja chora
          prostate i tak sie lecza - pada odpowiedz. Potem zagladaja do drugiej
          sali
          - a tam pacjeni posuwaja pielegniarki. Znow pyta - osochozi? Maja chora
          prostate i tak sie lecza - slyszy. Zdziwiony pyta - dlaczego to samo
          schorzenie jest leczone na dwa rozne sposoby. W odpowiedzi slyszy - ci
          pierwsi sa z kasy chorych, ci drudzy - prywatnie.
          • tuli_pan Re: ja was obrzucal bede dowcipami dzisiaj 03.07.02, 11:24
            Przychodzi baba do lekarza i mowi:
            - Panie doktorze, jak kocham sie z mezem na lewym boku, to mnie strasznie
            boli...
            - To niech sie Pani kocha na prawym!
            - Jak to, a seriale?!
            • tuli_pan Re: ja was obrzucal bede dowcipami dzisiaj 03.07.02, 11:25
              Idzie zajac lasem i wrzeszczy:
              -Wyruchalem lwice!...
              spotyka wilka, wilk:
              -Zajac, zamknij pysk, chcesz zeby lew uslyszal? Poza tym i tak Ci nikt nie
              uwierzy.
              Zajac wzruszyl ramionami i drze pysk dalej.
              -Wyruchalem lwice!...
              -Wyruchalem lwice!...
              Spotyka niedzwiedzia:
              -Zajac, zamknij sie bo lew uslyszy! I wszyscy bedziemy mieli
              przechlapane jak sie wkurzy! A i tak nikt Ci nie wierzy.
              Zajac idzie dalej i drze sie:
              -Wyruchalem lwice!...
              -Wyruchalem lwice!...
              -Wyruchalem lwi.....
              Nagle zobaczyl lwa. Ten wkurzony dawaj za zajacem, goni, goni. Zajac
              wskoczyl w wydrazony stary pien. Lew za nim, ale utknal. Utknal tak,
              ze tylek mu wystaje, leb jest w srodku. zajac stanal, podszedl z tylu
              do lwa, rozejrzal sie wokol, rozpina rozporek i mowi:
              -No, kurwa, w to, to juz na pewno nikt mi nie uwierzy!!!

            • wojteczek_w Re: ja was obrzucal bede dowcipami dzisiaj 03.07.02, 11:27
              hehe, przychodzi mąż z pracy, wchodzi do sypialni, patrzy a tam żona z jakimś
              facetem. A co wy tu robicie - krzyczy. A żona do faceta: a nie mowilam ze
              debil?
              • tuli_pan Re: ja was obrzucal bede dowcipami dzisiaj 03.07.02, 11:28
                Ten pierwszy raz - może wyglądać różnie, nawet bardzo różnie, ale niektórzy
                mają do tego całkiem miłych, kulturalnych i doświadczonych instruktorów...
                ...
                On: No to zacznijmy kochanie. Najpierw usiądźmy sobie wygodnie.
                Ona: Dobrze. A teraz powiedz mi jak to się robi? Tyle o tym słyszałam od
                koleżanek.
                On: Najpierw weź go do ręki.
                Ona: ALE OBLEŚNE
                On: Zapewniam cię, nie ma w tym nic obleśnego. Chwyć go za główkę jednąreką.
                Ona: Tak? I co dalej?
                On: Tak, a później pociągnij drugą reką.
                Ona: Ach tak !?
                On: No właśnie, widzisz jak dobrze idzie?
                Ona: I co teraz?
                On: Teraz possij.
                Ona: NO Ty chyba żartujesz???
                On: Nie, nie żartuję. Zacznij ssać.
                Ona: Obleśne. Naprawdę ludzie tak robią???
                On: Tak.
                Ona: Jesteś pewny?
                On: Tak, mówiłem ci że jestem doświadczony. Dla mnie to nie pierwszy raz.
                Uwierz mi. Possij chwilę.
                Ona: (ssie) Hmmmmmmmm...
                On: No i co ?
                Ona: Słonawy w smaku.
                On: No, to chyba dobre nie?
                Ona: Nawet nie głupie. I co teraz?
                On: Teraz rozsuwasz nóżki.
                Ona: CO, co ty powiedziałeś??
                On: Rozsuwasz nogi.
                Ona: Tak miałeś na myśli?
                On: Tak, tylko musisz bardziej odgiąć nogi bo będzie ciężko dojść. Pokażę ci.

                Ona: A, rozumiem.
                On: Wlaśnie. I znowu bierzesz go w rączkę.
                Ona: Hmmm...
                On: Jak go juz wyciagniesz to wsadzasz go do buzi.
                Ona: Taaak.
                On: Ooo, wlaśnie tak.
                Ona: A co zrobic z tym żółtawym? To też się połyka?.
                On: Zależy od upodobania. Można połknąć jak się chce.
                Ona: Spróbuję....Hmmmm.... PYCHAAA... Sam spróbuj
                On: Hmm, no nie głupie.
                Ona: ---
                On: Popatrz teraz na mnie. Spróbuję wyciągnąć to różowe palcami.
                Ona: Ooooo?
                On: Czasem są małe problemy. Można sobie wtedy pomóc ustami.
                Ona: Hmmmmmmmm
                On: Można też trochę possać, to czasami pomaga.
                Ona: (ssie) Hmmmmmmmmmmmm
                On: Aaa Teraz poszło
                Ona: Taaak, czułam.
                On: I jak? Smaczne było?
                Ona: Muszę się przyznać, że nie głupie.
                On: Chcesz więcej?
                Ona: Tak, chętnie. Powiedz mi tylko czy to musi być tak cholernie
                skomplikowane???
                On: No, kochanie, ja ci na to nic nie poradzę. Tak się je RAKI. :)
    • xeptrek dowcipy? bardzo proszę 03.07.02, 11:29
      I
      Dwóch facetów wpada na siebie w centrum handlowym:
      Och, przepraszam pana!
      Nie, nie, to ja przepraszam. Zagapiłem się, bo wie pan,
      szukam gdzieś tu mojej żony...
      Ach tak? Ja też szukam swojej żony. A jak pańska żona wygląda?
      Wysoka, włosy płomienny kasztan, doskonałe nogi, jędrne
      pośladki, duży biust. Była w spódniczce mini i bluzeczce z
      dekoltem. A pańska?
      Nieważne! Szukajmy pańskiej!

      II
      Jedzie facet w przedziale dla niepalących.
      Przedział pełny.
      Facet wyciąga papierosa a współpasażerka z grubej rury:
      "No co pan, co pan ???!!! Nie pal pan tutaj !!!"
      "Proszę pani, ja nie pale tylko wyciągam papierosa ..."
      "No ale się pan przygotowuje !!!"
      Chłop nic nie powiedział, wyszedł z przedziału, spalił
      peta i wrocił. Minęło parę chwil ta sama baba wyciąga kanapkę
      i zaczyna w dobre ja wtrząchac na co palacz:
      "No co pani, co pani ???!!! Będzie tu pani teraz kupę robiła ??? !!"
      Ludzie zdębieli, patrzą po sobie a baba:
      "No... jak to... ja... ja tylko jem kanapkę... !!!"
      "Ale sie pani przygotowuje"

      III
      7 typów kobiecych orgazmów
      There are at least SEVEN types of ORGASM of a WOMAN:
      1. The Optimist - Oh Yes, Oh Yes, Oh Yes..................
      2. The Pessimist - Oh No, Oh No, Oh No....................
      3. The Confused - Oh Yes, Oh No, Oh Yes, Oh No....
      4. The Traveler - Ahh, I'm coming, I'm coming..............
      5. The Religious - Oh God, Oh God........
      6. The Userer - Ahh, More, More, More...............
      7. The Murderer - Ahh, If you take it out, I'll kill you..

      IV
      Tatuś leży na wyrku i odpoczywa po trudach dnia codziennego.
      Odpoczywa tak już ze dwie godzinki i leży i leży.
      To sobie pośpi to przewróci się na drugi bok i tak wkółko.
      Wkoło niego jeździ synek na rowerku i tak
      sobie jeździ.
      Nagle przybiega do taty i placze:
      - Tatusiu, tatusiu rowerek mi się popsuł, proszę napraw mi go!
      A tata na to:
      - No weź kurwa teraz rzuć wszystko i napraw mu rowerek!!

      V
      - Jeżeli szef dyma sekretarkę to robi to z przyjemności czy też z obowiązku?
      - Oczywiście, że z przyjemności, bo gdyby z obowiązku to dymałby zastępca...

      VI
      LIST MURZYNKA
      Drogi bialy kolego!
      Powinienes zrozumiec kilka rzeczy:
      Kiedy sie rodze, jestem czarny.
      Kiedy dorosne, jestem czarny.
      Kiedy prazy mnie slonce, jestem czarny.
      Kiedy jest mi zimno, jestem czarny.
      Kiedy jestem przerazony, jestem czarny.
      Kiedy jestem chory, jestem czarny.
      Kiedy umieram, jestem czarny.

      Ty bialy kolego: Kiedy sie rodzisz, jestes rozowy.
      Kiedy dorosniesz, jestes bialy.
      Kiedy prazy cie slonce, jestes czerwony.
      Kiedy jest ci zimno, jestes fioletowy.
      Kiedy jestes przerazony, jestes zielony.
      Kiedy jestes chory, jestes zolty.
      Kiedy umierasz, jestes szary.

      I ty, kurwa, masz czelnosc nazywac mnie kolorowym?

      Z wyrazami szacunku
      Murzynek


      VII
      Jasio siedzi w kościele i kręci różańcem założonym na palec.
      Podchodzi ksiądz i mówi:
      - Jasio nie machaj tym różańcem bo na każdym z tych paciorków siedzi
      mały aniołek.
      Ksiądz odchodzi, a Jasio mówi:
      - no to teraz się kurwa trzymajcie...

      • tuli_pan Re: dowcipy? bardzo proszę 03.07.02, 11:33
        Mały moniek pyta ojca:
        - Ojcze powiedz, po co człowiek ma pięć palców.
        - Kciuk pokazuje kierunek,środkowym możesz komara zabić,
        serdecznym znaczek
        przykleić, a ten najmniejszy służy do grzebania w nosie.
        Natomiast, po co jest
        wskazujący dowiesz się jak podrośniesz.
        Podrósł Moniek i znów zadaje to samo pytanie.Ojciec odpowiedział:
        - Niedługo ożenisz się.Będziesz miał żonę.W nocy szepnie: Kochaj
        mnie.
        Zrobisz to, a ona ci powie: kochajmy się jeszcze....
        Wtedy ty drugi raz spełnisz jej życzenie.A kiedy ona znów powie:
        -kochajmy się trzeci raz , wówczas ty wskazującym palcem robisz
        znak na czole
        i mówisz: czyś ty zwariowała?
        • tuli_pan Re: dowcipy? bardzo proszę 03.07.02, 11:35
          Ojciec od jakiegoś czasu podejrzewał syna o ćpanie. Pewnej nocy syn wraca późno
          do domu i szybciorem kładzie się spać. Ociec wstaje i wali mu rentgena po
          kieszeniach i.......... znajduje torebeczkę z białym proszkiem Bierze to i
          idzie do łazienki. Trzaska jedna kreskę i ..... pojaśniało,
          pociemniało i nic.
          Hmm.... trzasnął na druga dziurę i ..... pojaśniało, pociemniało i nic. Pomału
          zaczyna się irytować ale wali po raz kolejny. Znów - pojaśniało, pociemniało i
          nic. Nagle słyszy walenie do drzwi łazienki i głos żony:
          - Stefek co ty robisz?!
          Odpowiada : Gole się!
          Żona: Ale k**** ile?! Trzy dni?!!?

          hehehehehe
          • tuli_pan Re: dowcipy? bardzo proszę 03.07.02, 11:37
            Najlepsze Na Swiecie Swiateczne Ciasto Owocowe

            Skladniki:

            - 1 kostka masla,
            - 2 szklanka cukru,
            - 1 lyzeczka soli
            - 4 jajka
            - 1 szklanka suszonych owoców,
            - 1 szklanka orzechów
            - sok cytrynowy
            - proszek do pieczenia
            - 3-4 szklanki dobrej whisky

            Sposób przygotowania:

            Przed rozpoczeciem mieszania skladników sprawdz czy whisky
            jest dobrej jakosci. Dobra ... prawda? Przygotuj teraz duza
            miske, szklanke itp. utensylia kuchenne. Sprawdz czy na pewno whisky jest
            taka
            jak trzeba ... by byc tego pewnym nalej
            jedna szklanke i wypij tak szybko, jak to tylko mozliwe.
            Powtórz operacje.
            Przy uzyciu miksera elektrycznego ubij kostke masla na
            puszysta mase, dodaj lyzeszke sukru i ubjaj dalej.
            W miedzyszasie zprawdz czy wisky jest na pewno taka jak czeba.
            Najlepiej sklaneczke. Otfórz druga butelkie jezli czeba a jak nie czeba to
            zrup tak rzeby było czeba i konejeniecznie sprafć czt to ta sama wiski.
            Wszus do mniski dwa jajki, obje szlanki z owosami i upijaj je
            mikserem. Spraws jakoz wiski zepy pootem gosie nie mufili sze
            jest trojnoca abo co. Wszus do miszki szysks sul jaka masz w domu czy so
            tam masz f domu i szysko jedno so, tyko duszo i f sumje pszeciesznie nie ma
            snaszenia so fszusisz ! Fypij skok sytrynnmowy i pospszontac co się tam
            hlapuo
            na pkuhenke.
            Fymjeszaj fszysko z oszehami i sukrem fszystko jedno i frzudz
            monki ile tam masz fdomu, a ta stara monka bedzie hyba nafet lepsza i
            osmaruj
            piesyk masem i wyklej siasto na plache piesyka, a nie tam pszy piecyku co
            sie
            snofu hlapuo ale i tak będzie topsze i usaw ko na 350 stofni, saaaamknij
            zwiszki. Spraws jakos fiski sostanej ot pieszenia siasta i is spas.
    • xeptrek albo taki 03.07.02, 11:42
      Dwóch rozbitków, głodnych, ale przede wszystkim bardzo spragnionych, dryfuje w
      łodzi ratunkowej na środku oceanu. Na wyposażeniu znajdują haczyk i żyłkę.
      Oczywiście jeden z nich złapał złotą rybkę:
      - Puść mnie, puść, a spełnię jedno Twoje życzenie.
      - Po namyśle: spraw, aby cały ocean zamienił się w zbiornik dobrze schłodzonego
      piwa...
      Tak też się stało.
      Na to drugi z rozbitków:
      - Aleś wymyślił, teraz będziemy lać do łodzi...
      • tuli_pan Re: albo taki 03.07.02, 11:44
        Policjant zatrzymuje kierowce za przekroczenie predkosci.
        - Poprosze prawo jazdy...
        - Niestety nie mam prawa jazdy, zabrano mi uprawnienia juz 5 lat
        temu
        - Dowod rejestracyjny poprosze...
        - Nie mam. To nie jest moj samochod. Jest kradziony.
        - Samochod jest kradziony!!!???
        - Dokladnie, ale prawde mowiac - chyba widzialem dowod
        rejestracyjny w
        schowku, jak wkladalem tam pistolet...
        - Ma pan pistolet w schowku!!!???
        - No tak. Tam go wlozylem, po tym jak zastrzelilem wlascicielke
        tego
        samochodu i jak schowalem cialo w bagazniku
        - W bagazniku jest CIALO!!!!!???
        - No przeciez mowie...
        W tym momencie policjant zawiadamia KG, po 2 minutach
        antyterrorysci
        otaczaja samochod, dowodzacy akcja podchodzi do kierowcy:
        - Prawo jazdy poprosze...
        - Prosze bardzo - i kierowca pokazuje jak najbardziej wazne prawo
        jazdy.
        - Czyj to samochod - pyta komendant.
        - Moj. Prosze, oto dowod rejestracyjny.
        - Prosze wolno otworzyc schowek i nie dotykac schowanej tam
        broni...
        - Prosze bardzo, ale nie ma tam zadnej broni.
        - Prosze otworzyc bagaznik i pokazac cialo.
        - No problem, ale jakie cialo??!!
        - Zaraz - mowi kompletnie zdezorientowany policjant - kolega, ktory
        pana zatrzymal, powiedzial, ze nie ma pan prawa jazdy, dowodu
        rejestracyjnego, samochod jest kradziony, w schowku jest bron, a w
        bagazniku cialo...
        - He he - odpowiada kierowca - a moze jeszcze panu powiedzial, ze
        przekroczylem predkosc????
        • tuli_pan horoskop 03.07.02, 11:47
          HOROSKOP
          zodiak_baran

          Baran - Mars (20.III - 18.IV)
          Urodzeni pod tym znakiem sa z natury rzeczy ociezali umyslowo i z trudem
          ucza sie najprostszych czynnosci. Tylko dlugotrwalym biciem Barana mozna
          sklonic do przyswojenia minimum wiedzy (tabliczka mnozenia, wyjatki na
          "RZ"). Ludzie spod tego znaku z powodu swojej tepoty w pracy dezorganizuja
          wszystko, dzieki czemu awansuja szybko na wysokie stanowiska. W
          kontaktach towarzyskich Barany sa z reguly niezmiernie uciazliwe i z
          powodu najmniejszego pretekstu, a nierzadko i bez, wywoluja karczemne
          burdy i bijatyki. Na szczescie zyja kr˘tko.

          zodiak_bliznieta

          Bliznieta - Merkury (20.V - 20.VI)
          Ludzie spod tego znaku w og˘le nie osiagaja dojrzalosci zar˘wno
          intelektualnej, jak i uczuciowej. Jedyne co naprawde potrafia, to raz w
          tygodniu wypelnic kupon Toto-lotka. Niezdarnie to ukrywaja, ale
          najwieksza przyjemnosc sprawia im dlubanie w nosie. Zapraszajac takiego do
          domu nalezy pamietac, ze kradnie i koniecznie przed wyjsciem zrewidowac.

          zodiak_byk

          Byk - Wenus (19.IV - 19.V)
          Wdziek powiatowego Casanovy i sklonnosci homoseksualne. Niczym nie zmacone
          przekonanie, ze jest pepkiem swiata. Lubi mizdrzyc sie zar˘wno przed
          lusterm jak i w pracy. Najblizsza rodzine terroryzuje od urodzenia do
          p˘znej starosci. Nigdy niczego nie czyta, choc o wszystkim ma z g˘ry
          wyrobione zdanie. Poci sie.

          zodiak_koziorozec

          Koziorozec - Saturn (21.XII - 19.I)
          Kazde zdrowe i dbajace o sw˘j rozw˘j spoleczenstwo powinno natychmiast
          izolowac osoby spod znaku Koziorozca. Koziorozec, sam alkoholik i
          analfabeta, chetnie deprawuje mlodziez, gwalci staruszki, p˘ki nie
          popadnie w nieuchronna impotencje. Nadaje sie wylacznie do kopania row˘w,
          a i to pod nadzorem. W zyciu rodzinnym przewaznie bije.

          zodiak_lew

          Lew - Slonce (22.VII - 21.VIII)
          Urodzeni pod znakiem Lwa od najmlodszych lat maja sklonnosci do
          narkomanii, pijanstwa i najbardziej brutalnej rozpusty. Nie lubia sie
          uczyc, z trudem koncza szkoly, nawet specjalne. Uwielbiaja
          krzywoprzysiestwo i bardzo chetnie zeznaja przed sadem. Zdemaskowani
          wywoluja awantury i dantejskie sceny. W zyciu rodzinnym Lwy na szczescie
          nie uczestnicza.

          zodiak_panna

          Panna - (22.VIII - 21.IX)
          Bardziej osobiste wiazanie sie z ludzmi urodzonymi pod tym znakiem to
          rzecz beznadziejna, bo Panna - zar˘wno rodzaju meskiego, jak i zenskiego -
          jako partner erotyczny wykazuje wdziek slonia i pomyslowosc kr˘lika.
          Dzieci ze zwiazku Panny z jakimkolwiek innym znakiem koncza na og˘l w
          klinikach dla nerwicowc˘w. Umyslowo Panna pozostaje zawsze stuprocentowa
          dziewica.

          zodiak_rak

          Rak - Ksiezyc (21.VI - 21.VII)
          Szkoda sl˘w. Nie pomoze nawet oddzial zamkniety. Urodzeni pod zmakiem Raka
          oszukuja na kazdym kroku, zdradzaja, uwielbiaja podlozyc swinie. Rakom nie
          mozna wierzyc nigdy i w niczym. Jesli np. Rak m˘wi, ze ceni sobie twoja
          przyjazn, to mozna byc pewnym, ze przed godzina napisal do szefa donos.
          Raki stale komus czegos zazdroszcza, a po dwudziestym piatym roku zycia
          lysieja, garbia sie i traca zeby. Slusznie zreszta.

          zodiak_ryby

          Ryby - Jowisz, Neptun (19.II - 19.III)
          Bez przerwy powoduje ciagle nieporozumienia w pracy i w domu. Prochu na
          pewno nie wymysli. Sprawdza sie jako kontroler bilet˘w autobusowych. Lubi
          pornografie. Bron Boze nie dopuszczac go do urzadzen bardziej
          skomplikowanych, niz tluczek do kartofli, bo popsuje. Znak sprzyjajacy -
          zaden.

          zodiak_skorpion

          Skorpion - Mars (23.X - 21.XI)
          Ma manie przesladowcza. Nic nie jest w stanie zmienic jego przekonania, ze
          licznym, stalym niepowodzeniom Skorpiona winien jest zawsze ktos inny, a
          nie on sam. Ze strachu atakuje pierwszy i od tylu. Z przyjemnoscia dreczy
          zwierzeta i marzy o posadzie dozorcy w ZOO.

          zodiak_strzelec

          Strzelec - Jowisz (22.XI - 20.XII)
          Osobnik spod tego znaku wykazuje duzo energii i pomyslowosci - urodzony
          dzialacz spoleczny. Oczywiscie do czego sie nie wezmie, to spieprzy. W
          dziecinstwie zabiera mlodszym dzieciom cukierki. Ma sklonnosci do
          samogwaltu i podglada w toalecie. Na starosc pisuje wspomnienia od
          poczatku do konca zmyslone.

          zodiak_waga

          Waga - Wenus (22.IX - 22.X)
          Trzeba miec prawdziwego pecha, zeby urodzic sie pod znakiem Wagi. To
          przesadza wlasciwie o wszystkim. Wagi maja kr˘tka pamiec i wzrok, dwie
          lewe rece, tepy sluch i dowcip, ambicje zawodowe i poczucie humoru w
          zaniku. Nie maja natomiast szczescia do pieniedzy, powodzenia w milosci,
          rozumu i zdrowia. Ze wzgledu na to, ze maja to, czego nie maja, Wagi sa
          idealnymi wsp˘lmalzonkami.

          zodiak_wodnik

          Wodnik - Uran, Saturn (20.I - 18.II)
          Ma szalony pociag do gastronomii czwartej kategorii i nigdy nie oddaje
          pozyczonych pieniedzy. Mezczyzni spod tego znaku, wczesniej czy p˘zniej,
          okazuja sie ekshibicjonistami, a kobiety nimfomankami. W zakladzie
          penitencjarnym czuja sie niezle.
          • tuli_pan Re: horoskop 03.07.02, 11:52
            Bylo sobie dwoch jakalow. Zalozyli sie, ktory szybciej kupi
            papierosy. Pierwszy
            podchodzi do kiosku:
            - Ppppooopprrooosze ppaaaczke Mmmaaaalbboooro.
            Kupil, patrza na zegarek: 15sek. Niezle, ale do pobicia. Podchodzi
            drugi:
            - Ppppooopprrooosze ppaaaczke Pppoopppullarrnych.
            - Z filtrem czy bez? - sprzedawczyni.
            - Ttttty kkkuurwo!

            • tuli_pan :) 03.07.02, 11:53
              Lekcja religii.

              Katechetka zadaje dziecia pytanie:" dzieci co to jest, male, rude, skacze po
              drzewach i je orzeszki?"

              Wstaje Jasiu i mowi: "No wiec tak. Na 99% jest to wiewiorka ale znajac pania
              to
              moze byc Jezus".
      • kwik dla nie milosnikow pizzy 03.07.02, 11:53
        Dzień Dobry,

        Nie ukrywam, że list ten piszę aby dać upust złości, w jaką wprawił
        mnie jeden z produktów Waszej firmy. Chodzi o pizze mrożoną "... - jak zgaduję w
        edycji
        specjalnej. Znalazło swoje potwierdzenie. Kupiłem taką pizzę w dniu dzisiejszym
        (niedziela wieczór), w Warszawie, w sklepie ... na ul. .... Miała
        mi posłużyć za objado-kolację - co dużo znaczy, bo nie jadam ostatnio
        regularnie. Data przydatności do spożycia: 090702. Zgodnie z
        instrukcją wyjąłem ją z folii i piekłem pizzę na środkowym poziome ok. 15 min.
        Wszystko zapowiadało się dobrze, ładny zapach i tak dalej. Jednak po
        wyjęciu gotowej do spożycia pizzy okazało się, że jest ona ZAMIESZKAŁA!!!
        Mniej więcej pośrodku, między ziarenkiem kukurydzy a kawałkiem
        zielonej papryki leżała sobie częściowo zatopina w ser gąsienica (czyt. robal)
        długości ok 1 cm, barwy brązowej. Jestem z wykształcenia ekonomistą,
        więc> trudno mi tu zidentyfikować gatunek. Nie przypuszczam aby ów zwierz
        zamieszkiwał mój pieranik już wcześniej, podejrzewam więc, że
        znalazł się tam wraz z pizzą. Lista składników na opakowaniu nie
        zawiera niczego podobnego. Jest tam jednak hasło "Poczuj atmosferę i
        niepowtarzalny smak Italii - świeże, wykwintne obłożenie ze specjalnie dobranymi
        składnikami i charakterystycznymi włoskimi przyprawami". Nie wiem czy
        dobrze rozumuję, ale faktycznie robal w mojej pizzy był charakterystyczny i być
        może wykwintny. Czy miał niepowtażalny smak, tego nie wiem, ale jeżeli ktoś z
        państwa pragnie się przekonać osobiście, z dziką rozkoszą dostarczę mu/jej tego
        przypieczonego biedaka do degustacji. W takim wypadku proszę o kontakt w
        poniedziałek przed godziną 12. Później bowiem udaję się z nim na spacer do sklepu
        w celu złożenia reklamacji (mam nadzieję, że nerwy mi nie puszczą). Być może
        firma ... powinna dodać znalezionego robala do składu, aby uniknąć nieporozumień.
        Analogicznie należałoby zweryfikować masę netto, i wartości odżywcze produktu.
        Słowa "wykwintne obłożenie" proponuję zastąpić właściwszym według mnie
        sformułowaniem "wykwintna obsada". A przy okazji wykreślić zdanie o tym, że
        pizze "przygotowywane są ze starannie wyselekcjonowanych składników i podlegaja
        stałej kontroli jakościowej", chyba że kontrola jakościowa polega na testowaniu
        długości gąsienic pod kątem "wymiaru ochronnego". Ewentualnie warto by się
        zastanowić nad zmianą sposobu przyrządzania (zmiejszenie temperatury i wydłużenie
        czasu ), tak aby dać mieszkańcom pizzy czas na ucieczkę!!
        Jeżeli ktoś z państwa uważa, że przesadzam z reakcją, to pragnę zaznaczyć, że
        jest niedziela w nocy, a ja wciąż nie jadłem kolacji. Nie muszę dodawać, z czyjej
        winy!! Macie szczęscie, że to była pizza z salami, a nie wegetarianska.
        Wychowanie nakazuje pozdrowić, więc pozdrawiam,

        PS. O co właściwie chodzi z tą kropką w ...? Taki doktor z
        kropką?
        I dlaczego Wasza firmowa strona www nie działa (złaszcza kontakty!!)

        Ponieważ na stronie www.....pl nie działała podstrona kontakty,
        list ten wysłałem na ślepo na adresy typu biuro@, marketing@, ...@ itd.
        Ten ostatni zadziałał, a ten przeostatni został przesłany do niemiec do
        całej grupy osób. Jedna z nich odpowiedziała...

        Ich werde ab 18.03.2002 nicht im Büro sein. Ich kehre zurück am
        15.04.2002.Bei dringenden Fällen wenden Sie sich bitte an Herrn ... oder Frau
        ...
        inna odpowiedziała tak:
        Bitte senden Sie keine E-Mail mehr an meine Anschrift!

        zdenerwowałem się, bo wcale do niej nie pisałem, wiec udałem głupiego
        choć podobno nie musze):
        Dear Mr/Mz ...
        I am really sorry, but I don't know German, would you be so kind and
        translate your message for me? By the way, where did you get my
        address?
        Best Regards

        pozostało to bez odpowiedzi.
        Za to odezwał się ...:

        Szanowny Panie
        Dziękujemy bardzo za konatakt z naszą firmą. Jest nam niezmiernie przykro,że
        produkt Pizza ... nie spełnił Pana oczekiwań.
        W celu dokonania procedury reklamacyjnej uprzejmie prosimy o
        przesłanie pizzy wraz z opakowaniem za pośrednictwem kuriera TNT lub Stolicy na
        nasz koszt.
        Prosimy również o podanie Pańskiego numeru telefonu i adresu.

        Nasz adres: ...
        z dopiskiem "Serwis Konsumenta"

        Z wyrazami szacunku


        pizze wyslalem wraz z robalem, o czym zawiadomiłem:
        Dzień dobry,
        reklamowaną pizze wraz z jej mieszkańcem wysłałem w poniedziałek
        Stolicą. Do tej pory powinna do Pana dojść.

        Potwierdzenie dostałem po tygodniu:
        Szanowny Panie
        Dziękuję bardzo za przysłanie pizzy. Produkt został przekazany do
        Działu Kontroli Jakości, celem dokonania procedury reklamacyjnej oraz
        wyjaśnienia wszelkich okoliczności tego przykrego dla Pana incydentu.
        Stosowne wyjaśnienia zaistniałej sytuacji otrzyma Pan natychmiast po
        zakończeniu badania.

        Z poważaniem

        Ponieważ ... pozostał "nieruchawy" posałem mu ponaglenie:

        Szanowny Pan ...

        Wciąż niezmiernie ciekawi mnie wynik postępowania reklamacyjnego,
        które rozpocząłem przesyłając Państwu pizzę z gąsieniczką (e-mail z dnia 18
        marca).
        Rozgoryczenie jakością oferowanych produktów właściwie już mi minęło.
        Z wolna jednak zastępuje je uczucie zniecierpliwienia w związku z
        tempem rozpatrywania mojej reklamacji. Tym bardziej, że cała sprawa wydawała
        mi się dość oczywista. Jak rozumiem, obecnie trwa procedura badania
        zasadności mojej reklamacji. Jak mniemam sam corpus delicti (tj. robal) nie
        przekonał Państwa. Śmiem zatem zasugerować, żeby skupić się na ustaleniu
        tożsamości (i gatunku) ofiary, a następnie testem DNA znaleźć jego/jej bliskich i
        wypytać ich o okoliczności zaginięcia. Jeżeli to nie rzuci światła na
        zaistniałą sytuację, watro pewnie byłoby, drogą sekcji, ustalić dokładną
        przyczynę zgonu. Domyślność moja pozwala w tym miejscu zaproponować cztery
        domniemame przyczyny: uraz mechaniczny na linii produkcyjnej, uduszenie w folii,
        nadmierne wyziębienie organizmu w chłodni, lub ostatatecznie mogły to
        być rozległe poparzenia 3. stopnia.
        Jeżeli okazałoby się, że chodzi właśnie o poparzenia, czyniłoby to
        mnie współwinnym śmierci zwierzęcia. Wobec czego jestem gotów
        współpracować, aby liczyć na okoliczności łagodzące. W tym celu skłonny jestem
        przesłać do ekspertyzy kratkę, na której piekłem pizzę, oraz próbki gazu. W
        ostateczności mogę nawet przesłać "Stolicą" całą kuchenkę gazową marki
        "...", jeśli jest Pan zdania, że to znacząco przyspieszy procedurę
        reklamacyjną.

        Liczę na zrozumienie i szybkie załatwienie sprawy,

        Pozdrawiam,

        Nie otrzymałem już więcej listów, ale po jakims czasie dostalem paczkę
        z gadżetami i produktami firmy z listem w którym piszą, że wciąż
        uważają, że nie jest możliwe aby robak dostał się na pizze w czasie produkcji, i
        winny jest transport lub hurtownicy.

        Podziękowałem im za paczkę i na tym się skończyło.

        • tuli_pan Re: dla nie milosnikow pizzy 03.07.02, 12:06
          Kierownik Sex Shopu musiał wyjść coś załatwić. zostawił pomocnika
          zeby pilnował
          interesu
          Wchodzi brunetka ogląda ogląda i pyta się
          -Czy są sztuczne penisy
          -Są a jaki panią interesuje
          -o może ten czarny takiego jeszcze nie miałam
          -proszę bardzo należy się 100$
          zapłaciła i wyszła
          Przychodzi Murzynka ogląda i pyta się
          -Czy są sztuczne penisy
          -Są a jaki panią interesuje
          -o może ten różowy takiego jeszcze nie miałam
          -proszę bardzo należy się 100$
          zapłaciła i wyszła
          Przychodzi blondynka ogląda i pyta się
          -Czy są sztuczne penisy
          -Są a jaki panią interesuje
          -o może ten w kratkę takiego jeszcze nie miałam
          -o proszę pani to jest hit sezonu ale kosztuje 1000$
          -taak? hit sezonu? biore
          Zapłaciła i wyszła
          Wraca kierownik i pyta się pomocnika
          -Jak interes? Sprzedałes cos?
          -No jasne. Jednego czarnego penisa jednego różowego i pański termos
          za 1000$
    • tuli_pan Re: ja was obrzucal bede dowcipami dzisiaj 03.07.02, 12:14
      Przychodzi pewnego dnia Icek do ojca i mówi:
      - Tate, znalazłem żonę!
      - Pięknie, synu, pięknie... A jak się nazywa?
      - Kowalska.
      - Ooj, nieee, synu, to gojka! Twoja żona nie może być gojka! Ty
      znajdź sobie
      inną żonę!
      Icek zrezygnowany odchodzi. Po dwóch tygodniach przychodzi ponownie.
      - Tate, znalazłem żonę! Kocham ją!
      - No dobrze, synu, dobrze, że ją kochasz, ale jak ona się nazywa?
      - Nooo... Nowak...
      - Oooj, nieee, synu, to gojka! A ja mówiłem ci przecież już, że
      twoja żona nie
      może być gojka! Ty znajdź sobie inną żonę!
      Icek zrozpaczony odchodzi. Ale po dwóch tygodniach wraca do ojca
      cały
      szczęśliwy i triumfujący.
      - Tate, tate, znalazłem żonę!!!
      - Znowu? A tym razem jak się nazywa?
      - Goldberg!!
      - Ooo, to pięknie synu, to pięknie, to nasza! A na imię jak ma?
      - Whoopi!
      • tuli_pan Re: ja was obrzucal bede dowcipami dzisiaj 03.07.02, 12:19
        Do kierownika supermarketu przychodzi kandydat na pracownika, maly,
        lysy i do tego sie jaka.
        Kierownik z poczatku absolutnie nie chcial go przyjac ale w koncu dal mu
        szanse, przyjal na okres probny.Na drugi dzien postanowil sprawdzic jak
        nowy pracownik sie spisuje.Poszedl w regaly i podsluchuje:Klient kupuje
        wedke i slyszy nastepujaca rozmowe:Sprzedawca: Wie pan, do wedki trzeba
        dokupic jakies zylki, splawiki, haczyki.Klient: Dobra, bioreS: Najlepiej
        ryby biora na srodku jeziore,ma pan lodke?K: Nie mam, kupujeS: Na srodek
        jeziora trzeba sie jakos dostac, nie bedzie sie przeciez pan meczyl na
        wioslach, mamy ladne silniczki do lodzi
        K: kupujeS: Ma pan przyczepke? na plecach przeciez pan jej nie
        zaniesieszK: Ma pan racje, musze kupicS: Jaki ma pan samochod?
        K: Tak, PorscheS: No nie, tym samochodem pan nie pociagnie tej
        przyczepki, czesto trzeba jechac przez bagna, szuwary, potrzebuje pan
        samochod terenowy. Mamy w stoisku obok Nissany Terrano, jak znalazl dla
        pana.
        K: No tak, Porsche sie do tego nie nadaje, ide kupic.
        Kierownik podchodzi do sprzedawcy i mowi:Gratuluje panu, przyjmuje mana
        na stale!! Klient przyszedl po wedke a pan mu sprzedal
        samochod!!!Sprzedawca: On tu nie przyszedl po wedkeA po co?
        Sprzedawca: Po podpaski dla zony ale powiedzialem mu Co sie pan bedzie
        tydzien nudzil, trzeba na rybki!
    • Gość: tomek Re: ja was obrzucal bede dowcipami dzisiaj IP: 62.233.169.* 03.07.02, 12:32
      Rzecz dzieje sie na wsi "zabitej deskami". Do dziewczyny przychodzi kawaler
      niezbyt obyty i nierozgarnięty. W milczeniu rozgląda sie długo po izbie, nie
      wie od czego zacząć rozmowę. Gdy wzrok jego spoczął na szafce kuchennej doznał
      jakby olśnienia i przemówił: - U nas tak samo muchi kredens posrali...
      • ponpon Re: ja was obrzucal bede dowcipami dzisiaj 03.07.02, 14:00
        jeszcze, jeszcze, tylko żeby były krótkie!!! poprawił mi się humorek
        • tuli_pan Re: ja was obrzucal bede dowcipami dzisiaj 03.07.02, 14:01
          ponpon napisał(a):

          > jeszcze, jeszcze, tylko żeby były krótkie!!! poprawił mi się humorek

          www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=384 prosze
    • Gość: Canon Re: ja was obrzucal bede dowcipami dzisiaj IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.07.02, 14:33
      E, ja bym tam wolala trafic na ziemie, a nie do nieba. I co pozniej? Tylko
      mycie skrzydelek i chory anielskie. Chyba juz lepiej dalej pracowac na te
      szczebelki.....
    • Gość: asd Re: ja was obrzucal bede dowcipami dzisiaj IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 02:20
      ad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka